oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem...

24.08.11, 14:28
Będę zarabiać na rękę 1600 zł.
Moje wydatki:
pokój: 570 zł ( taniej nie znajdę, blisko pracy więc oszczędzam 100 zł i nie muszę wydawać na bilet miesięczny)
telefon: 50 zł
jedzienie: ?

Problem mam z jedzeniem. W jakich marketach opłaca się je kupować ? wszędzie mam wrażenie,ze tak poszło to wszytsko do góry,że szok... Niestety też jestem fanka szybkiego jedzenia z którego muszę zrezygnować sad chlip...
    • piotr-wwa Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 14:41
      masz 900 zł na wyżycie.
      Kupuj tylko to co potrzebne z dnia na dzień i jak zaczniesz gotować, to starczy bez problemu.
      • konwalia-82 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 15:11
        nie ma jednego sklepu-ja kupuje w lidlu, tesco, biedronce, piotrze i pawle
        w kazdym sklepie inne produkty
    • kosc_ksiezyca Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 15:18
      Myślę, że w 3city 900 zł spokojnie starczy Ci na jedzenie.

      Mój facet stosuje taki patent: przeznacza sobie odpowiednią kwotę na jedzenie dziennie (np. 15-20 zł) i codziennie stara się w niej mieścić. I jak np. jednego dnia uda Ci się zamknąć wyżywienie za mniej, to wtedy zostaje Ci więcej np. na jedzenie na mieście czy inne przyjemności smile

      Gotowanie - super sprawa, można się wiele nauczyć i sporo przyoszczędzić. Tylko trzeba umieć jeść więcej niż jeden dzień to samo - dla mnie to nie jest ani łatwe, ani oczywiste, niestety. I nie wyrzucać jedzenia! Kupować tylko tyle, ile naprawdę potrzeba. Sposób na nie marnowanie jedzenia - raz w tygodniu potrawa 'przegląd lodówki': idealnie się do tego nadaje zapiekanka z makaronem, do której się wrzuca w zasadzie wszystko, co jest w lodówce, dodaje się trochę sosu i/lub jajka, żeby związać, ew. sera do smaku, do piekarnika i włala, na dwa dni jest obiad smile

      Do do sklepów - polecam Lidla bardzo, poczytaj tu sobie stare wątki, jest o tym sporo, a także Biedronkę (nie wszystko, ale np. chemia, nabiał, napoje, reszta wg uznania, musisz popróbować). Nie polecam natomiast Tesco, dość drogo, kiepski wybór i syf ogólny. Czasem real, ale to głównie w promocjach i kiedy szukamy jakiegoś większego wyboru czy wydziwiamy (rybki, ostre papryczki, przyprawy etc).

      Dasz radę, 900 zł na utrzymanie to sporo, nawet jak na Trójmiasto. Powodzenia smile
      • mariela1987 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 18:09
        ja z tych 900 zł chcę jeszcze odłozyc na mieszkanie ( chce kupić za jakiś czas i chce miec na wkład) stąd moje pytanie. Prawdopodobnie tez zacznę studia wiec też bede musiala na nie odlożyc
        • mamaurwisa Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 18:47
          mariela1987 napisała:

          > ja z tych 900 zł chcę jeszcze odłozyc na mieszkanie ( chce kupić za jakiś czas
          > i chce miec na wkład) stąd moje pytanie.

          Przy twoich zarobkach odłożenie na kupno mieszkania to jakiś kosmos, lepiej odkładaj na dywan do mieszkaniauncertain Przepraszam jeśli źle to odbierzesz, to nie kpiny. Narpierw zainwestuj w dobre studia i kursy językowe, wtedy będziesz mogła pomyśleć o zmianie pracy na lepszą.
          A w odległej przyszłości nawet o kredycie na mieszkanie.
          • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 25.08.11, 01:01
            mamaurwisa napisała:

            > mariela1987 napisała:
            >
            > > ja z tych 900 zł chcę jeszcze odłozyc na mieszkanie ( chce kupić za jakiś
            > czas
            > > i chce miec na wkład) stąd moje pytanie.
            >
            > Przy twoich zarobkach odłożenie na kupno mieszkania to jakiś kosmos, lepiej odk
            > ładaj na dywan do mieszkaniauncertain Przepraszam jeśli źle to odbierzesz, to nie kpin
            > y. Narpierw zainwestuj w dobre studia i kursy językowe, wtedy będziesz mogła po
            > myśleć o zmianie pracy na lepszą.
            > A w odległej przyszłości nawet o kredycie na mieszkanie.

            co to sa dobre studia
            studia to nie zawod, nam ilsoc boska!!!
            do niczego nie sap otrzebne

            lepiej niech dizewczyna rozwija sie w zawiodzie
            • amandaas Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 25.08.11, 17:03
              Tak, tak, oczywiście, studia są kompletnie zbędne i do niczego niepotrzebne.
              A poważnie odpowiadając na Twoje pytanie- dobre studia to takie które dają konkretny zawód i konkretną wiedzę i umiejętności, na które jest zapotrzebowanie w społeczeństwie bądz na rynku i co za tym idzie będą dobrze opłacane. O ile się bedzie dobrym w tym co się będzie robiło. Amen.
        • piotr-wwa Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 19:26
          Znajdź kogoś z kim będziesz mogła podzielić koszty, to wtedy będzie łatwiej.
          Samej na studia i mieszkanie z tej pensji nie dasz.
          Chyba, że ktoś Cie utrzyma.
        • kosc_ksiezyca Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 21:05
          No, z odłożeniem na mieszkanie to ja bym nie szalała.

          Mnie się udało przy prawie dwukrotnie wyższych dochodach, a i tak LTV było wysokie.
        • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 25.08.11, 01:00
          Gdybym zarabiala 1600zl i jeszcze 600 wtwwalal na pokoj z tego, to bym sobie darowala taka prace
          szczerze
          • pasten Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 29.08.11, 14:53
            pati_kazadi napisał:

            > Gdybym zarabiala 1600zl i jeszcze 600 wtwwalal na pokoj z tego, to bym sobie da
            > rowala taka prace
            > szczerze

            Głupia jesteś jak nie wiadomo co. Wiele osób pracuje nawet za mniejsze pieniadze i żyje. To jest kwestia umiejetnosci i nawyków w gospodarowaniu pieniędzmi.
            Ja też zarabiam "na rękę" ok. 1600 zł i z tego muszę utrzymać siebie i nastoletnią córkę. Mieszkanie (czynsz, ogrzewanie, woda, smieci) to miesięcznie średnio 650 zł, do tego 150 zł telefony, net i tv.
            Wyobraź sobie, że reszta wystarcza na domową chemię, kosmetyki, odzież, obuwie, książki, teatr i jedzenie. Nie chodzimy obdarte ani głodne, tyle, że to wymaga doświadczenia w organizacji życia.

            • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 01:04
              pasten napisała:

              > pati_kazadi napisał:
              >
              > > Gdybym zarabiala 1600zl i jeszcze 600 wtwwalal na pokoj z tego, to bym so
              > bie da
              > > rowala taka prace
              > > szczerze
              >
              > Głupia jesteś jak nie wiadomo co. Wiele osób pracuje nawet za mniejsze pieniadz
              > e i żyje. To jest kwestia umiejetnosci i nawyków w gospodarowaniu pieniędzmi.
              > Ja też zarabiam "na rękę" ok. 1600 zł i z tego muszę utrzymać siebie i nastolet
              > nią córkę. Mieszkanie (czynsz, ogrzewanie, woda, smieci) to miesięcznie średnio
              > 650 zł, do tego 150 zł telefony, net i tv.
              > Wyobraź sobie, że reszta wystarcza na domową chemię, kosmetyki, odzież, obuwie,
              > książki, teatr i jedzenie. Nie chodzimy obdarte ani głodne, tyle, że to wymaga
              > doświadczenia w organizacji życia.
              >


              jezeli za tyle pracujesz to wspolczuje. Prawdopodobnie masz slabe wykształcenie. Mozlwie, ze go w ogole nie masz. Pnesja minimalna wk raju to 1400 zl, wie sama sobie odpowiedz kto za takie pieniadze idzie do pracy..
              • gooralka Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 12:49
                Pensja minimalna w 2011 r to brutto : 1386 więc na rękę: 984.
                Więc gadasz głupoty.
                Autorka wątku ma 1600 na rękę. To brutto ma ok 2300.
                Mało?
                Nie obrażaj ludzi!!
                • falllen_angel Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 02.09.11, 11:54
                  gooralka napisała:

                  > Nie obrażaj ludzi!!

                  Ludzie zgadzający sie pracować za 1600 obrazają się sami. Bardziej się juz nie da ich obrazic....

                  Jezeli ktos nie szanuje sam siebie to jak moze wymagac zeby ktos inny go szanowal?

                  W.
              • jolunia01 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 01.09.11, 10:37
                pati_kazadi napisał:

                > pasten napisała:
                >
                > > pati_kazadi napisał:
                > >
                > >
                > > Głupia jesteś jak nie wiadomo co. ...

                > Ja też zarabiam "na rękę" ok. 1600 zł ..

                > >
                > jezeli za tyle pracujesz to wspolczuje. Prawdopodobnie masz slabe wykształcenie
                > . Mozlwie, ze go w ogole nie masz. Pnesja minimalna wk raju to 1400 zl, wie sam
                > a sobie odpowiedz kto za takie pieniadze idzie do pracy..

                Wiesz, pati, zgadzam się z pasten. Głupia jesteś niemiłosiernie i w dodatku chamska. Niemniej uświadomię ci, że nie wszyscy pracują w metropoliach, w mediach, reklamie, międzynarodowych korporacjach czy podobnych instytucjach. 1600 netto to około 2300 brutto. Różnica między minimalną, a taką o której pisze pasten to prawie 1000 zł (brutto). Zawiadamiam cię, że takie pobory to normalne wynagrodzenie w wielu instytucjach osiągane przez osoby z wyższym wykształceniem.
                Gdybyś nie była zadufaną w sobie idiotką, to może udałoby ci się dowiedzieć, że wyższe wykształcenie nie gwarantuje ani pracy ani wysokiego wynagrodzenia. Zresztą ze znanych mi osobiście osób najwyższe dochody (pewnie wyższe od profesora) ma facet z zawodówką, ale tzw. złota rączka.
              • araceli Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 02.09.11, 11:44
                pati_kazadi napisał:
                > jezeli za tyle pracujesz to wspolczuje. Prawdopodobnie masz slabe wykształcenie.
                > Mozlwie, ze go w ogole nie masz. Pnesja minimalna wk raju to 1400 zl, wie sama
                > sobie odpowiedz kto za takie pieniadze idzie do pracy..

                Panna wykształcona nie odróżnia brutto od netto big_grin
              • estorilla Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 06.09.11, 16:24
                ja na przykład za takie pieniądze idę do pracy, z wyższym wykształceniam, stanowisko kierownicze.
        • hermilion Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 30.08.11, 08:09
          Jeśli chcesz oszczędzić na jakiekolwiek mieszkanie to niestety
          te zarobki nie wystarczą .. potrzebujesz przynajniej 1000 zł
          miesięcznie odłożyć aby mieć po 5-6 latach ok 50-60k,
          tyle będzie kosztował 10% wkład + podatek za zakup
          + notariusz + koszty wzięcia kredytu, a potem tyle będzie
          kosztowała minimum rata miesięczna.

          I to jest takie minium prz długim czasie oszczędzania.

          Rada o lepszej pracy jest zdecydowanie dobra - ale
          ja bym nie polecał studiów - po pierwsze kosmicznie długo
          trwają, wymagają dużo wysiłku a efekt jest często słaby.

          Zdecydowanie lepsze jest przmyślenie Twojego problemu
          od końca - co byś chciała robić co by zapewniło ci pensję
          w granicach 3-4k (a zapewniem cie że że jest to możliwe
          bez wykształcenia wyższego, znam takie przypadki np
          pracownika fizycznego po pół roku pracy przyuczonego
          do maszyny drukarskiej w dobrze prosperującej drukarni
          nalepek we Wrocławiu). Pomocne mogą być raczej
          płatne kursy zawodowe, w tym dając certyfikaty a nie
          studia. Pytanie brzmi raczej na czym się znasz i co mogłabyś
          robić

          • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 01:06
            hermilion napisał:

            > Jeśli chcesz oszczędzić na jakiekolwiek mieszkanie to niestety
            > te zarobki nie wystarczą .. potrzebujesz przynajniej 1000 zł
            > miesięcznie odłożyć aby mieć po 5-6 latach ok 50-60k,
            > tyle będzie kosztował 10% wkład + podatek za zakup
            > + notariusz + koszty wzięcia kredytu, a potem tyle będzie
            > kosztowała minimum rata miesięczna.

            Zgadzam sie. Darowac sobie studia, bo jak napsialam, studia to nie zaowdo! Nie maja za zadanie przyuczac do zawdou, od tego sa polcielane i skoly wyzsze. Norlne dobre studia, to studiowanie, a nie zawod. Nie wiem kad teo czkeiwania po studiach, ze maja dawac zawod!!!!!!!
            • sav83 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 19:55
              byłabyś uprzejma pisać po polsku?
          • falllen_angel Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 02.09.11, 11:58
            hermilion napisał:

            > Jeśli chcesz oszczędzić na jakiekolwiek mieszkanie to niestety
            > te zarobki nie wystarczą .. potrzebujesz przynajniej 1000 zł
            > miesięcznie odłożyć aby mieć po 5-6 latach ok 50-60k,
            > tyle będzie kosztował 10% wkład

            Bardzo smaczna rada.

            Jezeli w 5-6 lat odkłada 10% to na odłozenie całości potrzebuje 50-60 lat.

            Ludzie tyle nie zyją.

            A nawet jezeli zyja, to rzadko kiedy sa w stanie pracowac.

            W.
    • mamaurwisa Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 19:40
      a z tym jedzeniem to ja na 4os rodzinę przeznaczam 1200zł i zawszę się w tym mieszczę.
      tobie zostaje po opłatach 900zł więc spokojnie przeżyjesz za 300 góra 400zł pozostałe możesz odkładać. zakupy rób w biedronkach lidlach i auchan
      • verdana Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 24.08.11, 19:58
        900 zł swobodnie starczy na jedzenie, ew. drobne wydatki - ubranie co pewien czas, kosmetyki, kawę z przyjaciółką.
        naomiast, jesli z tej sumy chcesz jeszcze finansować studia - czyli min. 300 zł miesiecznie i odkladać na mieszkanie jakąś sumę, która czynila by to mieszkanie realnym wczesniej niż za 100 lat - czyli tak na oko co najmniej na 3-4 tysiące rocznie (a i to mało), to musisz odzwyczaic się od jedzenia w ogóle.
        Z takiej pensji nie da sie miec wszystkiego, z czegoś trzeba zrezygnować.
        • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 25.08.11, 01:03
          mozesz miec wkald lwasny za 5 lat, ok. 10.000smile
          a miekszania pojda z inflacja w gore
          • winogronko25 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 25.08.11, 14:13
            moim zdaniem ta kasa co zostaje to na jedzenie i drobne wydatki.nie mówiąc już o innych rzeczach
    • szalonymotocyklista Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 25.08.11, 21:59
      Za 900 zł to wyżywią się 2 osoby, bez problemu. Będąc w pojedynkę gotowanie się nie opłaca (doliczając energię, gaz i wodę na zmywanie). Proponuję poszukać w okolicy jakiejś stołówki pracowniczej, gdzie cena obiadu nie przekracza 10 zł. Ja w takiej czasem jadam - za 6 zł talerz pierogów + woda mineralna (0,5 l) a za 12 zł miałem obiad (ziemniaki, kotlet, surówka, napój), że starczyłoby na 2 osoby. Do czystości firmy i jakości potraw nie można się przyczepić.
      • mariela1987 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 00:49
        mamaurwisa – nie wiem co masz n mysli pisząc ,,dobre studia’, ja wybrałam najlepsze bo praca jest moja pasją. Pracuję jako nauczyciel wiec w miarę upływu lat pensję będę miała po prostu wyższą. Dlatego wiem, że mogę sobie pozwolić na kredyt w przyszłości ( nie będę miała problemu ze spłatą). Dorabiam też sobie ,, na czarno” ale tych dochodów nie liczę bo one raz są rz ich nie ma. Nie narzekam  Chcę po prostu odłożyć trochę pieniędzy by nie brać na wszystko kredytu- proste

        pati_kazadi – to powinnam zrezygnować z bycia nauczycielką chyba, każdy nauczyciel stazysta zaczyna od takiej pensji i potem pnie się dalej…

        amandaas – czyli jak dobrze rozumiem zawód nauczyciela nie jest dobrze opłacany bo nauczyciele są niepotrzebni ? Oczywiście rynek jest już nasycony ale prawda jest taka,że nasycony jest… emerytami. Ja nie miałam problemu ze znalezieniem pracy ( dostalam 14 propozycji ) dlatego,ze jestem po prostu w tym dobra – potwierdzają to moje kwalifikacje, ukończone kursy, warsztaty, doświadczenie zdobyte podczas wolontariatu i praktyk orz opinie innych. Zawód nauczyciela jest niestety niedoceniany no ale cóż począć…ja po prostu robię swoje 

        piotr-wwa – eee nie… dzięki, nie chce nikogo tongue_out Nie wiem jak mam nie dać rady zarabiając na ręke 1600 zł + dochody ,, na czarno”. Błagam tongue_out ludzie utrzymują z tego całe rodziny tongue_out

        kosc_ksiezyca- a ja poszaleję

        pasten – popieram

        hermilion- teraz troszkę na innych zasadach są przyznawane kredyty no ale dobra…. Stdia trwają 1,5 roku bo to podyplomówka, studia już mam ukończone ( nawet dwa kierunki) i dobrze znam się na tym co robię 

        verdana- ja jednak sprobuje, studia tak jak wspomniałam trwają 1,5 roku a nie chce nazbierać na całe mieszkanie tylko cokolwiek. Bo prawda jest taka,ze jak mam płacic 600 zł za pokoj to wole kupic mieszkanie 2 pokojowe ( 1 pokój wynając) i będę mieć na splate kredytu ( albo niewiele do tego dołoże)

        szalonymotocyklista + WSZYSCY INNI WYPOWIADAJĄCY SIĘ – dzisiaj uzyskałam informacje że posiłki będę jadać w miejscu pracy ( będzie mnie to kosztowało ok. 100 zł miesięcznie) wiec dużo zaoszczędzę na jdzeniu, pozostanie mi ew. kupienie jakiś ,,przekasek” czy czegoś na kolację / śniadanie ( zalezy jak mi się ułożą zmiany)




        • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 01:09
          pati_kazadi – to powinnam zrezygnować z bycia nauczycielką chyba, każdy nauczyciel stazysta zaczyna od takiej pensji i potem pnie się dalej…

          takie sa realia pracy nauczyciela, ale za to masz kupe wolnego czasu w roku i godziny pracy 45 minutowe... Latwo zrobisz mianowanego i dyplomowanego. W wiekszym meiscie nauczyciele zarabiaja wiecej i masz racje: sa jzu tyle meeryci w kszolach. Zp odejsciem, ale bez energii
          • mariela1987 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 01:18
            Pracuję w przedszkolu wiec nie mam zajęć 45 minutowych. Kupe wolnego czasu ? Spójrz na zegarek... jest po 1.00 a ja dopiero skończyłam robic plany na wrzesień i przygotowywać dekoracje. Dużo wolnego to mają nauczyciele bez pasji, którym nie zależy.. no ja jestem ,,niestety" inna. W mieście zarabiają wiecej ? Nie... pensja zasadnicza jest WSZĘDZIE taka sama..
            • pati_kazadi Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 20:10
              masz 24 lata, a nie 44...!!
              Wakacje wolne. Ferie zimowe. Swieta...
              Dobrze wiem jak to wyglada, bo w rodzinie mam 2 "nauczycieli". Jedyne co jest "be" to rady, ale one sa w sieirniu i idą tam z nudow, po 2 miesiacach siedzenia w domu.. Przepraszam po 3 meisiacach, bo w czerwcu nie robi sie nic... a od polowy czerwca nie ma zajęc, albo sa te "sportowe".. ......
              • mariela1987 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 31.08.11, 20:21
                w twojej rodzinie to pewnie uczą w szkole, ja uczę w przedszkolu
                - wakacje wolne - wolne jest tylko w lipcu albo sierpniu, nie mam 2 miesięcy wakacji
                - czerwiec- nie wiem jak nauczycielki z twojej rodziny pracują ale no.. to normalny czas pracy
                - święta wolne- jak wszędzie ( nie odrabiamy tak jak w szkole w soboty bo po prostu rodzice pracują)
                - rady pedagogiczne- to obowiązek nauczyciela, nikt nie idzie tam z nudów

                z resztą jak to się ma do oszczędzania ? eh..
              • araceli Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 02.09.11, 11:47
                pati_kazadi napisał:
                > Wakacje wolne. Ferie zimowe. Swieta...

                Panna wykształcona nie potrafi przeczytać, że autorka wątku pracuje w przedszkolu. Pisać też po polsku nie potrafi a o opcji autokorekty nie słyszała big_grin
        • kosc_ksiezyca Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 02.09.11, 11:03
          Jak chcesz poszaleć i odłożyć z 1600 zł utrzymując się SAMA jeszcze na wkład własny na mieszkanie? Życzę Ci jak najlepiej, podwyżek, dochodów z dorabiania, ale wypada spojrzeć realnie.
    • czu-jka Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 02.09.11, 13:50
      Wstyd to nie pracować. Uważam, że żadna praca nie hańbi.
      Mam wyższe wykształcenie i zarabiam mniej na rękę. Wprawdzie wynajęcie pokoju wynosi mnie mniej.
      Dasz radę, kwestia ustalenia pewnych nawyków.
      Staram się robić większe zakupy raz na jakiś czas. Spokojnie da się wyżywić za jakieś 8-10 zł dziennie (wystarczy się trochę zorganizować). Wybieraj sklepy typu Biedronka, Auchan.
      Na obiady najtaniej-zupa, kotlety, wątróbka, gołąbki, ryba itd. Naprawdę jest cały wachlarz możliwości.
      Staraj się inwestować w dodatkowe umiejetnosci, w przyszlosci sie zwrócismile.
    • naomi19 Re: oszczędzanie w pojedynkę- problem z jedzeniem 06.09.11, 21:07
      Najtańszy jest Auchan i Real. Unikaj dyskontów typu Biedronka, jest tam zdecydowanie drożej. Polecam raporty Polityki, porównują ceny bardzo dokładnie, te najtańsze i markowe, np Coca-Colę i najtańszy napój colopodobny.
      Na jednym koszyku (identycznym) różnica między Auchan i Tesco to ok. 60zł.
      Za 900zł spokojnie zjesz i ubierzesz się.
      Szukaj dodatkowych zleceń i bogatego męża.
      wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja