nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy nie

14.07.11, 15:15
Jestem na rencie i dorabiam do niej razem mam 1000zł. Na psa wydaję ok 50 zł, leki drugie 50 zł, bilet miesięczny 60. Kupuję chemię gospodarczą dla rodziny, czasem np. buty mamie lub ojcu spodnie tak bez okazji czasem coś innego Ale nie dokładam się do czynszu. Jeśli chodzi o jedzenie to ze swojch pieniędzy dokupuję tylko owoce, warzywa kawę i mleko do niej i inne napoje dla mnie i rodziców.Rodzice nie chcą abym się więcej dokładała do czegokolwiek.Ja bym wolała żeby nie być pasożytem. Rodzice chcą aby mi zostały pieniądze kiedy ich zabraknie. 400zł zostawiam na lokacie a to co zostaje z 600 zł po opłaceniu przeze mnie wymienionych wyżej rzeczy jest dla mnie. I tu pojawia się mój problem nigdy nie wiem czy nie będzie to ponad stan jak kupię np podkład za 40 zł czy buty ze skóry za 150zł Jak wy oceniacie czy na coś was stać? Oczywiście mogłabym kupić szminkę za 150 zł jak zostanie mi tyle na koncie więc teoretyczie byłoby mnie stać ale po co ? Powiedzcie jak WY kupujecie różne przedmioty aby to było z głową
    • korniz Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 14.07.11, 15:47
      na co mnie stać?Na pewno mnie stac na uzywane ciuchy na nowe juz nie.Owszem mogłabym kupić spodnie za 200 zl ale w ciucholandzie mam caly wor markowych ciuchow za tą kwotę przynajmnij u nas.A co do kosmetykow.Podkład bym sobie opuściła za tą cenę.Natomiast krem już bym kupiła w granicach 40 zł.Buty no coż zależy jak się trafi.But i tak się zniszczy i tak .Czy ze skóry czy nie ?Jak bym musiała zaciskać pasa kupiłabym zwykłe.Nawet ze skóry moga byc ferelne.Pamiętaj droższe nie znaczy lepsze.Po prostu zal mi wydawać pieniedze na coś co mogę kupić tańsze jako tańszy zamiennik.Drozsze kupuje to co ma mi służyć przez lata.
      • barbituriana Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 14.07.11, 16:22
        Sprawę trzeba rozpatrywać w kontekście danej sytuacji. Co zamierzasz w przyszłości?, uczysz się?
        Każdy wiek ma swoje przywileje, poza tym czas nas goni.. ze tak to ujmę.
        Masz mało pieniędzy, odkładaj te 400, a resztę pakuj w siebie, jeśli dojdą ci kiedyś jakieś poważniejsze zobowiązania, to renta niewiele wzrośnie do tego czasu, znając anty-socjalnego Tuska, który wygra wyborysad , to niestety smzinki za 150 zl sobie nie kupisz.
        W twoim wypadku trzeba mierzyć ceny wg tego ile dany produkt powinien ksoztowac-pomadka kosztuje tak z 20-30 zl, czasami z 5.. wiec pomadka za 150 zl to sporo.
        Po prostu szkoda na nią kasy, bo szybko sie wymrze.
      • czekolada72 Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 14.07.11, 17:11
        O kosmetykach kolorowych napisały juz Dziewczyny.
        Ja bym sie zastanowiła nad krtemem za 40 zl.
        Nie wiemy w jakim jestes wieku, ani jaki masz rodzaj cery, ale odobiscie wolalabym inwestowac "od srodka" - przemyslane witaminy, owoce, warzywa, tzw zdrowa zywnosc, a krem... krem mozna kupic za kilkanascie - 20 zl w Zaiji smile
        • sandaltree Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 19.07.11, 00:28
          super kremy tanio można ukręcić samemu w domu - składniki mają dobre, cenę niską, polecam szczególnie Biochemię Urody (nie tylko sklep, ale w ogóle takie hasło na wizażu, you tube czy innych forach)
          włosom pomagają maseczki naturalne - też dość tanie - - z nafty, rycynowa, etc.
          naprawdę wiele osób wraca do tych prostych środków bo są skuteczniejsze niż krem gdzie o 90% ceny stanowi marketing, reklama inne koszty dodane
    • ziuniek Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 14.07.11, 16:37
      Dochody 1000 zł to bardzo NISKIE dochody.
      Od tych dochodów odejmij sobie czynsz (gdybyś musiała za niego płacić) + jedzenie (gdybyś musiała za nie płacić - pewnie jakieś 300-450 zł),
      opłaty za gaz, prąd + Twoje zwykłe wydatki
      i już Ci wyjdzie, czy Cię stać na szminkę za 150 zł.
    • asfo Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 14.07.11, 16:53
      Należy sprawdzić, jaka jest średnia cena jakiegoś przedmiotu przy jego wystarczającej jakości i jeśli jest Ci on faktycznie potrzebny, a kupując go nie zadłużasz się, to należy uznać, że można go kupić.

      I tak, nie ma sensu kupować szminki, kiedy jest to 10-ta szminka w Twojej torebce. Nie ma też sensu kupować szminki od której swędzą usta bo jest tania i złej jakości. Takiej za 150 zł też nie, bo jest zbyt droga w stosunku do Twoich dochodów a jej jakość nie jest drastycznie wyższa od szminki za 30 zł - w każdym razie na pewno nie ma uzasadnienia dla takiej różnicy w cenie innego niż prestiżowość marki. Nie ma też sensu całkiem sobie wszystkiego odmawiać i wcale nie kupować żadnej szminki. Kosmetyki "Miss Sporty" są niedrogie i dość przyzwoite, na Twoim miejscu kupiłabym takie.

      Co do butów to jest większy problem, bo nawet te tańsze są dość drogie, a przy tym nigdy nie wiadomo czy but się nie rozleci po miesiącu. Najlepiej mieć jakaś sprawdzoną markę.

      Mam tylko kilka par butów i wszystkie są z Ecco. Owszem drogie, ale para zimowych ma już chyba z 5 lat i będę w nich chodzić kolejny sezon - kosztowały 400 zł, ale w ujęciu rocznym oszczędziłam bo nie potrzebuję nowej pary co roku. Zniszczyły się tylko wkładki w środku, (a kompletnie nie dbam o te buty, myję je czasem z wierzchu wodą). Sandały zużywają mi się szybciej, muszę kupować co dwa lata.
      • black_halo Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 16.07.11, 19:49
        Mam podobnie: buty czy plaszcz zimowy nalezy kupic dobrej jakosci i w klasycznym fasonie - bedzie do wszystkiego pasowac i posluzy pare lat. 4 lata temu popelnilam szalenstwo i po obronie zakupilam sobie skorzana torebke firmy Wittchen - kosmicznie droga jak na studencka kieszen ale uznalam, ze mi sie nalezy. Nosze ja codziennie od 4 lat i wciaz wyglada jak prosto ze sklepowej polki. Kosztowala wtedy 260 zlotych na wyprzedazy. Podobnie kupilam plaszcz, ale to juz za granica i strasznie przezywalam, ze to az 100 funtow ale finalnie rowniez sluzy mi 5 rok i mysle, ze spokojnie ponosze go kolejne 2 lata. Z tanimi rzeczami jest taki problem, ze sie czesto szybko sie zuzywaja a nawet sa jednorazowkami (np. szpilki z bazaru kosztowaly 70 zlotych i po jednej imprezie odpadl obcas, podobne w sklepie kosztowaly 120 zlotych). Dlatego moim zdaniem szczegolnie gdy nie ma sie duzych dochodow to lepiej oszczedzac na porzadny plaszcz nawet rok po 50 zlotych miesiecznie niz kupic jakis tanszy za 200 i po roku musiec wymieniac na nowy.
    • hildegarda-z-plocka Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 18.07.11, 21:29
      co za bzdury. skoro po odlozeniu 400zl i oplceniu wszystkiego, co zwykle kupujesz zostaje ci 150zl, to tak stac cie na szminke za tyle. to, czy ja kupisz czy nie, zalezy juz tylko od tego, czy posiadanie jej cie yszczesliwi, czy moze wolalabys jednak za te kase kupic sobie buty. poki nie jestes na debecie/odkladasz kase to TAK, STAC CIE.
    • wojcilu Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 23.07.11, 15:12
      Hejka big_grin myślę że mógłbym mieć do Ciebie fajna opcje smile - ale to musiałbym z Tobą zamienić 2 słowa a nie wiem jak często tu zaglądasz - może mogłabyś się do mnie odezwać na maila? - wojcilu@gmail.com
      • quri3 Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 23.07.11, 17:35
        Ta fajna "opcja" to pewnie jakiś szemrany produkt finansowy, który po 10 latach wpłacania miałby uczynić z autorki wątku rentierkę, a zrobi bankruta.
        • wojcilu Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 24.07.11, 01:06
          Szemrany to jest użytkownik który z anonimowego nicka - oczernia innych nie mając nawet bladego pojęcia o co chodzi.
          Ja niczego nie sprzedaje - wiec nie wiem czego zupełnie tyczy się ta twoja dziwna odpowiedz na mój post.
    • akacjax Re: nie wiem jak ocenić czy na coś mnie stać czy 23.07.11, 20:14
      Często ludzie oceniają tak: mam debet, kredyt, dług...nie stać mnie na to, czy tamto a jak nie mam zadłużenia...to stać mnie dopóki jestem na plus.
      Na pozór to myślenie na krótka metę. Bo gdy chodzi o pieniądze pozostałe po odłożeniu oszczędności to jest dobry sposób. Inaczej można wpaść w pułapkę żałowania sobie wszystkiego, wręcz skapienia sobie. A czasem trzeba "pożyć" wink
      Dla jednego to będzie pomadka za 150 zł, dla innego ciuch, dla mnie raczej jakaś mała rozpusta knajpiana, czy wycieczkowa, albo kolejne buty albo torebka....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja