Złośliwość przedmiotów martwych :(

09.06.11, 10:32
Dysk w netbooku (2 lata) padł mi w ubiegłym tygodniu, szczęściem udało się go reanimować, ale nie wiem jak długo pociągnie (dokładnie w ubiegłym miesiącu zapłaciłam za niego ostatnią ratę). 3-letni czajnik elektryczny zaczął przedwczoraj ciec i przestał się wyłączać po zagotowaniu wody. 14-letnia pralka od dawna ledwo zipie i jest "na umarciu", działa jedynie dzięki stałej opiece małżonka. A teraz zdechł telewizor- rówieśnik pralki i już nic mu nie pomoże. Jak nic czekają mnie zakupy. A tak chciałam uwolnić się od rat...
Dobrze, że w jednej z sieci są teraz raty 40x0%, ale przeraża mnie wizja trzech i pół roku z kolejnym zobowiązaniem, niedużym, ale jednak.
    • henia04 Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 10:43
      Gratuluję wytrzymałej pralki...
      Też miałam kiedyś sytuację, że w odstępie niecałego miesiąca padła mi pralka i lodówka. A do tego zdziwiłam się wtedy bardzo, bo na serwis do lodówki czekałam 5 dni (latem...).
      Panowie serwisanci poradzili, żeby brać te rozszerzone gwarancje/ubezpieczenia, bo sprzęt jest teraz tak budowany, że jakiś drobiag, ale na pewno się zepsuje przed upłwem 5 lat używania.
      I racja, zimą naprawiali mi kuchenkę, prawie 500 z ubezpieczenia (120 pln przy zakupie) poszło...
      Mało trwałe te wszystkie gadżety... A świekra miała jedną pralkę automatyczną przez 30 lat.
      • ivoncja Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 10:52
        henia04 napisała:

        > Gratuluję wytrzymałej pralki...

        Hehe, dawno poszłaby na złom, gdyby nie to, że małżon potrafi wiele sprzętów naprawić sam, ale teraz już jest bezradny, a skoro on tak mówi, to ja wierzę, że fachowiec powie to samo i wystawi rachunek za diagnozę. Przez 20 lat nigdy do żadnego sprzętu nie wzywałam serwisu, poza jedną awarią wyżej wspomnianego telewizora, kiedy to za przyjazd i wymianę jednej małej pierdółki panowie wzięli lata temu 200 zł. Mąż tylko obserwował jak fachowcy wchodzą w tryb serwisowy telewizora, bo internetu wtedy nie było, żeby znaleźć wszelkie info jak teraz. Po pół roku ta sama usterka- kupił tę samą część za kilka zł i zrobił sam.
        Jedyna pociecha w tym, że na nowy sprzęt wydam pewnie tyle, ile przez te lata zapłaciłabym za naprawy starego...
        • dorota_11 Re: Raty 40x0% 09.06.11, 11:19
          Współczuję konieczności zakupów, ale moja rada - uważaj na 40x0%. Ja jestem fanką zakupów ratalnych i wszystko prawie kupuję na raty.
          Radzę zrób tak:
          1. Wybierz konkretny sprzęt. 2. Sprawdź cene i wysokość rat 40x0% w wiadomej sieci;
          3. Wrzuć nazwę i model do porównywarki cenowej np. ceneo, skąpiec itp; 4. Zazwyczaj ten 40x0% jest jednym z droższych; 5. Wybierz najtańszy lub jeden z tańszych. 6. Sprawdź tam ofertę ratalną. 7. Zazwyczaj oprocentowane raty w innych sieciach są w sumie tańsze niż 40x0%.
          Jesli dobrze wybierzesz wyjdzie ci czjnik za darmo...
          powodzenia
      • ivoncja Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 12:15
        > Mało trwałe te wszystkie gadżety... A świekra miała jedną pralkę automatyczną p
        > rzez 30 lat.
        To niestety celowe działanie producentów, poczytaj lub obejrzyj świetny film dokumentalny (niestety, w necie nie znalazłam wersji po polsku) o celowym postarzaniu produktów.
    • izzunia Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 11:16
      tia... są raty... ale chyba nie dla wszystkich. kupowaliśmy telewizor kwota spora, rzekłabym bardzo duża i żeby nie tracić gotówki, która jeszcze przez kilka miesiecy będzie potrzebna chcieliśmy wlasnie wziac raty 40x0, a za jakies pol roku splacic reszte. Okazalo sie, ze oczywiscie mozemy, ale do tego trzeba doliczyc ok 70 zł ubezpieczenia do kazdej raty rzedu 230 zl.
      jak kategorycznie stwierdzilismy, ze w takim ukladzie rezygnujemy - to laskawie okazalo sie, ze moga byc raty 10x0, co tez nas urzadza, nie mniej wyszlam ze sklepu wsciekla, co wiecej czeka mnie jeszcze rezygnacja z karty kredytowej, ktora byla obowiazkowa przy braniu sprzetu na ratytongue_out

      wiec z tymi ratami nie tak rozowo, co wiecej radze dokladnie przeczytac umowe.
    • linn_linn Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 12:05
      Ja 2 lata temu w odstepie 1 tygodnia musialam kupic telewizor i pralke. Na szczescie liczylam sie z taka koniecznscia i bylam na nia przygotowana. Mimo wszystko uznalam to za wyjatkowa zlosliwosc. smile
      • chwalipieta Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 12:21
        dokument o celowym postarzaniu produktów 2 tyg. temu leciał na TVNCNBC. polecam.

        a co do rat 40x0% - to strasznie długo jak dla mnie. właśnie spłaciłem sprzęt AGD 30x0% i to już się ciągnęło w nieskończoność uncertain
        • ivoncja Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 12:36
          Pewnie, że najlepiej jak najkrócej, ale skoro i na 30 i na 40 rat jest 0%, to wolę żeby rata była jak najmniej odczuwalna, zwłaszcza że muszę kupić kilka rzeczy naraz.
          Ja też oglądałam ten film, przedtem nie sądziłam że to ma aż takie rozmiary, a szczególnie wstrząsnął mną widok wysypisk elektrośmieci...
        • serendepity Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 13:29
          Podajcie angielski tytul, to chetnie obejrze.

          Moje sprzety domowe naleza do wlasciciela mieszkania, tylko lodowka i kuchenka mikrofalowa moja i modle sie do nich, zeby dalej dzielnie dzialaly, bo jestem z nich zadowolona.

          Lodowka Minsk wytrzymala chyba ponad 25 lat, jak ja wystawilam do kosza, to dzialala i ktos ja wzial.

          Ale te czajniki elektryczne, to faktycznie teraz krotko wytrzymuja. Czajniki gazowy nie wchodzi w gre w moim przypadku.
          • ivoncja Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 14:23
            The Lightbulb Conspiracy.
          • linn_linn Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 10.06.11, 11:47
            Taka lodowka 25-letnia zre prad jak smok. Ja akuram mialam Ariston 25-letnia, ale zuzycie pradu bylo o wiele wieksze niz nowej Boscha / a Boscha kupilam wiekszego /.
    • agpagp Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 09.06.11, 20:49
      I właśnie po tym jak tu trafiłam na forum wzięłam sobie do serca żeby mieć fundusz awaryjny na różne takie wypadki -( mimo spłacanych kredytów ) - pół roku temu padła pralka - poszłam i kupiłam bez rat.
    • marta.uparta Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 11.06.11, 21:38
      prawo serii, normalne. Co kilka lat takie serie się zdarzają, tylko w naszym przypadku obowiązkowo z udziałem samochodu jeszcze.
      W ostatnim czasie wymienialiśmy zmywarkę i telewizor z powodu kompletnego zejścia - po dobrych 15 latach użytkowania. Dobrze że mamy znajomego, który reanimuje zdechłe pralki, już kilka razy nam pomógł. Jak mówi jego żona - każdą do pełnoletności doprowadzismile
    • zonaniezona1 Re: Złośliwość przedmiotów martwych :( 12.06.11, 06:17
      Powiedziałabym raczej zwykła kolej rzeczy. Szczególnie jak pralka ledwie zipała...
      Cieszę się jak spzęt dobija do 10 lat - to duży sukces - choć zmywarkę i lodówkę (sprawne) oddałam po 17 latach normalnego uzytkowania ( wymieniałam cały sprzęt agd po remoncie kuchni). Do pralki, która zepsuła się po 8 latach , nawet nie wzywałam mechanika - po prostu kupiłam nową. Mój telewizor ma 8 lat i też specjalnie nie kupuje nowego gdyż czekam jak ten się zużyje - naprawdę będę gratuowała firmie Sharp - jak wytrzyma ponad 10 lat. A laptopy, notebooki są bardzo awaryjne - też mam i też musiałam wymienić jeden po 2 latach, a drugi po 1,5 roku. Ten sie trzyma 1,5 roku... i oby jak najdłużej.

      Na takie sytuacje mam fundusz rezerwowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja