linn_linn
30.03.11, 11:43
Nie musza to byc powazne naprawy / czasem cos drobnego potrafi nam uprzykrzyc zycie /, ale takze uratowanie czegos przed wyrzuceniem, renowacja, inne wykorzystanie itp. Jednym slowem wrzyccie Wasze pomysly na wszelkie oszczednosci w tym zakresie.
Ja jako majsterklepka jestem do niczego i bardzo nad tym boleje. Ostatnio odnioslam sukces

) wyszukujac w sklepie odpowiednie kolko do fotela / a szukalam go bardzo dlugo poznajac przy okazji rozne rodzaje tych kolek /. Trudno wyrzucic fotel tylko dlatego, ze jedno z kolek peklo i nie da sie go wymienic.