czarodziejka.x
14.02.11, 20:28
Mam problem, kupuję ubrania w ilościach hurtowych. Kupuję co mi wpadnie w ręce, czasem rzeczy, które już w sklepie mi się nie podobają (głupie powody - bo np. nie stać mnie w danej chwili na rzecz która mi się podoba, albo nie ma takiej jak szukam więc "niech będzie cokolwiek" etc.). W mojej szafie panuje absolutny miszmasz, rzeczy do siebie nie pasują, są efektem eksperymentów z własnym stylem, wyglądem.
Wydaję więcej niż mam ( w sensie - kosztem innych, ważniejszych obiektywnie rzeczy lub mocnego ograniczania wydatków na inne rzeczy). Nie jestem już nastolatką, mam 27 lat prowadzę wspólnie z mężem dwuosobowe gospodarstwo domowe.
Proszę bardziej doświadczone Panie o rady i sugestie, jak się dogadać z własną szafą i jednocześnie z własnym portfelem.