kosmetyczna tylna ścianka

29.02.12, 13:34
Zrobiłam przegląd różnych zalegających u nas kosmetyków i środków czystości. No było tego trochę. Część okazała się solidnie przeterminowana, więc wylądowała w kuble. No ale sporo jeszcze jest OK. Są to jednak w większości rzeczy, których nie potrzebuję, nie używam, bo nie mam w zwyczaju. Część to oczywiście nieudane prezenty.
Postanowiłam, że powinnam zużyć przynajmniej to, co mogę wykorzystać zamiast normalnie używanych kosmetyków. Tym samym zaoszczędzę na kupowaniu tych nowych. Ale część chyba jednak wywalę, bo bez sensu, żeby smarować się czymś, czego nie lubię i nie potrzebuję...
Dodam może, że moja rodzina nie chce uczestniczyć w tej heroicznej akcji. Tak więc będę samotnie zmagać się różnymi shower-żelami i body-lotionami, nie wspominając już o eksperymentalnie zakupionych tanich pastach do zębów z rossmanna...
    • kitkat22 Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 13:53
      Spójrz na górze jest wątek "ODDAM BO NIE POTRZEBUJĘ" może tam to ogłośsmile
    • beatrix_75 Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 13:56

      Założycielka -Roxana pisała kiedys ,ze przyjmie używane kosmetyki
    • kufferrek Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 13:59
      Ja już tak kiedyś zrobiłam smile
      Obecnie mam wszystkiego po 1 sztuce- szampon, odżywka, pianka. żel pod prysznic, itd. Rosmana mam blisko, więc jak coś siękońzcY to na bieżąco dokupuję smile
      POlecam Ci tą akcję, będziesz miała więcej pieniędzy i miejsca w szafce smile
      • naturella Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 14:26
        Zużywamy wszystko, niczego nie wyrzucam. Jeśli są dostępne, to kupuję uzupełnienia, np. do dozownika mydła na wannie i umywalce. Chemii nie kupuje dużo, w sumie tylko spray do szyb (sprzątam nim niemal całą łazienkę i kuchnię), żel do WC, płyn do podłogi (profesjonalny, dość drogi), tabletki do zmywarki. Ręczniki papierowe, ze 4 rolki miesięcznie, papier toaletowy ok. 16 rolek miesięcznie. Od czasu do czasu jakis płyn uniwersalny, czy spray do łazienek.
        • salamandra71 Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 15:05
          Masz jakieś sprawdzone ręczniki kuchenne mnie wychodzi jakaś duża ilość na miesiąc w porównaniu z Toba smile może kwestia firmy nie wiem.
          • naturella Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 15:36
            Kupuję w Biedronce, ale nie pamiętam nazwysad Taki w kwiatki. Rossmanowe są cienkie. Tylko, że ja ręczniki papierowe używam wyłącznie do sprzątania (kuchnia, płyta indukcyjna, łazienka częściowo, kurze itp), normalnie w kuchni używam ręczników materiałowych.
            • salamandra71 Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 17:34

              • ofelia1982 Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 18:33
                Te z Biedronki to Mola i są genialne - 2 rolki XXL, odpowiednik 4 normalnych rolek. Grube, porządne. polecam
                • czekolada72 Re: kosmetyczna tylna ścianka 02.03.12, 08:31
                  Czy wyrzucanie siatki kosmetyklow to jest jakakolwiek oszczednosc? Chyba tylko miejsca...
          • przeciwcialo Re: kosmetyczna tylna ścianka 08.03.12, 18:13
            Ja kupuje w Carrefourze ich markowe duze rolki. Pakowane po 2 rolki.
    • kinga_owca Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 14:24
      Ja dzielnie stosuję od stycznia smile
      tym sposobem poszły już 3 zaczęte żele pod prysznic, 2 szampony i 1 odżywka
      "zakazałam" sobie otwierania nowego kremu gdy poprzedni jeszcze nie wygrzebany do dna
      częśc rzeczy oddałam mamie - np. raz użyty puder, ktory dla mnie za intensywnie pachnie a jej to nie przeszkadza
      no i dzielnie nie kupuję nowych rzeczy, choc czasem ciężko nie wrzucic do koszyka w rosmanie wink
      • verdana Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 14:31
        Uważam, ze stosowanie niewłaściwych, a nawet tylko nieodpowiadajacych mi kosmetyków jest nie tylko nieprzyjemne, ale wrecz szkodliwe. Kosmetyki mają byc dostosowane do typu włosów, cery, skóry - a nie jakiekolwiek. Nie wyobrazam sobie tez uzywania kosmetyku, ktorego zapach mi nie odpowiada i będzie mnie draznil przez cały dzień, albo kremu, ktorym smeruję się ze wstretem. czy podkladu o ton za ciemnego.
        Wolałabym po prostu nie używać koametykow, jesli mam wybór - takie, które mi nie odpowiadają, albo nic. Poza szamponem, mydłem i dezodorantem reszta nie jest obowiązkowa.
        Zużycie czegoś, co zalega, ospowiada nam i nei kupowanie kolejnego - oczywiście, jasne. Ale zuzywanie przypadkowo dostanych kosmetyków, tylko dlatego,z ę są - to dla mnie jak zjedzenie czegoś,czego dieta zabrania, aby się nie zmarnowało.
        • i_jeszcze_jeden Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 16:55
          No ja się postanowiłam jednak pozmuszać. Ale zużyję tylko te kosmetyki, dzięki którym zaoszczędzę na nowych. Czyli np. te nieszczęsne balsamy (których nie znoszę, bo śmierdzą i oblepiają ciało) postaram się zużyć na ręce, zamiast kremu do rąk. Moim rękom już raczej nic nie zaszkodzi (ani nie pomoże), więc myślę że dam radę. Mam też dużą kolekcję pachnących płynów pod prysznic, które będę używać zamiast mydła i może do prania ręcznego? Najgorzej z nietrafionymi szamponami, te chyba tylko do prania, bo na włosach nie mogę eksperymentować. Nieudane kremy też ewentualnie do rąk, do stóp zużyję.
          A woda po goleniu z alkoholem bardzo dobrze służy do mycia deski klozetowej smile Tylko potem trzeba troszkę łazienkę wywietrzyć.
          • verdana Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 17:07
            Tylko powiedz mi, po co? Przecież złe kosmetyki, albo niedobrane nawet szkodzą.
            Przepraszam bardzo, ale to trochę, jakby dla oszczędnośći zjeść lekarstwa, które nam zostały z dawnych czasów, po chorobach różnych domowników.
            Balsamy, które ci nie odpowiadają, mogą ci zaszkodzić. Czasem niechęć do zapachu nie jest przypadkowa, organizm wie co robi, kiedy reaguje na coś niechęcią.
            Do prania i do deski - zgoda. Ja jeszcze używam nietrafionych kremów do czyszczenia butów.
            • semi-dolce Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 17:31
              Ja jeszcze używam nietrafionych kremów do czyszcz
              > enia butów.

              A ja mam drewniany, nielakierowany stół i wcieram weń takie kremy i balsamy, piekny sie po nich robi smile
              • best_bej semi- dolce 29.02.12, 22:39
                bardzo mnie zaceikawiłaś z tym wcieraniem w drewno.
                Ono wtedy się robi ciemniejsze?
                Jak to robisz? ot tak po prostu?

                semi-dolce napisała:

                > Ja jeszcze używam nietrafionych kremów do czyszcz
                > > enia butów.
                >
                > A ja mam drewniany, nielakierowany stół i wcieram weń takie kremy i balsamy, pi
                > ekny sie po nich robi smile
                • semi-dolce Re: semi- dolce 01.03.12, 09:11
                  Robi się odrobinę ciemniejsze i takie ładniejsze po prostu. Wcieram tak zwyczajnie, przy czym nie można wziąć za dużo kremu i trzeba wcierać tak długo, aż nie będzie tłustej warstwy (ale to nie jest długo). Sposób podrzuciła mi znajoma, pasjonujaca sie starymi meblami, kiedy zapytałam co zrobić ze starym, politurowanym stołem, by odzyskał troche blasku.
                  • best_bej Re: semi- dolce 01.03.12, 13:20
                    no ale na takie surowe drewno też?
                    • semi-dolce Re: semi- dolce 01.03.12, 14:52
                      Ja używam na politurowane, na surowym nie miałam okazji wypróbować.
            • i_jeszcze_jeden Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 20:51
              > Przepraszam bardzo, ale to trochę, jakby dla oszczędnośći zjeść lekarstwa, któr
              > e nam zostały z dawnych czasów, po chorobach różnych domowników.

              Kurczę, rozgryzłaś mnie. Właśnie kończę akcję wyłykiwania witamin, minerałów itp., które kiedyś były kupione, albo dostaliśmy je w promocji smile
              Ale - uspokajam! - żadnych poważnych leków w tym nie ma.

              Nie no, masz w sumie rację Verdano. I czyszczenie butów to świetny pomysł.
          • ahnesa.m Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 14:48
            ja takie rzeczy jak nietrafiony szampon, albo żel pod prysznic (po osławionej ziaji dostałam takiego uczulenia, że dziękuje wink zużywam do sprzątania po prostu. w końcu to i tak jest mydło wink trochę takiego szamponu+ocet+woda= płyn do zmywania podłogi (kafelki i nie super brudnej), albo myję tym wannę, umywalkę, sedes, nawet od środka (chociaż tu przynajmniej u mnie bez żelu się i tak nie obejdzie). wlewam czasem do opakowania po jakimś spryskiwaczu, rozcieńczam wodą plus trochę octu i mam płyn do szybkiego czyszczenia (tylko nie super zabrudzonych rzeczy, wiadomo, raczej do takiego codziennego). w ogóle spryskiwacz to świetne narzędzie, mam nawet oddzielny z płynem do paneli i wodą, więc jak mi dziecko coś rozleje, to mi ciśnienie nie skacze wink nawet mi dziecko trzyletnie same po sobie sprząta, bo lubi psiknąć i zetrzeć szmatką wink
            ale wracając do tematu - ze środków czyszczących w ten sposób mi schodzi wszystko, na nietrafione kremy patentu nie odkryłam.
          • roseanne Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 15:43
            jak dziwnie to zabrzmi szampony czesto uzywam do prania swetrow - ciezko mi trafic na szampon mi odowiadajacy, producenci maja hopla na punkcie "ulepszania" swoich produktow i czesto po skonczeniu jednej butelki nastepna zaczyna uczulac
    • linn_linn Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 14:30
      Ja mam szlaban na kosmetyki od dawna i jeszcze niczego nie zabraklo. smile
      • mimi_chicago Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 16:13
        Nie zmuszalabym sie do zuzycia tych kosmetykow. To zadna oszczednosc, bo pieniadze juz dawno poszly w bloto. Wszystko co kladziesz na skore przedostaje sie do "srodka". Im mniej "chemi" tym lepie. Moja lazienka przeszl podobny remanet; przyznam, ze niestety sporo kasy poszlo do smieci. Zostaly mi tylko kosmetyki naturalne. Do mycia twarzy i ciala mydlo w 100% z oliwy z oliwek, zamiast balsamu olejek z awokado, naturalny szampon, zrezygnowalam z odzywki na rzecz olejku z awokado (przed myciem) plus plukanki z ekologicznego octu jablkowego. Dezodorant kupuje taki z soli www.amazon.com/Sunrise-DL5001-Himalayan-Salt-Deodorant/dp/B004TUEYSG, starcza na wieki. Pillingi (ciala)zastopilam tzw "dry brushing" 2x dziennie.Do kapieli uzywam nieprzetworzonej soli Morza Martwego i kilku kropelek olejku z lawendy. Efekt? Czuje sie i wygladam; swietnie, a w lazience moje kosmetyki zajmuja mniej niz kosmetyki meza. A slogany firm kosmetycznych typu "jestes tego warta" nie robia na mnie kompletnie zadnego wrazenia. Jesli chodzi o srodki do czyszcenia to tez minimum, szczegolnie odkad urodzila nam sie corka. Blaty kluchenne, lustra, itp ocet z woda i kropelka olejku eterycznego np. lawendy, do toalet i wanny soda, do drewnianych podlog kupuje w 99.8% naturalny olejek. Zdrowiej dla nas, i dla Naszej Planety.
        • i_jeszcze_jeden pytanie o dezodorant 29.02.12, 16:57
          A skuteczny jest ten dezodorant z soli? Czy ma jakiś zapach, czy żadnego?
          Ale mam wrażenie, że w Polsce nie ma takiego dezodorantu.
          • mimi_chicago Re: pytanie o dezodorant 29.02.12, 17:15
            Ja sceptycznie podeszlam do tego dezodorantu, bo probowalam wiele naturalnych antyperspirantow i konczylo sie tym, ze po godzinie czuc bylo zapach potu. Ten antypersrpirant (nie ma zapachu), uzywa sie po kazdej kompieli na czysta skore, mozna go uzywac nawet na noc. On nie blokuje gruczolow potowych, a zapobiego rozwojowi bakterii, ktore powoduja nieprzyjemny zapach. Dla mnie sprawdza sie super, szczegolnie, ze mozna go urzywac po wieczornym prysznicu, wiec zawsze czuje sie swiez sprawdzil sie nawet na silowni. Jednak ja z natury duzo sie nie poce. Znalazlam strone polska widze, ze sprzedaja go tez w Rossmanie ( inna firma, ale tego tez uzywalam i byl dobry) senseandbody.com/crystal.html
          • niebieska_koniczynka Re: pytanie o dezodorant 01.03.12, 09:03
            ja uzywam podobnego z Occitane:

            pl.loccitane.com/dezodorant-w-krysztale,36,2,3552,175383.htm
            sprawdza sie swietnie na codzien, ale na wyjscia typu impreza zastepuje go zwyklym dezodorantem kulkowym, bo ten krysztalowy wydaje mi sie troche za slaby
          • eny79 Re: pytanie o dezodorant 01.03.12, 11:33
            Ja kupiłam taki w Rossmanie. Nazywa sie Crystal i jest w różowym czy fioletowym przezroczystym opakowaniu. Przed użyciem trzeba go zwilżyć wodą. Kosztował chyba ok 20 zł. Jest tak wydajny ze chyba bede go miała prze dwa lata. Nie ma zapachu, dla mnie ok.
            • i_jeszcze_jeden Re: pytanie o dezodorant 01.03.12, 14:21
              No to muszę spróbować. Bo 20 zł na rok to sympatyczna perspektywa smile A wśród bezzapachowych dezodorantów jest mały i drogi wybór.
    • czekolada72 Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 17:19
      hmmmm
      tak sobie czytam co piszecie na NIE
      Ja mam spory zapas balsamow i sprayow do ciala, bo lubie, i systematycznie je zuzywam, chociaz moi domownicy ciagle lapia sie za glowe na ich widok , zapasow znaczy sie.
      Mala posiada kolekcje zeli pod prysznic i spory zapas plynow do kapieli.
      Ona szaleje w kolorowce, a ja ... wlasnie zacielam sie i zuzywam po kolei, dokupuje tylko tusz i fluid, gdy zuzyje.
      Chyba najlepiej wypada na tym tle M, ktory ma iewielki zapasik kosmetykow z rozmaitych prezentow, ale nie dokupuje tylko systematycznie zuzywa, zuzywa, zuzywa.

      Ja zas wlasnie dostalam spory zapas tlustych kremow od Malej i spokojnie wykorzystuje je sobie na noc lub w mrozne dni smile
    • mrowka_r Re: kosmetyczna tylna ścianka 29.02.12, 21:05
      U mnie podobna akcja od jakiegoś czasu trawa i bardzo ją sobie chwalę.
      Miałam sporo różnych balsamów/kremów/maseczek/odżywek do włosów i to nie tak, że one mi nie pasowały. Tylko raczej totalny brak systematyczności w korzystaniu z nich.
      Odkąd po każdym myciu nakładam na włosy odżywkę,a raz w tygodniu maskę wszystko znika dużo szybciej!

      Druga kwestia - jeśli naprawdę nie możesz się do któregoś z kosmetyków przekonać,
      zawsze możesz wrzucić na www.gratyzchaty.pl na pewno ktoś chętny się znajdzie smile
    • smoczyca.smok.i.smoczek Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 07:55
      dołączam do klubu kosmetycznych zbieraczek.
      Zaledwie tydzien temu nazbieralam cala reklamowke kosmetykow do du...szy, które zostały kupione w przypływie weny/próby oszczędności/ładnego opakowania etc. Wyrzuciłam. Mam już kawał kosmetycznego doświadczenia za sobą toteż wiem już co mi służy.
      Twarz pielegnacja: Caudalie, biochemiaurody.pl
      Zęby: elmex, pasta i płyny
      Wlosy: Kerastase i Matrix
      etc.

      Musze pozbyc sie jeszcze nalogu kupowania tysiąca lakierow do paznokci i shower zeli.
    • angazetka Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 09:16
      Hm, u mnie taka "tylna ścianka" to norma. Nie kupuję kosmetyków na zapas - jak mi się kończy, to dopiero wtedy.
    • volta2 Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 09:33
      a u mnie właściwie nigdy nie było problemu z nadmierną ilością, bo po prostu półka w łazience ma określoną długość.

      poza tym ja w ogóle nie lubię eksperymentować, z kosmetykami również, więc nawet jak kupię kolejny żel - to to będzie ten sam ulubiony żel, najwyżej poczeka.

      kłopotem były tylko kosmetyki z avonu, bo na nie trzeba a to trochę poczekać, a to 2 w cenie jednego, więc tu coś niecoś leżakowało - ale na to, by zostać zużyte, a nie by nie użyć w ogóle.

      zostało mi za to sporo cudeniek, nie w moim stylu, z 3 kosmetyczkek z linii lotniczych - spóźniłam się na samolot przez ich strajk, i zafundowali mi nocleg w wiedniu i każdego obdarowali kosmetyczką z szamponami/balsamami/pastami do zębów/ mydełkami/dezodorantami. do tego zabieramy z hoteli tekie maluchy, mimo iż potem to czeka na jakiś wyjazd. i tak to leży nieużywane - bo ja jak verdana - jak mi nie leży - nie używam.

      zabieram tylko na wyjzdy, bo wtedy małe opakowanie to podstawa - i mogę się pomęczyć z dziwną odżywką.
      • eny79 Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 11:39
        Na wyjazdy kupuje opakowania turystyczne i przelewam do nich to co lubię. Da mnie kiepska odżywka to dramat wink a te hotelowo-lotnicze zestawy to niestety szajs.
        • linn_linn Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 11:42
          Ja zostawilam sobie malutkie opakowania reklamowe / buteleczki / i do nich wlewam porcje na wyjazd.
          • linda_perry Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 12:49
            Ja zaczynam akcję "kosmetyczna tylna ścianka" (jak również "lodówkową wink.

            Mam kilka dezodorantów (różnych, w aerozolu, w kulce, i mam nawet to: apteka.we-dwoje.pl/reutter_gmbh_super_deo_antyperspirant_kamien,artykul,a11082.html), ale powiedzmy, że zużywam je na bieżąco. Tylko super deo jak mam czas, bo to musi wyschnąć, a ja szybko szybko szybko szybko......

            Kremów do rąk mam ... o dużo za dużo. Tak naprawdę żaden mi nie pasuje sad
            Balsamów, olejków multum - kupię za dużo, a później leżą. Postanowiłam nie kupować nic nowego. Płyny pod prysznic kupuję w miarę na bieżąco, raczej nic specjalnie mi nie zalega (może jeden czy dwa tak, ale tyle to ok...).

            Kolorówkę mam, najczęściej kupuję cień Bourjouis 08 (prawie zawsze pod cienie kladę właśnie ten, więc zużywam mniej więcej jeden na pół roku), mascarę ulubioną oraz podkład (a ostatnio kupilam tej samej firmy ale inny i mi nie pasuje). Inna kolorówka starcza mi na bardzo długo. Droższe cienie (inne kolory B.) życzę sobie czasem na urodziny, jak ktoś pyta wink

            Mam jeszcze kremy do stóp, jakieś kremy dziecięce, których na dzieciach nie używam.

            Ja niestety niesystematycznie używam balsamów do ciała (chociaż lubię), bo zawsze brakuje mi czasu - zwłaszcza w tygodniu. Może będę wstawać wcześniej.
            • linda_perry Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 12:51
              Aha, jeśli mnie twarz szczypie po kremie albo jakiś zapach mi nie pasuje (balsamu, szamponu, kremu) to oddaję mamie lub siostrze do sprawdzenia, czy im pasuje. Jeśli nie to ląduje w koszu.
    • paskud_agg Re: kosmetyczna tylna ścianka 01.03.12, 18:09
      Akurat te pasty z Rossmanna są OK, mają tle samo fluoru co np. 2x droższa Colgate.

      Moja akcja pozbywania się zbędnych kosmetyków zakończyła się sukcesem, teraz mam to, czego potrzebuję (aczkolwiek uważam, że jeszcze za dużo o kilka rzeczy).
      W odróżnieniu od innych ja robię zapasy. Np. wolę kupić 6 kostek mydła w sklepie X, gdzie jest po 2,10 niż kupić je w Rosmanie za 2,80.
    • matysia_k NIe wyrzucajcie prosze kosmetyków!! Używanych czy 02.03.12, 09:15
      Używanych czy przeterminowanych!
      Ja mam chętnych, ktorzy zuzyją to z wielka radoscią! Przy nastepnym sprzataniu- dajcie mi znac, jestem z Warszawy- chetnie sie umówie, podjade i zabioręsmile Dotyczy wszystkiego- kolorówki tezsmile
      • pli-ma Re: NIe wyrzucajcie prosze kosmetyków!! Używanych 02.03.12, 18:42
        hej,
        mam używane przeterminowane kosmetyki
        chyba ze 2 tubki fluid i maska.

        moj mail:
        katarzynanog@wp.pl



        matysia_k napisała:

        > Używanych czy przeterminowanych!
        > Ja mam chętnych, ktorzy zuzyją to z wielka radoscią! Przy nastepnym sprzataniu-
        > dajcie mi znac, jestem z Warszawy- chetnie sie umówie, podjade i zabioręsmile Dot
        > yczy wszystkiego- kolorówki tezsmile
        • best_bej Re: NIe wyrzucajcie prosze kosmetyków!! Używanych 02.03.12, 19:32
          ja tez cos mam- chetnie sie pozbędę
          marlin.monroe@wp.pl
          • haneczka_p Re: NIe wyrzucajcie prosze kosmetyków!! Używanych 05.03.12, 13:01
            ja też się pozbędę, a nie mogę wysłać do Ciebie (matysia_k) wiad.
            proszę o info na mejla: edziuszek@wp.pl
    • i_jeszcze_jeden poza tylną ścianką jeszcze woreczek z reklamówkami 03.03.12, 13:20
      Właśnie stwierdziłam, ze do wykorzystania mam jeszcze cały woreczek różnych reklamówek kremów, balsamów i innych. Też w sumie mogłaby oszczędzić, nie musiałabym kupować kremu chyba przez miesiąc, bo mam tych reklamówek trochę. Ale co na to moja cera?
      Może raczej będę to wcierać w ręce (choć one też biedne)?
      Prawdę powiedziawszy, to wkurzają mnie takie wciskane mi reklamówki. Zawsze je gdzieś dostanę, z zamówieniami z apteki np. I potem wywalić grzech, a używać bez sensu.
      • duchess85 Re: poza tylną ścianką jeszcze woreczek z reklamó 03.03.12, 13:40
        > Prawdę powiedziawszy, to wkurzają mnie takie wciskane mi reklamówki. Zawsze je
        > gdzieś dostanę, z zamówieniami z apteki np. I potem wywalić grzech, a używać be
        > z sensu

        Ja takie jednorazówki zużywam na wyjazdach, są niezastąpione smile
      • raohszana Re: poza tylną ścianką jeszcze woreczek z reklamó 03.03.12, 22:16
        Rozdaj albo... stopy! Moja matka wszelkie ustrojstwa, niepasujące na twarzy czy resztę ciała; wmasowuje w stopy. Im to nic nie zaszkodzi wink
      • przeciwcialo Re: poza tylną ścianką jeszcze woreczek z reklamó 08.03.12, 18:32
        Próbki biorę tylko tych kosmetyków które znam i lubię, z reguły apteczne. Ostatnio na wyjeździe miałam same próbki, w zupełnosci wystarczyły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja