Dodaj do ulubionych

Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma?

01.05.11, 20:12
Niestety my czasem teraz tak mamy.Dobrze że nie jest gorzej.Dużo tu takich osob jest? Co odkładają praktycznie prawie nic albo minimalnie? I co z takim fantem macie zamiar zrobić-pogodzić się i cieszyć się z tego co się ma?
Obserwuj wątek
      • naturella Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 01.05.11, 20:57
        My tak mamy - ale nie z powodu małego budżetu, ale z powodu dużych, bieżących potrzeb + koniecznych wydatkow na urzadzanie mieszkania, ogrodu, zmiane samochodu itp. Wiele lat mielismy dochody niskie, i sila rzeczy nie inwestowalismy w nic, skupialismy sie na tym, zeby na wszystko starczylo. Teraz mamy budzet wiekszy, ale zmienilismy mieszkanie, co miesiac cos do niego kupujemy, teraz zabralismy sie za ogrod, samochod nam sie powoli konczy, wiec musimy go sprzedac i kupic nowszy i wiekszy. Poza tym mamy dwoje malych dzieci, czesto chorujacych i duzo pieniedzy pochlania nam zorganizowanie opieki nad nimi.
    • akacjax Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 01.05.11, 21:55
      Zadałabym inne pytanie-jaki procent pensji odkładacie miesięcznie?
      Wiadomo, każdy ma inne wydatki. Podziwiam te osoby, które dają radę przetrwać, mimo małych dochodów. Wygląda na to, że niedługo zbliżę się do tego przedziału.
      Na chwilę obecną nie mam dodatkowej pracy, a podstawowa zaczyna mieć tendencję spadku wynagrodzenia. Skończy się odkładanie 10% wypłaty. Gorzej, to, co wpłynie, przy obecnej drożyźnie zacznie wymagać większej kontroli.

      Co robię z tym? Jeszcze się łudzę, że wrócę do dodatkowej pracy. No i przygotowuję się do ew. opuszczenia tego nędznego kraju.
    • babka.pracujaca Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 01.05.11, 23:06
      Żyłam tak przez 2 lata, potem ciut lepiej bo jestem osobą bardzo pracowitą.Po 4 latach jest dużo lepiej ale ciągle nerwowo - ciągłe szukanie zleceń itp.W domu muszę sama trzymać rękę na pulsie finansowym inaczej byłoby tak jak kilka lat temu.Wszystko kosztem czasu dla dziecka.Dużo pracy.Choć wzięłam się za siebie , mam pomysł na siebie i powoli go realizuję żałuję ze kilka lat temu nie wyjechałam np do Szwecji ,Australii czy Anglii.Z moją przedsiębiorczością było by łatwiej za granicą , byłabym doceniona.
    • justynchen Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 02.05.11, 09:42
      Witajcie,

      czytam was od dawna, a teraz postanowiłam się też ujawnić wink Temat mi bliski, bo ja niestety żyję z miesiąca na miesiąc. Rok temu kupiłam mieszkanie i wszystkie oszczędności poszły na wpłatę własną i urzadzenie. W międzyczasie ze względu na zmiany w firmie gdzie pracuje bylam zmuszona do zmiany stanowiska i zarobki mi sporo spadły. Staram się odłożyć chociaż te 200 zł miesięcznie. Wiem, że za chwilę moja sytuacja się polepszy (rozkręcam się na nowym stanowisku smile), a dziś staram się żyć i za często nie myśleć, że mój fundusz rezerwowy jest malutki. Najgorsze jest to, że nie mam jak odłożyc na porządne wakacje, a bardzo są mi potrzebne smile
    • wuwujama Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 02.05.11, 13:02
      Jak corka chodzila do prywatnego zlobka, do niani i do prywatnego przedszkola bo do panstwowego sie nie dostala to tak zylismy, bylismy w stanie oszczedzic 100 zl miesiecznie na fundusz awaryjny i 200 na wakacje. Teraz corka jest w szkole i jest troche lepiej, fundusz aw dalej 100 zl, wakacje dalej 200 zl, na starosc 200 zl, na przyszlosc dla corki 200 zl, lacznie to 700 zl to 15% miesiecznych dochodow. Niestety mamy duzy kredyt mieszkaniowy 1000 zl, paliwo podrozalo, czynsz i rachunki wzrosly, wiec oplaty stale poszly do gory, nie ma szans zeby zaczac wiecej odkadac.
      • re_ni73 Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 09:20
        Myśle,że to problem dużej części społeczeństwa polskiego. 90% moich znajomych tak żyje i ja jeszcze zresztą też(chociaż od następnego miesiąca mam nadzieje na poprawę).Mało tego możemy uważać się za szczęściarzy bo chociaż trochę to jednak odłożymy.Mam wielu znajomych którzy już tydzień przed wypłatą pożyczają na życie,KK wyczerpana,a debet też wybrany,kredyty na życie pobrane.Tak wiem to jest straszne ale prawdziwe,najgorsze jest to ,że praca za marne tysiąc zł ich nie interesuje,a u mnie dzięki takiej kwocie bardzo się polepszyło,mimo że duża częśc idzie na bieżące potrzeby oraz łatanie dziur idziureksmile
        • marianna1970 Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 10:02
          To skąd to zycie na pokaz, jak wczasy to tylko za zagranicą jakby nie mozna było pod namiot wyjechać i nie będzie można zdjęcia na NK umieścić, samochód to tylko nowy broń boże używany, bo jeszcze sąsiad zobaczy, mieszkanie osobna sypialnia gabinet itd przecież musi być miejsce na graty, kupowanie nikomu niepotrzebnych bzdetów czyżby z tych kart kredytowych i życia na debecie, mam wrażeniu że ludzie żyją dla tych rzeczy w jakimś amoku
    • 098qwerty Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 09:38
      Ja może nie żyję z miesiąca na miesiąc bez oszczędzania bo udaje mi się odłożyć ok 300-400 zł m-cznie, może to i niewiele dla co niektórych ale dla mnie dużo przy obecnych zarobkach moich i męża. Aktualnie wszystko idzie na spłatę KO, a po spłacie zaczynam budowę funduszu awaryjnego.
      Tak jak pisze Verdana, my mamy małe dziecko więc wydatki na pieluchy i mleko są duże, od czerwca przechodzimy na tańsze mleko modyfikowane więc trochę będzie lepiej, słoiczków nie kupuję - gotuję zupki na 2 dni i synek się nimi zajada.
      • chwalipieta Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 11:17
        mieliśmy tak z żoną 15 lat temu. 1 praca, dzidziuś i ledwo starczało. zawsze mogliśmy poprosić rodziców o pomoc ale nigdy z tego nie skorzystaliśmy.

        obecnie już nie mamy takich problemów. pokończyliśmy studia, specjalizację i jakoś się kręci, można powiedzieć że coraz lepiej smile.

        zasadnicza kwestia: NIE SIEDZIELIŚMY Z ZAŁOŻONYMI RĘKAMI I CZEKALI AŻ COŚ NAM ZLECI Z NIEBA!!!. studiowaliśmy wieczorowo i zaocznie, zaryzykowaliśmy ze zmiana pracy i się opłaciło. kosztowało nas to dużo wysiłku i pracy. oczywiście nikt tego nie widział ile nocy zarwanych bo trzeba się było na egzaminy przygotować, ile weekendów słonecznych spędzonych na uczelni zamiast leniuchować nad jeziorem, ile odmówionych imprez bo studia itp

        teraz różni znajomi się zastanawiają skąd mamy na zmianę auta, wczasy, wypad na narty itp. mamy bo na to ciężko pracujemy (nadgodziny dodatkowe zlecenia) i pewnie coraz bardziej będzie ich "bolało" że mamy coraz więcej i lepiej. i niech ich "boli" big_grin
        • wyrzeczenie Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 12:34
          Gratuluję, że tak się układa. Też należę do pracowitych, ale przyznam, że zawsze człowieka coś w dołku ściska jak widzi, gdy ludziom bez odpowiedniego wykształcenie wujek lub ciocia załatwia dobrze płatną pracę, niestety w Polsce jeszcze to działasad I wszystko to kosztem tych pracowitych potem. Niestety ważne są też cechy charakteru i niektórzy ludzie pomimo predyspozycji zawsze będą mieć gorzej.
          • chwalipieta Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 12:58
            Dziękuje smile
            wszyscy nie mogą mieć dobrze. żeby 1 os. zarobiła na GPW to 9 os. musi stracić pieniądze - tak to wygląda.

            w pracy też mam przykłady zatrudnienia po znajomości, niestety nic na to nie jestem w stanie poradzić. stawki mają niewiele mniejsze od pracowników z 10-cio letnim stażem, premie wyższe. jest to przykre ale na układy nie ma rady uncertain.

            trzeba robić swoje i nie myśleć o tym
            • zuzanna56 Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 03.05.11, 21:49
              Nie mam tak, ale chyba dlatego że jestem pewnie w takim wieku, że zdążyłam coś zaoszczędzić.
              Dzieci bardzo malutkich nie mam.

              Ale chyba nawet wiele lat temu, gdy byliśmy bardzo młodzi i braliśmy ślub i długo byliśmy tylko we dwoje, coś zawsze oszczędzaliśmy. Kończyliśmy studia, przez jakiś czas płatne, oboje pracowaliśmy, sami płaciliśmy za utrzymanie i coś zawsze oszczędzaliśmy.

              Najważniejsze było zdobycie doświadczenia i awansowanie w pracy. Praca dodatkowa. Pracowaliśmy oboje.

              Trochę oszczędzamy, spłacamy kredyt na wyposażenie domu pod wielkim miastem, oczywiście oboje pracujemy, nie tylko na gołym etacie. Nie są to nie wiadomo jakie kokosy, ale nie moge powiedzieć, że żyję od pierwszego do pierwszego.

              U nas to kwestia tego, że staralismy sie mieć odpowiednie wykształcenie, kursy itp, pracujemy oboje i też dodatkowo.
              • hellusia Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 04.05.11, 14:33
                naszczęscie tak nie mam ale tzn czekam na wypłatę ale tylko dlatego że właśnie wszystkie nadwyżki finansowe przelałam na konto z którego nic nie rusZam, cały czas obawiam się że mogę mieć kiepskie dochody i cały czas odkładam, jak miałam mniejsze dochody odkładałam mniej, ale zawsze coś, dzięki temu śpię spokojnie i w razie godziny W mam z czego ruszyć, współczuję ludziom którzy żyją na granicy ubóstwa, najbardziej dzieciom, ale czasem wiem że jest to tylko wina rodziców ale z drugiej strony NIGDY nie zazdrościłam komuś dużego bogactwa jak pisze chwalipieta
    • cala_w_kwiatkach Re: Zycie z miesiąca na miesiąc kto tak ma? 04.05.11, 21:30
      Kilka miesiecy temu dostałam podwyzke 1000zł. Zaczełam odkładac 2000zł miesiecznie. Moja radosc długo nie potrwała - spadł na mnie dług rodzinny za kredyt i całe 2000zł miesiecznie przelewam na ten tytuł sad Wielki to BÓL, gdy prawie 50% pensji przepada. Plany oszczedzania odkładam na 'za rok'. Dobrze ze poki co nie jestem na minusie a zapowiadało sie tak pieknie... Dłuzszy wyjazd wakacyjny odpada, zamiana auta musi poczekac, slub i wesele przełozone. Własnego mieszkania przed 30 pewnie nie ujrze. Eh.. wszystko rozbija sie o pieniadze!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka