Można? Można ! :)

07.01.11, 08:59
Znalazłam się na tym forum niedawno, bo jakieś 2 miesiące temu, ale od razu bardzo przypadły mi do gustu wszelkie rady, które natychmiast zaczęłam realizować w swojej codzienności. Postanowiłam napisać ten wątek, aby pochwalić się jak dużo zmieniłam od tamtego czasu i uświadomić tym, którzy twierdzą, że nie można już na niczym zaoszczędzić, że jednak można smile A zatem:
- Zakupy tylko z kartką
- Planowanie obiadów na cały tydzień, a jeśli coś zostanie wykorzystuję następnego dnia do obiadu
- Przestałam kupować wodę całymi zgrzewami- zaopatrzyłam się w dzbanek z wymiennymi filtrami BRITA i wodę gotuję
- ograniczyłam zużycie chusteczek nawilżanych tylko na wyjścia, a w domu korzystam z kranu i mydła
- przed wyjściem po zakupy przeglądam w internecie akutalne gazetki promocyjne supermarketów
- karmienie synka słoiczkami powoli zamieniam na własne gotowane obiadki (to chyba mój największy sukcessmile)
- nie kupuję słodyczy- sama piekę ciasteczka lub ciasto
- monitoruję wszystkie wydatki w specjalnej tabelce
- nie robię zakupów pod wpływem impulsu
- od 2 miesięcy nie kupiłam żadnych ubrań ani dla siebie ani dla męża ani dla synka- mamy dużo zapasów smile i już długo nie kupię
- moje kosmetyki kolorowe po malutku zamieniam na tańsze
- z racji braku czasu na oglądanie telewizji zrezygnowałam za kablówki- wystarczają nam 3 kanały
- nie kupuję żadnych czasopism- mam internet
- samochód bierzemy tylko w dalszą podróż
- na wiosnę zasadzę sobie własne warzywka u mamy na działce
- wystawiłam na allegro ubranka po synku- tu niestety klapa, ale próbuję dalej smile
- pranie robię raz w tygodniu po 2 pralki jak uzbieram cały bęben, rozcieńczam płyn do płukania
- gaszę światło, kiedy nie jest potrzebne
- do mycia naczyń gotuję zimną wodę
- na studiach postarałam się o zapomogę i dostałam 500 zł smile
- zaopatrzyłam się w ściereczki z mikrofibry- Pronto poszło w odstawkę
- nie używane sprzęty wyłączam ze stanu czuwania
Hmm chyba to wszystko, jestem z siebie dumna i dziękuję za wszystkie rady z tego forum smile
    • ladyjm Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 09:46
      pozazdroscic smile
      • re_ni73 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 10:24
        Ja też gratuluje bo wiem ile trzeba samozaparcia i silnej woli.Mi też bardzo rady na forum bardzo pomogły.
    • konto_calkiem_nowe Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 12:03
      ogolnie gratuluje, ale w jaki sposob to jest oszczednosc:

      do mycia naczyń gotuję zimną wodę

      ?
      • ivoncja Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 12:17
        Robi tak moja babcia- gaz ziemny ma za grosze, jest u niej zameldowany syn, który pracuje w zakładzie energetycznym więc i prąd ma tańszy, a ciepła woda bezpośrednio z kranu kosztuje drogo...

        ---------------------------
        Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
        ---------------------------
        ivoncja.blox.pl/html
        • anusiiia1313 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 12:19
          Dokładnie tak, gaz mam wliczony w czynsz, a ciepła woda jest o wiele droższa.
    • ivoncja Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 12:20
      Gratuluję- tak trzymaj!
      Mogłyby wziąć z Ciebie przykład dwie panie z popularnych ostatnio dwóch wątków- obie niby chcą, ale jak co do czego, to wychodzi na to, że nie bardzo... smile
      ---------------------------
      Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
      ---------------------------
      ivoncja.blox.pl/html
    • anusiiia1313 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 12:36
      anusiiia1313 napisała:

      > - nie używane sprzęty wyłączam ze stanu czuwania

      wkradł mi się błąd... miało być nieużywane
    • g-ania24 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 15:14
      Nie chcę zabijać w Tobie entuzjazmu, ale trochę mnie wkurzyła sugestia, że skoro gaz jest wliczony w czynsz to można go doić bez opamiętania. "Gaz wliczony w czynsz" oznacza, że łączny rachunek spółdzielnia rozlicza na wszystkich lokatorów i za ten gaz płacisz tyle samo Ty jak i ktoś kto gotuje dziennie tylko szklankę herbaty. Oszczędzasz więc kosztem innych i mam nadzieję, że masz tego świadomość. Jeśli coś jest wliczone w czynsz to nie znaczy, że jest za darmo. Gdyby wszyscy zaczęli w ten sposób "oszczędzać" sądząc, że robią dobry interes pomyśl jak wzrosłyby opłaty czynszowe?
      Zresztą podobnie jest z ogrzewaniem w blokach, w których nie ma liczników na poszczególne mieszkania. Ludzie bez świadomości ekologicznej i społecznej rozkręcają więc kaloryfery na maksa, otwierają okna a na kaloryferach suszą dodatkowo sterty ciuchów.
      Jak coś jest wspólne to na prawdę nie znaczy, że można z tego doić do upadłego i cieszyć się, że inni za to zapłacą.
      • anusiiia1313 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 15:25
        Nic takiego nie zasugerowałam, a poza tym nie uważam, aby ugotowanie garnka wody było dojeniem bez opamiętania...
        • miauczurek Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 16:32
          Gratuluję! Taka zmiana naprawdę cieszy smile
          Ja też się dołączę: pod wpływem lektury tego forum wprowadziłam w życie mojej rodziny kilka pozytywnych zmian. Kupowanie w Lidlu (uwielbiam smile, korzystanie z promocji, gazetek, przestawienie się na tańszą, a porównywalną jakościowo chemię, zdecydowane ograniczenie kupowania ciuchów... a przede wszystkim wykorzystywanie tego, co już mam, a np. pochowałam po szafach i zapomniałam. Trochę tego jest, byłam chyba zakupoholiczką.
          Na tematycznym forum nauczyłam się przerabiać meble - dzięki temu przeprowadzka z domu o klimacie ciemnym, ciężkawym do b. jasnych wnętrz odbyła się niemal bezkosztowo - wszystkie meble stuningowałam, świetnie wyglądają.
          Cieszę się z tych zmian, nie mam poczucia, że jakość życia mi spadła, przeciwnie. Jako wieloletnia pracownica marketingu i reklamy wiem, jak BARDZO ludzie przepłacają za produkty smile))). Wiedziałam już wcześniej, ale że nie musiałam oszczędzać, nie zawracałam sobie tym głowy. A teraz... lubię oszczędzać. I polować smile

          • anusiiia1313 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 19:45
            ja też nie odczuwam, aby jakość życia mi spadła a do tego jaką mam ogromną satysfakcję smile
            • ewe_g Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 20:25
              Brawo!
              Ja też od listopada czerpię pełnymi garściami rady z tego forum i uważam, że oszczędzanie jest trendy i do tego jakie twórcze. Sama jeszcze niedawno wyrzuciłabym resztki ugotowanego kurczaka, a dziś te resztki przerobiłam na przepyszna pastę kurczakową. Prezenty tegoroczne fajnie ozdobione, grosza nie dałam, a przy okazji z domu pozbyłam się pudełek po butach, resztek materiałów i wstążeczek. Nawet mąż nałogowy "rozpuszczacz pieniędzy" stwierdził ostatnio, że grosza na słodycze nie wyda dopóki zapasy nie znikną.
              Myślę, że umiejętność oszczędzania, to naprawdę coś fajnego, niezależnie od tego czy to konieczność, czy wolny wybór.
              • anusiiia1313 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 20:44
                a ja np zrobiłam kotlety z "wczorajszych" ziemniaków- przepis z internetu, placuszki z kaszy jęczmiennej, bananowe naleśniki smile
      • elkun11 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 18:08
        Moja mama mieszka w bloku w podwarszawskiej miejscowości.Czynsz za mieszkanie tam jest uznawany za jeden z największych w całej Polsce. Gaz rozliczany jest nie wg zużycia licznikowgo, płaci się od ilosci zameldowanych osób w lokalu. Mama gaz ma prawie za darmo-zawrotna suma 5 zł miesięcznie. Mama mieszka sama. I również podgrzewa wodę do mycia, ponieważ 1m ciepłej wody kosztuje u niej prawie 22 zł, zaś zimnej 12zł. Koszty ogrzewania są horrendalne mieszkania są horrendalne.
        • green_sofia Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 18:17
          Mogłabyś podać przykładowy czynsz za metraż ?Chciałabym porównać bo osobiście uważam, że w moim mieszkaniu czynsz jest tragicznie wysoki.
          • elkun11 Re: Można? Można ! :) 08.01.11, 22:50
            Mama mieszka w Pruszkowie-osiedle staszica-48 m - czynsz ok. 490 zł
        • anmala Re: Można? Można ! :) 08.01.11, 18:04
          Przez przypadek mama nie mieszka w Piasecznie SM Jedność...
    • quri3 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 20:05
      Fajnie. Mała zmiana przyzwyczajeń, a daje wymierne efekty.

      Ja też bardzo oszczędzam, chociaż sytuację finansową mam w miarę dobrą. Nie wstydzę się robić zakupów w Biedronce czy Lidlu. Albo kupować na wyprzedażach, czy też towary przecenione. Posiłki też robimy w domu. Nie kupuję drożdżówek do pracy, kebabów, pizz, itp. Biorę swoje kanapki, czasami galaretkę. I żyję. Jakoś nie potrzebuję obnosić się z zarobkami, czy pozycją w pracy. Jestem aktywny, robię to co do mnie należy - za to mi płacą. Ciężko pracuję i mam szacunek do zarobionych pieniędzy. A to co ekstra zaoszczędzę wydaję na moje hobby - podróże.

      Zresztą nawet podróżując uwielbiam korzystać ze sklepów, czy knajpek, z których korzystają "tubylcy". Raz, że są tańsze. Dwa, pozwalają lepiej poznać zwyczaje (żywieniowesmile mieszkańców. To dużo fajniejsze niż "plażowanie" przy basenie w hotelu i opowiadanie znajomym jak to było miło i sympatycznie. Nie widzę sensu jechać (lecieć) kilku tysięcy km, by poleżeć przy basenie.

      Ale odszedłem od tematu. Gratuluję, i życzę wytrwałości.
      • myszencja6 Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 22:04
        ale co Wy z tym wstydem, ja nawet nie pomyślałam idąc pierwszy raz do Lidla czy Biedrony, że można to traktować w kategoriach wstydu. I nigdy nie mówię, że 'się nie wstydzę' bo nawet nie myślę w tych kategoriach. I nie udowadniam nikomu, że Biedrona jest super czy że zakupy w Lidlu są fantastyczne. Każdy kupuje gdzie chce, lubi, ma najbliżej, najwygodniej. Mam te sklepy obok siebie, kupuję tam bo taniej i najbliżej. Lidla nie cierpię (ale kupuję), wolę Biedronę ale w niej nie można z kolei płacić kartą. Więc w zależności od tego czy mam przy sobie cash czy nie, tam idę po zakupy. Mam swoje ulubione sprawdzone produkty a jest też część produktów które kupuję zupełnie gdzie indziej np mięso mielone. Głupotą dla mnie byłoby jechać do tesco czy innego auchon, które jest kilka kilometrów dalej.
        A już jak ktoś pisze, że nie wstydzi się kupować na wyprzedażach to sorry ale wg mnie jakieś kompleksy jednak wychodzą?wink albo nie pojmuję istoty wstydu.
        • verdana Re: Można? Można ! :) 07.01.11, 22:07
          Całkowicie się zgadzam - kupuje i w lumpeksach i w tanich sklepach i na bazarach - i w najdroższych delikatesach. Ani sie nie wstydzę kupować tam, gdzie mi wygodnie, ani nie czuję się winna, ze jadę po ulubioną kawę do drogiego sklepu.
        • ofelia1982 Re: Można? Można ! :) 08.01.11, 11:20
          Myszencja, odpowiadając na Twoje pytanie - wielu ludzi postrzega kupowanie w dyskontach jako gorszą jakość życia, wstydzą się to robić..To, ze Ty masz inaczej jest wyższym poziomem świadomosci, ale niestety wielu ludzi lubi się "pokazywać" i kupowanie w Biedronce jest dla nich jakąś ujmą. Ja też nie mam problemu - mam kilka swoich produktów z Biedronki i je tam nabywam, a po resztę jeżdżę gdzie indziej.
          • myszencja6 Re: Można? Można ! :) 08.01.11, 16:21
            ofelia1982 napisała:

            > Myszencja, odpowiadając na Twoje pytanie - wielu ludzi postrzega kupowanie w dy
            > skontach jako gorszą jakość życia, wstydzą się to robić..To, ze Ty masz inaczej
            > jest wyższym poziomem świadomosci,

            hehe, a może właśnie jest to BRAK świadomościwink brak świadomości, że kupowanie w jakimkolwiek miejscu może być wstydliwe. I wiąże się to z następnym krokiem-wstyd z kupowaniem pewnych (tanich?) produktów. Jeżeli nie kupuję konserwy za 50gr w Lidlu to nie ze wstydu (dalej nie czuję tego słowa, nie czuję...)ale dlaczego że tego nie jemy. Kupuję przecenione o 30% tylko wtedy kiedy wiem, że zdążę zjeść. Ba! moje dzieci mają parę ubrań z lidla i jakieś zabawki z biedrony, to dopiero obciach. Na szczęście dla równowagi mają też 'firmówki' hehe.
            Kiedyś na jakimś forum czytałam jak pewna panna miał problem z kupowaniem papieru toaletowego i podpasek, bo to 'wstyd'. Taaa...
            Wstyd to kraść jak mówi mój mąż.
            A ja nie lubię jak się ze mnie robi buraka, co nie zna się na cenach i zapłaci za biały ser dwa razy więcej byle tylko owinąć go w gustowny papierek Almy.

            ale niestety wielu ludzi lubi się "pokazywa
            > ć" i kupowanie w Biedronce jest dla nich jakąś ujmą.

            Dla mnie wstydem byłoby wysłać dziecko do przedszkola z brudnymi uszami albo w dziurawych skarpetkach. Ale jak widzę w przedszkolu (te skarpetki, nie uszywink) dla innych to nie jest wstyd. Więc zapewne punkt widzenia zależy od punktu siedzeniawink ale może oni dla odmiany robią zakupy w Almiewink


            >
    • ylunia78 Re: Można? Można ! :) 08.01.11, 00:12
      anusiiia1313 napisała:
      :

      > - Przestałam kupować wodę całymi zgrzewami- zaopatrzyłam się w dzbanek z wymien
      > nymi filtrami BRITA i wodę gotuję
      > - ograniczyłam zużycie chusteczek nawilżanych tylko na wyjścia, a w domu korzys
      > tam z kranu i mydła

      > - karmienie synka słoiczkami powoli zamieniam na własne gotowane obiadki (to ch
      > yba mój największy sukcessmile)
      > - nie kupuję żadnych czasopism- mam internet
      > - samochód bierzemy tylko w dalszą podróż
      > - na wiosnę zasadzę sobie własne warzywka u mamy na działce
      > - wystawiłam na allegro ubranka po synku- tu niestety klapa, ale próbuję dalej
      > smile
      > - pranie robię raz w tygodniu po 2 pralki jak uzbieram cały bęben,
      > - gaszę światło, kiedy nie jest potrzebne

      > - zaopatrzyłam się w ściereczki z mikrofibry- Pronto poszło w odstawkę
      > - nie używane sprzęty wyłączam ze stanu czuwania

      czego nie robię "wycięłam"resztę robię od dawnawink
Pełna wersja