Zakupy w Wigilię

08.12.10, 20:49
Całkowicie popieram: Solidarność chce skrócenia pracy sklepów w wigilię
naprawdę każdy normalny człowiek może zrobić wszystkie potrzebne zakupy wcześniej. Może zamykanie sklepów na cały dzień to by była przesada. ale np o 14? Żeby wszyscy pracownicy spokojnie dotarli do domu o ludzkiej porze? Ja nie wykluczam ostatnich zakupów w Wigilię, ale jeśli już, to z samego rana.
    • miska_malcova Re: Zakupy w Wigilię 08.12.10, 21:13
      Popieram. Sama już robię ważniejsze zakupy świateczne, a w Wigilię rano pójdę najwyżej obejrzeć wystawe szopek krakowskich smile
    • gwen_s Re: Zakupy w Wigilię 08.12.10, 21:44
      też popieram, ja bym dała nawet do 12, raczej już każdy będzie wiedział co mu jeszcze potrzebne lub zdąży zauważyć ostatnie braki... Z tym, że nie tylko w sklepach ludzie pracuję długo...
    • zonaniezona1 Re: Zakupy w Wigilię 08.12.10, 22:09
      Zawsze pracowałam w Wigilię i w osttniej chwili wpadałam do domu ...bo to ja zapraszam na Kolację, a niestety pomocy nie mam ....
      Generalnie ustawodawca nei przewidział tego dnia wolnego od pracy .... Bardzo żałuję ...bo to byłby lepszy pomysł niż dodatkowy dzień na początku stycznia
    • agpagp Re: Zakupy w Wigilię 08.12.10, 22:09
      JESTEM ZA !
      i nawet krócej . Bo co z tego że do 14 będą otwarte sklepy kiedy potem pracownicy muszą jeszcze rozliczyć się , posprzątać itp. W domu i tak będą około 16-17 . ( siostra pracowała w markecie i tak kończyło wigilijne przygotowanie )
    • niebieski_lisek Re: Zakupy w Wigilię 08.12.10, 22:41
      Wigilia to niestety normalny dzień roboczy, zawsze można wziąć urlop. U nas w pracy w tym roku 24 grudnia jest wolny, bo 25 wypada w sobotę, więc strasznie się z tego powodu cieszę smile
      • b-b1 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 07:17
        niebieski_lisek napisała:

        > Wigilia to niestety normalny dzień roboczy.....


        ...i to zawsze mnie dziwiło...bo przecież nasze państwo bardzo katolickie, walczy o coraz to nowe dni wolne z okazji swiąt kościelnych(Trzech króli) a o wigilii jakoś zapomina...

        U mnie w rodzinnym domu nie było mowy o tym, aby w wigilie na zakupy chodzić-ja zwyczaj przejełam-wszystko kupuje wczesniej.
        • toja737 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 07:48
          > ...i to zawsze mnie dziwiło...bo przecież nasze państwo bardzo katolickie, walc
          > zy o coraz to nowe dni wolne z okazji swiąt kościelnych(Trzech króli) a o wigil
          > ii jakoś zapomina...

          Wigilia Bożego Narodzenia nie jest świętem kościelnym - postna wieczerza w przeddzień narodzin Jezusa jest tylko piękną polską tradycją. A kilka lat temu episkopat w ogóle zniósł post tego dnia. Jak chcesz - właśnie dla podtrzymania tradycji - to proszę bardzo, ale nie jest to obowiązkowe, jak na przykład w Wielki Piątek.
          • marya5 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 09:19
            Co do urlopu w Wigilię to jestem ciekawa , który pracodawca handlowiec da Ci w tym dniu urlop. Pracuję od 15 lat w handlu - spożywka i nigdy nikt w grudniu nie dostaje urlopu. Uważam ,że Polacy przyzwyczaili się do takich Wigilijnych spacerów - zakupów, często czekają na wyprzedaże np. słodyczy świątecznych. Mogłoby być otwarte do 12.00 i byłoby ok. Kiedyś tak było, w soboty też do 13.00 i niedziela nieczynna i wszyscy mogli się jakoś zoorganizować , nikt głodem nie przymierał.
            • dorota_11 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 09:30
              Tak, w Wigilię w Polsce pracowac powinniśmy do 12-13. Nie tylko w sklepach...
              • martialis Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:03
                Ech... Żeby jeszcze te polskie świeta kościelne miały coś wspólnego z wiarą, a nie tylko przygotowaniem jedzenia i wolnym... A może spojrzeć na to z tej strony, że inne wyznania musza na swoje święta brać urlop i przymusowo siedzieć na wolnym w "nasze polskie" święta, bo o nich nikt nie pomyślał... a też by pewnie chcieli mieć wolne, by się przygotować?
                • sibeliuss Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:09
                  Mój wielki ukłon do Twoich słów. Od zawsze 6-7 stycznia muszę brać urlop, bo to są jakieś tam cudze święta. Podporządkowywanie życia innowierców do jednej słusznej wiary nie zmieniło się mimo zmiany systemu 21 lat temu. Szkoda, że w Polsce nie jest tak jak na zachodzie, gdzie innowiercy mogą spokojnie handlować w czasie rzymsko-katolickiego święta.
                  • pavvka Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:18
                    sibeliuss napisał:

                    > Szkoda, że w Pols
                    > ce nie jest tak jak na zachodzie, gdzie innowiercy mogą spokojnie handlować w c
                    > zasie rzymsko-katolickiego święta.

                    Na którym zachodzie? Bo np. w Niemczech są większe obostrzenia dotyczące handlu w święta niż w Polsce. A poza tym, jeśli masz własny sklep i sam w nim sprzedajesz, to wolno Ci handlować kiedy tylko chcesz.
                  • ira_07 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 14:12
                    Ale w Polsce wolne jest tylko jedno święto rzym-kat. BN, Wielkanoc, Epifania to święta chrześcijan zachodnich, więc również protestantów. Wkurza mnie mówienie, że BN to święto katolickie. Katolickie święto wolne to Boże Ciało. Inne katolickie święta akurat pokrywają się z państwowymi: 15 sierpnia i 3 majawink
                • akacjax Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 22:15
                  A może spojrzeć na to z tej stron
                  > y, że inne wyznania musza na swoje święta brać urlop i przymusowo siedzieć na w
                  > olnym w "nasze polskie" święta,

                  Szkoda, że u mnie nie pracują z innych wyznań, może woleliby pracować, ja chętnie wzięłabym w święta urlop-taka praca, że jak wypada w święta muszę brać urlop (jak mi dadzą oczywiście).
                  Osoby nie pracujące w systemie zmianowym-ciągłym, zazwyczaj święta maja wolne bez "tracenia" na to urlopu
        • ira_07 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 14:09
          Nasze państwo jest świeckie, nie katolickie. Katolicike to jest w większości społeczeństwo(teoretycznie) Po pierwsze.

          Po drugie: wigilia nie jest świętem. Bardziej mnie dziwi, że wolny nie jest Wielki Piątek, że wielu katolików traktuje ten dzień jako dzień zakupów, nie jako święto i to wielkie.
      • miska_malcova Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 22:14
        niebieski_lisek napisała:

        > Wigilia to niestety normalny dzień roboczy, zawsze można wziąć urlop.

        tylko nie zawsze sie go dostanie sad
    • sibeliuss Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:05
      Nie jesteśmy krajem wyznaniowym (na szczęście) i dlatego mam prawo iść 24 grudnia do marketu i zrobić zakupy.
      • martialis Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:14
        Teoretycznie nie jesteśmy, ale jak to wyglada w praktyce... Mi czasem wstyd przyznać, że mnie ochrzczono, gdy patrzę na to, co się dzieje.
        • agulle Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 12:24
          martialis napisała:

          > Teoretycznie nie jesteśmy, ale jak to wyglada w praktyce... Mi czasem wstyd prz
          > yznać, że mnie ochrzczono, gdy patrzę na to, co się dzieje.

          Dlaczego Ci wstyd? No chyba, ze za siebie.
          Ja też ochrzczona i w niedziele i święta kościelne nie chodzę do pootwieranych sklepów, a że inni chodzą, co mi do tego, nie wszyscy są RK, nie świętują dni świętych i tyle.
          • martialis Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 12:44
            Wstyd mi chociażby czytając ten wątek, że wigilia też powinna być ustwowo wolna, bo trzeba nagotować potraw, bo Polska, bo chrześcijańskie...
            I mogłabym pisać dużo, ale po co? Ty czujesz się dobrze w tej grupie i to Twoje prawo, ja nie muszę, prawda?
        • ira_07 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 14:14
          A wiesz co to jest chrzest i jaki jest jego sens...? Za katolików możesz się wstydzić, ale chrztu?
          • martialis Re: Zakupy w Wigilię 12.12.10, 16:34
            Wiem smile wiem również, co to skrot myślowy smile i wiem, czego mogę się wstydzić, a czego nie smile
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:22
        nie robię zakupów w wigilię aby uniknąć tłumów. staram się to co można kupić wcześniej. nienawidzę tego szaleństwa, które każe ludziom na dwa dni świąt kupować tyle, że przez miesiąc by nie zjedli, a potem wyrzucać połowę, albo zjadać na siłę.
        wigilia jest normalnym dniem pracy, tak jak zauważono to wcześniej. ale tam gdzie pracowałam (normalnie do 15) w wigilię w biurze kończyliśmy około 12. przychodził szef, składał życzenia, wszyscy sobie życzenia poskładali i do domu. z kolei w terenie zawsze byliśmy w pracy, ale była tylko wigilia, opłatek przy ognisku, życzenia, kolędy.

        uważam, że bardziej korzystnie byłoby zrobić dniem wolnym Wigilię, a nie Trzech Króli.
      • b-b1 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:27
        sibeliuss napisał:

        > Nie jesteśmy krajem wyznaniowym (na szczęście)
        Hm...naprawdę?
        Jeśli Eipt okresla się krajem muzułmański a wyznawców tej religi jest wg danych 90% to jak nazwac Polskę, jeśli wg danych katolików jest 95,8%...
        www.apostazja.info/index.php?option=com_content&task=view&id=259&Itemid=1
        • sibeliuss Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 10:47
          Wprowadźmy podatek wyznaniowy (a są takie plany) to okaże się, że praktykujących jest połowa z deklarujących. Wiara wymaga uczestniczenia w eucharystii w każdy dzień rozpoczynający tydzień - ilość ludzi celebrujących to jest malejaca. ale póki ślub kościelny, chrzciny i 1 kom. św. będą celebrowane pod presją otoczenia, póty te 95,8% będzoe uznawane za prawdziwe smile
          ps. nie jestem nawiedzony religijnie, nie walczę o wiarę, chcę równego traktowania także w tej sferze.
          • b-b1 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 11:53
            sibeliuss napisał:

            > Wprowadźmy podatek wyznaniowy (a są takie plany) to okaże się, że praktykującyc
            > h jest połowa z deklarujących. Wiara wymaga uczestniczenia w eucharystii w każd
            > y dzień rozpoczynający tydzień - ilość ludzi celebrujących to jest malejaca. al
            > e póki ślub kościelny, chrzciny i 1 kom. św. będą celebrowane pod presją otocze
            > nia, póty te 95,8% będzoe uznawane za prawdziwe smile
            > ps. nie jestem nawiedzony religijnie, nie walczę o wiarę, chcę równego traktowa
            > nia także w tej sferze.


            Oczywiście masz rację-nasz naród podzielony jest na tych co nazywają się katolikami, a tych praktykujących katolików- tylko zwróć uwage na to-że wigilia w pewien sposób łączy ich -i w ten dzień(chyba jako jedyny w roku) obie grupy zasiadają rodzinnie przy wspólnej kolacji-stąd jest to jak dla mnie ważniejszy dzień niż święto Trzech Króli- gdzie grupa z "nazewnictwa"po prostu ma wolne..
            • martialis Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 12:24
              Wyszedł Ci czyściutki podział, a sibeliuss pisze o zupełnie innych grupach, które nie "łączą się" 24 grudnia, tylko w inne dni (PRACUJĄCE).
              • b-b1 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 12:56
                martialis napisała:

                > Wyszedł Ci czyściutki podział, a sibeliuss pisze o zupełnie innych grupach, któ
                > re nie "łączą się" 24 grudnia, tylko w inne dni (PRACUJĄCE).

                ...tylko grup, które nie łącza się 24 grudnia jest statystycznie mniej(co nie znaczy, że sa mniej wazne) -więc szybciej dostana urop w swoim "waznym" dniu, niż "katolik" w wigilię.
                • martialis Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 13:07
                  Czyli katolik ma dostać kolejny bonusowy dzień wolny, a pozostali mogą sobie wykorzystać swoją pulę urlopową na swoje święta? Gdy katolik będzie miał ważną sprawę do załatwienia, to weźmie sobie urlop (bo mu zostało), innym już nie zostanie, bo wykorzystali na święta, za to dostali pakiet dni wolnych w świeta typu boże narodzenie, spraw przykładowo urzędowych jednak nie załatwią w te wolne dni, bo to przecież WOLNE.
                • sibeliuss Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 15:07
                  Ale dlaczego mam brać urlop na "swoje" swięta? Czy moja wiara jest według Ciebie gorsza, bo jest nas mniej?
          • ira_07 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 14:16
            Mój drogi: nie myl wiary z katolicyzmem, proszę.

            Wiara wymaga uczestniczenia w eucharystii w każd
            > y dzień rozpoczynający tydzień

            Moja wiara tego nie WYMAGA. A wierzę. I jestem chrześcijanką.
    • miedzymorze Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 11:03
      E tam. Pracownicy sklepów tez mogą sobie wszystko wcześniej przygotować, a wieczerzę Wigilijną wystartować o 20 a nie o 18. Niech nie przesadzają, bo jest b. dużo ludzi którzy w Wigilię i święta muszą obsadzić dyżury (pogotowia, straż pożarna, komunikacja, ochrona), więc żadna krzywda im się nie dzieje.

      pozdr,
      mi
    • astrum-on-line Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 11:48
      Pracowałam w Wigilię przez wiele lat, nawet mając już rodzinę. W niedziele też pracowałam. Szczerze mówiąc, nie czułam się nigdy jakoś z tego powodu pokrzywdzona. Czasem w Wigilię idę coś kupić, ale niekoniecznie.
    • izzunia Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 12:17
      a w innych firmach jak pracują? Pracują choć narzekają (w mojej ostatniej pracy w wigilię trzymali ludzi do końca dnia).
      Jesli chodzi o sklepy, to taka sama firma jak i inna.
      Ustawowe ograniczanie godzin to paranoja - wszystko chcesz regulowac? Zobaczymy jaka bedziesz szczesliwa, jak zaczną ci sie wpieprzac w twoje prywatne sprawy i w biznes.

      Osobiscie uwazam, ze lepiej sie po prostu dogadac z pracodawca, co wiecej zaplanowac to odpowiednio wczesniej! a nie na 2 tygodnie przed swietami.
      • pulcino3 Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 13:11
        Jeśli to skrócenie czasu miałoby oznaczać niższą pensję, nie wiem czy wtedy pracownicy sklepów byliby też zadowoleni z tego "wolnego". Osobiście jakbym pracowała w takim systemie pracy że pracowało by się 24-go, lub ktoś mi zaproponowałby że mogę mieć wolne, lub skrócony czas, ale obciętą dniówkę. Wolałabym normalnie pracować, a w domu sobie wcześniej przygotowania zrobić, w końcu 25-26 są wolne.
    • taka-sobie-mysz Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 16:38
      Pracuję w hipermarkecie. W wigilię również. A mimo to nie jestem za tym, by państwo wtrącało się do wszystkiego i regulowało jak kto ma pracować, kiedy, i w jakich godzinach.

      A jakby nie było klientów w wigilię, to pracodawca sam by stwierdził, że nie ma sensu tego dnia otwierać sklepu, że to nieopłacalne. Ale klienci jednak są. Ciekawe, kto robi te zakupy, bo na forum każdy pisze, że nie onsmile
    • przeciwcialo Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 20:27
      To skróćmy pracę wszystkim. Ja w wigilie normalnie pracuję.
      • angazetka Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 20:53
        Ja w tym roku nie będę, bo nasz genialny pracodawca dał wszystkim wolne w zamian za 25.12. Nie powiem, wszyscy szczęśliwi smile Ale pracuję w Sylwestra. Trudno, nie są to dni ustawowo wolne od pracy, więc pracować trzeba. I nie oszukujmy się - do sklepów w Wigilę się chodzi (bo zawsze się o czymś zapomni).
    • mazel_tov Re: Zakupy w Wigilię 09.12.10, 22:52
      dobra, biedne markety, a obsługa stacji benzynowych, kin, knajp itd, czyli punktów usługowych, które będą czynne tego dnia. Czy markety nie użalają się nad sobą za bardzo? nie są jedyni.

      Kolejna sprawa, co myślicie o puszczaniu kobiet wcześniej do domu? To nie jest antyfeministyczne? Dać im 2h wiecej, żeby mogły sobie posiedzieć w kuchni?
    • naomi19 Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 00:20
      Wkurza mnie wtrącanie się Kościoła do mojego życia. Dlaczego nie mogę zrobić zakupów w takie dni jak 25 grudzień czy inne kościelne święta? Dlaczego żyjemy w takim chorym kraju, gdzie narzuca się jedną religię, co z pozostałymi? żyjemy w państwie świeckim czy nie? I jeszcze magiczne święto 3 króli, co to w ogóle jest? Ile jeszcze tych świąt dojdzie?
      • ira_07 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 14:20
        W każdym państwie tak jest, musisz przeżyć.

        Nikomu raczej nie opłacałoby się otwierać sklepu 25 grudnia. A święto Trzech Króli to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, Święto Objawienia Pańskiego, niestety większosć katolików myśli,ze czci się wtedy tzrech króliwink

        Nie jestem katoliczką, nie czuję, żeby państwo mi sić narzucało, naprawdę. No może ten pracujący Wielki Piątek, który jest dla mnie wielkim świętem.
        • naomi19 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 19:16
          Nie obchodzi mnie jak jest w każdym państwie, tylko obchodzi mnie jak jest tu, gdzie zyję. A żyję w chorym kraju nie dlatego, że w świeta bożego narodzenia nie ma klientów i dlatego sklepy są zamknięte (bzdura!), tylko dlatego, że sklepy muszą ustawowo być zamknięte. I ja nie mogę wtedy zrobic zakupów. Albo róbmy dni wolne w najważniejsze święta WSZYSTKICH religii, albo darujmy sobie w ogóle. Jak ktoś jest bardzo wierzący, to weźmie sobie urlop, a ja chcę żyć normalnie zarówno w święta katolickie jak i muzułmańskie/prawosławne itd itp
    • happy_time Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 00:28
      Z jednej strony rzeczywiście popieram. Pracownicy, szczególnie hipermarketów i tam mają nieciekawą pracę bo wiadomo każda sobota, niedziela. Tym bardziej, że pewnie godzina zamkniecia sklepu nie oznacza, że o tej porze pracownicy idą do domu. Pewnie muszą jeszce posprzątać, policzyć pieniądze w kasie itd. Ale z drugiej strony nie tylko w sklepach ludzie pracują w wigilie. Nie porównuje tutaj do szpitali, aptek, policji, straży pożarnej itp bo takie porównania są śmieszne. Ci ludzie muszą pracować, żeby ratować/pomagać innym i porównanie ze sklepem jest nie na miejscu. Z drugiej strony są jeszcze inne zawody, które pracują w święta przez całą dobę i nie słychać żeby narzekali np pracownicy stacji benzynowych, drogowcy (ale to pewnie też zależy od pogody), kierowcy, PKP i inni pracownicy transportu, pracownicy telewizji, radia (dziennikarzom pewnie się opłaca, ale jest jeszcze obsługa techniczna itp), pracownicy hoteli i pewnie jeszcze można długa wymieniać. Po prostu wybierając zawód takie rzeczy warto brać pod uwagę.
      • sibeliuss Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 14:10
        happy_time napisała:

        > wybierając zawód takie rzeczy warto brać pod uwagę.
        >
        Dokładnie tak.
      • rudyocicat Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 15:04
        happy_time zgadzam się w całej rozciągłoścismile

        od siebie dodam, że sklepy nie byłyby otwarte gdyby nie było kupujących... nie róbcie zakupów w niedzielę ani wigilię to nikomu nie będzie się opłacało ich otwieraćsmile

        kilka lat temu dorabiałam sobie w kwiaciarni, w wigilię czynne do 13.00 (był napis) ale dopiero w południe zaczynał się ruch, i ledwo udawało się zamknąć ją o 16.00... niektórzy niesympatyczni, ale w większości jest to tak specyficzny okres, że ludzie są mili i samą pracę w wigilię wspominam miłosmile człowiek wprawdzie zmęczony i wieczerzę przyrządzał jak inni kończyli ale naprawdę nie było to straszne... wiele potraw robiliśmy wcześniej, i minimalizowaliśmy prace przygotowawcze do wigilii... najważniejsze i tak jest spotkać się, a to o której jakie to ma znaczenie?
        • happy_time Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 19:42
          Pewnie dlatego, że w wigilię są popularne imieniny (Ewy i Adama) i jeżeli ktoś się wybiera na wigilię gdzie będzie ktoś o tym imieniu chciał kupić po drodze świeże kwiaty. Właścicielowi kwiaciarni to jak najbardziej na rękę, pracownikowi mniej.
          Trochę nie rozumiem tego, że kolację wigilijną niektórzy muszą rozpocząć o 17-18. Przecież nic się nie stanie jak zaczną około 20. Następny dzień przecież jest wolny więc można bez problemu dłużej posiedzieć smile
          • rudyocicat Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 21:21
            happy_time kwiaciarnia w której pracowałam była po drodze na cmentarz, więc wiele osób chciało odwiedzić najbliższych, którzy odeszli...

            ja nieraz pracowałam nawet w pierwszy dzień i drugi świąt... i zanim mnie ktoś skrytykuje, to powiem jedynie, że niestety ale nie każdy dostał kasę na studia.. zresztą nie były to jakieś straszne chwile, ludzie mili i sympatyczni, odświętni, i nie siedziałam tam cały dzień...
    • woman-in-the-city Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 15:30
      Ja nie widzę problemu z pracą Wigilię. Sama czesto pracowałam w ten dzień i da się życ. Ktoś w ten i inne dni swiąteczne musi pracowac , by reszta miała na bieżaco dostarczny prąd, zaopatrzenie w wodę(rura kiedys pękła w Boze Narodzenie i panowie ja naprawiali pól dnia na mrozie) , w gaz etc. Wiele zakładów i fabryk nie moze sobie pozwolic na przestoje. Mój brat pracuje w branży, gdzie nie ma zmiłuj, praca jest non stop na trzy zmiany i nikt nie narzeka. Mama kilka osób w rodzinie, które nie zawsze mogą byc z bliskimi w Świeta, czy Sylwestra. Nikt z nich jednak nie domaga się zmian, wiedzieli z jakimi okolicznosciami wiaże się dany zawód, często ciężki i bardzo odpowiedzialny. Nie każdy ma pracę urzędnika do 14 tej i wolne w niedzielę i swięta i takich osób jest tysiace.
    • akacjax Re: Zakupy w Wigilię 10.12.10, 22:11
      Śmieszą mnie takie dyskusje jak ta.
      Zupełnie jakby zamknięcie sklepów spowodowało, że ludzie będą spotykać się w Wigilie bardziej po katolicku. Przeczytają stosowny fragment Pisma św. Pomodlą się wspólnie.
      Mieliśmy już w domu Wigilię o 12-bo szłam na popołudnie do pracy, (na noc-to pół biedy kolacja w porze kolacji). W tym roku pracuję w oba świąteczne dni, w Nowy Rok też. I całe mnóstwo ludzi też pracuje...a pisze i mówi się najwięcej o handlowcach, reszta nie istnieje-bo ma zmianowa pracę...zapisaną w umowie...a sprzedawcy wg mnie też.
      Ale ja z szacunku do niedziel i świąt unikam w te dni zakupów jak ognia. No i sklepy nie są moją rozrywką.

    • papryczka.chili Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 17:06
      ja kiedys wigilie pracowałam w sklepie carfour exspres i wiecie do której siedziałam do 17:30 bo padły wszystkie lodówki i trzeba było przenosic towarsadUwazam ze wilgila jezeli ma ktos pracowac to do godziny 13-14
      • naomi19 Re: Zakupy w Wigilię 11.12.10, 19:18
        i wiecie do której siedziałam do 17:30 bo padły wszystkie lodówki
        To źle czy dobrze? Bo nie widzę nic dramatycznego. Dzień jak dzień, chyba jesteś lojalna wobec pracodawcy? Miał mu się zepsuć cały towar, bo Ty chciałaś zjeść karpia?
    • krupczatka003 Re: Zakupy w Wigilię 12.12.10, 17:17
      Jestem lekarzem. Będę pracować w Wigilię. I nie do 18 - całą noc. 25 mam wolne. 26 pracuję. Mam płakać? To nie pierwsze święta, których nie spędzę z bliskimi. Mam protestować? Ustawowo domagać się skrócenia mojego czasu pracy, zapewnienia mi wolnego i możliwości godnego przeżycia świąt? Czy może mimo wszystko starać się tak to zorganizować, żeby moja dyżury były dla mnie jak najmniej uciążliwe?
      Naprawdę ludzie, nie tylko handlowcy mają problem w święta. Ale tylko o nich się słyszy, może to ze względu na ich ilość? nie wiem. Ale nie wyobrażam sobie, żebym mogła odmówić wykonania operacji, bo właśnie mój dyżur dobiega końca, ja powinnam wyjść i jeść karpia - vide sytuacja z lodówkami.
      • naomi19 Re: Zakupy w Wigilię 14.12.10, 21:41
        Ale nie wyobrażam sobie, żebym mogła odmówić wykonania operacji, bo właśnie mój dyżur dobiega końca, ja powinnam wyjść i jeść karpia - vide sytuacja z lodówkami.
        Dokładnie. I nie ważne czy jesteśmy zatrudnieni na kasie w hipermarkecie, czy w szpitalu jako chirurg- każdy pracownik powinien poważnie traktować swoją pracę, zawsze byłam lojalnym pracownikiem niezależnie od tego ile zarabiałam/jaką pracę wykonywałam.
    • mala_czarna83 Re: Zakupy w Wigilię 14.12.10, 18:00
      Pomysł popieram, ale według mnie 14 to jednak trochę za wcześnie. Niektórzy również pracuję w Wigilię i zostawiają sobie niektóre zakupy na ostatnią chwilę. Sama dopiero dziś zdałam sobie sprawę, że święta już tuż tuż i boję się, że nie zdążę ze wszystkim. Najśmieszniejsze lub najbardziej groteskowe jest to, że zdałam sobie sprawę po przeczytaniu tego na profilu wafli ryżowych Good Food na Facebooku;] Nigdy nie czuję świąt aż do ostatniej chwili, a potem czasami bywa za późno i albo jakiegoś ciasta nie upiekę, albo nie znajdę fajnych prezentówsad
      • ylunia78 przerobiłam to... 17.12.10, 22:38
        parę lat temu pracowałam w sklepie w którym panował mobing,wyzysk,poniżanie i inne... Niestety wtedy wydawało mi się,że muszę tam pracować.Sklep był samoobsługowy,pracowałyśmy w Wigilię do 17tej.Do 17tej czyli nie wychodziłyśmy o 17tej tylko zamykałyśmy sklep,sprzątanie,rozliczanie kas itp.O ok 17.45 gotowe do wyjścia pukanie do drzwi(wręcz walenie).pani(no na moje oko z wyższych sfer)jak kolwiek ubrana bardzo wytwornie czy jak tam.Chciała....makarooonnn!!!!!!!!!I co?moj jeb..ty szef kazał ją obsłużyć.Złośliwie....!!!!wł kas,żeby za chwilę znowu je rozliczać i mycie podłóg.Myslałam,że przy okzaji Wigilii szmatę zabiję!!!!Tacy są Polacy.Jeden może obchodzić święta,ale drugi ma zapierdalać jaki dziki woł i udają,że tego nie widzą!
        Jestem za zamknięciem sklpeów,pracą do południa,do 12tej
        • angazetka Re: przerobiłam to... 17.12.10, 23:59
          > Jestem za zamknięciem sklpeów,pracą do południa,do 12tej

          Ale dlaczego tylko sklepów? Czy inni pracujący są gorsi?
          • ylunia78 Re: przerobiłam to... 18.12.10, 10:58
            no tak napisałam przy okazji tamtego doświadczeniasmile
            oczywiście Wszyscy,którzy nie muszą,powinni mieć wolne od 12tej.
        • amandaas Re: przerobiłam to... 18.12.10, 00:26
          Generalnie wątek niewiele mnie obchodzil, ale teraz nie wytrzymałam. Zgadzam się z Angazetka- dlaczego tylko sprzedawcy? Inni są gorsi od was, więc mogą zapierdzielać w wigilię? Ja rozumiem, że lekarz ratuje życie więc jest poza kategorią, ale np farmaceuci? Do których w wigilie o północy wpada chłopaczek po prezerwatywy a o 2 nad ranem pan po papier toaletowy?- przykład z pierwszej ręki od mojej wlasnej siostry której przypadło ostatnio dyżurować w wigilę...
          Na prawdę, praca do 18 w wigilię to nie jest masakra- większość rzeczy można przygotować wcześniej, tym co musi być ciepłe może zająć się mąż/córka/syn a do wieczerzy można zasiąść o 21-całe dzieciństwo zaczynałam wigilie późno wieczorem bo rodzice musieli ratować czyjeś życie, albo sprzedawać prezerwatywy nastolatkom, a jakoś nikomu nie przyszło do głowy skarżyć się. Taaaaa tylko ci biedni sprzedawcy są tacy ucisnieni i nikt nie ma prawa wpaść po jajka bo mu się stłukły i nie ma jak zrobic panierki do karpia. Skoro wolno społeczeństwu leciec po srajtaśmę i prezerwatywy to dlaczego nie wolno po te cholerne jajka?
          • astrum-on-line Re: przerobiłam to... 18.12.10, 00:48
            Proponuję dać wolne wszystkim pracownikom energetyki - reszta problemów rozwiąże się sama, wszyscy będziemy mieć wolne przy świeczkach i w 10 swetrach.

            A tak poważnie, to wkurza mnie to labidzenie sprzedawców. Jak się zatrudniam w Tesco, to się spodziewam, że będzie trzeba popracować i w nocy i w Wigilię, i Sylwestra, i niedzielę. I to w dodatku na zmiany.
            • rudyocicat Re: przerobiłam to... 18.12.10, 09:06
              astrum mnie też to biadolenie denerwuje i ciekawe, że narzekają tylko sprzedawcy... reszta pracująca w wigilię uważa to za normę... mało tego sprzedawcy narzekają, że pracują do 15, a 16 to skandal... ale dyżury lekarzy nikogo nie ruszają...
              • katse Re: przerobiłam to... 18.12.10, 09:23
                wiele zawodów MUSI w WIgilię pracować, ja nie muszę ale muszę wziąć urlop na ten dzień.
                Nie roztrząsałabym konieczności pracy w Wigilię. Święto jest w Boże Narodzenie, kolację wigilijną można zjeść później... Pasterki są z reguły późnym wieczorem lub nocą

                Ja unikam zakupów w Wigilię ale w zasadzie wolę jak sklep jest czynny
            • ylunia78 Re: przerobiłam to... 18.12.10, 22:17
              astrum-on-line napisała:


              > A tak poważnie, to wkurza mnie to labidzenie sprzedawców. Jak się zatrudniam w
              > Tesco, to się spodziewam, że będzie trzeba popracować i w nocy i w Wigilię, i S
              > ylwestra, i niedzielę. I to w dodatku na zmiany.

              nie mówię tu o Tesco czy innych supermarketach,Tylko o małych sklepach...
              • astrum-on-line Re: przerobiłam to... 18.12.10, 23:08
                Ale jaka to różnica, mały czy duży sklep? Taka jest specyfika handlu.
                Mój mąż pracuje w biurze i w Wigilię i Sylwestra ma normalne dni pracy. Podobnie w Wielki Piątek. Ponieważ mało jest petentów to czasem ich puszczają godzinę wcześniej.
          • ylunia78 Re: przerobiłam to... 18.12.10, 11:02
            nie biedni sprzedawcy...ale farmaceuta to też w pewien sposób sprzedawcasmile
            Napisało mi się tak,ale solidaryzuję się ze wszystkimi,którzy tak na dobrą sprawę nie muszą pracować tego dnia do popołudniowych godzin.Wszyscy,bez których człowiek sobie poradzi!ba! nawet stacje benzynowe powinny być zamknietesmile
            No zdecydowanie masz rację....tak samo wku..ce jest wlecenie po srajtaśmę,jak po jajka,makaron czy inne PIERDOŁY w dzień Wigilii.Mozna zasiąsć do Wigilii później,ale to taki jedyny dzień w roku,że jak zasiądę o 19-20tej to nic z tego dnia i tak nie mam.
        • ivoncja Re: przerobiłam to... 18.12.10, 09:44
          ylunia78 napisała:

          >Myslałam,że przy okzaji Wigilii szmatę zabiję!!!!

          Przeczytaj jeszcze raz to, co sama napisałaś... i jeszcze raz...
          TACY są Polacy... Wigilia Wigilią, ale nie przeszkadza to nazwać kogoś szmatą i mieć ochotę zabić...

          ---------------------------
          Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
          ---------------------------
          ivoncja.blox.pl/html
          • ylunia78 Re: przerobiłam to... 18.12.10, 11:02
            napisałam to CAŁKIEM świadomie....całkiem świadomie!!!!!
            • rudyocicat Re: przerobiłam to... 18.12.10, 11:26
              > napisałam to CAŁKIEM świadomie....całkiem świadomie!!!!!

              i to jest przerażające...
              • ylunia78 Re: przerobiłam to... 18.12.10, 22:06
                wiemwink
            • lalka-on-line Re: przerobiłam to... 18.12.10, 11:31
              moja mama pracuje na uniwerku,finansesmilei pracuja zawsze w wigilie normalnie ,tzn do 15.30,czasem wczesniej wychodzili moze z godzine ale normalnie jest to zwykly dzien pracy,ojciec tak samo takze to nie tak ze tylko w sklepach nie koncza o 12 a reszta swietuje.
              tak samo w sylwestra ludzie normalnie pracuja-mialam kolege fryzjera-w sylwestra i do 17 ,18 pracowal nieraz takie bylo zatrzesienie klientow a szef chcial tluc kase i mial gdzies jakies sylwestry.
              taki lajf.
              • silic Re: przerobiłam to... 20.12.10, 10:58
                Praca w finansach ma to do siebie, że raczej wiesz kiedy skończysz. W sklepie (czy innym miejscu obsługującym ludzi ) nigdy nie wiesz do końca ile spędzisz czasu w pracy. Oczywiscie oczekiwania zamykania o 12 to przesada, myslę, że rozsądną godziną jest 16 , maksymalnie 17.
                Co do sylwestra zas to sprawy mają się inaczej bo od 18 do typowego początku zabawy jest jeszcze sporo czasu - kolacje wigilijne zas zaczynają się najczęsciej ok 19. Sylwestra też nie często spędza się z rodziną więc presja jest raczej mniejsza.
          • rudyocicat Re: przerobiłam to... 18.12.10, 11:26
            >Myslałam,że przy okzaji Wigilii szmatę zabiję!!!!

            biedna pani sprzedawczyni, która musiała kogoś obsłużyć i to w wigilię... skąd wiesz, że kobieta, która przyszła po ten makaron, nie uratowała wcześniej komuś życia (bo jest lekarzem i została wezwana na dyżur) i zamiast zrobić rano zakupy była w szpitalu, i dlatego dopiero teraz przyszła po makaron? a może kobieta wyszła wywalić śmieci i przy okazji zaprosiła bezdomnych i zabrakło jej makaronu?

            uwielbiam robić zakupy u takich pań z pretensjami...
            • ylunia78 Re: przerobiłam to... 18.12.10, 22:08
              heh` jak zwykle są i jakieś "ale"bo komus innemu sie to przytrafiło...Ale gdybyś Ty była tą sprzedawczynią,to czuła byś się źle.Napisałam specjalnie,że myślałam,że ją zabiję.Kwestia tylko tego typu,że ja musialam jeszcze dojechac na tą Wigilię120km.
              • akacjax Re: przerobiłam to... 19.12.10, 19:44
                Ciekawe, czy ktoś policzył ile osób pracuje w Polsce w Wigilię po 18? Pewnie sporo, ale i tak znacznie mniej niż w BN. A wychodzi na to, że Wigilia ważniejsza....Ja w tym roku mam wolne w Wigilię, ale oba dni świąteczne, sylwester i nowy rok.....już nie. sad Nie lubię świąt.
              • rudyocicat Re: przerobiłam to... 20.12.10, 09:28
                > heh` jak zwykle są i jakieś "ale"bo komus innemu sie to przytrafiło...Ale gdyby
                > ś Ty była tą sprzedawczynią,to czuła byś się źle.Napisałam specjalnie,że myślał
                > am,że ją zabiję.Kwestia tylko tego typu,że ja musialam jeszcze dojechac na tą W
                > igilię120km.

                przeczytaj moje wcześniejsze wpisysmile pracowałam w wigilię, pierwszy i drugi dzień świąt, i nie narzekałam... teraz tak sobie życie ułożyłam, żeby nie musieć pracować, ale gdyby mnie sytuacja przycisnęła tobym poszła do pracy, bo mnie praca nie boli nawet w wigilię...
                • moleslaw Re: przerobiłam to... 20.12.10, 09:56
                  Tak sobie tylko pomyślałam od kiedy wprowadzono przepis że dni takie jak. np. 1 listopada w handlu (?) jest ustawowo wolny i może w sklepie pracowoć tylko jego właściciel bardzo ale to bardzo spadła ilość otwartych małych sklepów,ciekawe dlaczego? Dla zysku warto zmusić do pracy pracownika ale samemu już przyjść się nie opłaca?
                  Co do pracy w Wigilię czy inne święta może dobrze byłoby by każdy miał wolne w swoje święta? Wtedy też może dałoby się jakoś podzielić ty pracujesz w moją Wigilię ja w Twoją czy jakieś inne święto. Urlop w handlu przynajmniej jest raczej nierealny i nic dziwnego gdyby jedna osoba go dostała inne też by chciały i nie ma się czemu dziwić.
                  Swoją drogą że w Polsce mamy pewne przyzwyczajenia z poprzedniego okresu i pozostałości typu sobota do 13 ,niedziela wolna i z rodziną.I wiecie co najbardziej mnie wyprowadza z równowagi jak czytam art. w prasie o dzieciach że weekend jest po to by być w domu z rodziną a ja zap...am wszystkie weekendy bez wyjątku i mimo iż wiem że wcale tak być nie musi i nie jest to jedyny słuszny model mam wyrzuty sumienia bo dzieci w domu cały dzień są tylko w weekend. Wątpię że jakikolwiek lekarz nie ustawi sobie tak dyżurów by być choć ze dwie niedziele w domu. Nie nie mam pretensji do lekarzy tylko do tego właśnie jak bardzo zakodowane są te śięta i wolne soboty i niedziele w naszym społeczeństwie.
                  I od razu uprzedzę nie nie miałam możliwości studiowania smile
                  • rudyocicat Re: przerobiłam to... 22.12.10, 15:30
                    > Tak sobie tylko pomyślałam od kiedy wprowadzono przepis że dni takie jak. np.
                    > 1 listopada w handlu (?) jest ustawowo wolny i może w sklepie pracowoć tylko je
                    > go właściciel bardzo ale to bardzo spadła ilość otwartych małych sklepów,ciekaw
                    > e dlaczego? Dla zysku warto zmusić do pracy pracownika ale samemu już przyjść s
                    > ię nie opłaca?

                    chyba przesadzasz... pracodawca to nie zawsze osoba, która tylko tyra tego biednego pracownika i wykorzystuje aby pracował w święta a sam w tym czasie leży... załóż sobie firmę i miej pracowników to zobaczysz, że jest to praca 7dni w tygodniu i czasem pracodawca nie jest w stanie stanąć w święta za ladą bo jedzie na drugi koniec Polski po towar... są też Ci źli pracodawcy, którzy jeżdżą w nocy na hurt i nie są potem dodatkowo cały dzień stać za ladą...
                    i gdyby oceniać innych twoją miarką to można powiedzieć, że źli pracownicy bo przychodzą do pracy aby się lenić i kraść...

                    ludzie decydują się na jakąś pracę i powinni robić ją dobrze... bez względu czy to pracodawca czy pracownik, każdy jest tylko człowiekiem, i zdarzy się gamoń pracownik i cham pracodawca... ale upraszczać, że sklepy są zamknięte w święta bo pracodawca jest leniwy jest przesadą...

                    moja matka też nie skończyła studiów, nie narzeka, i pracuje w Święta bo ma spory utarg.... kiedyś w święta pracowali jej pracownicy i zazwyczaj więcej było chętnych do przyjścia niż Ci się wydaje, bo stawka była motywująca... sama też tak sobie dorabiałam bo w święta więcej zarobiłam niż w tygodniu...
            • silic Re: przerobiłam to... 20.12.10, 11:06
              I oczywiscie owa ratująca życie i karmiąca bezdomnych lekarka nie miała nic w domu do zjedzenia bo po raz kolejny w życiu zaskoczyło ją to, że jest wigilia ? Ów makaron cudownie rozmnożony nakarmił gromadę bezdomnych i uratował kolacje do której już nic więcej nie było potrzebne ? Był tak ważny, że trzeba było się dobijać do sklepu, wszak długie ratowanie komus życia pogarsza wzrok i nie widać, że zamknięte od godziny.
              • rudyocicat Re: przerobiłam to... 22.12.10, 15:45
                > I oczywiscie owa ratująca życie i karmiąca bezdomnych lekarka nie miała nic w d
                > omu do zjedzenia bo po raz kolejny w życiu zaskoczyło ją to, że jest wigilia ?
                > Ów makaron cudownie rozmnożony nakarmił gromadę bezdomnych i uratował kolacje d
                > o której już nic więcej nie było potrzebne ? Był tak ważny, że trzeba było się
                > dobijać do sklepu, wszak długie ratowanie komus życia pogarsza wzrok i nie wida
                > ć, że zamknięte od godziny.
                >

                kiedyś jako dziecię poszłam po mąkę do sklepu jak panie zamykały sklep... mąki mi nie sprzedały bo jest wigilia i matka mogła mnie wysłać wcześniej... moja matka zdążyła wrócić z pracy a ja mimo że miałam listę zrobioną zapomniałam o tej mące... karp został usmażony bez mąki ale niesmak do ludzi z Twoim podejściem pozostał...

                biorąc pod uwagę, że jest to Wigilia, to można zostać w sklepie spożywczym te kilka minut dłużej bez pretensji, wyzywania od szmat... piszecie o wolontariacie a nie potraficie być miłym dla siebie w tym dniu, bo stoicie za ladą... od lady się odchodzi i się siada do stołu, co najwyżej spóźnionym... lekarz nie przerwie dyżuru aby wyskoczyć do rodziny....

        • kamila.stefanowicz Re: przerobiłam to... 20.12.10, 19:40
          ale ten szef musiał być w tym sklepie wtedy skoro kazał obsłużyć klienta, nie na swojej wigilii prawda??? więc razem z Tobą pracował... jak taka jesteś wspaniałomyślna to załóż sobie spożywczaka i wtedy będziesz mogła o 12 zwalniać ludzi do domu ... ciekawe ile wtedy ten sklep ci się utrzyma...
        • alba.alba Re: przerobiłam to... 01.01.11, 22:49
          ylunia78 napisała:
          > Tacy są Polacy.Jeden może obchodzić święta,ale drugi ma zapierdalać jaki dz
          > iki woł i udają,że tego nie widzą!

          Jak to?! Przecież masz pierwszy dzień świąt 25 grudnia wolny i drugi 26 grudnia też. Mało ci?! Korona ci z głowy spadnie, jeśli karpia zjesz 25, a nie 24?!

          Tak a propos, to podobno Polska jest w czołówce krajów w rankingu liczby dni ustawowo wolnych od pracy, a Polacy chcą jeszcze więcej i więcej.
    • aga90210 Re: Zakupy w Wigilię 20.12.10, 10:10
      Nie rozumiem porównywania pracy sprzedawcy do pracy lekarza- "bo to tez pracownik, wiec też musi poważie traktowac pracę". Tu nie chodzi o religie, praktycznie każdy Polak wolałby w Wigilie mieć choc pół dnia wolnego. Rozumiem, ze są zawody, które nie mogą dostać urlopu: nie tylko lekarze, ale pracownicy stacji benzynowych, obsługa lotnisk, ale sprzedawcy?? Robienie zakupów w Wigilie po 14 nikomu nie jest do szczęścia potrzebne, i można sie wstrzymać (nie ze wzgledu na religijność, tylko zrozumienie dla innych, którzy chcą spędzić czas z bliskimi).

      Na szczęscie pracuję w takim miejscu, że albo prezes dawal nam wolne, albo można było wziąć urlop. Nie wyobrażam sobie siedzenia w pracy do 18 w Wigilię dlatego, ze trzeba np. dokończyć prezentację uncertain (a bardzo poważnie traktuję swoją pracę).
      • miedzymorze Re: Zakupy w Wigilię 20.12.10, 11:18
        Zdecydowanie nie zrozumiałaś. Porównanie nie występuje w kontekście niezbędności usług takich czy innych, ale w kontekście tego, że podejmując określoną pracę, ponosimy konsekwencję jej specyfiki, na przykład tego, że przyjdzie nam pracować w święta.
        Z rzeczy przez Ciebie wymienionych - na stacjach benzynowych też pracują sprzedawcy, stosując Twój sposób myślenia - powinni mieć wolne, bo przecież tankowanie w Wigilię po 14.00 nikomu nie jest potrzebne. Można zatankować wcześniej suspicious
        Apel związkowców dla mnie trąci obłudą, sklepy i tak są czynne krócej niż zwykle, w podtekście jest zwykłe wygodnictwo panów związkowców. Bo nie będą mogli rozwalić się przez telewizorem i czekać aż kolacja wigilijna wjedzie na stół. Jeśli tylko jedna osoba z rodziny pracuje w Wigilię, to niech reszta ruszy tyłki i przygotuje wszystko. Jak wszyscy normalnie pracują, to problem zaczynania później jest wydumany.
        A o relacje z bliskimi trzeba dbać cały rok, a nie spinać się na jeden wieczór.

        pozdr,
        mi

        ps. pracowałam kiedyś w systemie dyżurowym. Jak mi się trafiał dyżur w Wigilię, to uroczystą kolację robiliśmy 23. I świat się od tego nie zawalił.
        • aga90210 Re: Zakupy w Wigilię 20.12.10, 11:37
          Pracę sprzedawcy podejmuje się, bo innej nie ma, a nie dlatego, że ma się do tego powołanie...
          • martialis Re: Zakupy w Wigilię 20.12.10, 12:37
            aga90210 napisała:

            > Pracę sprzedawcy podejmuje się, bo innej nie ma, a nie dlatego, że ma się do te
            > go powołanie...

            I to zwalnia od odpowiedzialności za przyjęte na siebie obowiązki?
            Szczerze - nie przyjęłabym/awansowałabym osoby, która ma takie podejście i szacunek do pracy - bo nie mogłabym na nią liczyć w trudnych sytuacjach, a takie w każdym zawodzie się zdarzają.
          • ylunia78 Re: Zakupy w Wigilię 20.12.10, 19:39
            aga90210 napisała:

            > Pracę sprzedawcy podejmuje się, bo innej nie ma, a nie dlatego, że ma się do te
            > go powołanie...


            ooooo prze[praszam....znaczy,że co???sprzedawca to już dno?w "karierze"zawodowej?!
          • rudyocicat Re: Zakupy w Wigilię 22.12.10, 15:34
            odnoszę wrażenie, że nie tylko w wigilię ale i w zwykły dzień robić zakupy u osoby z takimi pretensjami jest męką....

        • rudyocicat Re: Zakupy w Wigilię 22.12.10, 15:37
          > Apel związkowców dla mnie trąci obłudą, sklepy i tak są czynne krócej niż zwykl
          > e, w podtekście jest zwykłe wygodnictwo panów związkowców. Bo nie będą mogli r
          > ozwalić się przez telewizorem i czekać aż kolacja wigilijna wjedzie na stół. J
          > eśli tylko jedna osoba z rodziny pracuje w Wigilię, to niech reszta ruszy tyłki
          > i przygotuje wszystko. Jak wszyscy normalnie pracują, to problem zaczynania pó
          > źniej jest wydumany.
          > A o relacje z bliskimi trzeba dbać cały rok, a nie spinać się na jeden wieczór.
          >

          dokładniesmile

          ile jest rodzin, że wszyscy pracują w Wigilię? a jeśli nawet to można Wigilię zrobić wcześniej lub później, to jest przyjęta data, i chodzi w niej o spotkanie z bliskimi a nie wyżywanie się na kliencie, bo przyszedł po zakupy...

          • martialis Re: Zakupy w Wigilię 22.12.10, 15:49
            A podsumowując wypowiedzi panów związkowców i osób, które podkreślają „rodzinny” charakter tego „święta” – jeśli chodziłoby tylko o ten wymiar (najważniejszy i najbardziej wykrzykiwany według nich), to niepotrzebne stanie przy garach, gotowanie ton jedzenia i masa przygotowań, powinna wystarczyć sama obecność zainteresowanych i rodzinna atmosfera, nieprawdaż? Nic więcej nie jest potrzebne, reszta to tylko rekwizyty. Na to zawsze starczy czasu, nawet jak pracujesz do 18.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja