1400zł jak przeżyć?

10.08.11, 22:34
Proszę poradźcie, jestem załamana. Mąż dostał w tym m-cu najniższą wypłatę w całej swojej karierze 1400zł. To jest jakiś obłęd. Zawsze dostawał dużo dużo więcej. Niestety lipiec był dosyć martwym miesiącem w męża firmie i to się niestety odbiło na jego wypłacie (liczyłam chociaż na 2000 a już wtedy zastanawiał się jak przeżyjemy).
Jest nas 2+2. Zliczyłam najważniejsze wydatki i nie wiem co dalej:
mieszkanie 400zł
telefony 300
wyprawka do szkoły dla córki 200
paliwo (mąż dojeżdża do pracy 50km dziennie, ja 28) 500

A gdzie życie, codzienne zakupy? O niczym innym dziś nie myślę.

Aha, musimy przeżyć do 1 września.
    • black_halo Re: 1400zł jak przeżyć? 10.08.11, 22:42
      Dlaczego tak duzo idzie na telefony? Radzilabym przy najblizszej okazji wymienic na karte, np. Orange ma duzo fajnych promocji - maja moi rodzice i co chwila slysze, ze a to 60 darmowych minut do wszystkich sieci, a to rozmowy z wybranym numerem, a to 1000 smsow za 6 zlotych itd.

      Gdzie jest Twoja wyplata skoro tez pracujesz?
    • agpagp Re: 1400zł jak przeżyć? 10.08.11, 23:03
      Czy jak było dużo dużo więcej nic a nic nie udało Wam się odłożyć na czarną godzinę?
      Czy o wyprawce wiesz od tygodnia? Ja taką organizuję przez cały rok a dokupić musiałam w tym miesiącu tylko podręczniki na które też już miałam odłożone.
      W sytuacji kiedy wypłata = wydatki trzeba dorobić chociaż powiem szczerze nie wiem jak. Na allegro ruch jest słaby , korków nie dasz...
      • verdana Re: 1400zł jak przeżyć? 10.08.11, 23:22
        Jesli to suma do 1 wrzesnia, to daj sobie spokój z wyprawką - wystarczą podstawowe rzeczy, resztę mozna spokojnie kupić do 5, wtedy tak naprawdę dopiero zaczyna się szkola.
        Mysle też, ze z paroma opłatami na pewno można zaczekać. Czy nie istnieje możliwość tańszego dojazdu do pracy?
    • coco.nut Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 00:58
      mieszkanie zapłać we wrześniu, z wyprawką szkolną daj sobie spokój do nast. pensji, ew. poproś dziadków, żeby zasponsorowali wnuczce jakąś część, jeżeli trudno by jej było psychicznie bez tego. jeżeli to sytuacja chwilowa, to jednak jedzenie i paliwo najważniejsze... jak rozumiem twój dochód idzie na spłaty jakieś, skoro go nie liczysz? no i na takie właśnie momenty przydają się oszczędności, ale jeżeli nie ma, to i tak nic teraz nie poradzisz. nie martw się, to jeszcze tylko 20 dni, przejrzyj dokładnie lodówkę, zamrażarkę i szafki, przestudiuj podobne wątki na forum, ustal jadłospis i jakoś przetrwacie!
    • marzeka1 Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 09:26
      Bardzo dużo płacicie za telefony, u mnie też 2+2, 4 telefony: u mnie co miesiąc telefon 29 zł. (spokojnie mieszczę się w limitach), mąż i dzieci po 50 zł. ładowanie na 2-3 miesiące- też wystarcza.
      Poza tym wy macie wyżyć z tych 1400 zł tylko męża? Bo piszesz, że ty też dojeżdżasz, więc jest i druga wypłata- czy coś źle zrozumiałam?
      • hellusia Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 09:37
        chyba masz jakieś zapasy żywienia w zamrażarce, jeśli to sytuacja tymczasowa to sięgnij po nie, co do szkoły to tak jak pisała przedmówczyni, trzeba było zacząć kupować wcześniej, ja tak robię część rzeczy kupuje już od czerwca a nie na ostatnią chwilę, za telefon stanowczo za dużo, my płacimy max 80zł/mc a mamy dwa.
    • milenamamazuzi Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 10:10
      Iwono,
      jeśli to jeden taki wyjątkowy miesiąc a nie trwała sytuacja to sobie poradzicie.

      NIgdy nikogo nie namawiałam do zadłużania się, ale w Twoim przypadku chyba zrezygnowałabym z terminowego opłacenia czynszu - opłacicie we wrześniu jak już wróci normalna wypłata.

      Przegląd lodówki, zamrażarki i szafek I WYPISANIE wszystkiego co masz. Staraj się zużywac do jedzenia to co masz w domu - dokupuj tylko niezbędne produkty do utworzenia dań z produktów z bazy domowej.

      Zamiast słodyczy - co jakiś czas ciasto np. z owocami - jest w necie (w tym tutaj na forum) mnóstwo przepisów na tanie wypieki. Zaspokoi to "bóla" słodyczowego. Zastanów się z czego możecie zrezygnowac (wszystko co na mieście, soki, wody mineralne) co zamienic na coś tańszego (owoce i warzywa tylko te najtańsze sezonowe zamiast drogich).

      Jak stoisz z zapasami jedzenia i chemii? Co lubicie jadac?

      Strasznie dużo wydajecie na telefony - nie szkoda Ci tyle kasy? Zrób z tym porządek jak Wam się pokończą umowy, bo teraz można naprawdę dużo rozmawiac w dużo mniejszych pieniądzach.

      NO i wiadomo - zawsze można zrobic debet na karcie bądź pożyczyc od kogoś bliskiego parę złotych. Taki trudniejszy miesiąc to dobra lekcja organizacji, pewnie będziesz zaskoczona jak umiesz sobie poradzic dużo taniej niż zwykle, a może i na później jakieś z tego wnioski będą wink i dołączysz do grona stale oszczędzających, już niekoniecznie ekstremalnie i nie z przymusu a z wyboru smile





      • re_ni73 Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 10:47
        nie wiem w jakiej okolicy mieszkasz,ale jak masz blisko las,to na grzybysmile.
        Może to głupie ale ja chodzę codziennie część mroże,susze lub obiady.Wczoraj np.miałam zupe grzybową i naleśniki z owocami lesnymi,zawsze to darmowy obiad. Często piekę ciasta drożdżowe z owocami lub kakaem na śniadanie,a pieniądze ktore miałabym wydać na jedzenie odladam na szkołe. Niestety jak się ma dzieci to rok szkolny wszystkie oszczęności pochlania.Napewno masz jakieś zapasy w zamrażalniku czy szafkach.Będziesz musiala poeksperymentować,ale czasami wychodzą naprawde pyszne rzeczy.
        Zgodze się z dziewczynami co do telefonów,nas jest 5 osob i nawet w najlepszym miesiącu płacimy połowe za telefony.Mamy na karte,dzieciaki z GG więc internet w telefonie mają za darmo łącznie z komunikatorem,wiec piszą na okrąglo i nawet 10 zl miesięcznie im starcza.
        Najtrudniej zacząć,później idzie łatwiej,chociaż nie powiem że nie jest ciężko,a wszystko wina niespodziewanych wydatków.Wtedy trzeba wybierac co jest najbardziej niezbędne.
        Wyprawke do szkoły spokojnie na 5 września wystarczy,ja będę kupowala jeszcze po 10 września(te najpotrzebniejsze) i w październiku(te które aż tak nagle nie będą potrzebne).Fakt wolałabym zamknąć kwestie szkoły na wrzesien ale wiem że nie dam rady,trudno.
        Uwierz w siebie,dasz rade,będzie dobrze tylko nie wszystko na raz ale malymi kroczkami do przodusmile
        • milenamamazuzi Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 11:12
          Reni, pomysł z grzybami i owocami leśnymi jest super, ale dla kogoś kto ma na to czas.
          U autroki wątku oboje dorośli pracują i do tego dochodzi im czas na spore dojazdy do pracy i spowrotem, więc nawet jak raz na tydzień uda im się pojechac do lasu to dużo tym nie nawojują.
          • hellusia Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 13:53
            nigdy grzybów za duże ryzyko
            • aurinko5 Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 18:19
              Grzyby .... bezwartosciowe i ciezko strawne. Nie nadające się dla dzieci. Gastroenterologia dziecięca sporo ma takich pacjentów. Świetna rada .
          • re_ni73 Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 05:51
            Też pracujemy z mężem i dojeżdżam 16 km.Z domu do pracy wychodze o 12.30. wiec do lasu chodzę już o 6 rano,na 2 godziny(tyle mogę poświęcić).Ciężko i dużo samozaparcia ale warto sprobować.
    • kate20044 Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 16:30
      -> ograniczyć wydatki na telefon do minimum
      -> zamiast dojazdu samochodem - komunikacja, ewent. spróbowac zabierać się z kimś i dzielić koszty beznyny
      -> wyprawka (oprócz książek) może zaczekać. Wystarczy kilka zaszytów. Długospiy, ołówki pewnie w domu są
      -> przejrzeć domowe zapasy
      A twoja pensja?
    • duchess85 Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 19:56
      Skoro sytuacja jest jednorazowa, ja bym wykorzystała kartę kredytową (ale nie wiem czy masz). Darujcie sobie płacenie czynszu - administracja czy spółdzielnia nic wam nie zrobi. Rozłożycie sobie sami na 3-4 miesiące spłatę i pewnie zapłacicie, zanim w ogóle ktokolwiek się zorientuje. Wyprawka do szkoły jest ważna, zwłaszcza że pewnie córce na tym bardzo zależy. Może da się kupić to na początku września, a córce obiecać za to zakupienie jakiejś rzeczy ekstra, żeby nie czuła się pokrzywdzona.
      W kwestii codziennych zakupów polecam Biedronkę lub Lidla i zapasy z szafek/z zamrażarki. Mówię to jako osoba chwilowo bez kasy, która właśnie tak robi. Właśnie policzyłam, że przez ostatnie 10 dni wydałam na jedzenie 50 zł (a jem i warzywa i owoce i nabiał)

      Powodzenia!
      • solejrolia Re: 1400zł jak przeżyć? 11.08.11, 23:06
        musisz przyjrzeć się cenom- co ile i gdzie kosztuje. wybieraj, to co akurat się opłaca kupić:
        ostatnio byłam w "Kerfurze", zamiast w Biedronce, bo akurat przejeżdżałam obok, i moje zakupy wyraźnie były tańsze, np banany w Kerfurze 2,96, a w Biedronce 3,45, czy jakoś podobnie, teraz to nawet jabłka są droższeuncertain bo po 4zł/kg. winogrona białe 2,79, schab 11,99, a w Biedronce schab powyżej 15zł/kg.
        paliwo- wiadomo, do pracy trzeba dojechać, tu nie poradzę, bo my wydajemy znacznie więcej i póki co nie potrafimy tego problemu okiełznać, możemy jedynie wybierać tańsze stacje, (czasem różnica w cenie pomiędzy stacjami jest nawet 10groszy na litrze)
        ale przemyśl, co z tymi telefonami- ja płacę teraz 16 zł z groszami netto i nie jestem w stanie wygadać limitu, mąż płaci ok 50-60 zł (prowadzimy działalność gospodarczą, a co się da załatwiamy meilowo, na gg, do siebie mamy bezpłatne, bo często ustalamy różne rzeczy telefonicznie) a jeszcze córce doładowujemy raz na 1,5miesiąca 25zł netto,
        no i dobrze radzą forumowicze co do wyprawki, skoro teraz nie masz na to, to poczekaj do września, nie ty jedna będzie robić zakupy na ostatnią chwilkę (nie mamy ani książek, ani pół zeszytu, zakupy zrobię już we wrześniu).
    • izunia_milo Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 00:13
      Jak przeżyć, nie podpowiem. Podpowiem za to trochę, jak ja zapobiegam różnym "chwilowym brakom budżetowym". Nadpłacam w Spółdzielni Mieszkaniowej czynsz o kilkanaście zł miesięcznie (mam czynszu np. 378 zł to robię zlecenie stałe na 400/420 zł) oraz część z "dobrego miesiąca" przelewam na konto oszczędnościowe. Nawet po 50-100 zł/msc warto.
      • amandaas Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 16:03
        I Twoje ciężko zarobione pieniądze (nawet20-40zł) zamiast leżeć i procentować na koncie oszczędnościowym, leżą i wegetują na koncie spółdzielni. Głupota jakich mało. Skoro masz aż tak mało samodyscypliny to załóż sobie osobne konto na nadpłaty czynszu i niech te pieniądze na Ciebie pracują a nie egzystują gdzies w eterze.
        • duchess85 Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 16:38
          ja robię tak samo - przelewam trochę więcej spółdzielni jeśli mam akurat nadwyżkę. Nie za bardzo chce mi się pilnować tych pieniędzy, a tak zapłacę i jest spokój. I proszę nie nazywaj tego głupotą, to jest po prostu zwykłe lenistwo wink
          • asianarciarka Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 17:58
            Moim zdaniem to jest brak myslenia, a nie lenistwo.
            Mozna przelewac kase na konto oszczednosciowe,zawsze to kilka złotych do przodu,a do cyklicznych oplat ustawic sobie zlecenie stale z konta i po sprawie, przynajmniej u mnie w banku nc sie za to nie placi. Wtedy juz maksymalne lenistwo, bo nawet przelewy same sie robia smile
            • verdana Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 18:04
              Naprawdę, oprocentowanie 20-40 zł nie robi różnicy w budżecie, nawet osoby bardzo niezamoznej. Przypusćmy - 30 zł miesięcznie w skali rocznej to 360 zł. Suma oprocentowania za rok, na bardzo dobrych warunkach to ok. 16 zł. Od tego odjąć podatek Beli i można raz w roku pozwolić sobie na średnią kawę.
            • duchess85 Re: 1400zł jak przeżyć? 12.08.11, 19:39
              Przy nieregularności moich dochodów nie bardzo mogę sobie pozwolić na zlecenia stałesmile Dzięki różnym manewrom finansowym i tak jestem rocznie te "parę złotych" do przodu, więc naprawdę oprocentowanie z nadwyżek czynszu sobie daruję. Zwłaszcza że potem przychodzi taki moment, ze w spółdzielni zalegam, więc traktuję to mentalnie jako rekompensatę wink
        • martialis Re: 1400zł jak przeżyć? 13.08.11, 18:59
          Ja bym powiedziala, że wiekszą głupotą jest brak wiedzy, że mąż ma wynagrodzenie prowizyjne i może mieć gorszy miesiąc... sad O takich rzeczach, jak wyprawka dziecka do szkoły trzeba przecież mysleć wczesniej, bo to nie spada z nieba nagle, dziecko mają juz najmniej 6 lat...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja