lokaty a inflacja

26.01.11, 12:16
Stop procentowe maja wzrosnąć, bo inflacja ma być spora w roku 2011. Lokaty oscylują w granicach 5-5,5% bez podatku belki. Zakładane na minimum rok. Jak się w takim razie zabezpieczyć, by mając lokatę oprocentowana na 5% nie musieć jej zrywać zaraz na początku, gdy procenty wzrosną np. do 6 punktów procentowych?
Wpadłam na pomysł, by podzielić pieniądze na 12 miesięcy-wpadłam już rok temu. W takim wypadku lokata zatacza kolo-kończy się, a ja mogę załapać się na promocje. W lutym kończą się moje pierwsze, roczne lokaty, zamierzam labo je przedłużyć, albo założyć na nowych warunkach, być może lepszych.
Czy takie postępowanie ma sens? Dzięki temu mam stały dostęp do pieniędzy, nie tracę procentu i mogę być na bieżąco z ofertami banków.
    • www.500sposobow.pl Re: lokaty a inflacja 26.01.11, 14:44
      Z matematycznego punktu widzenia ma to sens, z praktycznego nie całkiem. Lokaty są nieznacznie lepiej oprocentowane w stosunku do kont oszczędnościowych (niekiedy nawet gorzej), gdzie dodatkowo zyskujesz ciągły dostęp do pieniędzy bez utraty odsetek oraz możliwość szybkiej zmiany na lepsze konto (nie musisz czekać jak z lokatą). Wygoda i większe zyski.
      Na zachodzie większość depozytów jest na kontach oszczędnościowych, od lokat raczej się odchodzi. W Polsce z czasem też przyjdzie taki czas, ale póki ludzie mają problemy z porównywaniem 2 lokat z podatkiem i bez podatku, albo oprocentowania nominalnego z realnym, banki zarabiają na tym oferują najszerzej reklamowane depozyty w postaci lokat.
Pełna wersja