doradźcie czy damy rade

28.11.11, 13:24
Witam czytam wasze forum już jakiś czas i wiem że możecie podpowiedzieć. Musimy się wyprowadzić od rodziców (nie bede tłumaczyć dlaczego) Buszujemy w ogłoszeniach już z 2 miesiące i od znajomej dowiedziałam się o fajnym mieszkaniu. 2 pokoje kuchnia łazienka. Koszt to 650zł w tym wliczone ogrzewanie. Jest to w miejscu w którym by nam odpowiadało w miaresmile Tylko problem teraz czy damy rade gdy mąż zarabia ok 3000 a jest nas 4. Młodszy syn ma 5 miesięcy a starszy 4 lata. W sumie teraz podobnie się dokładamy ale sama nie wiem.. Trzeba bedzie pasa zacisnąć to samy rade chyba.
    • verdana Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 13:33
      Dacie radę!
      To jest kwestia półtora roku, potem możesz iść do pracy.
      • agattka_84 Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 13:55
        verdana napisała:

        > To jest kwestia półtora roku, potem możesz iść do pracy.
        Dlaczego dopiero za 1,5 roku?
        • sposobuzycia Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 14:02
          Skoro dokładacie się podobnie to na pewno dacie radę, najwyzej poczytaj trochę przepisów na tanie posiłki, zacznij planować bardziej zakupy, ubrania z ciuchlandów... Jak małe podrośnie możesz postarać się wrócić do pracy a małe do żłobka oddać. Zawsze parę groszy wpadnie. A może spróbuj rozejrzeć się za pracą, którą mogłabyś wykonywać w domu, zdalnie, na odległość, rękodzieło, krawiectwo? Jest sporo możliwości smile
        • verdana Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 14:17
          Bo trudno jest znaleźć żłobek dla dziecka poniżej 2 lat, a niania jest droga.
          • tynka893 Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 14:30
            u nas nie ma żłobka.. w styczniu musze zrobic praktyki (2 miesiace) a potem bede rozgladac sie za praca.. tesciowa popilnuje dziecismile
          • maksimini Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 18:30
            Pomijam fakt że w miejscowości autorki wątki nie ma żłobka, ale co to znaczy że trudno jest znaleźć żłobek dla dzieci poniżej 2 lat? Przecież to własnie dla takich maluchów są żłobki.
            • agpagp Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 19:46
              może tak jak w przypadku mojej siostry. Nie zapisała dziecka zaraz po urodzeniu tylko mniej więcej jak siostrzeniec miał pół roku ... od razu jej powiedziano że nie ma szans by młodziak dostał się przed 2 urodzinami - i faktycznie ... w kwietniu obchodził 2 urodziny a dopiero od sierpnia udało się załapać do żłobka.
    • finka9 Re: doradźcie czy damy rade 28.11.11, 19:40
      Jeśli nie ma innych obciążeń typu raty ,kredyty ,to spokojnie dacie radę. smile
      • kiszczynska a mzoe rodzice sie przprowadzą? 28.11.11, 22:09
        nie brlaiscie takiej opcji pod uwage 2 ludzi jest latwiej niz 4 z malymi dizecmi..?
        • ha-ya Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 28.11.11, 23:07
          Ta rada to conajmniej dziwna jest. Zakladam, ze mieszkanie rodzicow, wiec nie rozumiem dlaczego to wlasnie rodzice mieliby szukac mieszkania do wynajecie. to chore jakies uncertain nie wyobrazam sobie, zeby corka za kilkanascie lat wykopala mnie z mezem z wlasnego domu.
          • kiszczynska Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 28.11.11, 23:37
            dlaczego zaraz wykopała?
            A gdzie milsoc rodzicielska do dzieci??

            XChyba dwojcel udzi latwioej jest sie przeniesc niz matce i o jcowi z dwojka malutkich dzieci... I to jeszcze na niepewny wynajem...

            • kiszczynska i ojcu 29.11.11, 00:05

              boze
              p[rzperaszam
            • chwalipieta Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 09:33
              kiszczynska napisała:

              > A gdzie milsoc rodzicielska do dzieci??

              hehehe miłość rodzicielska ma oznaczać wyprowadzkę z własnego mieszkania, żeby dziecku było lepiej?!?!? sorry ale to jakieś, delikatnie mówiąc, dziwne myślenie.

              pewnie, że dacie radę tylko trzeba pilnować wydatków, a co na swoim (bez rodziców) to na swoim smile
              • volta2 Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 11:10
                moi znajomi tak właśnie zrobili, dokąd się dało to mieszkali z rodzicami w ich mieszkaniu, a gdy drugie dziecko się urodziło to kupili kawalerkę na kredyt na 20 lat - tylko na tylke było ich stać, ale do tej kawalerki przeprowadzili się rodzice.

                właśnie tak to argumentowali, że łatwiej będzie dwojgu starszym ludziom mieszkać w kawalerce niż rozwojowej rodzinie 2+2 na 20 metrach.

                dziewczyna jest jedynaczką, więc ta kawalerka i tak przypadnie kiedyś w udziale jej lub jej dziecku. poza tym koszt utrzymania kawalerki jest sporo tańszy niż utrzymanie 80 metrów, co dla dwojga starszych ludzi było nie bez znaczenia.

                taka postawa, choć nieczęsta(tylko oni jedyni z rodzicami poszli na taki układ) jest dla mnie bardzo zrozumiała, i sama kiedyś nie wykluczam, że przeniosę się do mniejszego/tańszego lokum oddając dzieciom wygodniejsze. mnie będzie trudniej, bo dzieci dwoje do podziału, więc skończyłoby się pewnie na sprzedaży a nie na zamianie.

                i nikt nie musi używać sformułowania "wykopać" - tam gdzie ludzie rozumieją się wzajemnie i potrafią rozmawiać, to się po prostu porozumiewają, dogadują a nie lecą na kopach.
                • kufferrek Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 14:34
                  Zgadzam się z Tobą.
                  Sama jestem w podobnej sytuacji - ja wynajmuję 2 pokoje (2+2), a mama mieszka w dwie osoby w 3 pokojach. Umówiłyśmy się, że kupujemy jej dwupokojowe, a sami wprowadzamy się do jej mieszkania.
                  Natomiast nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy mama wyprowadza się na wynajem a ja mieszkam w jej mieszkaniu. To rozumem poprzez "wykopanie"
                  • kiszczynska Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 16:28
                    kufferrek napisała:

                    > Natomiast nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy mama wyprowadza się na wynajem a
                    > ja mieszkam w jej mieszkaniu. To rozumem poprzez "wykopanie"

                    Ja nie: jedej osobie łatwiej jest nzalezc w razie czego nowe wynajmowane lokum, niz rodzinie z dwojką dzieci, skzola, praca, przedszkolem...
                    • kufferrek Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 20:34
                      Przeprowadzałam się nie raz. Zawsze w obrębie jednego punktu traktowanego przeze mnie jako "stała". Mam jedną przychodnię, do której jesteśmy zapisani, koło przychodni mam przedszkole i żłobek. Zawsze stawałam na głowie, żeby mieszkać w pobliżu mojej "stałej".
                      To, że ja nie mam mieszkania jeszcze to mój problem a nie mamy. To, że ona "oddaje" mi swoje mieszkanie w zamian za kupno mniejszego to ładny gest z jej strony. Ona nic nie musi, nie ma obowiązku patrzeć czy mi jest łatwiej czy jej jest łatwiej. I wierz mi jeszcze będę ją na rękach nosić. Bo dla mnie jest taniej kupić mniejsze niż większe. Wymaganie aby oddała mi swoje mieszkanie na rzecz mieszkania w cudzym domu jest dla mnie kosmiczne.
                      • kiszczynska Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 21:13
                        Mam inne podejście. Stawiam na dobro rodziny i jej byt. To jest dla mnie priorytetowe, bo bez tego nie ma niczego innego..
                        • araceli Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 21:49
                          kiszczynska napisała:
                          > Mam inne podejście. Stawiam na dobro rodziny i jej byt. To jest dla mnie priory
                          > tetowe, bo bez tego nie ma niczego innego..

                          A rodzice to już rodziną nie są? Można ich wykopać z własnego mieszkania?
                          • kiszczynska Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 29.11.11, 22:23
                            Rodzice zawsze sobie rade dadza. Zwalszcza, gdy maja siwadczenia zapewnione i nie maja na utrzymaniu 2 dzieci.
                            No niestety, nie mozna faworyzowac starych kosztem mlodych, bo to jendak dzieki mlodym zyją starzy, albo bedą życsad
                            • araceli Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 04.12.11, 22:20
                              kiszczynska napisała:
                              > Rodzice zawsze sobie rade dadza. Zwalszcza, gdy maja siwadczenia zapewnione i n
                              > ie maja na utrzymaniu 2 dzieci.
                              > No niestety, nie mozna faworyzowac starych kosztem mlodych, bo to jendak dzieki
                              > mlodym zyją starzy, albo bedą życsad

                              Faworyzować starych? Przez nie zabieranie im dorobku życia?? Wstyd coś takiego w ogóle czytać!
                • chwalipieta Re: a mzoe rodzice sie przprowadzą? 30.11.11, 10:11
                  rozumiem, że jeżeli rodzice by zaproponowali: kupcie nam mniejsze mieszkanie a wy mieszkajcie na naszym, większym - to sprawa jest do przemyślenia.
                  sam bym czegoś takiego nie zaproponował.

                  patrząc ze strony rodziców: starych drzew się nie przesadza smile
    • saguaro70 Re: doradźcie czy damy rade 29.11.11, 11:18
      Człowiek jak musi, da sobie radę doskonale. Lepiej wynająć mieszkanie, niźli mieszkać z wtracającymi się we wszystko rodzicami.
      Wynajmuj, nie martw sie i prestań zrzędzić. big_grinbig_grin. Od marudzenia kasy Ci nie przybedzie. big_grin
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • tynka893 Re: doradźcie czy damy rade 30.11.11, 15:26
        ja bym nie mogła zaproponować mieszkania rodzicom, a my u nich.. Nawet gdyby było to możliwe to bym tego nie zrobiła. Dziękuję za wasze opiniesmile Dzisiaj odbieramy kluczesmilesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja