zenobia44
22.01.11, 18:40
Chciałam zapytać co uważacie za nieporadność życiową, a co za umiejętność poradzenia sobie w życiu. Bardzo często pojawia się to w postach coś takiego. Co to właściwie jest? Ale tak konkretnie

Nie chodzi mi o przykłady typu ktoś nie ma na rachunki to jest nieporadny, bo przecież wynikać to może z różnych rzeczy - jeden nie ma, bo wydał wszystko na leczenie, a inny - bo wydał na nowe gadżety lub na piwo i papierosy. Wg mnie jest tu znacząca różnica i tego pierwszego nieporadnym, niezaradnym życiowo bym nie nazwała.
Tak samo jak zaradną życiowo nie nazwałabym koleżanki, która pochodziła z bogatej rodziny, wyszła za mąż bogato (nie musi pracować), ale zagranicą kradła buty w sklepach (bo "frajerzy słabo pilnowali", ona wchodziła w starych a wychodziła w nowych wartych kilkaset euro). Dodam, że to dziennikarka w dużym mieście

Czym dla Was jest ta nieporadność życiowa?
I jak to leczyć?