iwonag25
10.08.11, 22:34
Proszę poradźcie, jestem załamana. Mąż dostał w tym m-cu najniższą wypłatę w całej swojej karierze 1400zł. To jest jakiś obłęd. Zawsze dostawał dużo dużo więcej. Niestety lipiec był dosyć martwym miesiącem w męża firmie i to się niestety odbiło na jego wypłacie (liczyłam chociaż na 2000 a już wtedy zastanawiał się jak przeżyjemy).
Jest nas 2+2. Zliczyłam najważniejsze wydatki i nie wiem co dalej:
mieszkanie 400zł
telefony 300
wyprawka do szkoły dla córki 200
paliwo (mąż dojeżdża do pracy 50km dziennie, ja 28) 500
A gdzie życie, codzienne zakupy? O niczym innym dziś nie myślę.
Aha, musimy przeżyć do 1 września.