aeromonas Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 17.01.11, 17:11 Nie rozumiem, o czym mówisz. Jeśli mogę kupić dobry ekspres do kawy za 300 zł, nie będę wydawać 3000. Jesli mogę kupić nową kurtkę z membraną na ciuchach za 50 zł, daruję sobie kupowanie za 1000 zł w sklepie. Presja społeczna? A co to takiego? Odpowiedz Link
iamhier Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 17.01.11, 18:07 do aeromonas-w Polsce nie ma presji spolecznej ,bo Polacy sa za biedni na to.Za biedny kraj po prostu.Kilku oszolomow cos tam kombinuje,ale marne ich wystepy.Presja jest np.w takiej Norwegii,krajach skandynawskich gdzie wszystko jest MARKOWE I BARDZO DROGIE.Kompletnie wszystko.I super jakosci.Zarobki tez sa inne,panstwo gwarantuje inne mozliwosci,lepsze to i owszem,ale podatki sa ogromne....I zaczyna sie bezrobocie... Tak czy inaczej jesli chodzi o zycie na wysokim pulapie to Polska moze za 20 lat dobije,a moze i nie....Tylko ja nie wiem czy to jest tak bardzo potrzebne..... Odpowiedz Link
yanca1 Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 17.01.11, 17:31 Wejdź na jakieś forum nt wózków dziecięcych. Dowiesz się, że kupowanie wózków poniżej 1tys zł to obciach, a poniżej 600zł to już dramat i patologia. Nie wiem jak to się dzieje, że wszystkie młode matki kupują wózki za +/- 2tys. Jakoś w to nie wierzę Znalazłam wózek zupełnie niezły za prawie 600 zł - polski zwykły, bez udziwnień i chciałam poczytac opinie użytkowników na jego temat. Pierwsza opinia - "za taką cenę??? To niezłe g.musi być". Pewnie gdyby kosztował 1,6 byłby oceniony lepiej. Lans, po prostu lans i chyba tak ze wszystkimi "drogimi" rzeczami. Odpowiedz Link
kosher_ninja Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 17.01.11, 18:23 Gdyby naprawdę dobre wózki były dostępne za 600 zł, to skakałabym z radości. Sama na początku miałam zamiar kupić najtańszy, ale im więcej wózków oglądałam, tym bardziej okazywało się to niemożliwe. Oczywiście, zależy co dla kogo oznacza dobry wózek. Dla mnie miał być lekki (ok. 11-12 kg), z regulowaną rączką w górę i w dół, a nie tylko wysuwaną z szyn, z wygodnie wyjmowaną gondolą, ze spacerówką z funkcją przód-tył, ze sporymi kołami, z możliwością wpięcia nosidełka, lekki do prowadzenia, składający się do niewielkich rozmiarów. Jeśli posiadasz namiar za taki (gondola+spacerówka), to daj na niego namiar. Ale to, co wymieniłam, to pewnie są te "udziwnienia". Widocznie tobie na nich nie zależy, ale dla innych wózek z "udziwnieniami" to lepszy komfort życia i są za niego w stanie zapłacić więcej. Chociaż woleliby dużo mniej, jak ja. Odpowiedz Link
odlanora Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 17.01.11, 19:46 Przeczytałam mnóstwo postów na temat kart kredytowych i nasuwa mi się jedno zasadnicze pytanie: po co to wszystko? Po co zadłużać się na 20,30 czy 50 dni i obciążać sobie niepotrzebnie pamięć przeróżnymi terminami spłaty? Czy nie lepiej kupować za pieniądze, które się po prostu posiada, gotówką albo kartą debetową zamiast zadłużać się i sztucznie i żyć ponad stan? Chce wam się? Mnie nie. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 18.01.11, 09:09 po co to wszystko? Po co zadłużać się na 20,30 czy 50 dni i ob > ciążać sobie niepotrzebnie pamięć przeróżnymi terminami spłaty? Czy nie lepiej > kupować za pieniądze, które się po prostu posiada, gotówką albo kartą debetową > zamiast zadłużać się i sztucznie i żyć ponad stan? Chce wam się? Mnie nie. to tak jak w obrocie gospodarczym: preferuje się płatność przelewem z odroczonym terminem płatności zamiast płatności gotówkowej, żeby zwiększyć płynność finansową. po co mam wydawać pieniadze, ktore posiadam, jak mogę je przetrzymać jakiś czas na koncie i wydać później? jeśli kartę spłacam w terminie i mam gotówkę na jej spłatę to żadne to życie na stan. Odpowiedz Link
marcin.3000 Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 13.02.11, 23:01 > po co mam wydawać pieniadze, ktore posiadam, jak mogę je przetrzymać jakiś czas > na koncie i wydać później? > jeśli kartę spłacam w terminie i mam gotówkę na jej spłatę to żadne to życie na > stan. Ciekawe że usługa zadłużania sie na karcie z przekroczeniem grace period i bulenia bardzo wysokich odsetek w ogóle nie jest przez klientów polecana. A przecież cieszy się znacznie większym powodzeniem. Klienci wpadają w długi, bo uwierzyli bankowi, że podejmują racjonalne decyzje finansowe. Poza tym czy już wszystkie karty kredytowe są wydawane i prowadzone za darmo? Odpowiedz Link
hellulah Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 17.01.11, 20:31 Nie kieruję się ceną. Szukam towarów o określonych parametrach. Jeśli np. telewizor (hipotetycznie, bo nie posiadam TV i nie mam zamiaru kupować) za 1200 ma te cechy, co sprzęt za 2500, ok, kupuję. Ostatnio zdarzyło się, że w sklepie internetowym coś tam kosztowało mnie 350 zł mniej niż w stacjonarnym. Nie czułam ciśnienia, żeby koniecznie przepłacać Marka? czasami bywa gwarancją jakości, albo jedynym gwarantem pewnych pożądanych cech. Odpowiedz Link
a_weasley Presja społeczna czy presja wewnętrzna 18.01.11, 08:44 Moja śp. babcia, urodzona jeszcze w XIX wieku pod panowaniem pruskim, mawiała "jestem za biedna, żeby kupować tanie rzeczy". Może to jej (i ojca) wpływ, może co innego, w każdym razie kupując najtańszy produkt, zwłaszcza elektroniczny, czuję niepokój - że pewnie dałem się wkręcić, tanio zapłacę, a dużo wydam na naprawy lub po prostu rychło będę musiał toto wyrzucić. Staram się nie przepłacać, ale i nie kupować najtańszego. To samo dotyczy produktów spożywczych (piliście kiedyś piwo za złoty pięćdziesiąt?). Odpowiedz Link
anew3 Re: Kupowanie tanich rzeczy a presja społeczna 13.02.11, 22:26 Lepiej nie poddawaj sie tej presji bo czasem tanszy produkt jest naprawde lepszy. Przypomina mi sie jak szukalam jakiegos zelu czy kremu do ciala, produkt drozszy i dosyc znanej firmy mial w skladzie parfine tanszy nie, oczywiscie wybralam ten tanszy, nie obchodzi mnie co pomysli sobie o mnie kasjerka.Moglabym podac zreszta wiecej podobnych przykladow. Zreszta kto zwraca uwage na takie rzeczy? Odpowiedz Link