kupowanie "na zapas"

29.03.11, 20:42
Zawsze tak robię, że jak np. jest mydło w promocji, które kupuję, to kupuję "na potem". Teraz w szafce mam np. 3 mydła i myślę, czy to nie "zamrażanie pieniędzy"?Z drugiej strony wiem, że w krótkim czasie to zużyję. Mydło to akurat przykład, z innymi artykułami mam tak samo. Warto kupować na zapas i mrozić kase czy lepiej mieć ją w portfelu i potem prawdopodobnie wydac więcej??
    • ablims Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 20:46
      Nie warto jeśli kupujesz w sklepie.
      Promocje są co chwile.
      • czarodziejka000 Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 22:12
        A ja uwazam ze warto,chyba ze lubisz samo w sobie chodzenie po sklepach. Ja nie ,dlatego jak jest okazja a wiem ze w moim domu to "schodzi" to kupuje zapas od razu.
        ------------
        Dagmara ur 21 listopad 2008 g. 13.30 cc
        Aniołek 6 tc [*]
        Dawid ur 4 stycznia 2011 g.4.30 sn
        • alina.walkowiak Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 22:17
          Warto. Jeśli jest to produkt, który i tak byś kupiła za chwilę to warto. Polecam smile

    • paskud_agg Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 22:28
      Mydło zawsze kupuję w większej ilości, ok. 5 sztuk na raz. Są takie rzeczy, że spokojnie można kupować na zapas, bo wiadomo, że się przydadzą, a nie mają szansy się w międzyczasie zepsuć.
    • niemogewtouwierzyc Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 22:49
      kupuje na zapas, zwlaszcza jesli sa promocje 2 plus 1 gratis lub podobne, staram sie zwracac uwage na terminy waznosci, chyba nie zdarzylo sie zebym dopuscila do przeterminowania produktu
    • jop Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 22:51
      Zależy co i za ile. Zamrażanie większej ilości gotówki, jeżeli nie wiąże się z jakąś naprawdę wyjątkową okazją cenową, jest oczywiście bez sensu, ale jeśli jest to pięciopak niewymyślnego mydła, to chyba jednak lepiej kupić i mieć to na jakiś czas z głowy niż co chwilę o tym pamiętać (albo co gorsza specjalnie zasuwać do sklepu). Jak kupuję coś na zapas, to głównie z tego powodu - oszczędzam czas na logistyce.
    • roseanne Re: kupowanie "na zapas" 29.03.11, 22:56
      zalezy co - mydlo, plyn do prania, plyn do naczyn - jak najbardziej
      puszki pomidorowe tez

    • 098qwerty Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 01:03
      Ja kupuję na zapas np. mąkę 10 kg, kilka kg cukru (ostatnio kupowałam jak był po 2,5 zł smile ), całą zgrzewkę mleka (12 l ) lub 2 jeżeli jadę raz na 2 tygodnie do sklepu, niektóre rzeczy z domowej chemii, pieluchy dla dziecka jak są w promocji lub mleko modyfikowane jak jestem w Tesco (tam jest najtańsze te które kupujemy ale do tego Tesco mamy spory kawałek drogi i nie opłaca mi się jechać po 1 czy 2 puszki).
    • joanna_poz Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 09:36
      3 mydla to zapas na miesiac - poltora.
      pomijająs jego małą wartośc - jakie to zamrożenie kasy?

      bez sensu byłoby gdybyś tego mydła na kupiła na rok.

      na miesiąc - dwa kupuję.
    • kaskahh Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 09:40
      Kupuje,
      nie ilosci hurtowe, ale zeby starczylo na "troche"
      • alfa36 Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 09:58
        Kupuję. Nawet mięso, ktore wkladam do zamrazarnika i wyciągam za 2 tygodnie. Tyle, ze tez robie to bardziej ze względu na logistykę. Po prostu nie wychodzę wtedy na sobotnie duze zakupy. Podejrzewam,ze spokojnie przezylabym z rodziną dwa tygodnie bez zakupow... tyle mam zapasow. Ale tez przychodzi mi do glowy, czy dobrze robię.
    • poziomka001 Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 10:06

      Też kupuję na zapas, dla mnie to żadne mrożenie pieniędzy, bo są to rzeczy, które i tak bym kupiła. A przy okazji dodatkowo oszczędzam czas - nie biegam co chwile po zakupy, i paliwo na dojazd do sklepu oraz nie zawracam sobie co chwilę głowy pamiętaniem, że coś trzeba kupić. No chyba, że ktoś wszystko kupuje w sklepie koło domu, ale to nie jest mój przypadek.
    • ogromna_carla Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 11:13
      perspektywa13 napisała:

      > Zawsze tak robię, że jak np. jest mydło w promocji, które kupuję, to kupuję "na
      > potem". Teraz w szafce mam np. 3 mydła i myślę, czy to nie "zamrażanie pienięd
      > zy"?Z drugiej strony wiem, że w krótkim czasie to zużyję.

      Jeżeli wiesz, że w krótkim czasie to zużyjesz to mimo, że "zamrozisz pieniądze" to zyskasz na czasie bo nie będziesz musiała "za chwilę" iść po to do sklepu.
      Wszystko zależy od tego co Tobie się bardziej opłaca. Jeżeli masz czas i lubisz chodzić po sklepach to kupując większą ilość na raz tej przyjemności wynikającej z zakupów sobie odmawiasz. Jeśli jesteś w sytuacji gdy czasu na zakupy szkoda a są to niezbyt drogie produky to warto je w większych ilościach kupić za jednym razem.
      Warto uwzględnić też taki aspekt jak miejsce na przechowywanie tego. Podam na moim przykładzie. W poprzednim mieszkaniu miałam mało miejsca na przechowywanie, tzn miałąm dużo otwartych półek na książki i spore szafy na ubrania a miałam mało szafek łazienkowych i kuchennych. Kupowanie papieru toaletowego było mocno upierdliwym zajęciem, bo: jak się kończyła jedna paczka trzeba było pamiętać o kupnie następnej. Jak kupiłam 2 paczki na raz to miałam "wystawę" w łazience. Nie miałam gdzie tego upchnąć. Niby głupota ale mnie denerwowało, obecnie mam tzw. szafę przemysłową i problemu nie ma.
      • agus21075 Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 12:01
        z tym zamrazaniem pieniedzy nie do konca sie zgodze. jesli kupie cos co bardzo rzadko bywa na promocji a czego uzywam i wiem ze i tak zuzyje to wg mnie jest to lepszy inwestycja niz trzymanie tych pieniedzy na koncie badz lokacie. jesli kupie cos 3 w cenie 2 albo 30 albo wiecej % taniej to takich odsetek nigdzie nie dostane. a jakby nie bylo lokaty to tez zamrazanie pieniedzy jesli chce sie miec z nich profity.
        mnie do tego jest wygodniej miec zapas niektorych rzeczy i nie musiac chodzic ciagle do sklepu bo to czy tamto sie skonczylo.
        • joanna_poz Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 12:04
          > z tym zamrazaniem pieniedzy nie do konca sie zgodze.

          dodatkowo jak się zapłaci za zakupy kartą to już w ogole do mrożenia nie dochodzismile
        • linn_linn Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 12:06
          Slusznie. Nam sie tylko wydaje, ze pieniadze w banku pracuja na nas. Pracuja, owszem, na bank.
    • asia.asz Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 11:28
      kupuje jesli sa naprawde duze promocje, np raz na rok mamy promocje 50% na b duzo produktow, wtedy kupowalam pampersy i chusteczki (w tym roku mam nadzieje wyjsc z pieluszek), majonez, puszki warzyw ktore i tak normalnie zuzywamy, proszek do prania, generalnie rzeczy zwykle kupowane z dlugim terminem
      inne rzeczy raczej na bieżąco tzn na 3 tyg bo co 3 tyg zakupy robimy
    • solejrolia Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 23:19
      są artykuły, które dla zasady kupuję na zapas, np
      mleko- zawsze zgrzewkę, pieczywo- 2bochenki+chleb tostowy+jakieś bułki (część wrzucam do zamrażarki)
      ale są artykuły, które kupuję wtedy jak jest promocja i biorę zawsze więcej np.
      Nescafe, ulubiona herbata, ryby, mięso (oczywiście mięso i ryby wrzucam do zamrażarki), niektóre słodycze, czasem coś z chemii domowej. i inne. w tej kategorii są z reguły artykuły droższe, ale takie, które lubimy i chcę je kupować.
    • far-a-way Re: kupowanie "na zapas" 30.03.11, 23:34
      Nie uwazam zeby np. wspomniane 3 mydla byly zamrozeniem pieniedzy, przecie to sa drobne kwoty... Natomiast nie wyobrazam sobie zeby nagle zabraklo mi mydla, proszku do prania czy innych rzeczy w tym spozywczych ktore "zawsze musa byc w domu" np maslo czy herbata...
      Raz ze chemie zawsze kupuje w promocji (tak wiem ze sa ciagle) a dwa ze nie przepadam za lazeniem po sklepach i chyba by mnie trafilo gdybym musiala specjanie jechac po jakas podstawowa rzecz uzytku codziennego.
      Nie raz kupuje np proszki do prania 2 w cenie jednego lub 3 w cenie jednego i potem jestem szczesliwa gdy przez kilka miesiecy na dzial z proszkami nie musze wogole zagladac smile
      • maaaria62 Re: kupowanie "na zapas" 31.03.11, 02:26

    • bruxelkowa Re: kupowanie "na zapas" 31.03.11, 05:37
      Na zapas generalnie nie kupuje. Z jednym wyjatkiem - tabletki do zmywarki. Zawsze czekam az bedzie dobra promocja i wtedy kupuje kilka opakowan Drefta (sa rewelacyjne) przynajmniej o polowe taniej.
      Z innych artykulow promocji nie szukam - jakos nie bardzo mam ochote miec 3 te same zele pod prysznic, 5 past do zebow itd.
      • johana75 Re: kupowanie "na zapas" 31.03.11, 14:47
        Żele do prania, mydło , proszki i makaron.
        Zawsze kupuje w promocjach, najczęściej w De typu kupujesz 3 opakowania proszku, dostajesz do tego bon na 10 Euro na zakupy, a proszki są zawsze w niskich cenach przy takiej promocji.
        Proszki odsprzedaje jeśli mam zapas. Raz kupiłam 4 opakowania i gratis było żelazko Tefal, które słuzy mi juz 2 rok ,za free wink *Najczęściej w Real
        • monaliska1985 Re: kupowanie "na zapas" 31.03.11, 14:59
          ja zawsze kupuję na zapas, nie lubie latać po jedna rzecz do sklepu, wiec zapas,proszku,makaronow,ryzu,kiślu,budyniu i tym podobnych rzeczy mam. staram sie tez robic zapas akurat wtedy gdy widze jakas promocje na dany artykul.
    • far-a-way Re: kupowanie "na zapas" 01.04.11, 21:02
      Tak sobie jeszcze mysle ze moje kupowanie na zapas wynika z szeroko pojętego luzu w budżecie
      i wydanie np kilkudziesieciu zl na nieplanowane zakupy "na zapas" bo np jest promocja nie stanowi problemu. Gdybym jednak miala wydac ostatnie pieniadze na zakup 3 proszków do prania na pewno bym tego nie zrobila
      • ogromna_carla Re: kupowanie "na zapas" 02.04.11, 09:12
        far-a-way napisała:

        > Tak sobie jeszcze mysle ze moje kupowanie na zapas wynika z szeroko pojętego lu
        > zu w budżecie
        > i wydanie np kilkudziesieciu zl na nieplanowane zakupy "na zapas" bo np jest pr
        > omocja nie stanowi problemu. Gdybym jednak miala wydac ostatnie pieniadze na za
        > kup 3 proszków do prania na pewno bym tego nie zrobila

        Coś w tym luzie w budżecie jest. We wrześniu urodziłam dziecko i wiązało się to z tym że przed porodem klika dni spędziłam w szpitalu. W tym czasie mąż "przygotowywł dom na przyjście dziecka". Nasłuchał się o tym, jak te pierwsze tygodnie są ważne dla spokoju matki i dziecka - żeby się nie martwiła zakupami itp. I po jego akcji do tej pory nie kupuję proszków i płynu do prania, żeli, szamponów, past do zębów, pastylek do zmywarki, ręczników papierowych i jeszcze trochę innych produktów. Po prostu kupił na zapas a nie wiedział na jak długo wystarczaja dane produkty.
    • ek.o Re: kupowanie "na zapas" 02.04.11, 00:46
      też robię zapasy, gdy jestem raz na 2 lub 3 tyg. w Tesko i wtedy kupuję na zapas produkty, które mają tylko oni, albo taniej. Np:
      - serek tofu Polsoja (kilka sztuk)
      - tanie puszki z pomidorami (świetna baza do zupy -kremu)
      [biorę ich ok 20 szt, po niecałe 1,7zł - zawsze mam pod ręką na zupę, bo w zwykłych sklepach nie zawsze są, a jak już są to nawet 1 zł drożej na puszce!]

      czasem jak jestem w biedronie (raz na tydzień), to też biorę "na raz" więcej serów (szybko schodzą) i mleka sojowego (długi termin ważności)

      robię zapasy, jeśli produkty mają długi termin przydatności do spożycia i jak są w dobrej promocji oraz w sklepach, w których jestem raz na jakiś czas
    • emkaska Re: kupowanie "na zapas" 04.04.11, 14:36
      ja kupuję choć nie lubię smile nie cierpię wręcz robić zapasów z rzeczy łatwodostępnych - mydło czy pasta do zębów, ale kupuję - bo jest promocja, bo w tym sklepie jest taniej itp. itd.
      • johana75 Re: kupowanie "na zapas" 04.04.11, 16:51
        Ja mam tyle zapasów że chemi mam na conajmniej półtora roku ;P
        To chyba juz choroba co?
    • aga90210 Re: kupowanie "na zapas" 04.04.11, 19:49
      Jedzenie dla kota kupuje na zapas.
      Nigdy nie kupuję mięsa aby mrozic, bo nie znoszę rozmrażac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja