Refleksja poświąteczna na temat finansów

25.12.10, 19:52
Codziennie słucham radia.
Czytam też gazety i tygodniki.
Od pewnego czasu czytałam mnóstwo historii o biednych ludziach.
Dodatkowo święta nakręcały popyt na ''dobre serduszka'' u ludzi więc wspomagali tysięczną fundację czy bezdomnych na ulicach.
W moim domu ''od zawsze'' święta miały być bardziej oszczędne.

I niestety wyszło jak zwykle.
Do każdego prezentu czekolada/inne słodycze(staram się zgubić kilka kilogramów).
Niektóre prezenty kupione pod osobę obdarowywującą( czyli to, co mnie się podoba na pewno spodoba się obdarowanemu).
Mnóstwo jedzenia i mnóstwo wydanych''drobnych'' na słodycze jakby były one czymś niezwykłym w ciągu roku.
Mnóstwo śmieci po prezentach.
Segregujemy śmieci, ale i tak wczoraj były 2 kursy do pojemnika na plastik i na papier.
A za kilkadziesiąt godzin będzie po świętach...

i zaczną się wyprzedaże na które bardzo czekam.
Fajnie czasem nie wydawać wszystkiego na świętasmile
    • aga90210 Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 26.12.10, 18:16
      Ale po co dawać czekoladę do prezentu???
      • korniz Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 26.12.10, 19:15
        no coż ja co roku mówię bez szaleńśtw i tak jest co rok.Głównie myślę o dzieciach żeby to one miały co wspominac opowiadać.Kupuję dla nich te prezenty co wskażą przynajmniej ten starszy.A dla pozostałych osób czyli maz rodzice to prezenty trafione Kupuję z sercemsmileA co do jedzenia mam co roczny rytuał nic nie zmieniając no chyba że ciasta inne.Dobrze że już się konczą te swięta bo człowiek by jadł i jadł.A co do refleksji u mnie w normiewink
      • szpilkaaa Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 26.12.10, 19:46
        Nie pytaj po co czekolada bo to ja dostawałam prezenty z czekoladą/bombonierką.
        Chyba taka tradycja bo w mojej rodzinie praWwie zawsze daje się coś słodkiego do prezentu.
        Osobiście nie popieram,ale cóż.

        I tak lepiej niż w znanej mi rodzinie w której jest syn i matka.
        Matka święta pojmuje jako niekończący się słodkości to znaczy przed świętami wydają około 150 złotych z czego około 100 to są słodycze.
        ''Bo przecież święta''
        wink
        • beverly1985 Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 27.12.10, 22:40
          Proponuję poinformować rodzinę, że nie jesz słodyczy i dawać tym samym wzór smile
      • linn_linn Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 27.12.10, 10:05
        Czekolada to relikt z dawnych czasow: kiedys byla rarytasem.
    • korniz Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 26.12.10, 19:18
      a koszt moich swiąt to 350 zł prezenty dla 6 osób +jedzenie.W drugi dzień swiąt u rodziców.Więc skromnie ale wystarczająco.
      • zonaniezona1 Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 26.12.10, 20:23
        Refleksja poświąteczna....
        Piękne Święta nie oznaczają wydawania mnóstwa pieniędzy . Prezenty zostały mądrze dobrane - dla dorosłych potrzebne i miłe, dla dzieci - zaspakajające ich marzenia....smile
        Świąta to miły czas i naprawdę nie najważniejsza jest ich konsumpcyjna część ....

        Na jedzenie wydałam tyle pieniędzy , ile na normalny weekend smile, a goście zachwycali się jedzeniem ....smile...
    • woman-in-the-city Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 26.12.10, 21:50
      Jestem pragmatykiem i moje prezenty zarówno te jakie otrzymałam, oraz te które kupiłam innym były i są zawsze trafione. Ale w mojej i rodzinie męza pyta się dyplomatycznie o potrzeby innych, słucha i wyłapuje co kto chciałby miec, o czym marzy etc. Cenowo wszystko w granicach rozsadku, z tym , ze mikrofalę , czy inne drozsze rzeczy o których marzą obdarowywani i zam wymiar najczęsciej kupujemy na spółkę z moim bratem lub szwagrem. Wolę kupic jedną konkretną rzecz (wcześniej na prezenty np. odkladac) niż tuzin drobnicy z której ktos się nie ucieszy. Pewnych rzeczy z zasady nie kupuję, bo sa tak bardzo indywidualne ,ze lepiej by je kazdy sam sobie kupował.
      • beatrycja.30 Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 27.12.10, 09:48
        U mnie jeśli chodzi o jedzenie, to wydaliśmy w normie, tak jakbyśmy mieli po prostu gości na kolacji w weekend, pewne rzeczy w puszkach i inne niepsujące się, te zamrożone zostały, zjemy to w Sylwestra bo mamy gości. Prezenty bez szaleństw dla rodziny, dla naszych córek fajne, ale tak około 200 zł dla każdej, dostały to co chciały.
        • moni.kka Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 27.12.10, 12:02
          Święta to święta. Jedzenie w lodówce dwa dni po nich powinno jeszcze być.. Budżet dla dwóch osób, bez szaleństw, moim zdaniem oszczędny ale zachowujący swiąteczny poziom:
          zakupy ogólne (w tym słodycze, napoje) - 250 PLN, ryby z dobrego rybnego sklepu - 50 PLN, choinka - 50 PLN (dwumetrowa, piękna ale kupowana dzień przed Wigilią), prezenty za ok. 70 PLN (dla osób dorosłych - uważam, że i tak skromna opcja). Wszystko kupowane i przygotowywane z rozmysłem, 12 potraw, z tym, że często symboliczne ilości. Dziś po pracy można sobie jeszcze zjeść sałatkę i ciasto. Tak chyba powinno to wyglądać smile. Zakładam, że ma się już stojak na choinkę, obrus i takie tam. Po prostu żywność jest bardzo droga i moim zdaniem święta z dwójką dzieci bez problemu mogą kosztować z 1000 PLN.
          Kwestia wyboru, ja jednak wolę tą ogromną choinkę niż szmatkę z wyprzedaży (to nie jest złośliwość).

    • anusiiia1313 Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 27.12.10, 15:26
      Ja z dużym wyprzedzeniem planowałam wszystkie wydatki związane ze świętami, początkowo szło zgodnie z tym planem, prezenty kupione w listopadzie i na początku grudnia i poza nimi mialam już nic nie kupować...ale było jak zwykle... to jeszcze to dla taty, to jeszcze taki drobiazg dla chrześniaka itd... Mój bilans nie wyszedł jednak aż tak strasznie jak przypuszczałam, ale wniosek jest taki, że ta cała magia świąt na mnie działa i to bardzo...
      • akacja32 Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 28.12.10, 09:08
        Ja sie nie dalam "magii". Bylo z planem. Spokojnie, rodzinnie, bez szalenstw, przemyslane, mimo ze drobne, prezenty. Po swietach i wypoczeta jestem, i nie mam pustego portfela.
    • mysz0lec Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 28.12.10, 16:58
      Moja poświąteczna refleksja jest dosć optymistyczna: na jedzenie w grudniu (łącznie ze swiątecznym jedzeniem) wydałam mniej niż na jedzenie w listopadzie...
      • chwalipieta Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 29.12.10, 10:25
        trochę więcej kasy poszło na prezenty uncertain ale ogólnie jest dobrze smile
    • mrowka_r Re: Refleksja poświąteczna na temat finansów 29.12.10, 11:36
      Mniej niż zakładałam kosztował nas wyjazd na Święta do rodziców.
      Mieliśmy jechać pociągiem, ale pojechaliśmy samochodem i około 100 zł taniej nam to wyszło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja