Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ?

20.02.12, 12:34
Jak w temacie !

Zdrowe jedzenie jest potwornie drogie - moze macie jakieś sprawdzone, zdrowe produkty nie koniecznie kosztujące majątek.
Oczywiście poza warzywami - chodzi mi np o jakieś zdrowe kiełbaski paczkowane albo przyprawy bez tego całego syfu typu glutaminian sodu itd itp

Odkąd przeszliśmy na zdrowe odżywianie nie wyrabiamy się w budżecie a myslę, że jakos tragicznie mały nie jest - powinnismy dac rade bo szkoda mi uszczuplać oszczędności sad
Ale zdrowia szkoda mi jeszcze bardziej więc licze na wasze dobre rady big_grin
    • linn_linn Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 12:47
      Mozna pocieszac sie na zasadzie "lepiej wydac na piekarza niz na lekarza". Wydasz teraz wiecej na jedzenie, w przyszlosci mniej na lekarzy i aptekarzy.
      • only_marcopol Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 13:06
        no tak to na pewno smile z tym że nie chce sie pocieszać a raczej szukam jakis produktów bo oprócz tego ze są dośc drogie to jeszcze niestety nie jest ich za duzo na rynku - zwłaszcza wedlin i produktów miesnych
        • aurinko Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 13:13
          Zamiast gotowych wędlin na kanapki upiec mięso. Ale nie taki kawałek specjalnie do kanapek, bo będziecie tydzień jeść to samo, ale np. można pierś z indyka faszerowaną upiec, część wykorzystać na obiad z część na kanapki. Ponadto jeść jak najmniej przetworzonej żywności, gotowców. Mieszanki przypraw robić samemu, zerknij na opakowanie jakiejś przyprawy typu "mieszanka do kurczaka" i będziesz wiedziała jaki mix zrobić z pojedynczych przypraw, unikniesz nadmiaru soli, glutaminianu i innych cudów. Jogurty można robić samemu, kiełki też. Zioła w doniczkach. To są rzeczy, które warto mieć pod ręką ale można je wyprodukować samemu niewielkim kosztem.
        • nodah Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 13:20
          Nie ma dobrych wędlin i mięsa, które byłyby tanie. Można szukać oszczędności i promocji w wielu miejscach, ale na pewno nie tutaj.
          Oszczędzam kupując małe ilości, które na pewno się nie zmarnują i wiem, że wykorzystam wszystko.

          Można ewentualnie zaopatrywać się gdzieś na wsi, u gospodarzy, hodowców, oni ceny skupu mają tak wyśrubowane, że opłaca się im sprzedać doskonałe jajko czy tłustą zdrową kurkę za cenę, która dla tzw. "miastowych" jest śmiesznie niska.
          • only_marcopol Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 13:37
            Co do przypraw to akurat już dawno pozbyłam sie wszystkich gotowców - mam dwie półki ze słoikami z Ikei i chyba wszystkie przprawy jakies a na rynku , kupiłam tez moździeż i przyprawe do gyrosa ostatnio robiłam sama smile
            Robie dokładnie tak jak piszesz - sprawdzam etykietke i potem robie tylko bez kilku zbędnych dodatków smile
            Co do wedlin to kurcze kompletnie nie umiem sie tym zajmować tzn nie mam pojęcia jak sie piecze je np i troche tez czasu nie mam sad ale w domu planujemy wedzarnie to juz lepiej będzie tyle ze np parówek nie zrobie a wiem ze te sklepowe są masakryczne - szukam jakis zdrowszych bo dzieci uwielbiaja - ostatnio kupwoałam takie z szynki np
            jak znacie jakies takie produkcty to chętnie poznam :d
            I chleb np w wiekszośc tych sklepowych jest dziadostwo - zaraz pewnie napiszecie zrób sama ale kiedy nie mam naparwde na to czasu sad nie mam tez maszynki a to dodatkowy koszt poza tym nawet jej nie mam gdzie trzymac w tym mieszkanku małym sad
            • only_marcopol Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 13:39
              byłabym wdzięczna za podsunięcie pomysłów na raczej gotowe produkty - tylko zdrowe - tzn wedliny
              • zosia9 Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 13:59
                Najlepiej jeść produkty sezonowe, są po prostu najtańsze. Surówki z kiszonej kapusty, surówki typu colesław robione w domu. Zupy różnego rodzaju, gotowane na wywarze warzywnym (ja nie używam mięsa, a wywar gotuję hurtowo a potem mrożę- oszczędzam czas i gaz)np zupa z selera, krem z buraków. Herbatę parze w dzbanku i stawiam na podgrzewaczy, wygląda stylowo można pić sobie cieplutkie herbatki owocowe, zielone, zioła (bez cukru). Wodę kupuję zwykle najtańszą.
                Co do wędlin to jemy bardzo mało i kupuję tylko z najwyższej półki. Nigdy nie więcej niż 10 czy 15 dkg, potem wkładam ją do plastikowego pojemnika na ręczniku papierowym, trzyma się świetnie i znacznie dłużej.
                Używam oliwy z oliwek (tylko na zimno) a do obróbki cieplnej oleju rzepakowego.
                • ablims Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 14:14
                  Tak jak koleżanka wyżej napisała... bardzo małe ilości.
                  10 dkg wędliny, 10 dkg sera żółtego ( z wyższej półki), 2 jabłka, 1-2 banany, itp. to normalne u mnie zakupy.
                  Swoją dietę opieram na warzywach i niewielkiej ilości mięsa - przeważnie robionego na parze. Olej lniany to podstawa, też oliwa z oliwek i olej rzepakowy czy słonecznikowy na smażenie ( rzadko).
                  Bardzo dużo rzeczy można przygotowac w sezonie letnim i poprostu mrozić lub w słoiki. Wtedy miesięczny budżet nie jest tak obciążony.

                  Nie kupuj na wyrost - podstawowy błąd.
            • janiulek Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 20.02.12, 14:18
              only_marcopol napisała:

              > Co do przypraw to akurat już dawno pozbyłam sie wszystkich gotowców - mam dwie
              > półki ze słoikami z Ikei i chyba wszystkie przprawy jakies a na rynku , kupiłam
              > tez moździeż i przyprawe do gyrosa ostatnio robiłam sama smile

              kurcze podziwiam - ja nie mam do tego głowy a też bym BARDZO chciała zacząć robić "swoje" przyprawy a nie kupowaćsmile mogę prosić o przepisy? Chętnie przyjmę big_grin
              • only_marcopol Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 24.02.12, 09:53
                Kurcze nie ma przepisów - zazwyczaj wchodzę na neta wpisuje przyprawa gyros - wyskakuje mi taka gotowa z kamisa to dodaje wszystkie naturalne pomijam sól i wszystkie Eciki i przyprawa zwykle jest rewelacyjna smile
            • witoldyna odnośnie chleba 20.02.12, 14:33
              Nie mam dzieci więc moje pojęcie czasu może być inne wink Chleb robię sama, bo sklepowego chlebem nazwać nie można. Dostałam od mamy zakwas i rozrabiam 2 szklanki mąki wieczorem i tak to rośnie ile chcę (czasami kończę chleb rano czasami wieczorem kolejnego dnia), następnego dnia tylko dodaję kolejne szklanki mąki i wody, przelewam do formy, rośnie to 2-3 godziny (teraz szybciej bo kaloryfery ciepłe smile) i piecze się ok. godziny (ciut więcej). Mąka kupiona w młynie, chleb wychodzi z mojej formy 1,2kg i u nas starcza na tydzień. Moja mama robi 2 na tydzień, trochę mniejsze formy. W chwili obecnej nie jest to dla mnie kłopotliwe i czasochłonne (wychodzi mniej więcej co weekend). Ciasto wyrabiam w mikserze. Pewnie jak będę miała dzieci to spojrzę na to inaczej wink W każdym razie służę przepisem jeśli ktoś byłby zainteresowany.
              • pani_chuda Re: odnośnie chleba 20.02.12, 22:34
                witoldyna podzielisz się tym przepisem na chleb?
                • witoldyna Re: odnośnie chleba 20.02.12, 22:52
                  Podzielę się smile

                  Wieczorem:

                  Wyjmujemy zakwas z lodówki i przelewamy go do miski. Wodą opłukujemy słoiczek.
                  Dodajemy 2 szklanki białej mąki i wody tyle, ile trzeba.
                  Konsystencja gęstej śmietany.
                  Miskę zakrywamy ściereczką i odkładamy na noc do wyrośnięcia.

                  Rano:

                  Odkładamy pół słoiczka zakwasu. Lekko zakręcony słoiczek na czas robienia chleba wstawiamy do szafki by zakwas urósł.
                  Do miski dodajemy 1,5 niecałej łyżeczki soli i niecałą łyżeczkę cukru.
                  Dodajemy 2 szklanki białej mąki i 1 razowej (ja ostatnio robię z 3 szklanek białej mąki). Ciasto musi być konsystencji gęstej śmietany. Można dodać dynię, słonecznik itd.

                  Wyrobione ciasto zostawiamy, a zaczynamy układać papier do pieczenia w formie (plus kawałek na przykrycie foremki). Smarujemy ją olejem i oprószamy białą mąką (zwykłą).

                  Ciasto przelewamy do formy i zakrywamy ścierką. Zakwas wkładamy do lodówki.

                  W ciągu 2-3 godzin ciasto urośnie do 1cm przed brzeg formy.

                  Zdejmujemy ściereczkę (piekarnik jak najniżej, na blasze, miseczka z wodą!) i:

                  Rozgrzewamy piekarnik do 250st.C. i pieczemy 15 minut bez przykrycia.
                  Po 15 minutach smarujemy chleb wodą i przykrywamy papierem.
                  W 200 st.C. pieczemy 30 minut.
                  Smarujemy wodą i przykrywamy papierem.
                  W 180 st.C. pieczemy 25 minut.

                  Wyłączamy piekarnik i wyjmujemy chleb z formy.
                  Smarujemy z każdej strony wodą, odkładamy na żeberka aby stygł. Przykrywamy ściereczką.

                  To mój przepis skopiowany. Teraz w kwestii wyjaśnienia:

                  - mąkę kupuję w młynie, specjalna do wypieku. Nie używałam nigdy takiej z marketów
                  - formę jak do babki, podłużną. Mam nawet jedną nieużywaną z nalepką - "keksówka kopertowa ocynowana 35x12x8" czyli najzwyklejsza, najtańsza forma z hipermarketu
                  - papier układamy zaginając u góry, żeby łatwiej było wlać ciasto. Musimy też mieć papier na przykrycie (też zagięty żeby się nie zsunął)
                  - ciasto wyrabiam w mikserze (Kitchen Aid) na najniższych obrotach. Moja mama robi to ręcznie w misce drewnianą łyżką. Raz próbowałam, nie jest ciężko, ale mając mikser szkoda mi na to zachodu

                  Nie wiem czy coś jeszcze nie jest jasne, w razie czego pytajcie smile Chleb jest sycący, naprawdę nie trzeba go dużo zjeść. Najważniejsze że długo jest świeży i nie ma tych wszystkich E smile
                  • only_marcopol Re: odnośnie chleba 24.02.12, 09:55
                    jakby nam jeden na tydzien starczał to i przy dzieciach bym dąła rade big_grin ale ja bym musiała piec co drugi dzien conajmniej sad szkoda bo jak czasem zjem u kogoś domowy to genialny jest
                    • solejrolia Re: odnośnie chleba 24.02.12, 11:23
                      ale przy wyrobach domowych zużycie jest całkiem, całkiem inne.

                      np. kupne pampuchy (pyzy drożdżowe) sama zjadam zwykle 4, czasem 5sztuk, natomiast takie przyrządzone samemu, tej samej wielkości (!) zjadam zaledwie 2 sztuki.
                      to kwestia tego, że domowe są bardziej pożywne, nie naładowane spulchniaczami, konserwantami i powietrzem. podobnie z chlebem czy bułeczkami- zjadamy mniej, bo są bardziej pożywne i syte.
                      • only_marcopol Re: odnośnie chleba 24.02.12, 12:39
                        nie no chyba w przypadku chleba to sie u nas nie zmieni - mąż zawsze bierze 3 kanapki podwójne do pracy a my po jednej 2 kanapki dziennie nie ma szans zeby na tydzien starczyło a cześciej czasu brak sad
                        • johana75 Re: odnośnie chleba 27.02.12, 08:19
                          Od ponad 2 lat piekę chleb i u nas jemy więcej niz 1 na tydzień. Ale ja piekę raz na tydzień lub co półtora. Robię tak że piekę 4 keksówki czyli mam zapakowany piekarnik na maksa *wychodzi tez ekonomicznie* 2 chleby zostawiam a 2 zamrażam. Daje ci gwarancje że te odmrożone smakują lepiej niz świeży chleb z piekarni. Ja mam więcej czekania niż roboty z chlebem, bo drugi dzien to tez by mi sie nie chciało!
                          Najczęściej piekę mieszane i razowce i tak jak ktos tu napisał, mam porównanie bo syn kupnego zje 5 kawałków (jak nieraz zabraknie) a mojego tylko 2 i to mniejsze ;P
                          Naprawde polecam bo dobry chleb to podstawa!
    • pyzzi wędliny 20.02.12, 16:13
      Może kup szynkowar ? Poszukaj informacji na stronce wedlinydomowe.pl, tam jest sporo o wyrobach z szynkowara/szynkowarki.
      • mirka_sm Re: wędliny 20.02.12, 19:29
        ale wlasnie zdrowe odzywianie wcale nie musi byc takie drogie! zasada jest taka, ze nalezy kupowac jak najprostsze produkty, zadnych gotowcow- bo to one sa najdrozsze. np. zamiast wedlin- mieso, ktore mozna upiec, zamiast slodkich serkow i jogurtow - jogurt naturalny (ktory w ogole mozna zrobic). zadnych sokow z kartonu (mozna wycisnac samemu), napojow (woda jest najzdrowsza), przekasek i slodyczy (na ogol szkodliwe), gotowych zupek, mieszanek przypraw (mozna zrobic samemu).
        czyli w skrocie: chleb, kasza, ryz, makaron, maslo, oliwa, mleko, jajka, jogurt naturalny, kefir naturalny,twarog, ser zolty, mieso i ryba oraz warzywa i owoce sezonowe (wylacznie) oraz straczkowe, orzechy, pestki i naturalne przyprawy (czosnek, mrozony koperek, bazylia z parapetu, sok z cytryny).do tej listy nalezy dodac troszke ulubionych gotowcow, kupowanych w minimalnych ilosciach dla smaku (bo kazdy ma troche ulubionych smakow, ktorych wcale sie nie trzeba wyrzekac, ja np. lubie drozsza herbate). przygotowanie potraw z takiego menu nie musi byc pracochlonne, bo tak naprawde najbardziej pracocholnne sa wszlakie kluskowate (pierogi, nalesniki, krokiety), ktore sie w zdrowej diecie wszak nie mieszcza, a w kazdym razie nie za czesto.


        • el-an Re: wędliny 20.02.12, 19:56
          Mam odmienne zdanie, odkąd się zdrowo odżywiam, wydaję znacznie mniej. Jest to jednak dość czasochłonne i trzeba przemyśleć, co się będzie jadło w najbliższych dniach i to ugotować, bo nie da się kupić nic gotowego. Soki własnej roboty są zdrowe, tanie i smaczne, ale mycie sokowirówki – ohyda. Staram się jadać zgodnie z porami roku, latem dużo surowych, sezonowych produktów, zimą – tylko rzeczy gotowane. Nie kupuję zimą pomidorów, cukinii, truskawek i innych bardzo drogich warzyw i owoców, teraz to rośnie wyłącznie w fabrykach –szklarniach. Z moich patentów – mam dużą zamrażarkę, w niej warzywa i owoce albo własne, albo kupione na wiejskim targu. Gdy griluję latem warzywa, to, co nie zjemy, mrożę, a teraz wyciągam do zapiekanek, musaki, lazanii itp. Dzisiaj był obiad bezpłatny – zupa ogórkowa ( wywar warzywny z zamrażarki, starte ogórki kiszone własne, wczorajsze ziemniaki). Na drugie kluski kładzione z marchewką ( wczoraj widziałam w tv), dla męża z wczorajszym gulaszem, dla mnie tylko z masłem. Na kolację – bliny z mąki gryczanej ze śmietaną. Na śniadanie zjadłam ryż z pieczoną dynią i cebulą ( z zamrażarki), na II śniadanie – wczorajszy pieczony kalafior z pieczoną papryką ( z zamr. ) i serem ricotta. Uważam, że smacznie, zdrowo i tanio.
          • ofelia1982 Re: wędliny 26.02.12, 20:13
            Super, tyle że spędza się pół dnia na gotowaniu..
        • solejrolia Re: wędliny 24.02.12, 11:27
          AMEN.
          Robię tak jak mirka_sm, uważam, że jemy zdrowo i bardzo niedrogo.
    • indigoblue Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 21.02.12, 08:40
      wędliny i kiełbasy wyłącznie z tradycyjnego jadła - składniki 100% mięsa, woda i sól - niestety to musi być bez tego się nie da, lub krakusa (kiełbasy), sery nie po 20 zł ale co najmniej za 30-40, przyprawy importowane (zioła) kupowane na wagę - nota bene 100 gr kosztuje u mnie w Łodzi ok 6 zł
      • only_marcopol Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 24.02.12, 09:59
        no własnie o to chodzi ze kupując zdroqwe i dobre wędliny trzeba za nie dac nie 15-20 zł a 35-40 - tak samo sery
        cukier trzcinowy czy sól morska kosztuja kilka razy tyle co zwykłe białe
        A czasu na pieczenie samemu własnie nie mam sad ale kilka waszych rad zaczerpnęła dzięki stokrotne big_grin
        • black_halo Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 26.02.12, 21:27
          Ale to pieczenie nie zajmuje az tak strasznie duzo czasu. Mieso przewaznie sie naciera sola i przyprawami i zostawia sie na noc w lodowce. Ja to przewaznie robie w sobote wieczorem czy nawet rano jak gdzies wychodzimy. W niedziele kroje warzywa - cebula, marchew, seler, korzen pietruszki, do tego majeranek, slodka papryka i pieprz. Wszystko zapiekam w naczyniu zarodopornym, jakies 1-1.5 godziny zaleznie od kawalka miesa. Jemy to na niedzielny obiad, mieso ktore zostaje jest do kanapek i salatek.
    • mrowka_r Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 26.02.12, 21:44
      Czy dużo drożej wychodzi zdrowe odżywanie, hmm pewnie dużo zależy od tego czy samodzielnie gotujemy czy kupujemy na mieście (w Wawie to np. na Biobazarze).
      Lubię gotować, to mnie relaksuje wink Dzisiaj przygotowaliśmy z mężem po raz pierwszy "lasagne". Właściwie od podstaw - włącznie z mieleniem mięsa. W przepisie było "opakowanie gotowego sosu beszamelowego" - bez sensu, przecież to 5 minut roboty!

      Szukam fajnych przepisów, kilka znalazłam klik, klik, , klik.

      Czasem trzeba trochę poeksperymentować, poszukać swoich ulubionych smaków.
    • astrum-on-line Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 26.02.12, 21:47
      Przyprawy wcale nie są takie drogie. Ja kupuję w makro duże paczki i potem dzielę do z mamą, wychodzi znacznie taniej niż normalne, małe torebki. Ale nawet małe przyprawy nie są przecież jakoś strasznie drogie.
      Kiełbasy robimy swoje. Parówki właściwie przestaliśmy jeść.
      • czekolada72 Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 31.01.13, 11:15
        up
    • pietrzj1 Re: Jak oszczędzać zdrowo się odzywiając ? 31.01.13, 14:32
      Jeśli chodzi o zdrowsze mięso i wędliny, to jedyna droga, to znaleźć rolnika, który hoduje samodzielnie parę świń, kupić od niego taką świnię, oddać do masarni (najlepiej jakiejś zaufanej), gdzie ją rozbiorą, i zrobią to co będziesz chciała. Np, można poprosić o wyseparowanie mięs (schab, łopatka, boczekitp. itd.), a z reszty zrobienie np. kiełbas i kaszanek. I można pobrać też kości do zup itp. Oczywiście trzeba mieć miejsce na przetrzymywanie, ale opcją jest skrzyknięcie się z kimś.
      Kiedyś się tak zorganizowaliśmy w rodzinie, i produkty były o wiele lepsze niż sklepowe a cena całkiem atrakcyjna. Oczywiście nie można oczekiwać, że takie mięso będzie ekologiczne, bo rolnik i tak zazwyczaj kupuje jakieś karmy, które są dyskusyjne, ale mięso i wędliny nie są nafaszerowane spulchniaczami i to już jest duży plus.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja