rzeczy zbędne ;)

24.11.10, 22:47
Pomimo płynności finansowej wiem, że część pieniędzy przepuszczam...
Są jednak rzeczy, których od lat nie kupuję:

- odświeżacze powietrza
a) w czystym domu jest neutralny zapach, jak dla mnie OK; wszędzie mam okna i dobrą wentylację
b) aerozole i inne chemie wdychać nie jest zdrowo

- oświetlenie świąteczne zewnętrzne
a) jest nieekologiczne - jakby nie było;

- płyny do płukania tkanin
a) używam dobrych proszków, dodatkowe "zmiękczacze" mi nie potrzebne, zapachy też
b) dodatkowa chemia idzie do ścieków - jak dla mnie nieekologiczne!

- zmiękczacze do wody w pralce
a) dodatkowa chemia - jak wyżej
b) koszt nieadekwatny do wątpliwych efektów.

Macie jakieś swoje zbędne produkty?
pzdr big_grin
    • magdalaena1977 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 00:15
      - losów na loterię,
      - gazet, których nie czytam (chyba że kupuję dla dołączonego "prezentu"),
      - programów komputerowych, które mają dobre darmowe alternatywy,
      - zapachów do samochodu (nie pachną),

      dorota_z_krainy napisała:
      > - oświetlenie świąteczne zewnętrzne
      > a) jest nieekologiczne - jakby nie było;
      Dlaczego tylko zewnętrzne ?
      • roseanne Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 00:26
        odswiezacza kupuje, lazienkowe tongue_out nie mam dobrej wentylacji

        oswietlenie swiateczne to u mnie swiece + choinka

        zadnych zmiekczaczy, plynow do plukania
        co do gazet - prenumeruje dwa tytuly, reszte czytam on-line
        • a.b1 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 01:12
          nie kupuje:
          -chemicznych odkamieniaczy do czajników
          -soli do firanek
          -proszków zmiękczających wodę w pralce
          -pierdoletów do zawieszania w oknie typu motylek, kwiatuszek
          -kolorowych gazet, bo powinni je rozdawać za darmo, więcej jest w nich reklam niż treści
          -zupy w proszku
          -odświeżacze do odkurzaczy, lodówek
          - nie dodaje "miarki oxy" do każdego prania
          -kostek toaletowych w zawieszkach
          -odświeżaczy do powietrza w plastikowych pojemnikach
          • ofelia1982 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 00:22
            > -odświeżacze do odkurzaczy, lodówek

            Polecam mój patent zapożyczony z netu rzecz jasnasmile Na wacik pryskam kilka kropelek olejku zapachowego (zależy na co mam ochotę i co mam akurat w domu) i wacik kładę na filtrze w odkurzaczu (w środku). Po odkurzaniu pachnie cały domsmile
            • ofelia1982 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 00:24
              Aaa..co do lodówek to podobno zapachy pochłania soda oczyszczona, ale nie próbowałam.

              Jako spray do prasowania (używany podczas prasowania) ja używam: przefiltrowana woda (np. z Brity) + kilka (mało!) kropel olejku (na jaki się ma ochotę) i do spryskiwacza. Ciuszki ładnie pachną po prasowaniu. Ale nie można przegiać z ilością olejku!
              • reni_78 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 17:07

                > ... co do lodówek to podobno zapachy pochłania soda oczyszczona, ale nie próbowałam.

                soda to nieznany mi sposób
                od niepamiętnych czasów stosuję kieluń octu : )
              • arabika_1 Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 13:41
                Polecam patent z sodą. Naprawdę wchłania zapachy. A jeśli w domu brzydko pachnie po smażeniu ryby czy czegokolwiek innego polecam zagotować trochę wody z dodatkiem cynamonu (ja daję dużą ilość). Pięknie pachnie....
      • ofelia1982 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 00:20
        > - zapachów do samochodu (nie pachną),

        zawsze miałam takie samo odczucie jak Ty, ale ostatnio kupiłam zapach waniliowy Carrefour, w kształcie takiej łezki (2zł) i pachnie już miesiąc, czuję przy każdym wsiadaniu! ALe uwaga - tylko waniliowy! Bo jest jeszcze wersja cytrynowa i ona właśnie nic a nic nie pachnie.
    • nvv Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 04:06
      - nabłyszczacz do zmywarki
      - woda butelkowana (ta z kranu jest OK, kilkadziesiąt razy tańsza, ekologiczniejsza i nie trzeba dźwigać wody do domu niczym człowiek pierwotny)
      • magdalaena1977 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 07:09
        nvv napisał:
        > - woda butelkowana (ta z kranu jest OK, kilkadziesiąt razy tańsza,
        > ekologiczniejsza i nie trzeba dźwigać wody do domu niczym \
        > człowiek pierwotny)
        To musisz mieszkać w jakimś supermiejscu. U mnie w Warszawie nawet na herbatę taka woda się nie nadaje (używam filtra), nie mówiąc o piciu bez dodatków.
        • nvv Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 09:21
          > To musisz mieszkać w jakimś supermiejscu. U mnie w Warszawie nawet na herbatę t
          > aka woda się nie nadaje (używam filtra), nie mówiąc o piciu bez dodatków.

          Może u Ciebie w Warszawie się nie nadaje, ale większa część lewobrzeżnej Warszawy (suma-sumarum ok. połowa mieszkańców Warszawy), od jakiegoś miesiąca, ma bardzo dobrą wodę (www.tvnwarszawa.pl/archiwum/28415,1678644,0,1,od_dzis_kranowka_bedzie_lepsza,wiadomosc.html).
          • reni_78 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 10:24

            lubelskie

            w nieistniejącym już miesięczniku gospodarczym profit, był kiedyś artykuł o wodach butelkowanych - marketingowcy zastanawiali się, jakich podstępów użyć, by wogóle coś w lubelskim sprzedać, bo wodociągi lublin gdyby chciały, to by mogły opanować rynek ogólnopolski w trymiga - czytałam jacy byli zszokowani, że w lubelskim na ogólną kampanię odpowiedziało tak wielu klientów /powyżej średniej krajowej/ - zdaje się było coś o cesze narodowej pt 'narzekanie', 'nażekanie'... co państwowe to złe, idzmy do sklepu...

            nie wiem, jak wygląda sprawa obecnie, minęło sporo lat...
            ponadto biochemikiem nie jestem; własne laboratorium w domu mija się więc z celem : ))
            • re_ni73 ciekawostka 25.11.10, 11:11
              Mój syn ostatnio robił test czystości wody.Do szklanki napełnionej do połowy wodą włożył zurzytą baterie typu paluszek.Po tygodniu wyszło całe szydło z worka,woda była czysta ale na dole te brązowe osady.Wierzcie mi to nie brud z bateri.Pani z chemi w ramach ciekawostki kazała zrobić ww test.
              • nvv Re: ciekawostka 26.11.10, 14:07
                > Mój syn ostatnio robił test czystości wody.Do szklanki napełnionej do połowy wo
                > dą włożył zurzytą baterie typu paluszek.Po tygodniu wyszło całe szydło z worka,
                > woda była czysta ale na dole te brązowe osady.Wierzcie mi to nie brud z bateri.
                > Pani z chemi w ramach ciekawostki kazała zrobić ww test.

                Ale czy wiesz co ten test ukazuje? smile

                Nie, to nie jest "brud" wody.
                Woda pitna ma wiele minerałów i to co ten test pokazał, to właśnie te minerały, które się wytrąciły na skutek dysocjacji elektrolitycznej.

                Wiele ludzi zaiwaniających do sklepu po wodę pitną specjalnie nawet dopłaca do "mineralnej", która ma tych minerałów jeszcze więcej: jeśli by to takiej wsadzić sprawną baterię na tydzień, to tego "brudu" byłoby jeszcze więcej. Tylko, że te minerały nie są niezdrowe, a jeśli ktoś chce zupełnie "czystą" wodę to zapraszam po wodę destylowaną na stację benzynową (albo wodę z filtra z odwróconą osmozą, która co prawda nie jest w 100% pozbawiona minerałów jak woda destylowana, ale... naiwne osoby kupujące takie drogie filtry często są tęż naciągane na "mineralizator", który z powrotem dodaje minerały do wody).
            • elaichi Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 12:05
              Znam dobrze i lubelską wodę i warszawską smile w Lublinie też pijemy tylko z kranu, a w Warszawie tylko ze źródełek albo butelkowaną.
              • agni71 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 16:56
                Mieszkam pod Warszawą, wode z kranu na pocz. mielismy okropną. Od kilku lat jest duzo lepsza, ale mamy filtr z odwrócona osmozą i na tej wodzie robie herbatę, kawę i uzywam jej do gotowania. Sama taka woda mi nie smakuje wole mineralną. Ale do czego zmierzam. Lubelska woda ponoć tak dobra jak mineralna, a mnie nie smakuje. Wyczuwam w niej chlor, dla mnie ma chemiczny posmak. Może jestem nadwrażliwa smakowo wink
        • ofelia1982 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 12:08
          Magdalena - wystarczy kupić dzbanek z filtrem i można pić wodę w W-wie
        • adsa_21 Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 11:20
          tez mieszkam w Warszawie i pije wode z kranu, takze nieprzegotowana.
    • alba27 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 10:29
      nie kupuję:
      - gazet, poza jedną w miesiącu, którą uwielbiamsmile
      - ksiązek, co 2 tygodnie uderzam do biblioteki,
      -w aptece kupują tańsze zamienniki
      - niczego chemicznego do odkamieniania czajnika, wystarczy kwasek cytrynowy,
    • agni71 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 10:50
      Żadnych odświeżaczy powietrza. Jak jest czysto i wywietrzone to naturalnie ładnie pachnie. Nie chcę wdychac areozoli, no i te odświeżacze zazwyczaj dla mnie śmierdzą. Jak juz koniecznie czasem muszę, to psikam mniej lubianą wodą toaletową smile

    • astrum-on-line Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 10:58
      Ja nie kupuję

      - przesadnych dekoracji do domu, jakiś motylków, stroików, wazonów z kulkami itp
      - wszelkiej maści odświeżaczy do domu,
      - śmieci do jedzenia, chipsów, gum do żucia, kolorowych wód, raz na miesiąc skusze się na czekoladę albo coca-colę,
      - wszystkich ułatwiaczy w kuchni, zup w proszku, pomysłów na, zup w kartonach, sosów w proszku. Nie z oszczędności, bo nawet nie wiem ile one kosztują, po prostu lubię jedzenie naturalne,
      - plastikowych smoków, wież, rycerzy i innych tego typu pamiątek z wakacji,
      - rzeczy wciskanych mi przez sprzedawców na ulicach, w rodzaju kup pani jedne perfumy a drugie gratis,
      - nowinek kosmetycznych i przesadnej ilości kosmetyków. Nie widzę różnicy po zastosowaniu bazy pod makijaż, podkładu na powieki, podkładu a samego podkładu. Może nie umiem się malować, nie wiem....
      - w aptece kupuję głównie witaminy, z lekami to mam jakoś ostatnio niedobre doświadczenia, bardziej mi szkodzą na coś innego niż pomagają.
    • czekolada72 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 11:26
      To ja jeszcze dodam, ze zaczelam sie grubo zastanawiac przed kupnem kolejnego parasola/szala/rekawiczek/czapy/poszewki na poduchy itp czy aby na pewno sa niezbedne, czy moze jednak sie obejdzie smile
    • mamaurwisa Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 12:00
      czekolada,nikotyna,alkohol,narkotykismile
      • przeciwcialo Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 16:14
        Czekolady dla dzieci czasami kupuje. Nie kupujemy gazowanych wód, pepsi i takich tam. Kosmetyki ograniczam. Ubrania z rozsądkiem bo nie mam miejsca na gromadzenie nadmiarów.
    • kardamonka_82 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 13:01
      Nie kupuję prawie nigdy soków w kartonach. Za to kupuję dużo herbat ziołowych i owocowych. Jeden litr soku kosztuje ok. 4 zł, w to miejsce mam opakowanie herbaty, z której zrobię pięć litrów naparu bez chemii i zbędnych kalorii. Pozdrawiam smile
      • marzeka1 Re: rzeczy zbędne ;) 25.11.10, 16:30
        Alkoholu, papierosów, "śmieciowego jedzenia", kolorowych napojów, soków w kartonach.
      • linn_linn Re: herbata sloneczna 26.11.10, 06:22
        Polecam:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,116580812,116580812.html
        Robie przez cale lato.
    • mili_vanili Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 00:20
      Wszelkie kurzołapy: ozdoby made in China, itp. dostępne b. często w promocji w marketach czy "wszystko za 4 zł" big_grin Lepiej kupić coś wartościowego raz i cieszyć się tym latami (lub schować na jakiś czas gdy się znudzi), niż "zdobić" dom nic nie wartym kiczem.

      Biżuteria: kupuję b. rzadko - "obwieszanie się" ma za cel podkreślenie seksualności i prestiżu. Biżuteria zakładana tylko na jakieś wyjątkowe okazje (by spełniać swój cel) musi być "wyjątkowa".

      Paluszki, chipsy i inne snaki (zamiast nich czekolada, słonecznik, dynia, migdały).

      Napoje gazowane i inne słodzone - niezdrowe i zbędne!

      Piling - świetnie sprawuje się zmielona, świeżo zaparzona kawa z ekspresu (trochę ostygnięta).

      Odżywki do paznokci - jak dla mnie powinny być czyste i krótkie, a smarowanie martwego zrogowacenia jakimś cud specyfikami... cóż, konsumpcje trzeba podkręcać wink
      • naomi19 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 01:05
        To żeś zaoszczędziła, że ho! big_grin
        • naomi19 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 01:06
          Paluszki, chipsy i inne snaki (zamiast nich czekolada, słonecznik, dynia, migdały).
          • nela12 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 10:04
            wyleczyłam się z tz.,,pierdołek'':0) świeczek, wazoników,,,porcelanowych'' ozdób,bo dzieci chcą na chwilę/pamiątkę itd, odświeżaczy do powietrza(już ktoś pisał zadbany/czysty dom ma swój zapachsmileja często stawiam owoce na stole w kuchni ,przekroje jedną np. pomarańcze-pachnie cały dombig_grin ,próbuję wytępić; chipsy/chrupki itp. nie kupuję już gazet(nie mam czasu-praca)
            ale proszek+płyn nie umiem zrezygnowaćwink acha i jeszcze ;już nie kupuje drogich płynów do naczyń,te np. z biedronki,,Tymek''są całkiem oksmile Na razie zmywarki brak-pozdrawiamsmile
            • mamakini Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 10:28
              Nie kupuję witamin, suplementów diety i innych aptecznych wspomagaczy. Uważam, że skoro całe pokolenia jakoś się bez tych specyfików obywały to i ja dam jakoś radę smile.
      • sanna.i Re: rzeczy zbędne ;) 29.11.10, 12:32
        Kawa z ekspresu jako peeling - kosmos po prostu smile
    • goodalokacja Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 13:48
      1. specjalna blacha i papierki do muffinków - są wielokrotnego użytku silikonowe, w dodatku kolorowe smile
      2. gumy do rzucia - kiedyś zawsze musiały być w samochodzie, teraz nie kupujemy wcale
      3. większość chemii i kosmetyków - teraz używam może 1/3 tego, co wcześniej
      4. przeczytane książki-zbieracze kurzu, do których nie zajrzę
      5. kolorowe czasopisma, kiedyś kupowałam na kg
      6. markowe szampony - daję więcej za odżywkę
      7. całe mnóstwo "przydatnych" dupereli do kuchni - np. specjalne pudełko na jabłko, widok tego czegoś w użyciu doprowadził mnie do łez ze śmiechu
      8. odświeżacze wszelkiej maści, płyny do zmiękczania - na to mi szkoda pieniędzy i nie kupuję
      • annie_83 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 15:38
        > 1. specjalna blacha i papierki do muffinków - są wielokrotnego użytku silikonow
        > e, w dodatku kolorowe smile

        A gdzie te silikonowe można kupić? smile
        • pulcino3 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 16:29
          1. Nie robię sobie "paznokci", mam krótko obcięte ZAWSZE, nie kupuję lakierów do paznokci , odżywek itd.
          2. Nie chodzę teraz na solarium (choć lubię ), bo i tak całe ciało oprócz twarzy mam teraz zakryte smile, zimno suspicious
          3. Nie kupuję płynów do mycia okien i sanitariatów, robię sama ( ocet, woda, płyn do naczyń, to wszystko do pojemnika ze spryskiwaczem, starcza na b.b.b.b długo i efekt superextra, moje baterie łazienkowe lśnią i błyszczą po umyciu, zero smug)
          4. Nie używam desek do prasowania ( mam 2) zbędny wydatek, prasuję na blacie kuchennym ( plus podkład of course)
          5. Nie kupuje soków w kartonach ( no, może od wielkiego dzwonu), wydaje mi się, że nie gaszą ona pragnienia, pić się chce więcej po nich smile, dlatego woda gazowana rules smile
          6. Nie kupuję niegazowanej wody, mam dzbanek Daffi.
          7. Niezbyt często gotuję obiady w tygodniu, zamawiam w pracy i zabieram do pojemników, super wygoda, przyjeżdżam z pracy i od razu mam gotowca, coś ciepłego dla siebie i dziecia , codziennie coś innego, no i nie muszę kupować składników, gotować, zmywać garów po , itd...
          8. Nie zawsze kupuję mydło w płynie do rąk , często kupuję kostkę która starcza na dłużej, .. w końcu kiedyś tylko takie mydła były i jakoś nikt brudem nie zarastał. Ale za to do kąpieli, czy pod prysznic mam całą gamę płynów smile
          9. Nie używam masła do pieczenia ciast, zamiennie stawiam na margarynę palmę np. smile ale z kolei do smarowania pieczywa nie kupuję margaryn wcale, lecz tylko masło.
          10. Nie kupuję drogich neskłików ciniminis i innych tego typu słodzonych płatków, kupuję za to kukurydziane w biedronce 1kg., nie pamiętam za ile ale tanio. smile
          11. Ostatnio nie kupuję cukru, mam słodzik kupiony w czerwcu w lidlu za ok 5 zł i na długo mi jeszcze starczy smile
          • verdana Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 17:05
            Słodzik zamiast cukru to nie oszczedność, tylko niszczenie sobie zdrowia. Podobnie jak regularne jedzenie stołówkowych obiadów przez dzieci, no chyba że stołówka gotuje wyjątkowo zdrowo, w co wątpię. Mozna zaoszczedzić nie słodzac. Deska do prasowania to mniejszy wydatek niż raz niechcacy zniszczony stół...
            • pulcino3 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 17:15
              verdana napisała:

              > Słodzik zamiast cukru to nie oszczedność, tylko niszczenie sobie zdrowia.

              jakieś dowody?

              > nie jak regularne jedzenie stołówkowych obiadów przez dzieci, no chyba że stołó
              > wka gotuje wyjątkowo zdrowo, w co wątpię

              stołówka jest pod stałym i ścisłym rygorem sanepidu, jedzenie gotowane dla i stricte konsumentów nieletnich, więc nie truję swojego dziecka jedzeniem stołówkowym, (w co możesz sobie wątpić)

              . Desk
              > a do prasowania to mniejszy wydatek niż raz niechcacy zniszczony stół...

              deski mam dwie, stoją w koncie, najwygodniej i logistycznie jest na blacie, pisałam że mam podkład, z resztą blaty kuchenne są dostatecznie wytrzymałe na gorąco...
              • astrum-on-line Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 18:38
                > verdana napisała:
                >
                > > Słodzik zamiast cukru to nie oszczedność, tylko niszczenie sobie zdrowia.
                >
                > jakieś dowody?

                Poczytaj, poszukaj, na przykład o aspartanie. Samo zdrowie i nic tylko polecać.



                > > nie jak regularne jedzenie stołówkowych obiadów przez dzieci, no chyba że
                > stołó
                > > wka gotuje wyjątkowo zdrowo, w co wątpię
                >
                > stołówka jest pod stałym i ścisłym rygorem sanepidu, jedzenie gotowane dla i st
                > ricte konsumentów nieletnich, więc nie truję swojego dziecka jedzeniem stołówko
                > wym, (w co możesz sobie wątpić)

                Nadzór sanepidu jeszcze nie gwarantuje zdrowego obiadu. Nie mówię, że akurat nie masz wyjątkowego szczęścia i może trafiłaś na jedną jakąś cudowną stołówkę w której zdrowo się gotuje, ale to nie ma nic wspólnego z sanepidem, tylko zdrowym rozsądkiem kucharki.

                Z solarium też za wiele pożytku nie ma. Pomijając aspekt zdrowotny, to bardzo wysusza skórę (opinia kosmetyczki).
                • pulcino3 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 21:27
                  Nie jestem naukowcem, ale dla mnie sam fakt, iż rezygnuję z białego cukru na korzyść słodziku, dzięki któremu nie tyję , jest już samo w sobie , w jakiś sposób prozdrowotne smile
                  • verdana Re: rzeczy zbędne ;) 28.11.10, 10:52
                    Absolutnie nie jest. jesli chceszx suchudnąć zdrowo - zrezygnuj z cukru po prostu. Aspartam jest rakotworczy - to tak, jakbyz zaczął brac amfę, zeby schudnąć -z e zdrowiem nie ma to nic wspólnego. Przeciwnie.
                • pulcino3 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 21:50

                  astrum-on-line napisała:

                  Nie mówię, że akurat ni
                  > e masz wyjątkowego szczęścia i może trafiłaś na jedną jakąś cudowną stołówkę w

                  nie ironizuj, składniki z lidla, biedronki, pobliskich sklepów, z których gotuję sama - domowe jedzenie też nie pochodzą na pewno z idealnych niezkażonych dziewiczych terenów i są pestycydy free. Nie żyjemy w dwóch równoległych światach ja i moja stołówka, oboje przetwarzamy podobne żarcie smile z podobnego łańcucha symbiotycznego, z podobnych żródeł.
                  • astrum-on-line Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 22:27
                    Nie ironizuję, nigdy w życiu nie żywiłabym się wyłącznie stołówkowo. Znam jedną kucharkę na stołówce, która wiem jak gotuje i od niej mogłabym kupować jedzenie. To emerytka, kochająca swoją pracę i gotująca po staroświecku, bez żadnych nowoczesnych dodatków.

                    A ponieważ w jedzeniu z Lidla i Biedronki (a także innych sklepów) jest wystarczająco dużo świństw, hormonów i konserwantów, to ja nie dokładam dodatkowych gotując. Żadnych polepszaczy, półproduktów, mrożonych dań itp. I nigdy w życiu nie karmiłabym takim świństwem mojego dziecka.

                    Co do słodzika i zdrowia, to są gorsze rzeczy niż parę kilogramów. Ja też nie jestem naukowcem, ale czytam sporo, bo interesuje mnie, co w siebie wkładam. Ty rób jak uważasz. Poza tym nie wiem, jak można utyć od słodzenia herbaty. Ileż by jej trzeba wypić i ile słodzić.
                  • verdana Re: rzeczy zbędne ;) 28.11.10, 10:53
                    Nie chodzi o pestycydy, tylko o zestwienie składnikow, ilość bułki i tłuszczu w mielonych, gatunek miesa, male urozmaicenie. jedzenie stołókowe zazwyczaj nie jest przyżądzane z punktu widzenia zdrowia dzieci, tylko tego, zeby pracownik się najadł i nie otruł.
              • agni71 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 20:14
                > stołówka jest pod stałym i ścisłym rygorem sanepidu, jedzenie gotowane dla i st
                > ricte konsumentów nieletnich, więc nie truję swojego dziecka jedzeniem stołówko
                > wym, (w co możesz sobie wątpić)

                I myślisz, że to gwarantuje niestosowanie np. glutaminianu sodu?
                • pulcino3 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 21:23
                  Gwarantuje, bo właśnie jest tam zabroniony, towar z tym składnikiem nie jest w ogóle zamawiany przez intendenta, więc nie wierzę, że kucharka przemyca mimo wszystko wegetę do posiłków, tak tylko żeby wszystkim zrobić na złość.
          • przeciwcialo Re: rzeczy zbędne ;) 27.11.10, 09:09
            Do słodzenia herbaty dla dzieci kupuje cukier trzcinowy, słodzika nie kupuję wogóle. Sama nie słodzę. Zwykły cukier tylko do pioeczenia np.
            • pulcino3 Re: rzeczy zbędne ;) 27.11.10, 09:20
              zastanawiałam się nad tym trzcinowym cukrem,
              jaka jest różnica między nim a cukrem białym? i czy jest różnica w smaku?
              • przeciwcialo Re: rzeczy zbędne ;) 27.11.10, 18:02
                W smaku troszke czuć róznicę ale poza kaloriami dostarcza troche minerałów, witamin.
            • alba.alba Re: rzeczy zbędne ;) 29.11.10, 23:44
              Lepszy jest ksylitol.
          • kruszynka.net Re: rzeczy zbędne ;)pulcino3 29.03.11, 02:05
            3. Nie kupuję płynów do mycia okien i sanitariatów, robię sama ( ocet, woda płyn do naczyń, to wszystko do pojemnika ze spryskiwaczem.
            Ocet, woda płyn do naczyń... W jakich proporcjach?
        • goodlokacja Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 21:19
          W Rossamanie kupowałam - w sierpniu tego roku.
      • przeciwcialo Re: rzeczy zbędne ;) 27.11.10, 09:07
        Silikonowe formy mi smierdza. Brrrr....
    • johana75 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 19:30
      Nie kupuje tabletek do zmywarki tylko myje w proszku
      używam połowy zalecanej dawki pynu do płukania tylko z tego powodu żeby mi się odzież nie elekrtyzowała jak chwytam za klamkę...brrr nie lubię tego ;P
      nie używam wielu kosmetyków, mam ich raczej mało a dobre(co nie znaczy drogie)
      wyleczyłam się z kupowania tonami kolorowych kosmetyków
      nie chodze do solarium
      nie noszę tipsów
      pije wode gazowana i herbatę owocową
    • paskud_agg Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 20:23
      Ja mam wiele produktów na swojej liście rzeczy zbędnych.
      - odświeżacze do powietrza do domu czy auta
      - różnorakie płyny do mycia podłogi, okien itp. Wystarcza mi płyn do naczyń.
      - mydło do rąk w płynie - zwyczajnie nie lubię, mam wrażenie brudnych rąk po nim
      - proszek do białego - chyba nigdy w życiu nie kupiłam smile Tylko że ja białych rzeczy mam co kot napłakał
      - telewizor (na razie dobrze mi bez)
      - chusteczki odświeżające do rąk, do demakijażu i do higieny intymnej. W aucie mam chusteczki do pupy niemowlęcia i czasem się przydają (do rąk itp.), ale też niezbyt często.
      - specjalny kosz/pojemnik na brudne pranie
      - gazety/czasopisma - po co mi jak mam neta?
      - kosmetyki do stóp (oprócz pudru w lato) - dostałam całą serię i sobie leży
      - perfumy - nie znoszę
      - poduchy dekoracyjne na łózko
      - odtwarzacz mp3 - mam osobny i wbudowany w telefon - nie używam, bo mi na mieście za głośno, a w domu wolę puścić coś z głośników niż na słuchawkach
      - wypaśny telefon - jak pisze smsy i dzwoni to już wystarczy, byle nie był wielki
      - pińcet par szpilek i innych butów
      - różne pierdółki kuchenne typu specjalna maszynka do krojenia ziemniaka na frytki
      - prawie zbędny jest u nas cukier. Nie słodzimy prawie wcale herbat, więc kilo cukru starcza na rok
      - z biżuterii: bransoletki - niewygodnie mi w tym
      - kosz na śmieci w łazience
      - napoje gazowane typu cola - chce mi się po nich pić
      - puder brązujący - dostałam w prezencie, czasami na wielkie wyjście sobie użyję
      - kredki do powiek
      - pończochy - naprawdę rzadko są mi potrzebne
      • agni71 Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 20:59
        Tak sobie czytam i widzę, że co dla jednego zbędne, to dla drugiego moze być niezbędne. Ja np. namiętnie uzywam koszy na brudy - mam w sumie cztery smile Kosz w łazience ostatnio mi dziecko zniszczylo, nie moge znależc zamiennika i bardzo mi go brakuje. pończochy nosze rzadko,ale do spódnic i sukienek prawie wyłacznie pończochy, a nie lubię z kolei rajstop .....

        do niepotrzebnych rzeczy dodam - tv z plaskim ekranem, dopóki stare pudło działa smile

      • astrum-on-line Re: rzeczy zbędne ;) 26.11.10, 22:31
        Ja też nie mam telewizora, 8 lat już żyję bez..... nawet nie pomyślałam, że mogłabym go miećsmile
        W takim razie oszczędzam na telewizorze, kablówce i wypożyczalnie filmów DVDsmile
      • amandaas Re: rzeczy zbędne ;) 27.11.10, 17:46
        Właśnie, co w takim razie robisz z rzeczami do prania? Bo rozumiem, że na raz założone ubrania można miec osobną półkę w szafie, natomiast co z takimi rzeczami jak majtki, skarpetki, rajstopy, koszule nocne, staniki, ręczniki itd? Gdzie to składujesz? Bo chyba nie zbiera Ci się codzień pełna pralka bielizny i ręczników?
        • paskud_agg Re: rzeczy zbędne ;) 28.11.10, 10:05
          amandaas napisała:

          > Właśnie, co w takim razie robisz z rzeczami do prania? Bo rozumiem, że na raz z
          > ałożone ubrania można miec osobną półkę w szafie, natomiast co z takimi rzeczam
          > i jak majtki, skarpetki, rajstopy, koszule nocne, staniki, ręczniki itd? Gdzie
          > to składujesz?

          Jak coś mam do prania, to wkładam od razu do pralki i tam sobie czeka na pranie.
          Jeśli rzeczy nie nadają się do uprania razem, to przed włączeniem prania segreguję; to co się nie kwalifikuje na obecne pranie wkładam do reklamówki i odkładam gdzieś na bok. Jak pralka wyschnie, rzeczy z reklamówki wracają do pralki. Może wydaje się to upierdliwe, ale reklamówka zajmuje mniej miejsca niż kosz, co dla mnie ma spore znaczenie. No i jak nie jest potrzebna, to ją po prostu składam i już.

          Rajstopy i staniki piorę ręcznie, nigdy w pralce.
    • olesia301 Re: rzeczy zbędne ;) 27.11.10, 19:28
      - worków na śmieci - używam reklamówek z biedry albo z tesco
      - nie mam kablówki
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: rzeczy zbędne ;) 28.11.10, 18:55
        proszki typu calgon do pralki - czasami wsypuję do pralki sodę i nastawiam pustą.
        środki do czyszczenia zmywarki - też używam do tego sody.
        ściereczki do wszystkiego - używam szmatek ze starych ręczników, prześcieradeł itp, które albo piorę albo wyrzucam. albo używam papierowych ręczników.
        ograniczam worki na śmieci - używam reklamówek, a dopiero jak ich zabraknie worków.
        woda niegazowana - zamiast niej w dzbanku mam zawsze przegotowaną i przestudzoną wodę.
        specyfiki kosmetyczne typu: "krem do łokci" , do ciała używam jednego zwykłego balsamu.

        pytanie trudne - bo na pewno są takie rzeczy, których nie używam dlatego nie do końca uświadamiam sobie ich istnienie.
        • alina.walkowiak Re: rzeczy zbędne ;) 29.11.10, 20:54
          - telewizja
          - gazety / czasopisma
          - książki-czytadła
          - laptop
          - pochłaniacze zapachów
          - mydło w płynie
          • bluelilu Re: rzeczy zbędne ;) 26.03.11, 22:28
            -zbędne są dla mnie kremy do rąk, szyi, pięt- do smarowania całego ciała oprócz twarzy używam jednego kremu lub balsamu.
            -kupowanie książek- wypożyczam z biblioteki
            -płyny do demakijażu- używam delikatnego mydełka dla niemowląt, który nie podrażnia i nie wysusza skóry
            -bazy pod makijaż
            -odżywek do paznokci i włosów(dostaję w opakowaniu z farbą)
        • arabika_1 Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 13:46
          Do odświeżenia zmywarki wlewam pół szklanki octu i nastawiam (pustą oczywiście) na normalne "pranie". to samo robię z pralką (ale daję całą szklankę octu). Usuwa tłuszcz i nieświeży zapach.
          • happy_time Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 17:34
            A gdzie dokładnie wlewasz ocet w zmywarce? Do tego pojemnika na proszek? U mnie chyba raczej się nie zmieści.
            • arabika_1 Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 19:56
              Po prostu wylewam na dno zmywarki i włączam program. do żadnego pojemnika nie daję bo nie ma gdziesmile
    • ofelia1982 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 00:18
      Ja tak jak Ty, choć ostatnio zaczęliśmy kupować płyn do płukania - ale głównie dlatego, ze mąż lubi - CYTAT - "jak tak ładnie pachną świeże koszule po praniu", a po samym proszku/płynie ponoć tego nie masmile
      Ja nie kupuję jeszcze:
      - kostek do wc (nie widzę ich sensu, kibelek myję na bieżąco, jest czysty)
      - jogurtów kolorowych
      • reni_78 Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 17:21

        > - kostek do wc (nie widzę ... sensu... /kupować/

        kiedyś wyczytałam na tym forum dokładnie to samo, i sceptycznie podeszłam do sprawy...
        ale po przetestowaniu, faktycznie różnicy nie widać, i nie czuć : )
        czasem mnie jednak kusi, i wrzucam 'coś' do zbiornika spłuczki, ale to już tak chyba dla własnego, bliżej nie sprecyzowanego, lepszego samopoczucia...
    • ek.o Re: rzeczy zbędne ;) 27.03.11, 09:29
      rzeczy zbędne wg mnie:

      - kocie zabawki ze sklepów (chińskie, plastikowe, nieekologiczne, drogie) == moje koty uwielbiają "polować" na orzechy włoskie w łupinach, zwykłe kulki z papieru i ołówki smile

      - płyn do płukania pachnący == do pojemnika na płyn wlewam kilka kropli ulubionego olejku eterycznego, wprawdzie zapach nie odurza jak z płynów komercyjnych, ale olejek jest rozwiązaniem przyjaznym dla środowiska. najbardziej lubię jednak jak pranie schnie na dworze, wtedy zapach wiatru na ubraniach w zupełności wystarcza.

      - odświeżacze do ubikacji == skraplam olejkiem eterycznym suszone kwiaty, umieszczone w szklance (ładnie to wygląda)

      - odświeżacze do powietrza == w butelce z atomizerem po jakimś kosmetyku, wlewam ciepłą wodę (ok 300ml) i kilka kropel olejku eterycznego, taką mieszanką zapachową spryskuję pokój

      - pilingi, maseczki, płukanki do włosów == moja cera nie wymaga wielu poświęceń, także z powodzeniem stosuję ręcznie robione pilingi 2x w tygodniu (na twarz z poszatkowanych orzechów włoskich, na ciało z fusów kawy) ; maseczki (serek z dodatkiem owoca, rozgnieciony banan, awokado - choć trochę szkoda mi dobre jedzenie zużywać na pielęgnację); płukanki do włosów (najtańsze piwo, napary z ziół np. szałwia)

      - preparaty do czyszczenia == używam przede wszystkim do zlewów i ubikacji sody oczyszczonej, a blaty przecieram wodą z octem (zapach octu bardzo szybko się ulatnia) - nie kupuję wielu zbędnych płynów,czyścików itp, a dom jest wolny od chemii (w sklepach z kosmetykami, w aptekach można kupić za kilka złotych kilogram sody oczyszczonej)

      - wybielacze == do prania stosuję sodę oczyszczoną (ależ ona jest przydatna), która wybiela ubrania, dodatkowo suszenie na słońcu także ma działanie wybielające i odkażające

      - ozdoby świąteczne kupowane == wszystkie ozdoby robię własnoręcznie, jak kiedyś nasze babcie (stroiki, bukiety suszków itp)

      - luźne krateczki, notesy == mam manię zapisywania wolnej powierzchni na papierze (z: pociętego pudełka po herbacie, pocięte kalendarze, kartonowe opakowanie np. po serkach), w skali życia można uratować na pewno jedno drzewo smile


      - wszystkie rzeczy zbędne, które nie będą przeze mnie używane proponuję bliskim znajomym, jeśli nie przydadzą się im, to próbuję je sprzedać na allegro, a jeśli 2-3 x nie uda mi się ich sprzedać, to oddaję potrzebującym (np. dom samotnej matki) - tak było z ubraniami, dywanem, czajnikiem elektrycznym ...

      dodam, że stare koce, ręczniki, poduszki można oddać do schronisk dla zwierząt, na pewno się przydadzą
      • arabika_1 Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 13:47
        A do wybielania firanek dodaję proszek do pieczenia.
    • ladyjm Re: rzeczy zbędne ;) 28.03.11, 16:05
      ja tez nie kupuje zadnej z w/w rzeczy. poza tym przestalam kupowac ksiazki odkad odkrylam, ze na moim osiedlu jest SUPER WYPOSAZONA biblioteka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja