justyna3003 i inne oszczędne mamy

27.10.10, 11:12
Jak robisz soki typu Kubuś i jak je przechowujesz żeby cały tydzień wytrzymały? I do innych mam jak robić oszczędnie obiady i ew. słodkości dla dzieci, moi przepadają za serkami, drogi interes...a ja mam zero zdolności kulinarnych, zero pomysłów, mało czasu a co za tym idzie mało w portfelu.
    • agnieszka_sn6 ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 11:49
      smarze w garnku jabłka (obrane ze skórki i bez gniazd nasiennych), na małym ogniu żeby zrobiła się z nich gładka marmoladka i pod koniec dosypuję odrobinę cukru- moja córeczka (4 latka) uwielbia taki deserek i do naleśników pycha smile
      a co do obiadków to królują zupy smile a jak w sklepie jakieś mięsko jest w promocji to kupuje tak żeby było na 2, 3 obiady
      mielone jak robię to dodaje ok 0,5 bochenka chlebka więc mielonych wychodzi więcej niż z samego mięsa
      jak zostaną ziemniaczki z obiadu to na drugi dzień obowiązkowo robię kopytka
      smile a co do sera to w "dino" 30 deko sera gołdy ok 5 zł kosztuje (myślę że aż tak drogo nie wychodzi kupując ser dzieciom)
      • gladys_g Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 12:05
        sorry, ale mielone z połową bochenka chleba mnie osłabiło. Smażony z tłuszczem z mięsa chleb to nie jest najzdrowsze, co może być. Można do mielonego kosztem części tego chleba dodać startą cukinię - będzie trochę zdrowiej, więcej błonnika a mniej przetworzonej mąki.
        • aurinko Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 12:17
          gladys_g napisała:

          > sorry, ale mielone z połową bochenka chleba mnie osłabiło. Smażony z tłuszczem
          > z mięsa chleb to nie jest najzdrowsze, co może być. Można do mielonego kosztem
          > części tego chleba dodać startą cukinię - będzie trochę zdrowiej, więcej błonni
          > ka a mniej przetworzonej mąki.
          >

          W pełni popieram to, co napisała Gladys, choć bardziej dosadni komentarz mi się ciśnie na klawiaturę uncertain
        • agnieszka_sn6 Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 12:31
          wszystko ładnie i pięknie tylko gorzej jak się nie ma za dużo kasy i czasami musi być taniej niż zdrowiej. Mięsko jak kupuje to też to najtańsze a nie z indyka - bo zdrowiej, tak samo z sokami, herbatami jak już kupuje to te z tańszej półki i pewnie parówki pakowane fermentycznie też złe?
          Drażni mnie takie wasze pisanie, najlepiej byłby kupić własną świnkę i ją hodować ale nie na paszy bo to też nie zdrowe i byłby skrytykowane. No niestety takie jest życie że niektórzy muszą oszczędzać na wielu rzeczach gdy na suchy chlebek brakuje...
          • jagoda_pl Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 12:50
            Na górze jest podpięty wątek z tanimi i w miarę zdrowymi potrawami. Rozumiem, że masz ciężko, ale nie warto oszczędzać kosztem zdrowia.
          • feel_good_inc Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 14:27
            Dżizas krajst, weź sobie zainstaluj firefoxa albo inną przeglądarkę ze sprawdzaniem pisowni, bo te "smarzę" i "fermentycznie pakowane" powodują wypadnięcie oczów.
            Nie jest ważne to, że kupujesz z tańszej półki, tylko to, że nie zwracasz uwagi na skład. Dużo lepiej jest kupić np. sok 100% Tesco Value niż napój owocowy (czyli wodę z cukrem i aromatem) bardziej renomowanej firmy.
            • agattka_84 Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 15:12

              "gołdę" przeoczyłeś wink
            • yoma Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 17:26
              To pal sześć, oczy wypadają od tych marmoladek na deserek i na obiadki mięska z chlebka. Oraz świnki.
              • myszmusia Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 17:41
                oj tak -" marmoladki i chlebek i mięsko" uff... jeszcze tylko pieniazków na zakupki zabrakłowink
          • gladys_g Re: ja robie marmoladkę z jabłek 28.10.10, 18:01
            Mięsa drogiego to nawet szkoda na mielone, tak naprawdę. Nikt tu nie pisze o hodowaniu świnki, nie przesadzaj.
            Przypomniało mi się coś a propos mielonych. Kiedyś na tym forum hitem był granulat sojowy. kosztowało toto grosze, naprawdę grosze, a używało się go właśnie do mielonych, żeby taniej wychodziło i zdrowiej. Co do zdrowotności soi - można polemizować, ale przynajmniej tętnic nie zapychało jak ten smażony chleb. W każdym razie kupowałam kiedyś ten granulat i używałam, faktycznie kotlety były smaczne, konsystencję miały ok i wychodziły dużo taniej bo pod wpływem wilgoci granulat bardzo pęczniał. Więc możesz spróbować z tym granulatem kiedyś.


            agnieszka_sn6 napisała:

            > wszystko ładnie i pięknie tylko gorzej jak się nie ma za dużo kasy i czasami mu
            > si być taniej niż zdrowiej. Mięsko jak kupuje to też to najtańsze a nie z indyk
            > a - bo zdrowiej, tak samo z sokami, herbatami jak już kupuje to te z tańszej pó
            > łki i pewnie parówki pakowane fermentycznie też złe?
            > Drażni mnie takie wasze pisanie, najlepiej byłby kupić własną świnkę i ją hodow
            > ać ale nie na paszy bo to też nie zdrowe i byłby skrytykowane. No niestety taki
            > e jest życie że niektórzy muszą oszczędzać na wielu rzeczach gdy na suchy chleb
            > ek brakuje...
    • prunio4 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 12:00
      joannie pewnie chodziło o serki słodkie

      Moje dziecię także serkami (Bakusie królują) zapycha wszelkie zachcianki.

      /*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/
      www.youtube.com/watch?v=97OFBY4i3VE&feature=related
      • myszmusia Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 13:21
        jesli to ma byc cos słodkie nabiałowe to mozna spokojnie robic własny jogurt i do tego dodawac owoce czy domowe przeciery owocowe. BYle nie musy gotowane długo i słodzone bo to zostanie w tym praktycznie sam cukier, domowy twarozek tez mozna robic tyle ze to juz tak tanio nie wychodzi.
        • martialis Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 13:38
          A jak chcesz żeby miało konsystencję serka, to taki jogurt włóż na sitko wyłożone ręcznikiem papierowym i daj mu kilka godzin.
          • re_ni73 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 09:28

            A ten ręcznik papierowy,nie rozmoknie i nie wejdzie w serek?A można włożyć na dno sitka tetre lub gaze?Bo do tego papierowego ręcznika jakoś sceptycznie podchodze.
            • martialis Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:14
              Pewnie kwestia jaki (ja mam takie cieniutkie i mocne, no i są pod ręką zawsze smile ), ale gaza, czy tetra jak najbardziej, ważne by przez sitko nam jogurt nie uciekł smile, a tylko ta "serwatka" z niego. Taki odsączony jogurt ma konsystencję serka o neutralnym smaku - można go domaczać na słodko i na słono.
    • kamila.k.k Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 13:47
      z własnej praktyki mogę podać jak ja robię np. słodki serek. Wyjęłam z głębi szafy dawno nieużywany robot kuchenny zelmer prymus i teraz stoi cały czas na blacie w 100% wykorzyst. Do naczynia wkładam ostrze z nożem który idealnie wszystko wymiesza, kostka sera białego, jogurt nat, mleko, cukier, cukier wanilinowy, cynamon wg uznania do tego owoce sezonowe w nat postaci, mrożone, z puszki np banany, brzoskwinie, truskawki, robot, miesza, miksuje na gładką i puszystą masę i gotowe. Plecam.
      W tym robocie mieszam też mięso mielone, cebula, czosnek, natka pietruszki, papryka, jajko bułka tarta lub inne ziarno ja lubię otręby, zarodki pszenne, siemię itp przyprawy. W ciągu dosłownie minuty i bez krojenia mam gotowy farsz. Lepię małe klopsiki, potem można takie surowe zamrozić i w każdej chwili dodać do zupy. Gotują się szybko. Dziecko zjada takie mięso bez grymaszenia. Przygotowanie obiadu znacznie szybciej.
      • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 15:46
        Ja mam podobny robot tyle że Siemensa, robie soczki kubusie, ale jednodniowe bo zawsze są świeże. Mój mały ( i ja) jemy jogurty naturalne ze suszonymi morelami lub sliwkami.
        Serek kamilki.k.k na pewno wypróbuje czyta się smakowicie smile
        • oteczka Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 16:24
          Tak jak zwykle polecacie że może być tanio i zdrowo ,tak samo sądziłam ,ale sytuacja tak mi się skomplikowała że listopad przyjdzie na kotletach z chleba ,bez mięska ,wczoraj zrobiłam zakupy 1,20 schabu w CERFURZE ,30 jajek po 1,98 za 10 ,mleko ,bułka tarta, 3 kg ziemniaków 1 kg buraków ,chleb , wątróbka dla kotów , 4 korpusy dla psa ,oczywiście mam w domu cukier ,mąkę , olej, kawa , herbata ,przyprawy ,przetwory typu sałatki ,ogórki przeciery, chemia ,kosmetyki tez są ,a worek suchego dla kotów i teraz mam doła jak przeżyć do końca listopada bez kasy ,na chwile obecną 3 koty ,pies duży, dwie osoby dorosłe i w tej chwili jedno dziecko wyrośnięte ,koleżanka poradziła wypuść koty będzie taniej , w sumie racja jak je wypuszcze to może jeszcze coś złowią i mnie przyniosą ?
          • anjazzielonego Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 18:11
            O tych kotach to żart, mam nadzieję?
            Gdzie niby masz je wypuścić, na polowanie, by myszy nałowiły i przestawiły się na samowystarczalne zapewnianie sobie pożywienia, ot taka trampolina z suchej karmy i karmienia przez właściciela, na nocne łowy, ew. błąkanie się o suchym pysku, jak się nic nie upoluje?
            A może koleżanka sądzi, że masz je w ogóle wypuścić, tj. wyrzucić z mieszkania, odpadnie duży problem i spadnie ogólny koszt utrzymania?



            • jarka63 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 19:26
              Taa, następny krok to kotlety z kota, włos się jeży...sad
          • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 20:57
            sory, ale zawsze dziwię sie ludziom którym się nie przelewa a maja po kilka kotów i psów...Nie bierz tego do siebie bo to twoja sprawa...Może oddaj do schroniska?

            mam przykład u góry nad sobą, rodzinka ma 2 koty i 3 psy, nikt tam nie pracuje MOPS - karmi wszystkich...
            Ja najbardziej lubie zwierzaki na talerzu ;P
            • taka-sobie-mysz Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 22:53
              Dziecka też się pozbędziesz, gdybyś drastycznie zbiedniała?
              Męża, jeśli straci pracę, też wyrzucisz pod most?
              Matkę oddasz do przytułku, jeśli jej emerytury na życie nie wystarczy?

              Moje zwerzęta to pełnoprawni członkowie rodziny i uważam, ze to normalne podejście.
              • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:00
                Zbytnio uogólniłaś.
            • oteczka Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 03:31

              johana75 napisała:

              > sory, ale zawsze dziwię sie ludziom którym się nie przelewa a maja po kilka kot
              > ów i psów...Nie bierz tego do siebie bo to twoja sprawa...Może oddaj do schroni
              > ska?
              sorry ,ale jak popadniesz w tarapaty dziecko oddasz do domu dziecka ?
              mam przykład u góry nad sobą, rodzinka ma 2 koty i 3 psy, nikt tam nie pracuje
              > MOPS - karmi wszystkich...
              A my pracujemy ,a na pewno mąż niestety wbrew pozorom służby mundurowe zarabiają mizernie ,a i bardzo bym chciała żeby MOPS pokarmił mnie przez ten miesiąc,a nasze kłopoty stąd że przez parę miesięcy utrzymywaliśmy inną rodzinę bez środków do życia .


              • re_ni73 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 09:41
                otoczka napisała
                > A my pracujemy ,a na pewno mąż niestety wbrew pozorom służby mundurowe zarabiaj
                > ą mizernie ,a i bardzo bym chciała żeby MOPS pokarmił mnie przez ten miesiąc,a
                > nasze kłopoty stąd że przez parę miesięcy utrzymywaliśmy inną rodzinę bez śro
                > dków do życia .

                I tak się zastanawiam,jak to się dzieje ,że ludzie bardziej interesują się by kot czy pies miały co zjeśc niż człowiek. Nie żebym coś miała do zwierząt. Ale dla mnie to poprostu dziwne.
                A z wypuszczeniem tego kota to myśle że to poprostu puste słowa z bezsilności.
                • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:23

                  > I tak się zastanawiam,jak to się dzieje ,że ludzie bardziej interesują się by k
                  > ot czy pies miały co zjeśc niż człowiek. Nie żebym coś miała do zwierząt. Ale d
                  > la mnie to poprostu dziwne.

                  Mnie też to zawsze zastanawiało...
              • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:22
                > A my pracujemy ,a na pewno mąż niestety wbrew pozorom służby mundurowe zarabiaj
                > ą mizernie ,a i bardzo bym chciała żeby MOPS pokarmił mnie przez ten miesiąc,a
                > nasze kłopoty stąd że przez parę miesięcy utrzymywaliśmy inną rodzinę bez śro
                > dków do życia

                Tak jak ktoś tu napisał musisz być odpowiedzialna za to co oswoiłaś...


                Ja rozumiem że czasami tak bywa,że mamy mniej pieniędzy, nie chodziło mi o taki krótki okres, ale po prostu dość mam karmienia nierobów z naszych podatków i tyle! Oni nie pójda do pracy nawet za 1000zł bo im sie tyłka nie chce ruszyć, wola brac od Państwa, czyli od nas wszystkich- pracujących!
            • nini6 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 09:16

              johana75 napisała:

              > sory, ale zawsze dziwię sie ludziom którym się nie przelewa a maja po kilka kot
              > ów i psów...Nie bierz tego do siebie bo to twoja sprawa...Może oddaj do schroni
              > ska?


              Kot domowy oddany do schroniska bardzo szybko kończy zycie - albo zaraża się jakąś wirusówką albo zabija go stres.
              Wiesz johana75, "jesteśmy odpowiedzialni do końca życia za to, co oswoiliśmy".
              Nie bierz tego do siebie, ale to, co napisałaś jest okrutne i przedstawia postawę zupełnie pozbawioną odpowiedzialności.



              • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:04
                > Kot domowy oddany do schroniska bardzo szybko kończy zycie - albo zaraża się ja
                > kąś wirusówką albo zabija go stres.
                > Wiesz johana75, "jesteśmy odpowiedzialni do końca życia za to, co oswoiliśmy".
                > Nie bierz tego do siebie, ale to, co napisałaś jest okrutne i przedstawia posta
                > wę zupełnie pozbawioną odpowiedzialności.

                Z tego względu właśnie ja nic nie mam zamiaru oswajać, sory ale może 1 pies albo 1 kot wystarczyłby w rodzinie...po co zaraz cała gromadka?

                A co ta kobieta powinna zrobić jeśli straci mąż pracę? Bedzie karmić zwierzęta czy dzieci? Bo watpie że dla wszystkich wystarczy. moze to okrutne...ale prawdziwe!
              • johana75 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:14
                Wiesz johana75, "jesteśmy odpowiedzialni do końca życia za to, co oswoiliśmy".
                > Nie bierz tego do siebie, ale to, co napisałaś jest okrutne i przedstawia posta
                > wę zupełnie pozbawioną odpowiedzialności

                Czyli twoim zdaniem bardziej odpowiedzialne jest nabranie sobie zwierząt, a później martwienie się jak je wykarmić?
                Niestety tak samo mysle o rodzinach wielodzietnych które nie daja sobie rady w zyciu, a dzieci mają właśnie po to aby móc chodzić do MOPS-u
                Wiadomo może się zdążyć jakiś okres w życiu że mamy mniej pieniędzy, ale przez 20 lat nie znaleść pracy to chyba przesada? Własnie o taki postawy mi chodzi- asocjalne
            • asfo Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 09:32
              Większość kotów oddanych do schroniska umiera zanim ma szansę na znalezienie domu. Część tych które znajdą dom też umiera, bo nabawiło się w schronisku chorób przewlekłych. Choroby zakaźne obecne w schroniskach zabijają pewnie z 80% przywiezionych kociąt w ciągu paru tygodni. Te zwierzęta, które przeżyją siedzą w schroniskach latami, często w klatkach.

              Radziłabym poszukać pomocy u organizacji pro-zwierzęcych w tej sytuacji.
              Poza tym można wypełnić test na tej stronie:
              www.perfectfit.pl/strona/Strona-glowna.aspx
              Dają trochę darmowego jedzenia dla kotów za wypełnienie ankiety.
              Nie jest to może jakaś super firma, ale lepsze to niż nic.
              • oteczka Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 29.10.10, 10:03
                Za nic bym ich nie oddała, nigdy nie były na dworze ,nawet balkon mam z siatką ochronną chociaż mam dużą działkę i drzewa itp zresztą to wszystkie sieroty od osób zajmujących się opieką nad bezdomnymi kotami ,tz z adopcji ,ale potrzeba matką wynalazków właśnie ugotowałam zupę na korpusie ,mięso obskubałam i dałam kotom, pies dostał korpus i jest ok
                A jeszcze niedawno sama kupowałam zawsze worek suchego i woziłam do fundacji ,dzięki za stronę ale pisze właśnie zakończyli rozdawanie paczek.
    • justyna3003 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 28.10.10, 19:54
      Kubusia robie w thermomixie, ale myśle, że w zwykłym robocie też się da, u mnie w przepisie jest żeby po zrobieniu pasteryzować sok 7min i przelać gorący sok do butelek(słoików)tak żeby zakrętki "chwyciły"i przechowywać w lodówce do tyg.
      A tak przy okazji w odniesieniu do tytułu wątku-jeszcze nie dane mi było zostać mamą.Soki robię dla siebie i męża, czasem dla rodziców.
      • moleslaw johanna 29.10.10, 16:38
        Co do tego pójścia do pracy za tysiąc złotych , długo też tak myslałam jak Ty ,teraz jednak właśnie za tyle zapierdzielam i naprawdę zastanawiam się po co skoro niektórzy z mopsu i jakiś innych dodatków mają wiecej , to po co ja do tej roboty chodzę.
        a oni w domku siedzą i nikt się ich nie czepia np. o opieką na dzieci że musieli wziąść

        Do wszystkich tak już nieraz w życiu bywa że nie patrzysz na to by było zdrowo tylko na to by było co do garnka włożyć, co z tego że ugotuje zupę na super okologicznych wrzywkach ,kupi zdrowe pieczywo i nie wiem co tam jeszcze jak tego zdrowego jedzenia starczy jej na tydzien ?
        niestety badania pokazuja , czytałam w jakijs gazecie "Przewodnik" chyba że cały czas rośnie liczba rodzin ubogich w których oboje rodzice pracują!!! Rozumiecie PRACUJĄ i są ubodzy,i proszę nie pi..yć o szkołach bo w marketach zapierdziela multum ludzi z wyższym wykształceniem i ze średnim.Coś tu na głowie stoi.
        • johana75 Re: johanna 29.10.10, 17:58
          > Co do tego pójścia do pracy za tysiąc złotych , długo też tak myslałam jak Ty ,
          > teraz jednak właśnie za tyle zapierdzielam i naprawdę zastanawiam się po co sko
          > ro niektórzy z mopsu i jakiś innych dodatków mają wiecej , to po co ja do tej r
          > oboty chodzę.
          > a oni w domku siedzą i nikt się ich nie czepia np. o opieką na dzieci że musiel
          > i wziąść

          Chyba mnie nie zrozumiałaś o tym 1000 zł. Ja nigdy nie myślałam tak że wole być na zasiłku niż pracować za 1000zł. Pracowałam za najniższą krajową 3 lata. Inni w tym czasie brali zasiłki bo im sie nie opłacało. Teraz zarabiam kilka razy więcej ( nie mam wyższego wykształcenia) Myślę że dlatego że ciągle się uczę, szukam lepszych ofert zmieniam pracę jak mi nie pasuje...
          Chodzi mi o mentalność tych ludzi, którzy ciągle narzekają ale sami nic nie robią.
          W Niemczech to jest wstyd żyć na zasiłku, w Polsce przeciwnie ( oczywiście dla większości)
          Rozumiem różne sytuacje ( np.strata pracy), ale nie takie że 10 lat i dłużej zyje się na koszt Państwa....

          Zgadzam się z tym że coraz więcej ludzi którzy pracują jest ubogich,między innymi dlatego że musimy płacic na tych którym pracować sie nie chce...nie wspominając o politykach którzy patrzą aby sobie kabze nabić przekrętami...w Polsce nie ma normalności, bo przykład idzie od góry!!! ech szkoda męczyć klawiaturę....

          Jeszcze jedno co mi przeszkadza w tym że ludzie piszą jak bardzo to oni kochają swoje zwierzaki...tylko szkoda że kup po nich nie chcą sprzątać...taka jest prawda...większośc tego nie robi, a przecież tak kochja zwierzaki....
    • beverly1985 Re: justyna3003 i inne oszczędne mamy 30.10.10, 13:43
      > Jak robisz soki typu Kubuś i jak je przechowujesz żeby cały tydzień wytrzymały?
      > I do innych mam jak robić oszczędnie obiady i ew. słodkości dla dzieci, moi pr
      > zepadają za serkami, drogi interes..

      Dziecko nie dostaje soków typu Kubuś, ani słodkości poza owocami (jabłko+ banan sa i tak bardzo słodkie). Serek czasem daję: twaróg+śmietana+ owoce zmiksowane, albo banan+ jogurt grecki. To drugie zwłaszcza gdy jet promocja bananów w Carrefourze tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja