uda sie??

18.10.10, 10:10
Rodzina maz ,zona ,niemowle 6 miesiecy.Do pazdziernika srednie dochody ok.5,5 tys, teraz sie "skurczyły" do 3tys.(urlop wychowawczy).I nie wiem zupelnie jak zyc...

750 kredyt hipoteczny
330 czynsz
ok.200 telefony+internet
300 paliwo
500 dziecko

zostaje niewiele i nie wiem jak to rozplanowac by bylo dobrze
Kwoty jaka przeznaczamy dla syna nie chcialabym uszczuplac,rachunki placic musimy smile.
Oszczednosci na koncie oczywiscie posiadamy ale z zalozeniem ze sa to pieniadze dziecka i w zadnym wypadku nie mozemy ich"ruszyc".Chcielibysmy nadal oszczedzac ale w tym wypadku nie jest to chyba mozliwe
Jka myslicie?Uda sie przezyc za takie pieniadze,ew.odłozyc 100,200pln??
    • korniz Re: uda sie?? 18.10.10, 10:44
      A jak sie nie uda to co oddasz dziecko do adobcji.Wasz problem to nie problem Są tu osoby które mają dużo mniej niż te 3 tys i mają dwoje dzieci i jeszcze odkładają bo muszą bo nie mają nic na czarną godzinę.Jeśli chcesz zaoszczedzić to przyciśnij pasa zrezygnuj z markowych luksusow a pieniadze na koncie szybko sie znajda.Ja bym z twoich 3 tys odkładała co miesiąc 1000 tylko że mnie nauczono żadnych kredytów.Masz 3 tys i nie wiesz jak żyć sorry ale nie rozumiem tego.To ja powinnam marudzić bo mam 2100 na 4 os a młodszy ma 1,5 roczku.
      • re_ni73 Re: uda sie?? 18.10.10, 11:05
        korniz napisała:

        > A jak sie nie uda to co oddasz dziecko do adobcji.

        Moim zdaniem troche drastycznie. Może znudzona jesteś ciągłym radzeniem.Ale takie osoby zaczynające swoją droge ,,przyciśniętego pasa" potrzebują wsparcia,tym bardziej jeżeli nie mogą lub nie chcą liczyć na jakąkolwiek pomoc od strony rodziców.
        • martialis Re: uda sie?? 18.10.10, 11:15
          > Moim zdaniem troche drastycznie. Może znudzona jesteś ciągłym radzeniem.Ale tak
          > ie osoby zaczynające swoją droge ,,przyciśniętego pasa" potrzebują wsparcia,tym
          > bardziej jeżeli nie mogą lub nie chcą liczyć na jakąkolwiek pomoc od strony ro
          > dziców.
          >

          Abstarhując do sytuacji autorki wątku - oczywiście NIKOMU, kto ma więcej niż korniz NIE WOLNO pytać, czy/jak mu się uda poradzić... WSZYSCY, którzy mają więcej niż korniz wydają kasę na zbędne MARKOWE duperele... A tak generelnie NIKT, kto ma więcej niż korniz, nie powinien tu prosić o pomoc - z taką WIELKĄ KASĄ nie ma prawa sobie nie radzić, bo ONA z mniejszą doskonale sobie daje radę i NIGDY przecież nie zakłada wątków z pytaniami...
          Czy Ty korniz zastanawiałaś się, co tu wypisujesz???
        • nvv Re: uda sie?? 18.10.10, 12:12
          > Moim zdaniem troche drastycznie. [...]
          > Ale takie osoby zaczynające swoją droge ,,przyciśniętego pasa" potrzebują wsparcia, [...]

          Czasem tak, ale wg mnie wiele takich osób potrzebuje kopa w dupę na otrząśnięcie się: potrzebują zdać sobie sprawę, że mnóstwo ludzi na tej planecie żyje (i ma się całkiem dobrze) przy dużo mniejszych dostępnych środkach.

          Ktoś to przychodzi na to forum i biadoli z pytaniem "Uda się przeżyć???" podając kwoty kilkukrotnie większe niż kwoty którymi dysponuje wiele osób na tym forum jest, wg mnie, burakiem i leniem, który nie zadał sobie trudu wpierw podczytania forum
          • asfo Re: uda sie?? 18.10.10, 13:28
            No wiesz, ja na przykład muszę teraz płacić 750 zł samego czynszu. Tak sobie spółdzielnia policzyła. Wiele zależy od tego _gdzie_ się mieszka. Gdyby ktoś zarabiający niewiele mieszkał na moim osiedlu już na wstępie miałby poważny problem, bo połowę pensji zjadłyby mu opłaty.

            A nie jest to żadna luksusowa lokalizacja - zwykły gierkowski blok na obrzeżach Warszawy. Nie wylewam potwornych ilości wody i nie odkręcam ogrzewania na max.

            3000 zł/mc to wcale nie jest dużo. Są owszem ludzie, którym powodzi się gorzej, ale nie przesadzajmy, że to są jakieś luksusy i że posiadacz takiej kwoty je kawior i ubiera się w złotogłów.
      • agattka_84 Re: uda sie?? 18.10.10, 11:51
        > Ja bym z twoich 3 tys odkładała co miesiąc 1000 tylko że mnie nauczono
        > żadnych kredytów.

        A skąd masz mieszkanie? Zakładam, że przy takich dochodach, to za gotówkę go raczej nie kupiłaś?
        • korniz Re: uda sie?? 18.10.10, 14:22
          mieszkanie skąd mam ?Po prostu oszczedzalismy z mezem, oboje pracowalismy zero wakacji prze 5 lat jeszcze rok temu maż pracował w lepszej firmie Tylko ze u nas mieszkania na sląsku byly jeszcze wtedy przed UE tanie zwłaszcza w małych miastach.Mieszkanie M5 kupilismy za gotowkę.Na raty wziełam tylko tv.Jak mnie nie stać nie pozyczam i nie kupuje taką mam zasadę wolę zacisnąć pasa i oszczedzac.
          • agattka_84 Re: uda sie?? 18.10.10, 15:12
            A w czasie tych 5 lat wegetacji gdzie mieszkaliście?
            • korniz Re: uda sie?? 18.10.10, 15:35
              wtedy wynajmowaliśmy pokoj w domku
          • jagoda_pl Re: uda sie?? 18.10.10, 15:13
            W takiej sytuacji większość Polaków miałaby Twoje "zasady"...

            Najpierw Cie Korniz autentycznie podziwiałam, że dajesz radę za 2.000 zł rodzinę czteroosobową wyżywić, ale powoli Twoja rola na tym forum zaczyna być denerwującą... Widzę jednak, że "sława" najoszczędniejszej na forum źle Ci robi - zastanów się czasem nad tym co piszesz...
      • alin9 Re: uda sie?? 19.10.10, 20:15
        Proszę nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.Ty masz 2100 na rodzinę.Ja więcej ale w tym prawie 2000 opłat stałych.Ktoś może mieć więcej dochodu ale to nie znaczy,że ma kokosy.Można rzec ,że mam mniej bo nas więcej niż Was.Taki wątek mnie uraził.Z tego co Pisałaś masz M5.Ja niestety nie a czynsz duży.Pozdrowieniasmile
    • paskud_agg Re: uda sie?? 18.10.10, 11:08
      Skąd się bierze kwota aż 500zł/mc na dziecko? Kupujecie jakieś słoiczki, mleko modyfikowane, nowe ubranka?
      • nela12 Re: uda sie?? 18.10.10, 11:17
        no własnie?smilete 500zł to b. dużo-moim zdaniem, połowa tej kwoty w zupełności wystarczywinka może dziecko ma jakieś specjalne wymogi żywieniowe itp. może więcej szczegułów?,ale z ,,przeżyciem z taką kwotą,raczej nie będzie problemu,my mieliśmy mniej do tej pory na 4 osoby-a dzieki temu forum zaczęłam odkładać nawet 300zlsmilewcale gorzej nie jedząc:0)to tylko na początku się straszne wydaje zwłaszcza gdy nagle tak drastycznie kwota spada-głowa do góry,,elagancko wydolisz''smile)))
      • graturka Re: uda sie?? 19.10.10, 09:44
        Kwota 500 zł na półroczne dzieciątko to strasznie dużo!!! Na tym można troszkę obciąć- ja karmiłam piersią, zupki gotowałam sama, pieluchy+chusteczki max 100 zł, ubranka używane, zabawek dużo nie potrzebuje.
    • re_ni73 Re: uda sie?? 18.10.10, 11:12
      Napewno pewno się uda. Nie ukrywam ,że jeden miesiąc będzie lepszy w innym porażka. Ale najważniejsze by się nie zalamywać. Z tego co obliczyłam masz na siebie i męża ok 900 zł więc jeżeli nie będziecie szaleć typu:resteuracje,zachcianki to będzie ok. A jak nie będziesz w stanie odłożyć 100 czy 200 to odłożysz mniej.Zawsze coś się uzbiera,może dłużej ale lepsze to niż nic. Teraz ja jestem pod wielką kreską ale staram się odlożyć choćby 20-30 zł,na konto oszczędnościowe, z tego co uda mi się dorobić.
    • vikatl Re: uda sie?? 18.10.10, 12:12
      A jak dlugo masz zamiar byc na wychowawczym?
      Kwestia miesiecy czy lat?
      Nie chcesz wrocic do pracy ,by pobyc z dzieckiem czy uwazasz,ze oplaty za nianke badz zlobek przerosna Twoje dochody?
      Pytam,bo sama mialam ten dylemat.
      Ja zdecydowalam sie na powrot do pracy.Tak to juz w zyciu jest,ze nie mozna miec wszystkiego.Znam matki,ktore sa na urlopach wychowawczych i placza,jak to im ciezko finansowo.
      Dlatego wolalam wrocic do pracy,miec bezpieczenstwo finansowe,bo co by dziecko mialo po takiej mamusi,co zamiast cieszyc sie nim i zyciem kombinuje co do garnka wlozyc?


      Korniz-Twoj wpis-no commentssad
      • naturella Re: uda sie?? 18.10.10, 12:29
        Ja bym trochę oszczędziła na dziecku jednaksmile Wiem, że dziecko kosztuje, i to sporo niestety - ale w trudnych czasach da się troszkę zejść z wydatków - np. zamiast pieluszek Pampers kupować Babydream z Rossmana czy pieluszki z Tesco, to samo z chusteczkami do pupy. Zamiast dawać słoiczki można gotować - sama miałam dziecko jedzące dłuższy czas wyłącznie słoiczki i wiem, jak to trzepie po kieszeni. Krok po kroku i się udało, przestawiłam Młodego na moje jedzenie i pamiętam, że wtedy byłam olśniona sumą oszczędności w kieszeni. Chyba, że te 500 zł to już po takich oszczędnościach, też tak może być.

        A Korniz mnie wkurzyła tekstem, że ja bym odłozyła 1000 zł, ale mnie nauczono - żadnych kredytów. Taaak, bo kredyt hipoteczny to fanaberia w rodzaju płaskiego giga telewizora na ścianę uncertain
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: uda sie?? 18.10.10, 12:29
        każde zmniejszenie dochodów to problem, inna sytuacja, do której trzeba się przyzwyczaić. Ograniczyć wydatki na pewne rzeczy (pytanie: na które?).
        A może udałoby Ci się znaleźć jaką dodatkową pracę, którą mogłabyś wykonywać popołudniami, gdy mąż wróci z pracy, albo w weekendy? a może obecny pracodawca dałby Ci jakieś zlecenia, które możesz robić w domu? jakieś dokumenty, korespondencja? (nie wiem, kim jesteś z zawodu i gdzie pracowałaś). A może zaopiekujesz się jeszcze jakimś dzieckiem? Korepetycje?
        Myślę, że możesz dużo zaoszczędzić na jedzeniu (nie tracąc na jakości). Pomimo opieki nad dzieckiem, sądzę, że mogłabyś znaleźć czas na gotowanie pracochłonniejszych ale smacznych potraw, nie korzystać z półproduktów itp. (jest dużo na ten temat na tym forum).
        Możesz też przejrzeć wszystkie rzeczy, ubrania, książki itp i spróbować sprzedać to wszystko czego nie potrzebujecie. zawsze to jakiś zastrzyk gotówki i więcej miejsca w domu.
        zmień produkty na niemarkowe, ale dobre, zapoznaj się z ofertą Biedronki czy Lidla. (też dużo jest tutaj na ten temat).
        Oprócz tego jeszcze jedna rada: wykorzystaj ten czas na dokształcanie, jakiś kurs, czy samodzielne poszerzenie, odświżenie wiedzy, języków. Przyda się po powrocie do pracy, albo do szukania nowej po wychowawczym.
        i tak jak poprzednicy pytają: ile czasu ten wychowawczy ma trwać i dlaczego na niego się zdecydowałaś. Może warto rozważyć wcześniejszy powrót do pracy i nianię czy żłobek?
        • kuraczki1 Re: uda sie?? 18.10.10, 13:06
          dzieki dziewczyny smile
          korniz-moje dziecko jest wyczekiwane i planowane(problemy z zajsciem w ciaze)wiec wypraszam sobie denne aluzje odnosnie adopcji itp.Decyzujac sie na ciaze mielismy juz odlozone pieniazki dla niego,one sa ale wololabym tego nie ruszac jak juz wczesniej pisalam

          Na wychowawczy zdecydowalam sie bo:
          -chce pobyc z dzieckiem dluzej
          -nie chcial sie zaaklimatyzowac w zlobku,probowalismy
          -nie mam "babc" do pomocy,nawet dorywczej(obie sa ale niechetne)
          -nianka w moim miescie to koszt rzedu 2 tys wiec prawie moja pensja
          Na chwile obecna jestem do k.stycznia 2011 na wychowawczym ,co dalej/ nie wiem-nie wyobrazam sobie powrotyu do pracy i rozstania z synem ale na 1/2 etatu badz 3/4 bede musiala na pewno wrocic.Nie mam mozlowosci zabierania zlecen do domu(zajmuje sie szkoleniami).
          Praca dorywcza,w domu -bardzo chetnie ale gdzie?W internecie roi sie od oszustow proponujacych prace chalupnicza ale z drobna przedplata ,na identyfikator sluzbowy np.Kilka razy sie "nacielam"


          Pytalyscie o kwote jaka przeznaczam na dziecko-nie sa to jakies konkretne wydatki,pampersy+sloiczki+kosmetyki tj.max 300 pln,reszta na zabawki,ubrania,platne szczepienie ew.do odlozenia.
          Zdaje sobie sprawe ze ludzie zyja za mniejsze kwoty ale nie umiem sobie wyobrazic jak to robia,smiejemy sie z mezem ze bidujemy na maksa teraz ale powoli to przestaje byc smieszne .Nie umiem sie odnalezc w tej sytuacji,choc dla niektorych moze to byc absurdalny problem

          Troszke sie rozpisalam,moze zbyt choatycznie
          Bardzo Wam dziekuje za odzew i dobre slowo smile
          • 0mama-rozy Re: uda sie?? 18.10.10, 13:20
            Ja pamiętam, że przy pierwszym dziecku szaleje się z wydatkami na kosmetyki, ubranka, zabawki smile Może w tych wydatkach da się trochę zaoszczędzić. Tak jak dziewczyny wspominały można poszukać tańszych zamienników pieluch i kosmetyków (Biedronka, Rossmann, Lidl). O ile mały nie jest alergikiem. W ubranka, zabawki czy tez wszelkie akcesoria zaopatruję się w hurtowni lub na allegro. W sklepach stacjonarnych kupuje tylko na wyprzedażach. Fajne ciuszki dla dzieci można kupić w lumpeksach, potem można sprzedać je w komisie lub w necie. I polecam zamienienie wszelkich dań ze słoików na domowe jedzenie- na pewno będzie taniej i zdrowiej.
    • reni_78 Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 18.10.10, 13:26

      mam kilka refleksji nad sytuacją
      raczej mają one wymiar społeczny
      kiedyś istniało coś takiego jak ‘dorobek całego życia’
      dziś ma być wszystko, dużo i od razu – zero jakiejkolwiek pokory

      jeśli 5,5tys szło na dwie osoby, w tym brak jakichkolwiek oszczędności
      to nie dziwię się, że 3tys/3os to wizja przymierania głodem

      skończyły się kino, kawiarnia i spacer, zaczęło się życie
      skończyło się tu i teraz, zaczęło myślenie co jutro
      skończyło się ja, ja, ja, zaczęło się on, ty, my, rodzina

      tu trudno się przestawić nagle i natychmiast
      tym bardziej, że coraz modniejsze jest nazywanie innych nieudacznikami
      człowiek, który jest nauczony robić i robi przy własnej d... nigdy nikogo tak nie nazwie
      no, chyba że ostatecznie, i to w nerwach, takiego co się 5lat 'włóczył', ma mgr na średnią 3,2
      i woli żyć z maminej renciny jak iść do pracy za mniej niż...

      a wystarczyło chwilę pomyśleć, nie dłużej, tylko chwilę
      aby przewidzieć ciąg dalszy wypadków
      szczególnie połączenie ograniczonych dochodów ze zwiększeniem się osób w rodzinie



      refleksja nad sytuacją autorki wątkuctrl+c, ctrl+v mojej wypowiedzi z wątku
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,117344242,,1300_zl_na_3_os_rodzine.html?v=2
      „nie wiem co Ci doradzić, bo nie pytasz konkretnie, a przekrój ogólny jest dostępny na forum
      - to szereg czynności zbierania ziarnka do ziarnka, zmiana nawyków, przeorganizowanie wielu drobnych spraw, zmiana sposobu myślenia dot. zarządzania budżetem domowym, samodyscyplina trzymania się własnych nowych wytycznych, i nie zapominanie o regule małych kroczków, bo nie od razu rzym zbudowano, a rzucając się na głęboką wodę niekoniecznie człowiek nauczy się pływać, niektórzy się poprostu utopią

      i oszczędzanie najlepiej rozpocząć wtedy, gdy się tego chce, a nie wtedy, gdy się już musi”


      czy uda się?
      1/ to zależy od Ciebie
      2/ jak nie będzie innego wyjścia, to będzie musiało się udać
      • kuraczki1 Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 13:48
        jeśli 5,5tys szło na dwie osoby, w tym brak jakichkolwiek oszczędności
        to nie dziwię się, że 3tys/3os to wizja przymierania głodem reni_78

        jak juz pisalam oszczednosci mam,nie wygralam tego w "totka",wlasnie z tych dochodow 5,5tys sie uzbieralo ale nie chcialabym z nich korzystac
        • reni_78 Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 14:06

          między naszymi postami jest kilka minut różnicy, ale pisałyśmy je razem
          ino, ja na raty i bardzo długo zeszło... i kilka postów doszło...

          znam Pana, który pisał o bezzwrotną zapomogę, bo po pensji 12tys poszedł na emeryturę 7tys
          /czy jakoś tak/ i argumentował, że go na podstwowe rzeczy nie stać - dlatego napisałam, że to taka refleksja o wymiarze społecznym, bo uwierz, bardzo wielu takich ludzi nie ma kompletnie żadnych oszczędności, albo 'szczycą' się 5tys, a na pytanie na ile miesięcy życia im to starczy, patrzą ukosem jak na marsjanina



          > sie uzbieralo ale nie chcialabym z nich korzystac

          tzn. że Ci się uda!
          nie masz noża na gardle, nie musisz się miotać, możesz na spokojnie, metodą eliminacji wydatków dojść do zadowalającej się sytuacji : )

          pozdrawiam
          • kuraczki1 Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 14:21
            wiem ze nie ma tragedii bo zawsze mozna oszczednosci "ruszyc" ale bardzo bym chciala zeby to nie bylo konieczne dlatego oszczedzanie czas zaczac smile .
            Boje sie cholernie bo kalkulujemy z mezem i nie wyglada to za dobrze,nie da sie chyba ograniczyc kasy na jedzenie ,maly ma swoja "pule" to niech tak zostanie,pozostale kwoty to rachunki.Oj bedzie ciezko
            • anjazzielonego Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 14:30
              Gotuj w domu, i Wam, i dziecku.
              Rób zakupy raz w tygodniu, z listą w ręku, niekoniecznie w Almie, a w tańszym sklepie.
              Przerzuć się na tańsze pieluszki.
              Podstawowe, niezbędne kosmetyki: mydełko, szampon, a do natłuszczania po kąpieli - oliwa z oliwek - kosztują grosze, max 10 zł miesięcznie.
              Jeśli do tej pory wzywałaś lekarza do domu w czasie choroby dziecka, przerzuć się na wizyty w poradni.
              Kupuj to, co potrzebne i niezbędne, a nie "przyda się", "jest promocja".

              itd, itp.

              Dzieci żyją normalnie, zdrowo, szczęśliwie, bez żadnego uszczerbku dla zdrowia czy samopoczucia, nie mając wyłącznie najdroższych zabawek, ciuszków, pieluszek, czy słoiczków ze sklepu.

              NAPRAWDĘ możesz oszczędzać, wymaga to zmiany myślenia i podejścia.
            • paskud_agg Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 14:33
              kuraczki1 napisała:
              > Boje sie cholernie bo kalkulujemy z mezem i nie wyglada to za dobrze,nie da sie
              > chyba ograniczyc kasy na jedzenie ,maly ma swoja "pule" to niech tak zostanie,
              > pozostale kwoty to rachunki.Oj bedzie ciezko

              Czekaj, kasy na jedzenie nie chcesz ograniczać, kasy na dziecko też nie, a rachunki płacić musisz. Tak się nie da.
              Na forum jest sporo wątków jak oszczędzać na dzieciach i na jedzeniu, a wszystko sprowadza się do bardzo prostych zasad takich jak wyszukiwanie produktów o dobrej jakości po niższej cenie (np. zakupy spożywcze w Biedronce, ciuszki dla dziecka z lumpka lub w używanych pakietach z Allegro, żele pod prysznic z Ziai zamiast Palmolive).
              • gwiazdeczka-z-nieba Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 14:53
                niestety, ale skoro masz mniej o jakieś 2000 niż miałaś do tej pory, to gdzieś trzeba przyciąć.
                Na rachunkach można co nieco: nie palić światła w pustych pomieszczeniach, nie lać wody bez potrzeby, prać pełną pralkę, zmywać pełną zmywarkę. Może racjonalniej korzystać z telefonów, może zmniejszyć pakiet kablówki? nie zostawiać RTV w pozycji czuwania.
                Jedzenie - nie wiem jak do tej pory wyglądał Wasz jadłospis, ale na pewno dużo zaoszczędzisz nie wyrzucając jedzenia, nie kupując zbyt dużo. Robiąc pewne rzeczy sama: piekąc mięsko do kanapek, robiąc jogurt, domowa pizza zamiast zamawianej, woda z cytryną czy sokiem, zamiast napojów, słone pieczone własnoręcznie przekąski, zamiast czipsów, pieczone ciasta zamiast słodyczy i ciast z cukierni. Poza tym naprawdę w Biedronce czy Lidlu są całkiem dobre produkty (nie mówię, że wszystkie, ale są). Poza tym: np ser żółty do zapiekanki można kupić tańszy (nie mówię, o tych seropodobnych, ale o normalnym tańszym serze), dzięki temu do kanapek kupisz już taki na jaki masz smak. czy np olej do smażenia frytek może być tańszy, zwykły, ale już do sałatki oliwa z oliwek czy inny "dobry" olej. Nie musicie głodować, ani żywić się byle jak. Spokojnie można za mniejszą kwotę niż do tej pory dysponowaliście odżywiać się smacznie i zdrowo.
                A może podasz jakieś Wasz przykładowe menu, to dziewczyny pomogą znaleźć jakieś tańsze zamienniki. Lubisz w ogóle gotować, czy jako zło konieczne to traktujesz?

                dorywcza praca: a może jakieś szkolenia weekendowe? a może opracowywanie materiałów do tych szkoleń, a może pisanie artykułów do gazet czy do netu o tematyce tych Twoich szkoleń?
                A co myślisz o opiece, chociażby tak na godziny, nad jakiś innym dzieckiem?
                A może mąż mógłby jakąś dodatkową pracę znaleźć, a Ty dzięki temu, że będziesz w domu, odciążyłabyś go z domowych obowiązków? (wiem, że będą zarzuty, że w ogóle nie będziecie się przez to widzieć, ale może na jakiś czas takie wyrzeczenie będzie mimo wszystko dobre?). A może umiesz coś poza zawodowo, co mogłoby przynieść jakieś dochody?


                • anetapzn Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 15:56
                  gwiazdeczka-z-nieba napisała:


                  > A może podasz jakieś Wasz przykładowe menu, to dziewczyny pomogą znaleźć jakieś
                  > tańsze zamienniki. Lubisz w ogóle gotować, czy jako zło konieczne to traktujes
                  > z?
                  Własnie, podaj jadłospis i przy okazji podaj jakich firm kupowałas dane produkty, spróbujemy poszukać nie gorsze (a moze i lepszesmile ) smakowo, a tańsze.
              • zonaniezona1 Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 20:50
                smile. Zawsze uważałam , że najlepszy biznes koncerny zrobiły na rozreklamowaniu żelów pod prysznic. Od zawsze myję się mydłem smile... i naprawdę jest ok. Od zapachu są perfumy i wody toaletowesmile.
                • przeciwcialo Re: uda sie?? -reni_78 24.10.10, 11:52
                  Moja dermatolog mówi to samo.
          • ofelia1982 Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 14:55
            Denerwuje mnie piętnowanie na tym forum ludzi, którzy chcą być oszczędni, ale mają taką sytuację, że nie muszą od 1go do 1go liczyc każdej złotówki. Wkurza mnie korniz ze swoim wiecznym narzekaniem jak to jej ciężko i za jakie pieniądze ona musi przezyc. A Korniz, napisz gdzie pracujesz, co robisz, jakie masz kwalifikacje, co zrobiłaś żeby nie musieć przeżyć za kilka zł.
            A tekst o tym, że "nie bawisz się w kredyty" -żenujący. Może Ty mieszkasz w mieszkaniu z teściami/rodzicami, ale niektorzy nie mają takiej możliwości lub nie chcą..
            • kuraczki1 Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 15:30
              My naprawde nie zyjemy wystawnie-nie jadamy w restauracjach,urlop spedzamy nad polskim morzem,nie mamy "parcia" na markowe ubrania.Obiadow nie jadamy czesto(dieta),jezeli juz to jakies pieczone mieso,surowki ,standardowo bez zadnych rewelacji,czasami pozwolimy sobie z mezem na dobre wino w weekend,jakas slodkosc,ale to max raz w miesiacu.Dlatego nie wiem dlaczego nie moge sie doliczyc gdzie ucieka te 900 pln przeznaczone na jedzenie.
              Mieszkanie musialam kupiec,nie chcialam wedrowac z malym dzieckiem po wynajmowanych,niestety korniz na kredyt bo na mieszkanie w warszawie zbieralabym do emerytury
              • agpagp Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 17:48
                propozycja numer jeden - od jutra zapisujesz swoje wydatki. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że zauważysz gdzie ta kasa ucieka i zaczniesz szukać dobrych tańszych zamienników. Albo zmienisz sklep. Bo małe dziecko i nie chce się z nim pakować na wielką wyprawę do sklepu tylko wygodniej zbiec na dół do sklepu i przepłacić ( tak dla przykładu)
            • anetapzn Re: uda sie?? -reni_78 18.10.10, 15:58
              ofelia1982 napisała:

              > Denerwuje mnie piętnowanie na tym forum ludzi, którzy chcą być oszczędni, ale m
              > ają taką sytuację, że nie muszą od 1go do 1go liczyc każdej złotówki.

              Dokładnie tak. To ejst forum o oszczędzaniu a nie tylko dla biednych lub niezamoznych.

              > A tekst o tym, że "nie bawisz się w kredyty" -żenujący. Może Ty mieszkasz w mie
              > szkaniu z teściami/rodzicami, ale niektorzy nie mają takiej możliwości lub nie
              > chcą..
              To tak wygląda jakbyśmy przez rok oszczędzali na tv, zeby nie brac kredytu, nastepny rok na lodówkę itd. Kredyty sa dla ludzi, ale trzeba je brac z głową.
      • jop Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 18.10.10, 21:37
        > skończyły się kino, kawiarnia i spacer, zaczęło się życie

        Życie bez kina, kawiarni i spaceru to ch*&^nia, nie życie, pardon my Klatchian.
        • reni_78 Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 19.10.10, 09:00

          jop, nie to, żebym kina, kawiarni i spaceru nie zażywała, ale generalnie wolę ch*&^nię w Twoim rozumieniu niż beztroskie szlajanie się po mieście

          jednak przy założeniu rodziny, po pojawieniu się dzieci, priorytety się zmieniają
          z kina raz na tydzień, wychodzi kino raz na miesiąc
          a z teatru raz na miesiąc, wychodzi teatr raz na kwartał
          z piwa za 8zł w knajpie robi się piwo za 3zł w domu - kumple Ci sami, ino rzadziej
          wydatki trzeba poprzesuwać, coś ograniczyć, aby było na coś innego, do tej pory nieznanego

          jeśli założenie rodziny i pojawienie się dzieci priorytetów nie zmienia
          i zamiast np męża i ojca jest wieczny szlajający się po knajpach kawaler, to sorry winetou...

          założenie rodziny to już nie ja, ja, ja, ale wzięcie na siebie odpowiedzialności za innych
          i nawet prawo kanoniczne dopuszcza unieważnienie małżeństwa w przypadkach, gdy wykaże się ponad wszelką wątpliwość, że człek niezdolny do tworzenia rodziny

          pozdrawiam

          --
          oddzielajmy ludzi od problemów
          • agattka_84 Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 19.10.10, 09:52
            > jeśli założenie rodziny i pojawienie się dzieci priorytetów nie zmienia
            > i zamiast np męża i ojca jest wieczny szlajający się po knajpach kawaler, to so
            > rry winetou...
            >
            > założenie rodziny to już nie ja, ja, ja, ale wzięcie na siebie odpowiedzialnośc
            > i za innych

            Ja z kolei znam takie skrajne przypadki, w których matka jest tak skupiona na ponad rocznym (zdrowym!) dziecku, że "nie ma czasu" na ugotowanie obiadu, czy ogarnięcie mieszkania, chociaż nie pracuje zawodowo. Takie przestaiwienie priorytetów to już moim zdaniem mocne przegięcie.
          • jop Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 22.10.10, 12:23
            Ależ to, co Ty opisujesz, to jakieś życie bezrobotnych sierot po byłych PGR-ach, których stać nawyżej na walenie taniego wina przed telewizorem. Jakoś nieznane mi są przypadki ludzi, których po rozmnożeniu się przestalo być stać na kino, knajpę i kawę na wynos.

            • reni_78 Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 22.10.10, 13:31
              > Jakoś nieznane mi są przypadki ludzi, których ...

              to się ciesz !
              i staraj się żyć tak jak żyjesz : )


              w życiu są sprawy ważne i ważniejsze
              moja koleżanka straciła pracę tylko dlatego, że wyszła za mąż
              znam pracodawcę, który przed końcem większej partii umów na czas określony zarządził badania okresowe - jeśli w badaniu krwi wyszło, że dziewczyna jest w ciąży, umów nie przedłużał - nie, nie zwalniał, poprostu umowa wygasła i fajrant - ciężko znaleźć pracę kobiecie w ciąży - bez pracy nie ma żłobka, bez żłobka nie ma jak podjąć pracy, zero macierzyńskiego czy wychowawczego
              znajoma potknęła się na ulicy, w trybie natychmiastowym 'urodziła' bliźniaki-wcześniaki z 28tc na wieloletniej rehabilitacji wykluczającej pracę zarobkową jednego z rodziców
              znajomym spalił się dom, zostali tak jak stali, w piżamach, na boso, na śniegu - minęło już kilka lat, a nadal nie są w stanie o tym mówić - cieszą się, że żyją
              i nikt z nich NIE jest bezrobotną sierotą po byłych pgrach !!!
              a na koszt państwa to sobie zdechnąć można a nie żyć
              priorytety kinowo-knajpiane odchodzą w zapomnienie tak jakby nigdy nie istniały

              ponadto nie chce mi się wierzyć, że nie znasz nikogo zarabiającego najniższą krajową
              bo wg gusu tak zarabia ponad połowa pracujących ludzi
              - choćby lekarz na stażu, który zarabia na życie jako salowy


              więc Ci mówię: ciesz się !
              i staraj się żyć tak jak żyjesz : )
              i życzę, by Ci się nigdy karta nie odwróciła!!!
              i życzę Przyjaciół, życzliwych ludzi, którzy przy Tobie będą i Ci pomogą, gdyby jednak się odwróciła... takich co nie powiedzą Ci, że jesteś bezrobotną sierotą po byłym pgr, bo zamiast kina wybierasz siatkę tanich produktów za 20zł na obiad dla 4osób...


              przepraszam Cię jop, ale obraziłaś wielu porządnych i dobrych ludzi
              którzy honorowo biorą się z życiem za bary

              --
              oddzielajmy ludzi od problemów
      • przeciwcialo Re: uda sie?? - takie tam refleksje... 24.10.10, 11:49
        Dobrze napisane.
    • marzeka1 Re: uda sie?? 18.10.10, 18:23
      Skoro masz tyle mniejsze dochody, po prostu musisz co nieco przyciąć. Np. suma 500 zł. na dziecko wydaje mi się sporawa, tym bardziej, ze nigdy dla własnych dzieci nie byłam fanką słoiczkowego brejowatego jedzenia,
    • alin9 Re: uda sie?? 18.10.10, 18:23
      Tak uda się.Na początku to będzie dla Was nowe wyzwanie.Potem nawet odłożycie co miesiąc tę 100.Z czasem sami stwierdzicie na czym najlepiej oszczędzić.Ja nie wydawałabym tyle na dziecko.To dopiero 6miesięczniak.Nie musi mieć co chwila nowych zabawek ani ciuszków.Znalazłszy "sensownego"pediatrę możesz zaoszczędzić i w tej kwestii(bez szkody na zdrowiu).
    • zonaniezona1 Re: uda sie?? 18.10.10, 18:29
      5,5 tys na 3 osoby to nie jest dużo. 3 tys na 3 osoby to też niewiele. Ale nie dramatyczniesmile
      Szczególnie, że 500 zł na dzieco już jest.

      Ale ...to dla mam
      smile. Sama jestem matką smile. Wydaje się , że dzieci powinny mieć wszystko co najlepsze...w naszej opinii. Ale dziecko to nie mały konsument. Dziecku potrzebna jest mama i podstawowe rzeczy. Naprawdę nie będzie mniej szczęśliwe, jeśli zje zupę nie ze słoiczka, ale przetartą przez mamę zupę z buraczka ( hit mojego niemowlaka lat temu dużo - ale słoiczki już były).
      Zabawki..pewnie, że rodzicowi wydaje się, że jest lepszym rodzicem jak kupi dziecku nowe Duplo...Ale na szczęście tak nie jestsmile)....
      Zamiast do Galerii handlowej iść na spacer na sanki itd).
      Uważam , że 500 zł na dziecko to przegięciesmile, ale niech tam ... Zamiast tego faktycznie lepiej przyoszczędzić i pojechac na wakacje latem , żeby maluch zobaczył morze i pobawił sie w piasku naprzykład.
      JA , że by narzucić sobie pewien rygor wydatków pisałam o tym na forum, może i Ty to zrobiszsmile. Jak oszczędzanie potraktujesz jak zabawę - lepiej Ci będzie to szłosmile.

      Pozdrowienia i trzymam kciuki. Dasz radę smile. Ważna jest rodzina, miłość między Wami smile, a z resztą sobie poradzicie.
    • vikatl Re: uda sie?? 18.10.10, 18:58
      Wiesz,ja gdybym miala wybor,czy zmiejszyc kwote na dziecko z 500 zl i tym sposobem zaoszczedzic,a ruszyc jego oszczednosci ''na przyszlosc''z pewnoscia wybralabym to pierwsze rozwiazanie.
      Kiedys na pewno przyda sie pomoc finansowa od rodzicowwink
      Niemowlakowi wszystko jedno,jakie ma zabawki,ile ciuchow ,jakich kosmetykow uzywasmile
      • lenawawa Re: uda sie?? 18.10.10, 20:07
        Mniej na maluszka.
        Ja mam teraz 15 miesięczniaka i nie wydaje tych 500 zł.
        Jakie zabawki mu kupujesz? Jak takie za 99,99 zł to proponuję przejechać się do hurtowni np na Brzeską w Wawie i kupić fajne zabawki za rozsądną cenę. Ubranka też nie muszą być Cocodrillo czy inne takie - ja szukam fajnych ubranek,nowych w C&A - body za 12 zł na przykład.
        Pieluchy mieściłam się w niecałych 120 zł na miesiąc Lidlwink
        Telefony -zmniejszyć abonament.

    • belle_amie Re: uda sie?? 18.10.10, 21:17
      Dacie radęsmile
      tylko wg mnie na dzieciaczka 500zł to za dużo, ja na bliźniaki tyle nie wydaje a używam oryginalnych pampersów i od początku jadą na bebiko. jak kupowałam gerberki to było trochę więcej ale się na gotowanie przerzuciłam i tego wydatku w ogóle nie czujęsmile
      na pampersy i mleko dla dwójki mi idzie około 300zł miesięcznie
    • giaurka Re: uda sie?? 19.10.10, 10:09
      witaj kuraczki1 oraz wszyscy inni radzący!

      3tys zł na rodzinę 3osobową wystarcza na spokojne życie bez nadmiernego przyciskania pasa, ale odłożyć jakąś ogromną kwotę przy tych wydatkach nie będzie łatwo. tym niemniej, ja bym radziła po odebraniu wypłaty od razu odłożyć 100 lub 200zł na jakiś ror i nawet nie myśleć o tym żeby tę kwotę ruszyć w razie potrzeby. w taki sposób tylko mnie by się udało odłożyć w takiej sytuacji kapitał awaryjny.

      a co do osób które ostentacyjnie wyśmiewają i kpią z innych, dopiero zaczynających ścieżkę oszczędzania, chciałabym, żebyście wiedzieli że na tym forum są również osoby które na rodzinę dwuosobową mają dochodu ok. 20 000zł na miesiąc i udaje im się wydawać z tego nie więcej niż 2000zł, tak aby resztę móc odłożyć. mało tego nadal szukają możliwości oszczędzenia, czy dodatkowego zarobku, bo nikt w tych czasach nie może być pewnym że ten stan jaki jest w tej chwili będzie trwał wieczność.

      polecam troszkę więcej pokory i zwykłej ludzkiej życzliwości, jeśli denerwuje cię czyjś wpis po prostu nie odpowiadaj, zamiast kogoś zwyczajnie zgnębić. jak masz zły dzień idź pobiegaj, albo wytrzep porządnie dywan, a nie odgrywaj się na innych.

      pozdrawiam serdecznie!
    • jolunia01 Re: uda sie?? 19.10.10, 11:07
      kuraczki1 napisała:

      > ...nie wiem zupelnie jak zyc...
      > zostaje niewiele i nie wiem jak to rozplanowac by bylo dobrze...
      > Kwoty jaka przeznaczamy dla syna nie chcialabym uszczuplac,rachunki placic mus
      > imy smile.
      > Chcielibysmy nadal oszczedzac ale w tym wypadku nie jest to chyba mozliwe...
      > Jka myslicie?Uda sie przezyc za takie pieniadze,ew.odłozyc 100,200pln??

      O ile dobrze policzyłam zostaje ci ok. 900 zł po zapłaceniu kredytu i rachunków oraz odliczeniu wydatków na dziecko. To sporo i spokojnie wystarczy na DWIE osoby, dwie, bo przecież dziecko juz odliczone. Spokojnie spisz co MUSISZ kupić, zaplanuj posiłki i zakupy "domowe" (chemia itp.). z pewnością uda się odłozyć na rzadsze zakupy typu ubrania czy buty oraz wydatki typu ubezpieczenia. Zastanów się, czy na pewno musisz tyle wydawać na ubranka i zabawki dla pólrocznego dziecka - tu widzę szanse na duże oszczędności. Pomyśl o innych abonamentach, bo tu sporo wydajesz. Kolejna sprawa - paliwo, przemyślcie czy nie da się mniej jeździć.
    • gku25 Re: uda sie?? 22.10.10, 21:18
      Ja przepraszam że pytam, ale jak ty to robisz, że na takie małe dziecko wydajesz tak dużo kasy? Pytam z ciekawości, nie z chęci dogryzania czy złośliwości.
      • kuraczki1 Re: uda sie??do gku 23.10.10, 10:06
        to ze widnieje tam taka suma nie oznacza ze za wszelka cene musze ja wydac.chcialabym miec tyle w rezerwie dla dziecka poza jedzeniem,pieluszkami,kosmetykami na zabawke od czasu do czasu,jakies ubranko,platne szczepienie czy leki.Tydzien temu maly sie rozchorowal(gardlo,katar,kaszel)i na leki wydalam 200 pln wiec lepiej miec jakas "zwyzke".jak sie uda to oczywiscie do odlozenia smile
        • gku25 Re: uda sie??do gku 24.10.10, 09:30
          Ja to zrozumiałam właśnie w ten sposób, że za wszelką cenę musisz tą kasę wydaćsmile
        • przeciwcialo Re: uda sie??do gku 24.10.10, 10:19
          Wiele lekow też ma zamienniki tańsze. pytaj o to w aptece, lekarze czasami wypisuja najdroższe leki a przy kasie okazuje sie że można kupić odpowiednik za połowe tej kwoty.
    • przeciwcialo Re: uda sie?? 24.10.10, 10:00
      500 na płóroczne dziecko to chyba duzo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja