oszczedzacie kozaczki kupując kalosze?

23.01.12, 17:12
snieg się topi pełno wody,w końcu kozaczki przemakają.Czy macie kalosze i czy chodzicie w nich do pracy ?Podobno na zachodzie to coś normalnego a u nas to wciaż wstyd.A jesli kupujecie to ze wzorkiem ,ocieplane?
    • marajka Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 17:24
      Wiem, że trochę OT, ale dlaczego Zachód to wciąż dla Polaków jakiś wzór zachowań? Na Zachodzie chodzi się w kaloszach, czyli można, ale jakby się nie chodziło na Zachodzie, a chodziło w Polsce, to byłoy gadanie, ze polskie buractwo się ubrać nie potrafi...

      Ja nie poszłabym w kaloszach do pracy, tak jak do teatru czy opery. Kozaki impregnuję, dbam, ale nie oszczędzam nie chodząc w nich, w końcu do chodzenia je kupiłam.
    • agpagp Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 18:04
      nie mam kozaków - od lat chodzę w butach "na góry" - porządnie zaimpregnowane przeżywają ze mną już 4 zimę - jak muszę mieć ładne buciki to wówczas przebieram je w aucie i śmigam dalej smile
    • woman-in-the-city Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 18:08
      Kalosze? Opcja po moim trupie przy takich temp. jak obecnie.
    • salsadura Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 18:20
      Zaglądam czasami na forum Moda i odnoszę całkiem przeciwne wrażenie wink.
      • anula36 Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 18:23
        wole dobrze zaimpregnowane trapery.
    • solejrolia Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 18:37
      na takie pogody mam martensy (poprzednie wytrzymały 10lat, aktualne są dopiero 1,5roku ze mną)
      poza tym mam kozaczki, botki, i ciężkie buciory na największe mrozy oraz lekkie materiałowe kozaczki, którym błoto niestraszne, na bieganie z psem po polach i lasachwink . Wypisałam to wszystko po to, by pokazać, że warto mieć na zimę kilka par butów, na zmianę, i ubierać je w zależności od pogody- jest śnieg zakładam odpowiednie buty, jest mróz, inne, nie ma sensu w plusowej temperaturze kisić się w tych najcieplejszych, bo jak przyjdzie zimno, to te buty będą już tak przepocone, zniszczone, że swojego zadania nie spełnią

      kalosze też mam, ale nieocieplone, zatem tylko w cieplejsze dni zakładam (lato głównie).
      • iwoniaw Zgadzam się całkowicie! 23.01.12, 18:42
        Na różną pogodę i różne okoliczności mam różne buty i tego zamierzam się trzymać. Z powodów opisanych powyżej smile
    • kufferrek Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 18:39
      Mam Crocsy na zimę, cienkie, idealne na zimno i wodę. Mam też kozaki, ale ich nie lubię, kupiłam w zeszłym roku, bo musiałam.
      W przyszłym roku mam zamiar zainwestować w porządne buty sportowe
    • mala-mila Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 19:02
      ja mam kalosze, nawet 2 parysmile jedne w groszki, drugie świńskoróżowe, moje ukochane. Noszę je w taką pogodę jak teraz (u mnie w południe ok. 4 stopnie). W pracy przebieram na baleriny, bo chyba noga by mi się ugotowała przez 8 godzin w kaloszachsmile Ale muszę przyznać, że zarówno crocsy, jak i kalosze, przywiozłam z wakacji w Danii kilka lat temu, budząc w mojej mieścinie ogromne współczucie - jak można chodzić w gumowych butach ortopedycznych latem? Albo co gorsza w kaloszach, jeśli się ma więcej niż 8 lat?
      mam też trekingi, eleganckie skórzane oficerki, emu, ale na taką pogodę uwielbiam kaloszesmile i cieszę się, że przyszła "MODA" i coraz więcej ich na ulicachsmile
      nie wiem tylko co takiego jest w tych kaloszach na H ??? bo mi wyglądają jak zwykłe rybackietongue_out
      • kasiasjs Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 19:38
        Lubię kalosze i noszę je w taką pogodę jak obecnie. Odrobinę grubsza skarpetka i nie widzę problemu, co by przemieścić się bez odmrożeń. Kalosze, zarówno te z H. w nazwie, jak i te bez są jednymi z moich ulubionych butów w deszczowe dni.
    • jagoda_pl Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 20:19
      Mam dokładnie odwrotne spostrzeżenia-wydaje mi się, że są modne... Sama chętnie noszę zwykłe czarne, lakierowane (coś a la Huntery). Jak jest chłodniej, to uzupełniam je grubymi podkolankówkami (mam jedna zamiar kupić polarowe wkładki na Allegro). W pracy zmieniam na baleriny lub oksfordki.
    • giaros Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 22:09
      Hmmm u mnie się mało topi, bo co spadnie to znikasmile
      Kozaków nie oszczędzam, noszę normalnie, kalosze mam w chacie na wsi, czekaja na jesień...na grzybobranie.
      W moim mieście chyba są modne o każdej porze roku, bo latem też widuję, nawet częściej niż teraz (może wtedy damy oszczędzają letnie pantofle?wink, ja jestem "nietrendy", kolorowych kaloszy ze wzorkiem nie posiadam na żadną porę rokuwink
      • b-b1 Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 22:40
        Kalosze zakładam na spacery z psami do lasu i do prac ogrodowych.
        Nie wpisują się w moją wizję ubrań wyjściowych(nawet jak pada).
        Chodzę w kozakach, albo w martensach.
        • giaros Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 20:44
          b-b1 napisała:

          > Kalosze zakładam na spacery z psami do lasu i do prac ogrodowych.
          Eeech o pracach ogrodowych zapomniałam, czasami zakładam, ale teraz zima to prace ogrodowe mi nie w głowiewink
          Chociaż dzisiaj zauważyłam, że krokusy się już przebijają. Wiosna idziesmile
    • kanna Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 23.01.12, 22:41
      Ja mam Crocsy - kalosze, a syn ma kalosze z pianki EVA (czy jakoś tak), z wyjmowanym ociepleniem (jak skarpeta).Nosił je w lecie nad jeziorem, teraz nosi w roztopy. Kalosze kosztowały 50 zł, są leciutkie, i świetnie się sprawdzają.
    • mazel_tov Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 09:17
      Jeżdżę samochodem, wiec niewiele mnie obchodzi, jak jest pogoda. Kalosze mam, ładne nawet, czarne, bardzo zgrabne, przypominają oficerki. Gdybym szła na spacer w taką pogodę to założyłabym do nich grube skarpety i po problemie.
      Przy obecnej modzie można wszystko.
      • naturella Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 09:44
        Kaloszy mam dwie pary, jedna jest z dodatkowym, polarowym ociepleniem. Ale jak dla mnie obecna pogoda jakoś mnie nie zachęca do kaloszy, rano na mojej trasie jest raczej zmrożony śnieg niż woda, więc noszę kozaki - śniegowce z Decathlonu. Dla mnie buty na zimę to nie eleganckie kozaczki na idealnie płaskiej podeszwie, ale właśnie takie typowe buty na śnieg, które chronią przed zimnem do np. minus 20 stopni, nie ślizgają się itp.

        Kalosze z kolei noszę wiosną non stop, u mnie na ulicy nie ma asfaltu, a po każdym deszczu wszystko płynie. Tylko, że mam manię dopasowywania rzeczy kolorystycznie, więc muszę do kaloszy ubierać się w turkusy i fioletysmile
        • mamaemmy Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 16:18
          Nie za bardzo oszczedzam na tym akurat.
          mam Huntery i sa to wlasciwie buty caloroczne-na lato,jesien,wiosne(jak slota i deszcz)lub na zimę-tyle,że na zime dokupiłam sobie ocieplacze kilka sztuk.
          Do pracy w nich chodzę-tzn jezdze autobusemsmilepotem przebieram na balerinki.Ale do teatru-wkladam kozakismile
          Z butów w góry mam tylko klasyczne Timberlandy,rózowe.
          Reszta obuwia:sandałki na rzepy,sportowe-jedne,jedyne -ecco(no nie do zdarcia!)
          , ,tenisówki,adidasy, i trzy pary balerinek i 3 pary porzadnych kozaków. I teraz tak-na ulubione kozaki -skórzane,firmowe,wydałam ok 500zl (Tommy Hilfiger,były na przecenie,pierwsza ich cena była duuzo wieksza)..mam je już chyba 4 rok i posluza drugie tyle,albo i dluzej.
          I tak wlasnie to wyglada-zakupilam raz-i nie kupuje co rok nowszych,więc w sumie jest to oszczednosc spora.Albo to samo gdybym co rok kupowala nowe buty w ccc.

          • mamaemmy Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 16:21
            jeszcze mam emu,ale nie nadaja sie one na taka pluche jak teraz
            • nutilka Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 23:24
              To nie kwestia oszczędnosci ale lubię swoje sniegowce. Są na futerku, więc w nózki ciepło i maja nawet mały obcasik i suwaczek.
              Kapitalne na takie pluchy...
    • duchess85 Re: oszczedzacie kozaczki kupując kalosze? 24.01.12, 23:07
      mam śniegowce no-name za 50 zł, noszę na pluchę. W pracy zmieniam buty na płaskie. Mam też szerokie kozaki z szerokimi cholewkami (żeby mi nogawki weszły) i po porządnym zaimpregnowaniu też ają radę. Czarne oficerki zostawiam na ładniejszą pogodę, większą okazję lub przebiegnięcie z auta do budynku wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja