ag.x
08.01.11, 18:14
Witam.
Od niecałego roku przyglądam się naszym finansom i przelewam to na arkusz kalkulacyjny. Po wielu zmianach chyba mam w końcu mój ideał, którego powinienem się trzymać, ale cały czas mam wrażenie, że o czymś zapomniałem i nie ominą mnie kolejne modyfikacje.
Chce się podzielić z wami moim planem, utwierdzić się w przekonaniu że jest dobry

i posłuchać nieco krytyki.
Trochę danych:
Rodzina 2+2+pies, oboje pracujemy, dzieci w wieku 4 i 6,5 w przedszkolu.
Zarobki około 4450zł/mc - 365zł/mc nieoprocentowana pożyczka + 6500zł/rok różne kwoty w różnych terminach.
Mieszkanie własne w centrum 300 tys. miasta.
Dwa samochody z czego jeden nie nasz, zostawiony pod opiekę.
Wszelkie pożyczki, kredyty, raty, karty zamienione na kredyt odnawialny 14,35% + 1% sumy limitu raz na rok - zadłużenie 19500zł.
Fundusz bezpieczeństwa 1000zł.
Główne założenie:
Wydawać na „życie” max 75% dochodów.
25% przeznaczone na: 1/6 - fundusz bezpieczeństwa, 1/6 - fundusz remontowy, agd, rtv, 1/6 - fundusz na zmianę samochodu, 3/6 oszczędności/inwestycje na przyszłość dzieci i naszą starość. Przez 2 najbliższe lata te 25% „podatku” będzie szło: 167zł - fundusz bezpieczeństwa, około 150zł - odsetki kredytu, reszta - spłata kredytu
6500zł po opodatkowaniu pójdzie na wakacje, ubezpieczenie samochodu i domu, przegląd i naprawa samochodu, urodziny dzieci, święta.
Plan miesięcznych wydatków na ten rok:
167 - fundusz bezpieczeństwa
1300 - opłaty razem z przedszkolem
150 - odsetki od kredytu odnawialnego
350 - transport (paliwo, myjka, płyn do wycieraczek, bilety, taxi)
1050 - zakupy/dom (spożywka, chemia, pies, żarówki, uszczelka w kranie, naczynia itp)
400 - nasze (100zł moje zachcianki + ubrania, 300zł żony zachcianki + ubrania jej i dzieci)
100 - przyjemności (2zł za każdy grzeczny dzień w przedszkolu z czego dzieci kupują zabawki, karuzele itp, reszta na restaurację lub pizze lub kino lub wyjście z dziećmi do fikolandu)
140 - inne (w większości lekarstwa i dentysta dla dzieci)
428 - zostaje na spłatę kredytu.