Tanie autko...

18.12.10, 10:50
Zastanawaim się nad zakupem samochodu.
Koszt do 12 tyś zł.
rocznik od 2000 w góre.

Niestety autko jest mi bardzo potrzebne. Dojazd do pracy odległej o 15 km sad

Chciałbym aby samochód był tani w eksploatacji, tzn. części i dostępność.
Zastanawiałem się na VW Golf IV, Polo, jakiś z firmy KIA, Nissan, Opel, Ford albo jakiś inny.

Najbardziej zależy mi na niezawodności. Najlepiej bez większego wyposażenia, bo i tak nie używam ;P. Dla minie autko służy tylko do dojazdu do pracy i spowrotem.
Czyli czysto, sucho i szybko. Reszta nie ma znaczenia.

Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenie z autkami i może opowiedzieć jakie autko sprawuje się w miare i nie szarpie po kieszeni...

Wiem, że autko autkowi nie równy, bo różne sposoby eksploatacji, mi chodzi bardziej o wiedze jeśli chodzi naprawy.
    • marzeka1 Re: Tanie autko... 18.12.10, 11:56
      Jestem przed zmianą samochodu, teraz to stary Golf III, mam już 12 lat, ale ciągle dobrze się sprawuje, więc zwlekamy z kupnem do wiosny: ciągle dobre blachy (a to ważne, ople w "tym wieku" żre często rdza), niedrogi, gdy się coś zepsuje (części są w normalnych cenach, nie jak we "francuzach"), nie jest paliwożerny. Myślę, że golf IV, to jest dobry pomysł. Polecam też naszą metodę, gdy kupujemy używany samochód, zawsze, gdy mamy upatrzony konkretny już model, zabieramy ze sobą mechanika, aby auto obejrzał i powiedział, w jakim naprawdę jest stanie i co trzeba ewentualnie zrobić (bo w używanym z reguły na początku trzeba coś tam powymieniać).
    • ivoncja Re: Tanie autko... 18.12.10, 12:14
      Jeśli Ford, to nie z silnikiem 1,25 Zetec 16V- żre paliwo bez opamiętania... smile

      ---------------------------
      Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
      ---------------------------
      ivoncja.blox.pl/html
    • prunio4 Re: Tanie autko... 18.12.10, 12:42
      mówią, że Fiat to nie samochód a jeździdełko.
      Ale z tego co piszesz, zdecydowanie spełnia Twoje wymagania.
      Mam od 3,5 roku w tej chwili 8 letnie już Seicento. Używam go do dojazdu do pracy, do której mam 10 km. Poza tym zakupy, jakieś wypady weekendowe. Bezawaryjne, mało pali, wszędzie się nim w wielkim mieście wcisnę. I nie żal, kiedy ktoś na parkingu obrysuje.

      Odkąd go mam jedyne naprawy poza eksploatacyjnymi: wymianą sezonowych opon, klocków hamulcowych i tarcz to te, które powstały przy upadku na nie drzewa w czasie powodzi uncertain .

      *****/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*/*****
      republika.pl/blog_ku_363839/584809/tr/wesolych_swiat.jpg
    • 098qwerty Re: Tanie autko... 18.12.10, 12:51
      Miałam Golfa III i VW Polo (stare) i VW Passata (starego) w zeszłym roku wymieniłam na Skodziankę (Octavię) ale starszą niż 2000 smile i nie zamienię jej na inny model wink ta moja mało pali w trasie (diesel), tanie części, i wieeeelki bagażnik big_grin może nie ma klimy ale akurat dla mnie nie musi mieć. Kosztowała ok 11 000 smile
    • gk102 Re: Tanie autko... 18.12.10, 13:33
      Polecam Toyotę Yaris. Wymieniliśmy Polo na Toyotę i to był strzał w 10!
    • aga90210 Re: Tanie autko... 18.12.10, 13:43
      Z autkami zazwyczaj maja do czynienia mali chłopcy (ale też małe dziewczynki, nie wchodźmy w stereotypy), stąd polecam forum "małe dziecko".
      https://merlin.pl/Autko-zabawka-edukacyjna_Taf-Toys,images_big,14,TAF10595.jpg
    • myszmusia Re: Tanie autko... 18.12.10, 15:27
      > Chciałbym aby samochód był tani w eksploatacji, tzn. części i dostępność.

      na to to ci tylko porozgladanie sie po najblizszej okolicy odpowie a nie forum.Zobacz jakie as zearsztaty naprawde blisko - w zasiegu nóg najlepiej albo z bardzo łatwym dojazdem komunikacja i u nich sie zorientuj w cenach.

      Bliskosc i dostepnosc dobrego warsztatu jest wazna.
    • tapatik Re: Tanie autko... 18.12.10, 16:34
      Obejrzyj sobie Suzuki Swifta. Powinieneś się zmieścić i kwotowo i rocznikowo.
      Natomiast ten samochód ma drogie części w razie naprawy powypadkowej, więc AC jest konieczne. Części zużywające się podczas normalnej eksploatacji mają ceny bardziej przystępne.
      W 2005 roku zmienił się model samochodu na bardziej wypasiony i zupełnie inaczej wyglądający, więc raczej szukaj sprzed tego roku.
      • re_ni73 Re: Tanie autko... 18.12.10, 17:02
        My mamy Opla Astre II 96 roku.Bardzo sobie ją chwalimy,duże,wygodne pali w miare ale to też zależy od drogi,przeważnie robimy trasy a nie po mieście. Mamy go trzy lata i w ciągu roku dokładamy do niego ok tysiąca. Czyli w sumie dużo w to autko nie inwestujemy. W przyszlym roku bedzie więcej ale to tylko dlatego,że zimówki już niestety po tej zimie trzeba wymienić. Gdy kiedykolwiek będziemy wymieniać samochód to też na Opla Astre.
        • ma2ma Re: Tanie autko... 18.12.10, 20:54
          po pierwsze tylko disel, najlepiej w silniku 1,9 ale bez pompo-wtryskow (mozesz lac kazde paliwo, z auchan tez i nie padnie ci silnik a konkretnie te pompo-wtryski-przy nich trzeba niestety dobre paliwo),
          po drugie koniecznie pomysl ile drzwi-dzieci masz, beda jedzic ? jezeli tak to tylko4/5 drzwi
          a po 3 to albo niemiec czyli VW albo skoda jak kots pisal, bo jest robiona na podzespolach i podwoziu neimieckim a to jednak najlepsze wozy
          ja mam audi 6 (duza rodzinna) i pali nam 6 l po miescie-wiec super malo oczywiscie disel, lejemy diesla gdziekolwiek i sie nie martiwe, zadnych napraw tylko serwis, super duzy bagaznik i relingi...ona jest wlasnei taka jezdizc i tankowac nic wiecej nie trzebawink
          _________________________
          UBRANKA 68-92, NOWE BUTY NA SPRZEDAZ
          ZABAWKI
          • ablims Re: Tanie autko... 18.12.10, 21:49
            Rodzinke mam sporą, bo 4 osobową. 2 małych dzieci - synek ma dopiero 1,8 latek.
            Więc napewno 4/5 drzwiowy.
            Zastanawiam sie bardziej nad VW chociaż nie przecze że interesuje mnie też Audi, Skoda, Nissan.
            Nie mam jakiegoś większego rozeznania się po autach.
            Do diesiel nie jestem przekonany, może dlatego że nigdy nimi nie jeździłem. Zawsze kupowałem benzyniaki w przekonaniu że diesel bedzie sprawiał problemy w zimie, a na to nie moge sobie pozwolić.
            Warsztat zaufany mam. Znamy sie od ponad 10 lat i właściciel wie co wymagam.
            • paszczakowna1 Re: Tanie autko... 18.12.10, 21:55
              Skoda też wydaje się niezłym pomysłem. Octavia albo jakaś bardziej "nadmuchana" Fabia (my mamy Fabię Combi, właśnie ze względu na bagażnik). Części tanie.
            • 098qwerty Re: Tanie autko... 18.12.10, 23:41
              Ja na swojego diesla zimą narzekać nie mogę. W zeszłym roku przy wielkich mrozach musiałam tylko mieć dobry akumulator, na pełen bak wlewałam też 0,5 litra nafty i odpalałam za pierwszym podejściem a dodam że samochód nie jest garażowany smile
          • chwalipieta Re: Tanie autko... 20.12.10, 08:30
            ma2ma napisała:

            > ja mam audi 6 (duza rodzinna) i pali nam 6 l po miescie

            chyba na 50km
    • sky.83 Re: Tanie autko... 19.12.10, 09:54
      Jeśli auto na tak krótkie przebiegi to nie diesel! Będzie wiecznie niedogrzany, a więc nie taki wcale ekonomiczny.... Jak dla mnie to tylko benzyna + LPG, w tej cenie można znaleźć np. Astre II.
      • ablims Re: Tanie autko... 19.12.10, 10:26
        Średnio przejeżdzam ok. 30-35 km dziennie.
        15 km w jedną strone do pracy. Czasami na większe zakupy, albo wyskok do miasta.
        Średnio miesięcznie wychodzi mi jakieś 700-800 km.
        Gazu nie cierpie, miałem raz samochód (mój pierwszy) i nigdy więcej. Wole mały silnik i benzyne smile Ale zastanawiam się nad diesel jeszcze. Tylko te zimy... ehh.
        • chwalipieta Re: Tanie autko... 20.12.10, 08:26
          kup sobie coś ze stajni VW z silnikiem 1.9 SDI (bez turbosprężarki). spalanie ok 6l i żadnych problemów z silnikiem. zawieszenie tanie w naprawie.
          co do GOLFA IV to fajne autko ale za te pieniądze możesz mieć młodszą np: skode fabie kombi
        • goodlokacja Re: Tanie autko... 20.12.10, 12:42
          Pol roku temu tez szukalam. Ostatecznie uznalam, ze yaris, ewentualnie polo wydaja sie najbardziej ekonomiczne w moim przypadku. Z malym silnikiem, bo potrzebuje 5 razy w tygodniu po 40 km. Wczesniej tez ogladalm lupo, ale zrezygnowalam, bo malo jest w dobrym stanie. Bralam tez pod uwage opcje osprzedania jeszcze po 5 latach uzywania, dlatego popularne marki.
    • belle_amie Re: Tanie autko... 20.12.10, 13:22
      my mamy opla corsę 2005 (na gaz) i się nam dobrze sprawuje ale już parę razy słyszałam, że nissany typu micra czy almera z tymi silnikami disel ale starego typu są nie do zajechania (słyszałam od taty co się dość zna i dwóch mechaników co mają je jako auta zastępczesmile)
    • bart_smithson Re: Tanie autko... 20.12.10, 17:33
      > Koszt do 12 tyś zł.

      To znaczy ze szukasz auta za góra 9000 pln.
      Obojetnie jaKĄ UŻYWKĘ zamierzasz kupić licz sie z tym, że bedziesz musiał pare rzeczy powymieniać na dzień dobry. Jesli nie kupujesz auta w rodzinie / od znajomych to nikt ci nie sprzeda auta do którego włozył nowe części podchodzace pod 1/3 ogólnej wartosci samochodu.

      Mamy Peugeota 206 1.1 z 2002 - stukneło 100 tys km - zaczelo odzywac sie sprzęgło - jutro pozegnam się z kwotą 800pln. W aucie które kupisz nie było wymieniane? -> w koncu bedziesz musiał to zrobić.

      Ma stare opony (powyzej 6 lat)? Bedziesz misiał je zmienić - licz 400-800 pln
      Dawno nie zmieniane hamulce? - ok. 300-450pln
      Pasek rozrządu z osprzetem - ok. 300-400pln
      Wymiana olejów/płynów - min. 200-300pln

      Auto w tym wieku to już jest skarbonka. Jesli ktos chce je sprzedac tzn. ze ma dosc juz dokladania i bedzie sie powoli szykowac jakas wieksza wymiana. Jak teraz wymienie sprzeglo to przez najblizesze dwa lata auta nie sprzedam - to co wlozylem chce wyjezdzic, zanim opchne dalej.
      • ma2ma Re: Tanie autko... 20.12.10, 20:11
        chwalipieta 20.12.10, 08:30 Odpowiedz
        ma2ma napisała:

        > ja mam audi 6 (duza rodzinna) i pali nam 6 l po miescie

        chyba na 50km

        --nie, ale wlasnie na 100-nie zdajesz sobie sprawy jak barodz oszczedne sa te silniki o kotrych pisalam

        a do autora watku-my mamy 2 auta, garbusa-stoi w garazu zima a audi na parkingu i nigdy jeszcze nie zastrajkowalo-zawsze odpala...polecam ci poczytac wiecej o tym silniku, moj maz jechal na 2 koniec polski po to audi, bo wiedzial, ze spalanie ma super-porwnujac to takie ma tez jakis beznyniak w silniku 1,3 czy 1.4 ale gabarytowo to juz nie to...
        poza tym jezeli mieszkasz w domku to mozesz kupic sobie ladowarke solarna i na pewno nei bedziesz mial problemow ze startem...
        nie polecam ci a4-ma malo miejsca
        jeszcze fajan jest skoda superb ale tylko kombi-maja znjaomi wyglada bomba (bo sedan jest nie zbyt ladny), silnik 1,4 ale ile ona ma mijesca w srodku-b,duzo (tylko nie wiem jak starsze modele),a le jak dla mnie tez super autko...choc nie zamienilambym audi na niego

        polecam ci zajrzec an stronke autocentrum.pl-tam mozesz pocztac opinie o autach
        _________________________
        UBRANKA 68-92, NOWE BUTY NA SPRZEDAZ
        ZABAWKI
        • chwalipieta Re: Tanie autko... 21.12.10, 16:50
          ma2ma napisała:

          > chwalipieta 20.12.10, 08:30 Odpowiedz
          > ma2ma napisała:
          >
          > > ja mam audi 6 (duza rodzinna) i pali nam 6 l po miescie
          >
          > chyba na 50km
          >
          > --nie, ale wlasnie na 100-nie zdajesz sobie sprawy jak barodz oszczedne sa te s
          > ilniki o kotrych pisalam

          i tu się mylisz. Doskonale wiem ile pali taki silnik bo sam poruszam się na co dzień autem z silnikiem 1.9 TDI w małej budzie (waży ok. 1.100kg). spalanie w lecie kształtuje się na poziomie ok 5l przy spokojnej jeździe a w zimie ok 6,5l przy tych mrozach co ostatnio były. piszę o poruszaniu się w ruchu miejskim w metropolii śląskiej

          i nie pisz mi, że audi A6 które waży co najmniej 300kg więcej pali tak jak skoda fabia!!!! bo piszesz bzdury!!!! a jeszcze jak masz te A6 z silnikiem 2.5TDI to już na 1000% pali 10l.

          co do skody superb pierwszej generacji to niestety kombi nie był. jedyny polecany silnik do tego auta to 1.9TDI 130KM. słabsze diesle więcej palą.

          pozdrawiam
          • ablims Re: Tanie autko... 21.12.10, 20:31
            Przez kilka ostatnich dni rozglądam sie za samochodem, na spokojnie patrze bez wybierania i napalania sie na jakiś konkretny model.
            Wczoraj i dzisiaj pojeździłem po komisach i stwierdziłem że... nie ma co kupować. Większość aut to albo graty ledwo trzymające się kupy, albo mocno zawyżone ceny, często do granic absurdu..
            5 lat temu nie było tak wielkiego problemu, teraz to poprostu jest masakra.
            Mocno się zastanawiam czy warto sie pakować w kupowanie drugiego samochodu.
            Ale z drugiej strony jeździć 15 letnim juz autem, hmm...
          • ma2ma Re: Tanie autko... 21.12.10, 20:53
            nie, ale wlasnie na 100-nie zdajesz sobie sprawy jak barodz oszczedne s
            > a te s
            > > ilniki o kotrych pisalam
            >
            > i tu się mylisz. Doskonale wiem ile pali taki silnik bo sam poruszam się na co
            > dzień autem z silnikiem 1.9 TDI w małej budzie (waży ok. 1.100kg). spalanie w l
            > ecie kształtuje się na poziomie ok 5l przy spokojnej jeździe a w zimie ok 6,5l
            > przy tych mrozach co ostatnio były. piszę o poruszaniu się w ruchu miejskim w m
            > etropolii śląskiej
            >
            > i nie pisz mi, że audi A6 które waży co najmniej 300kg więcej pali tak jak skod
            > a fabia!!!! bo piszesz bzdury!!!! a jeszcze jak masz te A6 z silnikiem 2.5TDI t
            > o już na 1000% pali 10l.
            >
            > co do skody superb pierwszej generacji to niestety kombi nie był. jedyny poleca
            > ny silnik do tego auta to 1.9TDI 130KM. słabsze diesle więcej palą.
            >
            > pozdrawiam


            to ze ty sie poruszasz mala buda z silnikiem 1.9TDI to nie znaczy, ze jest to silnik audi-bo jak chyba wiesz nie kazde auto ma silnik od 1 producenta aut- wiec nie pieklij sie az tak mocno a
            a poza tym poczytaj wiecej o silnikach, bo wlasnei ten 1.9 tdi audi bez pompowtryskow to najlepszy silnik-mam go w garbusie i w audi-bez problemowy, bez awaryjny i malo palacy,

            a tak na marginesie:
            ciekawe czemu w PL jest tak, ze kazdy musi podwazyc zdanie innego jezeli jest ono odmienne od jego zdania-przyjmij na klate jak prawdziwy facet (jezleli nim jestes) i tyle-to ze ty masz auto ktore pali ok.6 l to nie znaczy, ze inni majacy byc moze lepsze auto od ciebie nie moga miec tez takiego spalania (czy tylko auto typu maluch moze palic malo, bo jest male????-to twoje rozumowanie), oszczedz sobie wiec wykrzyknikow i obrazania pogadaj z mechanikami, poczytaj na forach a przed wszystkim czytaj doklanei co inni pisza....
            _________________________
            UBRANKA 68-92, NOWE BUTY NA SPRZEDAZ
            ZABAWKI
            • chwalipieta Re: Tanie autko... 22.12.10, 09:47
              > to ze ty sie poruszasz mala buda z silnikiem 1.9TDI to nie znaczy, ze jest to s
              > ilnik audi-bo jak chyba wiesz nie kazde auto ma silnik od 1 producenta aut- wie
              > c nie pieklij sie az tak mocno a
              > a poza tym poczytaj wiecej o silnikach, bo wlasnei ten 1.9 tdi audi bez pompowt
              > ryskow to najlepszy silnik-mam go w garbusie i w audi-bez problemowy, bez awary
              > jny i malo palacy,


              oczywiście, że to nie jest silnik audi tylko VW.

              pewnie, że TDI na pompie był bezawaryjny (oznaczenie Z1 o ile mnie pamięć nie myli, ale czy najlepszy???? - można dyskutować) ale te czasy się już skończyły i nie produkują go już co najmniej 10lat


              > a tak na marginesie:
              > ciekawe czemu w PL jest tak, ze kazdy musi podwazyc zdanie innego jezeli jest o
              > no odmienne od jego zdania


              w Polsce obowiązują inne prawa fizyki??? auto ważące 1600kg pali mniej od ważącego 1100kg???

              > przyjmij na klate jak prawdziwy facet (jezleli nim jestes)

              zawsze wszystko przyjmuję na klatę smile

              >i tyle-to ze ty masz auto ktore pali ok.6 l to nie znaczy, ze inni majac
              > y byc moze lepsze auto od ciebie nie moga miec tez takiego spalania (czy tylko
              > auto typu maluch moze palic malo, bo jest male????-to twoje rozumowanie)


              praw fizyki nie przeskoczysz

              > , oszczedz sobie wiec wykrzyknikow i obrazania

              kogoś obraziłem???

              >pogadaj z mechanikami,

              rozmawiam ze 2x w tygodniu

              >poczytaj na fora
              > ch a przed wszystkim czytaj doklanei co inni pisza....



              dziewczyna chce sobie kupić i starajmy się doradzać rzetelnie.

              z Polakami jest taki problem, że jak sobie kupią samochód to jest on najlepszy na świeci, choćby w warsztacie stał 2x w tygodniu. i chwalą się jaki to on jest niezawodny i cacy.
              miejmy cywilną odwagę się przyznać i napisać jak jest w rzeczywistości.

              pozdrawiam
            • bart_smithson Re: Tanie autko... 22.12.10, 12:15
              > nie pieklij sie az tak mocno a
              > a poza tym poczytaj wiecej o silnikach

              Nie kłócić mi się tutaj, dziewczyny smile
              Potrzeba statystyki by sprawdzić kto może mieć rację.
              Zajrzyjmy więc na portal gdzie użytkownicy Audi A6 1.9 TDI Diesel, 90/110 PS wklepują "spalanie" swoich samochodów.

              www.spritmonitor.de/en/overview/3-Audi/22-A6.html?fueltype=1&power_e=110&powerunit=2
              31 aut - L/100km:
              4,80 min
              6,26 średnia
              8,36 max

              Czyli jest możliwe spalanie w okolicach 6L. Ale biorąc pod uwagę warunki pogodowe raczej obstawiałbym 7-8 l /100km. Poza tym diesel do jazdy na krótkich dystansach w mieście nie jest najlepszym rozwiązaniem.
      • araceli Re: Tanie autko... 22.12.10, 09:55
        bart_smithson napisał:
        > > Koszt do 12 tyś zł.
        >
        > To znaczy ze szukasz auta za góra 9000 pln.
        > Obojetnie jaKĄ UŻYWKĘ zamierzasz kupić licz sie z tym, że bedziesz musiał pare
        > rzeczy powymieniać na dzień dobry. Jesli nie kupujesz auta w rodzinie / od znaj
        > omych to nikt ci nie sprzeda auta do którego włozył nowe części podchodzace pod
        > 1/3 ogólnej wartosci samochodu.

        Podpisuję się pod tym. Nawet przy bardzo uczciwym sprzedającym trzeba liczyć się z koniecznością wymian.
        • ablims Re: Tanie autko... 22.12.10, 10:24
          Dzisiaj dostałem całkiem miłą oferte. Nadszarpnełaby to mój budżet, ale zastanawiam sie czy warto.
          W promocji jest nowa skoda fabia. kosztuje 33500 zł
          Dostaje - 5000 tyś na wejściu( wyprzedaż rocznika), moge także oddać samochód w rozliczeniu więc następne - 6-7 tys.
          Dorzuciłbym swoje 6 tyś odłożone to daje wynik 15500 zł.
          Wziąłbym te 15500 zł na raty. Tylko nie wiem ile by rata wynosiła tongue_out

          Wiem, że kombinuje i zawracam Wam głowe, ale nie mam z kim o tym pogadać.
          A jak poczytam co piszecie i jakie macie na ten tema zdanie to jakoś mi lzej smile
          • chwalipieta Re: Tanie autko... 22.12.10, 11:11
            nowe autko fajna sprawa ale pamiętaj, że wypadałoby robić przeglądy w ASO (co więcej kosztuje niż u znajomego mechanika) i ubezpieczenie będzie większe (wyższa wartość auta)
          • nvv Re: Tanie autko... 22.12.10, 12:01
            > Wiem, że kombinuje i zawracam Wam głowe, ale nie mam z kim o tym pogadać.
            > A jak poczytam co piszecie i jakie macie na ten tema zdanie to jakoś mi lzej :
            > )

            Chcesz szaleć, to szalej. Chcesz oszczędzać (może na ważniejsze cele niż nowe auto najszybciej tracące na wartości), jeździ dalej 15 letnim autem.

            Ja tam lubię starsze, często niedoceniane, auta: jak się je dobrze utrzymuje (ma się zaufanego mechanika i/lub samemu się naprawia i/lub nie daje się naciągać naciągaczom na zbędne wymiany), to wiele modeli z tamtych lat jest relatywnie tanich w utrzymaniu, dość niezawodnych (niektórych starszych Mercedesów to chyba nic nie pobije pod tym względem we współczesnych czasach gdzie produkuje się, tnąc koszty produkcji, bez takich marginesów niezawodności jak kiedyś), niewiele już traci na wartości z roku na rok, ani nie strach że ukradną (vel odpada koszt AC), ani na parkingu już tak nie żal jak ktoś np. obije wózkiem.

            Wg mnie kupowanie nowego auta jest dla ludzi bardzo majętnych, a branie konsumpcyjnego kredytu na nowe auto uważam za podwójną finansową głupotę (poza wyjątkami takimi jak np: auto pracuje na siebie w firmie i potrzebne jest nowe, a koszt auta wrzuca się w koszty firmy). Ale to moje 3 grosze, nie zamierzam nikogo przekonywać do mojego poglądu, ani się wykłócać/dyskutować o tym, każdy ma własne zdanie i każdy sam dysponuje pieniędzmi na które pracuje. Na pewno fajnie jest wyjechać nową furą i taki komfort ma swoją cenę, ale ja akurat wolę pracować na inne cele w życiu niż kredyt konsumpcyjny i auto, które za kilka lat będzie warte 2x mniej, a środki inwestować tam gdzie za kilka lat będę miał dzięki temu 2x więcej, na to co dla mnie istotniejsze. No ale to już kwestia osobistych priorytetów życiowych.

            P.S.
            Komis (apropo innego Twojego posta w tym wątku) to chyba najgorsze możliwe miejsce na kupno auta.
            • marianna1970 Re: Tanie autko... 22.12.10, 15:57
              Też tak uważam szkoda pieniędzy na nowe auto chyba że ktoś lubi się lansować i ma dużo pieniedzy ja sama mam 11 letniego Matiza auto niezawodne rocznie robię nim 7 tys. poza benzyna dokładam do niego z 500zł rocznie ubezpieczenie plus przegląd i zmiana opon
            • johana75 Re: Tanie autko... 22.12.10, 18:47
              > Wg mnie kupowanie nowego auta jest dla ludzi bardzo majętnych, a branie konsump
              > cyjnego kredytu na nowe auto uważam za podwójną finansową głupotę (poza wyjątka
              > mi takimi jak np: auto pracuje na siebie w firmie i potrzebne jest nowe, a kosz
              > t auta wrzuca się w koszty firmy). Ale to moje 3 grosze, nie zamierzam nikogo p
              > rzekonywać do mojego poglądu, ani się wykłócać/dyskutować o tym, każdy ma własn
              > e zdanie i każdy sam dysponuje pieniędzmi na które pracuje. Na pewno fajnie jes
              > t wyjechać nową furą i taki komfort ma swoją cenę, ale ja akurat wolę pracować
              > na inne cele w życiu niż kredyt konsumpcyjny i auto, które za kilka lat będzie
              > warte 2x mniej, a środki inwestować tam gdzie za kilka lat będę miał dzięki tem
              > u 2x więcej, na to co dla mnie istotniejsze. No ale to już kwestia osobistych p
              > riorytetów życiowych.
              >
              > P.S.
              > Komis (apropo innego Twojego posta w tym wątku) to chyba najgorsze możliwe miej
              > sce na kupno auta.

              Jestem takiego samego zdania. Sama jeżdże duzym ale 16 letnim autem, które mogłabym sprzedać i po dołozeniu wszystkich moich oszczędności mogłabym kpic małe NOWE auto.
              Tylko ja tak nigdy nie zrobie, szkoda mi kasy, bo nowe auto to najgorsza inwestycja, bo duzo się traci.
              Myślałam o zmianie auta na mniejsze bo za moje płace 800 zł za OC, ale nie oplaca mi się bo co ja kupie za te pieniadze....szrot. W moim mam nowe części to co sie zepsuło było kupione nowe, tacze , hamulce,caly wydech i wiele innych.
              Mam gaz sekwencyjny więc auto jest ekonomiczne, a moge sobie włozyc 2 rowery i wyjechac na weekend wink
              Tak w sumie to ja tego auta nie potrzebuje , ale mam je dla wygody i aby odwiedzić rodziców bo tam dojazdu brak

              gdybym chciała kupic mniejsze auto to pojechalabym po nie osobiście do Niemiec, bo w komisach sa podrasowane i oczywiście kilometry tez przekrecone ;P
    • wasqq Re: Tanie autko... 22.12.10, 14:49
      A ja mam do sprzedania Opla Astrę II (2001)... Auto jest w pełni sprawne. Sprzedajemy, bo tak się złożyło, że mamy aktualnie więcej samochodów w rodzinie niż kierowców. Tylko ciągle nie możemy się zebrać, by gdzieś w końcu umieścić ogłoszenie.

      Mogę podesłać więcej informacji na maila (wasqq1@interia.pl).
Pełna wersja