moleslaw
10.02.11, 08:02
Znałam pewne małżeństwo starej daty pololenie przedwojenne a własciwie to wojenne. Bardzo oszczędnie żyli od cioci własnie znam metodę podzielenia pozostałych po rach pieniędzy na dni i ani grosza wiecej nie wolno wydac.Ciocia coś tam przy okazji musiała odkładać, w rodzinie znana była ze skąpstwa ( toć to oszczędność była) okazało się po ich śmierci że kilkaset tyś jest na koncie plus niespodzianki typu trzy tyśiące w kopercie w segmencie, drugie tyle w kredensie itp. Dom, sporo pieniędzy jak widać odziedziczyli ludzie którzy w tej chwili poza domem niewiele z tego już mają w spora większość poszła na % i na zabawki typu jeżdżąca kosiarka zepsuta pod wpływem tychże %. Zastanawiam się czy nie lepiej by było gdyby ciocia normalnie z tych pieniędzy korzystała. Specjalnie zaznaczyłam że to wojenne pololenia bo moim zdaniem stąd własnie to odkładanie kasy nieracjonalne wręcz bo raczej nie było perspektyw że jeszcze na coś sensownego to wydadzą.