Czy w Polsce bedzie lepie?

08.03.11, 16:28
Normalnie to co sie dzieje mnie załamuje. Fakt jestem marnym szarakiem! Zarobki moje i meża oscylują na ręke na mc w granicach 2200 łącznie. Mężul pracuje na cały etata ja na pół. Szukam na cały ale coraz mocniej sie załamuje bo nic nie ma.
Żyjemy bardzo skromnie, prawie wcale nie wychodzimy do kina, restauracji, z rzadka do kawiarni. Dziecko ma 5 lat do przedszkola, ubranka ma z allegro, wyprzedazy lub second-hand. My też rzadko kupujemy, mam kilka zaestawów do pracy i na wyjscie, buty po 1 parze.
Kiedys mąz dobrze zarabiał to nie oszczędzal... ja zawsze miałam zaskórniaki ale juz skończyly sie...Przerażaja mnie drastyczne skoki ubrań- ich jakosc i żywnosc i paliwo. Czy to sie kiedyś skończy?
    • zuzanna56 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 16:42
      Może nie powinnam się odzywać...
      Ja nie wiem, czy to jest dobrze zadane pytanie.
      W Polsce niektórym jest bardzo źle, tak jak w niektórych krajach.
      Niektórym jest dobrze, niektórym średnio, innym bardzo dobrze.
      To nie do końca jest kwestia urodzenia sie w tym kraju.
      Każdy ma wybór: studia, miejsce zamieszkania.
      Ja wiem, że niektórym jest łatwiej, bo np w dużym mieście sa większe możliwości pracy, bo rodzice mieli fundusze na dodatkową nauke języków i utrzymali dziecko podczas studiów.
      Innym było trudniej. Ja to wszystko rozumiem.
      Ale czy w Polsce będzie kiedys KAŻDEMU lepiej? Niestety, nie...
      • kiwi05 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 16:50
        Mam mgr z pedagogiki do tego kończe studia podyplomowe na psychologii. Znalezienie pracy w szkole w moim zawodzie bez znajomosci graniczy z cudem(ja pracuję na czarno opiekując sie dzieckiem)Mąż nie ma wyższego, chciał isć na ekonomie -transport i logistyka ale w Gdańsku u nas bez znajomości nie ma chyba szans na dobrą prace w spedycji nie ma doswiadczenia. Przez kilka lat był kurierem a teraz jest magazynierem.
        • black_halo Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 16:53
          A nie motglabys sprobowac pracowac jako opiekunka na caly etat? Nie wime gdzie mieszkasz ale teraz opiekunki sporo sobie licza za uslugi.
          • kiwi05 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 16:56
            Mieszkam w Gdańsku. Do czerwca musze pracować na pół etatu, bo mam ustawione godziny w przedszkolu.
        • jagoda_pl Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 17:00
          Kiwi, ale szukacie czy wychodzicie z założenia, że nie ma pracy? "Nie ma pracy"/"tylko po znajomościach"/"w Polsce tak już jest" - znamy, znamy...

          Mieszkacie w dużym ośrodku, jakiś rynek pracy w końcu tam jest! Dlaczego robisz studia podyplomowe z psychologii? Czy masz jakąś wizję do czego się one przydadzą? Może trzeba coś zmienić w życiu/planach?
          • kiwi05 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 17:12
            Jagoda powiem tak rok temu miałam staż w państwowej instytucji. Chcieli mnie zatrudnić ale nie było etatów, a potem to tylko zwodzili mnie. Cięko to odchorowałam.
            Podyplomowe robię bo nie mam jak się okazało kwalifikacji pełnych do pracy w zawodzie znaczy sie przygotowania pedagogicznego (pedagogika resocjal.i ogólna) Kończę edukację terapie dzieci -specyficzne trudności w uczeniu sie. Od stycznia wysyłam cv do prywatnych placówek ale cisza, brak doświadczenia...Rodzinka uruchomiła kontakty ale też jak narazie bez skutku.
            • jagoda_pl Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 17:22
              Niestety, pedagogów/psychologów jest bardzo dużo na rynku. Bardzo możliwe, że będziesz musiała się przekwalifikować, bo taka czy inna sytuacja w kraju i tak nie będzie miała wpływu na Twoją pracę i rzeczywistość.
          • zuzanna56 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 17:15
            Widzisz, ja też jestem nauczycielką, skończyłam anglistykę w Gdańsku. Pracuję w pewnym liceum w Trójmieście i w pewnej szkole wyższej też w okolicy. Pracuję od kilkunastu lat, nie w jednym i tym samym miejscu. Mam zupełnie inne spojrzenie na ten sam zawód i to samo miasto. Ale to kwestia wieku, mamy z mężem za sobą więcej niż kilkanaście lat pracy, ja pracuję na więcej niż 1,5 etatu, do tego pewnie anglista ma jednak łatwiej o pracę (choć 10 lat temu moim zdaniem miał jeszcze lepiej)
            • kiwi05 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 17:20
              Rozumiem doskonale, ale sama wiesz że o pracę pedagoga ciężko. Mam 2 osoby w otoczeniu pracujące jako nauczycielki anglistki. Jedna dość długo szukała pracy, bo chciala tylko w budżetówce, druga nie narzeka, non stop jakies korki, kursy i jakoś kręci się.
              • zuzanna56 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 18:10
                Ja akurat nie pracuje w budżetówce.
        • magdalaena1977 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 17:54
          kiwi05 napisała:

          > Znalezienie pracy w szkole w moim zawodzie bez znajomosci graniczy z cudem
          > (...) u nas bez znajomości nie ma chyba szans na dobrą prace w spedycji
          Coś tu nie gra. Może ktoś się na mnie obrazi, ale jeśli ja słyszałam, jak ktoś tak narzeka na brak znajomości, to okazywało się, że po postu jest słaby i dlatego nie może się wybić.
          Nie znam akurat tych branż, ale przecież nie zatrudnią samych siostrzenic dyrektorki.
          • zuzanna56 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 18:09
            literka.pl/3/41442/nowi_magistrowie_chca_uczyc_za_mniejsze_pieniadze?f=literka_08032011&a=41/11
            Ciekawy artykuł
          • reni_78 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 25.03.11, 10:41

            > ja słyszałam, jak ktoś tak narzeka na brak znajomości, to okazywało się, że po postu jest słaby...

            a ja zaobserwowałam, że Ci, co na najbardziej narzekają na brak znajomości, mają zazwyczaj niezłą 'kolekcję' /nawet powyżej 700osób/ znajomych na naszej-klasie... he, he...
      • adwarp Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 08:40
        myślisz,ze studia są gwarantem lepszego życia?,
        bo ja mam wrażenie,że konkretny fach daje konkretne korzyści i nie jest to związane z tym, czy ktoś studia skończył, czy nie, a jeżeli skończył to jakie.
    • mal-foj Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 18:30
      Jedyne o co można mieć pretensje do "tych czasów" to to, że akurat na ostatnich kilka lat przypada szczyt absolwentów kierunków nikomu niepotrzebnych. Niestety milion dwieście pedagogów nie jest potrzebnych na rynku, podobnie jak "speców" od markietinga, czy socjologii.
      Radziłabym powoli się przekwalifikowywać, albo robić bardzo wąską specjalizację w swojej dziedzinie. Teraz wszyscy mają jakieś zaburzenia, więc może znajdzie się jakaś specjalizacja, którą posiada garstka.
      Strasznie mnie drażni tłumaczenie swoich niepowodzeń brakiem znajomości, bo wszyscy w ten sposób dostają pracę. Ja nie znam nikogo, kto poszedł do pracy po znajomości (chyba że to firma rodzinna). Po prostu trzeba usiąść i rzetelnie przeanalizować rynek pracy. Jeśli chce się dobrze zarabiać, to trzeba szukać odpowiedniej drogi. Nie oszukuj się, że jako zwykły pedagog kiedykolwiek będziesz dobrze zarabiać.
    • kitkat22 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 19:42
      Ja juz nie wierzę, , ze w tym kraju cos sie zmieni niestety!
      • etna22 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 21:12
        Jestem w bardzo podobnej sytuacji do Twojej-tez jestem pedagogiem-jeszcze pracuje, ale szkole w ktorej ucze maja likwidować.Moj maz pracuje na okresie probnym-nie mamy oszczednosci bo zainwestowalismy w samochod. Niestety moj maz mial wypadek-auto do kasacji. Tez sobie zadaje to pytanie czy bedzie lepiej? na razie nie widze perspektyw-podlamalam sie tym wszystkim-budze sie w nocy, rycze- wiem ze nie tedy droga ale co z tego
        • korniz Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 21:23
          Dziewczyny jestem w podobnej sytuacji też nam cięzej niż kiedyś.A miało być tak różowo tzn nie mając wcale dużych pieniędzy tylko te 3 tys na rekę i to miało być nadal ale niestety kryzys przyszedł i się skończyło.Też teraz mam mniej niż miałam.Zyję nadzieją i w modlitwie proszę żeby było nam lżej.Zapamiętajcie Bóg o nikim nie zapomni.Wiem że bedę tu przez niektorych wysmiewna ale prawdziwa modlitwa w moim życiu to podstawa i dzięki niej nie poddaję się.
          • diablica_diabla Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 07:42
            korniz napisała:

            Zapamiętajcie Bóg
            > o nikim nie zapomni.

            ??? Serio? to dlaczego jest tyle zła i nędzy na świecie? Wiem, że odpowiesz jak matka mojego ojca (celowo nie nazwalam ja babcia), że Bóg nas kocha i dlatego doświadcza. Dziekuję za takiego okrutnego Boga i jego "miłość".

            Wiem że bedę tu przez niektorych wysmiewna ale prawdziwa
            > modlitwa w moim życiu to podstawa i dzięki niej nie poddaję się.

            Jeśli Ci to pomaga ok, masz do tego prawo i nikt nie ma prawa Ci prawic kazan dopoki Ty tego nie robisz smile
            • reni_78 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 25.03.11, 10:45

              korniz napisała:
              > Zapamiętajcie Bóg o nikim nie zapomni.

              diablica_diabla napisała:
              > ??? Serio? to dlaczego jest tyle zła i nędzy na świecie?

              reni_78 pisze:
              > bo dał ludziom WOLNĄ WOLĘ !
        • ofelia1982 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 09:29
          > -nie mamy oszczednosci bo zainwestowalismy w samochod.

          Dlaczego wrzuciliście wszystkie oszczędności w samochód? Jeżeli nie był narzędziem pracy Twojego męża, to nie był inwestycją tylko konsumpcją.
    • johana75 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 22:03
      Wkurza mnie jak czytam, że wszyscy powinni pokończyć studia, doktoraty i nie wiadomo jeszcze jakie sratataty....sory, ale się wkurw....!
      Ja napisze A CO Z LUDZMI BEZ DYPLOMU?
      Czy oni nie mają prawa zyć godnie?
      Otóż maja, tylko nie w NASZYM popierd... kraju ( a dokładnie pisząc popierolenie rządzonym!!!)
      Państwo potrzebuje piekarzy, szwaczek, fryzjerów- my wszyscy potrzebujemy i w normalnych krajach tacy ludzi pracują zarabiają normalnie (wiadomo nie kokosy) i zyją i maja do tego prawo , bo nie wszyscy muszą mieć i chcą mieć DYPLOM!

      Błogosławie dzień w którym podjełam decyję która zaważyła (jak się teraz okazuje) na całym moim zyciu, bo zdychałabym pod płotem...jak pies... nie mając dyplomu i znajomości (najwazniejsze w PL.sa jednak znajomości).

      Taka jest prawda...lepiej kiedy bedzie?
      Nie wiem czy moje wnuki tego doczekają, ale ja dałam sobie wybór zawsze mogę wyjechać i jak bede zmuszona to zrobie to bez mrugnięcia okiem! i dam taki wybór dziecku i mam nadzieje ze ona poda to dalej....
      Na razie nie narzekam, miałam wiecej szcześcia niz rozumu (ale zawdzieczam to tylko sobie) Nie miałam rodziców którzy płacili za naukę języka, ale jak widać samemu tez można wiele zdziałać, ja dałam rady...wiem że nie wszyscy potrafią...
      Dzieki temu stać nas na to i owo i nie przymieramy głodem i nie musze się martwić jak przyjdzie rachunek za gaz ze musze wydać na niego cała pensję (gdybym zarabiała 1000zł).

      No to spuściłam trochę pary....oj siedziało to głęboko ;P
      • miska_malcova Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 22:09
        johana75 napisała:

        > Wkurza mnie jak czytam, że wszyscy powinni pokończyć studia, doktoraty i nie wi
        > adomo jeszcze jakie sratataty....sory, ale się wkurw....!
        > Ja napisze A CO Z LUDZMI BEZ DYPLOMU?
        > Czy oni nie mają prawa zyć godnie?
        > Otóż maja, tylko nie w NASZYM popierd... kraju ( a dokładnie pisząc popieroleni
        > e rządzonym!!!)

        oczywiście, że w naszym również. Mój mąż jest takim "pracownikiem bez dyplomu". Nie jest mu do niczego potrzebny. A że jest dobry, pracowity i niezawodny, to szef go ceni. Ceni jego pracę, nie dyplom. Takich przykładów mam sporo.
        Ja tez jestem przykładem, że bez znajomości można dostać prace na państwowym uniwerku - pracuję tam już prawie 5 lat i zarabiam ok smile
        • johana75 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 22:54
          > oczywiście, że w naszym również. Mój mąż jest takim "pracownikiem bez dyplomu".
          > Nie jest mu do niczego potrzebny. A że jest dobry, pracowity i niezawodny, to
          > szef go ceni. Ceni jego pracę, nie dyplom. Takich przykładów mam sporo.
          > Ja tez jestem przykładem, że bez znajomości można dostać prace na państwowym un
          > iwerku - pracuję tam już prawie 5 lat i zarabiam ok smile

          oczywiście ale to wyjątki które potwierdzają regułę. Nie mówie że wszyscy dostają pracę po znajomości , ale znaczna większość.
          jak starałam się o pracę w Polsce to gdzie nie poszłam to wymagań stos, a pensa w postaci jałmużnej....
          A jedyna praca na która bym sie zgodziła, przeszła mi koło nosa bo byłam lepsza od Pani która mnie rekrutowała....więc dałam sobie spokój teraz pracuje za granicą a mieszkam w Polsce taki system pracy że się tak da smile
          • 098qwerty Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 23:29
            Ja też obecną pracę znalazłam bez znajomości. Pierwsze 3 lata po szkole poświęciłam się i pracowałam za najniższą krajową (wtedy to było ok 650 zł do ręki), ale pracowałam na doświadczenie (żeby mieć co wpisać w CV) a po tych 3 latach mogłam przebierać w ofertach.
      • alpepe Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 22:59
        otóż to, ci, którzy pozostali w kraju nieraz wyśmiewają rodaków na zmywakach i w tesco, ale prawda jest taka, że pracując tam jako prosty robotnik, można mieć całkiem przyzwoite życie, a w Polsce niestety nie.
        • johana75 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 08.03.11, 23:53
          Własnie o to mi chodzi, ze prosty pracownik mający fach w ręku powinien godnie żyć, bo tak jest w krajach zachodnich, Niemcy już zapraszają naszych gimnazjalistów których beda uczyć języka i zawodów np. piekarzy, tylko ciekawe kto nam w Polsce bedzie piekł chleb ?
          Chyba zapobiegawczo nauczyłam się go sama piec ;P
          • ofelia1982 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 09:25
            Zgadzam się z johaną. Tylko u nas jest problem inny. Dobry rzemieślnik bez dyplomu ma pracę. Pracy nie mają Ci, którzy poszli na pedagogikę, resocjalizację, etnologię etc..- mysląc, że wystarczy mieć papierek.
            Też uważam, że ktoś musi piec chleb, strzyc włosy etc i tacy ludzie powinni mieć godną płacę.
            • zuzanna56 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:16
              Ale czy ktoś tu powiedział, że trzeba koniecznie miec dyplom i byc magistrem? Myslę, że najlepiej mieć jakiś konkretny zawód a także zdolnosc nauki innego zawodu, gdy na nasz nie ma popytu. Wtedy praca sie znajdzie. A jeszcze lepiej jak mało ludzi ten nasz zawód wykonuje a jest on bardzo potrzebny smile
          • ewe_g Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:54
            No, akurat jak sama pieczesz chleb, to zabierasz pracę piekarzowi, więc co tu się dziwić, że go potem zatrudnić nigdzie nie chcą.

            A mi się zdaje, ze w Polsce wcale nie jest źle, wolę mieszkać tu, niż państwach - bankrutach Grecji, Hiszpanii, Węgrzech, czy USA. Tu masz szanse, że kryzys minie, a tam...już było lepiej
            • falllen_angel Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 13:47
              ewe_g napisała:

              > No, akurat jak sama pieczesz chleb, to zabierasz pracę piekarzowi, więc co tu s
              > ię dziwić, że go potem zatrudnić nigdzie nie chcą.
              >
              > A mi się zdaje, ze w Polsce wcale nie jest źle, wolę mieszkać tu, niż państwac
              > h - bankrutach Grecji, Hiszpanii, Węgrzech, czy USA. Tu masz szanse, że kryzy
              > s minie, a tam...już było lepiej

              Ty tak na poważnie?

              Polskie bogactwo wygląda w ten sposób, że 90% obywateli tego kraju marzy o wypłacie w równowartości niemieckiego zasiłku dla bezrobotnych.

              W.
              • ewe_g Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 14:26

                A możesz mi wskazać źródło tych 90%?
                I jakiej wielkości jest ów zasiłek dla bezrobotnych w Niemczech? I poza tym niemiecki zasiłek dla bezrobotnych to raczej porównywałabym do realiów niemieckich, czy tam to jest dużo?

                A gdyby jeszcze tak Polacy mieli mentalność Niemców, albo Holendrów jeśli chodzi o pracę.... ech, mielibyśmy tu "raj".
    • diablica_diabla Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 07:38
      Lepiej? Dla kogo lepiej dla tego lepiej. Ja osobiście w to nie wierze, dlatego podjęłam decyzję o wyjeździe za granicę. Tak jak napisała Johanna, w Polsce nie szanuje się człowieka, pracodawcy coraz bardziej cwaniakują - mój partner miał już 4 sprawy w Sądzie o niezapłacone lub zaniżone pensje (na 5 firm, w których pracował przez całą ścieżkę zawodową) - co prawda każdą wygrał ale co z tego? Tak ma się kończyć praca w każdej firmie? W Sądzie ??? Paranoja.
      • chwalipieta Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 09:21
        LEPIEJ to już jest. od 1989r dużo się poprawiło i to widać gołym okiem. teraz się trzeba przygotować na to, że będzie gorzej. jak skończą się pieniądze z UE to przybędzie tysiące bezrobotnych.
    • zenobia44 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 10:13
      też się nad tym zastanawiam - i myślę, że lepiej nie będzie

      to zło siedzi w ludziach, po kolei - tych, którzy przyjmują lewusów i nieudaczników po znajomości (sorry, ale o ile np. nie znam informatyka przyjętego po znajomości - ale z polecenia już tak, prawnicy to 50/50, ale już humaniści to 99%, reszta pracuje w MacPracach albo w ogóle), tych którzy przewalają projekty UE i żyją z kasy na administrację, nie dbając o jakość, ci, którzy w polityce zajmują się tylko własnym tyłkiem, a nie służą wspólnocie i tak wymieniać by można dalej

      to nawet widać na tym forum, ci, którym się udało (czasami własną pracą i duża dawką szczęścia, ale często rodzicami - choćby mieszkaniem u nich, czy znajomościami - choćby poleceniem kogoś) traktują z góry tych, którzy mają gorzej
      trochę za karę (?) , że są biedni to jeszcze się tutaj nasłuchają o własnym nieudacznictwie, albo co gorsza lenistwie -
      a powiedzmy sobie szczerze więcej bogatych leni widziałam niż biednych (nie mówię o patologiach, alkoholizmie, etc.) , więcej bimbajłów z bogatych rodzin, więcej cwaniaków-oszustów wśród tych, którym na chleb nie brakuje,
      np. na studiach panienki "bogate" kupowały parce zaliczeniowe albo inne, a teraz i tak nic nie robią tylko żyją z mężów, jak ktoś jest "tylko" bogaty z awansu, nie ma zinternalizowanego etosu pracy i szacunku dla innego człowieka to sorry, zawsze będzie tylko "bogaty", ale nie duchem
      i powyżywa się na forum, skrzętnie upychając słomę,
      biedni będą butowani, bo to ich wina niby - owszem są i tacy biedni, którzy przepieprzają pieniądze -
      ale powiedzcie jak przeżyć z zapasem i w zdrowiu od pierwszego do pierwszego - a jak to uczynić za średnią pensja w tym kraju, która nie starcza na wiele,
      do tego stopnia jak ktoś ma 2000 netto to jest panisko

      ja też tutaj się pytałam o poradę - oprócz kilku cennych rad Zuzanny odnośnie zawodu lektora, propozycji zmiany w CV i zostania rzemieślnikiem (nie mam zdolności manualnych), nikt nie wykazał się niczym, co może oznaczać, ze albo nie chce się pomóc albo nie zna się odpowiedzi na na to pytanie
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 11:49
        a ja uważam, że może być coraz gorzej. Wystarczy, że podniosą się ceny paliwa i cukru i wszystko pójdzie w górę. Jeśli w związku z tymi podwyżkami więcej pieniędzy będziemy wydawać na dobra niższego rzędu, na konsumpcję, będziemy kupować tańsze produkty. spadnie popyt na dobra, które niekoniecznie są pierwszej potrzeby. Na odzież, na usługi, na rozrywkę, przez to spadnie popyt na pracowników tego sektora, czyli obniżenie standardu życia pewnej grupy ludzi, czyli znowu zaciskanie pasa i mniejszy popyt na różne artykuły. Stagnacja gospodarki.
        duży wpływ na to mają również zmiany podatku, po pierwsze dlatego, że podwyżki, a po drugie, że ludzie nie czują się pewnie, boją się co będzie dalej, a przez to są mniej skłonni do wydawania pieniędzy na to co nie jest koniecznie potrzebne.
        Moim zdaniem w takiej sytuacji celowe byłoby obniżenie podatków, ulgi dla osób inwestujących w firmę, tworzących nowe miejsca pracy, mądrzejsza polityka wspierania nowo powstających firm.
        Z tego co obserwuję lansowany jest obecnie model pracy na swoim, a z całym szacunkiem nie każdy jest stworzony do tego by być szefem samemu sobie, wymaga to pewnych cech charakteru. Ktoś może być świetnym fachowcem, ale niekoniecznie świetnym biznesmanem. A w tej chwili, korzystając z usług firm piszących wnioski o dotacje, dotację może dostać osoba, nie mająca do tego predyspozycji. i potem zaczyna się lament, że firma nie idzie, że to że tamto, a jak ma iść, skoro rozpoznanie rynku było na zasadzie: w nas w mieście jest kilka sklepów z czymś tam, zawsze są w nich ludzie (nie wiadomo czy kupują, ale co tam), no to ja też otwieram taki sam sklep.

        Inna sprawa to roszczeniowa postawa magistrów tego i owego. mam papier to chcę mieć pracę i to co najmniej zastępcy szefa firmy. skoro podaż absolwentów tego i owego jest tak dużo to z logiki wynika, że część musi się przekwalifikować.
        Wiem, że zostanę zakrzyczana, przez osoby "moim marzeniem było studiowanie tego i owego", ale spora część absolwentów niektórych uczelni została nimi tylko dlatego, że nie dostała się na inne studia i regularnie opłacała czesne i niewiele poza tym.
        Ja pomimo, że skończyłam studia zgodne z zainteresowaniami i rzadki kierunek, pracowałam tylko rok, z tego względu, że to państwowa branża, redukcje etatów i naprawdę znajomi ze studiów, dzieci pracowników tej firmy też nie dostali pracy (jakieś wyjątki), po prostu zastój w firmie. ale zamiast siedzieć z założonymi rękami, już w trakcie studiów opracowałam dwa wyjścia awaryjne (dodatkowe kierunki podyplomowe, sensownie wybrane). teraz robię coś związanego bezpośrednio z tymi podyplomowymi (z wykorzystaniem głównego kierunku), a jednocześnie robię coś zupełnie innego (hobby przekształciło się w źródło dochodu), coś w czym jestem samoukiem.

        żałuję jednocześnie, że oprócz wykształcenia wyższego (naprawdę związanego z moimi zainteresowaniami, a jednocześnie akurat interesujących mnie branżach trzeba mieć wyższe wykształcenie, tylko takie daje możliwość pracy na samodzielnym stanowisku, pełne uprawinia), nie nauczyłam się jakiegoś zawodu typu fryzjerka, krawcowa czy cukiernik. zawsze jest popyt na takie usługi i jednocześnie możliwość dorobienia sobie dodatkowo i przy wyjeździ za granicę, aby znaleźć pracę język nie jest takim problemem (o ile w Niemczech czy Anglii poradziłabym sobie językowo w moim zawodzie to już np we Włoszech czy Francji już nie, a wątpię aby współpracownicy i klienci chcieli porozumiewać się nie w swoim języku. o ile wpółpracownik mógłby znać specjalistyczne słownictwo po angielsku czy niemiecku, to wątpię aby klient znał takie (przeciętny klient), natomiast to jak obciąć włosy czy jaki tort upiec, to zakres kursu jezykowego na poziomie podstawowym, można się tego łatwo nauczyć w nowym języku.
        • ofelia1982 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:11
          Gwiazdeczka - zgadzam się z Tobą.
          Zwłaszcza właśnie a propos roszczeniowości magistrów. Jak ktoś skończył kierunek oferujący konkretne umiejętności i/lub wiedzę - to znajdzie pracę IMHO. Ale jak ktoś poszedł w kierunki typu etnologia czy resocjalizacja - to musi się liczyć z tym, że ma ograniczone pole wyboru.
          Albo z drugiej strony - nie każdy musi mieć papier. Społeczeństwo potrzebuje cukierników, budowlańców, fryzjerek etc. - ale kogoś kto umie coś konkretnego zrobić. I z tego co widzę, to tacy ludzie też dają radę i mają pracę.
          Inna sprawa, że gospodarka nam się zapowietrzyła i ja też z niepokojem obserwuję to co się dzieje (reformy uderzające w ludzi, a nie mające na celu optymalizację wydatków Państwa; wzrost cen i podatków etc.)..
          • ula27121 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 13:06
            ofelia1982 napisała:

            > Gwiazdeczka - zgadzam się z Tobą.
            > Zwłaszcza właśnie a propos roszczeniowości magistrów. Jak ktoś skończył kierune
            > k oferujący konkretne umiejętności i/lub wiedzę - to znajdzie pracę IMHO.

            Widzę sporo ofert pracy dla geodetów i lekarzy weterynarii, wiem też , ze jest zapotrzebowanie na DOBRYCH dekarzy, stolarzy, krawców....ale to rzeczywiście konkretne zawody, konkretne umiejętności.
      • angazetka Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:17
        > to zło siedzi w ludziach, po kolei - tych, którzy przyjmują lewusów i nieudac
        > zników po znajomości (sorry, ale o ile np. nie znam informatyka przyjętego po z
        > najomości - ale z polecenia już tak, prawnicy to 50/50, ale już humaniści to 99
        > %, reszta pracuje w MacPracach albo w ogóle)

        Stereotypy. Sposród wszystkich moich znajomych po studiach humanistycznych, po znajomości pracuje JEDNA osoba (oczywiście, poza znajomościami miała też kwalifikacje). Ale lepiej wierzyć w zło tego świata wink
      • kiwi05 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 19:02
        Zenobia zgadzam sie z Twoją wypowiedzą w 100 %
    • ofelia1982 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:14
      Kiwi, jeszcze jedno.
      Na rynek pracy zawsze trzeba spojrzeć oczami pracodawcy.
      Mam firmę, przychodzisz do mnie. Pytam: "Co Pani może mi zaoferować? Co Pani UMIE?". Co byś odpowiedziała?
      • zuzanna56 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:23
        Wiecie, ja sie na innym forum wypowiadałam w wątku o tym, kto jest w naszym kraju szczęśliwy, w związku z praca, służbą zdrowia, edukacją, stanem dróg, komunikacją itp.
        Tak, jestem tu szczęśliwa, mam pracę, ale przede wszystkim fajną rodzinę, dobrego męża i kochane dzieci. Nie mam ochoty stąd wyjeżdżać, ale to nie znaczy że jestem w 100% z naszego kraju zadowolona. Generalnie tak, bo wcale nie uważam że każdemu bez wyjątku za granica jest tak super. Minusy życia w Polsce też widzę np. drogie paliwo, generalnie drożyzna w sklepach.
        • ofelia1982 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 14:48
          No jasne, że minusy też są. Jak wszędzie. Ja mieszkałam troszkę we Włoszech (w Rzymie) - można by rzec, że super kraj, ciepło, fajni ludzie, luz..No tak, ale jak się tam jedzie nie jako turysta biegający między zabytkami, tylko jako człowiek, który musi się utrzymać, zapłacić rachunki etc. - to przestaje być różowo. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma!smile
          W Polsce nie jest super, ale da się żyć fajnie jak się ma głowę na karku.
      • kiwi05 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 19:08
        Zależy jaka firma.
        Jesli biuro mam doswiadczenie, dobry kontakt z klientem, asertywnosc, umiem dążyc do celu nie zrażam sie porażkami. Dobra obsługa komputera, prawo jazdy i podzielność uwagismile
        Pracowałam równiez w sklepach w 2 branżach nie narzekali na mnie, potrafiłam wcisnąć nawet bubel z dobrym bajerem.
        Teraz odświeżam niemiecki, bo mam w planach za 2 lata wyjchac może do pracy w kindergarden smile
    • woman-in-the-city Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 12:45
      Lepiej już raczej nie bedzie. Za to zawsze może byc gorzej i ten niezbyt optymistyczny scenariusz jest bardziej prawdopodobny.
      Polska jest nadal krajem rozwijajacym się , moze gdyby nie dwie rujnujace kraj wojny światowe i komunizm prędzej uporalibysmy się z tempem gospodarczego dojrzewania , ale to tylko hipoteza. Niepoki mnie wciąż rosnący deficyt , coraz bardziej starzejace się społeczenstwo(kto te długi bedzie spłacac) i wiele innych niepokojacych sygnałów.
    • ula27121 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 13:15
      Mam znajomego, który pracuje jako przedstawiciel handlowy i wozi jakieś słodycze po sklepach. Ma wykształcenie średnie, wiem, że rotacja pracowników jest tam spora, bo trzeba się napracować ale on jest tam już ładnych parę lat i chwali sobie. Zaczynał od niskiej pensji jako magazynier. Teraz jego zarobki są całkiem przyzwoite ( nawet te podstawowe, bez premii).
      Może poszukać w takich firmach, może ta podyplomówka z psychologii bardziej tam by się przydała?
      • ula27121 Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 13:16
        Oj, chyba nie odpowiedziałam na pytanie...ja myślę, że będzie lepiejsmile
      • misi_u Re: Czy w Polsce bedzie lepie? 09.03.11, 13:46
        W naszych czasach będzie coraz gorzej, wszystko drożeje ale licząc za parę lat powinno wszystko się unormować tylko to i tak nic nie zmieni bo jeden będzie mieć pracę drugi nie.... i tak jest ze wszystkim jednych stać a drugich nie po prostu takie jest życie i to zależy od nas samych jaką ścieżkę wybierzemy tylko nikt z nas nie wie czy to dobra czy zła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja