Listopadowe oszczedzanie czas zaczac...

02.11.11, 15:29
Jak w temacie:odlozyc 10 procent wyplaty na konto,w koncu zrobic szafe w przedpokoju no i wyczyscic zamrazalke i lodowke z zachomikowanej zywnosci.A wam jak idzie?Pozdrawiam.
    • listopad2009 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 02.11.11, 16:01
      20% miesięcznych dochodów odłożyć
      wykorzystać jedzenie (z zamrażarki i z szaf wink
      więcej słoików wykorzystywać do jedzenia (od teściowej, dużo i różne pyszne rzeczy)
      nie kupić żadnego ubrania
      spłacić karty kredytowe
    • agpagp Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 02.11.11, 17:23
      u mnie to chyba zostanie tylko trzymać kciuki i wyczarować jakiś cud smile do kupienia opony, wizyta u dentysty, ubezpieczenie, wesele i wizyta lekarska. A szef mi dziś zaśpiewał że wypłaty nie będzie na koniec miesiąca tylko za jakieś dwa uncertain
    • nunia01 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 02.11.11, 17:52
      Mi się udały dwa z trzech zeszłomiesiecznych postanowień. Nie udało mi się jedzenie do pracy. Nie mam czasu ani siły przygotowywać i kombinować. Spróbuje w tym miesiącu.
      Za to jesienny przegląd szafy spowodował rozsądny zakup ciucha poszerzającego ofertę ubrań jesiennych i zimowych. I czyszczenie lodówki poszło mi nieźle. W dodatku spontanicznie (bez postanowienia) zaczęłam zapisywać wydatki. I jakoś mnie nie przeraziły - spodziewałam się większych kwot w dziale żywność, a okazało się, że sporą cześć można było przerzucić do działu ubrania i zakupić coś dla siebie i męża.
      • nunia01 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 02.11.11, 17:54
        Z tego wszystkiego zapominałam o postanowieniach na listopad:
        - zakupy spożywcze 'z głową',
        - wcześniejszy zakup świątecznych prezentów,
        - ograniczenie wydatków na jedzenie w pracy - czyli kolejna próba brania jedzenia z domu.
    • cala_w_kwiatkach Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 02.11.11, 20:15
      - zarobic ok.300zł na Allegro;
      - nie kupowac w trakcie pracy zapychaczy typu McDonalds, słodkie buły itp. - lekko 150zł miesiecznie na to schodziuncertain
      - nadpłacic czesc długów;
      - wiecej buraczkowych obiadów - wykorzystac buraki ze słoików od mamy smile (wyjadac z lodowki/zamrazarki/szafek zachomikowanych rzeczy nie bede, bo od dłuzszego czasu kupuje takie ilosci aby wszystko znikało);
      - nie kupowac nadprogramowych ciuchów (ale to od jutrawink - dzis juz sie nie udało);
      - zamienic drogie kosmetyki na tansze;
      - wczesniej zaplanowac i upolowac prezenty na święta
      • toskania1978 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 08:11
        Kurcze, a ja muszę kupić opony zimowe...
        Jak dotąd walczę dzielnie. Z październikowych wyliczeń wynika, że wcale nie wydaję dużo na jedzenie ale na tzw. "inne wydatki". Karty niemal spłacone.
        Postanowienie na listopad: kupić prezenty świąteczne (przynajmniej część).
        pozdrawiam
        • milenamamazuzi Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 11:40
          Mnie nic lepiej nie motywuje niż sukcesy - a cały paźdzernik mogę nazwać jednym wielkim sukcesem oszczędnościowym smile JUż dawno nie miałąm tak dobrego miesiąca mimo większych i mniejszych starań.
          W listopadzie planuję funkcjonować mniej więcej tak jak w październiku - dużo pracy (więc i dochód wyższy), mało czasu na chodzenie po sklepach (więc i pokus mniej) no i dużo gotowania w domu.

          NIe mam żadnych większych zapasów jedzeniowych (starałam się dobrze zagospodarowywać to co miałam w domu planując posiłki w zeszłym miesiącu). Ale widzę że potrzebuję takie zapasy mieć- łatwiej mi się wtedy planuje jedzenie na kolejne dni no i mam większe pole manewru - czasem zamiast planowanego pracochłonnego obiadu wyjmuję coś zupełnie innego i robię na szybko. A druga sprawa - zaczyna się jesień - więc i chorób więcej - nie cierpię jak jestem usadzona z chorymi dziećmi w domu i okazuje się że brakuje mi np. tylko 1 ale ważnej rzeczy by ugotować to czy tamto, a nie mam się jak z domu ruszyć.

          O - i też by mi się przydało wystawić trochę zbędnych rzeczy na allegro, ale nie wiem czy się w tym miesiącu z tym wyrobię.

          Oprócz codziennego życia mam sporo innych wydatków (wszystkie planowane) plus zakup prezentów świątecznych i podejrzewam że nic nie odłożę, ale celem moim jest wyrobienie się ze wszystkimi wydatkami kwocie dochodów z danego miesiąca.
        • aniat25 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 22.11.11, 22:16
          Dużo się słyszy ostatnio na temat wydatków świątecznych oraz oszczędzania. Trafiłam w sieci na ciekawy artykuł który gorąco polecam. Ponoć przeciętna polska rodzina wyda ok. 2000zł w tym roku na świąteczne zakupy lecz można oszczędzić już teraz planując budżet. W ten sposób można kontrolować swoje wydatki i zaoszczędzić po troszeczku. Jak dla mnie, młodej mamy, to jest doskonały pomysł! Kto by pomyślał że planowanie budżetu może być takie proste i takie korzystne!
          www.planbudzetu.pl/blog/2011/11/zwiekszone-swiateczne-wydatki-czy-madrze-zaplanowany-budzet/
    • czekolada72 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 11:27
      Cóż - kontynuujemy to co zostało zaczete w pazdzierniku.

      Upychamy zaległości, w pazdzierniku ubyła jedna spora pozycja zaległa, ale jeszcze kolejne,

      Na przełomie X/XI trzeba było zaplacic przeglad auta, teraz jeszcze czeka wymiana opon

      Nadal ograniczamy wydatki jedzeniowe, na takie niezbedne, oraz to co ma byc swieze + nabiał - opróżnianie zamrazalki, spizarni, szafek, polek itd wedle poczynionego spisu idzie calkiem, calkiem smile)

      Przed nami tradycyjnie - zakup karmy, zapas paliwa poczyniony, mpk Małej oplacony na pol roku, ubywa wydatkow szkolnych ale te sa jednak pod znakiem niewiadomej...

      Wracajac do wydatkow spozywczych - planuje zweryfikowac liste zapasow pod katem BN, i w miare mozliwosci i ewentualnych "okazji" dokupic przed bezposrednim "szałem" co sie da z tego do trzymania, wiem, ze na pewno brakuje bakalii.
      • zonaniezona1 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 12:33
        W październiku udało mi sie zachować reżim. Przez ostatnie 3 tygodnie żyłam za 400 zł - zapasów jedzeniowych trochę ubyło. . Na szczęście nikt nie chorował. Udało się.
        W tym miesiącu obiecałam sobie
        - nie jeść słodyczy kupowanych w sklepie.
        - zapisywać wydatki - bardzo to mobilzujące.
        - planować jadłospis - to także skutkuje oszczędzaniem
        Postaram sie także trochę więcej piec. Drożdzówki, mini pizze - koszty niewielkie - a syn najedzny ...wreszcie - co u nastolatka nie jest częstesmile))
        • anatefka Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 12:52


          U mnie plany takie, jak zwykle – czyli po prostu trzymać się sprawdzonych metod smile: gotowanie w domu, planowanie menu, przegląd szafy przed zakupem kolejnego ciucha, itp. – no i odkładanie na początku miesiąca pewnej kwoty na konto oszczędnościowe, a nie na końcu ( to się rzadko sprawdzało wink
          I powrócić do zapisywania, bo mimo, że ustaliłam szacunkową kwotę miesięcznych potrzeb, to jednak jak pisze zonaniezona1, takie notatki mają dodatkowy mobilizujący i … otrzeźwiający walor smile Także zeszyt z budżetem powrócił do łask i w podręczne miejsce.
          Listopad to u mnie miesiąc zakupu sporej ilości prezentów: tych na bieżące okazje, bo w listopadzie mam ich wysyp, i tych już na święta. Ale zamierzam zmieścić się w zaplanowanym budżecie, który na nie przeznaczyłam i wrzucić na konto oszczędnościowe 3000.
          W zimowe kurtki i buty dzieci już obkupione, ja mam zapasy i to zacne z poprzednich sezonów więc te najbardziej kaso-chłonne zakupy sezonowe już za mną. Powinno się udać utrzymać portfel na wodzy – no, chyba, że mnie ogarnie nastrój świąteczny i wydam na prezenty więcej niż zaplanowałam. A z czym jak z czym - ale z kupowaniem prezentów to ja potrafię popłynąć big_grin







          • g1oska Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 15:33
            - spisywać paragony dalej
            - ograniczyć słodycze do "jednego" dziennie
            - gdy coś zobaczę przejść obok, pomyśleć w domu czy potrzebne i jeżeli tak wrócić do sklepu następnego dnia
            - nie schodzić na debet, żyć tak, jakby nie było opcji zejścia poniżej 0,
            - rozejrzeć się za prezentami, spisać pomysły, ale kupić dopiero za bony smile
            • re_ni73 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 03.11.11, 16:14
              Listopad zaczęłam z zawirowaniami finansowymi.Dzieci w kurtki zimowe obkupione zostaje mi tylko dołożyć na komórke córce.Część sobie uskładała.Niby by jej starczyło na jakąś tam ale ona chce z wi-fi. Zostaje mi jeszcze odłożyć na Mikołajki jakieś pieniądze,a prezenty świąteczne będą w grudniu po wypłacie.Mam ambicje odłożyć 15-20 % z wypłaty,mam nadzieję,że się uda.
              • chwalipieta Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 04.11.11, 09:36
                w październiku nic nie zaoszczędziliśmy więc ostatnie 2 m-c tego roku trzeba się postarać żeby zostało na koncie ze 4.000 - to jest cel.

                zaczynam się rozglądać za prezentami dla dzieciaków, może coś fajnego i taniego ustrzelę.

                wpływy powinny być trochę większe ale wiadomo święta idą to i wydatków więcej uncertain
                • wiatro-dmorza Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 07.11.11, 20:04
                  U mnie od września do grudnia z oszczędzaniem ciężko - najpierw szkoła , potem wysyp urodzin i imienin w rodzinie, a w grudniu to wiadomo.
                  Jednak parę stówek co miesiąc zachomikuję. To zaczyn na wakacyjne oszczędzanie, które zaczynam od stycznia.
                  Jeśli dotrwam do końca listopada bez szaleństw (3 osoby w rodzinie mają urodziny, 1 imieniny) - będzie dobrze, w dodatku na długi weekend mam gości, a to zawsze szarpie portfel wink
    • kosc_ksiezyca Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 17.11.11, 17:37
      O odłożeniu czegokolwiek w tym miesiącu mogę chyba zapomnieć (okej, przelałam 10 zł na konto oszczędnościowe... big_grin) - zapisałam się na kurs językowy, który skutecznie będzie drenował moją kieszeń do marca, a pierwszą ratę trzeba było zapłacić od ręki. Mam nadzieję, że dostanę stypendium naukowe (chociaż zapowiada się, fundowana nową ustawą o szkolnictwie wyższym, pieprzona batalia o kasę, która mi się należy) i wtedy będę mogła załatać sobie wydatki na ten kurs.

      Zapisuję wydatki, staram się nie wydawać kasy na pierdoły, planuję zakupy świąteczne (część prezentów w tym miesiącu, reszta w następnym), uczę się oszczędnie gotować smile
      • nelamela Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 17.11.11, 19:51
        Dostalam zalegly przelew.W pazdzierniku udalo mi sie odlozyc 1000 smile.Czesc rachunkow juz poplacona(ta mniejsza czesc).Karma dla psiura zamowiona,prezent dla siostrzenicy tez.Nawet sobie zrobilam prezent w postaci perfum.W przyszlym miesiacu splacam ostatnia rate i zamykam karte kredytowa.Obym nie poplynela z zachciankami to moze budzet listopadowy sie zamknie na malym plusie.Pozdrawiam cieplutko.
    • agpagp Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 17.11.11, 22:11
      dostałam w końcu odszkodowanie z PZU za zdewastowanie mi auta przez tira ... połowę wrzuciłam na konto oszczędnościowe połowa musi zostać bo...w tym miesiącu wypłaty nie dostanę a same wydatki.
      za to ładnie idzie mi zapisywanie codzienne paragonów smile
      • gonia333 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 18.11.11, 07:33
        A ja postanowiłam mniej jeść (a raczej żreć) słodyczy. Ciuchy już nie wchodzą na tylką część ciała a nowych nie zamierzam kupować. No i fajnie byłoby wreszcie wyjść na prostą ale łatwe to nie jest bo ciągłe wydatki mnie dobijają.
        Czy u Was też tak jest, że ciągle się coś kończy? Co idę na zakupy - wydaje mi się,że już mam wszystko i znowu się okazuje, że coś się skończyło.
        Kurde, drażni mnie to.
    • volta2 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 18.11.11, 09:34
      no to ja popłynęłam w listopadzie kompletnie
      od 4 do 13 listopada mieliśmy wolne, bo święta - no skoro szkoła zamknięta na tyle dni, to pojechaliśmy na wakacje, 10 tysięcy nam nie starczyło(bilety lotnicze), a wczoraj kupiłam kolejne lotnicze - do polski na święta bn i kolejną szkolną przerwę - do 8 stycznia. no i kolejne 4000 wydane, a to tylko w jedną stronę i mąż jedzie później, więc jeszcze jego podróż dojdzie

      no i pierwszy dzień po wakacjach, telefon z policji że mam zdjęcie z radaru, trzeba zapłacić mandat. udało się wytargować ze 160 na 120 zł w przeliczeniu ale marna to pociecha, skoro w ostatnim tygodniu października zapłaciłam im 160. od poniedziałku nie przekraczam 60-tkisad

      a gdzie prezenty świąteczne?
      jednemu dziecku już wybrałam, teściom zakupiliśmy na wakacjach, ale jeszcze parę osób do obdarowania zostało, i chciałabym zakupy zrobić w listpoadzie jeszcze.
      generalnie - kicha.

      a przerwa świąteczna w polsce dla nas oznacza ni mniej ni więcej tylko znów zakupy, dla nas w polsce dalej tanio nie mówiąc o jakości - więc kupujemy i wozimy ciuchy, buty, jedzenie.

      co do zamrażarki - my też wyjadamy zapasy, przywiezione latem z polski. zostało mi jeszcze ze 3 kg schabu i 2 kg kiełbasy. czyli nie poszaleję
    • smacznie-oszczednie Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 19.11.11, 14:07
      Właśnie przy pomocy googlemap obliczyłam ile miesięcznie kosztują nas, a właściwie mojego partnera nasze wizyty w sklepach.

      Rundka którą robimy bardzo często i 4razy w tygodniu to 6zł, mnożąc to przez 4 tygodnie otrzymujemy kwotę AŻ 96zł! tyle pieniędzy znika tylko dlatego, że nie planujemy rozsądnie budżetu i lada chwila jeździmy po jakieś pierdoły.

      Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy, w końcu to On płaci - nie ja. Teraz widzę na jak wiele innych rzeczy np. robionych wspólnie mogłby przeznaczyć te pieniądze, gdybyśmy ograniczyli niepotrzebne jazdy do sklepów, a zakupy robili raz w miesiącu, po wcześniejszej sensownej analizie.

      Pomyślmy: porządne zakupy robione raz w miesiącu to koszt paliwa wynoszący około 6zł. Dzięki temu w skali miesiąca oszczędzamy 90zł, a w skali roku ponad 1000zł!

      Od dziś koniec z bezsensowną jazdą!


      pozdrawiam,
      smacznie-oszczędnie
      • wiatro-dmorza Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 19.11.11, 15:56
        Z mojego doświadczenia wynika, że ciężko ograniczyć zakupy żywnościowe do 1 razu w mesiącu, (świeże owoce, warzywa, chleb), poza tym cięzko zaplanować menu na tak długi okres zwłaszcza jak więcej osób w rodzinie jest. Dla mnie niewykonalne, ale trzymam kciuki, pisz jak ci idzie smile
        Sama kiedyś próbowałam, ale po 2 miesiącach poległam i wróciłam do systemu 1 raz w tygodniu duże zakupy + drobiazgi dokupywane na bieżąco (typu chleb, owoce).
        U mnie listopad marny, pisałam wyżej dlaczego - na razie oszczędzam poprzez czyszczenie szafek i zamrażarki.
        W dodatku czeka mnie ortodonta syna.
      • agpagp Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 19.11.11, 21:10
        nie jestem zwolenniczką robienia zakupów raz w miesiącu. Przecież codziennie koło jakiegoś sklepu przejeżdżasz. Dla mnie większe zakupy w poniedziałek a potem dokupowanie świeżych czy drobiazgów. gdyby mi czegoś zabrakło nagle to z czystego lenistwa nie chciałoby mi się jechać smile) wymyśliłabym coś innego smile
        • johana75 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 20.11.11, 18:59
          Dokładnie, jeśli mi coś brakuje to zmieniam plan obiadowy *w zamrażalniku zawsze coś jest* szukam w necie co mogę zrobić.Robię duże zakupy raz w tygodniu, najczęściej jeżdżę do Lidla i raz w miesięcu do Aldi ponieważ jest tam kilka ulubionych produktów jak papier toaletowy itp. w dobrych cenach, a sklep jest trochę dalej niż Lidl.
          U nas listopad niezbyt oszczędny, wydałam 1100 zł na malowanie i 200 zł za zmianę parapetu w 1 pokoju, a ubezp. odda mi jakieś 50% z tego czyli 550.*zalanie mieszkania*
          Kupiłam prezent dla młodego Lego za 300zł (nigdzie taniej nie znalazłam) i zamówiłam ekspres do kawy 600zł. Czyli wychodzi że poszalałam w tym miesiącu. Czyli oszczędzę mniej niż zawsze....no trudno! Ale grudzień będzie normalny, za to wink
          • toskania1978 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 23.11.11, 07:37
            Johana, jakie masz hity w Aldim? Mam ten sklep niedaleko, byłam dwa razy ale zawsze wychodzę z pustym koszykiem. Raz kupiłam cebulki kwiatów 100 szt. do ogródka za jakieś małe pieniądze (zobaczymy co wyrośnie wiosną -ale jestem dobrej myśli big_grin). Znam marki z Lidla, z Biedronki itd. ale z Aldiego nie bardzo. Trochę boję się kupować produktów, których nie znam bo zwyczajnie szkoda mi kasy. Może podpowiedz co warto tam kupić.
            pozdrawiam
      • linn_linn Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 21.11.11, 07:43
        Wszystko kupujesz raz w miesiacu? Nabial, owoce, warzywa, wedliny tez?
        • nela12 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 21.11.11, 08:10
          hej
          nie pisałam w listopadzie , bo nie ma się czym chwalić sad kurcze same wydatki, gaz nowa książeczka I rata 164zł do 25 listopada, opłata za OC samochodu , prezent tylko jeden mam (marnie) a jeszcze nie mamy opon zimowych...no i to paliwo,cena powala,żeby spadł śnieg to bym sanki wyjęła big_grin
          będzie coś dodatkowo na święta w pracy,paczki pójdą na mikołaja-ale połowa-reszta na święta+prezenty(których jeszcze nie ma) tyle że trzeba opiekunce zapłacić bo przerwy w szkołach i przedszkolu a my bez urlopu sad postanowiłam za to nie szaleć z zakupami na święta,tyle że jakiś wujek się ,,wprasza'' pierwszy raz i mało to bliska rodzina sad
          • re_ni73 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 21.11.11, 08:30
            Nela,z tym wujkiem to Cię świetnie rozumiem.Do nas na święta przychodzi teściowa. Miałam zrobić skromnne święta a tu musi być 12 dań. Nie przejdzie mniej bo mój gość pochodzi ze szlachty(bynajmniej nazwisko jej zostało, bo ta szlachta już teraz jakaś zubożałasmile ).O dołożenie się nie mam co mówić nie tylko finansowo ale też potrawowo. Mam teraz analize jak to rozwiązaćsad
            • linn_linn Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 21.11.11, 09:00
              Szlachta co chodzi po koledzie smile A powaznie, jesli chce miec swieta, takie jakie moim zdaniem byc musza, to robie je w domu. Jesli jestem gosciem, szanuje zwyczaje i mozliwosci gospodarzy.
            • wiatro-dmorza Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 21.11.11, 11:11
              No, ja na wigilii mam dodatkowo 8 osób, ale ja tam się cieszę, mój patent to sporo dań w mniejszych ilościach, w dużych zrób to co się da zamrozić, pierogi, kapustę z grzybami czy co tam lubicie. Przynajmniej się nie zmarnuje.
              • toskania1978 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 23.11.11, 07:48
                Listopad się kończy... Mój rachunek sumienia:
                - Opon nie kupiłam - pocieszam się że idzie wiosna (w przyszłym tygodniu ma być 13 stopni C).
                - Zaszalałam na zakupach. Moje dziecko będzie miało MEGA prezenty. Mam jeszcze prezent dla teścia i na tym koniec. Brakuje mi jeszcze 4 prezentów.
                - spłaciłam zadłużenie na kartach (papapapa big_grin), jako ciekawostkę dodam że ostatnio zadzwoniła do mnie pani z banku X żeby "mi pomóc uruchomić kolejną kartę" której na szczęście dla mnie nie aktywowałam. Powiedziałam jej że nie jestem zainteresowana...
                - jeśli będę się trzymać planu (muszę się wziąć w garść) to może wyjdę na mały plusik.
                • wiatro-dmorza Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 24.11.11, 17:20
                  No cóż, u mnie listopad na zero, tzn, bez wielkich oszczędności (500 zł), ale i nie na minusie, a sporo było okazji (urodziny, imieniny, goście, impreza dziecinna) - sporo na jedzenie, o 500 więcej niż zwykle, ale j.w.
                  Dużo na paliwo, tu wyjazdy na Wszystkich Świętych się kłaniają i mam w listopadzie podejrzanie dużą pozycję "różne" (wymiana opon, jakieś ciuchy dla dzieci, prezenty, wymiana kranu itp). 300 na dentystę, a jeszcze jedna wizyta nas czeka. Synowi krzywo rośnie ostatni ząb i już się boję co powie ortodonta, a mleczne miał takie równe sad . Z drugiej strony aparat stały dla jednego zęba ? Sama nie wiem...
                  W grudniu na oszczędności nie liczę, wiadomo, ale od stycznia zaciskam pasa i składam na wakacje. Muszę odkładać ok. 1000 miesięcznie na jakiś sensowny urlop.
                  Dochody nam trochę wzrosły ostatnio, ale rachunki też skoczyły: prąd, paliwo ...
                  Na święta mam na razie tylko 3 prezenty jeszcze 5 przede mną .
                  • kufferrek Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 28.11.11, 22:05
                    Mi się udało zaoszczędzić 600 zł. Fajne to liczenie wydatków. Teraz czekam na sporą wypłatę - zastanawiam się tylko ile odlożyć na samym początku - czy 500 czy 1000? jeszcze mam 2 dni na decyzję . Ogólnie kontrola wydatków jest pasjonująca smile
                    • anatefka Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 29.11.11, 10:27
                      Zamykam listopad na plusie, a nawet plusie z plusem smile, bo zakładałam odłożyć 3.000 a udało się 4.000.
                      Zeszyt do zapisków, który powrócił do łask i rozsądne planowanie zarówno menu, jak innych wydatków, okazało się znowu bardzo dobrym rozwiązaniem. I mimo obfitości uroczystości rodzinnych, na które trzeba było nie tylko prezenty, ale też i jedzenie naszykować, to udało się nie popłynąć z wydatkami. Planowanie i trzymanie się planu – rulez smile
                      Wobec czego mam już zrobione dość szczegółowe plany zakupowe na grudzień: te prezentowe i te spożywcze. A, że przyjdzie mi gościć sporo osób, to taki plan ma dla mnie wielkie znaczenie, bo pozwala uniknąć kupowania na ostatnią chwilę, pod presją. A to generuje zwykle najwięcej wydatków.
    • nikagaba Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 11.12.11, 17:07
      proponuje je zacząć od poczytania postów na blogu: www.tniemykoszty.blogspot.com
      • aniat25 Re: Listopadowe oszczedzanie czas zaczac... 29.12.11, 12:14
        Ciekawy post. a ja polecam planowanie budzetu z aplikacja taka jak ta na www.planbudzetu.pl. Nie trzeba wtedy zapisywac wszystkiego w zeszycie wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja