eilian
26.01.11, 17:48
Zabrałam głos w dyskusji na temat dochodów na innych forum i mi się dostało, że się wywyższam, bo napisałam, że dla nas żeby spokojnie żyć potrzebujemy 10tyś. Pokornie przychodzę więc do Was, bo może faktycznie nie umiemy się rządzić. Mnie szczerze mówiąc też mnie to przeraża, bo to obiektywnie rzecz biorąc spora suma, ale niestety takie właśnie mamy wydatki

. Bardzo chciałabym więcej odkładać, dlatego jeśli macie jakieś sugestie to chętnie posłucham.
A teraz dane: rodzina 2+2, mieszkamy pod jednym z większych miast, mały domek, dwa samochody.
Wydatki z bieżącego miesiąca:
życie (jedzenie, chemia, jakieś drobne wydatki typu kawa w pracy): 2027
opłaty stałe (kredyt, przedszkole, internet, zus itd., bywa więcej, bo podatek, bo wywóz śmieci itd.): 3382
apteka i lekarze (dzieci trochę chorują, zdarzył się też prywatny lekarz): 356
paliwo, parkingi (bez oc, napraw, wymiany opon, przeglądów): 440
opał: 774
ubrania: 405
przyjemności (moje wizyty u kosmetyczki, restauracja, kino, prezenty urodzinowe dla dziecka): 1044
razem: 8428
a jeszcze trochę dojdzie, bo kilka dni stycznia zostało...
Jeśli potraficie wskazać co jest Waszym zdaniem nie tak, to chętnie poczytam rad mądrzejszych.