Plany, obietnice, postanowienia na 2012

29.12.11, 10:54
Robicie co roku?
Nie robicie, bo ...?

Maci już sprecyzowane na najbliższy rok?
Te finansowe przede wszystkim (vide: nazwa forum smile ). Ale też te nie związane bezpośrednio z codzienną ekonomią?

A jak się udało spełnić zeszłoroczne zamierzenia?


    • agpagp Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 11:16
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,120089065,,nasze_postanowienia_.html?v=2
      no rozliczać się smile
      ja powiem że mnie się udało smile
      na 2012 nic nie planuję bo nie wiem jak będzie - pensję obcięli o jakieś 70% , będzie trudno a może w ogóle się przeprowadzę i będę bez pracy smile
      • anatefka Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 11:26
        Aż poszłam zobaczyć, co Ci się udało i - że tak powiem: WOW!
        Brawo!
        Za duże cele i za konsekwencję smile No i za efekty!

        Myślę, że dzięki takim osiągnięciom ten nowy rok, który ma być dla Ciebie małą/wielką niewiadomą, witasz może nie całkiem bez obaw, ale z dużo mniejszymi dzięki tegorocznym sukcesom?

        • agpagp Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 14:34
          Udało się nawet więcej smile wypisałam sobie te cele w zeszycie na okładce ( tym gdzie zapisuję wydatki ) i miło było patrzeć jak miesiąc po miesiącu plan jest realizowany smile
          Obaw trochę jest ale wiem że sobie poradzę smile
          Trzymam kciuki za Twoje postanowienia
          • anatefka Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 14:46

            Ja sobie wprawdzie nie postanawiałam w styczniu 2011, ale dopiero w marcu smile
            W styczniu chyba nie wierzyłam, że dam radę wink Ale z wiosną widać we mnie wstąpiła nadzieja ( i mądrość big_grin)
            A postanowienia z marca 2011 to:
            -do końca roku uzbierać 30.000 „funduszu poduszkowego” czyli tzw. finansowej poduszki bezpieczeństwa; oszczędności, które mają leżeć i dawać (niejakie) poczucie bezpieczeństwa. To oczywiście dopiero pierwszy etap budowania takiego finansowego zaplecza na „w-razie-co”. Ale chciałam od czegoś zacząć.
            I udało mi się zgromadzić tę kwotę już w listopadzie.

            Plany ( postanowienia na 2012)
            - nadal budować fundusz poduszkowy i mądrze go lokować ( leżakowanie na koncie zabronione smile )
            - uzbierać 20 000 na remont ( remont planuję w sierpniu); w tej chwili mam na koncie remontowym już 5500
            - odłożyć 5000 - 7 000 na wakacje ( stan konta wakacyjnego na dziś: 1500)
            To te finansowe plany/zamierzenia.
            A z innych to na pewno takie, żeby znaleźć czas dla siebie – tylko dla siebie; choć raz na tydzień.
            I nauczyć się w nowym roku choć jednej zupełnie nowej rzeczy, jakiejś nowej umiejętności – niekoniecznie praktycznej smile

      • ablims Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 11:34
        Takie były moje plany na 2011
        W roku 2011 mam takie postanowienia:

        Odłożyć min. 12 tyś. a max 20 tyś. - zależne czy dostane zlecenie na rok (dodatkowa kasa ).

        Wymienic drzwi wejsciowe w domku, koszt ok. 1500 zł

        Wymienić kafelki w toalecie, koszt ok. 1000 zł

        Wyjechać na wakacje( tylko na 7 dni na terenie Polski, bo nie lubie jeździć za granice),
        koszt ok 2000 zł ( rodzina 4 osobowa )

        Dodatkowo chciałbym wymienić szafki wiszące w kuchni - koszto ok. 800 zł


        Wykonane:
        odłożone 13 tyś
        drzwi wejsciowe wymienione
        kafelki w toalecie wymienione
        wakcje - wykonano tongue_out
        szafki w kuchni - niestety nie wykonano

        Na ten rok:
        Zaoszczędzić 12tyś
        wymienić szafki w kuchni 800 zł
        pomalować wszyskie ściany w domu + drobne dekoracje ok. 1000 zł
    • 098qwerty Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 11:26
      "Moje postanowienia na 2011:
      - spłacić ten nieszczęsny kredyt (odnawialny) przynajmniej w połowie (ale jakby się udało spłacić całość to byłabym mega szczęśliwa )
      - wytrwać cały rok z długopisem i kartką (lub Excelem ) zapisując dochody i wydatki każdego miesiąca "

      Kredyt spłaciłam w całości mniej więcej w połowie roku smile Zapiski w Excelu prowadziłam cały rok co dało mi obraz na co ile kasy idzie i pomogło w stworzeniu budżetu na 2012 rok.

      Postanowienia na 2012 rok:
      - zastanowić się nad zainwestowaniem odłożonych pieniędzy,
      - dalej prowadzić zapiski wydatków,
      - zrobić remont łazienki pod koniec maja (mam nadzieję, że zbiorę potrzebną na to kasę).
      • marzeka1 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 29.12.11, 14:57
        W 2011 roku udało nam się:
        - zrobić w końcu porządny remont łazienki i wc
        - spłacić całą resztę kredytu hipotecznego (zamiast spłacać do połowy 2012 )

        W 2012 roku planujemy:
        - odkładać ok.1000/1500 zł.(ja co miesiąc z reguły)
        - wymienić samochód na nowszy, np. 4-5-letni
        - pojechać z rodziną (2+2) na fajne zagraniczne wakacje
    • maksimini Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 30.12.11, 00:39
      Przygodę z oszczedzaniem dopiero zaczełam w październiku/listopadzie. Na poczatek przez 2 miesiące (listopad i grudzień 2011) udało mi się spłacić 2 kredyty w łacznej kwocie 2.600. Jak na poczatek uważam że jest ok. zwlaszcza że moje stałe wydatki (raty rozmaitych kredytów, kart kredytowych, debetów, rachunki, przedszkole dla 3 dzieci, benzyna) stanowią 70% moich dochodów (wiem, wiem koszmarnie dużo - ale to błędy młodości wink Dochody miesięcznie to 10.000, wydatki stałe 7.000. Na życie zostaje 3.000.
      Moje noworoczne postanowienia to:
      - spłacić 2 kredyty w łacznej kwocie 15.000
      - obudować na nowo wannę, bo pękła rura i zalewaliśmy sąsiadów więc trzeba było obudowę rozwalić, a teraz pora to zrobić na nowo - kosztu nie znam ale liczę ok. 1.000 zł
    • maksimini Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 30.12.11, 00:54
      A i jeszcze jedno postanowienie:
      kupić nowe łóżka dla dzieci
    • listopadowka2008bis Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 30.12.11, 23:13
      moj plan - zapisywac, zapisywac, zapisywac wink w tym roku wytrwalam w styczniu wink choc w tzw. sztywnych wydatkach dosc dobrze sie orientuje bez kartki wink
      zainspirowana watkiem z tego forum o wpisie blogerskim pt ' rok bez zakupow' - przeprowadzic podobna akcje w swoim zyciu wink
      • agpagp Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 00:15
        ja mam zamiar poeksperymentować tak ale przez jeden miesiąc - bardziej żeby się sprawdzić niż żeby jakieś kokosy zaoszczędzić smile
        • listopadowka2008bis Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 13:53
          ja podejrzewam, ze jakbym policzyla, ile rzeczy kupilam pod wplywem impulsu, na poprawe humoru, albo 'bo w takim kolorze jeszcze nie mam' wink to pewnie z tego by sie ladna sumka uzbierala wink jednak chce to zrobic glownie dlatego, ze troche obroslam szalikami,ksiazkami,pisemkami,kolczykami i roznymi innymi babskimi akcesoriami, o ktorych w miesiac po zakupie czesto nie pamietam wink
    • vk51 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 01:52
      Nie ważne gdzie, ważne z kim
      A tutaj małe co nie co o postanowieniach
      • fraaumiaau Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 14:49
        Mi się udały dwie obietnice z trzech. Czyli zakup drukarki i oszczędzanie na wakacje, natomiast 200zł co miesiąc na lokatę nie bardzo... nawet lokaty się nie udało założyć.
    • mlodyniedowziecia Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 15:04
      Spisuje takie postanowienia od kilku lat. Jak patrzę na te z 2004 r. to widzę, że trzeba marzyć i planować bo sporą drogę już przeszedłem, a plan był b. ambitny.

      Finansowe na ten rok:
      - oszczędzać minimum 20% wszystkich przychodów netto,
      - oszczędzić lub zarobić na inwestycjach 50 tys.

      Niefinansowe:
      - napisać książkę o wychodzeniu z długów i oszczędzaniu,
      - nauczyć się 2000 słów z francuskiego,
      - zrobić remont kuchni w letnim domu,
      - zdać ze średnią co najmniej na 4,0 trzeci rok aplikacji radcowskiej,
      - przygotować sobie lokal na kancelarię (remont najlepiej własnoręczny).



    • alba27 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 15:30
      MI się prawie udało z tą tylko różnicą, że zamist sprzedać mieszkanie wzieliśmy kredyt na dokończenie budowy.
      Co do planów na kolejny rok:
      -spłacić karty kredytowe,
      --spłacić meble kuchennie (ostatnia rata w sierpiniu),
      -wakacje nad morzem,
      -pomalować naszą przyszłą sypialnię,
      -wynająć komuś nasze mieszkanie.
      • hugo43 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 16:37
        -zuzyc do konca kosmetyki i wszelkie detergenty,zanim kupie cos nowegosmilemysle,ze do marca kwietnia mam spokoj
      • korniz Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 16:44
        przede wszystkim znaleźc pracę a potem to juz z gorki pojdzie.Jak to dobrze mieć z czego odkładać ,niestety u nas z tym kiepsko ,dobrze ze jeszcze są odliczenia z podatku to można gdzieś pojechać.W końcu chcę balkon wyremontować od podstaw,może starczy na szafę do przedpokoju -taki mam cel.
        • pulcino3 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 19:04
          Pragnę 2012 zakończyć z min. 20 tys. na koncie oszczędnościowym,
          Obecny rok okazał się lepszym niż poprzedni i z postanowień zdeklarowanych dość późno , bo jesień tego roku wywiązaliśmy się na medal smile
    • akacjax Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 19:34
      Plany na 2011 rok wykonałam, choć wspomogłam się trochę 2010 rokiem...zwłaszcza w remoncie łazienki-koszt był większy od teoretycznie planowanego-dołożyłam- na szczęście było coś w zapasie z 2010.
      Ale nie szło mi tak łatwo.
      Plan na następny rok...na razie nie mam zbytniej wizji jego powodzenia. Ale to nie powód, by od razu zmieniać plany...jeżeli uda się zarobić choćby tyle samo, co w 2011 już będzie ok. Gdybym zarobiła tyle, co w 2010 będzie ekstra.
    • kinga_owca Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 20:30
      w zeszłym roku forumowych założen nie robiłam, bo tu nie bywałam wink
      ale odkąd podczytuję forum sporo się dowiedziałam i sporo nauczyłam - za co dziękuję korzystając z okazji
      moje postanowienia:
      racjonalnie dysponowac żywnością (spożytkowac w koncu wszelkie zapasy), nie kupowac jedzenia pod wpływem chwili i jak najmniej "gotowców"
      podobnie kosmetyki - "akcja denko" mi się spodobała i zamierzam ją wdrożyc u siebie, mam z tym duży problem ale odkąd czytam to forum i tak bardzo się poprawiłam
      i najtrudniejsze dla mnie - nie kupic sobie żadnych nowych butów smile
      • akacjax Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 31.12.11, 22:38
        > i najtrudniejsze dla mnie - nie kupic sobie żadnych nowych butów :
        Z tym walczę wg zasady-mogę kupić, ale któreś wywalam...to też jest trudne, więc często z tego powodu nie kupuję.
        • moleslaw Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 11:52
          Plany powiadacie

          Oszczędzanie rzecz jasna wprawdzie nie odkładanie raczej bo nie ma z czego ale będę szczęśliwa jeśli uda się przetrwać nie pożyczająć pieniędzy, nie biorąc kredytów i nie zalegając z opłatami. smile Niewiele ale strasznie trudne dla nas. Bowiem niewiele zostaje do rozplanowania smile Damy radę.
    • zonaniezona1 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 15:49
      Zeszłoroczne.
      Zaoszczędzić 15.000 zł
      Wyjechac na wakacje 5000 zł
      Zakupić meble na działkę i zrobić porządek na działce ok. 1500 zł

      Zrealizowane oprócz działki - bo przestał być to mój priorytet.

      Na ten rok.
      Zaoszczędzić 15 000
      wakacje 5000

      więcej nie kojarzę. smile))

      oczywiście oszczędzać na podobnym poziomie smile

      • re_ni73 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 17:31
        O rany jakie moje plany w większości były naiwne,teraz to widzę.Mimo pracy nie byłabym wstanie wyremontować trzech pomieszczeń,oczywiście kk i debetu nie zamknęłam(brakło odwagi)
        Zamykam rok ciesząc się,że znalazłam prace.
        Na ten rok nie planuje nic idę z falą.Pracuje,oszczędzam dalej.Jakie mam plany-no cóż-zmienić prace na lżejszą no i zamknąć jednak kk i debet.Już niedługo,ponieważ poduszka się robi bezpieczna.
        • moleslaw Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 17:44
          W którymś już wątku czytam o "poduszce" mogę prosić o wyjaśnienie o co chodzi? Trochę mnie nie było i proszę.
          • re_ni73 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 08:26
            Moleslaw,poduszka to jest suma pieniędzy jaką odkladasz co miesiąc na naprawde czarną godzine. Były czasy odkladalam chociaż 20-50 zl miesięcznie,później bylo troche więcej odkąd pracuje. Czasami by coś odlożyć rezygnowałam np.z fryzjera.Uważam,że się przydadzą takie oszczędności chociaż do uzbierania trzymiesięcznego naszego dochodu jeszcze sporo mi brakuje. Ale mam ten luksus ,że zawsze coś mam w razie wypadku.
            • moleslaw Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 10:03
              re_ni73 napisała:

              > Moleslaw,poduszka to jest suma pieniędzy jaką odkladasz co miesiąc na naprawde
              > czarną godzine. Były czasy odkladalam chociaż 20-50 zl miesięcznie,później bylo
              > troche więcej odkąd pracuje. Czasami by coś odlożyć rezygnowałam np.z fryzjera
              > .Uważam,że się przydadzą takie oszczędności chociaż do uzbierania trzymiesięczn
              > ego naszego dochodu jeszcze sporo mi brakuje. Ale mam ten luksus ,że zawsze coś
              > mam w razie wypadku.

              Dziękuję za wyjasnienia smile przydałaby się taka poduszka smile
              • anatefka Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 12:15

                W gruncie rzeczy poduszka finansowa to taka kasa na czarna godzinę, ale dokładniej rzecz biorąc, wg różnych definicji to kwota oszczędności, która uwzględnia wysokość półrocznych a nawet rocznych kosztów, jakie ponosisz co miesiąc. Chodzi o to, żeby posiadana poduszka była na tyle duża, żeby w razie czego posiadane oszczędności pozwoliły Ci przez ten czas ( 6 mies/rok) pokrywać wszystkie zobowiązania i koszty życia codziennego.
                Ja dążę do tego, żeby moja poduszka finansowa była rezerwą równą rocznym zobowiązaniom i kosztom utrzymania. Troszkę mi jeszcze brakuje smile
    • jagoda_pl Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 17:38
      W zeszłym roku chciałam odłożyć pieniądze na urlop, bo nie chciałam trzecich z rzędu wakacji bez wyjazdu. Udało się - we Włoszech było wspanialesmile

      W tym roku biorę ślub i - choć będzie to skromna impreza - muszę mieć w zwiazku z tym trochę kasy w zapasie. Poza tym koniecznie jakis wyjazd.
      • czarne-jagody Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 20:10
        Planem na zeszły rok była spłata kredytu zciągniętego na działkę, udało się. Ponadto wymieniliśmy meble w sypialni, lodówkę i płytki w garażu.
        Plany na ten rok zaoszczędzić ok 15000, zainstalować solary, pomalować dół domu i dokupić szafkę do salonu.
        • madz_ik_k Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 01.01.12, 23:10
          Ten rok może być różny, aczkolwiek przydałaby się jakaś inwestycja w siebie i wakacje. Chciałabym już teraz coś zarezerwować (styczeń:/). Musze zorbic jakiś biznesplan 2012smile)
    • listopad2009 Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 09:29
      Plany i postanowienia na 2011 rok nie udały się. Nie udało się ich wykonać.
      Marzenia na 2011 rok też niestety nie.

      Może rok 2012 będzie lepszy i wraz z determinacją (którą dzisiaj mam) uda się to wszystko.

      Postanowienia:
      1. Na koniec roku mieć zaoszczędzone 10 000 zł
      2. Podłączyć się kanalizacji i wodociągu 12 000 zł
      3. Wszystkie pieniądze z fuch przeznaczać na oszczędności
      4. Gotować w domu smacznie i zdrowo i często (dzisiaj często gotowce odgrzewane w domu, w piekarniku, w mikrofali) - w końcu lubię jedzenie domowe
      5. Nie wydawać na pierdoły, na kolejną bluzkę, której nie będę nosić, na kolejne spodnie, bo super cena. Bo przecena, bo super, bo ładne i wygodne. Szafę mam pełną.
      6. Kupować mniej rzeczy dla dzieci. Na dzień dzisiejszy mają tyle, że nie mam kiedy im tego zakładać, oceniam że 60% ubrań za dużo. Kupuję na zapas (na za rok, maksymalnie na za 2) na przecenach, ale po prostu za dużo za dużo za dużo.
      7. Nie kupować słodyczy (tak naprawdę chcę mniej ich jeść), mam pełną szafkę, dzieci nie mają parcia na słodycze, a ja kupuję kolejną swoją ulubioną czekoladę czy ciastka, nie nie nie
      8. Mieć zawsze wypięlęgnowane paznokcie u rąk i stóp (pomalowane i ładne, czyli manicure i pedicure)
      9. Schudnąć 10 kg a najlepiej 15. Ale wiem, jakie to trudne. Ale tym razem naprawdę.
      10. Nie kupować dla dzieci ŻADNYCH ZABAWEK. Mają tego tyle, że.... Mają i zabawki, i gry. Zabawki tylko na święta od rodziny, od nas najwyżej tylko gry.
      11. Pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, ubrań itp. oddać lub sprzedać na allegro.
      • zuzanna56 Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 13:22
        Dalej odkładać 2500 miesięcznie.
    • kosc_ksiezyca Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 14:08
      1. Spłacić debet na koncie (łącznie ok. 7 tysięcy, niestety)
      2. Dalej zapisywać wydatki
      3. Planować posiłki z chociaż 3-dniowym wyprzedzeniem
      4. Wyjechać dwa razy na krótsze europejskie wakacje (zakładam Madryt i znów Paryż) - tanie linie, odwiedziny znajomych, i spróbować zamknąć to w 1500 zł.

      Więcej grzechów nie pamiętam smile
      • mrowka_r Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 02.01.12, 21:28
        W 2011 roku chciałam:
        1. przede wszystkim zmniejszyć wydatki na prywatne wizyty lekarskie oraz wydatki typu "pizza na telefon" czy kebab na obiad.
        2 . odłożyć pieniądze na urlop (jeszcze nie wiem gdzie i kiedy).
        3. zacząć odkładać moją pensję, o ile mąż dostanie obiecaną podwyżkę
        4. zbudować fundusz awaryjny w wysokości (co najmniej ) naszych 3 miesięcznych wydatków.

        Ad. 1 - z prywatnymi wizytami lekarskimi poszło całkiem nieźle, z pizza jeszcze walczę, ale nie jest źle!
        Ad. 2 - udało się i chociaż sporo wydaliśmy to warto było smile
        Ad. 3 - z odkładaniem mojej pensji różnie bywało, a mąż to chyba obiecanej podwyżki w końcu nie dostał;
        Ad. 4 - póki co udało się nam odłożyć kwotę w wysokości miesięcznych przychodów, całe szczęście, że wydatki mniejsze niż zarobki. Ale do tej trzymiesięcznej kwoty jeszcze trochę nam brakuje.

        Plany na 2012 są na razie nakreślone bardzo wstępnie:
        - nadal odkładamy ad. 4
        - odkładamy na komunię mojego chrześniaka (maj) i ślub mojego kuzyna (wrzesień)
        - mały remont w mieszkaniu
        - urlop - jeszcze nie wiem gdzie i kiedy;

        Mam nadzieję, że jakoś się uda. Chyba zaczniemy od przelewania na początku miesiąca mojej pensji na konto oszczędnościowe i zobaczymy jak nam pójdzie z tą mniejszą kwotą.
    • zycie_nieco_bardziej_proste Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 04.01.12, 22:12
      1. mniej wydawać
      2. więcej oszczędzać
      3. pozbyć się nieużywanych rzeczy
    • solejrolia Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 04.01.12, 23:17
      Plany robimy. Właśnie tworzymy budżet na I kwartał nowego roku. wiemy ile mamy oraz jakie będą wpływu do końca marca, dopiero od 1kwietnia czeka nas wielka niewiadoma,
      zatem wszystko z ołówkiem w ręku. Nie chcemy szaleć.
      Ten rok, myślę, będzie łagodniejszy w wydatki,te większe wydatki oczywiście, chcę żeby tak właśnie byłosmile
      I już wiem, że u nas jest lepiej niż o tej porze w zeszłym roku (poza drożyzną, zwłaszcza cena paliwa przeraża mnie).
      • moleslaw Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 14.01.12, 13:10
        Pójść do pracy.

        Pójść na studia.

        To tak poza oszczędzaniem. A czy wyjdzie? Kto wie.
        • chill Re: Plany, obietnice, postanowienia na 2012 14.01.12, 21:40
          Nie pisałam chyba w zeszłym roku postanowień na forum, ale udało nam się:
          -zamknąć leasing za auto
          -wynegocjować lepsze warunki kredytu hipotecznego-spłacamy większą ratę przy niższym oprocentowaniu (okres spłaty skrócił się dzięki temu o połowę)
          -zamknąć dwie duże karty kredytowe męża (łącznie około 25tys)
          -spłacić pożyczkę na kwotę około 10 tys

          Plan na ten rok:
          -zamknąć kolejne zobowiązania na dalsze 25 tys
          -spłacić podatek od sprzedaży nieruchomości-20 tys
          -jeśli się uda, znów podwyższyć kwotę miesięczną kredytu hipotecznego=dalsze skrócenie okresu spłaty
          -zmobilizować się i zarobić miesięcznie więcej o 40% (w mojej pracy realne i wykonalne)
          -w życiu codziennym realizować plan zdrowego minimum wydatków, zwłaszcza żywnościowych i ubraniowych
          -zmienić wreszcie sofę w salonie (ale to raczej w sferze marzeń wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja