Oszczędzamy i jemy wodę?

16.11.10, 07:50
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8666741,Producentom_zywosci_oplaca_sie_oszukiwac__Rozwadniaja.html
Moje zdanie jest takie, że powinno się publikować listę firm-oszustów..
    • indigo_kid Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 16.11.10, 11:38
      takich wiadomości jest na pęczki, zwykły konsument nie jest w stanie wyłapać wszystkich trików "marketingowych" dzisiejszych producentów. Podam inny artykuł:
      Fałszerze żywności

      tu jest raport z tegorocznej kontroli jakosci zywnosci IH:
      www.uokik.gov.pl/raporty_z_kontroli_inspekcji_handlowej.php
      same tabelki, nic nie znaczące dla zwykłego człowieka masy liczb.
      Inspekcja Handlowa nie podaje jednak o jakie konkretnie produkty chodzi. "Nie mamy zwyczaju, żeby tworzyć czarne listy" - mówi Polityce" Dariusz Łomowski z UOKiK. źródło
      Uważam, ze na swojej stronie IH powinna szczegółowo podawać jakie kontrole przeprowadza i jakie są wnioski pokontrolne. Każdy konsument może sobie wtedy sprawdzić producentów ze swojego podwórka.

      Żywność ekologiczna w Polsce jest droższa od zwykłej 100 razy więcej niż w innych krajach UE - tam jest droższa o 30-40% a u nas nawet o 300%. Ostatnio na DDTVN wypowiadał się jakiś ekspert, ze za tę cenę u nas żywność ekologiczna ze swoimi wszystkimi walorami nie jest siebie warta i lepiej już kupować zwykłą (korzyści z jedzenia ekol. żywności nie są warte tej ceny), no chyba, ze jest się naprawdę bogatym i cena nie gra roli.
    • marzeka1 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 16.11.10, 11:42
      Wybaczcie, ale jeśli ktoś kupuje parówki za 3 zł. za kg czy "szynkę " za 11 zł. i uważa, że kupuje pełnowartościowy produkt, to chyba sam siebie oszukuje. Jedzenie "śmieci" to nie oszczędność, to zabawianie własnego organizmu w małego chemika.
      • iwoniaw Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 16.11.10, 18:10
        Wybacz, ale jeśli ktoś na wytworze ze zmielonej tektury i tłuszczu z dodatkiem aromatu umieszcza napis "szynka", to jest oszustem niezależnie od tego, czy sprzedaje to po 1 czy po 100 zł. A o tym, że cena (wysoka) nie zawsze idzie w parze ze stosowną jakością, też w linkowanych artykułach było.
        • asfo Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 17.11.10, 10:46
          iwoniaw napisała:

          > Wybacz, ale jeśli ktoś na wytworze ze zmielonej tektury i tłuszczu z dodatkiem
          > aromatu umieszcza napis "szynka", to jest oszustem niezależnie od tego

          A to fakt. Ale bojkotowanie takich produktów jest jednym ze sposobów walki z tym procederem. Przykładowo kilka lat temu nie dało się kupić innych jajek niż z chowu klatkowego, a teraz zera i jedynki są w prawie każdym sklepie, podobnie jak uczciwe, importowane masło.
          • ladyjm Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 03.12.10, 18:05
            jesynym rozwiazaniem dla harkorowych purystow jest robic wszystko samemu. ja sie juz dawno oddalamuncertain
      • araceli Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 18.11.10, 11:25
        marzeka1 napisała:
        > Wybaczcie, ale jeśli ktoś kupuje parówki za 3 zł. za kg czy "szynkę " za 11 zł.
        > i uważa, że kupuje pełnowartościowy produkt, to chyba sam siebie oszukuje. Jed
        > zenie "śmieci" to nie oszczędność, to zabawianie własnego organizmu w małego ch
        > emika.

        Czyli uważasz, że jak kupisz szynkę za 50zł to otrzymasz coś lepszego? Ostatnio zdaje się UOKiK ukarał... Krakowski Kredens. Tak więc nawet 'luksusowi' producenci oszukują uncertain
    • asfo Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 17.11.10, 10:43
      Już od dawna unikam parówek, tanich wędlin, "marek własnych", dżemików składających się z barwnika i galarety, soku malinowego z aronii, masła wymieszanego z margaryną itd. Takich produktów jest pełno i trzeba uważnie studiować etykiety. Jeśli muszę oszczędzać to wolę kupić surowe mięso i je upiec niż nabywać "wędlinkę".
      • czekolada72 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 18.11.10, 11:13
        asfo napisała:

        > Już od dawna unikam parówek, tanich wędlin, "marek własnych"

        hmmm nie do konca wiem co masz na mysli - czy tylko logo sieciowe?
        bo jezeli tylko to - to wlasnie warto poczytac i na etykiecie znalezc wlasciwego producenta, nieraz mozna byc bardzo pozytywnie zaskoczonym smile


        , dżemików składają
        > cych się z barwnika i galarety, soku malinowego z aronii,
        Ja tam czepliwa nie jestem, ale chyba producentom nie opłaca sie robic sok malinowy z aronii, w kazdym razie mnie opłacałoby sie taki nabyc smile nawet bardzo smile

        • astrum-on-line Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 18.11.10, 12:19

          > Ja tam czepliwa nie jestem, ale chyba producentom nie opłaca sie robic sok mali
          > nowy z aronii, w kazdym razie mnie opłacałoby sie taki nabyc smile nawet bardzo smile

          Idź do sklepu i poczytaj skład soków. N przykład tych gęstych, słodkich. Można się zdziwić.
          • ylunia78 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 19.11.10, 17:47
            astrum-on-line napisała:

            >

            >
            > Idź do sklepu i poczytaj skład soków. N przykład tych gęstych, słodkich. Można
            > się zdziwić.


            sok a syrop to dwie różne rzeczy....
        • asfo Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 18.11.10, 13:57
          > hmmm nie do konca wiem co masz na mysli - czy tylko logo sieciowe?
          > bo jezeli tylko to - to wlasnie warto poczytac i na etykiecie znalezc wlasciweg
          > o producenta, nieraz mozna byc bardzo pozytywnie zaskoczonym smile

          Producent o niczym nie świadczy. Niby uznany producent też może napchać tektury i chemikaliów do jedzenia. Np. firma purina produkuje jedzenie dla kotów o nazwie "friskies" nie zawierające prawie mięsa. Nie zdawałam sobie z tego sprawy i kot się rozchorował. Ta sama firma produkuje jedzenie dla kotów o nazwie "purina", które można uznać z średnio-półkowe.

          Jeśli kilo szynki "wędzonej" kosztuje mniej, niż kilo szynki surowej to nie ma co się spodziewać dobrej jakości. W tej sytuacji wolę po prostu nie jeść szynki i kupić mięso surowe. Ogólnie kupuję mało wędliny, bo nie mam zaufania. Jeśli kiedyś będę miała ogródek, postawię sobie w nim mini-wędzarnię.

          Poza tym poczytaj sobie składy zagęszczonych soków malinowych (tych co się je rozcieńcza wodą albo do herbaty dolewa) herbapolu i innych firm. Są zrobione z aronii i mają dodatek np. 0,3% soku malinowego. Ja nie mam nic przeciwko aronii, ale jeśli sok jest z aronii to na etykiecie powinno być napisane, że jest z aronii. Można też natrafić na tanie "soki" nie zawierające soku, tylko syrop cukrowy i barwniki.
          • czekolada72 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 02.12.10, 10:58

            Znaczy tak - jezeli chodzi o zarcie dla psow, to firma purina jakis dluzszy czas temu przejela frieskies i produkuje teraz to zarcie jako frieskies-purina, jakosciowo (dla psow) frieskies zawsze, a przynajmniej od jakis 6 lat byl w gornych rzedach stanow srednich, po przejeciu - nawet zyskal. sama purina lokuje sie w dolnych rzedach stanow wysokich.
            Natomiast sa psy, ktore potrafia sie ciezko rozchorowac od exclusiv karmy za horrendalna cene, sa psy, ktore potrafia sie rozchorowac przy zmianie karmy, nawet tego samego producenta, i sa psy, ktore zdobywaja medale na karmie typu tesco - bywa roznie smile

            Co do szynki z woda - ok, zgadzam sie, zreszta nigdy nie sledzilam kto jakie mieso produkuje, gdyby nie domagajace sie szynki (konkretnej wrrr) i miesa dziecko i chlop - moglabym zostac jaroszem, tak ze w sumie to dziecko kupuje swoje, chlop swoje i jest ok.

            Acz pare razy sie milo zdziwilam gdy pod "marka wlasna hiper-super" znalazalm swietnego producenta kawy czy miodu, i produkt byl faktycznie wspaniały! za smieszna cene!

            Natomiast co do sokow/syropow - tak, czytam metki, bo szczerze mowiac zawsze wkurzaly mnie wszelkiej masci soki/syropy, ktore okazywaly sie sokiem jablkowym z domieszka smaku i koloru; natomiast NIGDY nie trafilam na sok/syrop jakis tam, ktory bylby przerobiony z aroniowego - BARDZO chcialabym wiedzic ktory to konkretnie, bo nabylabym chetnie cala zgrzewke smile
            • asfo Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 02.12.10, 18:14
              > Natomiast co do sokow/syropow - tak, czytam metki, bo szczerze mowiac zawsze wk
              > urzaly mnie wszelkiej masci soki/syropy, ktore okazywaly sie sokiem jablkowym z
              > domieszka smaku i koloru; natomiast NIGDY nie trafilam na sok/syrop jakis tam
              > , ktory bylby przerobiony z aroniowego - BARDZO chcialabym wiedzic ktory to ko
              > nkretnie, bo nabylabym chetnie cala zgrzewke smile

              Prawie wszystkie czerwone syropy są z aronii. Na pewno herbapolu - tam jest prawie sama aronia. Syropki "Paola" są częściowo z aronii. Im syropy tańsze, tym aronii więcej, ale poniżej pewnego poziomu zaczynają się "soki" bez soku.

              Nie zgodzę się, że friskies to dobre jedzenie dla zwierząt - szczególnie kotów, którym soja nie służy, bo są to zwierzęta w 100% mięsożerne. Dobre jedzenie to jest np. Applaws, Orijen albo Acana.
              • iwoniaw Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 02.12.10, 22:13
                Cytat Nie zgodzę się, że friskies to dobre jedzenie dla zwierząt - szczególnie kotów,
                > którym soja nie służy, bo są to zwierzęta w 100% mięsożerne. Dobre jedzenie to
                > jest np. Applaws, Orijen albo Acana.


                Co nie zmienia faktu, że skoro żywię rodzinę jedzeniem dostępnym w supermarkecie, to kot raczej na nic innego niż marketowe karmy liczyć nie może. Nie mówię, żeby od razu soją z marek własnych go paść, ale na coś ponad Purinę i Whiskas nie ma co liczyć.
                • asfo Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 04.12.10, 12:39
                  Po friskiesie i whiskasie kotu porobiły się kryształy w moczu. Weterynarz bierze 30 zł za samo obejrzenie kota. Zastrzyk - 20 zł. Żarcie lecznicze kosztuje ~ 60 zł za półtora kg i musi być kupowane u weterynarza, bo gdzie indziej nie ma. Tubka pasty zapobiegającej kryształom - 50 zł.

                  Żywienie kota surowym mięsem i nisko-węglowodanową, głównie mokrą karmą zakupioną przez internet ~ 60zł/mc. Kot cudownie ozdrowiał i nie wymaga już częstych wizyt u weterynarza.

                  Oczywiście samo posiadanie kota to pewnego rodzaju luksus, ale karmienie zwierzaka byle czym w rzeczywistości sprawia, że ten luksus jest bardziej kosztowny. W marketach nie ma żadnej karmy dla zwierząt, która by się nadawała do długotrwałego karmienia kota, bo wszystkie zawierają głównie białko sojowe i mnóstwo zbożowego wypełniacza.
    • eny79 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 18.11.10, 12:37
      Jakiś czas temu był wywiad w Wyborczej (chyba) z takim właśnie kontrolerem jakości. Jak zwykle przerażający. Było m.in. o syropach owocowych, również znanych i szanowanych producentów. Wychodziło na to ze niektóre z nich zawierają tyle soku owocowego co Fanta. Jedynym spoobem jest czytanie etykiet, w dodatku ze zrozumieniem, a potem i tak uważna obserwacja czy np. ta świetna z wyglądu i składu szynka po kilku dniach w lodówce wysycha czy raczej robi się oślizgła.
      • ylunia78 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 19.11.10, 17:51
        jak masz szynke za 20zł i ma dziury to ta "szynka"obok prawdziwej nawet nie lezała.Bo z dnia na dzien te dziurki sie robia,bo woda wycieka.
        • wiatro-dmorza Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 19.11.10, 20:00
          W ostatnim newsweeku jest artykuł na ten temat. Mity na temat polskiej zywności. np firma krakowski kredens jest tam opisana w negatywnym świetle, a przyznam, że sama kupowałam wędliny tej firmy - tanie nie były.
          Dżemy robię sama. Syropów nie kupuję, ale np herbaty w nazwie malinowe z maliną czesto mają wspólny tylko obrazek. Kupiłam niedawno herbatę malinową herbapolu ma 50% suszu malin w składzie i jest b smaczna, ale kosztuje 7 zł za 20 saszetek więc tanio nie jest.
          Ogólnie tanio i zdrowo to znaczy - robimy co sie da sami - sami pieczemy chleb, robimy wędlinę soki i przetwory, tylko jak na to znaleźć czas... Nie każdy ma warunki itp
          Również ciężko o niepryskane warzywa czy owoce, albo nie naszpikowne antybiotykami mięso - cywilizacja jest niezdrowa smile
        • eny79 Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 19.11.10, 23:08
          ylunia78 nie do końca rozumiem co chciałaś powiedzieć. Ja nie mówiłam o wyrobie szynkopodobnym za 20 zł, tylko o znacznie droższych szynkach, którym, mimo całkiem dobrego składu podanego na etykiecie i ceny mogącej sugerować, ze ten skład jest zgodny z rzeczywistością, też trzeba się uważnie przyglądać, bo często są fałszowane.
          • astrum-on-line Re: Oszczędzamy i jemy wodę? 20.11.10, 01:24
            Ja już bardzo mało kupuję wędlin. Jedną kiełbasę, która kosztuje 22 zł/kg, ale smakuje i pachnie prawie jak dawna wiejska. Nawet trochę tak charakterystycznie brązowieje. Co jakiś czas piekę kawałek mięsa i mam na dwa obiady plus na chleb. Pasztety robię czasem sama. Szykuję się do rozpoczęcia wędzenia na działce rodziców. Wprawdzie mięso jest jakie jest, ale zawsze już oszczędzam sobie ekstra chemii w szynce. Widok szynki w której robią się dziury i z której płynie woda - bezcenny. Nawet pies jej nie chciał jeść.
Pełna wersja