dentysci i lekarze

03.03.11, 22:18
pewien dentysta miał rekordową dniówkę było to 10tyzł jak przeliczyłam chocby połowę 1/4 tej kwoty dziennie na msc zasłabłamuncertain ale to fakt znany dentysta.
    • zuzanna56 Re: dentysci i lekarze 03.03.11, 22:28
      No cóż smile
      Mój ginekolog ma 25 pacjentek dziennie a za wizytę bierze 120 zł. Jest świetnym lekarzem smile
      Ach, czemu nie miałam zdolności w tym kierunku wink
    • mal-foj Re: dentysci i lekarze 03.03.11, 22:30
      Ale co to znaczy miał taką dniówkę? Sam to wyrabiał? Niemożliwe, bo nikt za godzinę borowania nie zapłaci 1000 zł.
      Ewentualnie firma mogła mieć takie przychody - sieć gabinetów, zatrudnieni inni lekarze itp.
      • havana28 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 05:54
        mal-foj napisała:

        > Ale co to znaczy miał taką dniówkę? Sam to wyrabiał? Niemożliwe, bo nikt za god
        > zinę borowania nie zapłaci 1000 zł.

        Wystaczy, ze wstawil ze 3 implanty (kazdy jakas godzina roboty)...
        • naturella Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 13:05
          Jasssne, a materiał na te implanty wykopywał sobie w przydomowym ogródku, a cały zabieg wykonywał widelcem, z zastosowaniem Panadolu w syropie, bo miał ze starych zapasów domowych. Proponuję też poczytać, jak wygląda procedura wszczepiania implantów i czy rzeczywiście jest to godzina roboty.
          • havana28 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 13:12
            No dobra, to wstawi 8...
            Aha, samego wstawiania jest jakies 25-30 min. Nie muszę czytac mowie z doswiadczenia.
      • joanna_poz Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 09:46
        Niemożliwe, bo nikt za god
        > zinę borowania nie zapłaci 1000 zł.

        znam dentystę, który kilka lat temu brał 300 zł za jeden kanał (leczenie kanałowe).
        przemnoż to sobie przez 3 kanały.
        zabieg trwa pewnie godzinę albo ciut więcej.
    • ewe_g Re: dentysci i lekarze 03.03.11, 22:35
      W tym roku na specjalizację dentystyczną w Gdańsku przyjęto dwie osoby, z czego jedna na zasadzie wolontariatu. Wyobrażacie sobie jak bogatego trzeba mieć partnera, żeby pracować przez 5 lat za darmo? Za płatną specjalizację też kokosów nie dostanie się. Co się dziwić, że później lekarze muszą sobie odbić kilka lat pracy za darmo, albo grosze.
      • fruzia01 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 08:11
        no właśnie!!!
        wszystkim się wydaje, że 5 lat studiów i nieprzyzwoicie wielka kasa sama z nieba spada;

        nawet jeśli człowiek skończy studia, (uwaga, studenci sami płacą za instrumenty i materiały używane w gabinecie), dostanie się jakimś cudem na specjalizację (skandalicznie mało miejsc) to i tak, jeśli nie ma bogatego tatusia/męża/żony nie ma rzadnej szansy na otwarcie własnego gabinetu, bo go nie stać na sprzęt, lokal; pracuje wtedy u innych dentystów w prywatnych klinikach/gabinetach, na nocnych dyżurach i dostaje ledwo ułamek sumy którą pacjent zostawia w gabinecie;

        bardzo chciałam na medycynę; z powyższych względów zrezygnowałam
    • kooreczka A co robił ten dentysta? 03.03.11, 22:44
      Bo za materiały też się płaci- choćby za dobre wypełnienie.
      Poza tym gabinet sam się nie spłaci i nie utrzyma.
    • mamaurwisa Re: dentysci i lekarze 03.03.11, 22:47
      cena 1korony 1200zł
      cena leczenia kanałowgo 350zł
      cena wyrwania 150zł
      wystarczy (byc stomatologiem) miec kilkunastu pacjentów dziennie i własny gabinet dentystyczny
      dniówka jest wtedy kolosalna, podany cennik dotyczy dużego miasta i obleganego gabinetu, pacjenci przyjmowani 10godzin dziennie. Szkoda że nie mam męża dentystywink
      • mamaurwisa Re: dentysci i lekarze 03.03.11, 22:51
        zdaje sobie sprawę z tego iż materiały kosztują, ale bez przesady oni mają tam takie kokosy o których mi zwykłemu człowieka się nie śniło, Gabinet to ich rodzinny pokoleniowy interes. Achhhhhhhh niektórym to się żyjesmile
        • b-b1 Re: dentysci i lekarze 03.03.11, 23:09
          To jak tyle zarobił-to musi oddać 32% państwu, opłacić zus ,personel, raty leasingowe za sprzęt, za wynajęcie lokalu(nawet jak ma praktykę w domu to opłaty są inne), za media, za materiały , oraz za wykonanie koronek, protez (nie każdy denstysta robi to sam)-więc realnie sumy 10tyś nie można pomnożyć przez 22 robocze dni-aby się ponapawać tym, ile inni zarabiają.
          I nie rozumiem zasadności wątku-o co w nim chodzi?
          O to jak inni mają fajnie? Toż to nic trudnego-trzeba tylko rękawy zakasać i studiować stomatologię, tudzież inną medyczną specjalizację big_grin
          • ewagorak Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 00:05
            Skoro ktoś się uczył w tym kierunku i jest dobrym lekarzem, dlaczego ma nie zarabiać? Opłaty same się nie zrobią, dobry sprzęt kosztuje, utrzymanie gabinetu w porządku też kosztuje. Koszty leczenia kręgosłupa (choroba zawodowa dentystów) też są spore.
            • kooreczka Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 08:12
              Bo to nieetyczne. Oh, przecież oni LECZĄ ludzi, uczyli się za państwowe pieniądze etc.
              Judym, ty cholero...
              • amandaas Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 12:36
                Co jest przepraszam nieetyczne? Czy oni kradną te pieniądze? Nie.
                Będę nie stomatologiem, a lekarzem i nie po to zapierdzielam jak dziki osioł na studiach, nie po to będę zapierdzielać na stażu i specjalizacji, nie po to będę brać miliardy dyżurów żeby potem klepać biedę. Lekarzowi należą się pieniądze chociażby za odpowiedzialność jaka na niego spada, za to że trzyma czyjeś życie w swoich rękach. W główce Ci się nie mieści jakie to jest obciążenie. Studencik kulturoznawstwa bimba sobie przez 5 lat podczas gdy student medycyny przez 6 lat siedzi w książkach. Różnica w zarobkach i to znaczna jest jedak wskazana.
                Jasne że obciążenia stomatologa są mniejsze niż obciążenia lekarza, natomiast stomatolog ponosi inne straty, przede wszystkim na zdrowiu jak ktoś już wcześniej napisał.

                A państwowe studia? Nie bądź śmieszna. Widać że medycyny nie studiowałaś. Jeden podręcznik kosztuje ok 300zł. W bibliotce jedna sztuka- masz jakiś pomysł? Do tego dochodzą koszty fatuchów (90zł jeden, musisz mieć conajmniej kilka i wierz mi że nie są długowieczne) stetoskop (od 300zł w górę). Wstęp na jedną konferencję bądź zjazd tematyczny - od 150zł w górę. Coś jeszcze?
                • zenobia44 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 18:19
                  w życiu nie mogłabym studiować krwistego kierunku, a że znam stomatologów młodych i starych nie odmawiam im pracowitości i odpowiedzialności, i wolałabym, żeby takie generalizacje to sobie jednak wykształcona osoba z horyzontami to zamknęła tam, gdzie król
                  chodzi piechotą:
                  >Studencik kulturoznawstwa bimba sobie przez 5 lat podczas gdy student medycyny przez 6
                  > lat siedzi w książkach

                  studenci kierunków humanistycznych też siedzą w książkach, wiedza i profesjonalizm to młodość spędzona w bibliotekach i zapiernicz (są też i bimbajła, ale lewusy są wszędzie, nawet wśród lekarzy)

                  > A państwowe studia? Nie bądź śmieszna. Widać że medycyny nie studiowałaś. Jeden
                  > podręcznik kosztuje ok 300zł. W bibliotce jedna sztuka- masz jakiś pomysł? Do
                  > tego dochodzą koszty fatuchów (90zł jeden, musisz mieć conajmniej kilka i wierz
                  > mi że nie są długowieczne) stetoskop (od 300zł w górę). Wstęp na jedną konfere
                  > ncję bądź zjazd tematyczny - od 150zł w górę. Coś jeszcze?

                  bardzo podobne doświadczenia na kierunkach humanistycznych, z wyjątkiem tego, ze często jedyny egzemplarz książki ma profesorsmile
                  nie potrzeba za to narzędzi,
                  wstęp na konferencję za 150 to baaardzo taniutko, "normalna" (zwyczajowa) cena to ok. 300-600 złotych,
                  publikacja obcojęzyczna to koszt od 100 zł w górę
                  a po tych studiach, latach w bibliotece, zdobywaniu lektur, pisania do rana, jeszcze ci będą mówić że nic nie robiłeś 5 lat i spluwać będą za tobą na ulicy
                  • amandaas Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 18:41
                    Nie twierdze, że na humanistycznych kierunkach nie ma pracowitych osób, jak również nie twierdzę, ze Ty na nich nic nie robiłaś, natomiast śmiem OBIEKTYWNIE swierdzić, że porównywanie objętości i trudności materiału do opanowania na kulturoznawstwie i medycynie jest raczej śmieszne. Nie mówie, że któreś studia są lepsze a któreś gorsze natomiast wiadomo, że są trudniejsze i bardziej wymagające.
                    "Bimbanie" było przekolorowaniem i skrótem myślowym.
                • annie_83 Re: dentysci i lekarze 07.03.11, 16:23
                  > Jasne że obciążenia stomatologa są mniejsze niż obciążenia lekarza, natomiast s
                  > tomatolog ponosi inne straty, przede wszystkim na zdrowiu jak ktoś już wcześnie
                  > j napisał.

                  O jakich obciążeniach mówisz?
                  • amandaas Re: dentysci i lekarze 07.03.11, 22:09
                    Obciążenia psychiczne stomaologów są mniejsze bo mówiąc w bardzo duzym skrócie stomatolog trzyma w rękach tylko czyjeś uzębienie, a lekarz- zarówno diagnosta jak i chirurg- czyjeś życie. Natomiast stomatolodzy są obciązeni licznymi chorobami zawodowymi jak zespoł cieśni nadgarstka, zwyrodnienie kości nadgarstka i palców, choroby kręgosłupa, żylaki itd
              • joanna_poz Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 12:44
                kooreczka napisała:

                > Bo to nieetyczne. Oh, przecież oni LECZĄ ludzi, uczyli się za państwowe pieniąd
                > ze etc.
                > Judym, ty cholero...

                inne grupy zawodowe, które uczyły się za państwowe pieniądze ( w koncu nie jedyni lekarze) też powinny pracować charytatywnie?
                zacznij pierwsza... czy może jednak bierzesz pieniądze za swoją pracę?
                • kooreczka Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 16:58
                  >Widać że medycyny nie studiowałaś.
                  To czas zmienić okulary.

                  Tak, kuźwa, lekarze mają czas na zajrzenie do internetu. Co więcej niektórzy mają nawet poczucie humoru.
                  • sylwiam_m Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 17:44
                    Raz , dwa , trzy opluty monitor czyścisz ty.
                    Im chyba formalina dowcip wyżarła.
                  • b-b1 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 17:58
                    kooreczka napisała:

                    > >Widać że medycyny nie studiowałaś.
                    > To czas zmienić okulary.
                    >
                    > Tak, kuźwa, lekarze mają czas na zajrzenie do internetu. Co więcej niektórzy ma
                    > ją nawet poczucie humoru.

                    ...ale jak widać w powyższych postach poczucie humoru może być cechą wrodzoną, nabytą, lub może go nie być wcale(nawet u przyszłych lekarzy)-ale jest nadzieja, że przeniesie się drogą kropelkową od przyszłego pacjenta big_grin
                  • amandaas Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 18:43
                    No tak, że też się nie zorientowałam, że tylko lekarz może puścić taki "suchar i beton" i jeszcze uważać go za żart...
                    • ko_kartka Re: dentysci i lekarze 05.03.11, 00:06
                      To akurat był świetny żart, na poziomie. Po prostu ktoś się rodzi z poczuciem humoru, a ktoś bez, to nieoperowalne, niestety.
        • astrum-on-line Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 08:41
          mamaurwisa napisała:

          > zdaje sobie sprawę z tego iż materiały kosztują, ale bez przesady oni mają tam
          > takie kokosy o których mi zwykłemu człowieka się nie śniło, Gabinet to ich rodz
          > inny pokoleniowy interes. Achhhhhhhh niektórym to się żyjesmile

          Wyposażenie gabinetu kosztuje majątek, o którym większości ludzi się nie śniło. Dodatkowo koszty materiałów, bieżące opłaty, utrzymanie personelu dodatkowego (jeśli jest) też kosztuje.
          Dentysta po prostu dobrze zarabia, dlaczego nie miałby zarabiać, skoro się zna na robocie. Ale wcale nie zarabia takich nieziemskich pieniędzy, dużo musi nadłubać w zębach, żeby zwrócił się koszt urządzenia gabinetu. A wtedy często sprzęt jest przestarzały i trzeba wymieniać. Naprawdę, akurat dentystom nie ma czego zazdrościć. Praca średnio przyjemna.

          A propos, zakład fryzjerski - strzyżenie u mistrza 100, u innych fryzjerek w tym zakładzie 60, tnie mistrz i trzy fryzjerki, od poniedziałku do piątku po 10 godzin, w soboty trochę krócej, osobne osoby do farbowania. Klientki jedna za drugą. Też się niektórym żyje. A koszty wyposażenia znacznie mniejsze.
    • ofelia1982 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 09:11
      No i bardzo dobrze! Jestem za tym, żeby ktoś kto jest fachowcem, leczy ludzi i ciężko pracuje dobrze zarabiał. Jak ktoś miał plan na swoje życie i postanowił się wyspecjalizować i uczyć zamiast iść na jakiekolwiek studia żeby tylko mieć papierek - to powinien dobrze zarabiać.
      • zuzanna56 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 09:43
        Też tak myślę. Ja nie zostałam lekarzem, bo nie miałam zdolności w kierunki takich studiów i nie interesowało mnie to. To sa trudne studia, potem cięzka praca, odpowiedzialna, fajnie, ze ktoś umiał to wykorzystac, że ma swój gabinet i swoich pacjentów, którzy go cenią.
    • woman-in-the-city Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 12:51
      Żadna siła i żadne pieniądze nie zrekompensowałyby mi grzebania, wiercenia, dłubania w ludzkich paszczękach. Zważywszy jaki jest ogólny stan zębów przecietnego Polaka to zyczę duzo zdrowia wszystkim dentystom. Lekarzom , a szczególnie tych "hardkorowych" specjalizacji tez szczerze wspólczuję, po całym dniu badania ludzkiej anatomii w pełnej jej krasie , z przypadłosciami wiekszymi lub mniejszymi miałabym notorycznego kaca i oczekiwałbym godziwej zapłaty. Nie kazdy moze i chce byc lekarzem , na szczęscie ja nie muszę.
      • insignia928 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 13:06
        również należy wziąć pod uwagę fakt, że osoby z roczników 1955-1970 przeważnie mają już wszystko zrobione ( nie jest tajemnicą, ze właśnie oni, z róźnych przyczyn, mieli bardzo zaniedbane zęby i, niestety, często leczenie takich przypadków oscylowało w tysiące a czasem i dziesiątki tysięcy nie PLN, a USD).
        obecnie "eldorado" się kończy: inaczej wygląda uzębienie osoby urodzonej w latach 80, 90, a szczególnie 2000. coraz rzadziej można spotkać wieloletnie zaniedbania, leczenie których jest bardzo kosztowne.
        • b-b1 Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 14:16
          insignia928 napisała:

          > również należy wziąć pod uwagę fakt, że osoby z roczników 1955-1970 przeważnie
          > mają już wszystko zrobione ( nie jest tajemnicą, ze właśnie oni, z róźnych prz
          > yczyn, mieli bardzo zaniedbane zęby i, niestety, często leczenie takich przypad
          > ków oscylowało w tysiące a czasem i dziesiątki tysięcy nie PLN, a USD).
          > obecnie "eldorado" się kończy: inaczej wygląda uzębienie osoby urodzonej w lat
          > ach 80, 90, a szczególnie 2000. coraz rzadziej można spotkać wieloletnie zanied
          > bania, leczenie których jest bardzo kosztowne.

          Ja jakoś odwrotną tendencję widzę-coraz więcej ludzi u dentysty, więcej dzieci, młodzieży, plombowanie mleczaków, lakowanie, lakierowanie, czyszczenie , wybielanie itp...częstsze przeglądy u dzieci- mniej strachu. Ludzie w końcu zaczęli dbać o zęby swoje i swoich dzieci.


          • black_halo Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 14:50
            No ale lakowanie kosztuje 50 zlotych a kanalowe leczenie zeba z odbudowa na wkrecie tytanowym to wydatek ok. 1000 zlotych - wiem bo sama musialam zrobic a jestem rocznik 83. Szkolny dentysta kilkanascie lat temu zrobil mi taki bigos w jednym zebie, ze ponowe czyszczenie 3 kanalow wymagalo 3 wizyt kazda po 3 godziny i czwartej wizyty ezeby zalozy wkret i wypelnienie wiec jeden zab to bylo ok. 12 godzin roboty denstysty i 1000 zlotych, z czego sporo kosztowal sam wkret.

            Mnie sie wydaje ze te zarobki denstystow sa nieco przesadzone bo faktycznie moze i biora 70-150 za zwykla plombke ale samo wypelnienie swiatloutwardzalne tez nie malo kosztuje.
        • astrum-on-line Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 15:28
          Jeżeli weźmiemy pod uwagę sposób żywienia współczesnych dzieci to wróżę dentystom spore zarobki.
    • marajka Re: dentysci i lekarze 04.03.11, 17:40
      Nie rozumiem. Zazdrościć mamy, czy co? Ja tam dentystów podziwiam, nie potrafiłabym dłubać w cudzych zębachwink I jakim cudem miał taką "dniówkę"? Niechby brał i 200 zł od łebka, musiałby mieć 50 pacjentów dziennie. Niemożliwewink
    • hanwar a wątek pije do czego? 05.03.11, 12:28
      bo u mnie widać ze zrozumieniem tego kiepsko.
      Zazdrościsz, zaglądasz do kieszeni, życia swojego nie masz?
      Jak Ci źle to coś zmień.Studiuj coś bardziej dochodowego w przyszłości albo zostań specjalistą w jakiejś dziedzinie (hydraulicy, elektrycy, itp. też mało nie zarabiają jak są dobrzy).
      Męża zmień (skoro źle wybrałaś) i będziesz panią Doktorową pełną gębą na pieniądzach, jak Ci na tym tak zależy.Z tym, że życia rodzinnego mieć nie będziesz za bardzo.
      Porażka, my tylko zaglądać do cudzej kieszeni umiemy.
    • annie_83 Re: dentysci i lekarze 07.03.11, 16:21

      W W-wie przyjmuje ginekolog - specjalista od USG. Za jedno badanie USG bierze 400 zł - ciężarówki walą do niego drzwiami i oknami.

      Jakoś mnie ta stawka nie oburza - skoro są całe tłumy chętnych tyle płacić, to widocznie ta usługa jest tyle warta.
    • moonogamistka Re: dentysci i lekarze 07.03.11, 16:29
      A dobry prawnik zarabia tyle i tyle. Co to za temat w ogole? Trzeba bylo sie uczyc.
      • ofelia1982 Re: dentysci i lekarze 07.03.11, 20:56
        dokładniesmile
        Mamy narzekać, że dentysta dużo bierze?
        Każdy może pracować na kasie, sprzątać etc. A czy każdy może leczyć ludzi?
        Trzeba było się uczyć.
Pełna wersja