mamalutka_10
17.01.11, 19:09
Liczę i... jestem przerażona, doszłam do 1500 i dałam sobie spokój z dalszym sumowaniem
Aby było łatwiej porównywać przyjmijmy następujące założenia:
1) dot. uczących się nastolatków,
2) pomińmy koszty mieszkaniowe, z wyjątkiem tego na co mamy bezpośredni wpływ, tj. zużycia wody, ewent. prądu,
3) pomińmy koszty wakacji
4) dodajmy koszty pomocy (ubrania od kuzyna, obiady u babci, kasa na ubrania czy komp od chrzestnego, itp)
Czy ktoś z Was liczył, albo pokusi się to zrobić?