moje wydatki :/

28.12.10, 22:26
od listopada zaczelam zapisywac wszystkie nasze wydatki, zrobilam tabele w exelu i......az mi sie slabo robi jak na nia patrze!!! Przeciez to jest kosmos ile my wydajemy-wczesniej to sobie nawet sprawy z tego nie zdawalam a "najlepsze" jest to ze nie mam pojecia jak zmniejszyc koszty. Przedstawie wam tak mniej-wiecej nasze koszty w grudniu:

1. Jedzenie: 522 pln ale jutro jade jeszcze na duze zakupy do biedronki to pewnie 150pln dojdzie,
w listopadzie za miesiac wyszlo: 1161pln
2.oplaty stale: 1720pln w tym:
-wynajem: 800 ale w tym miesiacu zaplacilismy 900
-ZUS(wlasna dzialalnosc): 350pln
-internet: 60pln
-telefon:115 ale to za 2 miesiace (w listopadzie nie placilam)
-raty: 300pln
3.rozrywka : 375pln (w to wliczam wyjscia wieczorne na piwko, wizyty w barze mlecznym,kino itp)
4.alkohol: 141pln ( w to wliczam wizyty u znajomych albo jak do nas ktos wpadnie)
5.córka: 300pln
6.inne : 1300pln (w tym 400pln na wegiel, 400pln prezenty gwiazdkowe, a reszta to dodatkowe wydatki typu : plyn do spryskiwaczy, allegro itp)
7.paliwo: 535pln
8.kosmetyki: 40pln ,jutro jeszcze na kosmetyki wydam kolo 30pln: szampon itd

I to sa wydatki na 4-osobowa rodzine: ja,niemaz, corka (6lat) i brat niemeza.
Jestem zalamana.....Na szczescie stac nas na to( poki co- prowadzimy wlasna dzialalnosc wiec nigdy nic nie wiadomo) i jeszcze odkladam na konto lokacyjne tylko naprawde "boli mnie" to ile kasy idzie.....boje sie co bedzie kiedy np bedzie gorszy miesiac w pracy.......
    • niebieska.maupa Re: moje wydatki :/ 28.12.10, 22:47
      Ponad 500 zł na rozrywkę + alkohol? To według mnie sporo, tu można obciąć wydatki.
      • z-u-z-a-n-n-a Re: moje wydatki :/ 28.12.10, 23:24
        > Ponad 500 zł na rozrywkę + alkohol? To według mnie sporo, tu można obciąć wydat
        > ki.

        Wiem ze duzo idzie na ta rozrywke chociaz szczerze to obawialam sie ze bedzie wiecej......tylko wlasnie ona niedlugo sie skonczy bo w lutym rodze.....i dojdzie kolejny wydatek wink
    • marzeka1 Re: moje wydatki :/ 28.12.10, 23:11
      Też uważam, że wydatki na alkohol i rozrywkę są do "przycięcia", poza tym prezenty gwiazdkowe i wydatek 400 zł. jest raz w roku. Na jedzenie wydaję trochę więcej (też rodzina 4-osobowa).
    • agpagp Re: moje wydatki :/ 28.12.10, 23:25
      Zobacz jak bardzo zmniejszyły Ci się wydatki na jedzenie w ciągu tylko jednego miesiąca kiedy zaczęłaś zapisywać wydatki smile
      Tak jak dziewczyny pisały - dużo wychodzi na rozrywkę. To prawie tyle ile wydałaś na jedzenie w tym miesiącu.
      W tym miesiącu wydałaś na prezenty w innym wydasz na przegląd czy drobne naprawy w aucie o ubezpieczeniu nie mówiąc.
      Duże kwoty udaje Ci się odłożyć na konto lokacyjne? Bo jeżeli są to spore kwoty to może wcale nie jest tak źle jak myślisz smile
      • z-u-z-a-n-n-a Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 00:02

        > Zobacz jak bardzo zmniejszyły Ci się wydatki na jedzenie w ciągu tylko jednego
        > miesiąca kiedy zaczęłaś zapisywać wydatki smile

        w listopadzie kupilismy pol swinki, wiec nie kupuje miesa smile
        • zuzanna56 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 08:25
          Ja akurat nie zapisuję wydatków ale twoje wydają mi się zupełnie normalne jak na 4 osobową rodzinę. Chcecie na coś konkretnego zaoszczędzić czy wydajecie wszystko co zarabiacie?
    • myszmusia Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 08:39
      to wcale nie jakis kosmos wydatkowy. Mnie co innego zdziwiło - zus własna działalnosc - dlaczego tak mało? przeciez składki sa wyzsze - www.zus.pl/default.asp?id=35&p=1
      • verdana Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 09:53
        Jak dla mnie, to wcale dużio nie wydajecie. Oczywiscie, mozna całkowicie zrezygnować z rozrywek i alkoholu - tylko po co? Warto obcinać te wydatki tylko wtedy, gdy nie starcza na życie, a nie po to, by zgromadzić na lokacie wiecej kasy.
      • agpagp Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 10:02
        prawdopodobnie autorka korzysta z preferencyjnego ZUSu który miał być zachętą do otwierania swojej działalności - właśnie przez tak niskie składki.
        • chwalipieta Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 10:22
          dokładne, przez pierwsze 2 lata ZUS jest ok 350zl. później co najmniej 900.

          wydatki masz normalne, pytanie: jaki % dochodu pozostaje w kieszeni? jeżeli 0 to jest problem
          • myszmusia Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:37
            chwalipieta napisał:

            > dokładne, przez pierwsze 2 lata ZUS jest ok 350zl.

            nie wiedziałam,ze takie preferencje sa - to faktycznie duzo ulga bo "normalny" zus dosc mocno boli a płacic trzeba niezaleznie czy klienci zapłacili czy nie
    • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 10:19
      Przynajmnie sobie miło żyjecie....
      A tak poważnie... duzo ogólnie nie wydajcie, natomiast rozrywki Was sporo kosztują. Może warto je zamienić na inne? Albo określić połowę mniejszą sumę na nie ...
      Dla nas spacer do parku jest rwnie wartościową rozrywką jak pójście do kina...(różnica 100 zł). Akohole też są rózne i nie zawsze trzeba pić chivasa...czasem stock wystarczy ....smile.
      Skoro odczuwasz dyskomfort to ustal granice, których nie chcesz przekraczać ....

    • niemogewtouwierzyc Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 10:26
      Wydatki "Inne" są dość sopre. Rozumiem węgiel i prezent, natomiast pozostaje 500, płyn do spryskiwaczy nie jest aż tak drogi. Gratuluje wydatków na jedzenie w takiej kwocie, to osiągnięcie według mnie smile
      Na wyjścia i alkohol według mnie sporo wydajecie. Ja na alkohol nie wydaję tyle nawet w ciągu roku. Ale w tym przypadku już sami musicie ocenić, czy chcecie zmienić styl życia. Teoretycznie na tego typu wydatkach jest w sumie najprościej zaoszczędzić. Nie wiem jak często do kina wychodzicie, ale częściowo można to zastąpić wypożyczaniem filmów.
      • verdana Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 11:06
        Spacer do parku i pójscie do kina to jednak nie jest to samo. Uwazam, ze nalezy odmawiać sobie rozrywek, gdy naprawdę nie starcza na nic, albo zyje się "od pierwszego do pierwszego". natomiast oszczędzanie na kulturze, na przyjemnosciach tylko po to, by zaoszczedzić wiecej powoduje, ze życie zaczyna być skoncentrowane wyłącznie na gromadzeniu pieniędzy, kosztem jakosci tego zycia. To IMO duży błąd.
        • agpagp Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 11:35
          dlatego pytałam ile udaje się odłożyć . Bo jeżeli zarobki są na granicy ok 8 tys a 5 idzie na życie to przecież zostaje ładna sumka. Jeżeli udaje się odłożyć raptem 500 zł to bym myślała co z tym zrobić bo fundusz awaryjny w razie straty pracy budowałabym długo.
        • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 11:37
          Oszczędność nie równa się rozpasana konsumpcja...smile Nikt nie pisze o odmawianiu sobie rozrywek - tylko o oszczędności ...nie trzy wyjścia do kina w miesiącu - ale jedno na dwa miesiące.
          Nie wiem co dla Ciebie oznacza oszczędzanie na kulturze....smile, bo dla mnie obejrzany wartościowy film w internecie lub w telewizji jest adekwatny z kinem . A pieniądze, które zaoszczędzę w taki sposób przeznaczam na poznawanie światasmile..i to jest dla mnie o wiele większa wartość. Zobaczyć cuda Egiptu, świątynie buddyjskie w Chinach, wypicie kawy nad Atlantykiem , czy Morzem Śródziemnym jest dla mnie ciekawszym przeżyciem niż włóczenie się po mallach czy zapijanie się kolejnym drogim trunkiem ... Ale każdy ma to co chce... Gromadzenie pieniędzy tylko po to , żeby je podziwiać na koncie - pewnie nie daje satysfakcji wszystkim (choć niektórym pewnie dużąsmile....
          • mrowka_r Re: moje wydatki :/ OT 29.12.10, 11:46
            To co napisała Żonanieżona odnosi się w moim przekonaniu również do jedzenia/kawy na mieście. Jeśli idę coś zjeść do restauracji to chciałabym, aby było to dla przyjemności, miłe miejsce, dobre jedzenie. Wówczas wydawanie pieniędzy "na jedzenie czy kawę na mieście" ma sens.
            Natomiast jeśli idę do knajpy/zamawiam coś na szybko na obiad, bo nie chciało mi się zrobić obiadu/zakupów itd. (co niestety czasem się nam zdarzało) jest zupełnie bezsensu wydaną kasą.
            • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ OT 29.12.10, 11:57
              Dokładnie tak smile . Z róznych okazji zapraszam syna do jego ulubionych knajpek np. dobre stopnie, zdany egzamin, urodziny. Bo to dla niego jest wartość. My z mężem te same okoliczności lubimy uczcić w domu zjadając jakieś wyjątkowe jedzenie.
              • z-u-z-a-n-n-a Re: moje wydatki :/ OT 29.12.10, 12:33
                Nie mamy regularnej wyplaty wiec trudno stwierdzic jaki procent dochodu odkladam ale nie jest zle, na lokate odkladam pieniadze na czarna godzine a jak nie zostanie to wykorzystane to na wakacje w sierpniu-mam nadzieje ze nie pojda na to wszystkie oszczednosci.
                sprobuje ograniczyc wydatki na rozrywke i alkohol, bo wiem ze "troche" na to idzie ale jak pisalam wczesniej obawialam sie ze wiecej idzie.
          • wuika Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 12:50
            Ale kino raz na dwa miesiące, zamiast trzy razy w miesiącu, to właśnie takie ograniczanie kultury - z 8 wyjść zostaje jedno.
            • agpagp Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:01
              albo szukać w tej kulturze oszczędności - zamiast do kina w weekend pójść w środę korzystając z zniżki w Orange ( 2 bilety w cenie jednego ) Czy też zajrzeć na Grupona i zobaczyć czy nie ma jakiejś zniżki do knajpy. Tu 20 zł tam 30 i w skali miesiąca może się uzbierać pewna suma.
              • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:17
                okładniesmile...Z przyjaciółką chodzimy do kina Muranów w poniedziałki. Z mężem w środy z orange, albo za punkty z ery.
                Jak to mój mąż mówi smile...Sknera ze mnie doskonała - ale na wszystko jest....Na kulturę też .
                • mrowka_r Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:37
                  Można też wymienić punkty Payback na voucher do kina smile
                  Druga sprawa: wyjście do kina to wyjście na film, a nie cole/popcorn/nachos wink
                  Od razu koszty się zmniejszają, a przyjemność ta sama smile
                  • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:41
                    mrowka_r napisała:

                    wyjście do kina to wyjście na film, a nie cole/popcorn/nachos wink


                    Powiedz to mojemu synowi smile))..... widzę obłęd w jego oczach jak widzi nachosy/cole/popcorn...ale tylko w kinie..., bo w domu pogardza takim jedzeniem smile
                    • muminek1506 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:48
                      to zabierz colę i popcorn ze sobą z domusmile
                      • agpagp Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:54
                        Śmiej się ale u mnie w domu jest zakaz picia czegokolwiek z koncernu Coca Cola Company i swego czasu do kina przemycałam dla córki Tymbarka a kupowałyśmy tylko popcorn smile no wychodziło taniej big_grin ale ze względów ideologicznych a nie stricte oszczędnościowych smile
                      • amandaas Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 15:40
                        Wybacz, ale jedzenie kinie rzeczy przemyconych w torebce to jest okrutna wiocha. Jeśli masz się tak zachowywać, to chyba lepiej nie jeść nic, bądź w ogóle nie wychodzić z domu.
                        To jest coś pokroju jedzenia wlasnych kanapek w restauracji. Słoma z butów i tyle smile
                        • johana75 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 16:08
                          Nie rozumiem...u nas do kina można zabrać sobie swoje snaks...dlaczego nie?
                          Wiadomo do restauracji nie wchodzi sie z kanapkami, ale do kina idzie sie obejrzeć film a nie najeść wiele razy tak robiłam i nie tylko ja, bo na okolo siedzialo duzo ludzi którzy wyciagali cos do chrupania i nikomu słoma nie wystawała z butów
                        • agpagp Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 17:13
                          dla mnie moje przekonania to nie wiocha. Spróbuj wytłumaczyć 4letniemu dziecku że Coli nie dostanie. A tak swego czasu w Kinepolis i Multikinie nie można było wnosić swego jedzenia ( co mnie zawsze zastanawiało bo co z dziećmi na specjalnych dietach? ) Dla mnie wiochą jest iść do kina i żreć pół filmu popcorn i siorbać colę tak by słyszeli to wszyscy dookoła. Na szczęście od dwóch lat moja córka już rozumie po co idzie się do kina.
                    • tapatik Re: moje wydatki :/ 08.01.11, 17:33
                      Nie lubię w kinie "szeleścidełek". Do kina się chodzi obejrzeć film, a nie na wyżerkę.
                      Jakim sposobem Twój syn nauczył się jeść w kinie?
                  • amandaas Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 15:35
                    A dla mnie kino bez nachosów i sosu serowego to żadna przyjemność. Sam film mogę mieć w domu, nawet wcześniej niż pojawi się w polskim kinie. Kina nie można rozkładac na czynniki pierwsze, bo teoretycznie każdy z nich można miec w domu. Przyjemność wyjścia do kina to właśnie to wyjście jako całość+ zazwyczaj piwo/drink po filmie.
                    • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 15:52
                      amandaas napisała:

                      > A dla mnie kino bez nachosów i sosu serowego to żadna przyjemność. Sam film mog
                      > ę mieć w domu, nawet wcześniej niż pojawi się w polskim kinie. Kina nie można r
                      > ozkładac na czynniki pierwsze, bo teoretycznie każdy z nich można miec w domu.
                      > Przyjemność wyjścia do kina to właśnie to wyjście jako całość+ zazwyczaj piwo/d
                      > rink po filmie.
                      Na szczęście się odchudzam wiecznie i nie jadam smile)))... A w kinie ostatnio byłam na Insepcji ... parę miesięcy temu .
                    • mrowka_r Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 15:58
                      Każdy lubi co innego wink
                      Kiedyś uwielbiałam chrupać popcorn w kinie, ale odkąd noszę aparat ortodontyczny
                      to najgorsze co może być. Picie w trakcie filmu też odpada, po co ryzykować wizytę w toalecie i przegapienie jakiegoś fajnego momentu wink
                • z-u-z-a-n-n-a Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:40
                  Do kina to akurat rzadko chodzimy, najczesciej to z mala w tym miesiacu az raz smile a bilety tu gdzie mieszkam sa po 12 pln smile wiec da sie przezyc. Rozrywka to przedewszystkim wyjscia do knajp (puby): niemaz piwka,drinki ja herbaty,frytki,czipsy tu jeszcze jeden drugiemu stawia (takie zwyczaje no i nie zmienie tego) i obiadki w barze mlecznym jak jestesmy w poblizu (takie pyszne pierogi maja, to co ze w zamrazarce 2 kg mamy). A alkohol....tu ktos w czyms pomoze(holowanie auta,opieka nad mala) to wypada "postawic flaszke" smile i tak taniej wychodzi niz np laweta lub opiekunka, a czasem poprostu nie chce sie wychodzic ale cos by sie porobilo to do sasiadow a ze z pustymi rekoma nie wypada smile
                  Mam nadzieje ze nie wyszlismy na alkoholikow wink
              • marajka Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 18:12
                zamiast do kina w weekend pójść w śro
                > dę korzystając z zniżki w Orange ( 2 bilety w cenie jednego )

                Plus pięć złotych. Wielka oszczędność to nie jest, zwłaszcza, że nie każdy ma w środku tygodnia czas.
                • agpagp Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 19:47
                  Jakie plus pięć złotych? Masz dwa bilety w cenie jednego a jeden kosztuje 23 więc jesteś do przodu 23 zł . Przy 3 wizytach w miesiącu masz 70 zł w kieszeni.
                  No jak nie ma czasu to nie idzie.A jak ma czas to idzie.
          • marajka Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 18:10
            > Oszczędność nie równa się rozpasana konsumpcja...smile

            Nie widzę w tych wydatkach rozpasanej konsumpcji. Bilet do teatru: 30-40 zł. Wyjście dla dwóch osób to już 80 zł, 2 razy w miesiącu to 160. To rozpasanie? Rozpasanie, to balowa suknia za 10 tysięcy.

            Nikt nie pisze o odmawianiu
            > sobie rozrywek - tylko o oszczędności ...nie trzy wyjścia do kina w miesiącu
            > - ale jedno na dwa miesiące.

            Oszalałabym, kocham kinowink Chodzę średnio 2 razy w miesiącu, plus darmowe pokazy na uczelni o DKF-y.

            > Nie wiem co dla Ciebie oznacza oszczędzanie na kulturze....smile, bo dla mnie obej
            > rzany wartościowy film w internecie lub w telewizji jest adekwatny z kinem

            A dla mnie nie. Co innego jest ruszyć się z domu i wyjść między ludzi, odprężyć się, co innego siedzieć przed kompem lub TV. Tym bardziej, że niektórych filmów na necie lub w TV nie zobaczysz, tych nowszych lub niszowych, które można zobaczyć w kinach studyjnych. No i jakość odbioru zupełnie inna.

            A
            > pieniądze, które zaoszczędzę w taki sposób przeznaczam na poznawanie światasmile..
            > i to jest dla mnie o wiele większa wartość

            No właśnie: kwestia priorytetów. Jeden kocha teatr, drugi podróże. Ja niestety na wymarzoną podróż nie uzbieram odmawiając sobie kina i piwa w pubie, chyba, że będę zbierała 10 lattongue_out
            • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 20:19
              Absolutnie nie uważam za rozpasaną konsumpcję wydatków autorki wątku ...Aczkolwiek w moich priorytetach wyjście do kina 3 razy w miesiącu - tak bym określiła....
              To nie tylko kwestia priorytetów, ale też wieku smile))...
              A gdzie chcesz pojechać smile? Tak z ciekawości ..(.bo ja mały globtroter jestem smile...
              • marajka Re: moje wydatki :/ 30.12.10, 14:43
                Do Perusmile

                A później: Meksyk, Szkocja, Norwegia, Moskwa, Izrael... Na szczęście niektóre miejsca to już zdecydowanie bardziej w zasięgu rękismile
                • zonaniezona1 Re: moje wydatki :/ 31.12.10, 17:16
                  Do Perusmile
                  >
                  > A później: Meksyk, Szkocja, Norwegia, Moskwa, Izrael... Na szczęście niektóre m
                  > iejsca to już zdecydowanie bardziej w zasięgu rękismile

                  Dla chcącego smile... nic trudnego. Nie wiem , ile masz lat i ile zarabiasz...ale nawet Peru to wyjazd (przy promocyjnych biletach lotniczych ) to koszt ok. 5,5 tys zł.
                  Ale 10 lat to można oszczędzac na wszystkie i jeszcze innesmile....
    • dasia_23 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 13:57
      a mnie dziwi że tak mało na córkę smile mnie moja 7-latka kosztuje 1200 a 4 latek 600 miesiecznie smile i nie mówię o jedzeniu, tylko o zajeciach dodatkowych i wyrastaniu z ciuszków
      z oszczedzania - zamiast pubu może składkowe domówki i wspóln e oglądanie filmu z wypożyczalni
      co do jedzenia - jak muszę obciąć to wyznaczam sobie budżet w tygodniu i robię czystkę w szafkach i planuję posiłki - może uda się tam coś urwać - choć dużo nie wydajecie smile cóż np. placki są tańsze niż schabowy
      Może zstanówcie nad perspektywą kredytu i własnego M, bo lepiej spłacać własne raty niż płacić za wynajem - robiliscie kalkulację z doradzcą kredytowym takiej opcji?
      • ryfkaa Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 14:49
        Twoja 7 latka kosztuje 1200 zł.W dzisiejszych czasach nietrudno wydawać na dziecko ,mnóstwo firm próbuje robić dzieciom "burze mózgu"A rodzice płącą ,płacą nie zastanawiając się nad konsekwencjami takiego wychowania.
        Najblizszy przyklad-dziecko lekarzy ,uczęszczające od"małego na lekcje czegoś tam" siedzi w narkotykach.Zabrakło ciepłą rodzinnego,wspólnych zainteresowań,czasu spędzanego z rodziną.
        Za to było wożenie dziecka na "lekcje czegoś tam" co zupełnie nie kształtowało jego rozwoju.
        Co do mieszkania-800 zł nie jest kwotą wygórowaną,w żadnym banku rata za kredyt nie wynosi 800 zł.Na dom ,DUŻE mieszkanie właścicielka postu zarobi,już teraz rozopoczynająć działąlność (wniosek z 350 zł) ma niezłe dochody ,a perspektywy rozwoju firm są pomyślne.
        • marajka Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 18:16
          rodzice płącą ,płacą ni
          > e zastanawiając się nad konsekwencjami takiego wychowania.
          > Najblizszy przyklad-dziecko lekarzy ,uczęszczające od"małego na lekcje czegoś t
          > am" siedzi w narkotykach.Zabrakło ciepłą rodzinnego,wspólnych zainteresowań,cza
          > su spędzanego z rodziną.

          A co to ma do rzeczy? Te lekcje czegośtam spowodowały ćpanie i brak ciepła rodzinnego? Znów generalizowanie: szlachetna skromność i pieniądze, którymi kupuje się brak miłości?
      • z-u-z-a-n-n-a Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 14:56

        > a mnie dziwi że tak mało na córkę smile mnie moja 7-latka kosztuje 1200 a 4 latek
        > 600 miesiecznie smile i nie mówię o jedzeniu, tylko o zajeciach dodatkowych i wyra
        > staniu z ciuszków

        Jakos tak mi wychodzi, sama sie dziwie ze malo. zerowka w grudniu kosztowala mnie cale 70pln , ciuchow w tym miesiacu jej nie kupowalam-ma cala szafe,zajecia dodatkowe ma za darmo w centrum kultury smile "muzyka i ruch" oraz "ceramika"
        duzo bo ponad 100pln wydalam na jej urodziny-organizowalam w domu (no ale tort upiekla sasiadka, 30pln produkty no i "flaszke" za robote smile ) a prezent kupowalam w listopadzie.
        Co do jedzenia to ja np nie gotuje obiadow codziennie tzn w tyg nie gotuje tylko w weekendy smile mala je w przedszkolu a my zawsze wciagniemy jakas zupke,pierogi, to co zostanie z weekendowych obiadow ale to nie oszczednosc tylko lenistwo smile
        Intensywnie myslimy nad wlasnym domkiem tylko na kredyt nie mamy co liczyc uncertain poki co....

        • johana75 Re: moje wydatki :/ 29.12.10, 16:21
          Nie wiem co musialabym kupowac żeby wydac na dziecko 1200 zl. z zajęciami.

          Ja na swojego 7 latka wydaje:
          50 zl. karate
          60 zl. obiady w szkole
          to sa stale oplaty. W tym miesiącu kupilam mu ubrania za 40 euro ( 4 bluzeczki ,piżamę, ocieplany bezrękawnik, jeansy). Spodni ma 15 par! Bluzek i swetrów ze 40 sztuk. ja nie weim co musialabym kupować ? Ok jesli kupujesz firmówki to pewnie że wydasz...ja uważam że dziecku na razie nie sa potrzebne.
          W tym miesiącu dostal prezent za 200zł. nie licze jedzenia i innych rzeczy jak prąd czy gaz...
          Wyrastanie z ciuszków ...oczywiści ze dzieci wyrastają, tylko że ja małemu np. kupuje kurtkę na 2 lata. Buty zimowe ok 200zł (oczywiście nie na 2 lata ;P), ale to wiadomo nie każdy miesiąc tyle wydasz. Raz wydam 800 zl z raz 150 zl w miesiącu.
          Urodziny kosztowały 30 zl za osobę nie były w domu...
          • zuzanna56 Re: moje wydatki :/ 30.12.10, 09:21
            Wydatki w normie.
            Na czym z-u-z-a-n-n-o chciałabyś najbardziej przyciąć wydatki? Z czego jesteś gotowa zrezygnować
    • mrowka_r Re: moje wydatki :/ 30.12.10, 09:38
      Warto zacząć od zapisywania wydatków przez miesiąc lub dwa.
      Grudzień jest dość specyficzny, sama pisałaś, że 400 zł z kategorii "inne"
      to wydatki na prezenty.
      Wydzieliłabym wszystkie koszty związane z mieszkaniem/domem (czynsz/opłata za wynajem, prąd, gaz, ogrzewanie - u Ciebie węgiel). W pewien sposób są to koszty stałe, tzn. mogą się w ciągu roku zmieniać kwoty, ale ten punkt zawsze zostaje.

      Kategoria "inne" jest bardzo zdradliwa wink
      Napisałaś, że było tam na przykład zakupy na allegro. Czy nie da się ich wrzucić w inną kategorię? Tak, żebyś wiedziała, czy wydałaś te pieniądze na odzież, książki czy nowe opony.
      U nas kiedyś kategoria "inne" była bardzo obfita w wydatki.
      Ale po analizie okazało się, że dało się to rozbić na "wyposażenie domu" - zawsze był problem w gdzie wpisać nowy mebel, firanki czy garnek.
      Powstała też kategoria "kot" i "zakupowe pomyłki". Szczególnie ta druga jest przydatna, jeśli raz coś tam wpiszę następnym razem w sklepie dwa razy się zastanowię przed zakupem wink
      • chwalipieta @ dasia_23 30.12.10, 11:37
        już Ci współczuję jak staną się nastolatkami, 4000 braknie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja