mysz0lec
01.06.11, 12:24
Miałam ostatnio kupić sobie parę ciuszków na cieplejsze dni i tylko się wymęczyłam. Straciłam mnóstwo czasu na chodzeniu po galeriach handlowych, nie kupiłam prawie nic i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że polskie sklepy nie są dla mnie. Szkoda mi dać 100 zł za cieniutką koszulinkę, która nie wygląda na super jakość i podejrzewam, że po kilku praniach wyglądałaby jak szmata do podłogi. Ale poprzeglądałam all i spodobało mi się kilka rzeczy, ceny tez przystępne... Czy uważacie, ze kupowanie tam ciuchów i dodatków to oszczędność? Dla mnie czasu na pewno, ale czy pieniędzy? Nacięliście się kiedyś, czy wszystko było ok?
P.S. Raz kupiłam dżinsową spódniczkę mini na licytacji za 6 zł. Mam ją do tej pory, fajna jest.