katrina2011
01.06.12, 14:08
Oszczędzam z Wami już 2,5 roku i naprawdę osiągnęłam więcej niż mi się wydawało, że można przy naszych dochodach. Nie wypowiadałam się do tej pory bo nie miałam potrzeby - korzystałam z rad dawanych innym osobom.
Teraz jednak potrzebuję rady. Nasza rodzina 2+2. Dochody były przeciętne - około 5500 netto. Duże miasto wojewódzkie, kredyt mieszkaniowy niecałe 30% dochodów. Dobrze sobie radziliśmy aż do momentu gdy firma męża nie upadła. Mąż szybko znalazł nową pracę ale niestety na początek za sporo mniejsze pieniądze. Teraz nasze dochody to około 4300 netto. No i zaczynają się schody.
Nasze wydatki:
kredyt mieszkaniowy 1450 zł
paliwo 250-300zł
opłaty (czynsz+energia+gaz+internet+kablówka+telefon) 340+90+30+30+15+40=545 zł
przedszkole 300zł
niania 800zł
Zostaje niecałe 1000 zł na resztę. Trochę mało...
Mamy jakieś oszczędności no ale nie jest tego dużo a poza tym wolałabym, żeby zostały.
Mamy jeszcze jeden, duży wydatek a właściwie kilka z jednej kategorii - UBEZPIECZENIA I PRZYSZŁOŚĆ DZIECI.
To jest: ubezpieczenie na życie moje i męża 172 zł/miesięcznie
Składka - nie wiem jak to nazwać - pieniądze na przyszłość dzieci - 300 zł miesięcznie (po 150 zł na dziecko).
Do tej pory nam starczało. Zawsze coś tam udało się sprzedać na allegro, jakieś drobne od rodziny na prezenty czy ubranka dla dzieci. Ale teraz nie ma szans.
Czy warto zawieszać lub rezygnować ze składek dla dzieci?
Z ubezpieczenie na życie nie chcę bo nie dopuszczę do sytuacji kiedy jedno z nas zostaje samo i musi samo spłacić kredyt. Mamy zamiar zrezygnować z ubezpieczenia męża na rzecz tańszego. Obecnie ma Amplico (daaaawny prezent od mamusi). Po zmianie składka spadnie co najmniej o połowę i będzie w sumie niecałe 100 zł miesięcznie (moje+męża).
Nie wiem co zrobić ze składką na dzieci? Taka byłam zadowolona, że udawało mi się dla nich odłożyć i za te kilkanaście lat będę mogła im pomóc np. dać na wkład własny na mieszkanie czy pomóc je wyposażyć czy cokolwiek. No ale teraz ważniejsze, żeby dzieciom dać jeść...
Dodam, że mąż na pewno niedługo dostanie podwyżkę. Nie wiadomo jednak dokładnie kiedy i o ile a ja muszę decyzję podjąć już.