bestjagodka799
16.12.10, 17:36
Witam!
W tym roku wzięłam udział w jednej z wielu akcji typu zrób paczkę biednym ludziom na święta...(nie będę podawać nazwy nie chcę robić antyreklamy...)
W opisie potrzeb ludzi BYŁO WYRAŹNIE NAPISANE,ŻE NIE MUSZĄ BYĆ TO RZECZY NOWE,WAŻNE ŻEBY BYŁY ZDATNE DO UŻYCIA.
W potrzebach były wymienione:pościel,koc,bandaże,kawa.herbata,ubrania itp
Stwierdziłam,że jestem w stanie spełnić te potrzeby:mam kilka kompletów NOWEJ,nigdy nie używanej pościeli,której nie używała,,a ostatnio kupiłam taką ładną kolorową w ikei więc tą mogę odstąpić biednym.
Tak samo rzecz miała się z kocem,nie używany,jednak posiadający starszy fason.
Kilka lat temu zrobiliśmy ogromne zapasy bandaży i opatrunków(z powodu choroby jednego z członków rodziny)
Teraz już nie są one potrzebne,więc leżały oryginalnie hermetycznie zafoliowane lub zapakowane w oryginalne papierowe pudełka.Stwierdziłam, leżą a chorym ludziom się przydadzą,przecież to nie przyprawy,których aromat wywietrzeje tylko oryginalnie zapakowane bandaże.
Ze sklepu dołożyłam kilka kaw tchibo family i herbat.
Od taty wzięłam 3 pary zadbanych spodni w których już nie chodzi,dołożyłam środków czystości,koncentratów pomidorowych w puszkach,rzeczy trwałych,które się nie zepsują...
Zawiozłam paczkę w określone miejsce na konkretną godzinę,kilka paczek musiałam wnieźć sama mimo wolontariuszy i bardzo śliskich schodów do określonej sali...Stwierdziłam,że spełniłam dobry uczynek...
Dzisiaj dostałam telefon od jakiegoś sądząc po głosie młodocianego wolontariusza z tonem pretensji w głosie...
Wolontariusz stwierdził,że dziękuje za spakowanie rzeczy i zaangażowanie a następnie zaczął spretensjonowanym podniesionym głosem monolog z zarzutami do mnie,że
-pościel była używana i któraś tam chyba brudna!!!!
-bandaże były stare!!!
-dużo daliśmy tej pościeli i bandaży...
Z tego co pamiętam z rozmowy to,że rodzina obdarowana dziękuję za kawę i herbatę...
Mnie wcięło powiedziałam tylko tyle,że jestem szczęśliwa,że mogliśmy pomóc i życzę sukcesu w przyszłym roku...
Jest mi tak ogromnie przykro,bo poświęciłam swój cenny czas,pieniądze i wiele wysiłku i zaangażowania całej rodziny na zrobienie tej paczki dla ludzi,którym rzekomo brakuje na chleb i bida aż piszczy...
NOWE pościele (używane zresztą też mogłam sprzedać na allegro),tak samo jak bandaże,mogłam nie dawać drogiej kawy herbaty chemii...
Aż łza człowiekowi się w oku kręci,jak sobie przypomnę ten obrażony ton młodziutkiego wolontariusza z pretensjami.Pomogłam,bo mam możliwości i wrażliwe serce,a zostałam potraktowana jak...oceńcie zresztą sami...NIE WARTO POMAGAĆ...