procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wydatki

26.10.10, 13:48
witam
bylo kilka watkow o procentowym podziale dochodu, ostatni to o wakacjach, ale ja chcialem zapytac o cos innego, mianowicie jakie podejscie maja osoby, ktore zarabiaja wiecej niz srednia, bo wiem ze tu tez takie sa, jesli komus przeszkadza obecnosc bardziej zamoznych a wciaz oszczedzajacych osob na forum to bardzo przepraszam...

ja zarabiam dosc sporo jak juz pisalem w innym watku, razem z zona mamy okolo 8500 euro netto na miesiac z czego kosztow (kredyt - rata 400 euro, hipoteka na jeszcze 30 lat w Polsce na 375 tys PLN), zycie, oplaty, nasze kieszonkowe, polisy i fundusze) to okolo 4000 euro,
oszczedzamy, nie np na jedzeniu ale staramy sie robic madrzejsze wydatki, nie szalejemy, mieszkanie wynajmujemy w dobrej okolicy ale dosc tanie, ale moglibysmy rownie dobrze wynajac lepsze/drozsze itp

konkretnie chodzi mi o podejscie do wiekszych wydatkow jak wlasnie wakacje czy samochod,
ostatnio sie wlasnie zastanawialem nad kupnem auta za okolo 120 tys PLN i tu doczodzimy do sedna sprawy, bo patrzac procentowo, to sa raptem 4 moje miesieczne pensje brutto, ale kwotowo, to juz co innego, dla mnie to jest duza kwota i nie umiem obojetnie pomyslec o tym, ze ide i kupuje tak po prostu
z pewnoscia zwiazane jest to z tym, ze jak juz tez kiedys pisalem, moze zarobki sa tymczasowe, w sensie wroce do Polski w niedalekiej przyszlosci (rok, 2, max 3 lata na 100%) i wtedy zarobki beda nadal spore, ale jednak 9000 brutto to bedzie maximum jakie dostane, przy kosztach utrzymania zjadajacych z tego wiekszosc

wiec jak to jest u Was? tych lepiej zarabiajacych? co myslicie gdy chcecie jechac na wakacje, ktore kosztuja cala pensje, lub 2krotnosc pensj? lub inny szalony wydatek?

    • beatrycja.30 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 14:04
      Kwotowo.
      Nie zarabiamy może mało, raczj tak sobie średnio, ale dla mnie twoje zarobki to kosmos smile
    • gwiazdeczka-z-nieba Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 14:08
      mogę się wypowiedzieć na temat mniejszych wydatków niż samochód. patrzę procentowo jaka to jest część mojego dochodu, czy puli wydatków na rzeczy z tej grupy. patrzę również jak cena ma się do jakości danej rzeczy i staram się wybrać odpowiedni stosunek ceny do jakości (często wolę kupić coś droższego, co posłuży dłużej), ale nieraz (np w przypadku ubrań dla dziecka) wolę wybrać tańsze, rzeczy, takie z których wyrośnie zanim zdąży je zniszczyć.
      Jeśli chodzi o Twój samochód: spotkałam się już nie raz ze stwierdzeniem, że samochód nie powinien kosztować więcej niż nasze półroczne przychody, czyli ten Twój mieści się w tych granicach.
      Powinieneś sobie jednak zadać pytanie dlaczego taki samochód: ze względu na bezpieczeństwo, komfort jazdy, jakieś walory użytkowe, które są Ci potrzebne, czy po prostu Ci się podoba? Wiadomo, że samochód traci na wartości, ile czasu zamierzasz nim jeździć? czy nie straci on na wartości zbyt dużo Twoim zdaniem? No i jak z tym powrotem do Polski? Czy myślicie o tym? macie fundusz na czas poszukiwania pracy, jak będzie wyglądać sprawa z mieszkaniem, macie? musicie kupić? za gotówkę czy na kredyt? urządzenie tego mieszkania? Co zrobisz w Polsce z takim samochodem? Tj gdzie zamierzacie mieszkać? Są takie osiedla, gdzie takich samochodów lepiej nie zostawiać na ulicy.
      Myślę, że po odpowiedzeniu na te pytania - odpowiedź - kupować czy nie sama przyjdzie.
      • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 17:19
        odnosnie auta - bezpieczenstwo wygoda, wielkosc - urodzila nam sie corka i przydaloby sie wieksze auto niz mamy (ale na razie mamy firmowe, nie wiem jak dlugo, wiec teraz jest to czysto teoretyczny problem)

        mamy gdzie mieszkac, mamy mieszkanie w spokojnej okolicy, na kredyt, zostalo 26 lat, rata teraz jak pisalem to okolo 1600 zl, ale chcielibysmy kupic inne, a moze dom? sam nie wiem
        nie chcialbym wracajac splukac sie doszczetnie,
        w polowie 2011 powinienem miec odlozoną cala kase na natychmiastowa splate kredytu (po cenach franka z dzisiaj), praca 3 lata dluzej i jak dalej sie takie zarobki utrzymaja a euro bedzie po ok 4 zlote to powinno zostac z 500tys na koncie...w sam raz na wklad na mieszkanie i na rok zycia, choc ja prace dostane od razu, zona raczej tez, wlasciwie w kazdej chwili moge wrocic i miec stara prace
    • beatrycja.30 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 14:21

      konto_calkiem_nowe napisał:
      wtedy zarobki beda nadal spore, ale jednak 9000 brutto to be
      > dzie maximum jakie dostane, przy kosztach utrzymania zjadajacych z tego wiekszo
      > sc


      My mamy około tej sumy ale netto, na 4 osoby. Na wakacyjny wyjazd w tym roku poszło tyle plus trochę na miejscu, powiedzmy 10,5 tysiąca. Dla nas to sporo, nie wydajemy tyle co roku, w sumie pierwszy raz aż tyle. Nie żałujemy bo wyjazd był fajny.
      • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 17:20
        z zarobkami zony tez bedziemy miec ok 9tys PLN netto, tego nie dopisalem
    • magdalaena1977 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 14:50
      Myślę, że nie da się odejść od kwotowego myślenia i nie ma to sensu.
      Z drugiej strony, jeśli podstawowe potrzeby są spełnione, to potem pojawia się kwestia wyboru między różnymi przyjemnościami. I warto ustawiać sobie na wadze przedmioty o takiej samej cenie i zastanawiać się ile są warte dla mnie - np. telewizor i wakacje. Co sprawi mi większą przyjemność.
      Na tej zasadzie nie kupię sobie torebki LV - cenowo stoi mniej więcej tak jak laptop, ale przyjemności miałabym z niej dużo mniej, w zasadzie minimalnie więcej niż ze zwykłej skórzanej torebki polskiej firmy.

      A w Twojej sytuacji zastanowiłabym się jeszcze nad oszczędzaniem na wcześniejszą spłatę kredytu. Nie wiesz, jaka będzie Twoja sytuacja za te 30 lat , a własne mieszkanie stanowi jednak pewną wartość.
      • chwalipieta Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 15:18
        jeżeli zarabiasz ok 35.000 zł (ok 8.500 EURO) to sorry ale zastanawiać się nad samochodem za 120.000zł to dla mnie nieporozumienie - KUPUJ!!!!! i ciesz się nową zabawką smile

        pozdrawiam

        PS: tym bardziej, że jak wrócisz za te 2-3 lata to i tak perspektywa twoich zarobków jest dobra (9.000zł)
        • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 17:26
          no wlasnie, troche tak na to patrze, jak na zabawkesmile wiesz, moze gdybym by bogaty, tak nieprzyzwoicie bogaty, lub gdybym nie zyl wczesniej w biedzie i nie utrzymywal sie sam od 4 klasy liceum, nie pracowal za 900 zl by tylko zdobyc doswiadczenie, wtedy moze nie byloby to problemem
          tez czytalem to co ktos podal wyzej, ze auto to najlepiej max 6krotnosc zarobkow, w Polsce myslalem o aucie za 30tys jak zarabialem 7 brutto, ale teraz po prostu nie moge sie przestawic na widzenie procentowe, jak dla mnie kwota jest za duza
          gdy pomysle ze takie auto to okolo 30% kredytu, lub okolo 1/6-1/8 domu to jakos nie moge sie przemoc
          moze to glupie, ale tak juz jest
          z wakacjami juz mi latwiej idzie, ale to chyba dlatego, ze nawet drogie wakacje, za 10k to nie jest wiecej niz wyplata...
          • beatrycja.30 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 27.10.10, 12:22
            konto_calkiem_nowe napisał:


            > moze to glupie, ale tak juz jest
            > z wakacjami juz mi latwiej idzie

            Wcale nie głupie, ja sądzę, że jesteś po prostu rozsądny.
      • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 17:21
        jak pisalem wyzej, mam juz prawie cala kwote na splate kredytu, po 3 latach nie mam juz prowizji za ta splate, wiec w kazdej chwili...ale ze mam we frankach to sie troche nie oplaca, zwlaszcza ze moje oprocentowanie to okolo 1.1%...
    • serendepity Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 16:25
      Ja patrze na wydatki kwotowo. Mam jakies swoje mentalne limity na rozne wydatki i raczej ich nie przekraczam.

      Mam limit na tygodniowy wyjazd wakacyjny i jesli cos jest drozsze, to uwazam ze to za duzy koszt. Nie to, ze nie mam na to pieniedzy. Po prostu moj umysl uwaza te kwote za zbyt wygorowana za tygodniowy pobyt gdzies tam.
      Tak samo mam limit na wakacje krajowe (UK). Uwazam, ze moge zaplacic okreslona kwote za wynajem domku wakacyjnego, ale jak cos jest powyzej pewnej kwoty, to nie jest wedlug mnie warte swojej ceny.

      Co do samochodu, to trudna sprawa. Ja mialam stosunkowo tani samochod poprzednio (kwestia punktu widzenia), ale ostatnie auto jest dwa razy drozsze, bo akurat chcialam miec ten konkretny model. Nie wiem czy dalabym za inne auto tyle samo, bo nie mialabym tyle satysfakcji z jezdzenia czy posiadania innego modelu.

      Tyle, ze ja nie zakladam spadku dochodow, ani powrotu do PL. Gdybym wiedziala, ze moje dochody spadna za kilka lat to zastanowilabym sie na czym bardziej mi zalezy. Nadplacie kredytu, uzbieraniu odpowiednich oszczednosci na wszelki wypadek czy czerpaniu radosci z jezdzenia konkretnym samochodem.

      P.S. Pomysl o utracie wartosci samochodu wink Im drozszy, tym wiecej traci na wartosci.
      • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 17:28
        mysle, czy by nie poczekac z rok, dwa i kupic sobie uzywany, boli mnie ta strata 10% wartosci po wyjezdzie z salonu a 20% po roku...
        • b-b1 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 26.10.10, 18:56
          Ja mam limity kwotowe-które dotyczą samochodów, motocykli i wakacji.
          Nie są obliczane procentowo -tylko zdroworozsądkowobig_grin
          Nigdy nie kupujemy nowego samochodu-raczej roczny, albo dwuletni-aby nie stracić na starcie.
    • kasiamat00 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 27.10.10, 00:04
      > wtedy zarobki beda nadal spore, ale jednak 9000 brutto to bedzie maximum
      > jakie dostane

      Dobrze kojarzę, że mówimy o IT? Jeśli Wawa, to doświadczenie pokazuje, że spokojnie da się więcej, nawet bez pchania się do menedżerki i siedzenia po godzinach. Oczywiście, mówimy o osobach z doświadczeniem (ale nie 10+ lat) i z sensowną wiedzą i umiejętnościami. Firmy w stylu "każdego specjalistę da się zastąpić skończoną liczbą studentów" należy omijać jak najszerszym łukiem, ale to chyba jasne.

      Co do szalonych wydatków - wakacje za 2 miesięczne pensje nie wchodzą w rachubę, może za 10-20 lat, jak się trochę dorobię (mam niecałe 30 lat) - na razie w ogóle dwie moje średnie miesięczne (średnie, bo kontrakt) to dla mnie kwota lekko niewyobrażalna (ciąg cyferek bez realnego zrozumienia ile to jest faktycznie). Teraz chodzi za mną torebka za pensję z niecałego tygodnia i też mnie cena gryzie. Łatwiej mi idzie wydawanie kasy na bzdury typu kolejne buty za 100-200 zł czy fajna książka (jak 5 nieprzeczytanych leży i się kurzy...).

      Jeszcze większe wydatki... Niestety, nie pomogę, bo dla mnie na razie abstrakcja. Mieszkanie kupię jak się zacznę przymierzać do stabilizacji (dla mnie to plany na co najmniej 5 lat związane z konkretnym miastem), obecnie wygląda, że do tego jeszcze dość daleko. Samochodu nie mam i mnie nie ciągnie, szczególnie, że "przydałby się" średnio 2-3 razy do roku.
      • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 27.10.10, 08:53
        tak, mowimy o IT, sensownej wiedzy i doswiadczeniu + niezle wygladajacym CV (ktore bylo nie bylo przydaje sie tak samo jak wiedza a na etapie poszukiwania pracy nawet bardziej)
        Warszawe na 90% odpuszczam, wybieram miedzy Wroclawiem a Krakowem a do Comarchu (slynne haslo o studentach) na pewno nie pojde, zbyt wiele sie nasluchalem od znajomych
        tez mam kontrakt, mam 31 lat
        • beatrycja.30 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 27.10.10, 12:25
          Teraz jesteś czasowo za granicą, tak?
          Mogę zapytać jaką masz pracę i dlaczego chcesz wrócić do kraju i do mniejszych zarobków?
          (ja niekoniecznie chciałabym mieszkać za granicą, ale są ludzie, którym to nie przeszkadza)
          • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 28.10.10, 12:08
            pracuje jako freelancer dla Komisji Euorpejskiej, wrocic chce z kilku powodow:
            - Belgia to nie moj kraj i choc zyje mi sie tu swietnie, mam znajomych itp to jednak ciagnie mnie do Polski
            - wlasnie urodzila mi sie corka, posiedze jeszcze dlatego kilka lat, ale wole by do szkoly chodzila w Polsce
            - rodzina cala jest w Polsce...
            • snowbabe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 29.10.10, 18:37
              Masz kontrakt w KE? A to Ci nie daje przypadkiem prawa do zakupu samochodu w sprzedaży dyplomatycznej? Różnica w cenie wtedy spokojnie spadek wartości przez 2 lata pokryje.
              • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 02.11.10, 00:56
                jestem pracownikiem zewnetrznym, nie przysluguja mi zadne prawa "dyplomatyczne", wiec niestety nie moge kupic auta ze znizka dyplomatyczna i bez VATu
    • kongo77 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 27.10.10, 16:32
      Bardzo podoba mi się co napisała magdalaena1977. Jeśli podstawowe podstawowe potrzeby są spełnione, to pozostaje tylko wybrać między różnymi przyjemnościami (w ramach dostępnego budżetu.)

      Na tej zasadzie nie kupię samochodu
      • konto_calkiem_nowe Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 28.10.10, 12:11
        nie chce kupowac kolejnego mieszkania na kredyt, cenowo jest tu jednak o wiele drozej i fajne mieszkanie to koszt min 300-500tys euro, rata mnie wyjdzie o wiele wiecej niz bylbym w stanie miec z wynajmu
    • mazel_tov Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 28.10.10, 07:57
      Kupuj smile

      Z doświadczenia wiem, że komfort jazdy jest w stanie wszystko wynagrodzić. Też się zbieraliśmy z kupnem samochodu (ta sama półka cenowa) i po początkowych bólach i "no ja nie wiem" jesteśmy zachwyceni. Jak przestanie nas być na niego stać, to sprzedamy. Jasne, że ze stratą, ale czy wszystko w życiu musi być super interesem.

      Pomyśl, ze za te 3 lata jak wrócisz do Polski, raczej go sobie nie kupisz.
      • b-b1 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 28.10.10, 08:04
        mazel_tov napisał:

        > Kupuj smile
        >
        > Z doświadczenia wiem, że komfort jazdy jest w stanie wszystko wynagrodzić. Też
        > się zbieraliśmy z kupnem samochodu (ta sama półka cenowa) i po początkowych ból
        > ach i "no ja nie wiem" jesteśmy zachwyceni. Jak przestanie nas być na niego sta
        > ć, to sprzedamy. Jasne, że ze stratą, ale czy wszystko w życiu musi być super i
        > nteresem.
        >
        > Pomyśl, ze za te 3 lata jak wrócisz do Polski, raczej go sobie nie kupisz.

        Dokładnie tak! Kup i ciesz się nim!
    • aga90210 Re: procentowo czy kwotowo - jak patrzycie na wyd 30.10.10, 13:23
      Pojechałam na wakacje, które kosztowały 3 miesięczne pensje.
      Natomiast samochodu za tyle kasy nie kupiłabym- dla mnie samochód ma być sprawny i tyle, co miesiąc myślałabym, ile tracę na kosztach amortyzacji, ubezpieczenia itd... No i wolałabym jak najszybciej splacic ten kredyt.
Pełna wersja