Co potraficie naprawic sami?

30.03.11, 11:43
Nie musza to byc powazne naprawy / czasem cos drobnego potrafi nam uprzykrzyc zycie /, ale takze uratowanie czegos przed wyrzuceniem, renowacja, inne wykorzystanie itp. Jednym slowem wrzyccie Wasze pomysly na wszelkie oszczednosci w tym zakresie.
Ja jako majsterklepka jestem do niczego i bardzo nad tym boleje. Ostatnio odnioslam sukces smile) wyszukujac w sklepie odpowiednie kolko do fotela / a szukalam go bardzo dlugo poznajac przy okazji rozne rodzaje tych kolek /. Trudno wyrzucic fotel tylko dlatego, ze jedno z kolek peklo i nie da sie go wymienic.
    • myszmusia Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 11:53
      jezli mówimy w licznie mnogie tzn ja i małz - to hm... prawie wszystko jesli jest taka potrzebawink od zepsutych suwaków czy innych teog typu rzeczy po telewizor, uszkodzona ściane , mebel itd
      • linn_linn Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 11:57
        A Ty sama? smile
        Suwaki tez naprawiam, tzn. zdarzylo mie sie kilka razy. Ostatecznie potrafie tez wymienic, ale to juz krawiectwo smile
        • johana75 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 12:30
          Wszyć zamek i skrócić spodnie, uszyć spodnie...lecz teraż tego nie robie bo nie mam czasu. Za to proszę babcię (krawcowa) ;P
          Ja potrafię pomalować mieszkanie, złożyć kuchnie z Ikea ( z partnerem),pomalować żyrandol, pomalować drewniane listwy przypodłogowe i je zamontować, zrobić renowacje mebli (szlifowanie, lakierowanie, bejcowanie, tapicerka). Upiec chleb i ciasto, ugotować....pewnie o czymś zapomniałam ;P
          • verdana Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 12:31
            Kompletnie nic. Oboje jesteśmy antytalentami w tym względzie.
        • myszmusia Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 17:59
          linn_linn napisała:

          > A Ty sama? smile

          prawie wszystko co zwiazane z szyciem, tapetowanie, malowaniem, bejcowanie, naprawa czy montaz mebli, jakies wiercenia, wkrecania, nawet tynk potrafie sama kłasc tyko nie wiem czy to naprawawink
          troche elektrycznych (nie mam na mysli wymiany zarówek czy popularnych "korków" tudziez bezpieczników) jakies gniazdka elektryczne itp..komputer porozkrecac i wyczyścicwink
          no nie wiem ciezko tak powymieniac jak nie ma faktycznej potrzeby.
          • myszmusia Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 18:03
            teraz przeczytałam do konca to co powymieniane i własciwie chyba to wszystko tez umiem te wiercenia, przetwory (ale ot nie naprawa przeciezwink), acha i gazu tez nie ruszam.
            Fakt,że jestem w sytuacji ,ze najczesciej ne musze teog robic sama bo małz tez umie i sie nie miga - ale jakbym z jakiegos powodu musiał to tez potrafie
    • paluszki38 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 12:30
      Zamiast kłaść panele wycyklinowaliśmy podłogę, która okazała się być z modrzewia, co przy dużej ilości farby wszyscy odradzali tego typu zabawy...

      Stare fotele po 10 zł wyczyściłam i pomalowałam części drewniane, resztę obił tapicer. Wyszło po 150 zł z materiałem. Mają bardzo ciekawy design, tego typu były po 800 zł więc myślę, że zaoszczędziłamsmile

      Drzwi opalamy, uzupełniamy i malujemy, długo trwa i pracochłonna robota, ale efekt wart tego. Mamy piękne drewniane drzwi a nie z płyty... Drzwi można znaleźć na strychach wraz z framugą, lub przy remoncie kamienicy.

      Ze starych materiałów, lub kupowanych w lumpeksie szyję obrusy, kapy, zasłony...

      Sama naprawiłam spłuczkę w gebericie, używać trzeba było a pan z serwisu nie miał czasu tak od ręki podskoczyć, i nie było problemu, wszystkie wskazówki z rysunkami znalazłam w necie. To samo z kranem....



      • b-b1 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 12:52
        Wiercę dziury, docinam metalowe listwy, położyłam podłogę panelową w przedpokoju, pomalowałam ściany w domu, przykręcam listwy przypodłogowe, oklejam stare półki tapetą samoprzylepną, skręcam meble, maluję płotki ogrodowe, rozciągam siatkę(zewnętrzną) , kładłam taras zewnętrzny z wielkich betonowych desekbig_grin, układam ścieżki kostkowe, i nawadnianie trawnika(w tym roku zostały mi roślinki do podłączenia do systemu).
        Przeszywam różne ubrania , czasami coś szyję.
        Nie dotykam prądu i gazu big_grin
        • b-b1 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 13:01
          Potrafię zmienić koło w samochodzie (dwa razy się zdarzyło) i wymienic wszelkie dziwne pod zlewowe, czy pod umywalkowe , lub wannowe ustrojstwa.
        • paluszki38 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 15:31
          > Wiercę dziury, docinam metalowe listwy, położyłam podłogę panelową w przedpokoj
          > u, pomalowałam ściany w domu, przykręcam listwy przypodłogowe,

          Zapomniałamsmile Dziury, listwy itp teżsmile

          > Nie dotykam prądu i gazu big_grin

          Teżsmile
      • linn_linn Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 13:40
        To ja zazdroszcze tej czesci meblarskiej. Mam juz na oku jedna szafke, ktora zostanie przemalowana nawet, gdyby sie sprzeciwiala. Jakikolwiek mialby byc rezultat...
        • johana75 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 13:56
          Ja złozyłam syfon do zlewozmywaka półtora-komorowego z odpływem którego pan złota rączaka nie dał rady. Fakt zajęło mi to kilka godzin, ale dałam rady ;P
        • paluszki38 Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 15:39
          > To ja zazdroszcze tej czesci meblarskiej. Mam juz na oku jedna szafke, ktora zo
          > stanie przemalowana nawet, gdyby sie sprzeciwiala. Jakikolwiek mialby byc rezul
          > tat...

          Jak się robi jeden mebelek to sprzęt do niego jest mało opłacalny, ale przy większej ilości to już taksmile Zresztą moja opalarka do drewna kosztowała mniej niż 40 zł, wiele mi jej odradzało, a drzwi czyści, meble też, i nie narzekamsmile To samo szlifierka i wiertarka, mam najtańszesmile

          Przy meblach potrzebna jest cierpliwość i warunki, żadne tam zdolności, ale cierpliwość. Inspiracji warto poszukać w necie, często pokazują krok po kroku na blogach remontowych jak coś zrobić. Jeśli masz takie miejsce gdzie mebelek rozłożony na czynniki pierwsze będzie sobie wysychał to można się bawićsmile

          linn-linn z meblami trzeba uważać, bo bardzo wkręcają, potem zobaczysz grata przy śmietniku i już będziesz musiała go zrobićsmile
          • linn_linn Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 15:57
            Faktycznie chyba wciaga: przynajmniej sadzac po niektorych blogach. Miejsce mam.
    • ablims Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 15:21
      Urządzenia naprawiam sam. Remonty robimy razem z żoną - ma oko do kolorów big_grin.
      Ani razu nie wołaliśmy kogokolwiek żeby coś nam zrobił.
      Przetwory robie sam.
      Nie uznaje " fachowców". Jestem zdania że jak chce się mieć dobrze zrobione to trzeba zrobić samemu...
    • woman-in-the-city Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 15:53
      Jestem córką inżyniera, który wiele mnie nauczył po to m.inn. bym była bardziej niezależna. W zeszłym tygodniu musiałam zagipsowac , wyszlifowac i pomalowac ścianę, bo synek ją pięknie "udekorował". Mąż tez inzynier ma spore doświadczenie, tzw. złota raczka , ale bywa, ze z racji czasu to ja przetykam zlew, czy wiercę dziurę pod obraz. Sa jednak rzeczy, który lepiej zlecic fachowcom, bo mają specjalistyczne narzedzia , a i oszczednosc czasu jest niekiedy ważniejsza niż zaoszczędzone pieniądze.
    • allybb Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 16:07
      Jestem specjalistką jeśli chodzi o naprawę spłuczki w toalecie smile Poza tym umiem wymienić uszczelkę w kranie, tapetować, gipsować, szlifować, kłaść panele, malować ściany/drzwi/kaloryfery,złożyć komputer (tudzież wymienić w nim podzespoły, wyczyścić go), wycieniować sobie grzywkę, skręcić meble, fugować, wymienić wycieraczki w samochodzie, refillować tusze do drukarki...To tyle co mi się udało przypomnieć tak na szybko. Myślę, że trochę na tym oszczędzam.
    • figrut Re: Co potraficie naprawic sami? 30.03.11, 17:15
      Bardzo dużo potrafię zrobić sama. Jeszcze nie tak całkiem dawno na ematce mnie wyśmiano za te różnorodne umiejętności, a teraz nie muszę się o wiele rzeczy prosić i płacić z niewielkiej pensyjki. Umiem położyć terakotę na podłodze i ścianie, podłączyć krzyżowo prąd na korytarzu, położyć gładź na ścianie, wywiercić dziury wiertarką, założyć panele na podłodze (dzięki wyrzynarce), dospawać mig-matem zawiasy w nowo postawionym przeze mnie kojcu dla psów, wymienić pasek alternatora na parkingu i wiele innych rzeczy.
      • milenamamazuzi Paluszku38 31.03.11, 12:22
        Paluszku38,
        zdradzisz więcej szczegółów dot. samodzielnego cyklinowania?

        Bo ja przed mini remontem jestem i moim podłogom też przydałoby się odświeżenie. Ale nie chcę pakowac w obecny remont większych pieniędzy, bo za dwa lata czeka nas albo sprzedaż tego mieszkania, albo robimy duży remont z przestawianiem ścian i wtedy i tak ten parkiet poleci. ALe na dzien dzisiejszy nie jesteśmy w stanie ocenic w ktorą stronę sprawy pójdą, bo to zależy od wielu czynnikow, więc kazda rada remontowa cenna smile
Pełna wersja