gorgon_zola
12.03.11, 19:03
Witam się serdecznie na forum "oszczędzamy"

Od jakiegoś czasu Was poczytuję z nadzieją, że może kasa przestanie przeciekać mi przez palce
Od kilku lat nasz dochód miesięczny wynosi ok. 8.000,00 zł i o ile te kilka lat temu wydawało mi się, że jest to całkiem niezła kasa dla rodziny 2+2, to teraz coraz częściej zastanawiam się czy nie mam dziury w portfelu
Zaczęłam więc zastanawiać się na co idą kochane pieniążki i oto co mi wyszło:
Opłaty stałe ok. 2000 zł, w tym:
- 600 zł - gaz, prąd, woda, drewno kominkowe (średnia z 2010 r.)
- 1000 zł - przedszkole córki, zajęcia dodatkowe w przedszkolu (rytmika, angielski, taniec), logopeda córki, angielski syna, karate obojga, karnety na basen dla wszystkich (uff, jeszcze jest muzyka dla młodego i plastyka dla obojga, ale za to nie płacę

)
- 200 zł - telefon mój i syna (M ma służbowy), internet, cyfra+
- 200 zł - angielski mój i M
Jedzenie i chemia - liczę od początku marca i wyszło ok. 50 zł dziennie, więc pewnie ok. 1500/m-c.
Paliwo do dwóch samochodów - pewnie z 5 stów - dojazd do pracy, podwózka dzieciaki na zajęcia, na zakupy, do kina itp., przy dalszych wyjazdach na pewno więcej.
Ubrania - pewnie kolejne 5 stów, raz mniej, raz więcej, ale np. same kurtki i buty dla dzieciaków na zimę kosztowały więcej.
No i wyszło już 4,5 tys. a tu jeszcze:
- jakieś kino, teatr, planetarium od czasu do czasu
- wycieczki / wyjścia na audycję muzyczną czy teatrzyk syna w szkole (raz 5 zł, raz stówka)
- wypady weekendowe raz na jakiś czas, np.ostatnio do Centrum Nauk Kopernika w W-wie, a do W-wy mam daleko więc jeszcze koszt paliwa
- wakacje, niby potrafimy zorganizować fajnie i niedrogo (np. Pojezierze Suwalskie + Litwa z zeszłym roku, Legoland w Niemczech 2 lata temu, jedne i drugie pod namiotem), ale kasa idzie
- ferie w górach, te już droższe (narty!!!)
- książki, zabawki dla córki
- książki, gry dla syna
- książki dla nas, chociaż rzadko, bo korzystamy z biblioteki
- wyprawka do szkoły
- wyprawka do przedszkola
- bloki, zeszyty, kredki, platelina, wycinanki, bibułki i co tam jeszcze się dla córci, bo u niej to na tony idzie
- czasami leki, od jesieni do wiosny dla dzieci regularnie tran
- od czasu do czasu fryzjer, dentysta, jakieś kosmetyki
- czasami wino, ale nie z górnej półki
- ubezpieczenia samochodów
- Futura dla obojga dzieciaków i sama nie wiem co jeszcze...
Żadne luksusy, a kasa leci. W 2010 r. odłożyłam 15 tys., więc trochę ponad tysiąc miesięcznie. Kiedyś wiecej przy takich dochodach, ale w chatę poszło

Taki sobie luźny wątek założyłam, nie narzekam, ale czasami się boję co będzie za 2-3 lata