proszę o pomoc

04.01.11, 22:58

Witajcie serdecznie,
jak czytam ilu osobom udaje się regularnie oszczędzać, to tez bardzo chce się nauczyć, bo narazie daleko mi od oszczędzania... niestety
Jak uważacie, ? ile mogłabym m- cznie oszczędzić?. Opiszę moją sytuacje. oceńcie proszę.

Mieszkam z mężem i 2 letnim synkiem'.
1. zarabiamy łącznie 3.600, zł m- cznie;
2. wydatki: kredyt mieszkaniowy- 700, 00 zł; czynsz, światło, gaz- 360, 00 zł; kredyt ratalny (jeszcze 9 rat)- 200,00 zł; internet 55,00 zł; bilet m-czy dla mnie 100, 00 zł; telefon mój i męża razem 100,00 zł. łączne wydatki razem= 1.515,00 zł
3. nadmienię, że pierwszym krokiem jakim udało nam się poczynić w nowym roku, to zupełna rezygnacja z jazdy samochodem (koszty paliwa!!!) .
Pozostaje nam 2 085, 00zł. Powiedzmy 1 900, 00 bo zawsze jakas dopłata za wode albo telefon.smilesmilesmile
A zapomniałabym o funduszu jaki założyłam dla malucha - odkładam 100,00 zł m-cznie.
Jak uważacie ile powinnam wydawać m-cznie na bieżącą konsumpcję i inne, ile powinnam dać rade odłożyć m-cznie.
Proszę o realne rady albo pomysły. będę bardzo wdzięczna.
    • linn_linn Re: proszę o pomoc 05.01.11, 08:35
      Nawet przy najnizszych dochodach powinno sie dazyc do odlozenia 10%: jesli da sie wieej, to jeszcze lepiej.
    • agpagp Re: proszę o pomoc 05.01.11, 08:59
      sporo osób tu na forum ma limit 30 zł na dobę ( nie tylko żywność ale też chemię ) - Może gdyby udało Ci się utrzymać na tym poziomie odkładałabyś troszkę więcej - a masz czego.
      U mnie to się akurat sprawdza - od 1 stycznia do dziś a już jestem po zakupach wydałam 55 zł czyli nawet mniej niż mogłam. fakt nie muszę na razie kupować chemii bo mam zapas ale to za miesiąc czy dwa z tego czego nie wydam w tym tygodniu kupię.
      powodzenia - pamietaj że nawet niewielkie kwoty (100-200 zł ) po roku dają sporą sumkę smile
    • ablims Re: proszę o pomoc 05.01.11, 14:51
      podziel to na 3 kupki smile
      1: 900 zl- jedzenie i chemia - czyli wszystko to co potrzebujecie do życia: kosmetyki, proszek, papier toaletowy. Poprostu wszysko... Na początku radze: kartka na zakupy i limit dzienny 30 zł ( nie przekraczać limitu), jeśli w danym dniu wykorzystasz np. 20 zł to reszta - 10 zł - przechodzi na next miesiąc smile
      2. 350 REZERWA - bardzo ważne - ruszane w momencie choroby lub nagłego wypadku.
      3. 350 Zelazna REZERWA - prawdziwa ostateczność... nie wykorzystane przechodzi na konto oszczędnościowe lub lokate.
      Reszta, czyli 300 zł to: ubrania, wyskok na pizze, kino, basen i inne duperele, bo... każdy ma prawo na odreagowanie tongue_out
      • szymus85 Re: proszę o pomoc 05.01.11, 15:25
        bardzo fajniesmilesmile nigdy nie miałam takich założeń, na początku będzie trudno, ale najważniejsza jest systematyczność i wiedza, gdzie m- cznie wypływają z konta pieniądze.
        Z Twoich założeń wynika, że przy braku złych niespodzianek, powinnam odłożyć 700, zł m-cznie.
        Nadmienie, że moje oszczędności to 4000, 00 zł, ale odłożone niestety jednorazowo tzn premia roczna + nagroda z pracy. Udało sie za dobre wyniki pierwszy raz od 5 lat.smilesmile, z czego bardzo się cieszę...
        I mimo tego, że przydałoby się pomalować mieszkanie czy też kupić fajny ciuch składam przysięgę, że nie ruszę tego choćby nie wiem cosmilesmilesmile
        Będę starała się na bieżąco pisać jak mi idziesmilesmile.
        30,00 zł to nawet sporo jak na 1 dzieńsmilesmile
        Napiszcie proszę gdzie najlepiej kupować?
        Ja lubię biedronkę.
        Musze jeszcze poczytać jak przejść obojętnie obok super przecen
        • agpagp Re: proszę o pomoc 05.01.11, 16:31
          wiele osób kupuje w Biedronce , Lidlu. Żadna ujma.
          Planuj menu domowe , zobacz co masz w szafkach i kombinuj co to tego wystarczy dokupić. Na zakupy z kartką.
          Ja też mam słabość do przecen smile ale zanim włożę coś do koszyka ( a nawet jak włożę ) to zastanawiam się czy faktycznie jest mi to potrzebne.
        • korniz Re: proszę o pomoc 05.01.11, 20:25
          ja lubie kaufland i biedronke.Nie bierz wiecej pieniedzy tylko te 30 zl i promocje bedziesz omijac z daleka no chyba ze np zobaczysz w promocji udka to kupisz udka a nie piersi jak mialas w planie.Ja mam 20 zl na dzien i daje rede bo musze i chce.
          • myszencja6 Re: proszę o pomoc 05.01.11, 20:42
            przy małym dziecku 30zł dziennie...hm...jeżeli się to komuś naprawdę udaje ale nie kosztem jedzenia przez tydzień ziemniaków z kefirem, to gratuluję.
            Same pieluchy, choć nie wiem czy Twoje dziecko jeszcze używa, to najmniej 80zł/m-c.
            Leki? głupi syropek kosztuje z 10zł.
            900zł na jedzenie i chemię? marzenia...nie umiem zejść poniżej 1200 (2 os. dorosłe + przedszkolak+niemowlak) na samo jedzenie. Ale czytam forum i wiele się nauczyłam, zapisywałam (a jakże) i nie dało rady zejść poniżej. No ale niestety mój mąż z tych co musi zjeść dobrą wędlinę a dwa dnie bezmięsnego obiadu nie przejdą...
            Teraz czekam do 10tego na wypłatę i zamierzam znowu zapisywać.
            Dochód (tylko mąż, ja na wychowawczym): 4200
            opłaty stałe: ok. 2000
            na tzw życie zostaje ok 2200, na jedzenie schodzi mi ok 1200, pieluchy; mleko ok 200zł, reszta to paliwo, lekarstwa, i zawsze_coś_wypadnie (dentysta, naprawa samochodu, książki do przedszkola, kapcie, coś do ubrania...).
            Mi pod koniec brakuje, dlatego postanowiłam znowu zapisywać i pilnować.
            • incredibilmente Re: proszę o pomoc 05.01.11, 20:53
              Myszencja,

              na jedzenie i podstawową chemię SIĘ DA.

              Przy trzymaniu się zasad:
              zakupy raz w tygodniu, a nie wędrówka codziennie do sklepu - zawsze "coś się przyda" i wydajesz więcej; gotujesz i pieczesz w domu, nie kupujesz gotowców; porcja na obiad dla dorosłego domownika to nie pół kilo schabu, a 10 dkg, plus surówki (robione w domu, nie gotowce), plus ziemniaki/ ryż; na pieczarkową dla 4 osób nie kilo pieczarek, a 30 dkg, itd; kupowanie sporej ilości warzyw i owoców, nabiału ( w tym te wymienione ziemniaki i kefir); redukcja wydatków na słodycze - jeśli ktoś uwielbia chipsy, pączki, ciastka, czekolady, i soki w kartonie, to oczywiście, że będzie wydawał o niebo więcej.

              Wydatki na dziecko to inna sprawa, inna pula.
              Pieluch, mleka, ani leków nie zalicza się do jedzenia ani chemii, tu masz rację.
              • myszencja6 Re: proszę o pomoc 05.01.11, 22:07
                dlatego od poniedziałku zapisujęsmile moja słabość polega na tym, że nie umiem planować na tydzień. U mnie obiad zawsze jest spontaniczny, w zależności od tego na co mamy w danym dniu ochotę. No, ewentualnie dwa dni do przoduwink i 'przydasię' oj tak. Gotowców nie kupuję w ogóle, wyjątkiem jest pizza raz w miesiącu albo raz na dwa miesiące ale właśnie jutro ZAPLANOWAŁAM zrobić samawinkSurówki zawsze domowe, zup u nas się nie je. Mąż nie lubi, synowi wszystko jedno (zjada w przedszkolu, więc w domu już nie tknie) a dla mnie samej mi się nie chce. Jeżeli już to krupnik i barszcz biały, oba muszą mieć wsad mięsny, inaczej jest wyżeranie z lodówki. Słodycze mocno przyciełam kilka miesięcy temu i zauważalne jest zmniejszenie wydatków, piekę sama (niezbyt często ale jednak) a ze słodyczy kupuję tylko czekoladę. Moi panowie nie jedzą nabiału typu ser biały...jogurtów owocowych, deserów, serków homo nie kupuję z zasady. Tylko jogurty naturalne i kefiry. Aż się sama zastanawiam na co wydaję tyle pieniędzy...no ale jedzenie tanie nie jest. W tym tygodniu muszę kupić mleko - 36 i pieluchy - 19, plus chleb. Więc 60zł minimum.
                • linn_linn Re: proszę o pomoc 06.01.11, 12:28
                  Jogurt naturalny mozesz robic sama / 2 lyzki dobrego jogurtu plus 1 litra mleka: wychodzi 6 sporych porcji /. Oplaca sie nawet wtedy, gdy kupisz jogrtownice / moja dziala juz chyba z 18 lat: koszt zwrocil sie wiele razy, a kupilam jeszcze druga, 1-litrowa /.
                  Z jogurtu domowego mozna zrobic nawet serek tpu filadlefia: nawet lepszy.
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61082120,61082120,0,2.html?v=2
            • ablims Re: proszę o pomoc 05.01.11, 21:34
              Mi wystarcza, a nawet 30 zł dziennie to za dużo...
              Jadam normalnie, moje dzieci także.
              Mają owoce, warzywa, normalne obiady, podwieczorki, śniadania i kolacje.
              Nie chodzą głodne ani niedożywione.....

              Jezeli nie możesz zejść poniżej 1200 zł to... powinnaś się zastanowićtongue_out
              Miesięczne zużycie na 1 osobe to... 200 zł. ( jedzenie i chemia oraz kosmetyki)
              Nie licząc leków ani ubrań i opłat za mieszkanie.
              • myszencja6 Re: proszę o pomoc 05.01.11, 22:11
                ablims napisał:

                > Mi wystarcza, a nawet 30 zł dziennie to za dużo...
                > Jadam normalnie, moje dzieci także.
                > Mają owoce, warzywa, normalne obiady, podwieczorki, śniadania i kolacje.
                > Nie chodzą głodne ani niedożywione.....

                Wierzę.
                >
                > Jezeli nie możesz zejść poniżej 1200 zł to... powinnaś się zastanowićtongue_out

                właśnie to robiętongue_out

                > Miesięczne zużycie na 1 osobe to... 200 zł. ( jedzenie i chemia oraz kosmetyki)

                U Ciebie tak jest, czy 'tak powinno być'?
                Pytam bez złośliwości, bo ja się staram ale może za drogie jedzenie kupuję? za dużo? kupuję głównie w Lidlu, Biedronce, frykasów to tam nie mawink

                > Nie licząc leków ani ubrań i opłat za mieszkanie.
                • ablims Re: proszę o pomoc 06.01.11, 01:45
                  U mnie jest 20 zł dziennie na 4 osoby (w tym 2 dzieci).
                  Często gęsto zostaje mi ok 100-150 zł z miesiąca z puli przeznaczonej na jedzenie.
                  Jak to robie? To proste. W lato przygotowuje zapasy aby starczyły na rok. Dużo słoików i soków, mięso kupuje u znajomego - pół świniaka ( to okolo 30 kg czystego mięsa) starcza spokojnie na rok.
                  Mam własna liste używanych produktów, którą spisaliśmy dawno temu i trzymam się jej bardzo sztywno. Kupuje tylko to co zabrakło. Robie liste zakupów na każde wyjście do sklepu. Robimy oczywiście wyjątki ale rzadko. Jedzenie kupuje 1 osoba - oczywiście ta która szykuje posiłki ( w tym przypadku ja tongue_out ). Każdy posiłek, podwieczorek czy dodatek jest dokładnie zaplanowanysmile
                  Ludziom z zewnątrz wydaje się to komiczne, ale wierz mi, przy dokładnym planowaniu wychodzi mniej.
                  podam dzisiejszy dzień:
                  śniadanie - kanapki z mięsem, serem, pasztetem sojowym, serkiem topionym, twarogiem i dżemem- każde pół kanapki z czym innym.
                  2 śniadanie dzieci - kasza manna z sokiem malinowym.
                  dodatek - po pół banana i po pół jabłka
                  Obiad- zupa brokułowa.
                  podwieczorek - córka - Danone, syn -Actimel. Następnie kiwi i pomarańcze
                  przedkolacja - makaron z twarogiem i jogurtem naturalnym oraz miodem
                  kolacja - kanapki
                  Do picia w ciągu dnia - do wyboru: sok malinowy, pomarańczowy, herbatka owocowa i zielona, kawa, woda. Dzieci mogą sobie w każdej chwili wziąść i pić.
                  Przekąski - orzechy, biszkopty, chrupki, cupierki lub czekolada - wydzielane.

                  Dużo kupuje w promocjach, np. większe ilości z przeliczeniem na cały miesiąc.
                  Zakupy robie w Biedronce , sano, lidl, stokrotka, żabka - rzadko ale czasami coś maja w dobrych cenach,netto
                  • linn_linn Re: proszę o pomoc 06.01.11, 12:32
                    Akurat danone i actimel to wyrzucone pieniadze: patrz wyzej post dot jogurtu domowego.
                  • vikatl Re: proszę o pomoc 20.01.11, 13:17
                    To nie jest odpowiednie menu dla dzieci.
                    Za duzo cukru,a zupa brokulowa to zbyt malo odzywczy posilek jako danie glowne.
                  • magdalaena1977 Re: proszę o pomoc 20.01.11, 14:33
                    ablims napisał:
                    > Każdy posiłek, podwieczorek czy dodatek jest dokładnie zaplanowanysmile
                    Jak się Wam udaje zaplanować, co będziecie robić przez cały tydzień ?

                    > Ludziom z zewnątrz wydaje się to komiczne, ale wierz mi, przy dokładnym planowa
                    > niu wychodzi mniej.
                    > podam dzisiejszy dzień:
                    > śniadanie - kanapki z mięsem, serem, pasztetem sojowym, serkiem topionym, twaro
                    > giem i dżemem- każde pół kanapki z czym innym.
                    > 2 śniadanie dzieci - kasza manna z sokiem malinowym.
                    > dodatek - po pół banana i po pół jabłka
                    > Obiad- zupa brokułowa.
                    > podwieczorek - córka - Danone, syn -Actimel. Następnie kiwi i pomarańcze
                    > przedkolacja - makaron z twarogiem i jogurtem naturalnym oraz miodem
                    > kolacja - kanapki
                    > Do picia w ciągu dnia - do wyboru: sok malinowy, pomarańczowy, herbatka owocowa
                    > i zielona, kawa, woda. Dzieci mogą sobie w każdej chwili wziąść i pić.
                    > Przekąski - orzechy, biszkopty, chrupki, cupierki lub czekolada - wydzielane.
                    >
                    Wydaje mi się, że w Twojej diecie jest zbyt dużo węglowodanów - rano chleb, potem kasza manna, makaron - czyli to co jest najtańsze. Jecie bardzo dużo słodyczy (miód, dżem, sok, słodkie jogurty). Mało mięsa i BARDZO MAŁO WARZYW - tylko jako brokuły w zupie.
                    Nie musisz kupować od razu drogich pomidorów w styczniu (zresztą są mało smaczne), ale chociaż ogórki kiszone, kapusta ?

                    Generalnie - owszem jest tanio, ale IMHO kosztem jakości posiłków.
          • incredibilmente Re: proszę o pomoc 05.01.11, 20:45
            Dobry sposób to zakupy raz w tygodniu, z kartką.
            Kupujesz WSZYSTKO, co potrzebne na kolejny tydzień (jedzenie, chemia, podstawowe kosmetyki) i po prostu nie chodzisz w tygodniu do sklepusmile
            Ja mrożę mięso, warzywa, ryby; w ciągu tygodnia dokupujemy tylko pieczywo i owoce.

            Oczywiście, jeśli zaplanujesz zrobić te zakupy w dużym centrum handlowym, jest ryzyko, że po drodze wydasz sporo (a to kawka, a to lody, może obiad), ew. zahaczysz o sklep kosmetyczny/ odzieżowysmile

            Polecam zakupy tam, gdzie ryzyko kuszenia jest żadne, z uwagi na brak innych sklepów - Lidl, Biedronka.

            Jak pisały dziewczyny - cykliczny remanent szafek/ zamrażarki, kupowanie tego, co potrzebne, a nie " co by się ew. przydało", gotowanie i pieczenie w domu.
            • linn_linn Re: proszę o pomoc 06.01.11, 12:31
              Cykliczny remanent spizarni, szafek itp. to zwyczaj bardzo rozsadny. Czesto nie wiemy, co mamy i kupujemy. A mozna zrobic obiad nie wydajac i nawet nie wychodzac z domu. Czesto taki remanent sklania do gotowania dan prostszych i tanszych, a tak samo zdrowych / czesto nawet zdrowszych /.
    • ofelia1982 Re: proszę o pomoc 05.01.11, 21:01
      Mi się rzucił w oczy drogi bilet miesięczny - aż 100zł? W Warszawie miesięczny na wszystkie środki komunikacji to nie jest tyle. Chyba że dojeżdżasz do innych miast?
      • szymus85 Re: proszę o pomoc 05.01.11, 21:33
        Bilet 100 zł, kupuje na 3 miasta i więcej ;/- autobusowy, ponieważ aut-tramwaj kosztuje 120 zł niestety, myślałam o przeniesieniu bliżej, ponieważ coraz bardziej doskwiera mi dojazd, przy małym dziecku 1,5h w jedna stronę to udręka, z drugiej strony tyle dałam radę...mały ma już 1,5 roku... jezdziłam troszkę autem, ale to 30 km w jedną stronę. koszty niesamowite, wolę przemęczyć autobusem, bynajmniej coś dla siebie mogę kupićsmile
      • jagoda_pl Re: proszę o pomoc 05.01.11, 22:11
        Bo warszawska komunikacja miejska jest bardzo tania!

        Porównałam kiedyś koszty biletów na Śląsku (kilka miast=kilka biletów) i różnica była naprawdę spora. Ba! Nawet w takim Rzeszowie, gdzie odległości są znacznie mniejsze (i miasto jednowink), jest drożej.
      • zenobia44 Re: proszę o pomoc 06.01.11, 15:43
        we Wrocławiu czyli tzw. Eldorado bezrobocia - bilet na wszystkie linie w granicach miasta to 98 zł
      • wuwujama Re: proszę o pomoc 06.01.11, 17:11
        ofelia1982 napisała:

        > Mi się rzucił w oczy drogi bilet miesięczny - aż 100zł? W Warszawie miesięczny
        > na wszystkie środki komunikacji to nie jest tyle. Chyba że dojeżdżasz do innych
        > miast?
        Np bilet metropolitalny miesięczny na Trojmiasto i Wejherowo w zaleznosci od tego na jakie linie i trasy kosztuje 120, 170 lub 200 zl. A miesięczny na okaziciela w Gdyni to 87 lub 97 zl.
    • zawszexyz Re: proszę o pomoc 06.01.11, 12:14
      podczytuje to forum od dawna, wiele rad zastosowalam , ale naprawde ciezko mi uwierzyc ze za 20 zl dziennie mozna wyzywic 4 osobowa rodzine, dla mnie to wyglada na zaspokojenie podstawowych potrzeb tylko, tzw minimum, i kupowanie tylko najtanszych produktow ,ale i tak ciezko mi sobie wyobrazic to, nie chce nikogo obrazac , tylko jakos to malo realne dla mnie
      • astrum-on-line Re: proszę o pomoc 06.01.11, 13:12
        zawszexyz napisała:

        > podczytuje to forum od dawna, wiele rad zastosowalam , ale naprawde ciezko mi u
        > wierzyc ze za 20 zl dziennie mozna wyzywic 4 osobowa rodzine

        Mnie też ciężko w to uwierzyć.... w dodatku kupując Actimel i jakieś inne cuda Danona, drogie i o wątpliwej wartości.
        • konwalia-82 Re: proszę o pomoc 10.01.11, 20:34
          mi się jeszcze jedno nasuwa, brokułowa, to dla malo którego faceta to wystarczający obiad(nie chcę nikogo obrazić)-ja robię zupę konkretną typu zurek, grochowa albo drugie danie,ew lekka zupa+lekkie drugie/obiadowa kolacja wczesna bo inaczej po 1,5h byłby głodny wink
          • naturella Re: proszę o pomoc 20.01.11, 12:36
            Brokułowa to też mało sycący i mało wartościowy obiad dla dzieci. Podobnie jak ten makaron z twarogiem i kanapki z dżemem. Moje dzieci nie przepadają za warzywami, ale staram się je przemycać - w tym menu, które ablims wkleił to warzyw chyba nie ma wcale, oprócz brokułów w brokułowej... U mnie zawsze jest obiad z dwóch dań dla dzieci, o 12 jedzą zupę, z mięsem, makaronem, gęstą i konkretną, chociaż niekoniecznie z tych tradycyjnych (w sensie grochowej, żurku nie robię, ale np. u mnie zupa brokułowa to jest krem brokułowy z groszkiem ptysiowym, pomidorowa to prawdziwe pomidory albo z puszki, gęsta zupa z lanymi kluseczkami itp), a o 15-16 jedzą II danie - mięso, a do tego ryż, ziemniaczki, kasza albo makaron ze szpinakiem, makaron z sosem bolońskim itp. Rzadko jemy słodkie dania typu naleśniki, racuchy itp. Wystarczy, że moje dzieci piją np. na śniadanie kakao, czy zjedzą serek Danio.
        • johana75 Re: proszę o pomoc 20.01.11, 13:16

          > > podczytuje to forum od dawna, wiele rad zastosowalam , ale naprawde ciezk
          > o mi u
          > > wierzyc ze za 20 zl dziennie mozna wyzywic 4 osobowa rodzine

          Nas jest troje a na jedzenie wychodzi mi 40-50zł na dzień...no niestety. jemy przeważnie chude mięso (ja jem kolacje białkowe więc 250g. miesa lub ryby z warzywami)
          na obiad też mięso(mniej) ale ok 150-200g. to jest normalna porcja mięsa czy ryby dla dorosłego człowieka! Ja nie wiem ale 100g. to moje dziecko 7 letnie je mięsa lub ryby (bo nie lubi) do tego owoce i chemia podstawowa. Mniej nie chce wyjść.
          Jesli kupujesz ryby, wołowinę, chude mięso to nie zmieścisz sie w 20zł. tyle kosztuje pół kg. polędwicy wieprzowej w Biedronce!
          nie kupuje za to Danonków czy Actimeli bo to szajs jest....wole naturalny jogurt z mrożonymi lub suszonymi owocami....

          Każdy musi jednak priorytety sam ustalić, bo najłatwiej jest zaoszczędzić na jedzeniu...
          • amandaas Re: proszę o pomoc 20.01.11, 14:04
            100g mięsa to jest absolutnie wystarczająca porcja dla dorosłego człowieka. Jeśli całe życie się przejadałaś to nic dziwnego że teraz wydaje Ci się to za małosmile A jeśli masz mimo to szczupłą sylwetkę (choć białkowe kolacje sugerują odchudzanie) to tylko i wyłącznie dzięki genetycznym predyspozycjom.
            • johana75 Re: proszę o pomoc 20.01.11, 15:34
              Najczęściej niedożywieni są właśnie ludzie z nadwagą (paradoksalnie), którzy jedzą ciągle mniej żeby nie przytyć.

              Kiedyś jadłam 100g i było ok. tylko teraz muszę więcej.
              Akurat białko nie tuczy jeśli o sylwetkę ci chodzi. Wyobraź sobie że na tej diecie (nie Dukan, bo jest niezdrowa i monotematyczna) jem 3 razy więcej niż jadłam wcześniej a pomimo to odchudzam się smile To jest dopiero dieta, a raczej sposób na odżywianie się do końca życia smile

              Mój M. nie zadowoli sie 100g. mięsa...jest szczupły żeby nie powiedzieć chudysmile Kobiety to co innego i głównie o mężczyzn mi chodziło, ryby trzeba jednak zjeść więcej niż 100g.
              To niestety kosztuje, jeszcze do tego trzeba dodać jakość, bo wiadomo że tłuste mięso jest tańsze od np. polędwicy. A kurczak tańszy od wołowiny...ale jedząc kurczaka cały czas to też zbrzydnie.
              Najtańsze są obiady bezmięsne kluchy, placki itp. to właśnie co nie jest zdrowe, warzywa zwłaszcza teraz tez swoje kosztują. Głupia główka sałaty lodowej ok 4 zł.
              Poza tym dobre pieczywo, pełnoziarniste 5-6 zł za ok 300g. i nie myślę o tym farbowanym karmelem (na szczęście chleb piekę sama).
              Tran dla dziecka i na zimę dla nas też (dzieki temu chorujemy b. rzadko)

              Dla mnie zdrowie mojej rodziny jest ważniejsze niż zaoszczędzenie kilkuset złotych na jedzeniu, ale oczywiście jak pisałam każdy ma swoje priorytety.

              najczęściej jednak robię zakupy w Lidlu i Biedronce- bo nie lubię przepłacać ;P
          • zuzanna56 Re: proszę o pomoc 20.01.11, 14:41
            Ja nie liczyłam, ile u nas dziennie wychodzi na 4 osoby. Piszecie tu o diecie białkowej i w związku z tym o jedzeniu mięsa, podobno od niego bardzo się chudnie. Ja sobie zrobiłam (mąż także) 4 dni diety białkowej, chcemy jeszcze 2-3 dni wytrwać na trochę rozszerzonej diecie białkowej, ale powiem wam, że nie jestem w stanie jeść ciągle mięsa, po prostu mam dość i już przestałam. Twarożki, jogurt naturalny zawsze lubiłam i jem. Fakt, schudłam przez te 4 dni prawie 1,5 kg. Chciałam schudnąć 2kg smile więc jeszcze wytrwam, a do tego ćwiczę. Ale mięsa nigdy nie lubiłam.
            • johana75 Re: proszę o pomoc 20.01.11, 15:37
              Zuzanna niestety te 1,5 kg. to tylko woda, ja nie jestem na diecie Dukana tylko na sposobie odżywiania Dr. Pape. Jem węgle i białka, wszystko tylko umiejętnie ze sobą połączone, to zdrowy sposób na odżywianie. Niestety w Polsce mało znany jeszcze...
              • zuzanna56 Re: proszę o pomoc 20.01.11, 21:10
                Woda, nie woda, a mam płaski brzuchwink
                Ja nie mam potrzeby się bardzo odchudzić, tylko stracić około 2-3 kg, które przybrałam przez ostatnie 2 lata zaniedbań. Generalnie nigdy nie miałam problemów z wagą, zawsze ważyłam niewiele ponad 50kg, no oprócz 2 ciąż smile, po których w 6-7 miesięcy wracałam do wagi. Poczytam o tym Pape smile, tak z ciekawości.
    • jamesonwhiskey Re: proszę o pomoc 20.01.11, 23:20
      no to widze ze poszla kolejna jechana z osoby ktora odwazyla sie podac menu za 20 pln
      a do tego licytacja kto ile miesa zje hehe,
      to mnie akurat bawi bo miesa jadam raczej mniej niz wiecej
      czepiacie sie tej brokulowej a to jeden z 5 posilkow w ciagu dnia , ja mysle ze za takie pieniadze to i tak calkiem niezle, makarony i kasze sa ok, chleb najlepiej gdyby byl ciemny ,
      malo warzyw moze byc spowodoowane tym, ze poprostu mamy srodek zimy gdyby ktos nie zauwazyl ,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja