Na jakie kategorie dzielicie wydatki?

06.07.11, 20:22
U mnie jedzenie (podział na zakupy, jedzenie w pracy, tzw. wyjścia), chemia, kosmetyki, kocica, samochód (benzyna, ubezpieczenie, mechanik), ubrania (zarówno zakupy jak i np. krawcowa przy skracaniu czegoś, do tej kategorii nalezy też szewc), usługi "na urodę" (fryzjer, depilacja, kosmetyczka, przyjemności (ksiązki, płyty, kino, teatr etc.), wyjazdy (zarówno wakacje jak i weekendy), prezenty, dom (tu podział na ubezpieczenie, zakupy róznych sprzętów, drobiazgów) i różne inne. a do tego oczywiście wydatki stałe czyli opłaty i kredyty. A jak u was?
    • kina1 Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 06.07.11, 20:54
      U mnie są następujące kategorie: żywność (raczej bez wyjść, ew. mc donalds), paliwo do aut, jeden syn, drugi syn (wydatki typu gazetka, książka, zabawka, ubranie, buty), szkoła starszego (angielski, książki, przybory), higiena (chemia i kosmetyki), samochód (OC, przeglądy), uroda (kosmetyczka, fryzjer), aerobik, zdrowie (dentysta, leki), okolicznościowe (prezenty, koszt organizacji urodzin, imienin naszych), odzież ( nasza, bez dzieci), dom (wyposażenie domu), różne (pozostałe, typu wyjścia, gazety, baterie, książki, itp.). Sporo tego, ale ja zapisuję bardzo dokładnie, wszędzie daje komentarze, daty i dzięki temu wiem ile, kiedy, na co wydałam
      • frugalizmwpraktyce Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 06.07.11, 21:15
        no tak, o zdrowiu zapomniałam - leki, lekarze etc.

        Pod urodę podciagam tez karnety na ćwiczenia.
        • trol-ina Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 01:01
          Zastanowiłam się nad tym ostatnio i doszłam do wniosku, ze z tej biedy, nawet kategorii nie mogę sobie powymyślaćsad
          Mam 3 w praktyce, w teorii pewnie więcej:
          - edukacja, stosuje politykę maksymalnie agresywną i jakieś 40% dochodu na ten cel idzie.. (oplata za kursy, bilet, druki, książki, prawo jazdy)
          - regularne wpłaty na konto oszczędnościowe itp., 55%, im szybciej nazbieram, tym szybciej przestane zbieraćsmile Chyba oszczędzam z większa natarczywością i manią, niż na dokształcanie.
          - wszystko, co jest "około", 5%: zachoruje to kupie leki, zabraknie mi bluzek to dokupię jedną,..
          Staram się przewartościować system, ale ze szkoły nie uronię nic, bo wiążę się ona z poprawą bytu, oszczędności nie zmniejszę, bo bym sobie nie darowała, ale za to.. staram się trochę więcej inwestować w siebie. W ubrania, jakiś komfort, przyjemność.. Chyba z tym mam największy problem..
          Marnie idzie, bo w tym miesiącu, to za co miałam kupić wszystko to, czego mi przez ostatni rok brakowała z ubrań i leków, idzie na.. edukację. Wytrzasnęłam z nieba tysiaka i zadowolona przelałam na zbożny cel dalszego edukowania się.. (egzamin z arabskiego + krotki kurs, zamiast letnich butów). Nienawidzę siebie za to.
          • frugalizmwpraktyce trol-ina 07.07.11, 07:48
            ja tam uważam, że inwestycja w edukację, to zdecydowanie lepsza sprawa niż letnie buty. Edukacja za moment przyniesie konkretne dochody smile. Rozumiem, że jedzenie, opłaty etc. załatwia ktoś inny? Mieszkasz z rodzicami? Te oszczędności idą na mieszkanie?
            • trol-ina Re: trol-ina 07.07.11, 15:34
              Jestem w wieku szkolno-zawodowym, wiec pozostałe kwestie odpadają, ale nie jestem przekonana co do słuszności moich wyborów. Lata lecą i chyba pora o siebie zadbać nie tylko intelektualniesad
    • zielona-oliwka Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 01:14
      - jedzenie (codzienne, słodycze, napoje, jedzenie na mieście)
      - pielęgnacja i zdrowie (kosmetyki, leki, podpaski, farba do włosów, witaminy)
      - paliwo (bilety autobusowe, lotnicze, benzyna)
      - ubrania (ciuchy, buty, biżuteria, torby)
      - przyjemności (książki, płyty, kino, koncerty, imprezy)
      - wyjazdy (noclegi)
      - prezenty (rzeczowe i gotówka)
      - mieszkanie (naczynia, meble, drobiazgi, pościel, ręczniki)
      - telefon (karta)
      - hobby (koraliki, papiery, materiały, klisze, odbitki)
      - elektronika (baterie, telefon, aparat, laptop etc.)

      *opłaty stale:
      - czynsz
      - prąd
      - gaz
      - internet
      - kredyt studencki
    • wuika Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 07:59
      U nas kategorie są takie:
      - jedzenie,
      - opłaty,
      - rozrywka (książki, kino, jakieś gadżety związane z hobby, koncerty),
      - auto (paliwo, części, mechanik, ubezpieczenia),
      - chemia (kosmetyki dla nas i do mieszkania,
      - mieszkanie (bardziej trwałe rzeczy - meble, rzeczy z wyposażenia),
      - zdrowie (leki, lekarze, badania),
      - ubrania,
      - wyjazdy (tutaj wchodzi całość wydatków, przejazd, noclegi, wszystko, co kupione na miejscu związane z wyjazdem),
      - dziecko (chcemy wiedzieć, ile ogólnie wyniesie wyprawka),
      - zwierzęta (ostatnio zaczęły się wydatki większe niż szczepienie dwa razy w roku, więc się przydało, żeby to zebrać),
      - inne (wszystko, co nie trafiło do powyższych, np. zrzuty na urodziny).
    • cruzbos Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 14:06
      Ja mam bardzo dużo kategorii, lubię jak wszystko jest dokładnie rozpisane:
      - jedzenie - wszystko, łącznie z tym co poza domem
      - ubrania, buty, torebki
      - chemia, kosmetyki
      - prasa
      - kultura - stała kwota miesięczna na rodzinne kino, teatr, ksiażki, płyty
      - rzeczy do domu
      - uroda - fryzjer, kosmetyczka
      - bilety miesięczne
      - komórki
      - parking
      - paliwo
      - zajęcia dodatkowe dzieci
      - kieszonkowe
      - rehabilitacja syna
      - turnus rehabilitacyjny syna
      - teściowa
      - polisy dla dzieci
      - zdrowie - okulary, dentysta, prywatne wizyty u lekarza
      - kredyt
      - czynsz
      - woda
      - prąd
      - co
      - wywóz śmieci
      - wywóz nieczystości
      - internet, tv, telefon
      - ubezpieczenie mieszkania
      - ub. moje
      - ub. męża
      - samochód - ub, serwis, naprawy
      - szkoła - podręczniki, zeszyty itp, rr, klasowe, wycieczki, wyjścia, składki na kwiaty
      - ubrania męża do pracy
      - wakacje
      • wiatro-dmorza Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 15:27
        WOW!
        U mnie jest prościej
        - jedzenie i chemia
        - dzieci, każde osobno
        - paliwo i inne wydatki samochodowe
        - opłaty tu piszę ile za wodę ile za prąd czy tel.
        - różne: i tu idą leki, ciuchy, ksiązki, prezenty itp, ale zapisuję szczegółowo co i za ile kupiłam
        np. kwiaty na koniec roku - 50 zł itd
        - oszczędności tu podział na 3 kategorie: dzieci, emerytura, wakacje
        • ksiezniczkaa Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 19:40
          -jedzenie
          -samochód ( paliwo, naprawy , ubezp)
          -opłaty ( czynsz, media)
          -dziecko ( mleko, pampki, ubrania)
          -chemia( plyn do naczyn, czyszczace, itp)
          -inne
          -ciuchy ( wszystkie)
      • maajkasia cruzbos 08.07.11, 15:14
        a na teściową to jakie wydatki?wink

        ps, turnus poza m-cem zamieszkania czy w twoim bo ja jeżdżę na turnusy reha syna w W-wie(moje m-ce zamieszkania) ale i tak wychodzi mi sporo kasy na dojazd, jedzenie
        • cruzbos Re: cruzbos 12.07.11, 18:11
          maajkasia napisała:

          > a na teściową to jakie wydatki?wink

          Nie ważne, ważne że jest to stała pozycja w budżecie. I jeszcze zapomnieałam w mojej liście bardzo ważnej kategorii, prezentywink
          >
          > ps, turnus poza m-cem zamieszkania czy w twoim bo ja jeżdżę na turnusy reha syn
          > a w W-wie(moje m-ce zamieszkania) ale i tak wychodzi mi sporo kasy na dojazd, j
          > edzenie

          Poza miejscem zamieszkania, ale nie na drugim końcu Polski, bo syn musi wytrzymać podróż. Staramy się odłożyć tak, żeby móc pojechać dwa razy w roku, jak jest dofinansowania (pefron), to ten drugi turnus może być droższy.
    • nostakaa Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 07.07.11, 23:45
      U mnie chyba najprościej.
      - rachunki w które wliczam również przedszkole i opłaty stałe za samochód (oc), czyli to, co mam czarno na białym ile muszę wyłożyć
      - gaz do samochodu
      - cała reszta niezbędna do życia
    • harrison_bergeron Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 08.07.11, 08:31
      Nie mam zapału do przepisywania paragonów ani filtrowania na rzeczy chemiczne/polchemiczne/jedzeniowe. W zwiazku z tym wygląda to tak:

      - oplaty stale + paliwo
      - zakupy hipermarketowe
      - rozrywka
      - rozne
      • bluelilu Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 09.07.11, 08:14
        Przepraszam za wtrącenie się nieco nie na tematsmile.
        Zastanawia mnie jakie korzyści wynosicie z zapisywania i dzielenia na kategorie wydatków?
        Czy udaje Wam się wynieść z tego zapisywania jakieś wnioski?
        • mrowka_r Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 09.07.11, 08:23
          Kiedy zaczęłam zapisywać wydatki okazało się, że dwie sprawy to mit:
          - nie kupuję słodyczy,
          - mało wydaje na siebie,
          Słodycze okazały się większą pozycją w budżecie niż owoce.
          Wydatki "na siebie" po zsumowaniu stanowiły spory % całości.

          Teraz wracam do zapisywania po bardzo długiej przerwie. Ciekawa jestem jakie obserwacje z tego wyjdą.
        • frugalizmwpraktyce Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 10.07.11, 15:42
          dla mnie zdumiewające było jak dużo pieniędzy wydaję na książki i płyty. Wiedziałam, że dużo, ale że aż TYLE!!! Drugie zdumienie to podliczenie wydatków za kilka miesięcy we wszystkich kategoriach. Znowu, coś co rejestrowałam jako "w tym miesiącu wydałam trochę więcej" okazywalo się "w tym miesiącu i np. dwa miesiące wczesniej zdecydowanie przegięłam". Takie uśrednienie wydatków ułatwiło mi też decyzję, co mogę obciąć, gdzie oszczędzać się da, a gdzie raczej nie.
          • bluelilu Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 11.07.11, 07:15
            Zatem na prawdę warto zapisywać. Dziękuję za odpowiedzismile.
        • cruzbos Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 12.07.11, 18:21
          bluelilu napisała:

          > Przepraszam za wtrącenie się nieco nie na tematsmile.
          > Zastanawia mnie jakie korzyści wynosicie z zapisywania i dzielenia na kategorie
          > wydatków?
          > Czy udaje Wam się wynieść z tego zapisywania jakieś wnioski?

          Sama świadomość, co ile kosztuje, jaki to procent naszych miesięcznych, rocznych wydatków. Po dłuższym czasie można oszacować ile kasy zostanie na wakacje w danym roku, ile na oszczędności. No i rozpisując wszystko tak dokładnie widzę, że nie wydajemy pieniędzy, albo bardzo mało, na jakieś głupoty. Kiedyś miałam podział na wydatki stałe i tzw. życie i ciągle mi się wydawało, że strasznie dużo na to życie wydajemy. Teraz widzę, że część to też są tak jakby wydatki stałe np. szkoła, co chwilę coś potrzeba. Poza tym za część rzeczy płacimy z jednego konta, za część z drugiego, więc taka rozpiska bardzo wszystko ułatwia. I nie jest to wbrew pozorom strasznie męczące, chwila przy kompie i już.
          • fraaumiaau Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 14.07.11, 15:07
            1. Żywność- to co kupuję na śniadania, obiady, kolacje, plus owoce, jogurty i picie ( woda mineralna)
            2. Rozrywka i przyjemności- piwko na wieczór, kino, wydatki na imprezy u znajomych, basen, pizzeria
            3. Ubrania i buty
            4. Kosmetyki
            5. Chemia do domu
            6. Kasa na wakacje
            7. Książki, gazety, płyty
            8. Lekarze i leki ( gdy trzeba)
            9. Kosmetyczka, fryzjer
            Taka liczba kategorii pozwala mi trzymać wydatki w ryzach albowiem na każdą kategorię mam limit co miesiąc/ co 2 miesiące. Dzięki temu wiem, że nie wydaje zbyt wiele na ciuchy. Jest równowaga pomiędzy ubraniem, kosmetykami, lekarzem, fryzjerem itd.
            • gojapio Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 14.07.11, 21:54
              Wszystkie moje zapiskowe próby kończyły sie po 2-3 dniach, ale teraz korzystam z aplikacji na smartfona i staje sie to powoli moja obsesja wink fajne funkcje, nie do uzyskania w excelu jak np zestawienia po sprzedawcach - wiadomo ile sie rocznie przepuszcza w ikei idąc po jedna szklankę wink zmodyfikowalam trochę domyslne kategorie i mam:
              jedzenie,
              dzieci (w tym jedzenie młodszego bo ma droga dietę bezglutenowa),
              dom (od chemii gospodarczej i kosmetykow rodzinnych po wyposażenie),
              transport (benzyna, naprawy, MPK),
              osobiste (chce wiedzieć ile wydaje na siebie - wiec tu i ciuchy i kosmetyki i fryzjer),
              szafa pozostałych,
              wakacje,
              Rozrywka (gazeta, kino, gry komputerowe)
              Opłaty stałe (czynsz, telefony, prąd, Żłobek)
              Koszty finansowe (kredyt hipoteczny, odsetki od debetu, ubezpieczenia)
              Inne ( w tym prezenty)

              Na razie działa i... Przeraża. Po niespełna połowie lipca mogę powiedzieć ze mocno zanizalam koszty życia (mam nieregularne wpływy wiec trudno to było wcześniej uchwycić)
              • ba-04 Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 24.07.11, 13:31
                Mam pytanie.
                U mnie też wpływy są nieregularne. Prowadzę własną firmę; wpływy, wydatki firmowe i prywatne rozłożone są w ciągu całego miesiąca. Próbuję nad tym zapanować, bo teoretycznie powinnam mieć sporą nadwyżkę. A w praktyce jest "na styk". Próbuję więc wyśledzić, gdzie wyciekają mi pieniądzewink
                Pytanie dotyczy klasyfikowania poszczególnych wydatków, np. po zakupach w jednym sklepie, czyli z jednego paragonu.
                Na paragonie są produkty zaliczane do kilku kategorii: higiena (chemia, kosmetyki), spożywcze, przyjemności-rozrywka (prasa, płyty) itd....

                Rozumiem, że z paragonów przepisujecie poszczególne wydatki do odpowiednich kategorii, tak?
                Jak to najwygodniej zrobić? W Excelu? Robicie to bardzo szczegółowo, np. masło, chleb, itd. czy ogólnie: wydatki spożywcze?
                Pytanie może głupiutkie, ale moje dotychczasowe metody nie sprawdzają się sad Ostatnio cały paragon z hipermarketu "podliczyłam" w wydatkach spożywczych. A były na nim: proszki do prania, żwirek dla kota, ziemia do kwiatów itd.
                • mrowka_r Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 24.07.11, 16:51
                  ba-04, chociaż zajmuje to sporo czasu to jednak przepisuję każdą pozycję do odpowiedniej kategorii.

                  Inaczej to chyba całe zapisywanie mijałoby się (w moim przypadku) z celem.
                • cruzbos Re: Jakie wyciągacie wnioski z zapisywania? 24.07.11, 19:45
                  ba-04 napisała:

                  > Pytanie dotyczy klasyfikowania poszczególnych wydatków, np. po zakupach w jedn
                  > ym sklepie, czyli z jednego paragonu.
                  > Na paragonie są produkty zaliczane do kilku kategorii: higiena (chemia, kosmet
                  > yki), spożywcze, przyjemności-rozrywka (prasa, płyty) itd....
                  >
                  > Rozumiem, że z paragonów przepisujecie poszczególne wydatki do odpowiednich kat
                  > egorii, tak?
                  > Jak to najwygodniej zrobić? W Excelu? Robicie to bardzo szczegółowo, np. masło,
                  > chleb, itd. czy ogólnie: wydatki spożywcze?

                  Ja wpisuję wszystko z paragonów do Excela raz w miesiącu. Mam specjalne pudełko, w którym zbieram paragony z wszystkich zakupów, dopisuje tam też ile wydałam na rzeczy bez paragonów (np. kwiatki kupione od jakiejś babci przy dworcu). Raz w miesiącu podliczam z podziałem na konkretne kategorie (jedzenie, ubiór, chemia itd), bez szczegółów.
    • kaga9 Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 24.07.11, 20:49
      U nas tabelką zajmuje się mąż, więc nie znam dokładnie kategorii, ale już wiem, do jakich wniosków doszedł: zawsze był przekonany, że większość naszych dochodów przejadamy, a tu zonk -okazało się, że najdrożej wynosi nas chemia gospodarcza. Chyba czas poszukać tańszych zamienników...

      PS też mamy kategorię "teściowa"wink
      • ba-04 Re: Na jakie kategorie dzielicie wydatki? 25.07.11, 08:35
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Pomoże mi to.
        Siedziałam wczoraj nad paragonami i próbowałam dojść do ładu. Bo na tych z początku miesiąca znalazłam "kwiatki" w postaci "pok d/k fris" smile).
        Po długim zastanawianiu się, już wiem! "pokarm dla kotów" big_grin
        Mam nauczkę, żeby odcyfrowywać paragony wcześniej.
        Z drobiazgami kupowanymi bez paragonów (warzywka na rynku, drobiazgi w kiosku) też mam problem. Jeśli nie zapiszę na bieżąco - zapominam na mur i beton.
        Ciekawa jestem, co mi wyjdzie z pierwszego miesięcznego podliczenia?
        Będzie na pewno niekompletne, bo dziecko wyjechało na wakacje, więc lista zakupów jest zupełnie inna. Ale to też przydatne, przy okazji wrześniowego podliczenia dowiem się, ile "kosztuje" dziecko tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja