ophelia78
25.01.12, 15:22
Synek ma 3 lata i coraz częsciej bawimy się "plastycznie" - co mnie bardzo cieszy, bo syn jest dzieckiem bardzo zywym i energicznym, więc zabawy bardziej stacjonarne są potzrebne i jemu i mnie

Najbardziej lubi farby (do malowania rękoma), kolorowanki do malowania wodą i naklejki. No i jest problem. Bo i ile kredki i mazaki starczają na dość długo, to farby i naklejki schodzą nam w ilościach hurtowych. Staram się jakoś to ekonomizować:
- Bloków nie kupuję - raczej ryzę papieru A4 do ksero (bądź wykorzystuję już niepotrzbne jednostronnie zadrukowane kartki).
- kredki kupuję drewniane, z miękkim grubym rysikiem (kredki woskowe i te typu bambino, szybko łamał), w zasadzie wystarczają nam te 2 komplety, które mamy od dawna.
Natomiast nie mam pomysłu co z farbami. Uwielbia malowanie palcami! Opakowanie farbek (4-5 słoiczków) wystarcza nam na tydzień, max. dwa. A kosztuje ok. 20 zł. Nie mogę powiedzieć, że mnie na ten wydatek nie stać, ale kilkadziesiąt zł miesięcznie na farby to dużo. Podobnie z malowankami do malowania wodą - jedna sztuka kosztuje 6-8 zł, a starcza na raz.
Synek lubi też ciastolinę, bawi się nią codziennie. Dotąd używaliśmy Play Doh, ale to chyba jedna z najdroszżych na rynku. Znacie jakiś tańszy zamiennik? ale ważne, żeby była dobrej jakości, tzn. nie wysychała szybko i się nie kruszyła (bo jak za szybko wyschnie, to tylko poznrna oszczędność, bo trzeba częściej kupować)
Jakieś patenty?