mbd4
10.05.04, 23:53
Po 1 - mam program w Excelu na każdy miesiąc.Ale wymaga to dużej mobilizacji
aby zapisywac nawet głupie bułki...czasami zapominam ale +/- wychodzi dobrze.
Po 2- staram się kupowac rzeczy naprawdę potrzebne z ktorych będę
korzystać.To jeszcze trudniejsze niż pkt.1
Po 3- sprzedaje rzeczy głównie ubraniowe.Fajna zabawa a naprawdę można sporo
pieniędzy odzyskać.Mąż się smieje że mi kupi stronę i będę mogła swoje
Allegro zrobić...Naprawdę mnie to wciągnęło a przy okazji w końcu mam w
szafach rzeczy z ktorych naprawdę korzystam.
Po 4- przestałam wymieniac wózki i kupować zabawki...No i moje dziecko nie
musi mieć 3 kurtek w róznym kolorze na zimę...
Po 5- chodzę codziennie po wodę oligoceńską(odpada kupowanie wody w
baniakach)
Po 6- kupuje gazety z filmami ktore naprawdę chcę obejrzeć albo które
naprawdę chcę mieć.Ale to dopiero od niedawna.
Po 7- założyłam konto w mBanku, zero opłat za prowadzenie a przelew tylko
50gr.
Po 8- kupuje tylko jedzenie które zjemy i tyle ile zjemy bo dochodzilo do
tego że 1/2 wyrzucalismy bo się zepsuła zanim zjedlismy
Wiem, że to moje niby oszczędzanie bo tak naprawdę nie mam powodu aby
oszczędzać.Ale nie lubię wyrzucac pieniędzy w błoto i ogólnie bardzo długo
myśle nad poważnym zakupem.
Moj mąż nazywa to takim lekkim objawem skąpstwa ale ja po prostu szanuje
pieniądzę.
Dobrze że nie wiem ile kosztują ciuchy z Jackpotu( mojego ulubionego sklepu)
bo pewnie zmieniłby zdanie o moim skąpstwie...
Całusy,Ola