dla kogo w koncu jest to forum?

24.03.11, 08:59
jak napisze ktos z wieksza kasa to zawsze ktos po nim jedzie, zaczyna sie dziwienie co taka osoba robi na forum Oszczedzamy
jak napisze ktos kto oszczedza extremalnie (ablims) to juz w ogole jada po nim jak po lysej kobyle
czy naprawde moga tu pisac tylko najbiedniejsi? ale ci znow nie maja tyle by oszczedzac, raczej musza sie skupic na tym by wystarczylo na zycie
to jak nie oni to kto? ci z srednia krajowa?
    • mamakoran Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 09:04
      Podpinam się, kiedyś było tu więcej rad i pomocy, życzliwości, chyba po to powinno byc to forum ...
      A teraz? Obraża jeden drugiego, wyśmiewa, wytyka różne niedociągnięcia, pomawia, grozi...
      Straszne to jest.
      Ja z tego forum biore fajne pomysły i rozwiązania, jak mi się coś nie podoba to nie komentuję, w końcu każdy ma prawo do własnego zdania, ale z kulturą to tu niekoniecznie...
      • naomi19 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 09:08
        Jeśli chodzi o kulturę to wejdź proszę na Wnętrza Mieszkań i wstaw jakieś zdjęcie, gwarantuję, że pani metodiw stwierdzi, żeś głupia baba a wszystko masz spalić smile
        Wejdź na emamę i napisz cokolwiek smile Gwarantuję zmieszanie z błotem smile
        To ajpokojniejsze forum, na jakim bywam! big_grin
    • naomi19 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 09:06
      Chyba dla wszystkich. Tym zarabiającym po 10 000 obrywa się za nieumiejętne gospodarowanie, no bo co to za gospodarowanie, jak ani 100zł nie potrafią odłożyć. Ablims to drugi biegun, bardzo skrajny, obrywamu się za to, że jest przesadnie rygorystyczny.
      To forum albo dla tych, którzy oszczędzaćnie nie potrafią i wchodzą tu aby się tego nauczyć, podłapać konkretne pomysły, albo dla tych, którzy oszczędzają i chcą sie swoimi pomysłami podzielić z innymi. Niezależnie od dochodów.
      • mamakoran Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 09:12
        No dla mnie ematka to jakaś porażka, tam wkurzone życiem housewify wyżywają się na nowo upieczonych i vice versa. Nawet tam już nie wchodzę.
        Dla mnie najfajniejsze forum to rodziny wielodzietne, tam na prawdę ludzie potrafia sobie pomagać. Wiadomo, zawsze znajdzie jakiś troll, ale...
        No i fora zamknięte - chyba najfajniejsze, sami znajomi smile
        • zosia711 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 09:19
          To forum jest przyjazne smile
          wnętrza mieszkań są dla bardzo odpornych smile
          • naomi19 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 10:19
            Tak, dla odpornych. Niestety głównie przez kilka agresywnych osób, gdyby nie one, byłoby tam bardzo fajnie i ciekawie.
    • mama_dorota Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 09:33
      Krytykanci to po prostu pewne określone osoby. Ja po kilku tygodniach zaglądania tu już rozpoznaję które to i czego można się mniej więcej po nich spodziewać. Mile mnie czasem zaskoczy wypowiedź odmienna od spodziewanej, ale typowa nie szokuje. Po prostu od pewnych osób kultury i wrażliwości się nie spodziewam, ale głównie przechwałek i traktowania ludzi z góry, wspominania przy każdej nadarzającej się okazji o tym, co jest ich największym dobrem wink.

      Z drugiej strony jest to jednak forum i jak to na forum każdy może się wypowiedzieć jak uważa, a opiekunowie mają dbać o respektowanie granic. To właśnie w różnorodności, burzy mózgów człowiek otwiera oczy, że to, co dla niego oczywiste jest tylko przyzwyczajeniem, a nie wyborem i że można inaczej - coś przeorganizować i bardziej zbliżyć się do własnego celu.

      Od takich ludzi jak ablims chętnie się uczę. Nie przyjęłabym takiego stylu życia choćby dlatego, że nie lubię pracy w ogródku, ale podziwiam za pomysły, organizację, umiejętność życia w poprzek konwenansom, co w Polsce zasługuje, moim zdaniem, na szczególne uznanie. Już sobie postanowiłam, że przejrzę wszystkie jego posty, bo warto, na pewno coś dla siebie wybiorę. Swoją drogą, to ablims całkiem zręcznie sobie z taką krytyką radzi, wcale się przecież nie obrusza, tylko samą obecnością jest solą w oku przeciwników, którzy to tracą panowanie nad sobą.

      Jednak np. jop także otworzyła mi oczy na to, że warto częściej sięgać do pomysłów kulinarnych innych kultur i nie musi się to wiązać z wysokimi kosztami, a dla rodziny może się okazać ciekawym pomysłem na wspólne działanie i odkrywanie świata.

      A jak czytam radykalne, pełne idealistycznych wyobrażeń wypowiedzi pewnej studentki, to czuję się zażenowana, że jak byłam studentką i dopiero wyrabiałam sobie własne zdanie o życiu, to myślałam i wypowiadałam się podobnie, a teraz wiem, że życie weryfikuje poglądy :oops:

      Myślę, że to forum jest właśnie dla mnie smile
      • kamooola Re: dla kogo w koncu jest to forum? 25.03.11, 21:32
        Też zaglądam tu od kilku tygodni i mam podobne spostzeżenia.
        Bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź, mamo_doroty smile
        • kamooola Re: dla kogo w koncu jest to forum? 25.03.11, 21:46
          Ups, chyba raczej mamo_doroto powinno być. Wybacz.
          • mama_dorota Re: dla kogo w koncu jest to forum? 25.03.11, 21:52
            Tak, tak, mam na imię Dorota smile
            Dziękuję wink
    • agpagp Re: dla kogo w koncu jest to forum? 24.03.11, 10:20
      Dla każdego.
      Chyba jeszcze nie zdarzył się wątek w którym całe forum stanęłoby przeciwko autorowi. Zawsze następuje podział na frakcje w zależności od tego kto jakie ma doświadczenia , jak postrzega świat i jakie ma podejście do pieniędzy.
    • kaskahh Re: dla kogo w koncu jest to forum? 25.03.11, 21:52
      Tez sie zastanawialam ostatnio, dla kogo to forum, i pytalam siebie co to oszczcedzanie.
      Dla niektorych to przezycie do pierwszego i obiady za 5 zl, a dla innych osczzedzanie nadmiaru gotowki.

      Nie naleze do zadnej grupy, choc nie wiadomo co zycie przyniesie. Mimo wszystko krytyka tu jest okropna, madrzenie sie itp... Troche luzniej... bedzie milej
    • perd-ido Re: dla kogo w koncu jest to forum? 25.03.11, 22:11
      Dziewczyny! a Wy sie tak przejmujecie ta krytyka? Po mnie to splywa jak po kaczce- chcecie walcie smialo dzialami armatnimi i naprawde mam to w nosiesmile. Konstruktywna krytyke doceniam, czasem ktos potrafi otworzyc mi oczy na pewne sprawy...nie mniej jednak krytyczne uwagi/oceny bez solidnej argumentacji mam gdzies.

      Na forum bywam, bo zastanawiam sie na czym moge oszczedzicsmile...a mam niestety lekka rekesad
    • nvv Re: dla kogo w koncu jest to forum? 25.03.11, 23:06
      Na pytanie dla kogo to forum i czemu służy, odpowiedź jest na głównej stronie forum, na samym początku. Ew. wątpliwości chyba należy zgłaszać do założycielki.

      Jak dla mnie jest tam wyraźna sugestia, że forum bardziej jest dla tych biedniejszych ("jak przeżyć do pierwszego") niż bogatych, taka chyba była intencja założycielki. Wydaje mi się jednak, że osoby zamożniejsze, które wymieniają się konstruktywnymi radami (a nie krytyką, ośmieszaniem innych, itp.), też są mile widziane.
      Ważniejsze uważam same konstruktywne rady i merytoryczną dyskusje, niż odpowiedni stan portfela rozmówcy. Niemniej jednak czasem rażą mnie tu po oczach wypowiedzi, które przypominają mi obrazek dwóch garniturków rozmawiających głośno (o tym w akcje jakich spółek zainwestować 400tyś. PLN) tuż obok kolejki bezdomnych po obiad
      • reni_78 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 07:29

        > Na pytanie dla kogo to forum i czemu służy, odpowiedź jest na głównej stronie forum, na samym początku.

        o, właśnie... tak, tak...


        > gdzie zainwestować XXX tysięcy PLN (uważam, że są lepsze fora dyskusyjne do takich tematów)

        rozumiem, o co Ci chodzi, i podzielam ogólne wrażenia
        jednakże z drugiej strony, gdybym nagle wygrała milion w lotto lub odziedziczyła coś, co trzeba sprzedać, bo nikt nie jest w stanie spłacić pozostałych po XXtys, bałabym się, że mi się w d... przewróci od ogromu pieniędzy i bardziej bym polegała na tym forum, jeśli chodzi o ostrożne i racjonalne rozplanowanie finansów niż na 'sloganach' i 'wyrażeniach', których bym nie rozumiała, nie mówiąc już o ich konsekwencjach
      • ofelia1982 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 20:31
        nvv napisał:
        > Jak dla mnie jest tam wyraźna sugestia, że forum bardziej jest dla tych biednie
        > jszych ("jak przeżyć do pierwszego") niż bogatych

        Nie zgadzam się w zupełności!
        Cytuję:
        Forum dla tych,którzy umieją oszczędzać na codziennych wydatkach i dla tych, którym pieniądze niebezpiecznie przeciekają przez palce

        Nikt nie ustalił maksymalnych dochodów forumowiczów, którzy mogą brać udział w dyskusji.
        Ciebie może wkurzać "rozmowa dwóch garniturów" i pytania jak zainwestować 400 tyś, a mnie analogicznie mogą wkurzać narzekania niepracujących mam 3-ki dzieci z mężem pracującym za 1500zł o tym jak jest źle i drogo i jak jest w PL strasznie i Państwo nie dba o obywateli. I dlaczego tamta grupa miałaby się tylko tu udzielać?

        Ja nie czytam wątków "Jak przeżyć za 1500zł/m-c", bo wiem, że to mnie na szczęście nie dotyczy. WIęc zazwyczaj nie wchodzę w nie i nie ingeruję w dyskusję. Dlaczego "Ci biedniejsi" nie mogą robić tak samo w stosunku do wątków "tych zamożniejszych"?
      • perd-ido Re: dla kogo w koncu jest to forum? 28.03.11, 08:45
        rozumiem, ze na forum moga sie znalezc osoby, o ktorych piszesz..ale dobrze by bylo ich jak najmniejwink Zasada syty nie zrozumie glodnego jest tu czasem obecna. Jeden oszczedza aby starczylo do ostatniego, drugi- aby pojechac 3 razy na wakacje a nie dwa.
    • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 11:11
      Już nie raz pojawiało się to pytanie w takiej czy innej formiesmile

      Jak dla mnie jest to forum dla każdego, kto chce oszczędzaćsmile

      Szkoda, że pojawiają się wątki typu: CHCIAŁABYM
      Chciałabym oszczędzać, ale nie umiem i jest mi smutno.
      Chciałabym oszczędzać, ale mi się nie chce.
      Chciałabym oszczędzać, ale wolę ten czas poświęcić dla rodziny (w domyśle: każdy kto oszczędza jest gorszy ode mnie)
      Chciałabym oszczędzać, ale lubię zjeść zdrowo, i życie bez DANIO traci dla mnie sens, a wypad do dobrej restauracji typu McDonalds to niezbędne minimum naszej zbilansowanej diety.

      lub JAK TO MOŻLIWE:
      Jak to możliwe, że oszczędzam, a nic nie mam.
      Jak to możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie głodują.
      Jak to jest możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie głodzi dzieci.
      Jak to jest możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie nie pracuje i tylko oszczędza.
      Jak to jest możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie musi.

      Do tego dochodzą wątki, w których autorzy zadają pytania. Niestety, nie są zakładane aby uzyskać odpowiedź, ale żeby utwierdzić się w przekonaniu, że jeśli ktoś oszczędza to znaczy jest od nich gorszy. Niech się ktoś naiwny pojawi z jakimiś radami, zaraz zostanie zdeptany, tak jak to było z ablimsem, podejrzewam, że wcześniej więcej takich osób było...






      • ewma Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 13:23
        paluszki38 napisała

        Do tego dochodzą wątki, w których autorzy zadają pytania. Niestety, nie są zakł
        > adane aby uzyskać odpowiedź, ale żeby utwierdzić się w przekonaniu, że jeśli kt
        > oś oszczędza to znaczy jest od nich gorszy. Niech się ktoś naiwny pojawi z jaki
        > miś radami, zaraz zostanie zdeptany, tak jak to było z ablimsem, podejrzewam, ż
        > e wcześniej więcej takich osób było...

        Odnośnie tej wypowiedzi...... ja akurat widzę na tym forum kilka osób ,które nie muszą tak bardzo zaciskać pasa ,bo życie ich do tego nie zmusza,ale pomimo tego są wręcz chorobliwie oszczędne i niepotrzebnie męczą swoje rodziny tym rygorem ,który im wprowadzają.
        Niektórzy ,uważają ,że jak oszczędzać to znaczy jadać tylko i wyłącznie w domu ,broń boże obiad albo kolacja w restauracji ...Mcd to istne przekleństwo itd.
        Ja jestem zdania ,ze wszystko jest dla ludzi i w życiu powinno się korzystać również z przyjemności ,nie tylko siedzieć z ołówkiem i wyliczać,co jest tańsze i co nam się bardziej opłaca.
        Czy wyjście z rodziną na kolacje raz w miesiącu to jakieś wielkie przestępstwo?
        Można poznać nowe smaki,inne kultury,pokazać dzieciom inne życie.............
        • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 13:44
          > Odnośnie tej wypowiedzi...... ja akurat widzę na tym forum kilka osób ,które ni
          > e muszą tak bardzo zaciskać pasa ,bo życie ich do tego nie zmusza,ale pomimo te
          > go są wręcz chorobliwie oszczędne i niepotrzebnie męczą swoje rodziny tym rygor
          > em ,który im wprowadzają.
          > Niektórzy ,uważają ,że jak oszczędzać to znaczy jadać tylko i wyłącznie w domu
          > ,broń boże obiad albo kolacja w restauracji ...Mcd to istne przekleństwo itd.
          > Ja jestem zdania ,ze wszystko jest dla ludzi i w życiu powinno się korzystać ró
          > wnież z przyjemności ,nie tylko siedzieć z ołówkiem i wyliczać,co jest tańsze i
          > co nam się bardziej opłaca.
          > Czy wyjście z rodziną na kolacje raz w miesiącu to jakieś wielkie przestępstwo?
          > Można poznać nowe smaki,inne kultury,pokazać dzieciom inne życie.............

          Zgadzam się z Tobą w kwestii restauracji, od tego są aby do nich chodzićsmile Może jakoś dziwnie się wyraziłam, chodziło mi, że są ludzie, którzy tutaj wpadają aby ponarzekać. Coś w stylu: "Chciałbym zaoszczędzić, ale nie wiem jak, codziennie jem w najdroższej restauracji, bo tak jest najzdrowiej. Jak mam zaoszczędzić?" Nie neguję jedzenia w restauracji, ani nie neguję jedzenia w domu. Chodzi mi o narzekanie, a gdy ktoś się pojawi kto opowiada o swoich doświadczeniach to zaraz jest sprowadzony do parteru.

          Jeszcze raz podkreślam, że dla mnie forum OSZCZĘDZANIE jest dla każdego, dla tego co ma kasę i dlatego co jej nie ma. Powodów oszczędzania jest mnóstwo i każdy wie jakim się kieruje. Mało tego, jeśli ktoś nie ma ochoty oszczędzać to też dobrze bo to wolny krajsmile

          Ja nie rozumiem osób, które piszą o swoich problemach i chęci zmian, a tak naprawdę nie szukają odpowiedzi. Nie chcą aby ktoś się dzielił swoim doświadczeniem, tylko chcą się upewnić, że to dobrze, że robią to tak a nie inaczej. I teoretycznie mi nic do tego, teoretycznie bo gdyby to robiły w zaciszu swojego domostwa to mnie to ani grzeje ani ziębi, ale prosząc o radę na forum publicznym trafiają się naiwniacy co się otwierają. A jak widać, niektórym nie chodzi o radę, ale o potwierdzenie słuszności swojej decyzji, i to już jest dla mnie jakąś jedną wielką pomyłką.

          Co do zaciskania pasa lub nie. Nie zgadzam się z Tobą, bo każdy ma jakiś pomysł na siebie, i jeśli ktoś lubi zaciskać pasa dla samego zaciskania to niech sobie zaciska. Bardziej by mnie zdziwiło, gdyby pojawił się ktoś na forum, i zaczął narzekać, że zaciska bo lubi, ma dużo kasy odłożonej ale ciągle np głoduje, albo chodzi w podartych lumpach. W sumie chyba nawet był taki wątek, z takim problemem. Do tej pory nie rozumiem po co powstał....

          A co do McD dla mnie akurat to przekleństwo, ale nie ze względu na oszczędzanie, ale ekologię, korporację itpsmile


          • ewma Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 14:07
            paluszki38 napisała:
            Co do zaciskania pasa lub nie. Nie zgadzam się z Tobą, bo każdy ma jakiś pomysł
            > na siebie, i jeśli ktoś lubi zaciskać pasa dla samego zaciskania to niech sobi
            > e zaciska. Bardziej by mnie zdziwiło, gdyby pojawił się ktoś na forum, i zaczął
            > narzekać, że zaciska bo lubi, ma dużo kasy odłożonej ale ciągle np głoduje, al
            > bo chodzi w podartych lumpach. W sumie chyba nawet był taki wątek, z takim prob
            > lemem. Do tej pory nie rozumiem po co powstał.

            Był tu ostatnio post o zaciskaniu pasa i oczywiście ,że skoro ktoś lubi to prosze bardzo.
            Ale mamy prawo wyrażenia opinii na ten temat,prawda? smile

            I moje zdanie jest takie ,że ograniczanie komukolwiek jedzenia jest okropne,tym bardziej jeśli nie ma uzasadnienia,(np.otyłośc u dzieci).
            A jeśli te ograniczenia dotyczą najbliższej rodziny, to tym bardziej są dla mnie niezrozumiałe.
            Uważam ,że w normalnej rodzinie ,lodówka jest dla wszystkich i każdy może z niej korzystać kiedy chce,bez wydzielania porcji czy narzucania ,że na obiad jest dziś to, bo tanie i to akurat mamy w zamrażarce.
            U nas np.wszystkie zakupy robię ja ,ale gdy mąż w trakcie powrotu z pracy kupi winko i chińszczyzne bo ma ochote na miły wieczór to nie jest to dla mnie problemem ,a na tym forum czytam ,że to jest dla niektórych wielkie wykroczenie.smile

            > A co do McD dla mnie akurat to przekleństwo, ale nie ze względu na oszczędzanie
            > , ale ekologię, korporację itpsmile

            Ja też tam nie jadam ,ale nie widzę problemu gdy raz na 2-3 miesiące mąż zabierze tam naszą córkę i jej koleżanki.
            Dzieci zadowolone,mąż pewnie też smile a zdrowie na tym aż tak bardzo nie ucierpi.
            • araceli Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 14:22
              ewma napisała:
              > I moje zdanie jest takie ,że ograniczanie komukolwiek jedzenia jest okropne,tym
              > bardziej jeśli nie ma uzasadnienia,(np.otyłośc u dzieci).
              > A jeśli te ograniczenia dotyczą najbliższej rodziny, to tym bardziej są dla mni
              > e niezrozumiałe.
              > Uważam ,że w normalnej rodzinie ,lodówka jest dla wszystkich i każdy może z nie
              > j korzystać kiedy chce,bez wydzielania porcji czy narzucania ,że na obiad jest
              > dziś to, bo tanie i to akurat mamy w zamrażarce.


              Ewma - bardzo proszę - nie zaczynaj znów dyskusji, która została wycięta. Znów schodzimy poniżej kulturalnego poziomu żeby się dowartościować? Po co? Nieczemu to nie służy!
            • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 14:27
              > Był tu ostatnio post o zaciskaniu pasa i oczywiście ,że skoro ktoś lubi to pros
              > ze bardzo.
              > Ale mamy prawo wyrażenia opinii na ten temat,prawda? smile

              Nie no oczywiście, że każdy ma prawo do własnego zdania, jak najbardziej to wskazanesmile

              > I moje zdanie jest takie ,że ograniczanie komukolwiek jedzenia jest okropne,tym
              > bardziej jeśli nie ma uzasadnienia,(np.otyłośc u dzieci).
              > A jeśli te ograniczenia dotyczą najbliższej rodziny, to tym bardziej są dla mni
              > e niezrozumiałe.
              > Uważam ,że w normalnej rodzinie ,lodówka jest dla wszystkich i każdy może z nie
              > j korzystać kiedy chce,bez wydzielania porcji czy narzucania ,że na obiad jest
              > dziś to, bo tanie i to akurat mamy w zamrażarce.
              > U nas np.wszystkie zakupy robię ja ,ale gdy mąż w trakcie powrotu z pracy kupi
              > winko i chińszczyzne bo ma ochote na miły wieczór to nie jest to dla mnie probl
              > emem ,a na tym forum czytam ,że to jest dla niektórych wielkie wykroczenie.smile

              ewma to dla mnie jakieś ekstremum. Nie wczytałam tego, przyznam się, że nie śledzę wszystkich wątków, więc nie wiedziałam, że istnieje takie coś... Miałam na myśli, że są luzie, którzy lubią zaciskać pasa w takim normalnym tego słowa znaczeniu. Tzn, że zamiast kupować napoje w małych butelkach kupują w dużej i rozlewają na mniejsze. Albo robią przetwory, żeby nie jeść kupnych, które są droższe i mniej zdrowe. Miałam na myśli takie zaciskanie pasasmile

              > Ja też tam nie jadam ,ale nie widzę problemu gdy raz na 2-3 miesiące mąż zabier
              > ze tam naszą córkę i jej koleżanki.
              > Dzieci zadowolone,mąż pewnie też smile a zdrowie na tym aż tak bardzo nie ucierpi
              > .

              Nie o zdrowie mi chodziło, ale o działania korporacyjne McD, ale to inna para kaloszysmile Co do zdrowego jedzenia, lub niezdrowego, uważam, że jakiś konserwant raz na jakiś nikogo jeszcze nie zabił, a nawet pomógłsmile Np cola na zatrucie...

              I tak troszkę z innej strony. Podoba mi się jak ktoś jest oszczędny, bo dla mnie jest to nierozerwalnie związane z dbaniem nie tylko o finanse ale również o środowisko. Jednak jestem za oszczędzaniem w granicach rozsądku, to o czym pisałaś wyżej to dla mnie jakiś kosmos. Zresztą coś co dla jednego jest normalne dla innego jest hardcorem. Dla mnie hardcorem jest np. gdy ktoś spłukuje toaletę wodą z wanny. Jestem pełna podziwu i szacunku dla takich działań, ale samej mi się nie chce tego robić. I nie rozumiem, gdy ktoś komu się również nie chce tego robić, zaczyna to negować. I o takie zachowania mi chodziło. No nie wiem czy mnie zrozumiałaśsmile

        • agpagp Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 17:28
          Odnośnie tej wypowiedzi...... ja akurat widzę na tym forum kilka osób ,które nie muszą tak bardzo zaciskać pasa ,bo życie ich do tego nie zmusza,ale pomimo tego są wręcz chorobliwie oszczędne i niepotrzebnie męczą swoje rodziny tym rygorem ,który im wprowadzają.
          Niektórzy ,uważają ,że jak oszczędzać to znaczy jadać tylko i wyłącznie w domu ,broń boże obiad albo kolacja w restauracji ...Mcd to istne przekleństwo itd.


          A wystarczy przyjąć założenie że każdy ma inne normy. To co dla Ciebie nienormalne dla innych jak najbardziej jest i odwrotnie. Tak jak pisałam wyżej każdy z nas ma inne doświadczenia w życiu a w związku z tym inne podejście m.in. do pieniędzy. Kilka lat temu o tych co oszczędzali myślałabym że frajerzy bo nie potrafią cieszyć się z kasy i tego co można z niej mieć. Ale życie mnie doświadczyło i dziś nie mając na koncie oszczędności nie mogłabym spokojnie spać. Nikomu nie narzucam tego jak żyję , jak oszczędzam ani jak wydaję własne pieniądze. Zresztą co to kogo obchodzi. Chociaż czasem opowiadam jak żyję. Jedni posłuchają , inni zapytają o poradę , jeszcze inni mają to gdzieś.
      • araceli Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 14:27
        paluszki38 napisała:
        > lub JAK TO MOŻLIWE:
        > Jak to możliwe, że oszczędzam, a nic nie mam.
        > Jak to możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie głodują.
        > Jak to jest możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie głodzi dzieci.
        > Jak to jest możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie nie pracuje i tylk
        > o oszczędza.
        > Jak to jest możliwe, że ktoś jest bardziej oszczędny, pewnie musi.

        Hehe... mnie się wydaje, że niektóre osoby lubią się tu dowartościować. Teksty w stylu 'jak dobrze, że ja nie muszę' albo 'jak dobrze, że mój mąż zarabia' etc. pojawiają się coraz częściej. Przykre, bo nie wnoszą nic poza dowaleniem biedniejszemu sad
        • ewma Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 14:52
          araceli napisała:


          Hehe... mnie się wydaje, że niektóre osoby lubią się tu dowartościować. Teksty
          > w stylu 'jak dobrze, że ja nie muszę' albo 'jak dobrze, że mój mąż zarabia' etc
          > . pojawiają się coraz częściej. Przykre, bo nie wnoszą nic poza dowaleniem bied
          > niejszemu sad

          A mnie sie wydaje , ,że coś u ciebie nie tak z tym dowartościowaniem się .
          Bo już kilkakrotnie zarzucałaś różnym osobom na tym forum ,że zazdroszczą i się dowartościowują .
          Masz jakieś kompleksy?
          Bo ja tutaj jeszcze nie zauważyłam aby ktoś wyśmiewał się czy dowalał biedniejszemu.
          To tylko ty to widzisz w co drugim poście.....
          • araceli Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 15:03
            Nie zamierzam wdawać się w personalną pyskówkę. To forum ma służyć oszczędzaniu a nie dowalaniu.
            • ewma Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 15:06
              araceli napisała:

              > Nie zamierzam wdawać się w personalną pyskówkę. To forum ma służyć oszczędzaniu
              > a nie dowalaniu

              widzisz ...znowu zarzucasz kolejnej osobie pyskówke tylko dlatego ,ze ma inne zdanie niż ty?????
              Czy to forum ma być tylko dla osób ,które potakuja i ze wszystkim się zgadzają???

              Tak to forum ma służyć oszczędzaniu ale ZDROWEMU .
              • kamooola Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 19:44
                Zastanawia mnie ewma kto dał Ci prawo decydować o tym co to jest ZDROWE oszczędzanie.

                U mnie rygorystyczne zaciskanie pasa dla zasady raczej by nie przeszło, ale skromność nie pozwala mi uznać mojej wizji za Prawdę Jedyną i Objawioną. Różni ludzie, różne pomysły na życie.
                Nie mogę znaleźć (wycięty wątek?) posta z forum WDPD, który padł w odpowiedzi na pytanie o to jak można ekstremalnie oszczędzać jeśli się nie potrzebuje. Ktoś kto oszczędza w podobny sposób napisał mniej więcej tak: na pewno nie pamiętasz co jadłaś dwudziestego stycznia 2009 roku a ja będę pamiętać do końca życia jak wtedy leżałam w hamaku u Indian gdzieśtam (sorry autorko, szczegółów nie pomnę)...
                Kobieta oszczędza jak dzika, aby przehulać później to wszystko na podróże, o których nam się pewnie nawet nie śniło.
                Czy to grzech??

                Rozumiem niezgadzanie się z kimś i krytykę, szczególnie konstruktywną i zwłaszcza wtedy, gdy zainteresowany prosi o opinię. Ale zupełnie nie rozumiem co chcesz osiągnać takim ciagłym wygrzebywaniem tego wydzielania jedzenia i krytyką postawy "ekstremalnych" oszczędaczy? Żeby przestali pisać na forum? (A dla wielu forumowiczów, w tym dla mnie, ich posty to kopalnia pomysłów praktycznych). Żeby się pokajali i oświadczyli że całe życie błądzili wyliczajac rodzinie kotlety?

                Żyj i daj żyć innym.
      • ofelia1982 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 20:36
        paluszki38 napisała:
        >Niestety, nie są zakładane aby uzyskać odpowiedź, ale żeby utwierdzić się w przekonaniu, że jeśli ktoś oszczędza to znaczy jest od nich gorszy

        Nie zgadzam się. Ludzie mają prawo mieć swoje przemyślenia, czasami się czemuś dziwią, nie rozumieją. To, że ja nie muszę żyć za 1200zł/m-c nie oznacza, że nie mam prawa zadać pytania jak to jest żyć za 1200zł...
        Nie rozumiem tej krucjaty przeciwko komuś, komu lepiej się powiodło i ma więcej..Często za tym stoi naprawdę ciężka praca - bądźmy sprawiedliwi, ok?
        • araceli Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 22:03
          ofelia1982 napisała:
          > Nie zgadzam się. Ludzie mają prawo mieć swoje przemyślenia, czasami się czemuś
          > dziwią, nie rozumieją. To, że ja nie muszę żyć za 1200zł/m-c nie oznacza, że [b
          > ]nie mam prawa zadać pytania jak to jest żyć za 1200zł[/b]...
          > Nie rozumiem tej krucjaty przeciwko komuś, komu lepiej się powiodło i ma więcej
          > ..Często za tym stoi naprawdę ciężka praca - bądźmy sprawiedliwi, ok?

          A ja się nie zgadzam z Twoim twierdzeniem o 'krucjacie' przeciw tym, którym się powiodło. Chyba komletnie nie zrozumiałaś co paluszki38 napisała.

          Każdy ma prawo się dziwić - jedni dziwią się jak można żyć za 1200 - inni jak można zabraniać 9-10tys i nic nie móc odłożyć. Każdy ma prawo zapytać jak to robi inny. Jednak niektóre zamożniejsze osoby po przeczytaniu odpowiedzi przyjmują sobie 'wytłumaczenie' w stylu: Ja wydaję X, on/ona wydaje 1/2X ale za to: kosztem zdrowia, katowania rodziny, niedojadania i Bóg wie co jeszcze. Czytaj: może inni wydają mniej ale jak oni biedują (padło nawet stwierdzenie o upodleniu!). Postawa taka moim zdaniem bardziej nastawiona jest na utwierdzenie się w przekonaniu, że osoba zadająca pytanie robi dobrze a nie na rzeczywiste poznanie innego stylu gospodarowania.
          • ofelia1982 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 00:08
            A ja się nie zgadzam z Tobą. Bo tak samo mnie wkurzył wątek prawie oburzonej forumki "Jak można mieć na rodzinę 7 tyś/m-c i nic nie odkładać?!", jak Ciebie np. "Jak można przeżyć za 1200zł?!". Dla mnie wątek o 7 tyś zł to też był tylko wątek założony dla wyrażenia jakiegoś tam potepienia ludzi o wyższych zarobkach albo podkreślenia, ze "Wy macie te 7 tyś, a ja nie i Wy nie umiecie nic z tego oszczędzić!", a nie pytanie oczekujące merytorycznych odpowiedzi...Każdy kij ma dwa końce.
            • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 13:38
              Dla mnie wątek o 7 tyś zł to też był tylko w
              > ątek założony dla wyrażenia jakiegoś tam potepienia ludzi o wyższych zarobkach
              > albo podkreślenia, ze "Wy macie te 7 tyś, a ja nie i Wy nie umiecie nic z tego
              > oszczędzić!", a nie pytanie oczekujące merytorycznych odpowiedzi...Każdy kij ma
              > dwa końce.

              Właśnie o tym pisałam, że często pojawiają się pytania, na które nikt nie oczekuje odpowiedzi, ale pojawiają się aby komuś z innym podejściem dowalić...
          • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 13:50
            > A ja się nie zgadzam z Twoim twierdzeniem o 'krucjacie' przeciw tym, którym się
            > powiodło. Chyba komletnie nie zrozumiałaś co paluszki38 napisała.

            Fakt, o co innego mi chodziło, dziękuję araceli że zauważyłaśsmile

            > Każdy ma prawo się dziwić - jedni dziwią się jak można żyć za 1200 - inni jak m
            > ożna zabraniać 9-10tys i nic nie móc odłożyć. Każdy ma prawo zapytać jak to rob
            > i inny. Jednak niektóre zamożniejsze osoby po przeczytaniu odpowiedzi przyjmują
            > sobie 'wytłumaczenie' w stylu: Ja wydaję X, on/ona wydaje 1/2X ale za to: kosz
            > tem zdrowia, katowania rodziny, niedojadania i Bóg wie co jeszcze. Czytaj: może
            > inni wydają mniej ale jak oni biedują (padło nawet stwierdzenie o upodleniu!).
            > Postawa taka moim zdaniem bardziej nastawiona jest na utwierdzenie się w przek
            > onaniu, że osoba zadająca pytanie robi dobrze a nie na rzeczywiste poznanie in
            > nego stylu gospodarowania.

            Zgadzam się w 100%smile Padają pytania, na które niektórzy nie chcą odpowiedzi, chodzi o utwierdzenie się w przekonaniu, że JA robię dobrze, a Reszta robi źle... Każdy ma prawo się dziwić, ale jest ta delikatna różnica pomiędzy zdziwieniem, jak można być tak oszczędnym, a zdziwieniem opartym na obrażaniu innych... Sama jestem zainteresowana jak inni gospodarują pieniędzmi, i nie obchodzą mnie ich zarobki, ale pomysły.




        • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 13:36
          > paluszki38 napisała:
          > >Niestety, nie są zakładane aby uzyskać odpowiedź, ale żeby utwierdzić się
          > w przekonaniu, że jeśli ktoś oszczędza to znaczy jest od nich gorszy
          >
          > Nie zgadzam się. Ludzie mają prawo mieć swoje przemyślenia, czasami się czemuś
          > dziwią, nie rozumieją. To, że ja nie muszę żyć za 1200zł/m-c nie oznacza, że [b
          > ]nie mam prawa zadać pytania jak to jest żyć za 1200zł[/b]...
          > Nie rozumiem tej krucjaty przeciwko komuś, komu lepiej się powiodło i ma więcej
          > ..Często za tym stoi naprawdę ciężka praca - bądźmy sprawiedliwi, ok?

          Tak czytam tą odpowiedź i nie wiem skąd to ofelia wzięłaś. Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i się ustosunkuj do mojej wypowiedzi, a nie do wymyślania, co ona mogłaby oznaczać. Która część mojej wypowiedzi wskazuje, że robię krucjatę przeciwko tym co się powiodło? Jeśli chodzi o brak zrozumienia, to właśnie się nim wykazałaś, nie zrozumiałaś wypowiedzi, ale już się czepiasz i wmawiasz mi podejście, które jest oczywiście odmienne od Twojego. Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale nie rozumiem dlaczego mi insynuujesz, że uważam inaczej?
          • ofelia1982 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 13:38
            Ustosunkowywałam się do dokłądnie tego, gdyż z tym się nie zgadzam: ">Niestety, nie są zakładane aby uzyskać odpowiedź, ale żeby utwierdzić się w przekonaniu, że jeśli ktoś oszczędza to znaczy jest od nich gorszy ."

            I proszę - nie wchodźmy na ścieżkę wycieczek osobistych, bo ja umiem się kłócićsmile i zaraz zaczniemy się przepychać.Trzymajmy się merytoryki.
            • paluszki38 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 14:02
              > Ustosunkowywałam się do dokłądnie tego, gdyż z tym się nie zgadzam: ">Niest
              > ety, nie są zakładane aby uzyskać odpowiedź, ale żeby utwierdzić się w przekona
              > niu, że jeśli ktoś oszczędza to znaczy jest od nich gorszy ."
              >
              > I proszę - nie wchodźmy na ścieżkę wycieczek osobistych, bo ja umiem się kłócić
              > smile i zaraz zaczniemy się przepychać.Trzymajmy się merytoryki.

              ??????? Jeśli się nie zgadzasz z tym zdaniem dlaczego piszesz o czymś innym?

              Nie ma to jak zaatakować czyjąś wypowiedź i wyciągnąć coś z kontekstu, z uporem wmawiać o co chodziło autorowi, a gdy ten tłumaczy, że jego wypowiedź została przekręcona, to się na koniec go dobija, że się przecież nikt nie chce kłócić... O rany, a kto chce? Chyba Ty, bo o tym piszesz, i sama zaczęłaś czepianki nie trzymając się MERYTORYKI.
    • milenamamazuzi A ja tak niesmiało zapytam 26.03.11, 14:59
      A ja tak nieśmiało zapytam administratorek - dlaczego skasowany został wątek dotyczący Ablimsa? Podejrzewam, że doszło do większej jatki (zdążyłam doczytac około 100 wpisów), ale tam było sporo naprawdę wartościowych informacji i konkretnych porad - chocby tygodniowy jadłospis - rzadkosc na tym forum, i wiele innych fajnych pomocnych w domowym kuchennym planowaniu. Czy nie dałoby się pokasowac jedynie tych jatkowych czy tam chamskich pojedynczych wpisów a nie cały wątek?
      • araceli Re: A ja tak niesmiało zapytam 26.03.11, 15:04
        Doszło do masakrycznej jatki smile A to co uznałaś za wartościową radę (jadłospis) zjechano od góry do dołu smile
        • ewma Re: A ja tak niesmiało zapytam 26.03.11, 15:09
          araceli napisała:

          > Doszło do masakrycznej jatki smile A to co uznałaś za wartościową radę (jadłospis)
          > zjechano od góry do dołu smile

          ja bym to nazwała wymianą zdań i poglądów nie masakryczną jatką.smile
        • marajka Re: A ja tak niesmiało zapytam 26.03.11, 16:07
          Jakiej jatki? Chodzi o to, ze niektórzy się dziwili, że można rodzinie jedzenie wyliczać?
      • reni_78 Re: A ja tak niesmiało zapytam 26.03.11, 18:27

        > zdążyłam doczytac około 100 wpisów

        ja niestety mniej... obiło mi się o oczy, że przekroczyło 200, ale wątek gdzieś wsiorbało : ((
        też się zastanawiam, czy na amen, czy jednak go ujrzymy - choćby zablokowany do dalszych wpisów...
        kopalnia pomysłów, o które ja się zwykle rozbijam : ((
        dla mnie to był bardzo cenny wątek - przynajmniej na tyle, na ile go miałam szanse przeczytać
    • ewma Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 15:02
      Jeszcze jedno.Gdy się czyta ,że ktoś ma bardzo trudna sytuację i musi radykanie ograniczyć wydatki ...również na jedzenie ... to aż serce ściska .
      Ale gdy się czyta ,że ktoś kase ma ,ale wylicza domownikom jedzenie to nie jest normalne i wtedy większość normalnych smile ludzi się oburza ...to chyba nic niezwykłego?
      A twoim zadaniem ich oburzenie to zazdrość oraz dowartościowanie się.

      Trzeba odróżnić oszczędzanie od sknerstwa......
      • gwiazdeczka-z-nieba Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 16:20
        mnie się wydaje, że to forum, dla każdego, kto chciałby zaoszczędzić, mądrzej, bardziej racjonalnie, wydawać swoje pieniądze, tak aby mógł pozwolić sobie "na więcej" i aby odłożyć coś na czarną godzinę, czy kosztowniejsze rzeczy.

        a problemy z opanowaniem swoich wydatków można mieć niezależnie od przychodów. w zależności od kosztów stałych, od rodzaju pracy, stylu życia, od tego co wynieśliśmy z domu rodzinnego.

        każdy, niezależnie od dochodów, wykształcenia, sytuacji życiowej, może udoskonalić swój budżet, wydawać bardziej racjonalnie, znaleźć dodatkowe źródła dochodów, bardziej racjonalnie wykorzystywać różne rzeczy.

        myślę, że jest tu miejsce zarówno dla osoby, która duuuużo pracuje i jest zainteresowana np tym: gdzie kupić tanie i zdrowe gotowe jedzenie (i takiej osobie, nie potrzeba porad, żeby sobie sama ugotowała i zamroziła w porcjach, bo to nie pasuje do jej stylu, woli zapewne wziąć parę nadgodzin w pracy i wynająć panią do sprzątania, niż mieć wolne popołudnie ale poświęcić je na sprzątania), jak również dla osoby, która pracuje mało, lub wcale i szuka przepisów na tanie dania, które może sama przyrządzić, która jest w stanie zrobić zakupy w kilku sklepach, ponieważ różne produkty będę kilka zł taniej, ale ma czas na to aby przejść się do tych kilku sklepów.

        (to tylko przykłady, wiem, że są osoby, zapracowane i dobrze sytuowane, które wszystko robią samodzielne).

        co do średniej krajowej. w zależności od stylu życia, od kosztów stałych, miejsca zamieszkania, ta średnia krajowa to może być mało lub dużo. w przypadku dużego miasta, kredytu na mieszkanie i pracy, gdzie należy być dobrze ubranym średnia to mało, natomiast w przypadku małego miasteczka, własnego mieszkania itp, zarabianie średniej krajowej stawia nas w grupie tych "lepiej zarabiających".
        w tym małym miasteczku mając średnią krajową jesteśmy realnie bogatsi niż w dużym mieście, na więcej możemy sobie pozwolić. więcej nam zostaje, po opłaceniu kosztów stałych.
        • ofelia1982 Re: dla kogo w koncu jest to forum? 26.03.11, 20:45
          zgadzam się z gwiazdeczkąsmile
    • amandaas Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 14:08
      Dla tych, którzy mają podobny pogląd na świat co reszta forum, w szczególności tzw. "stare wyjadaczki". Jak ktoś się ośmiela mieć inne zdanie i jeszcze nie daj Boże je wyrażać prosto z mostu bez głaskania kogoś po główce to już jest brzydki i zły.
      Ponadto jak już ktoś zauważył, na tym forum lepiej jest być biedniejszym niż bogatszym. Tutaj niektórzy nie lubią jak inni mają więcej od nich. A jak jeszcze z tego korzysta to już na pewno jest zarozumiałym snobem.
    • nuova Re: dla kogo w koncu jest to forum? 27.03.11, 14:22
      "Forum służy do wymieniania się radami jak można zaoszczędzić pieniądze , a nie złośliwościom . Wszelkie POSTY i WĄTKI nie na temat będą kasowane . Trollom dziękujemy !!! Proszę nie obrażać się nawzajem . Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia na temat OSZCZĘDZANIA polecam inne służące ku takiej dyskusji fora .Moderator smile"
      jesli ktos to lekcewazy tzn ze przyszedl(szla) robic tu b.urdel.
      Jestem zniesmaczona tym, co kiedys pzreczytalam na tym forum, ale otatnio widze, ze tej madralinskiej nie ma. Byc moze juz sie nie udziela tutaj, a byc moze zmienila nicka i teraz spod innego "imienia" dowala innym. Przestalam sie udzielac i w ogole czytac, bo stalo sie to bardzo uciazliwe.
Pełna wersja