Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Niemiec

25.05.12, 07:22
Lecę niedługo do Niemiec i zastanawiam się co opłaca się teraz kupić w Polsce i zawieść do Niemiec. Odwiedzę rodzinę i chce im kupić co nieco. Ale nie będę wiozła surowego mięsa.
Wiem, że opłaca się kupić wędliny, parówki, drożdże w kostce. Ale co jeszcze.
    • rosabell Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 08:09
      drozdze w kostce? kosztuja chyba 10 centow
      • hela_mela Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 08:50
        w jakim sklepie w Niemczech. od rodziny slyszalam, ze nie mozna w kostce wogole kupic.
        • m.b.g Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 09:58

          Yyy... w Edeka?
          Hit?
          Real?

          itp.

          Co się opłaca poza mięsem to nie wiem, głównie kupujemy to, czego tutaj nie ma a na co mamy smaka. Ale pula takich rzeczy jest mała.
        • alpepe Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 11:29
          rodzina powinna szukać w lodówce obok masła, mleka itp., w lidlu są chyba nad mlekiem, a w kauflandzie chyba nad masłem, jak nie zapomnę, to sprawdzę. Śmieszy mnie to niezmiernie, że Polacy nie spiszą sobie niemieckiej nazwy towaru, nie zapytają obsługi, tylko mówią, że nie ma.
          • hela_mela Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 12:44
            Dziękuje za informację przekaże.

            Śmieszy
            > mnie to niezmiernie, że Polacy nie spiszą sobie niemieckiej nazwy towaru, nie
            > zapytają obsługi, tylko mówią, że nie ma.

            Sugerowanie nieznajomości niemieckiego jest tu troszkę nie na miejscu. Jak również mowa o Polakach. Historia PL i DE taka jest a nie inna, że niektórzy tutaj żyli trochę, ale Polakami nigdy się nie czuli i nigdy nie byli. Tak samo jak Polacy żyjący teraz w Niemczech nie są Niemcami.
            • alpepe Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 13:28
              no to jaka jest, słucham, bo jako Polka w Berlinie jestem tym żywo zainteresowana.
              • hela_mela Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 14:31
                Nie odpowiem na to pytanie. Historia mojej rodziny jest znana powszechnie moim znajomym i nie chce, aby ktoś mnie zdemaskował. Ale w cv te osoby przy słowie język wpisują ojczysty.
                • alpepe Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 18:07
                  no to znają niemiecki czy nie?
                  Jak znają, nie powinny mieć problemów ze spytaniem się o produkty spożywcze.
    • blasphemy Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 09:48
      "zawieść" można na całej linii na froncie ortografii, gdy się nie wie jak się pisze "zawieźć' big_grin
      • hela_mela Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 12:45
        Bardzo dziękuję za lekcje polskiegosmile
    • alpepe Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 11:39
      parówki? Chyba nie jedli niemieckich. Najlepsza wędlina i szynka, schab pieczony, ew. dobry pasztet pieczony, salceson, Ale tylko najdroższe. To kupuje mąż, jak wraca z Polski. Butelki echinacei, najtańsze,jeśli ktoś używa. Barszcz krakus czy jakie żurki, ogórki kiszone i kapustę kiszoną, bo niemieckie kiszonki są jednak inne w smaku. Majonez sałatkowy Winiary, choć ja znam identyczny w smaku niemiecki Thomy (producent też nestle), keczup Pudliszki, choć Werder lub Werder jest co najmniej tak samo dobry. Marynaty do mięsa Kotanyi lub Kamisa, akurat w kauflandzie obok mnie jest marny wybór. Kapusta czerwona dawtona, choć porównywalna jest kauflandowska, korniszony, ogórki konserwowe najlepsze, choć kauflandowskie niemieckie nie są złe. Spirytus czysty (nie do kupienia w dyskontach, nie wiem jak z edeką, nie sprawdzałam). Czy to, co opisałam, opłaca się kupić, nie wiem, to polskie smaki, jak dla mnie.
      • salsadura Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 15:09
        Z parówkami się zgadzam.Niemieckie lepsze.Tak samo jak ogórki konserwowe i czerwona kapusta,te czasami wożę w stronę przeciwnąwink.Tak samo jak półprodukt pod tytułem:Bayerischer Knoedelteig"halb/halb"..
        Kiedys woziłam więcej,teraz obowiązkowo majonez kielecki (niemieckie dla mnie są wszystkie "plastikowe" w smakuwink),biały ser,ogórki kiszone,szczaw w słoiku,barszcze i żurek.To zestaw podstawowysmile.
        O innych wędlinach się nie wypowiem,bo za mało ich jadam.
    • rosabell Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 14:49
      a swoja droga jesli lecisz do Niemiec samolotem, to jak niby chcesz przeszmuglowac te drozdze i parowkiwink
      • trypel Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 14:54
        a jaki to problem jak bagaż nadaje?

        ja zawsze woziłem ptasie mleczko i prince polo bo u mnie w centrali kochali
    • azomim Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 17:05
      Drozdze sa oczywiscie jak najbardziejwink

      Ja przywoze wedliny, kielbasy, kabanosy, ale glownie ze wzgl.na to, ze w Pl te najlepsze sa tansze niz porownywalne jakoosciowo w De.
      Poza tym- ser bialy i krowkismile
      • alpepe Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 18:05
        krówki polskie są w lidlu i w kauflandzie, nazywają się kleine Kuh.
    • iza1973 Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 20:38
      Ja jak odwiedzam moich przyjaciół w Berlinie, zawsze przywożę im coś dobrego do jedzenia. Wiadomo - w Niemczech w sklepach wszystko jest, ale jednak żywność jest trochę inna i niektórym niekoniecznie to zawsze pasuje. Kupuję w Warszawie w sprawdzonym miejscu dobrą wędlinę, do tego kawałek wiejskiej kiełbasy, raz było zamówienie na kaszankę smile. Oprócz tego biorę ze sobą jakieś domowe przetwory (grzybki, konfitury), piekę jakieś ciasto, i tyle. Jeśli u znajomych są dzieci, to może kup jeszcze jakieś słodycze Wedla?

      ------------------------------------------
      finansekobiecareka.blox.pl
    • liveveb Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 25.05.12, 20:57
      My jadąc do znajomych zabraliśmy z Polski:
      - kabanosy wędzone - na życzenie Pani domu
      - kapustę kiszoną - na życzenie Pana domu.
      - pierniki i inne słodycze - bo te made in DE nie smakują...
      - masę makową - bo na miejscu domownicy uwielbiają makowiec.
      Ja osobiście bardzo chciałabym mieszkać bliżej granicy z DE - mój ulubiony serek philadelfia w sky był poniżej 1 PLN, ceny chemii - szczególnie jak się upoluje promocję - powalają z nóg.
      • black_halo Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 26.05.12, 11:15
        > - kabanosy wędzone - na życzenie Pani domu
        > - kapustę kiszoną - na życzenie Pana domu.
        > - pierniki i inne słodycze - bo te made in DE nie smakują...
        > - masę makową - bo na miejscu domownicy uwielbiają makowiec.

        Kabanosy widzilam na zadupiu niemieckim po 14 euro za kilo. Nie jestem fanka kielbas w ogole ale kupilam na sprobowanie i musze przyznac, ze byly niezle. Kapsuty kiszonej w niemczech jest wszedzie pelno, mieszkam w Belgii i tez kupuje niemiecka - jest z bialym winem i bez, smak swietny.
        Niemieckie pierniki moja rodzina wyzarla na pniu chociaz jak mowilam, ze dobre to sie dziwili bo podobno najlepsze sa z Polski. A jak przywiozlam opakowanie kupione na targu swiatecznym w Aachen to zniknelo w 10 minut - caly kilogram.
        Masa makowa chyba faktycznie niedostepna ale ja od czasu do czasu kupuje w Polskim sklepie.

        Moje ulubione parowki pochodza jednak z Danii - rod polser ;D
    • rosabell Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 26.05.12, 16:39
      w niemczech jest masa makowa, taka :

      ecx.images-amazon.com/images/I/71HtcZRewSL._AA1200_.jpg
    • kaskahh Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 27.05.12, 21:02
      ogorki kiszone
      kielbase polska dojrzewajaca, chyba prawidlowa nazwa?
      kabanosy
      twarog
      winiary majonez
      ptasie mleczko
      prince polo

      jak mama jedzie samochodem, to jeszcze wedzony losos i halibut od rybaka

      to moje " zamowienia i zakupy"

    • mysia125 Re: Co opłaca się kupić w Polsce i zawieść do Nie 28.05.12, 16:52
      Wedlina w De lepsza (a przynajmniej bez MOM). W wielu miejscach sa polskie sklepy, jesli nie stacjonarne, to obwozne (z wedlinami wg polskich receptur, ale z niemieckich skladnikow i to czuc na plus), wiele sklepow ma polskie produkty w niemieckich opakowaniach. U mnie w Rewe jest np. kisiel, mieszanka wedlowska i..zupki chinskie, w Edece caly regal z ogorkami kiszonymi, flakami, waflami do przekladania, masa krowkowa, etc. W ubraniowym raczej Straussie sa krowki.

      Kiedys wozilam namietnie:
      delicje
      bialy ser
      ogorki kiszone

      Bialy ser nauczylam sie robic sama (sklepowy z pl sklepu idzie tylko do nalesnikow), ogorki kiszone znalazlam w edece (i nauczylam sie robic z ogorkow od Turka - czasem trzeba sie nachodzic za korzeniem chrzanu), delicji nie jadam, bo sie odzwyczailam (ale jakbym znow miala chetke, to jaffa cakes z aldiego sa calkiem calkiem).

      Swoim postem przypomnialas mi laske, ktora poznalam tu kilka miesiecy po przyjezdzie. Od kilku lat kazdemu czlonkowi blizszej lub dalszej rodziny kazala przywozic jakies wiktualy "bo w Pl lepsze". Okej, jesli chodzi o majonez czy inne smaczki - ale ziemniaki, marchew i surowe mieso? wink wink

      Jesli pan domu sportowy typ lub dzieci szkolne na stanie, to przywiez im ptasie mleczko i torciki wedlowskie w okazjonalnym opakowaniu na Euro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja