ile Was kosztują dzieci ?

17.01.11, 19:09
Liczę i... jestem przerażona, doszłam do 1500 i dałam sobie spokój z dalszym sumowaniemsad

Aby było łatwiej porównywać przyjmijmy następujące założenia:
1) dot. uczących się nastolatków,
2) pomińmy koszty mieszkaniowe, z wyjątkiem tego na co mamy bezpośredni wpływ, tj. zużycia wody, ewent. prądu,
3) pomińmy koszty wakacji
4) dodajmy koszty pomocy (ubrania od kuzyna, obiady u babci, kasa na ubrania czy komp od chrzestnego, itp)

Czy ktoś z Was liczył, albo pokusi się to zrobić?
    • zonaniezona1 Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 19:15
      niedawno był taki wątek - poszukaj smile...mnie też zadziwiła suma, jaką wydaję na syna smile)), ale miłości nie da się przełożyć na pieniądzesmile))
      • mamalutka_10 Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 19:25
        zonaniezona1 napisała:

        > niedawno był taki wątek - poszukaj smile

        Dzięki, zaraz poszukam. Gdyby jednak ktoś nowy zechciał zabrać głos to zapraszamsmile
        Aha, no i wypadałoby też zaznaczyć, czy podawana kwota obejmuje kieszonkowe, prezenty dla pociech i ich znajomych z okazji urodzin, prywatne leczenie, itp
    • bezkres Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 19:44
      Kiedy byli nastolatkami...masakrasmile Ciągle nowe książki do szkoły, wyrastanie z ubrań i butów, kąpiel naście razy dziennie, komputery włączone 24 godziny na dobę ( o wymianie kart graficznych czy słuchawek nie wspomnę), kosztowne hobby w stylu snowboardu i panczenów, gubione okulary, łamane zęby itp podobne atrakcje kosztowały sporo kasy.
      Poszli na studia i te 1500, o których piszesz zwielokrotniało, bo samo wynajęcie pokoju w dużym mieście akademickim to np. 630 zł. A gdzie koszt skryptów, biletu miesięcznego, opieki lekarskiej ( kiedy synowie poszli na studia zobaczyłam, co to znaczy "bezpłatna opieka medyczna"smile ), obozów studenckich, czy dojazdów czasem, rzadko do domu?
      Ale i tak ich kocham, ile by nie kosztowalismile) Uważam, że moi synowie to najlepsza moja inwestycja w tym życiu.
      • verdana Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 20:06
        Proszę bardzo - z ostatnich dwóch tygodni, bez jedzenia.
        -rata za angielski - 400, korepetycje matematyka 120, lekarz - 100, lekarstwa - 100, bluza -100, serial dla nieszczęsnego chorego 105, podrecznik do francuskiego - 50.
        • zonaniezona1 Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 20:12
          z ostaniego miesiaca - rata za angielski 1600, ubrania (ale to raz na rok 400zł), doładowanie komórki 150 zł. Wolę dalej nie liczyc bo mnie szlag trafii ... smile
          • bezkres Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 20:21
            Heh, skąd to znam?smile Ostatni miesiąc: sylwestrowy wyjazd z kumplami na stok- ok. 500, bilet z domu do szkoły 100, ząb ukruszony przy ewolucjach na desce 350, pokój 630, życie 600, grypa i lekarz (prywatny, bo niby jaki inny przy studencie) 75, leki ok. 100.
            • snowlove Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 21:13
              A dlaczego student nie może korzystać z NFZ?
              • verdana Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 21:33
                Bo jest chory.
              • bezkres Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 21:38
                Student może, jak najbardziej korzystać z NFZsmile Pod warunkiem, że przedstawi lekarzowi dowód ubezpieczenia. Przedstawia ksero książeczki zdrowia rodziców (z pieczątką ważną miesiąc) i słyszy: ma pan lekarza rodzinnego w mieście xx, może pan być być leczony w mieście xx, a nie u mnie. Jesli chce być pan leczony u mnie musi pan wypełnić formularz, dzięki któremu stanę się pana lekarzem rodzinnym. Student wypełnia formularz, czeka na jego weryfikację, w międzyczasie leczy się prywatnie, bo ta weryfikacja to ok tydzień. Nie daj bóg student wraca na wakacje do domu rodzinnego i chorujesmile Od byłego lekarza rodzinnego słyszy..."jesli pan wypełni formularz...bo jest pan pacjentem lekarza z miasta yy...
                Może to, co napisałam jest niezrozumiałe, dla mnie też takie było... Wydawało mi się, że mamy wszyscy bezpłatną podstawową opiekę zdrowotną w całej Polsce a tak nie jest.
                • ofelia1982 Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 22:12
                  Pierwsze słyszę! Do 28 rż byłam zameldowana tam gdzie się urodziłam, a studiowałam w Warszawie i ze studencką książeczką chodziłam normalnie na NFZ..Niech Twój syn się może dowie..
                  • gwiazdeczka-z-nieba Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 22:24
                    Ja również miałam studencką książeczkę, podbijają raz na rok, czy na semestr w dziekanacie i z taką książeczką chodziłam do lekarza, tam gdzie studiowałam. Do przychodni studenckiej, a później odkryłam, że mogę również do przychodni na osiedlu gdzie mieszkałam. żadnego ksero książeczki rodziców nie musiałam mieć.
                    Z kolei do lekarza w rodzinnym mieście musiałam brać książeczkę od rodziców, a ta moja studencka nie była ważna.
                    • asianarciarka Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 23:12
                      Bo studentowi studiujacemu poza miejscem zameldowania przysluguje bezplatna opieka zdrowotna w obu miejscach!! Przychodnie studenckie są cwane i chcą żeby studenci sie przepisywali do nich jako do jedynych lekarzy pierwszego kontaktu, ale nie ma takiego wymogu. O weryfikacji nigdy nie slyszalam - ze studencka ksiazeczka zdrowia w przychodni studenckiej przyjmowali mnie zawsze bez problemu.
                  • bezkres Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 22:31
                    1982 to Twój rok urodzenia? Rok urodzenia mojego syna - 88. Od tego czasu zmieniło się sporo. Może nie wiesz, ale nie ma już studenckich książeczek zdrowia. Są legitymacje z czipem, uprawniające do zniżek pkp, ale nie uprawniające do opieki NFZ. By pójść bezpłatnie do lekarza należy zrobić to, co napisałam powyżej w poście, albo w stanie agonalnym zgłosić się na najbliższy ostry dyżur. Mój syn się nie musi dowiadywać, to wszystko o czym piszę sprawdziłam kiedy zachorował w mieście studiowania. Nikogo nie interesowało, że może umrzeć. Za to szpital za opiekę wymagał zaświadczenia o jego uprawnieniu do opieki ( czyli RMUA albo książezki zdrowia dla członków rodziny, których po prostu w szalonym stresie nie miałam przy sobie).
                    • fraaumiaau Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 20:23
                      bezkres napisał:

                      > 1982 to Twój rok urodzenia? Rok urodzenia mojego syna - 88. Od tego czasu zmien
                      > iło się sporo. Może nie wiesz, ale nie ma już studenckich książeczek zdrowia. S
                      > ą legitymacje z czipem, uprawniające do zniżek pkp, ale nie uprawniające do opi
                      > eki NFZ. By pójść bezpłatnie do lekarza należy zrobić to, co napisałam powyżej
                      > w poście, albo w stanie agonalnym zgłosić się na najbliższy ostry dyżur. Mój sy
                      > n się nie musi dowiadywać, to wszystko o czym piszę sprawdziłam kiedy zachorowa
                      > ł w mieście studiowania. Nikogo nie interesowało, że może umrzeć. Za to szpital
                      > za opiekę wymagał zaświadczenia o jego uprawnieniu do opieki ( czyli RMUA albo
                      > książezki zdrowia dla członków rodziny, których po prostu w szalonym stresie n
                      > ie miałam przy sobie).

                      Ja jestem studentką rocznik 87. nalezy samemu w dziekanacie spytac sie o ,,zielona ksiazeczke zdrowia) jak najbardziej obowiazuja i mni i moja siostre ktora w tym roku studia zaczela (rocznik 1991). ksiazeczke sie podbija raz na rok i mozna zapisac sie do lekarza w miescie w ktorym sie studiuje
                  • amandaas Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 22:32
                    Niestety Ofelio, lekarza rodzinnego można mieć tylko jednego, więc to co jest napisane powyżej to jak najbardziej prawda. Jeśli mogę coś poradzić- bo sama jestem chorowite stworzenie, a do domu paręset kilometrów- jeśli chce się iść do lekarza, najlepiej poczekać do godziny ok 19-20 i udać się do najbliższego ambulatorium 24godzinnego lub na SOR (zależy od miasta, trzeba dobrze poszukać gdzie się przyjmuje takie przypadki, żeby nie odesłali). Jako ubezpieczenie wystarcza legitymacja studencka. Jakby jakiś pseudolekarz idiota też chciał wyrzucić z ambulatorium tłumacząc iż pacjent nie jest na tyle umierający, żeby korzystać z takiej pomocy i że ma iść do rodzinnego następnego dnia rano, należy się ładnie uśmiechać i grzecznie powiedzieć iż się jest biednym studentem daleko od domu. Ewentualnie trochę wyolbrzymić objawy (nie mój pomysł, lekarz z ambulatorium tak właśnie mi poradziłsmile). Jak mialam angine czy zapalenie ucha i na gwałt potrzebowałam antybiotyków to tak właśnie zrobiłam i jak najbardziej uzyskałam pomoc=receptę, która bądź co bądź mi się należała.
                    • bezkres Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 00:08
                      Masz rację amandaas, SOR to czasem ostatnia deska ratunku. Ale przy choróbskach innych niż grypa, wymagających hospitalizacji, nie wystarczają uśmiechy i tłumaczenie, że jest się studentem. Szpital żąda poświadczenia ubezpieczenia, i tu nie wystarcza legitymacja studencka, nie wiem czemu...Jeśli się w ciągu tygodnia nie przedstawi dowodu, że student ( dzienny!) jest ubezpieczony, za pobyt w szpitalu trzeba słono płacić.
                      Mam wrażenie, że mi nie wierzycie, młode kobiety. Jestem jedną z najstarszych wiekiem forumowiczek, obyście nie przeżyły tego, o czym piszę.
                      • astrum-on-line Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 00:28
                        Trudno mi uwierzyć, bo studia skończyłam 4 lata temu i nie miałam żadnych problemów o których ty piszesz (identyczna sytuacja, rodzice w innym województwie, ja studiowałam w innym). Ale być może tak się wszystko zmieniło, też mnie nie zdziwi.
                      • amandaas Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 09:25
                        W przypadku poważniejszej sprawy niż grypa odrazu powinni przyjąć na sor smile. Też przerobiłam hospitalizację w inny miejscu niż zamieszkania i wystarczyło wysłać kserokopię legitymacji ubezpieczeniowej NFZ- a o chyba nie jest wielki problem. Ze trzeba słono płacić to wiem, bo rachunek za mój pobyt (gdybym nie przedstawiła dowodu ubezpieczenia) opiewał na ponad 4000zł za 6 dnismile
                        Gorzej jeśli to coś więcej niż grypa, ale wciąż za mało na hospitalizację- wtedy potrzeba zzwyczaj skierowania do specjalisty, którego się tymi drogami nie dostanie;/ w takich wypadkach albo dojazdy do domu, albo rzeczywiście zmiana lekarza rodzinnego. Trzeba się zastanowić na ile ten lekarz bedzie potrzebny i ile student w domu spędza.
                        • iza1973 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 20:30
                          potwierdzam, że studenckich książeczek już o jakiegoś czasu nie ma. Student musi tak jak każdy inny dorosły pacjent przedstawić dowód ubezpieczenia. Co więcej - wielokrotnie spotkałam się z sytuacją że poza legitymacją ubezp + dowód opłacenia składki, trzeba było okazać leg studencką, bo bez tego rodzic nie ma prawa zgłosić dorosłego dziecka do ubezpieczenia.
                          w moim przypadku syn studiuje i mieszka w tym samym mieście co ja, na całe szczęście nie musiał wyjeżdzac na studia. wiec opieke podstawową ma w ramach NFZ, ale do wszystkich specjalistów i na badania (poza podstawową morfologią) chodzi prywatnie, bo kolejki do specjalistów (tych których potrzebujemy) są ok 3 miesięczne i czekanie po prostu odpada.
                          gdyby Mlody studiowal w innym miescie namówilabym go na zapisanie się do rodzinnego lekarza w tym miescie gdzie studiuje, bo po prostu przebywalby tam wiekszosc czasu. zapewne pozostaje problem dosylania co miesiac dowodu ubezpieczenia, ale mysle ze to jest jakos do zorganizowania.
                          • asianarciarka Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 23:19
                            problem dosylania co miesiac dowodu ubezpieczenia - ale chyba co miesiac taki student nie choruje wink
                            Poza tym jak juz sie jest zapisanym do przychodni to przeciez nie sprawdzaja przy kazdej wizycie kolejnego dowodu ubezpieczenia. Ode mnie w kazdym razie w przychodni studenckiej podczas kolejnych wizyt juz zadnych dokumentow nie chcieli. Nawet sie mnie nie pytali, czy ja w ogole studiuje jeszcze (ale moze jakies dane z uniwerku mieli, bo przychodnia przy uczelni).
              • beverly1985 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 19:14
                To, co jest dowodem ubezpieczenie zdrowotnego, zalezy od interpretacji przepisów przez panią z recepcji. Zazwyczaj legitmacja ani żadne książeczki nie wystarczaja- trzeba chyba RMUA rodziców (bo legitymacji ubezpieczeniowych przecież nie ma), ważne miesiąc. Ja nosiłam zaświadczenia z ZUSu (sic!), ze jestem ubezpieczona, wazne również miesiac.
    • nataszka100 Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 21:34
      I klasista, na dzien dzisiejszy koszty poniesione od 1 stycznia to 2300 zl.
      W tym 1650 zl tzw. edukacja (czesne szkola +obiady, zajecia 2 rodzaje, fundusz klasowy i art.plastyczne, ktore sie juz skonczyly i nalezalo dokupic). Jedzenie - 160 zl, ubrania 175 zl ( w tym łyzwy o chraniacze), rozrywka 156 zl (basem, łyżwy, przekaski na mieście), transport 95 zl 9benzyna samochod, bo dojazd do szkoly i w inne miejsca), higiena 20 zl, srodki czystosci domowe 8 zl, oplaty mieszkanie (czynsz, aster, gaz, prad na pol, ale jeszcze nie byl placony czynsz i aster).
      W każdym miesiacu jest inaxzej, we wrzesniu np. bylo lacznie 3560 zl i to bez zakupu ksiazek i rzeczy do szkoly bo to kupilam w sierpniu i liczylo sie do sierpnia.
      ufff..... ale dam rade smile
    • sparkley78 Re: ile Was kosztują dzieci ? 17.01.11, 22:17
      dwulatek - ok. 500 zł miesięcznie
      • nela12 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 09:38
        haha nigdy nie liczyłam myślę że około 400-500 zł na łepkawink 5 i 9lat, ale co przecież za drzwi nie wystawię;D a tak poważnie-to chyba nastolatkowie najwięcej kosztują?!
        • z-u-z-a-n-n-a Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 12:47
          hhhmm....ja w tym miesiacu na moja 6latke poki co wydalam 86zl smile
          ale nie placilam jeszcze za przedszkole to bedzie 100-150zl.
          w koszty malej nie wliczam co prawda rachunkow domowych ani jedzenia
          W grudniu wydalam na mala 313zl (ale w to nie jest wliczony prezent gwiazdkowy) z czego ok.120 na organizacje imprezy urodzinowej, a w listopadzie 513 z czego 160 prezent urodzinowy i 100 ciuchy. Az sama sie dziwie ze tak malo wydaje na corke smile zeby nie bylo nie oszczedzam na niej!
    • to_wlasnie_cala_ja Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 10:46
      strasznie duuużo .... niestety najwięcej na leki
      • zuzanna56 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 11:34
        Nigdy tego nie liczyłam. Co do pytania z pierwszego posta, nie mamy żadnych ubrań po kuzynach, komputera od chrzestnego itp. Wszystko idzie z naszych pensji.Starsze dziecko jest w gimnazjum, płacimy czesne za szkołę, młodsze ma 10 lat. Chodzą na dodatkowe zajęcia, które nie są aż tak kosztowne, razem 300 zł miesięcznie. Nie mam pojęcia jak policzyć jedzenie. Pamiętam wydatki z ostatniego miesiąca, 3 tygodni w zasadzie: obóz narciarski za granicę, kurtka narciarska, spodnie, inne wyposażenie na obóz (kupione często na wyprzedażach) plus czesne to prawie cztery i pół tysiąca. To dla starszego. Młodsze tylko buty zimowe i kurtka na wyprzedaży: 300 zł.
        Sporo, ale cieszę się że mamy oboje pracę i możemy za to wszystko zapłacić. Dzieci mamy kochane i dziękujące za najmniejszą rzecz typu batonik smile
    • monikaj21 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 12:05
      www.hotmoney.pl/artykul/ile-kosztuje-wychowanie-dziecka-15786
      A moja trójka w chwili obecnej (rok, 3,5 roku, 6 lat) pochłania obecnie za samą opiekę (niania + przedszkole) średnio 2700 miesięcznie ...
      • naturella Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 12:23
        Dwoje dzieci, 3 i 5 lat, w tym miesiącu: przedszkole z zajęciami dodatkowymi 530 zł, opieka po przedszkolu 1000 zł, ciuchy (starszy wyrósł ze wszystkich spodni) 180 zł, lekarstwa apteka 250 zł, kino, książki, zabawki itp ok. 150 zł. W sumie ok 2100 zł.
        • korniz Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 13:11
          malutko tzn starszy tylko książki szkolne trochę garderoby w trakcie roku szkolnego to wychodzi 700 zł na rok bez jedzenia i bez lekarstw bo odpukać nie choruje.Młodszy tak samo.Może trochę więcej bo pieluchy .Na kurs angielskiego nie chodzi bo nie chce a poza tym ma super wymagającego nauczyciela dzięki któremu angielski ma w paluszku.Na sport też nie chodzi prywatnie ale chodzi na SKS.Bardzo dużo czyta ,książki dostaje lub wypożycza.Aha do tej kwoty powinnam doliczyc kieszonkowe i prezenty czyli 1500 na rok na jednego razy 2 dzieci to suma 3000 na rok.Tyle mnie kosztują dzieci bez jedzenia.A tak idąc dalej z jedzeniem to 1200 na rok+ wakacje srednio 700 to całkowity koszt całkowity na dwoje dzieci to ok 6500 na rok
    • volta2 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 14:08
      u mnie poza kosztem szkoły to już niewiele wydajemy, bo szkoła zapewnia zajęcia dodatkowe w cenie, z taksówki wożącej dzieci do szkoły zrezygnowałam od września(spora oszczędność - 1000 zł miesięcznie), szkolnych obiadów zwykle nie jedzą, biorą z domu coś na ząb, ubrania w systemie lumpeksowoallegrowymwyprzedażowym 100 zł miesięcznie, buty - tu 400 wydałam na jednego, więc sporo,

      za wodę, prąd płaci pracodawca, więc też nie liczęsmile

      jako pomoc, mogłabym dodać bilety lotnicze na święta, bo dzieciaki chciały się z dziadkami zobaczyć i viceversa, więc dziadkowie w jedną stronę zapłacili.

      koszt dzieci sztuk 2 w miesiącu szacuję na jakieś 11 tysięcy, przy czym tysiąc to wszystkie inne wydatki poza szkołą(jedzenie, ubrania, rozrywka,).
      • aggy80 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 14:40
        nie liczylam dokladnie, koszt przedszkola (posilki i swietlica) to ok 70 euro/mc za sztuke, do tego zajecia dodatkowe ok 200 eur na rok
      • mamba30 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 15:39
        volta2 napisała:

        > koszt dzieci sztuk 2 w miesiącu szacuję na jakieś 11 tysięcy, przy czym tysiąc
        > to wszystkie inne wydatki poza szkołą(jedzenie, ubrania, rozrywka,).

        czy ja dobrze zrozumiałam - wydajesz co m-c po 11 tys. zł. ma dzieci?
      • amandaas Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 16:21
        Bardziej niż 11tys rozwaliła mnie taksówka dowożąca dzieci do szkoly. Gdyby nie to że coś mi świta że mieszkasz w państwie arabskim (nie AS przypadkiem?) to tarzałabym się po podłodze ze śmiechu. A ile dzieci mają lat?
        • volta2 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 19:31
          a czemu taksówka tak cię rozbawiła?
          nie mieliśmy samochodu, a szkoła daleko, dojazd zbiorkomem rano nie wchodził w grę, choć młodsze dziecko wracało ze mną ze szkoły właśnie kom. publiczną. ale drugiego ktoś musiał odebrać, nie chciałam by młodszy był uwiązany czekaniem na starszaka codziennie.
          samochody drogie bardzo, mniej więcej 4 razy droższe niż w polsce (odpowiednio do modelu), uznaliśmy że bardziej się opłaca wziąć taksówkarza. dzieci jeździły same, ja miałam luz, same też wracały. nie stałam w korkach, mogłam w piżamie ich odprawić i po zarwanej nocy wrócić do łóżka.

          z wygody i przedłużającego się kontraktu sytuację zmieniliśmy i to ja jestem teraz unieszczęśliwiona wożeniem do szkoły.

          dzieci miały ok. 4-6 lat jak korzystały z taxi bez mojego asystowania.

          nie mieszkam w as ale faktycznie w strefie petrodolarowej
          • amandaas Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 20:32
            napisałam ze rozbawiłaby mnie gdyby nie to, że nie mieszkasz w Polsce. Dzieci jeżdżące taksówką do szkoły w polskich realiach to jednak byloby zabawne.
            Choć mimo wszystko 1000zł na same dojady dzieci do szkoły to jednak "dość wysoka kwota" ;D
            Mozna więc wiedzieć w jakim państwie mieszkasz ?
            • zonaniezona1 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 21:01
              1000 zł miesięcznie na dojazdy ...JA na benzynę do szkoły, ze szkoły, na basen itd wydawałam parę lat temu ok. 500 zł i to w polskich realiach(bez ceny zakupu i amortyzacji samochodu). Dlatego wcale nie uważam, żeby to była jakaś straszna kwota...za to powiedzenie dziecku papa w bamboszkach smile))....
            • volta2 Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 22:02
              eżdżące taksówką do szkoły w polskich realiach to jednak byloby zabawne

              wcale nie jest to takie rzadkie, mieszkałam koło szkoły primusa w warszawie, i widziałam ile taksówek przyjeżdża pod szkołę, dzieci wsiadały i do domku jazda...(oczywiście bez rodziców)
              nie wiem tylko czy były to stałe zlecenia jak u nas, czy okazjonalne, ale nie jest to tak niespotykane jak mogłoby się wydawać.

              a koleżanka która miała dwójkę maluchów zamiast prowadzić do prywatnego żłobkoprzedszkola pieszkom też zamawiała taksówkę(jakieś 500-600metrów drogi)
              oczywiście roczniaka nie sprzedawała taksówkarzowi tylko jechała z dziećmi osobiście, ale codziennie. nawet się dziwiłam, że korporacja zlecenie przyjmuje...
    • wiatro-dmorza Re: ile Was kosztują dzieci ? 18.01.11, 20:13
      studentka -
      50 zł bilet miesięczny
      30 - komórka
      400 -500 reszta w tym książki, kosmetyki, kino, teatr,ksero, papiernicze itp
      ciuchy często kupuje sama w sh oprócz butów i bielizny
      sama dorabia 200 miesięcznie korepetycjami - to odkłada na wakacje
      studia i służba zdrowia bezpłatna, mieszka w domu

      gimnazjalista -
      50 - bilet miesięczny
      30 - komórka
      350 - czesne w szkole (w tym basen i 6h angielskiego tygodniowo)
      100 - zajęcia sportowe
      200- 300 cała reszta ciuchy, książki, leki, coś do kompa czasem

      jedzenia i wakacji nie wliczam zgodnie z założeniami wątku
      za wszystko płacimy sami - dzieci czasem (urodziny święta) dostają pieniądze od dziadków, ale nie są to duże kwoty
      ogólnie ok 1500 na dwójkę mniej więcej
      • mamalutka_10 za 1000 zł/mies się da? (bez wakacji) 19.01.11, 13:48
        Serdeczne dzięki za odzew; jak widać rozrzuty są spore (miejscami zastanawiałam się, czy oby na pewno trafiłam na forum oszczędzaniewink

        wiatro-dmorza -

        Spodobało mi się Twoje wyliczeniesmile Jak ja zaczynałam w ten sposób, tak pobieżnie kalkulować, to też mi się takie stosunkowo małe sumy pojawiały się. Ale jak tak dorzucałam pozycje wszelkie to oczy przetarłam ze zdumienia, jak globalna kwota rośnie.

        > jedzenia i wakacji nie wliczam zgodnie z założeniami wątku
        wakacje - nie; jedzenie - tak (to w domu i na mieście)

        > ogólnie ok 1500 na dwójkę mniej więcej
        Gdyby do tego dodać przyziemne sprawy (jedzenie, partycypacje w kosztach zużytych mediów, środków czystości, a także wycieczki, rozrywkę) to kwota sporo wzrosłaby.

        A może tytuł powinien brzmieć: jak Wam się wydaje, poniżej jakiej kwoty dziecko odczuje biedę?
        Pisząc miesięcznie, mam na myśli - średnią, bo przez miesiąc czy dwa i za połowę tej kwoty się wyżyje, bez uszczerbku dla zdrowia psychicznego i fizycznego.


        • zuzanna56 Re: za 1000 zł/mies się da? (bez wakacji) 19.01.11, 15:12
          mamalutka_10 napisała:

          > A może tytuł powinien brzmieć: jak Wam się wydaje, poniżej jakiej kwoty dzieck
          > o odczuje biedę?

          Ależ tego się nie da tak po prostu przeliczyć na pieniądze. Zależy przecież w jakim wieku jest dziecko, ile płacicie za jego przedszkole, czy jest w szkole publicznej, czy płacicie czesne za szkołę, może jest szczególnie uzdolnione w jakimś kierunku i jego nauka dużo kosztuje. Nie wiem w sumie co tu liczysz. Moim zdaniem właśnie wyjazdy z rodzicami i obozy/kolonie sporo kosztują. Jedzenie...mój 14 latek dużo je choć jest chudzielcem. Córka też jest chudzielcem, ale ona znowu je niewiele. Ja bym w takie wyliczenia jak najbardziej wliczyła jedzenie, ubrania, książki, przybory szkolne, bilety, dojazdy, kino, teatr, a także wyjazdy. Ale naprawdę nie można powiedzieć, że poniżej 1000 zł na dziecko miesięcznie to bieda, myślę, że byłaby to przesada i duże uproszczenie.
          • mamalutka_10 Re: za 1000 zł/mies się da? (bez wakacji) 19.01.11, 15:27
            >Zależy przecież w jakim wieku jest dziecko, ile płacicie za jego przedszkole,

            Nie, no nastolatkom (a o tym była mowa w pierwszym poście) na ogół przedszkola nie trzeba opłacaćsmile

            > płacicie czesne za szkołę,
            Nie.

            >może jest szczególnie uzdolnione w jakimś kierunku i jego nauka dużo kosztuje.
            ciepło, ciepło i na to brakuje kasysad

            >Moim z daniem właśnie wyjazdy z rodzicami i obozy/kolonie sporo kosztują.
            Zgadza się, ale z czegoś w życiu trzeba rezygnowaćsad Do tej pory jeździł na obozy, ale teraz będzie chyba musiał sam na nie (chociaż w części zapracować). Kwestię innych wyjazdów chciałabym pominąć w tym wątku; wiadomo - są ważne, potrzebne, ale ostatecznie można bez nich rok przeżyć.
            • penelopa40 Re: za 1000 zł/mies się da? (bez wakacji) 19.01.11, 16:17
              11-latka, szkoła państwowa, wielkie i drogie miasto:
              - zajęcia dodatkowe, języki, sport, pomoc w nauce (okresowo jest potrzebna, prosze nie pyatć dlaczego...): ok 1250/miesięcznie + podręczniki, nuty i inne od 0 do 100zł, nie w każdym miesiącu sa kupowane...
              - ubrania i buty (stale wyrasta...): od 0 do 300-400zł
              - art papiernicze, drobne zabawki, gazetki, książki...: ok 50zł/m średnio, czasami 100zł wyjdzie pewnie...
              - opłaty szkolne: ok 30-40 zł/miesiecznie, obiady w szkole - ok 80zł miesiecznie
              - rozrywka, kultura: od 30 do 150zł miesięcznie (wystraczy opera, ostatnio zapłaciłam za siebie i dziecko 202zł za same bilety)
              - prezenty: w grudniu ok 300-400, w styczniu - ok 100 zł i maju: ok 100zł
              - tygodniówki: 10zł tyg czyli 40zł miesiąc
              - we wrześniu - masakra pt podręczniki, pomoce szkolne, buty, kapcie... -ok 500zl
              - w lutym - tygodniowy wyjazd na ferie na narty - 2000zł minimum
              - wakacje w lecie - kieszonkowe, atrakcje, wycieczki, souveniry, gadżety itp - ok 400-500zł na 2 miesiące wyjdzie...
              wychodzi, ze potrzeba na takiego nastolatka średnio ze 2000 miesięcznie najmarniej bez wyżywienia i wyjazdów ... oczywiście jakby nie było to by sie ograniczyło wydatki... nie wiem czemu sluży ten wykaz autorce watku....kazdy nastolatek jest inny, inne możliwości rodzicow, uwarunkowania, miejsce zamieszkania... zajęcia dodatkowe są takie i drogie, ale np na te tanie trzeba zawieźć, a droższ sa w domu... "wszystko zależy gdzie sie leży"
              • zonaniezona1 Re: za 1000 zł/mies się da? (bez wakacji) 19.01.11, 17:29
                To zależy jeszcze jakie dziecko.
                Jeżeli dziecko uczy się bardzo dobrze i chce chodzić na dodatkowe języki, kółka zainteresowań - to moim zdaniem moim obowiazkiem jako rodzica jest zapewnienie najlepszej edukacji na jaką mnie stać- podkreślam - na jaką mnie stać. W tym momencie mnie stać - dlatego mogę mu zapewnic dodatkowy angielski, niemiecki. Jeżeli poprosiłby mnie o korepetycje - rozważyłabym mozliwość. Ale już wyjścia do pubu i inne tego typu rzeczy zdecydowanie bym limotowała.
            • zuzanna56 Re: za 1000 zł/mies się da? (bez wakacji) 20.01.11, 08:07
              mamalutka_10 napisała:

              > Nie, no nastolatkom (a o tym była mowa w pierwszym poście) na ogół przedszkola
              > nie trzeba opłacaćsmile


              Ja to pytanie potraktowałam ogólnie, o koszty ponoszone na dziecko, małe czy duże, zresztą odpowiadają tu mamy dzieci w wieku niemowlęcym i przedszkolnym, mamy nastolatków i studentów, też smile


              > ciepło, ciepło i na to brakuje kasysad

              z czegoś w życiu trzeba rezygnowaćsad Do tej pory jeździł na ob
              > ozy, ale teraz będzie chyba musiał sam na nie (chociaż w części zapracować). Kw
              > estię innych wyjazdów chciałabym pominąć w tym wątku; wiadomo - są ważne, potrz
              > ebne, ale ostatecznie można bez nich rok przeżyć.


              Jeśli to rok, to żaden problem, dziecko powinno zrozumieć jakieś przejściowe kłopoty finansowe rodziców. Znam osoby naprawdę bardzo, bardzo zamożne, których nastoletnie dzieci pracują 3-4 tygodnie wakacji.

              A co dokładnie mieści się w tych 1500 zł, które wymieniłaś w pierwszym poście?
    • rajtuzek Re: ile Was kosztują dzieci ? 19.01.11, 21:07
      Trudno to wszystko wylczyc, nawet mi się nie chcę ale dzieci kosztują mnie najwięcej, wydaje na nie połowe naszych dochodów, dodam że to 2latek i 4latek.
    • styczniak Re: ile Was kosztują dzieci ? 19.01.11, 23:33
      Małe dziecko - mały wydatek, duże dziecko - wiadomo. Wszystko jeszcze przed mną.
      Mam 10 miesięczne dzieciątko. Koszt wyżywienia - 100 zł/ mc (jeszcze mleko modyfikowane i kaszki). Obiady je juz z nami,owoce, zupki, kanapeczki robię sama z produktów "dorosłych". Do tego pieluchy i chustki - kolejna stówa. Zabawek praktycznie nie kupuję, chociaż nie, przedwczoraj kupiłam używaną na all, z przesyłką 26 zł i liczę się z tym, że już tak będzie i coraz drożej, wiadomo, okres grzechotek się skończył, tzw edukacyjne są dość drogie. Ubranka dostajemy od zaprzyjaźnionej rodziny, liczę, że kosztowałyby mnie do tej pory z 500 zł, daję czekoladę i 50 zł jak koleżanka przywiezię nową partię (chociaż nie chce, ale wciskam siłą). Dziś kupiłam bluzeczki tzw kościółkowe (wyjściowe) 3 szt za 16 zł z przeceny. Lekarz na nfz, z takimi maluchami nie ma problemu i rejestrują na ten sam dzień, nie trzeba czekać więc korzystam. Miesięcznie ok 300 zł wychodzi.
      Od września żłobek bądź na początku niania póki nie zwolni się miejsce. Już się boję, zwłaszcza że ja nie mam pracy i mieszkamy w rejonie, w którym ciężko coś znaleźć.
      • zuzanna56 Re: ile Was kosztują dzieci ? 20.01.11, 07:59
        styczniak napisała:

        > Małe dziecko - mały wydatek, duże dziecko - wiadomo. Wszystko jeszcze przed mną

        Masz rację, tak to wygląda.

        > Ubranka dostajemy od zaprzyjaźnionej rodziny, liczę, że kosztowałyby mnie do tej pory z 500 zł

        I tu z nastolatkami czy nawet dziećmi większymi wiadomo że jest inaczej. Ostatnio wyposażaliśmy naszego 14 latka na obóz narciarski, tylko ubrania (często na wyprzedaży) kosztowały około 1200 zł, a wiadomo że on niestety z tego szybko wyrośnie, no może niektóre jeszcze przydadzą się na przyszłą zimę, oby. Córce 10 letniej też coś tam zakupiliśmy z ubrań, też na wyprzedaży, ale ona może trochę dłużej pochodzi, aż tak szybko nie rośnie. Koszty ubrań nastolatków są o wiele większe niż dla malutkich dzieci. Nastolatki też potrafią bardzo dużo zjeść, szczególnie chłopcy.
      • annie_83 Re: ile Was kosztują dzieci ? 20.01.11, 08:20
        > Małe dziecko - mały wydatek

        No chyba żartujesz. Koszt niani w mojej okolicy to 2 tys. zł, do tego pieluchy, mleko, itp. - pewnie 2,5 tys zł miesięcznie wyjdzie. Nie sądzę, aby dziecko w szkole podstawowej czy gimnazjum tylko mogło "kosztować".
        • zuzanna56 Re: ile Was kosztują dzieci ? 20.01.11, 08:36
          annie_83 napisała:

          > > Małe dziecko - mały wydatek
          >
          > No chyba żartujesz. Koszt niani w mojej okolicy to 2 tys. zł, do tego pieluchy,
          > mleko, itp. - pewnie 2,5 tys zł miesięcznie wyjdzie. Nie sądzę, aby dziecko w
          > szkole podstawowej czy gimnazjum tylko mogło "kosztować".


          Myślę, że spokojnie uczeń gimnazjum czy liceum, za którego szkołę płaci się 1000 zł, może tyle kosztować, ale nie w tym rzecz. Wydaje mi się że autorka po prostu nie liczy kosztów niani, bo sama nie pracuje, liczy koszt pieluszek, jedzenia, ubrania itp
    • marika012 Re: ile Was kosztują dzieci ? 20.01.11, 08:07
      Właśnie policzyłam ile wydałam w przeciągu tygodnia na ubrania dla 8-latka. Przeszło 1000 zł. A kupiłam tylko 2 pary spodni, 3 koszulki, bluzę, buty na wiosnę, buty na lato i buty na następną zimę (wyprzedaż). Do czerwca nic nie kupię wink
    • alba27 Re: ile Was kosztują dzieci ? 20.01.11, 08:26
      Mam dwójkę przedszkolaków, zsumowane wydatki na nich to :
      - przedszkole 600
      - zajęcia sportowe 60
      - angielski 50
      i to są opłaty comiesięczne, 720

      oprócz tego w ciągu roku:
      -egzaminy z karate i wejściówki na pokazy 200
      -na ubrania wydaję ok 1000
      -plastyka 200
      - leki, witaminy 300

      czyli w ciągu roku mamy 7440 opłat comiesięcznych (odjełam przedszkole w wakacje) i 1700 innych, co daje razem 9140 rocznie na dwójkę dzieci, czyli miesięcznie na dzieci wydaję 762 w zaokrągleniu. Oczywiście jedzenia i wyjazdów nie liczę.
      Od września dzieciaki pójdą do szkoły, odpadanie koszt przedszkola, ale dojdą obiady w szkole i dodatkowe zajęcia, pewnie średnia pozostanie podobna.
      Wiem, że miało być o nastolatkach, ale z ciekawości musiałam sobie policzyćsmile
      • ogar_polski 1000 zł/ m-c za dwoje 20.01.11, 10:11
        W tym miesiącu (dwójka dzieci)

        przedszkole 880
        Zajecia dodatkowe 60 zł
        nie chorują wcale wiec na leki nie wydaje.
        Ciuchy - 60 zł
        Wychodzi ok 1000 zł za dwójkę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja