Czy dam radę?

19.01.12, 21:06
Witam serdecznie, czytam Wasz wątek już od jakiegoś czasu,często stosuję się do Waszych rad zawartych w różnych postach i w związku z tym mam pytanie:
Jak przeżyć? Na czym zaoszczędzić.Będę wdzięczna za jakieś rady.
Nigdy nie zapisywałam wydatków,ale chciałabym zacząć...
Za dwa miesiące będę już na urlopie wychowawczym, bezpłatnymsad
Zostaje M pensja- około 2500zł
Mam dwoje dzieci- 5 miesięcy i 4.5 roku
Rachunki:
przedszkole-200zł
czynsz- 400zł,
telefony -dwa na abonament-w sumie 100zł, w tym 300 minut
telewizja+ internet- 82zł- umowa kończy się w marcu
co drugi miesiąc gaz lub światło- około 160 zł za dwa miesiące
co kwartał ubezp. Amplico- 460 zł,
ubezp. auta- raz w roku około 600zł
plus paliwo- M pracuje na trzy zmiany - 20 km w dwie strony,opłata- różnie, w zależności,czy dodatkowo gdzieś jeździmy
pieluchy- 100zł,trzy paczki dady
mleko- 12 opakowań, po 14 zł, chustki, mydełko itp.
Mi się wydaje,że będzie ciężko. Proszę zatem o jakieś podpowiedzi i pytania.
Dziękuję
    • korniz Re: Czy dam radę? 19.01.12, 21:40
      czy dacie radę -musicie i dacie.Tylko czy na pewno musisz isć na wychowawczy?Ja kiedyś też poszlam i spadłam z toru zawodowego ale mam nadzieje że niebawem wrócę ale po kilkunastu latach ...
      • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 19.01.12, 22:24
        Niestety muszę,chociaż na jakiś czas,mam nadzieję, ja pracuje w systemie 12 godzinnym, M na trzy zmiany, a do pomocy może byśmy mieli T- mam nadzieję,w sumie pomagała mi przy córce,teraz na ten temat na razie nie podejmujemy rozmów.
      • madzik_kk Re: Czy dam radę? 19.01.12, 22:43
        korniz napisała:

        > czy dacie radę -musicie i dacie.Tylko czy na pewno musisz isć na wychowawczy?J
        > a kiedyś też poszlam i spadłam z toru zawodowego ale mam nadzieje że niebawem w
        > rócę ale po kilkunastu latach ...


        Jej dziecko ma 5 miesięcy..
    • plum1234 Re: Czy dam radę? 19.01.12, 22:26
      > pieluchy- 100zł,trzy paczki dady

      slyszalas o naturalnej higienie niemowlat? ja wysadzam od okolo 7. tygodnia zycia i moje dziecko od tamtego czasu robi wszystkie kupki do... umywalki (mozna do miseczki, sedesu)
      zuzywam 3 pieluchy na dobe tylko na siku (bo po prostu nie chce mi sie czesto jej sciagac ale tez robi ladnie siku do umywalki) - koszt pieluch to obecnie okolo 45 zl/mies.

      > mleko- 12 opakowań, po 14 zł, chustki, mydełko itp.
      chusteczki odpadly, bo od razu myje pupke pod biezaca woda
      • mazel_tov Re: Czy dam radę? 20.01.12, 10:01
        Obrzydliwe. A potem do tego samego zlewu wstawiasz naczynia z których potem jesz?
        • ilse2 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 11:41
          >>>slyszalas o naturalnej higienie niemowlat? ja wysadzam od okolo 7. tygodnia zycia i moje dziecko od tamtego czasu robi wszystkie kupki do... umywalki (mozna do miseczki, sedesu) <<<

          widzisz gdzies tu słowo zlew?
          • mazel_tov Re: Czy dam radę? 22.01.12, 19:57
            Faktycznie, to zupełnie zmienia postać rzeczy. Dziecko sra Ci tam, gdzie myjesz zęby i twarz. Mój błąd.
    • madzik_kk Re: Czy dam radę? 19.01.12, 22:42
      kruszynka2011 napisała:
      > co kwartał ubezp. Amplico- 460 zł,


      co to jest to Amplico?
      • troll_only Re: madzik 19.01.12, 23:38
        a pozostałe pojęcia "ubezpieczenie" i "kwartał" nie wymagają juz objasnień ?
        normalnie zaskoczona jestem big_grin


        madzik_kk napisała:

        > kruszynka2011 napisała:
        > > co kwartał ubezp. Amplico- 460 zł,
        >
        >
        > co to jest to Amplico?

        • hugo43 Re: madzik 20.01.12, 00:49
          i like itsmile
    • maciejka_73 Re: Czy dam radę? 19.01.12, 23:39
      Ja bym na pewno nie dała rady, i nawet gdybym dysponowała większą kasą wprowadziłabym następujące zmiany:
      -telefony na kartą play zamiast abonamentu
      -amplico (rozumiem że na życie) - do kasacji.
      -sikanie na nocnik (cuda sprawia wczesne wysadzanie), plus pieluchy tetrowe
      -woda zamiast mokrych chusteczek
      -telewizja do kasacji, wystarczy net
      -cyc zamiast mleka (pewnie spóźniona radasmile
      -starsze do domu a nie do przedszkola, choć tutaj mam mieszane uczucia - jeżeli czujesz, że więcej się nauczy niż będąc w domu, to jednak do przedszkola
      - w wieku 12 mies małe do żłobka, Ty do pracy

      - może M mógłby więcej kasy wyciągnąć jakby prace zmienił??
      • f.l.y Re: Czy dam radę? 20.01.12, 00:09
        nie tak łatwo jest zamienić umowy abonamentowe telefoniczne na te na karty

        czasami tv i internet kosztuje taniej niż sam internet, te 82 zł to całkiem niezła oferta cenowa

        pomyślałabym o Amplico - czy faktycznie jest niezbędne?

        mleko może gdzieś w hurtowni kupić? w internecie? pieluszki może jakieś tańsze? (nie jestem na czasie)

        a przede wszystkim planowanie wydatków, listy posiłków i zakupów na tydzień

        uda Ci się... miesiąc dwa i złapiesz doświadczenie smile
      • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 06:53
        Dziękuję za odzewsmile
        -Z Amplico M nie zrezygnuje,opłaca już 17 lat i tłumaczy,że to naprawdę potrzebne,bo potem się okaże,że sama emerytura będzie bardzo marna, ja mam zwiazane z tym ubezp.mieszane uczucia...
        - wysadzania na nocnik 5 mies niemowlaka- dla mnie wątpliwe, córa była bez pampersa,jak skończyła 17 miesięcy, a pieluszki stosujemy najtańsze i moim zdaniem najlepsze w naszym miasteczku,internet sprawdzałam, nic takiego,godnego uwagi,
        - telefon z abon.przerobić na kartę- trudna sprawa....został nam rok umowy,ale mamy dużo"minutek"
        -wiem,karmienie piersią= oszczędność,jednak nie każda może w ten sposób karmic maluszka; synowi juz rozszerzam dietkę,ale nie kupuję gotowców, sama mu gotuję i bardzo mu smakują domowe obiadki i deserkismile
        -córa chodzi już do przedszkola drugi rok,wcześniej do żłobka,więc rezygnacja- odpada, a od września oplaty jeszcze wzrosną,dokładnie nie wiem ,o ile ,ale min.100zł
        - M i tak dużo zarabia ,jak na nasz region,
        - nie wyrzucam jedzenia, staram sie planować,ale dobija mnie ,jak idę do sklepu po podstawowe rzeczy ,np. mąka, olej, ser i wydaję 100zł, a gdzie tu reszta....sad,na sama myśl mi cierpnie skóra...
        - na wych.chciałabym być max do końca roku,ale potrzebuję kogoś do pomocy przy dwójce dzieci i to w różnych porach dnia i w nocy- ja mam 12tki,M na trzy zmiany,więc ciężko będzie... naprawdę nie wiem....
        - oszczędności mam 4500,wiem,że to w sumie niewiele, ale zawsze
        -podstawa- rachunki i mleko dla dziecka,ale małymi krokami zbliża się wiosna,a co za tym idzie- jakieś buty dla córki, kurtka itp. bo rośnie,jak na drozdżach,
        - pozytyw- nie mam żadnych kredytów, debetów
        Pozdrawiam
      • agattka_84 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 08:43
        maciejka_73 napisała:

        > Ja bym na pewno nie dała rady, i nawet gdybym dysponowała większą kasą wprowadz
        > iłabym następujące zmiany:
        [...]
        > -sikanie na nocnik (cuda sprawia wczesne wysadzanie)

        5-miesięczne dziecko jeszcze nie siedzi - jak chcesz je umieszczać na nocniku?
        • only_marcopol Re: Czy dam radę? 24.01.12, 21:12
          agattka_84 napisała:

          > maciejka_73 napisała:
          >
          > > Ja bym na pewno nie dała rady, i nawet gdybym dysponowała większą kasą wp
          > rowadz
          > > iłabym następujące zmiany:
          > [...]
          > > -sikanie na nocnik (cuda sprawia wczesne wysadzanie)
          >
          > 5-miesięczne dziecko jeszcze nie siedzi - jak chcesz je umieszczać na nocniku?

          Agattka bo wiesz grunt to oszczędzanie a kręgosłup dziecka jest w tym momencie mało ważny ;P przeciez można popodpierac dziecko niech siedzi a jak big_grin
          jak czytam niektóre rady to mi wesoło big_grin


      • only_marcopol Re: Czy dam radę? 24.01.12, 21:10
        maciejka_73 napisała:


        > -sikanie na nocnik (cuda sprawia wczesne wysadzanie), plus pieluchy tetrowe rany boskie powrót do średniowiecza się zbliża

        > -woda zamiast mokrych chusteczek - masakra
        > -telewizja do kasacji, wystarczy net
        > -cyc zamiast mleka (pewnie spóźniona radasmile
        \
        heheh dobre to moze 6 latkowi tez da cycka big_grin



        >
        > - może M mógłby więcej kasy wyciągnąć jakby prace zmienił?? zawsze można się zajechac na śmierc a i tu róznie bywa z dorobieniem

        niektóre rady są bezcenne big_grin
        • agattka_84 Re: Czy dam radę? 25.01.12, 12:19
          > > -cyc zamiast mleka (pewnie spóźniona radasmile
          > \
          > heheh dobre to moze 6 latkowi tez da cycka big_grin

          A czemu nie? W końcu "najlepsze jest mleko mamy" wink big_grin
    • nini6 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 08:58
      Czyli:
      przedszkole 200
      czynsz 400
      telefony 100
      tv+int 82
      gaz, prąd 160
      amplico 115
      ub auta 60
      pieluchy 100
      mleko 168
      -------------------------
      razem 1385
      To są wasze koszty stałe miesięczne bez paliwa. Ile wydajecie na paliwo?
      Przypuszczam, że około 250 zł.
      Zostaje na jedzenie, ubranie, lekarstwa 865 zł na cztery osoby - mało.
      Czy te oszczędności odłożyłaś z myślą o wykorzystaniu ich na wychowawczym? Zakładając, że chcesz na nim być 10 miesięcy do dodatkowo 450 zł miesięcznie.
      Możesz ubezpieczenie auta sfinansować z oszczędności, wtedy wyjdzie ci 50 zł więcej miesięcznie. Zapytaj u ubezpieczyciela, czy nie można zawiesić opłacania polisy na kilka miesięcy - kiedyś była w Amplico taka możliwość, ewentualnie również opłacać ją z oszczędności - wtedy masz dodatkowe 175 zł miesięcznie.
      Bo na samym wynagrodzeniu męża prawdę mówiąc cienko to widzę.


    • alin9 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 09:23
      Moim zdaniem Dasz radę bo sytuacja tego wymaga.Przechodziłam to dwukrotnie.Pamiętajmy,że to okres przejściowy!Bez szaleństw ale ten okres przeżyjecie nie rezygnując prawie z niczego.Każdy ma opłaty stałe.Ja nie miałam w tych sytuacjach kilku telefonów i internetu.Za to miałam do spłacenia kredyt za ukradziony samochód.Bilans wychodzi na zero.Ja bym odstawiła tylko chusteczki.Uwierz w siebie i do dzieła!smile
      • hugo43 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 09:41
        ciezko moze byc.zalezy tez jak jecie,czy duzo gotujesz itd.ja jestem obecnie w trakcie zakladu z mezem.zalozylam,ze 200pln wystarczy nam na tydzien.dzis piatek a ja mam w portfelu 5 pln,ale i jesc mamy co.w tych 200pln jest tez paczka pieluch(starczy na 2 tyg) i mleko dla dziecka(1xtyg).tylko ze startowalam z prawie pelnymi szafkami,wszelkie ryze,oliwy ,cukry ,maki,troche miesa itd mialam.maz je w domu tylko sniadania.ciekawe ile wytrwam?
    • beatrix_75 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 09:41

      auto na benzyne czy gaz ?
      • wyrzeczenie Re: Czy dam radę? 20.01.12, 17:31
        Jeżeli będziesz liczyć każdą złotówkę dasz radę, w życiu można przetrwać za naprawdę mało kasy, tylko musisz sobie zadać pytanie czy stać Cię na takie poświęcenie, hmmm zresztą w razie dużych kłopotów finansowych z wychowawczego zawsze możesz zrezygnować, życzę powodzenia i cierpliwości w wychowywaniu
    • mazel_tov Re: Czy dam radę? 20.01.12, 10:02
      Nie stać Was na wychowawczy, wracaj do roboty.
      • naturella Re: Czy dam radę? 20.01.12, 10:13
        A przedszkole dla starszego dziecka jest konieczne? Niby to tylko 200 zł więcej, ale mieć 800 a 1000 to różnica, zwłaszcza, że to na podstawowe potrzeby. Skoro i tak jesteś w domu z młodszym dzieckiem, to może i starsze mogłoby do września z Tobą być - potem i tak przedszkole będzie obowiązkowe (bo już będzie pięciolatkiem), ale teraz możesz jeszcze zrezygnować. To w sumie jakieś 1200 zł więcej przez pół roku.
        • nini6 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 10:29
          Za te 200 zł w przedszkolu dziecko także je, to nie tylko opieka i zabawa z rówieśnikami.
          • beatrix_75 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 10:47


            opieka nad niemowlakiem jest wyczepująca , wiec 4 latek w przedszolu to dobre rozwiązanie wink
            pod warunkiem oczywiscie ,ze nie bedzie chorował ...
            bo jesli bedzie chory co 2 tygodnie i do tego ,co gorsza, zarażał młodsze , to autorka wątku wyda więcej na lekarstwa sad
            • naturella Re: Czy dam radę? 20.01.12, 12:48
              No własnie o chorobach też myslałam. Mój starszy poszedł do przedszkola, jak Ola miała rok i dwa miesiące. Chorował prawie stalesad Ile razy można było, tyle razy zaklepywałam miejsce w przychodni i tachałam tam dwójkę - ale nadszedł moment, że oboje byli bardzo chorzy, Maks miał wirusowe zapalenie płuc, a Ola zapalenie oskrzeli, prawdopodobnie z jednego źródła, z przedszkola - w miesiąc wydaliśmy 1600 zł! na wizyty domowe (bo trudno wozić do przychodni autobusem dzieci z gorączką), badania, inhalator, lekarstwa, dodatkowe opłaty dla niani itp. To była wtedy kwota, którą mieliśmy na cały miesiąc po zapłaceniu kredytu, rachunków itp. Teraz dzieci chorują znacznie mniej, ale i tak myślę, że średnio 100-150 zł miesięcznie zostawiam w aptece i u lekarzy.
    • aniaoam Re: Czy dam radę? 20.01.12, 11:01
      Te 200 zł to za co w przedszkolu? - za jedzenie? 5 godzin powinno być bezpłatne, a skoro jesteś w domu możesz odbierać córkę o 13stej ( czy o której tam się kończy u was 5 godzin).
      Może sprzedaj rzeczy z których wyrasta młodsze dziecko? - było by parę groszy na następne ubranka.
      Myślałaś o powrocie do pracy na pół etatu? Może jest w pobliżu ktoś kto by zaopiekował się dzieckiem wtedy?
      • chwalipieta Re: Czy dam radę? 20.01.12, 11:12
        spróbować zawiesić Ampliko na okres wychowawczego, a najlepiej to maluszka do żłobka a Ty do pracy.
    • agattka_84 Żłobki 20.01.12, 12:01
      Osobom rzucającym rady o oddaniu dziecka do żłobka chciałabym uświadomić (jestem bardzo na bieżąco w temacie), że:
      1) nie w każdym mieście, a nawet powiecie są żłobki (przykład powiatu, z którego pochodzi mój mąż)
      2) nawet jeżeli żłobki są, to dostanie się do nich jest sprawą bardzo trudną - np. w żłobku, do którego my złożyliśmy podanie jest 50 miejsc, a na dzień składania przeze mnie podania, podań było ponad 400.
      • chwalipieta Re: Żłobki 20.01.12, 13:16
        to trzeba było pomyśleć o żłobku kilka m-cy wcześniej wink
        • moleslaw Re: Żłobki 20.01.12, 13:42
          Głupia rada, córka nie dostała się mimo czekania kilka miesięcy też zmuszona byłam do wychowawczego. A warunki do spełnienia kretyńskie np. dzwonienie co chwila by potwierdzić chęć zapisania.Zaznaczę że oboje pracowaliśmy.
          • chwalipieta Re: Żłobki 25.01.12, 11:05
            moleslaw napisała:

            > Głupia rada, córka nie dostała się mimo czekania kilka miesięcy też zmuszona by
            > łam do wychowawczego. A warunki do spełnienia kretyńskie np. dzwonienie co chwi
            > la by potwierdzić chęć zapisania
            .Zaznaczę że oboje pracowaliśmy.

            wielki mi problem
        • kruszynka2011 Re: Żłobki 20.01.12, 13:51
          -Na benzynę wydajemy około 300zł,
          -tak ,te pieniądze odłożyłam z myśla o wychowawczym- na pieluchy i mlekosmile, chustki i tak kupuję dosłownie trzy,4 paczki ,góra za 15zł w promocji,
          -gotuję w domu,M nie najada sie zupa,nawet z dwóch talerzy, po pół godzinie jest głodny, musi być drugie danie; na śniadanie wystarczy nam chleb z serem lub wędliną ,jakieś jajko,czasem sałatka warzywna, lubimy ryby, nie przepadamy za kopytkami,plackami, pierogami ,ale tylko ruskimismile,
          - to nie jest takie proste zostawić dziecko w domu, cora choruje niezależnie od tego,czy chodzi do przedszkola,czy nie;od kilku miesiecy są nowe zasady naliczania opłat i np,jak córa chodzila w grudniu tylko dwa dni, to zapłaciłam 42zł.
          A jak się ma w domu 4-latkę, to przy małym dziecku trzeba też jej zagospodarować jakoś czas, cór lubi przedszkole,nie chcę jej pozbawiać kontaktu z rówieśnikami,
          - M dowiadywał się- nie można przerwać np na czas roku opłat za Amplico,
          -zapisy do żłobka są w kwietniu,
          -powrót do pracy na pół etatu- niemożliwy- rozmawiałam jeszcze na ten temat z pracodawcą,będąc w ciąży,
          - mój M i tak zarabia ,jak na nasze regiony bardzo dużo, bo wszędzie proponują najniższą krajową,
          - rzeczy po dziecku na bieżąco upłynniam i mam na nowe ,np ,ciuszki,bo w samym pampersie "biegać" nie bedzie, robię zakupy w ciucholandzie
        • agattka_84 Re: Żłobki 20.01.12, 13:53
          chwalipieta napisał:

          > to trzeba było pomyśleć o żłobku kilka m-cy wcześniej wink

          Mam wrazenie, ze nie bardzo wiem, o czym piszesz.

          Planowalismy poslac dziecko do zlobka od wrzesnia tego roku. Wniosek zlozylam na poczatku stycznia. Jak nic wychodzi, ze to kilka miesiecy wczesniej. wink Tylko, ze takich jak my - zgloszonych do rekrutacji wrzesniowej - jest ponad 400 (teraz pewnie jeszcze wiecej). I nie, nie moglam zlozyc wniosku przed styczniem, bo od stycznia sa nowe zasady rekrutacji.

          Masz dla mnie jakas dobra rade?
          • chwalipieta Re: Żłobki 25.01.12, 11:07
            agattka_84 napisała:

            > Masz dla mnie jakas dobra rade?

            nie napinaj się tak bo szkoda zdrowia wink
            • agattka_84 Re: Żłobki 25.01.12, 12:21
              Ależ ja się nie napinam, jedynie cierpliwie objaśniam sytuację rozmówcy, który nie ma pojęcia, o czym pisze. wink
        • em-k-a Re: Żłobki 21.01.12, 09:22
          chwalipieta napisał:

          > to trzeba było pomyśleć o żłobku kilka m-cy wcześniej wink

          smile
          ja swoją straszą córkę zapisywałam do żłobka państwowego jak miała 6 tygodni i niestety nie doczekała się miejsca (poszła do przedszkola jako trzylatek), młodszą zapisywaliśmy jak dostała pesel (miała z tydzień życia), no i się doczekała miejsca (jako 2.5 latek w żłobku)
          więc z tym myśleniem wcześniej nie zawsze wypala... dodam że mieszkam w podwarszawskim mieście ok.50-tysięcznym, a żłobek państwowy jest jeden na cały powiat (ok.120tys.)
          • izabelka0207 Re: Żłobki 22.01.12, 22:22
            Ja zapisywałam dziecko do żłobka jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a i tak "dostaliśmy się" jak mała miała 10 miesięcy.
            • konwalia-82 Re: Żłobki 24.01.12, 22:12
              izabelka0207 napisała:

              > Ja zapisywałam dziecko do żłobka jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży,
              > a i tak "dostaliśmy się" jak mała miała 10 miesięcy.

              w wiekszosci placowek panstwowych do zapisu wymagany jet pesel, wiec rada nieprzydatna
          • chwalipieta Re: Żłobki 25.01.12, 11:08
            em-k-a napisała:

            > więc z tym myśleniem wcześniej nie zawsze wypala...

            teraz to już tylko gdybanie smile, a może by wypaliło?
    • beatrix_75 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 14:16
      pytalam czy benzyna/gaz ..pomyśłałam , skoro masz zaoszczędzone pieniadze , moze czesc prznaczyc na zamontowanie gazu ?
      koszty miesięczne spadną ....a pieniądze za montaż za jakiś czas sie zwróca
      no ale trzeba by autkiem pojeżdzić jakies rok-1,5 ...nie wiem jaki jest jego stan
      W każdym razie my zamontowaliśmy i sobie chwalimy .
      • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 17:28
        Auto ma 16 lat,wiec raczej założenie gazu odpada.
        Niestety pewnie w najbliższym czasie czekać nas będzie wymianasad
        • papcinka Re: Czy dam radę? 20.01.12, 18:34
          My 2 + przedszkolak, mamy miesięcznie 2500 zł. Z tym, ze ja nie pracuje, a mąż pracuje w okrojonym zakresie. Jesteśmy tym modelowym związkiem, co to postawiło na dom i rodzinę i wspólnie spędzony czas, zamiast na pieniądze. To wiąże się rzecz jasna z małymi dochodamitongue_out
          I jakoś żyjemysmile
          • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 20.01.12, 18:47
            Przez ostatnie 5 miesięcy,jak syn jest na świecie, staram sie żyć oszczędniej,ale teraz mam te dodatkowe 1700 zl wypłaty, nie zawsze udaje mi sie zaoszczędzić, czasami odkladam 300,czasem 200 zł i naprawdę nie żyjemy ponad stan,nie chodzimy do kina, do restauracji...ciuchy kupujemy sobie od wielkiego dzwonu...
            boję się,że nie dam rady...ale jednocześnie dziękuję za wsparcie...
            do pracy w moim systemie 12-tkowym nie mam co wracać, muszę porozmawiać z szefem o przejściu na ósemki
            • papcinka Re: Czy dam radę? 20.01.12, 19:12
              Ja przy 1 dziecku i całkowitym dochodzie 2500 zł (na ten dochód składa się nie tylko pensja mojego partnera, ale tez wszelkie dodatki do niej z innych źródeł, czego jest więcej niż samej pensji) liczę każdy wydatek. Mma duzo czasu i zauważyłam, ze moge chodzic po sklepach, dlatego często kupuje ubrania w swoim rozmiarze -34 za normalne pieniądze. Wcześniej wyglądało to tak, ze to co teraz kupiłam za 19,99, kosztowało mnie 69,99.. Widac czas jest tez drogi, a będziesz miała go sporo, wiec wykorzystaj na chodzenie i szukanie czegoś, co umyka szybko z półek, a jest stosunkowo tanie..
              Nie wyobrażam sobie życia normalnego przy 2 dzieci..
              • papcinka Re: Czy dam radę? 20.01.12, 19:28
                Wydajemy ok. 150 zł na przedszkole i to tylko na zajęcia fakultatywne. Moze będziecie mogli być z opłaty stałej zwolnieni? Nie mamy żadnych ubezpieczeń na życie, mamy jeden aparat telef. za 30 zł doładowanie. Mąż ma bilet na komunikacje na kilka miesięcy wykupiony. Ja wszędzie chodzę pieszo, bo jest blisko. Internet 100 zł, i to głownie przez internet prosimy o ewentualny kontakt z nami. Nie oddzwaniamy z aparatu, dlatego nigdy nie wychodzimy poza jedno doładowanie. Nie mamy telewizji, bo w dobie internetu to niepotrzebne. Ubrania dla dziecka nowe, da się naprawdę tanio nabyć, mimo ostrej podwyżki VAT z 8% na 22. Kupujemy zrywami. Robimy zapasy, większe rozmiary. W tej chwili mam rzeczy na 7 latkę, a córka jeszcze 6 nie matongue_out Chorowała bardzo często na początku przedszkola, w tej chwili (od września) zdarzyły się nam 2, 3 infekcje. Antybiotyków nie brała od 3 lat!, lekarz na NFZ, ciągle ta sama lekarka, wiec zapisała ponownie te same leki, które mieliśmy w domu. Często obywa się bez leków i wystarczy, ze w domu pobędzie dłużej i nie wychodzi. Szczepionki na NFZ. Wakacje są rok w rok. W kraju i zagranicą. Zabawki, coś większego - konik na biegunach dostała na urodziny, dzień dziecka, święta itd od rodziny.
            • hela_mela Re: Czy dam radę? 27.01.12, 09:28
              Porozmawiać zawsze można. Ale warto złożyć wniosek o obniżenie wymiaru czasu pracy(jak pisałam niżej daje Ci to 12 miesięczną ochronę). Dodatkowo jeżeli zdecydujesz się pracować powyzej 6h przysługują Ci przerwy na karmienie.
              Warto rozważyć inne kwestie. Czy po wychowawczym miejsce pracy będzie na Ciebie czekało, jeżeli nie, to sprawa jest jasna obniżenie wymiaru.
              Jaki jest Twój zawód. Czy w Twoim mieście znajdziesz pracę poza obecnym zakładem pracy, jeżeli tak, to sprawa jest jasna obniżenie wymiaru.
              • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 27.01.12, 20:55
                Tak,pracuję,jako pielęgniarkasmile
                wychowawczy zaczyna mi się od bodajże 17 marca, a teoretycznie jestem na nim na razie do końca sierpnia,bo w sierpniu syn kończy rok i moze iść do żłobka.
                Czyli trochę tego wychowawczego wykorzystam i jak jest w tym przypadku,czy moze mnie szef zwolnić???
                O pracę jest ciężko w moim regionie...a nawet gdybym zmieniła,to pracowałabym ,np w przychodni,gdzie również pracuje się na zmianysad
                • hela_mela Re: Czy dam radę? 29.01.12, 16:32
                  Jeżeli ciężko o pracę w regionie to proponuje jednak niezmniejszanie etatu. Dziwi mnie jednak przymus pracowania pielęgniarki po 12h. Może będziesz mogła dorabiać w czasie kiedy mąż nie pracuje jako opieka osób starszych może gdzieś w pobliżu jest ktoś w potrzebie, a np najbliższa rodzina wyjechała za granicę, wtedy opiekunka, która przychodzi na godzinę do kogoś i dodatkowo jest pielęgniarką byłaby niezastąpiona.

                  Jeżeli zrezygnowałabyś z urlopu wychowawczego przysługuje Ci dodatkowy urlop macierzyński płatny w wymiarze 4 tygodni - wniosek składa się 7 dni przed końcem urlopu macierzyńskiego. Potem 12 miesięczna ochrona - w przypadku obniżenia wymiaru pracy.
                  Warto spróbować spokojnie jeszcze raz pogadać z szefem. Może nie jest wcale tak, że obniżony wymiar pracy jest całkowicie nie możliwy. Może jakaś koleżanka też by sobie obniżyła. Warto spokojnie polubownie porozmawiać i raczej nie zadzierać skoro w regionie jest mało pracy.
    • yoko0202 Re: Czy dam radę? 21.01.12, 01:12
      kruszynka2011 napisała:

      > Nigdy nie zapisywałam wydatków,ale chciałabym zacząć...
      zacznij zacznij i to od jużwink

      > telefony -dwa na abonament-w sumie 100zł, w tym 300 minut
      ale abonamenty chyba można zmniejszyć?? o ile pamiętam, to ja chyba coś takiego swego czasu zrobiłam, dowiedzcie się u Waszego operatora

      > co kwartał ubezp. Amplico- 460 zł,
      skoro płacicie od lat, to rezygnacja nie byłaby dobrym pomysłem raczej, ale dowiedz się na ile czasu można zawiesić płatność składek; u mnie (inny co prawda ubezpieczyciel) można nie płacić bodajże przez 12 miesięcy, i nie powoduje to żadnych negatywnych skutków, po tym czasie po prostu znowu zaczyna się opłacać składki

      > plus paliwo- M pracuje na trzy zmiany - 20 km w dwie strony,opłata- różnie, w z
      > ależności,czy dodatkowo gdzieś jeździmy
      a może Mąż mógłby czasami z kimś się zabrać, albo kogoś podwieźć do pracy? Zawsze jakoś by się koszty paliwa czasami rozłożyły

      rzeczy po dzieciaczkach mogłabyś na bieżąco sprzedawać np. na allegro; kokosów z tego nie będzie ale jakaś stówka miesięcznie może wpadnie, gdyby udało się sprzedać np. kilkanaście sztuk ciuszków itp. po kilka złoty każdy. Zresztą to samo z innymi rzeczami w domu - jak posprzątałam porządnie szafy, pawlacze itp., to od tygodnia siedzę i co najmniej kilka aukcji dziennie wystawiam, czasami nawet nie wiemy co mamy w domu smile

      poza tym, to podstawy z tego forum - zakupy wyłącznie po zrobieniu jadłospisu i z kartką, rezygnacja z kupowania gazet (macie internet), książek (biblioteka) itp itd.
      pomyśl, czy mielibyście okazję nabijać punkty do jakichś programów lojalnościowych (w sklepach, na stacjach, payback, operator komórkowy itp.) - ja z punktów w takich programach to mam co roku załatwione kilka fajnych prezentów dla bliskich, na święta czy urodziny.

      może spróbuj swoją kolejną pensję wrzucić od razu na oszczędności, i zrobić próbę przeżycia tylko z pensji męża; rozpisz sobie wszystkie opłaty stałe i rachunki, podsumuj, a to co zostanie z pensji podziel na 4 tygodnie - ja zauważyłam, że o wiele łatwiej jest mi gospodarować pieniędzmi w podziale na tygodnie, przy czym gotówkę "na życie" na dany tydzień po prostu mam w domu w kopercie - jakoś tak wolę naocznie widzieć ile jeszcze mi zostało na najbliższe 2 czy 3 dni (gotówki na cały miesiąc byłoby oczywiście więcej, i można odnieść złudne wrażenie, że jest jej wystarczająco, żeby dzisiaj trochę poszaleć w sklepiesmile
      • chwalipieta Re: Czy dam radę? 25.01.12, 11:12
        oboje pracujecie w systemie zmianowym, nie da się tak zgrać grafików, żeby jedno z was było rano w domu?
        • liance Re: Czy dam radę? 25.01.12, 20:48
          My +/- żyjemy tak od prawie 2 lat. Dzieci - 4 latka i roczniak. Nie jest super łatwo, ale da się i to nie na najniższym poziomie. Dzieciakom niczego nie brakuje, jemy codziennie 2 dania, wędlina albo domowa albo taka z wyższej półki. Brakuje na dentystę i wszelkiego typu usługi, ale moim zdaniem dasz radę! smile
      • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 25.01.12, 20:53
        -M obiecal zadzwoni do Amplico i podpytać o roczne zawieszenie
        -w lutym spróbuję żyć ,tak jakbym już nie miała swojej wypłaty
        -M czasem zabiera kolegów z pracysmile
        -już na spokojnie, w przyszłym tygodniu robię remanent w szafach i na all
        - nie da rady zgrać M i mojej pracy: ja pracuję od 7-19 i od 19-7, M od 6-14, 14-22, 22-6 ....
        - co do kwestii karmienia piersią młodszego-już się wypowiadałam,więc dla mnie ten temat skończony,
        - dzisiaj podpytałam -cena przedszkola wzrośnie od września o 150 zł plus w razie czego opłata za żłobek...hmmmm
        • baba-baba Re: Czy dam radę? 25.01.12, 23:11
          Pisałaś coś o kupnie kurtki,już grzeb w lumpeksach,są naprawdę fajne ciuchy dla dzieci za kilka zł.
          Szef nie może odmówic zmiany etatu na mniejszy po wychowawczym.Zorientuj się dokładnie w prawie pracy.
          Amplico bym odpuścila,bo i tak nie ma na co liczyc.
          Nie pocieszę ale jak się siedzi w domu to i światło,woda,ogrzewanie itd.wychodzi więcej.U mnie kosmiczna różnica,bo jak bylam w pracy ogrzewanie skręcone a teraz....
          • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 26.01.12, 06:09
            Muszę się zorientować w prawie pracy, bo niby ,jak dziecko nie ukończyło 4 rż,szef nie może mnie wstawić na nocki i pracę w soboty,niedziele i Święta. Obawiam się jednak jednej rzeczy i zastanawiam się- powiedzmy,że wrócę do pracy ,szef się zgodzi na ósemki,ale po np trzech miesiącach wręczy mi wypowiedzenie, bo powie,że jestem mało wydajna. Już ,jak wracałam do pracy po pierwszym dziecku-ten sam pracodawca,powiedziano mi,że oni potrzebują pracownika tylko w systemie 12-wym,wtedy się zgodziłam,teraz jest to nierealne...
            w domu "siedzę "już rok,porównuję zużycie wody,gazu itp. są bardzo zbliżone do tych ilości,jak pracowałam,niestety teraz ,np światło- rachunek 50 zł wyższy,ale przez podwyżkę,nie większe zużycie.
            • moleslaw Re: Czy dam radę? 26.01.12, 08:48
              Jeśli chodzi o zmniejszenie etatu to przepis ktory na to pozwala twierdzi iż mżna zmniejszyć etat zamiast wykorzystywania urlopu wychowawczego, po wykorzystanym urlopie wychowawczym zatem nie obowiązuje. Do 4 roku życia dziecka nie może Ciębie zmusić do pracy nocą i delegacji ale nie oznacza to że nie może zwolnić pod byle pretekstem. Innym oczywiście.
        • kisszczynska Re: Czy dam radę? 26.01.12, 23:40
          kruszynka2011 napisała:

          nie da rady zgrać M i mojej pracy: ja pracuję od 7-19 i od 19-7, M od 6-14, 1
          > 4-22, 22-6 ....

          jaka to praca, ze pracuje sie jak maszyna?
          na hali?

          jakie rodzaj?
          bo jedno i drugie, z tego co tu jest napisane tak haruje. Jak przy czyms takim mozna miec 2 dzieci-malych???? Jak można miec w ogóle dzieci, zyjac w takim trybie?
          Przeciez taka praca jest szalenie mecząca, bardzo uciążliwa, i jednak alo wydajna??
          Rozuiec jedna tak pracuje, ale dwoje dorodslych, utrzymujacych dom, udzielaajacych siew tym domu. Praca w swieta, nocki i weekendy??? Jka mozna na bazie takiej pracy budowac swoja przyszlosc familija?
          To jak w stoczni albo w gorbictwie!
          • chwalipieta Re: Czy dam radę? 27.01.12, 09:25
            kisszczynska napisała:

            >jaka to praca, ze pracuje sie jak maszyna?
            > na hali?
            >
            > jakie rodzaj?
            > bo jedno i drugie, z tego co tu jest napisane tak haruje. Jak przy czyms takim
            > mozna miec 2 dzieci-malych???? Jak można miec w ogóle dzieci, zyjac w takim trybie?
            > Przeciez taka praca jest szalenie mecząca, bardzo uciążliwa, i jednak alo wydaj
            > na??
            > Rozuiec jedna tak pracuje, ale dwoje dorodslych, utrzymujacych dom, udzielaajac
            > ych siew tym domu. Praca w swieta, nocki i weekendy??? Jka mozna na bazie takie
            > j pracy budowac swoja przyszlosc familija?
            > To jak w stoczni albo w gorbictwie!

            Ty jesteś jakaś od rzeczywistości oderwana czy co?
            połowa kraju tak pracuje!!!!

            ciekawe skąd miała byś energię elektryczną o 23:42 jak by w energetyce pracowało się od 8:16???

            skąd się tacy ludzie biorą?

            proste - Ona jest pielęgniarką, On pracuje w ruchu ciągłym.
    • kisszczynska Re: Czy dam radę? 26.01.12, 23:42
      kruszynka2011 napisała:
      M pracuje na trzy zmiany - 20 km w dwie strony,opłata-


      aa
      A moze to wlasna firma meza, tak go pochlania?
      Ze i w nocy i w dzin i zawsze
      • kruszynka2011 Re: Czy dam radę? 27.01.12, 05:35
        Może sie źle wyraziłam z tą pracą
        Jak napisałam pracuję w systemie 12- godzinnym, np dzień noc- wolne-wolne;chociaż czasem mam dwie dwunastki pod rząd ;
        M na trzy zmiany- nie bez przerwy od 6-22,tylko tygodniami- jeden tydzień 6-14,drugi 14-22,trzeci-zaczynając od niedzieli 22-6. Nie jest to firma M, jest zwykłym robotnikiem,jednym z wielu...
    • aura1508 Re: Czy dam radę? 27.01.12, 08:57
      Ja w październiku wracam do pracy po 5 letniej nieobecności na którą złożyły się 2 porody (dzieci rok po roku) + 2 lata wychowawczego na młodszą córę. Nie jest łatwo, oszczędzamy na czym się tylko da ale...czas spędzony z dziećmi owocuje już teraz smile Nie żałuję ani minuty spędzonej z dziećmi chociaż zdaję sobie sprawę, że wracam do pracy i zaczynam niemalże od nowa. Jeśli mogę ci coś doradzić, spróbuj znaleźć sobie dodatkowe zajęcie, które nie będzie kolidować z opieką nad dziećmi a jednocześnie da ci kilkaset złotych dodatkowych pieniędzy. Wiem, wiem...łatwo powiedzieć big_grin Owszem, bo trzeba ruszyć trochę głową smile

      Ja też długo myślałam co mogę robić, żęby dorobić. I wymyśliłam big_grin Za 1000zł upiłam w hurtowni markowej odzieży (outlet) pakę ciuchów i sprzedałam je z 3 krotnym przebiciem. Ciuchy wszystkie były nowe, z metkami smile Za zarobione w ten sposób pieniądze zrobiłam kurs przedłużania i zagęszczania rzęs i dorabiam sobie w domu. Poogłaszałam się na forach regionalnych (mieszkam pod warszawą) i zawsze jakąś klientkę mam smile
      Zajęcie fajne bo pracuję 1,5 - 2godz a mam z tego 250zł smile
      Nie jest to zajęcie docelowe bo mam już duży staż pracy w orporacji na stanowisku specjalisty ale to zajęcie dało mi możliwość dorobienia sobie smile
      Teraz mam chwilę przerwy w robieniu rzęs ale zawsze jak aktualizuję ogłoszenia to są chętne klientki big_grin
      Polecam to zajęcie smile Ja przyjmuję wyłącznie w domu u siebie, w weekendy kiedy mąż może się zająć dziećmi smile
      W zeszłym roku w maju miałam 5 nowych klientek, więc możesz sobie policzyć ile kasy zarobiłam, dodam że po 2-3 tygodniach dziewczyny wracają na uzupełnienie, które kosztuje ok 100-150zł big_grin
      • aura1508 Re: Czy dam radę? 27.01.12, 09:00
        Przepraszam za błędy ale zjada mi literę "k" big_grin
    • hela_mela Re: Czy dam radę? 27.01.12, 09:20
      Kobieta powracająca z macierzyńskiego ma prawo do ograniczenia etatu maksymalnie do jego połowy. Daje jej to ochronę przed zwolnieniem na następne 12 miesięcy. Dotyczy, to jedynie kobiet, które zrezygnują z urlopu wychowawczego. Czy takie rozwiązanie jest możliwe w Twoim przypadku? Pracodawca wiele do gadania nie będzie miał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja