2010 a 2011 - różnice

31.12.11, 18:33
Właśnie robię podsumowanie roku i ze zdziwieniem zauważam, że znacznych różnic w wydatkach zeszłorocznych i tegorocznych nie widzę. Więcej kosztuje mnie utrzymanie samochodu i jedzenie (różnica rzędu 50-100zł/miesięcznie) oraz wakacje, ale to już inna sprawa. Ogólnie - nawet nieźle. Spodziewałam się większego zróżnicowania.
    • roseanne Re: 2010 a 2011 - różnice 31.12.11, 18:59
      koszt mieszkania, mimo przeprowadzki podobny - tyle co za wynajem place na rate hipoteki
      komunikacja miejska drozeje co roku, w styczniu
      jedzenie podrozalo, + mocne ograniczenia dietetyczne dokladaja swoje - bezglutenowa, bezmleczna z jeszcze dodatkowymi alergiami kosztuje $$$
      wydatki zdrowotne zwielekrotnione - trwajaca prawie rok rechabilitacja ,
      dobrze ze leki na choroby chroniczne wciaz sa w ryczalcie u mnie, pokrywane w 100% przez ubezpieczenie
    • marzeka1 Re: 2010 a 2011 - różnice 31.12.11, 19:03
      Trochę wzrosły rachunki ( u mnie był duży skok w cenach za wywóz śmieci); więcej wydaję na jedzenie (kiedyś bez problemu 2+2 to było 1200 zł., teraz ok.1500)
      • pulcino3 Re: 2010 a 2011 - różnice 31.12.11, 19:21
        Opłata za czynsz, u mnie wzrósł o ok. 100zł
        śmieci też podrożały, jakieś 20-30 %? nie pamiętam dokładnie
        woda, prąd podrożały
        a konkurencję na najbardziej "zaskakujaco -podwyżkowy" towar wygrał u mnie gaz - w ubiegłym roku 45-zł /butla w tym roku w listopadzie 60 zł/butla
    • akacjax Re: 2010 a 2011 - różnice 31.12.11, 19:20
      A ja braki w 2011 nadrobiłam oszczędnościami z 2010. Czyli...rok gorszy. Czy następny będzie lepszy-każdy tego chce!
      Wg mnie bardzo podrożała żywność.
      • pulcino3 Re: 2010 a 2011 - różnice 31.12.11, 19:22
        żywność i paliwo...
    • gogologog Re: 2010 a 2011 - różnice 01.01.12, 16:08
      Bo zaczelo sie sypac dopiero w polowie roku.
      Nie zauwazylas jak ucichlo z prezydencja? Nawet koncertu powiatowego zadnego nie zrobili?
      Troche jeszcze sie jedzie na oszczednosciach. Ekonomia ma pewna bezwladnosc.
      Porownanie 2012 i 2011 bedzie znacznie wyrazniejsze ...
      • chwalipieta Re: 2010 a 2011 - różnice 03.01.12, 11:55
        jedzenie +10%
        opłaty stałe +9%

        ten rok będzie cięższy uncertain
    • woman-in-the-city Re: 2010 a 2011 - różnice 03.01.12, 12:12
      Bo roznice bedą odczuwalne dopiero w tym roku, oczywisie nie dla wszystkich i nie w tym samym momencie.
      Ja życzyłabym sobie takiego roku jak poprzedni, ten moze byż w ostatecznym rozrachunku drozszy(jeszcze mi nie przyszły przewidywane na to półrocze rachunki za prąd i gaz ), ale maz mnie uspokaja. Kilka inwestycji, które proawdził przez ostatni rok i dwa lata dopiero teraz doczekaja się finału i rozliczenia. Taki urok pracy nie na etacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja