Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami

09.03.12, 08:49
Dziewczyny (i chłopaki smile) , co jadają Wasi mężowie/partnerzy w ramach dobrego, pożywnego śniadania? Gdyby było jeszcze w miarę szybkie do przygotowania, to byłoby idealnie.

Sytuacja jest taka: mieszkamy z chłopakiem od jakiegoś czasu razem, chcemy się wspólnie dograć finansowo, ale że on pochłania duże ilości jedzenia mało urozmaiconego (tosty na zmianę z płatkami z mlekiem, których może zjeść tonę) to martwię się i o jadłospis, i o budżet.

Myślałam o jakiejś kaszy (zrobić wieczorem, więcej, do odgrzania) z dodatkami, o naleśnikach (przede wszystkim amerykańskich pancakes) i racuchach. Ale co jeszcze? Jak na razie koszty (i logistyka!) mnie przerażają...

Pomocy smile Będę wdzięczna za wszelkie rady.
    • falllen_angel Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 09:11
      kosc_ksiezyca napisała:

      > Dziewczyny (i chłopaki smile) , co jadają Wasi mężowie/partnerzy w ramach dobrego,
      > pożywnego śniadania? Gdyby było jeszcze w miarę szybkie do przygotowania, to b
      > yłoby idealnie.

      Ja dzisiaj serek wiejski piątnica (wersja z ananasem) + dwie kromeczki tostowego na ciepło. A na deser jakieś 250-300 gramów czerwonego winogrona...

      W.
      • re_ni73 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 09:19
        U męża żadne placki typu naleśniki i racuchy nie przejdą na śniadanie.Pije kawe i najwyżej ciasto drożdżowe.W południe(jak jest w domu) jajecznica z cebulką,kaszanka,omlet,czy pizza chlebowa czyli coś na ciepło.Chociaż w sensie racuchów i naleśników zaczyna ruszać na obiad czy kolacje zje.Za to moi chłopcy uwielbiają wszelakie placki,racuchy, naleśniki.Tu nie ma najmniejszego problemu.Czyli -zależy od facetawink
    • semi-dolce Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 09:49
      Mój NM jada to, co chce i lubi, nie wtrącam się w jego jadłospis.... Zazwyczaj też jada to, co sobie kupi, bo codziennie rano robi zakupy śniadaniowe. Osobiscie nie wyobrażam sobie ani jadać nalesników czy racuchów na sniadanie, ani ich rano robić. Kasze lubię czasami do obiadu, na sniadanie także kompletnie mi nie podchodzą. Płatki z mlekiem jak najbardziej, dlaczego przeszkadza ci to, że twój chłopak je jada?
      • kosc_ksiezyca Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 10:23
        Nic mi nie przeszkadza. Po prostu się tym nie najada. A ile płatki (dobre) kosztują, to chyba nie muszę nikomu przypominać.
        • zuzanna56 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 10:32
          Mój nie je w domu śniadania, w pracy 2-3 kanapki zrobione w domu rano, jogurt, jabłko itp. Potem w domu około 16.00 obiad.
          Syn nastoletni podobnie.
          • gingers73 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 10:44
            Do pracy dostaje 2 bułki i sałatkę
            albo jarzynową
            albo z kuskusem
            albo z kukurydzą i tuńczykiem
            albo z paluszkami krabowymi

            w domu - jajecznica, naleśniki albo twaróg z rzodkiewkami i kiełkami
        • semi-dolce Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 16:47
          Ile kosztują dobre płatki? U mnie około 4 złotych za 600 gram - owsiane, jęczmienne, pszenne.
          • kosc_ksiezyca Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 20:42
            Płatki, które je mój chłopak, kosztują 8,99 zł/600 g, właśnie wróciliśmy z zakupów.
            • ewe_g Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 20:57
              To czym prędzej naucz faceta jeść owsiankę, bo to i zdrowe i niedrogie i pyszne. Fakt, ze trzeba chwilkę pogotować, ale warto. Ja właśnie cała happy, bo okazało się, ze mój 3,5 latek, który manny jeść nie chce, owsiankę zjada z wielkim smakiem.
              • kosc_ksiezyca Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 22:00
                Ja właśnie cała happy, bo okaz
                > ało się, ze mój 3,5 latek, który manny jeść nie chce, owsiankę zjada z wielkim
                > smakiem.

                Mam nadzieję, że mój nieco-starszy-latek również się przekona smile
            • hermilion Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 23.02.13, 09:19
              A ile kosztuja te tansze jak wsypac do nich rodzynek i orzechow?
    • agpagp Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 11:25
      mój jada:
      - jajecznica z 4 jaj na szynce + kanapki 2-3 z pomidorem
      - świeżo pieczone bułeczki najlepiej z samym masłem
      - świeże pieczone bułeczki z twarożkiem i rzodkiewką ( do tego obowiązkowo kakao)
      - jeden gatunek parówek ( a wybierał chyba z godzinę czytając skład wszystkich i wybrał te najmniej szkodliwe jak twierdzi big_grin)
      - kanapki z szynką i pomidorem ( to jego kawalerski zestaw big_grin)
      - jak są pierogi z poprzedniego dnia to takie odsmażane wciągnie

      Na pewno nie zjadłby płatków ani żadnych musli - nie naje się tym a ilość cukru powala w takich rzeczach.
      • i_jeszcze_jeden Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 11:37
        Ale dlaczego przejmujesz odpowiedzialność za jedzenie Twojego chłopaka? Po co?? Szkoda Twojego czasu i zaangażowania. Przecież sobie radzi, je, to co chce. Teraz na starcie związku masz ochotę mu gotować i smażyć. A za 10 lat zostanie z tego niechciana robota, do której Twój mąż będzie przyzwyczajony i będzie ją traktował jako Twój psi obowiązek. Ani się obejżysz, jak wrobisz się w rolę etatowej kucharki i służącej.
        Zachował swój czas i "moce przerobowe" na ciekawsze rzeczy.
        Pozdrawiam
        mężatka z 18-letnim stażem
        • i_jeszcze_jeden Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 11:40
          Przepraszam, "obejrzeć" chyba jednak przez rz.
          Chociaż przecież wymienia się na g w "oglądnąć", nie?
          • ginalina Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 10.03.12, 19:19
            i_jeszcze_jeden napisała:

            > Przepraszam, "obejrzeć" chyba jednak przez rz.
            > Chociaż przecież wymienia się na g w "oglądnąć", nie?


            NIE!!!
        • madzioreck Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 10.03.12, 00:27
          O mamuniu... a herbatę chłopu można zrobić, czy też jest się "służącą"...? Jego ciuchy wrzucić ze swoimi do pralki...? Chyba nie, bo jeszcze się burak przyzwyczai...
          Nie ma to jak rada na temat.
    • misiald Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 12:23
      A płatki owsiane błyskawiczne? Duża paczka jest tania, zalewasz mlekiem i gotowe. Można do nich wrzucić wiele rzeczy: owoce, swieże i suszone, orzechy, czekolade itp

      Mój mąż je czasami, ale głównie kanapki. Tylko, że z razowego chleba (90%), tak szybko się po nich nie chce jeść, trzymają dłużej. Jak na razie jestem w trakcie poszukiwan w sklepach chleba idealnego, ale dobrze pod wzgledem skladu wyglada chleb razowy z Auchan.

    • agattka_84 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 12:54
      Mój je płatki owsiane z dodatkami (jabłka / wiśnie / banan - w zależności od sezonu i chęci) albo jajka sadzone i fasolkę w sosie pomidorowym (baked beans). W niedzielę na śniadanie jemy naleśniki (zwykłe albo amerykańskie).
      • troll_only Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 14:52
        zdecydowanie w twoje zapotrzebowanie wpisują sie platki owsiane (zdrowsze) i jeczmienne - ugotowane na noc i tylko rano odgrzewane (u mnie w domu wszczyscy lubią dobrze uklejone tzn dlugo gotowane) z roznymi dodakami

        i dobrze przemysl post "i jescze jeden" , przyzwyczaic drugą osobe do obsługi baaaaardzo łatwo, odzyczaic nie zawsze sie da.
    • frytka_81 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 15:23
      Mogę Ci napisać, co je, jak jesteśmy oboje rano w domu (pracujemy na zmiany, więc różnie to wypada).
      - jajka pod każdą postacią (na miękko, na twardo na kanapkach, jajecznica z przeróżnymi dodatkami lub bez)
      - kanapki też są OK, z czym to różnie, co tam w lodówce się znajdzie to jest dobrze
      - kasza manna na gęsto (uwielbiamy oboje) z sokiem albo z cukrem i cynamonem
      - musli (ale takie nie z gotowca, tylko z dużej ilości płatków owsianych, pszennych, jęczmiennych z owocami suszonymi, orzechami, sezamem, lnem i wszystkim co da się do musli wrzucić) z jogurtem
      - niekiedy grzanki w jajku jak nam chleb przyschnie

      Jak mnie nie ma rano w domu to się nie wtrącam w jego śniadania wink co se przygotuje to zje.
      Żadnych racuszków, placuszków ani nic w tym guście nie chciałoby nam się smażyć na śniadanie
      Ogólnie mój facet jest zupełnie niekłopotliwy jeśli chodzi o wyżywienie big_grin
      • anula36 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 15:58
        odgrzewane nalesniki sa smaczne,ale odgrzewane racuchy juz mniej.

        Nie rozumiem co to znaczy "zgrac sie finansowo" jesli facet zdecydowanie wiecej je,niech sie wiecej doklada do zycia i juz. Chcesz mu ograniczac jedzenie ilosciowo i jakosciowo,zeby zrownal kosztami wyzywienia do Ciebie?
    • astrum-on-line Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 20:57
      Jajecznice (z cebulą i drożdżami, szczypiorkiem, na pomidorach, boczku, kiełbasie), jajka na miękko, różne kiełbaski na ciepło, sałatki, kaszka kukurydziana albo jaglana na mleku, czasem grysik.
    • margaretka_5 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 21:04
      Płatki z mlekiem jak i inne zupy zapychają na chwilę, a zaraz dalej chce się jeść. Moja trzynastoletnia córka nie naje się tym na śniadanie. Jeżeli Twój tak lubi urozmaicone płatki, to kupujcie składniki: kukurydziane, owsiane, słonecznik, orzeszki, rodzynki. Tak jest i taniej, i lepsze bo w kupnych naładują dużo tańszych płatków, a lepszych dodatków jest dużo mniej.
      Racuchy i nalesniki to trochę niezdrowo i za tłusto. Może sałatki: serek feta w kostkę, jajko gotowane, pomidorek, szczypiorek wymieszane z jogurtem naturalnym. Albo pasta-sałatka z wędzonej albo puszkowej ryby plus jajka itp.
      • kosc_ksiezyca Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 09.03.12, 22:10
        > Płatki z mlekiem jak i inne zupy zapychają na chwilę, a zaraz dalej chce się je
        > ść. Moja trzynastoletnia córka nie naje się tym na śniadanie.

        No i to jest problem, bo chłop do pracy i na 10-12 h potrafi iść, wiadomo, że kanapki jeszcze weźmie, ale jednak śniadanie to podstawa. Na razie jest wstępny akcept na naleśniki (polskie i amerykańskie), kanapki z pastą jajeczną i jakąś wariację nt. owsianki smile
    • asiakusy Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 10.03.12, 04:08
      U nas podstawą śniadań jest jajko i placek/chlebek/paratha. Nie wiem, czy polskie chłopy by to jadły, ale ja polska baba jestem, a parathy uwielbiam, ech... Dobra paratha - palce lizać i tania jest - mąka, woda, sól, oleju łyżeczka, wałek i dobra patelnia. Ciasto można zrobić wieczorem, niestety rano nie ma rady - trzeba rozwałkować i usmażyć (3 minuty wink )
      Jajko - najczęściej sadzone albo w postaci omletu (jajko rozbełtane z cieniutko pokrojoną cebulką, pokrojonym zielonym chili, solą i pieprzem).
      • linn_linn Re: paratha 10.03.12, 12:39
        Poklikalam troche i widze, ze to cos ciekawego. Mozna nawet nadziewac, a robic niekoniecznie na sniadanie.
        • asiakusy Re: paratha 10.03.12, 12:52
          Ooo, nadziewanie to kolejny rozdział, nadzienie też można przygotować wieczorem smile !
          Nadzienia mogą być np. z ziemniaków doprawionych, ugotowanej roztartej doprawionej soczewicy, ciecierzycy, mielonego mięsa, podsmażonej cebuli, rzodkwi (tej białej długiej - daikon?) i właściwie z czego fantazja podpowie!!!
          Można też dodawać różności do samego ciasta.
          A, i warto spróbować z czarnuszką smile
          • asiakusy Re: paratha 10.03.12, 12:54
            PS. Na kolację też się nadaje doskonale.
            • agpagp Re: paratha 10.03.12, 15:29
              Asiu !! a ja się zastanawiałam gdzie zniknęłaś !! wyślij mi dostęp bo mi brakuje czytania o tym fascynującym świecie smile - pestka i reszta świata smile)
    • asfo Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 10.03.12, 11:08
      Mój przeważnie dostaje na drugie śniadanie pozostałości z obiadokolacji przygotowanej dnia poprzedniego - zwykle robię trochę więcej, żeby nie musiał zamawiać obiadu w pracy.
      • anula36 asiakusy:) 10.03.12, 13:05
        Powinnas miec nicka, "asiakusi"smile
        narobilas mi mega smaka na te nadziewane parathysmile
        • linn_linn Re: asiakusy:) 10.03.12, 13:09
          Widze, ze nie tylko mnie smile
          • anula36 Re: asiakusy:) 10.03.12, 13:36
            mnie bardzo latwo nasmaczyc na "obce" jedzenie, bo mi sie tzw polskie dawno przejadlo z kretesem.
            • asiakusy Re: asiakusy:) 11.03.12, 09:35
              big_grin
              podoba mi się pomysł ze zmianą nicka big_grin
              Ja znowuż często tęsknię za polskim chlebem smile parathy, nawet w stu wariantach, też się mogą przejeść smile
              Ale zachęcam do próbowania kuchni indyjskiej, pakistańskiej, bengalskiej. Nawet zwykłe ziemniaki czy zielony groszek smakują kompletnie inaczej. I większość dań jest niedroga także w polskich warunkach - nie trzeba ich podawać z basmati, można z tymi plackami smile
              Aha, mąka do p. powinna być raczej pełnoziarnista, choć nie razowa - powiedzmy, przesiana razowa. Można mieszać z "białą".
    • zabol58 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 10.03.12, 23:42
      U nas na śniadanie kanapki albo jaja, do tego sałatka jeśli zostanie z kolacji. I to mąż spędza więcej czasu w kuchni niż ja... Także też jestem za angażowaniem drugiej połowy. Ale czasami zdarza się, że się nie da wink
      • czekolada72 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 22.02.13, 15:43
        up
        • annabetka Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 22.02.13, 23:30
          Ja najpierw OFF TOP smile Zupełnie nie rozumiem niektórych forumek i ich oburzenia ,że mężowi się robi śniadanie,myśli się co zrobić żeby było smacznie,pożywnie i tanio.W związku to chyba tak powinno być? Ja o 6 ej rano robię mężowi kawę(najlepszą na świecie) i śniadanie,a on idzie po bułki i papierosy dla mnie wymieniamy się "usługami" bez żadnego przymusu..sad ja mu herbatę on śmieci wyrzuci,ja mu pójdę xero zrobić on w tym czasie talerze pozmywa.Przeraża mnie już sama nawet nie wiem czy emancypacja czy feminizmsad Gdzie związek,miłość? dbałość na wzajem o swoje potrzeby,o dogadzanie sobie wzajemnie? śniadanie to początek dnia! jak jest syte i smaczne a jeszcze przygotowane przez kogoś kto wcześniej wstał....Autorka nie wspomniała nic o tym że ma męża żarłoka,i kupę kasy na jego śniadania wydaje ,zapytała po prostu jakie płatki są tańsze i dobre jak firmowe,co mężowi zrobić żeby się najadł i żeby wszyscy byli zadowoleni.
          Do autorki.Mój mąż na śniadanie bardzo często jada jajecznicę na bekonie z cebulką-mało zdrowo ale syto.Tosty francuskie-chleb przyczerstwiały obtoczony w mleku i jajku,podsmażony,uwielbiamy irish breakfast czyli tosty z tostera,kiełbaski smażone,pomidory smażone,jajka sadzone...wiem wiem jakie to nie zdrowe ale jakie smaczne i praktycznie do kolacji wystarczabig_grin Wiesz nie znam gustu Twojego męża...trudno doradzić..mój płatki to jako przekąskę wciąga ewentualnie podwieczorekbig_grin (Gruby nie jest-długa nitka) ale ja znam jego smaki,jego gusta i staramy się wzajemnie coś sobie podogadzać. Mąż pracuje w Biedroncebig_grin dodam że beznadziejne są te komentarze odnoś nie Biedronki
    • guderianka Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 23.02.13, 07:43
      Mój Mąż chyba dużo nie je wink-przynajmniej jak porównuję do innych.
      Na śniadanie przed pracą je 3 kromki chleba (nasz własny pieczony-ostatnio z płatkami owsianymi, mąką żytnią i słonecznikiem) i smaruje czymś słodkim :miód, nutella, dżem. Zazwyczaj codziennie śniadanie wygląda tak samo. Dla porównania dodam, że ja jem na śniadanie 4 kromki(z powidłami) wink
      • agpagp Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 23.02.13, 08:55
        posty prawie sprzed roku ... patrzę na mój wpis i co... od 2 miesięcy facet je płatki na śniadanie smile a zarzekał się że nigdy
    • przeciwcialo Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 23.02.13, 09:30
      Kupiłabym chyba najtańsze płatki na kilogramy albo wymogła aby sam się żywił.
    • yoko0202 Re: Wyżywić chłopa i nie pójść z torbami 23.02.13, 14:03
      kosc_ksiezyca napisała:

      to, że mało urozmaicone, to akurat nie problem, można jeść i cały czas to samo, oby zdrowe i dostarczało wszelkich niezbędnych składników.
      płatki nie są złe (tylko musli, a nie jakieś kulki czekoladowe i inne gooooowna zawierające głównie cukier), można dołożyć np. banana - bardziej treściwe, więcej węglowodanów = więcej energii i na dłużej starczy.
      owsianka jest super - proponuję wrzucić do mikrofali miskę płatków zalanych mlekiem + cynamon + łyżka miodu, na minutę, potem ostudzić i dodać owoce, bakalie itp. Super zdrowe i pożywne.
      a jajecznica albo omlet? dodatkowo można omleta zrobić z płatkami owsianymi, wygoogluj sobie jakieś przepisy na to, wychodzi niedrogo a naprawdę trudno o zdrowsze śniadanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja