jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych zatruć

26.05.11, 02:15
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Jedzenie-warzyw-z-Niemiec-przyczyna-zatruc,wid,13444009,wiadomosc.html
należy sprawdzać pochodzenie warzyw i owoców, kilka razy w Biedronce natknęłam się na ziemniaki z Niemiec, polskie skupują Niemcy a nam przysyłają swoje - smaczne i "zdrowe" smile
    • ewa9717 Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 08:17
      Ba, ale jak sprawdzić, kiedy pani w sklepie na pytanie, skąd pochodzi warzywko, umie odpowiedzieć, ze z giełdy w Poznaniu wink
      Tak, wiem, sklepy maja obowiązek wiedzieć, ale...
      • m.b.g Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 12:05
        Nie przesadzajcie. Chodzi o sałatę, ogórki i pomidory z północnych Niemiec.
        W Polsce i tak większość z tych warzyw pochodzi z Holandii.
        Poza tym największe ryzyko jest z gotowych mieszanek sałatkowych, które już od dawna posądzane są o hodowle grzybów i innych mikroorganizmów.
    • alpepe Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 12:02
      biedactwo, nie wiesz, że warzywa się myje i gotuje. Poza tym zarażeni jedli pomidory, ogórki i sałatę, a nie ziemniaki. Cycki opadają.
      • agattka_84 Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 12:45

        Sałata, ogórki i pomidory to chyba średnio smakują ugotowane? wink
        • alpepe Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 12:51
          nie odróżniasz warzyw od jarzyn? Nie przejmuj się, jest was więcej. Warzyć to słowo prawie nieużywanie, więc ludzie nie potrafią zidentyfikować źródłosłowu.
          • agattka_84 Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 13:07
            alpepe napisała:

            > nie odróżniasz warzyw od jarzyn? Nie przejmuj się, jest was więcej. Warzyć to s
            > łowo prawie nieużywanie, więc ludzie nie potrafią zidentyfikować źródłosłowu.

            Co Ty nie powiesz...O dziwo słownik języka polskiego nie podziela Twojej interpretacji

            sjp.pwn.pl/szukaj/warzywo
    • m.b.g Sprawca zidentyfikowany 26.05.11, 12:17
      To ogórki z Hiszpanii. Wiadomość z ostatniej chwili.
      • kaskahh Re: Sprawca zidentyfikowany 26.05.11, 12:31
        i truskawki
        ale krajowe lepsze, tansze itp
        • kaskahh Re: Sprawca zidentyfikowany 26.05.11, 13:26
          najnowsza wiadomosc: hiszpanskie ogorki
    • woman-in-the-city Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 14:22
      A mój syn tak lubi ogórki.
      Ja kupuję i sparzam jak leci i ogórki, i pomidory, i paprykę. A potem i tak obieram, bo dziecka mi żal. Samo umycie pod bieżąca wodą nie daje wiele, gdy bakteria jest groźna.
      Najlepiej wszystko kupowac od chłopa, ale nie kazdy zna pana Józka co to na grządeczce juści swojej i wychuchanej to i owo bez spryskiwania wyhoduje, a potem na targu sprzeda.
      • m.b.g Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 14:37
        Jak już chcesz sparzać, to najpierw trzeba je opłukać ze środków chemicznych, bo podczas wysokiej temperatury otwierają się pory w skórce i wszystkie świństwo się wchłania.
        • woman-in-the-city Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 15:05
          Ale o co chodzi? O mycie przed sparzaniem? Przecież to robię! I guzik z tego, wszystko jest naszprycowane , nie tylko skórka , a trudno latac z byle jabłkiem , czy ogórkiem do sanepidu by stwerdzic czy to 100 % chemii, czy 5% jabłka w jabłku, czy moze 20 % ogórka w ogórku.
          • m.b.g Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 15:27
            Pomyślałam, że sparzasz jak leci, czyli kupujesz, wszystko do zlewu i siup wrzątkiem!

            Pocieszam się, że wcześniej w warzywach (tych "produkowanych" na wielką skalę) było więcej chemii niż teraz, normy były luźniejsze itp.
            • naturella Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 26.05.11, 16:04
              Ale tak naprawdę to własnie "zdrowe" warzywka od pana, który je we własnym ogródku polewa gnojówką są najbardziej niebezpieczne - w tych zatruciach w Niemczech "winna" była Escherichia Coli, a nie chemikalia.
              • tutuna Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 27.05.11, 20:58

                > Ale tak naprawdę to własnie "zdrowe" warzywka od pana, który je we własnym ogró
                > dku polewa gnojówką są najbardziej niebezpieczne - w tych zatruciach w Niemczec
                > h "winna" była Escherichia Coli, a nie chemikalia.

                No właśnie. Te warzywka podobno z upraw bio - aż dziwne, że większości umknęła ta informacja. I do tego jeszcze kwestia konieczności mycia surowizny, tudzież dodatkowo sparzania i obierania.
                • woman-in-the-city Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 27.05.11, 21:35
                  No własnie dziwi fakt, ze w takich nowoczesnych Niemczech ktokolwiek jeszcze nawozi gnojówką. W Polsce moze za dawnych czasów i to też nie wszyscy (bo smród był jak pieron jak się koło takiego pola jechało choc równie dobrze to szambo mogło tak capic ) niektóre uprawy traktowali gnojówka. Dziś mało kto na wsi hoduje zwierzeta i gnojówki nie uswiadczysz, no moze w biedniejszych rejonach, ale wiedzy na ten temat nie posiadam. Moi dziadkowie jak sięgam pamiecią nigdy nie nawozili niczym swoich upraw, moze i te jabłka czy ogórki nie były idealne jak z obrazka, nie były tak liczne, ale zdrowsze. Do dziś jak widze, ze wiejskie jabłko ma znamiona podgryzienia przez owady tudziez ślimaki i inne wiem, ze chemii tam mało, albo wcale, ale fakt pieknem takie owoce nie grzeszą. A ma ktos wiedzę na temat szklarni, co tam się sypie, dodaje etc?
                  • tutuna Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 29.05.11, 20:17
                    >>A ma ktos wiedzę na temat szklarni, co tam się sypie, dodaje etc?

                    Z tym, że nie o to mi chodzi. Dzisiaj pewnym można być jedynie warzyw i owoców samodzielnie uprawianych. Ale w tym wypadku wic polega na tym, że za znaczek BIO/EKO/Oragnic czy jakkolwiek inaczej, płaci się nieliche pieniądze, bo ma on być gwarantem jakości (zakładam, że ów znaczek jest poparty odpowiednim certyfikatem), a co za tym idzie mniejszego ryzyka uszczerbku na zdrowiu. A tu okazuje się, że wszystkie te certyfikaty można o kant czterech liter potłuc.

                    P.s. A co do płodów rolnych "prosto od chłopa", to niestety doświadczenie sprawia, że jestem uprzedzona. Mój mąż przez jakiś czas zawodowo współpracował z IJHAR-S i niestety warzywa "od chłopa" są ok jeśli owym "chłopem" jesteś Ty lub Twoja rodzina i uprawiasz na własne potrzeby - inaczej, niestety ryzykujesz.
                • woman-in-the-city Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 27.05.11, 21:39
                  I jeszcze jedno ma duze znaczenie czy chodzi o tzw gnojownice czy gnojówkę.
                  Przytaczam ponizej tekst:
                  Do płynnych nawozów naturalnych zalicza się gnojowicę i gnojówkę. Dosyć często pojęcia te bywają mylone, dlatego warto je zdefiniować. Gnojowica jest to mieszanina kału i moczu zwierząt z wodą stosowaną do mycia stanowisk. Nawóz ten wytwarzany jest w systemach chowu bezściołowego. Gnojówka powstaje natomiast w systemie utrzymania zwierząt na płytkiej ściółce. Jest to w zasadzie przefermentowany mocz zwierząt z niewielkim udziałem kału i wody, przenikających przez ściółkę do zbiornika. Skład chemiczny obu nawozów różni się istotnie. Gnojówka jest nawozem azotowo-potasowym. Składniki pokarmowe w gnojówce występują prawie w całości w formie związków mineralnych, łatwo dostępnych dla roślin. Zastosowane w ilościach odpowiadających potrzebom pokarmowym są w całości wykorzystywane przez rośliny w okresie jednego roku. Gnojowica jest nawozem azotowo- fosforowo-potasowym. Składniki pokarmowe występują w niej częściowo w postaci związków mineralnych, a częściowo w związkach organicznych trudno dostępnych dla roślin, o przedłużonym działaniu. Nie mogą być one w całości wykorzystane w pierwszym roku i dlatego działanie tego nawozu rozciąga się także na roślinę następczą.

    • jagusiia Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 02.06.11, 11:33

      mile widziane byłyby "przeprosiny" Hiszpańskich ogórków.....

      to jednak, jak można było przypuszczać - zdrowe ogórki, pomidory i inne warzywka pachnące gnojóweczką
      z Niemiec, przyczyną śmiertelnych zatruć - w Hiszpani nie odnotowano do niedawna żadnego przypadku zatruć a jedyny pierwszy i jedyny przypadek odnotowany tam przedwczoraj dotyczył przyjezdnej z Niemiec do Hiszpani (która jadła ogórki w Niemczech).

      Niemcy zrobią wszystko, zeby ukryć swoja winę. Oni nie przyznają się NIGDY (warto przeanalizować historię..).

      Zalecana wzmożona czujność, można się niebawem spodziewać NIEMIECKICH FRYKASÓW w polskich marketach, gdzieżby mieli to upchnąć - Rosja już zamknęła przed nimi swój rynek.

      Pozostała im Polska i nie wierzę, aby nie rzucili nam swoich SMAKOŁYKÓW !
      • jagoda_pl Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 02.06.11, 12:49
        Jagusiu, Twoja germanofobia mnie fascynujesmile
    • marianna1970 Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 02.06.11, 13:11
      Dzieki tej panice i głupocie ludzkiej staniały warzywa w sklepach teraz zajadamy sie cała rodzinką ogórkami sałatą i pomidorami, a przyczyna zarażeń nie były ogórki nikt nie co byłą przyczyna
      • jagusiia Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 02.06.11, 15:53
        2 osoby z Niemiec przywiozły bakterię do Polski, ogórki zdjedli w Niemczech i wrócili na leczenie do Polski (bali się, ze tam ich nie wyleczą, a nasi lekarze jak wiadomo potrafią cuda czynic nawet bez leków). I teraz będą twierdzić, ze w Polsce tez jest zaraza, kiedy to osoby zamieszkałe w Niemczech przywiozły bakterię do Polski, u nas nie było skażonych ogórków. Ale te zachorowania posłużą Niemcom do podrzucenia nam swoich warzywek, skoro " w Polsce już też jest ta bakteria" A ona nie bierze się z nikąd tylko z Niemiec. Oni mają rózne ciekawe pomysły. Wystarczy wspomnieć że koncern producent na skalę masowej zagłady Cyklonu B słuzącego do eksterminacji Polaków i innych narodowosci - koncern ma się świetnie i w tej chwili "przerzucił" się na leki, jest pręznie prosperującym koncernem farmaceutycznym. Z ostrożnością podchodzcie do niemieckich produktów, ostrzegam. Pare tyg temu pisałam o niemieckim CUKRZE na terenie RP, który jest winny wymarcia pszczół na wielką skalę. Uważajcie co jecie, omijajcie niemieckie markety !! Lidla i inne, Kaufland, sprawdzajcie produkty, powiedzcie NIE niemieckiej ekspansji, oni mają większy EKSPORT niż Chiny, są nastawieni na ZYSK a nie na zdrowe, ale się przejechali i ludzie nie uwierzą więcej w "niemiecką solidność" to MIT..



        Druga osoba z biegunką krwistą mogącą być objawem zakażenia bakterią Escherichia coli typu 0104 znajduje się w szpitalu w Szczecinie (wróciła z Niemiec) - poinformowała minister zdrowia Ewa Kopacz. W Europie z powodu zakażenia bakterią coli zmarło już 18 osób.

        Rzeczniczka szczecińskiego sanepidu powiedziała, że jest to mężczyzna, który kilka dni temu wrócił z Niemiec. Miał objawy podobne do tych, które występują przy zakażeniu Escherichia coli typu 0104; jego stan jest dobry.
        • tutuna Re: jedzenie warzyw z Niemiec przyczyną silnych z 02.06.11, 20:27
          Jagusia, miarkuj się, bo jeszcze Ci ktoś wypowiedzi podciągnie pod art. 256 KK i będziesz miała kłopot.
          I po co Ci to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja