jk0308
07.02.11, 14:39
Nie wiem jak Wy? Zawsze jak idę do dużego sklepu kupię więcej w sumie nie przydatnych rzeczy niz w małym osiedlowym sklepiku. Tam idę po konkretne rzeczy, nie mam dużego asortymentu i skupiam sie na rzeczach które są mi potrzebne.
Promocje kuszą niewątpliwie. Ostanio za czosnek w Tesco zapłaciłam 1,89 a w moim sklepie na osiedlu 0,60gr. Gruszki 4,90 w hiper. a w sklepie 2,50. Niektóre rzeczy są duzo tańsze ale jak policzę dojazd, stracony czas, kupione w wiekszych ilościach produkty, które czasami lądują w koszu a jeszcze jak jestem głodna to masakra, wszystko jest mi potrzebne. Czy wy też tak macie? Od przyszłego miesiąca zapisuje wszystkie zakupy robione w sklepie a w kwietniu w hipermarkecie!