Zmiana zawodu, douczanie a może studia?

08.06.11, 09:55
Właśnie jestem na wychowawczym, szukam pracy jakiejkolwiek. Wpadłam na pomysł by w tym czasie kiedy jestem w domu zrobić jakaś szkołę, ze względu na brak pieniędzy nie mogą to być studia czyba że na zasadzie stypendium. Wymyśliłam sobie by skończyć dwuletnią szkołę akurat koniec byłby ciut prędzej niż powrót do stałej pracy. Potem być może studia w nowym już kierunku,z tym że mam dylemat iść do szkoły nie mając na chleb dla mnie to trochę egoistyczne z drugiej strony i tak nie wiem czy pracę w końcu znajdę. Co wy na to?
    • jagoda_pl Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 11:18
      A jaki miałby to być zawód?
      • moleslaw Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 11:45
        Bibliotekarka
        • babeth Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 11:55
          Studia lub kursy. Tylko po dokładnym przestudiowaniu co da realną pracę i poprawę dochodów. Studiowanie i prowadzenie domu, bycie rodzicem- tu trzeba dokładnie obliczyć siły na zamiary. Ja zrobiłam kursy i dzięki temu mogłam się przebranżowić i znaleźć pracę blisko domu i blisko dzieci. Nie wiem jakie jest Pani wykształcenie ani zainteresowania na mojej prowincji na przykład księgowe zawsze znajdą jakąś pracę.
          • babeth Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 11:57
            Odnośnie zawodu bibliotekarki: dla mnie ten zawód wydaje się fantastycznym i niestresującym zajęciem. Jednakże schodząc na ziemię trudno o posadę w bibliotece w miejscowościach gdzie trudno znaleźć pracę. Jeżeli studia to dające bardziej praktyczne możliwości.
        • verdana Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 11:55
          Aby pracować, nawet w bibliotece osiedlowej potrzebne są obecnie studia. Niedawno pomagałam mojej znajomej bibliotekarce, która pracowała wiele lat w bibliotece i zażądano od niej zrobienia jak najszybciej licencjatu - inaczej straciłaby pracę.
          • ula27121 Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 10.06.11, 14:01
            Moja siostra pracuje w bibliotece. Niezbędne wyższe wykształcenie i znajomość języka. Gdy starała się o pracę potrzebowali osoby ze znajomością niemieckiego. Jak dostała tę pracę chciała dorabiać dwuletnie jakieś biblioteczne studia podyplomowe. Odradzono jej jednak. Powiedziano, że obowiązek posiadania takiego wykształcenia nie będzie niezbędny ( nawet do ewentualnego awansu).
            Siostra jest po historii i ma licencjat z germanistyki. Licencjat wystarczył.
    • sylwiam_m Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 12:50
      Jeżeli Twój M. zarabia sporo a idziesz do pracy zarobić na waciki to polecam.Praca cudowna, bardzo rozwijająca.Pensja na pocz.1100 .
      • moleslaw Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 13:32
        Na waciki to nie bardzo, pisałam o braku pieniędzy na chleb w pierwszym poście, zatem trudno założyć że mąż dużo zarabia. Nie chciałabym po prostu stracić tego czasu i tyle.
        • moleslaw Verdano :-) 08.06.11, 21:27
          Dlaczego zatem istnieją szkoły pomaturalne bibliotekarskie? Ja wprawdzie zamierzam szkołe potraktować jak przygotowanie do studiów ale przecież są tacy którzy idą do niej w celu zdobycia odpowiedniego wykształcenia a potem pracy.
          • verdana Re: Verdano :-) 08.06.11, 21:46
            Nie wiem - wiem na pewno, ze znajomej kierowniczka zagroziła zwolnieniem, jesli nie uzupełni wykształcenia.
            Są licea ekonomiczne, ale po nich ekonomistą nie zostaniesz. Ja bym na Twoim miejscu zapytała w szkole - nie jest wykluczone, ze mozesz być np. pomocą biblioteczną.
            • ula27121 Re: Verdano :-) 10.06.11, 14:06
              Istnieją też technika weterynaryjne i policealne dwuletnie weterynaryjne.....osoby kończące te szkoły mogą wykonywać najprostsze czynności w obecności lekarza ( o ile w ogóle znajdzie się taki co ich zatrudni)... Może upewnij się jeszcze ( o ile tego nie zrobiłaś?). Upewnij się na jakie stanowisko masz szansę po takich dwuletnich? A w sumie 2 lata...licencjat 3, mgr można dorobić zaocznie w następne 2. Czas tak szybko lecismile
    • jagusiia Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 08.06.11, 22:55
      Zawód i praca na pewno bardzo ciekawy i niestresujący, przyjemny, zwłaszcza dla pasjonata, jednakże obawiam się, że bardzo ciężko znalezc w tym zawodzie pracę, chyba, że np. mieszkasz w mieście uniwersyteckim, gdzie jest dużo dużych bibliotek. W średnim i małym miescie, moze byc bardzo cięzko o pracę w tym zawodzie. PO likwiduje obecnie biblioteki wiejske, zamyka i redukuje etaty dla bibliotekarzy w małych miasteczkach i we wsiach, zamyka biblioteki ! Juz w tym roku, za rok, dwa będzie ich o wiele mniej a za tym mniej stanowisk pracy w tymże zawodzie. Wszystko zależy od tego jakie to miasto, czy jest dużo bibliotek i czy ew. wchodzi w grę przeprowadzka do takiego miasta. Tyle ze tam już są absolwenci bibliotekarstwa i znów może byc cieżko.
      Co do studiów, to kilka lat temu, żona mego kuzyna własnie bibliotekarka w szkole musiała iść na studia (po 40 tce), ponieważ do 2000 któregoś miała mieć wyższe wykształcenie, jeśli nie chciała się żegnać z pracą w bibliotece, piszę na 100 % bo mi się kilka razy żaliła i załatwiała noclegi w czasie zjazdów, więc nie była to jej decyzja tylko wymóg. Zorientuj się konkretnie co możesz robić po takiej szkole.
      • sylwiam_m Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 09.06.11, 11:51
        > . PO likwiduje obecnie biblioteki wiejske, zamyka i redukuje etaty dla bibliote
        > karzy w małych miasteczkach i we wsiach, zamyka biblioteki ! Juz w tym roku, za
        > rok, dwa będzie ich o wiele mniej a za tym mniej stanowisk pracy w tymże zawod
        > zie.
        większych bredni nie czytałam-teraz jest najlepszy czas dla bibliotek wiejskich, ale trzeba do takiej biblioteki pójść a nie na forum głupoty wypisywać.O PRB słyszłaś?!
        O infrastrukturze bibliotek? Akurat nie wiem czy PO ale nikt nie zrobił dla bibliotek tyle co Zdroju. A z wykształceniem średnim możesz pracować w bib.gminnej, w szkolnej musisz być nauczycielem czyli wyższe.W gminnej czy miejskiej zarabiasz na waciki.Po studium możesz uzupełnić wykształcenie i na niektórych uczelniach po roku masz licencjat.
        • jagusiia Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 10.06.11, 00:00
          a o tym słyszałaś czy tez nie

          praca.gazetaprawna.pl/artykuly/413661,gminy_likwiduja_szkolne_biblioteki.html
          Szukając oszczędności, samorządy chcą tworzyć w szkołach biblioteki publiczne. Gminy już likwidują szkolne biblioteki – ostrzega Związek Nauczycielstwa Polskiego. Resort edukacji przyznaje, że biblioteki publiczne funkcjonują lepiej niż szkolne.

          Artur Ostrowski, poseł Lewicy, twierdzi jednak, że takie działania są sprzeczne z prawem i grożą likwidacją szkolnych bibliotek. Są one, jego zdaniem, wynikiem szukania oszczędności. Szkoły bowiem zwalniają bibliotekarzy, a koszty zatrudniania pracowników przejmuje biblioteka miejska.

          ebooki.linuxpl.com/viewtopic.php?t=8526
          Nie oddamy bibliotek wiejskich! – mówią pomorscy Młodzi Socjaliści, którzy rozpoczęli akcję informacyjną oraz protestacyjną, mającą na celu powstrzymanie ministra Zdrojewskiego przed likwidacją bibliotek wiejskich w imię “opłacalności”. Rozpoczęto od powiatu kartuskiego, w bieżącym tygodniu działacze będą rozdawać ulotki i rozmawiać z czytelnikami w powiecie wejherowskim i kościerskim, w przyszłym zaś w chojnickim oraz na południu i zachodzie Pomorza.

          W powiecie kartuskim zagrożone likwidacją byłyby filie biblioteki publicznej w Kiełpinie, Mirachowie i Staniszewie. Pomysłowi Bogdana Zdrojewskiego, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, sprzeciwiają się Młodzi Socjaliści. Działacze rozmawiali m.in. z Elżbietą Gizelą z Kiełpina, która przedstawiła informacje na temat czytelnictwa w tej wsi. Na 3,5 tysiąca mieszkańców Kiełpina z biblioteki korzysta ponad 350 osób, czyli więcej niż 10 procent. We wsi istnieje oczywiście także biblioteka działająca przy szkole, a wśród czytelników biblioteki publicznej jest ponad 200 uczniów.


          Ograniczenie finansowania bibliotek polskich z budżetu ministerstwa w 2010 roku z 40 mln złotych do 10 mln oznacza zamknięcie kolejnych placówek. “Plany ministra – o ironio- kultury zarzynają rodzimą kulturę. Motywacją ma być opłacalność, a działalności intelektualnej człowieka wycenić się po prostu nie da – mówią Młodzi Socjaliści. Co roku ministerstwo dawało około 40 mln złotych na promocję czytelnictwa – z tego 4 mln to środki na dotacje dla pism, a pozostałe 36 mln to pieniądze na biblioteki: 28,5 mln na zakup nowych książek i ponad 6 mln złotych na akcje i imprezy promujące czytelnictwo. – Teraz rząd w imię opłacalności zamierza nas pozbawić aktualnych czasopism i nowych książek, bo zwykłego człowieka pracy na książki
          kosztujące kilkadziesiąt złotych zwyczajnie nie stać. Człowiek pracy, zwłaszcza na wsi, po prostu potrzebuje biblioteki! – dodają. Pamiętajmy jeszcze o jednym: szeroko pojętych strat spowodowanych ograniczeniem dostępu do książek i prasy nie odczujemy być może za
          miesiąc czy rok, będą ona jednak narastały latami. Młodzi ludzie, wchodzący dopiero w życie, będą gorzej wykształceni, mniej zorientowani w otaczającym ich świecie, pogłębi się też przepaść intelektualna między wsią i miastem. Warto temu zapobiegać już dziś.

          CO MOŻESZ ZROBIĆ?

          1. Złóż koniecznie swój podpis pod petycją w tej sprawie na stronie www.otwartabiblioteka.pl!

          2. Śledź tę sprawę w mediach!

          3. Pobierz ulotkę TUTAJ albo TUTAJ, wydrukuj ją i pokaż znajomym i rodzinie!

          4. Napisz do nas! i pomóż organizować akcję sprzeciwu.
        • jagusiia Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 10.06.11, 00:07
          List do premiera: bibliotek nie oddamy
          Protest przeciw zmianom w prawie umożliwiającym likwidację bibliotek w małych miejscowościach podpisało już ponad 2500 pisarzy, tłumaczy, krytyków, redaktorów, tłumaczy, wydawców i kompozytorów i twórców z różnych dziedzin oraz po prostu czytelników W liście do premiera Donalda Tuska (poniżej Ponad 300 pisarzy, tłumaczy, krytyków, wydawców i twórców z różnych dziedzin zaprotestowało przeciw planowanym zmianom w prawie pozwalającym na likwidację bibliotek w małych miejscowościach. Chodzi o nowelizację ustawy o bibliotekach pozwalającą na łączenie bibliotek z innymi instytucjami kulturalnymi, co ma obniżyć koszty ich utrzymania. Zdaniem bibliotekarzy z Polskiego Związku Bibliotek może to doprowadzić do utraty autonomii i likwidacji wielu placówek

          Więcej... wyborcza.pl/1,75475,7382200,Pisarze_w_obronie_bibliotek.html#ixzz1OoqXrG1W
          -----
          wiele bibliotek niestety zostało juz zlikwidowanych w 2010 i w tym roku.
          • ula27121 Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 10.06.11, 14:08
            W mojej wsi już zlikwidowali.....
    • aagata4 Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 09.06.11, 10:37
      Może rozejrzyj się za kursami sponsorowanymi przez Unię. Są programy dla matek na wychowawczych, dla pracujących (ty się zaliczasz do nich bo jesteś zatrudniona). Decydując się na uczestnictwo w bezpłatnych kursach musisz jednak w nich uczestniczyć bo w przeciwnym razie będziesz musiała zwrócić koszty. W Urzędzie pracy pewnie nie dostaniesz żadnych sensownych informacji, bo nie jesteś bezrobotna. Ale przejdź się lub podzwoń po wszystkich ośrodkach szkoleniowych w Twojej okolicy i zapytaj czy organizują kursy dofinansowane przez Unię. Następnie zapytaj kto się kwalifikuje do programu i następnie jakie kursy.

      Jeżeli masz jakieś znajomości w urzędach państwowych i możesz liczyć na pomoc przy zatrudnieniu to warto zainwestować w studia, najlepiej najtańsze i najmniej czasochłonne. Albo zgodne z Twoimi zainteresowaniami lub jakieś administracyjne.

      Pozdrawiam

      Agata
      • chwalipieta Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 09.06.11, 12:12
        ile tych bibliotek w promieniu 50km od Twojej miejscowości jest???

        nie dość, że kiepsko płatny zawód to jeszcze jak ktoś się dostanie do pracy w bibliotece to pewnie do emerytury pracuje. a 2-ga sprawa to biblioteki nie rosną jak grzyby po deszczu.

        nie lepiej coś w kierunku opieki ludzi starszych. społeczeństwo nam się starzeje, coraz więcej domów opieki powstaje, rynek jest bardzo szeroki i rozwojowy.
        • babeth Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 09.06.11, 22:24
          Jeżeli to nie tajemnica to napisz jakie masz wykształcenie, gdzie do tej pory pracowałaś i jakie zainteresowania abyśmy mogli konkretniej doradzać. Studiować po to żeby pracować w bibliotece wydaje mi się abstrakcją z perspektywy miasta w którym bardzo trudno o pracę, a praca w budżetówce (czyli m.in w bibliotece) uchodzi za wymarzoną (bo bardziej stabilną) i posady znajdują tylko "znajomi królika". Ktoś już zapytał ile bibliotek jest w Twoim mieście lub w promieniu ok. 50 km? U nas np do września zostaną zamknięte wszystkie biblioteki w mieście po to aby otworzyć nową skomputeryzowaną placówkę w której już nie znajdą pracy wszyscy dotychczas zatrudnieni bibliotekarze.
          • moleslaw Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 05:50
            Ok już piszę, mam średnie wykształcenie techniczne chciałabym zmienić ze względu na to że i tak nie pracuję w zawodzie.Pracuję od lat w marketach, pytanie czy opłaca się iść do szkoły? Myślę jednak mimo wszystko nad studiami zamiast tej policealnej o ile w ogóle mnie przyjmą. Niestety wyniki będą we wrześniu, nie mam kasy na to by składać na wszelki wypadek dokumenty do innej szkoły ale chyba zaryzykuję. Choć podejrzewam niezłe zamieszanie z pracą, dwójką dzieci i studiami plus zerowa pomoc od rodziny może być kiepsko. No i co Wy na to. Oczywiście wiem że decyzję i tak podjąć muszę ja.

            Problem polega też na tym że jak na razie mobilizuje mnie zrobienie wszystkim na złosć, obawiam się że to kiepska mobilizacja. ale zawsze jakaś.
            • kasia_piet Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 11:52
              Bez dodatkowej pomocy, z dwójką dzieci i pracą do 19 nie byłam w stanie sie uczyć.
              Teraz dzieci podrosły i tez stanełam przed wyborem: studia czy raczej policealna czy kursy?
              Nad kierunkiem studiów powaznie się zastanów - kończąc tzw. cokolwiek absolutnie nie zwiększysz swoich szans na rynku pracy, a stracisz czas i pieniądze. Ja ostatecznie zrezygnowałam z podejmowania kolejnych studiów, bo na te mnie interesujące i sensowne jestem już za starasmile ale Ty na pewno masz znacznie większy wybór. Pozostało mi studium med. i kursy. I to był rok horrorusmile pogodzić pracę zarobkową, zajęcia w każdy weekend, obowiązki rodzicielskie itp - naprawdę trudno, ale się udało, mam nowy zawód od kilku dni i zamierzam go wykorzystaćsmile. Z czegoś musiałam zrezygnować - zrezygnowałam ze sprzątania mieszkaniasmile bo doba była za krótkasmile a mąż sprzątał jak umiałsmile
              Dlaczego dopiero we wrześniu dowiesz się czy Cię przyjęli?
              • moleslaw Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 14:38
                Bo dopiero we wrześniu jest ich ogłoszenie. Nie wiem dlaczego. A pracę mam min. do 22,sama nie wiem. Zajęcia pt,sob,niedz sad
                • moleslaw Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 17:04
                  We wrześniu ogłaszają listę osób przyjętych na studia, rekrutacja trwa do 1 IX pewnie dlatego. Nie wiem kiedy są wyniki nowej matury a kiedy poprawki pewnie wszyscy mają mieć szansę na złożenie dokumentów. Fakt że oznacza to że przez najbliższe 3 lata nie bedę miała ani dnia wolnego,latem jeszcze gorzej bo dochodzą praktyki a do pracy też będę musiała chodzić. No i wcale nie mam gwarancji że znajdę pracę poza marketem, coraz więcej mam wątpliwości.
                  • hair.spray Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 20:22
                    ten wątek, jak i "wtręty" w innych, uświadomiły mi, że obecnie warto się przekwalifikować. ja poważnie zastanawiam się nad powrotem do pasji sprzed lat, kiedy to nie mając maszyny do szycia szyłam sobie ręcznie różne proste bluzeczki. teraz chciałabym się wybrać na dobry kurs kroju i szycia po to, by na początku ćwiczyć szyjąc dla siebie ubrania i dla rodziny, a potem kto wie...uwielbiam też robić makijaże, więc marzy mi się połączenie tych 2 zainteresowań...mam naście lat pracy biurowej za sobą, ostatnio zero perspektyw na awans czy podwyżkę. staram się zmienić tę pracę na inną, ale kolejne kursy i studia podyplomowe wcale mi w tym nie pomagają...zatem plan jest taki, żeby może w wakacje zrobić sobie jakiś wstępny kurs krawiectwasmile
                    • kasia_piet Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 20:52
                      Bardzo dobry pomysłsmile
                  • kasia_piet Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 20:51
                    cytat: Fakt że oznacza to że przez n
                    > ajbliższe 3 lata nie bedę miała ani dnia wolnego,latem jeszcze gorzej bo dochod
                    > zą praktyki a do pracy też będę musiała chodzić.

                    ja jestem wykończona po jednym roku...
                    nie wiem, czy znioslabym trzy. Ale nie muszę juz o tym myślećsmile bo dostępne mi studia są katastrofą na rynku pracy.
                    Myśl, szukaj, czytaj... ja zapanowałam nad tymi pomysłami na siebie dopiero po roku...
                    ale Tobie życzę szybciejsmile
    • johana75 Re: Zmiana zawodu, douczanie a może studia? 17.06.11, 21:56
      Ja pracuje zawodowo (ok 200godz. w miesiącu). kończę własnie 2 semestr szkoły policealnej.
      łatwo nie jest, dużo zajęć uczenia się i pisani prac, jest to moja 2 szkoła policealna- 3 zawód.
      W żadnym z wyuczonych zawodów nie pracuje wink Zarabiam b. dobrze i tak na razie zostanie, a zawód zawsze mi sie przyda , bo moze za kilka lat bede chciała robić coś innego...nie wiadomo. O studiach nie myślę, nie sa mi potrzebne.

      Chciałabym zrobic jeszcze roczną szkołę policealną- architekturę wnętrz, bo to moje hobby. Mam nadzieje że mi się uda smile

      Będzie ci ciężko, ale dasz radę! Powodzenia smile
      • moleslaw Od strony finansowej 21.06.11, 07:42
        Jak sobie poradzić z kwestią finansową? Nawet nie mama na myśli czesnego tylko całą resztę, podręczniki,ksero bo przecież wszystkiego się nie kupuje. Papier,teczki te sprawy ile to może wyjść,np ksero 50zł miesięcznie można policzyc?
        I pytanie do mam które łączyły naukę pracę i dzieci, macie jakieś patenty na organizację pracy? Jak to zrobić by dom nie zarósł brudem, dzieci pamietały że mają mamę no i żeby jednak skończyć to co się zaczęło?
        • kasia_piet Re: Od strony finansowej 21.06.11, 08:16
          W takiej sytuacji lepsza organizacja dokonuje się samoistniesmile jeśli do nauki, pracy, dzieci i ogarniania domu jesteś Ty, to coś trzeba sobie odpuścić. Ogarnianie domu na przykład, chłop niech sprząta. Ale Ty chyba nie pracujesz? To nie ma o czym gadać, najlepszy czas na naukę. Ale chłopa i tak trzeba bardziej włączyć w obowiązki domowesmile A czego będziesz się uczyć? Bo moze wcale tej nauki tak dużo nie będziesmile

          Co do ksero - co będziesz w takich dużych ilościach kserować? Myślę, że podręczniki warto mieć własnesmile, szczególnie te, które w większości mają Ci wejść do głowy, dopiero z pozostałych jakieś kawałki mozna pokserować - albo - wg mnie lepiej - zrobić notatki z pozyczonej książki (robiąc notatki od razu coś w głowie zostanie). Własne podręczniki możesz potem odsprzedać, a ksero wielu stron sporo kosztuje, okropnie się z tego korzysta i się nie zwróci.... Książki najdroższe, teczki mozesz kupić najtańsze (chyba ok 2 zł?), jeśli w ogóle będą Ci potrzebne, kilka najtańszych zeszytów, po co Ci wielkie A4 w twardych okładkach... przy płaceniu czesnego to będzie drobiazg... no, chyba ze idziesz na architekturę lub podobne, to faktycznie papier w różnych postaciach będzie stanowił sporą część wydatków
          • moleslaw Re: Od strony finansowej 21.06.11, 08:36
            Niestety do pracy muszę iść po prostu nie mogę żadnej znalezć.Tak już bym pracowała. Studia o ile się dostanę to pracownik socjalny, bibliotekarstwo wymaga jednak zbyt dużo czasu przy komputerze. Aczkolwiek kiedyś dla przyjemności. Dzięki za rady.
Pełna wersja