Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie?

03.07.12, 18:00
jak wyżej. Jestem 25letnią dziewczyną, wynajmuję mieszkanie z koleżanką. Chciałabym zmieścić się w 400 złotych (jedzenie i chemia) miesięcznie, bo bardzo mi zależy żeby do października odłożyć kasę na wyjazd urlopowy... Czy jest taka opcja zakładajac że nie jem zupek chińskich vifon na śniadanie, obiad i kolację? Dodam, że z domu rodzinnego dostaję "wałówkę" - zwykle jest to zupa i jakieś pieczone mięso które wystarcza na tydzień jako wędlina i ewentualny obiad.
Po wypłacie na początku miesiąca już wydałam sześć dych na jedzenie i balsam do ciała (50% przecena), a muszę kupić jeszcze płyn do podłóg, odplamiacz i proszek do prania... Moim największym problemem są chyba wszelkie promocje i przeceny - jak widzę ciastka owsiane które były wcześniej po 5.49 a teraz są po 3.79 to je kupuję bo "tanie" chociaż nie mam na nie super ochoty, a przecież mogłabym sobie darować i mieć 3.79 w kieszeni...
Zastanawiam się nad drastyczną metodą - wyciągnąć 100 zł na miesiąc z bankomatu i powiedzieć sobie, że jeśli się w tym nie zmieszczę to po prostu jeść nie będę uncertain
    • iberka Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 18:55
      Czy co tydzień jeździsz do domu? Jeżeli tak to lekko powinno ci to 400 miesięcznie wystarczyć. A jak nie co tydzień do domu to posłuchaj rad dziewczyn tutaj i też ci wystarczy. Ja mam w tej chwili 700 pln na 4 osoby i nie wydam więcej, bo nie mam a na wycieczkę nie zbieramy........szkoda.
      Iza
      • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 19:00
        Do domu jeżdżę raz na miesiąc - sama podróż to też niestety w okolicy 100 zł (PKS i PKP,a mnie nie obowiązują już zniżki studenckie...).
    • akacjax Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 19:51
      Jeżeli ulegniesz pokusie zwanej: promocja...to będzie trudne. Jeżeli zrobisz plan wydatków, jadłospis-może się udać.
    • ladyjm Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 20:32
      ja bym nie przezyla ;/
      • kina82 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 21:40
        A ja wydawałam tyle właśnie na siebie i dziecko (3,5 r.) i w zasadzie nie brakowało nam niczego. Nie jestem rozrzutna, nie kupowałam "na zapas" żeby się nie zmarnowało, ale nie było jakoś tak, żebym sobie czegoś odmawiała. Fakt, że młody jadł w przedszkolu ale kolację w domu jakąś wcinał. Myślę, że spokojnie dasz radę. A chemii też wiele nie potrzeba, do sprzątania idealna woda z octem, a podłogi od lat myję wodą z płynem do naczyń.
        • verdana Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 22:08
          Nie wiem, jak mozna wyżyć z dzieckiem za 10,5 zł dziennie... Może w malym mieście? Tzn. wyżyć mozna, ale żreby "niczego nie brakowało" to jednak słabo wierzę - chyba, zę te 400 zł jest TYLKO na jedzenie - bez biletów, lekarza, lekarstw, ubrania.
          Jesli chcesz wyżyć za te pieniadze, to myslę, że trzeba z wielu rzeczy zrezygnować, na pewno ze słodyczy, wszelkich "okazji", czy kosmetyków typu "balsam do ciała". Trudno, mozna przez pewien czas z kosmetyków używać mydła i szamponu i tyle.
          • enewa Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.08.12, 00:06
            Jasne, w małym mieście chleb jest nadal po 1,5, mleko po złotówce, a benzyna niezmiennie po 3,5PLN.
            • czarne-jagody Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 19.09.12, 13:08

              Jeszczeza prąd i gaz płaci sie połowę tego co w dużym mieściei i w ogóle jest rewelacja tylko się przenosić do małych miast


              Jasne, w małym mieście chleb jest nadal po 1,5, mleko po złotówce, a benzyna niezmiennie po 3,5PLN.
        • iwonia2 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 07.08.12, 15:32
          kina82 napisała:

          > A ja wydawałam tyle właśnie na siebie i dziecko (3,5 r.) i w zasadzie nie brako
          > wało nam niczego.

          Jezu jak to zrobilas ,ze nie brakowalo WAm' niczego'.
          Pytam z czystej ciekawosci,bo to dla mnie NIEWYOBRAZALNE!!!!!!


    • mrowka_r Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 03.07.12, 22:57
      Zakładam, że nie zaczynasz od zera i jakieś zapasy w szafkach masz (mam na myśli zarówno w kuchenne jak i kosmetyczne). Więc może nie będzie tak źle. Przecież nie kupuje się balsamu co tydzień wink Zaś słodyczy można sobie odmówić w myśl zasady "mniej słodyczy - piękniejsza figura na urlopie" wink
      Trzymam kciuki za Ciebie smile
      • chwalipieta Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 04.07.12, 09:26
        spokojnie da się przeżyć 1 osobie za 100zł/tydzień i to nie na vifonach. samemu gotując będzie zdrowiej i smaczniej. potrawy jednogarnkowe wychodzą stosunkowo tanio, to co zostanie zamrażasz albo na 2-3 dzień zjadasz.

        powodzenia smile
      • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 04.07.12, 21:35
        No z zapasami jest ciężko - przeprowadziłam się 2,5 miesiąca temu i nie zdążyłam wiele zgromadzić. W szafkach mam puszkę kukurydzy, pół paczki makaronu, pesto z Lidla w słoiczku, dwie torebki ryżu, herbatę, kawę i keczup smile
    • stokrota113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 04.07.12, 11:08
      u mnie najlepiej sprawdza się system typu: określona suma na tydzień. Na początku tygodnia robię tańsze obiady a później widzę ile mi zostało pieniędzy i mogę kupić coś droższego. Kupuję tyle ile jest mi potrzebne i mniej wyrzucam. Po mleko, jajka, mąkę i cukier jeżdżę do dyskontu, bo jest o ok. 1 zł tańsze na sztuce niż w moim małym sklepiku.
    • majowa_kotka Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 04.07.12, 12:37
      Dać się da, przez ostatnie 4 lata na studiach miałam taką sytuację - po odliczeniu rachunków i stałych wydatków na życie zostawało mi właśnie 400zł.

      Przede wszystkim:
      1) Na środki czystości składajcie się razem z koleżanką.
      2) Kosmetyki. Tu akurat oszczędzałam najwięcej, ale jestem kosmetyczną minimalistką. Kolorówki nie używam prawie wcale (tylko puder i tusz do rzęs, a opakowanie tuszu wyrzucam, kiedy wyschnie). Żele pod prysznic składem różnią się nieznacznie, więc spokojnie można wybrać coś taniego, kierując się zapachem (a najlepiej to przesiąść się na mydło w kostce). Do kąpieli koniecznie gąbka/myjka, inaczej idzie sporo żelu. Po kąpieli zamiast balsamu oliwka dla dzieci.
      3) Słodycze. Niestety, najlepiej z nich zrezygnować w ogóle.
      4) Kawa, drożdżówki "na mieście" - to okropny pożeracz pieniędzy. Niby niedrogie, a w skali miesiąca potrafi się dużo uzbierać.
      5) Warzywa i owoce tylko sezonowe (np. pomidorów zimą kupować się nie opłaca, drogie i wcale nie smaczne).
      6) Planowanie posiłków i zakupy z kartką w ręku - tylko tu najlepiej przeanalizować ofertę sklepów (np. gazetki).
      7) Z promocji akurat korzystałam dość często, nawet kupując więcej (ale tylko produktów, które można dłużej przechować). Produkty typu płyn do naczyń czy proszek do prania szybko się nie psują, a przydać się przydadzą. Żywność można w większości zamrozić.

      Jeśli masz czas, możesz też bawić się w konkursy internetowe - wprawdzie żywności tam nie wygrasz, ale już np. kosmetyki czy bilety do kina i owszem. Mnie konkursy uratowały od śmierci kulturalnej wink
    • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 09:27
      już wiem, że nie wypali. Po prostu nie potrafię odmówić sobie koszyczka malin, wiedząc że sezon niedługo się skończy... uncertain
      • majowa_kotka Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 09:38
        To może spróbuj sobie odłożyć np. 50zł miesięcznie na takie wydatki? Ja się nie mogłam oprzeć truskawkom i miałam taki fundusz smile i skoro chcesz odłożyć pieniądze na urlop, to koniecznie przelej choć część oszczędności na konto oszczędnościowe na początku miesiąca (tj. po otrzymaniu wypłaty) - wtedy nie będzie kusić, żeby je wydać.
        • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 10:24
          już przelewam 1000 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe (na razie uzbierałam tylko 2 tysiące bo dopiero zaczęłam pracę) i 350 zł na fundusz inwestycyjny (proszę tylko bez komentarzy na temat funduszy), ale bardzo chciałabym jeszcze odłożyć cos na koniec miesiąca z tego co zostaje na życie... zostaje mi 1650 zł.
          z tego
          ok 700 - wynajem plus woda i prąd
          67,5 - telefon i internet
          100 zł - podróż do domu raz w miesiącu
          pozostaje 780 zł na resztę... pomyślałam, że jak wydam 400 na jedzenie i chemię, 100 na rozrywkę i nieprzewidziane wydatki, zostanie mi jeszcze 250 zł choćby na kupienie stroju kąpielowego i paru ciuchów na przecenach na mój wymarzony wyjazd. Dodam że chcę jechać do Hiszpanii i chociaż raz w życiu trochę poszaleć, a nie planować "budżetowe wakacje" pod namiot w wiosce pod Władysławowem bo tak najtaniej...
          • astrum-on-line Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 15:59
            Dziadujesz przez kilka miesięcy żeby poszaleć przez kilka dni na wakacjach? Może odłóż taki wypasiony, wymarzony urlop na przyszły rok? Skoro dopiero zaczynasz pracę?
            • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 22:26
              Nie wiem co mnie czeka za rok i nie wiem czy za rok będę miała z kim pojechać. Wolę chyba się pomęczyć, a potem gdzieś pojechać i mieć super wspomnienia, niż rozpieprzać pieniądze na rzeczy typu codziennie drożdżówka, lody w kulkach za 2 zł gałka, wino za 3 dychy etc. Pewnie jest to do pewnego stopnia dziadowanie, bo czuję że sobie odmawiam, ale jeśli zarabia się średnią krajową to nie można mieć wszystkiego - trzeba wybierać...
              • majowa_kotka Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 10.07.12, 09:13
                To może spróbuj zrobić coś brutalnego - kup sobie wymarzone ubrania czy kostium i fizycznie pozbądź się tych pieniędzy...? Bo z tego, co na razie piszesz, wynika, że odmawianie sobie Ci właśnie nie wychodzi (przepraszam, jeśli Cię obraziłam, ale takie odnoszę wrażenie z Twoich postów).
                Ja bym chyba właśnie tak zrobiła - w końcu jedziesz na zagraniczne wakacje, jeśli ciuchy zaczniesz kupować teraz, to będziesz mogła je dorzucić do letniej garderoby, że nie wspomnę już o przecenach. Poza sezonem wydasz więcej.
              • zooba Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 10.07.12, 10:16
                Nie wiem, czy chciałabym (kosztem wielkich wyrzeczeń) pojechać na wakacje z osobą o statusie 'potencjalny-były-za-rok', serio. No chyba, że to inna sytuacja smile
                • astrum-on-line Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 10.07.12, 15:49
                  Odmówienie sobie gałki lodów czy butelki wina to nie jest jakieś wielkie wyrzeczenie, bez przesady.
      • krzysztofsf Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 10:21
        milalee napisała:

        > już wiem, że nie wypali. Po prostu nie potrafię odmówić sobie koszyczka malin,
        > wiedząc że sezon niedługo się skończy... uncertain

        Jesli kupisz jogurt czy kefir naturalny i ze dwa dni na obiad zrobisz sobie makaron z tymi malinami w jogurcue, to czemu nie?
        • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 10:29
          maliny zjadam same.
          do makaronu robię pesto z pietruszki i czosnku (też wychodzi tanio). Nie umiem jeść makaronów na słodko.
          Ogólnie rzecz biorąc mieszkając z rodzicami przyzwyczaiłam się że w domu jest każde jedzenie i każdy alkohol na jaki mam ochotę, i teraz to upodobanie do warzyw, owoców, świeżych soków i drinków z palemką mnie rujnuje uncertain Ale staram się walczyć smile
          • mojemieszkanie24 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.07.12, 15:45
            oczywiscie, ze sie da. Na studiach utrzymywalam się sama ( rodzice chcieli pomagać ale ja nie chciałam i pieniądze brałam w ostateczności). Raz bylo lepiej a raz gorzej, ale były miesiące że musialam zmieścić się w 400 zł miesięcznie. Ty masz dobrze, bo dostajesz wałówkę z domu. Zamroź sobie niektóre rzeczy ( np. mięso) żeby bylo na potem. Na chemie składaj się z koleżanką.

            ps. Znajdź jeszcze dodatkową pracę
            • verdana Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 10.07.12, 09:34
              Zastanawiam się, czy ma sens "walczyć" z chęcią zjedzenie świeżych owoców i ze wszystkimi codziennymi przyjemnościami. Rozumiem wakacje, ale wydaje mi sie, zę nie warto odmawiać sobie cały rok każdej najdrobniejszej przyjemnosci, albo mieć wyrzuty sumienia, zę sie zjadło cokolwiek poza najtańszymi produktami, aby wycjechać. Wakacje tak - ale moze po prostu tańsze?
              Czyli cały rok obywamy się bez kosmetyków, owoców, słodyczy, znajdujemy dodatkową pracę, aby obyć się też bez czasu wolnego - i potem wyjeżdżamy na wypasione wakacje. A potem znowu rok bez żadnych przyjemności - nawet wakacje tu nie pomogą ...
              • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 10.07.12, 10:43
                Ale ja nie odmawiam sobie przez rok najmniejszej przyjemności - co najwyżej przez 3 miesiące, i to raczej je ograniczam (napisałam że chcę się zmieścić w limicie 100 zł na przyjemności, mieszczą się w tym i lody z koleżanką i wyjście do kina i piwo w pubie... może nie codziennie, ale wystarczająco żeby moje życie towarzyskie całkiem nie zamarło). A po tych super wakacjach nie będę miała ani urlopu ani takiego ciśnienia żeby jechać gdziekolwiek dalej przez jakiś rok więc wtedy spokojnie będę mogła odkładać 300 zł miesięcznie z myślą o wakacjach...
                Tylko tych owoców sezonowych mi szkoda.
                PS. Nie mogę znaleźć sobie dodatkowej pracy, przynajmniej nie w zawodzie - obowiązuje mnie zakaz pracy dla konkurencji. Mogę mieć tylko nadzieję, że w związku z urlopami innych pracowników wskoczy mi trochę nadgodzin.
                • iwoniaw To z czym w ogóle problem? 10.07.12, 13:01
                  Skoro masz 100 zł "na przyjemności", to traktuj te maliny jako przyjemność właśnie, podobnie jak lody czy inne piwo.

                  Zadałaś pytanie - czy za 350-400 zł DA SIĘ wyżywić i zapewnić niezbędną chemię. No więc da się, ale gdy się ma ograniczony budżet, to się to bierze pod uwagę i z czegoś jednak rezygnuje bez zdziwienia, że na wszystko nie starcza.
    • beatrix_75 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 12.07.12, 11:47
      czy da sie prezyc ? tak , pytanie , czy chcesz "się poświęcic "
      bo z jednej strony pszesz,ze bardzo zalezy ci na wczasach w Hiszpanii , a z drugiej wynajdujesz "przeszkody " -np. ten przyszłowiowy koszyczek malin
      Mam takie wrazenie ,ze wiazesz z tym wyjazdem ogromne pokłady nadziei
      a co , jesli to nie będa takie idalne wakacje ...różnie się dzieje , poczawszy od bankructwa biur podróży ...na niewygodnym hotelu kończąc
      Nie etwierdzę ,ze tak będzie , ale trzeba sie nastawic na różne waranty
      czasami okazuje sie ,ze lepiej pojechac na ta wioske pod namiot smile
      Ale to Twoj wybór , wiec się nie wtrącam
      W każdym razie moja rada jest taka , by nie podchodziła tak " cierpiętniczo " to zaciskania pasa przed wyjazdem smile
      A już całkiem merytorycznie napisze odnośnie menu
      tanio a zdrowo wychodza :
      kasza , ryż z warzywami
      muesli własnej roboty
      kefiry z owocami ( lub same )
      naleśniki z ciemnej mąki z warzywami
      nawet taka pizza wegetariańska wychodzi bardzo tanio , szaczeg jak sie zrzucisz z koleżanką
      najprostsze ciasto z owocami robi sie w 30 min , zabierasz do pracy zamiast drożdzówek
      lody kupuj litrowe i jedz porcjami , jak jestes w domu
      POzdraiam i wiecej pogody ducha życzę smile
      • czekolada72 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 12.07.12, 12:54
        tescowe i kauflandowe mrozonki na wage - jarzynowe w granicach 3-5 zl /kg; kluchowate - ok 5zl/kg
        Na tej bazie mozna duzo zdzialac smile i wychodzi tanio smile
    • 1xprzepraszam Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 12.07.12, 14:54
      proponuje tak
      1/ ciastka owsiane z rodzynkami i suszonymi sliwkami - przepis na ponad kg w razie czego ok 15 zl i bez żadnych E (starcza na jakieś 2 tygodnie) -7 zł
      2/gulasz z karkówki 1 kg i w sloiki twisty , 4x o,3 5 l i zagotować -10 zł starcza z sosem
      na jakies 8 razy otwierasz i raz jesz z kaszą raz z ziemniakami
      3/ryz lub ziemniaki lub kasza , porcja ok 1 zl x 7
      4/zólty ser jak lubisz 25dkg 3-4 dni 5 zł
      5/biały ser/jogurt w róznych opakowaniach i smakach do 2,50 x 4 dni
      6/chleb czy bulki do 3,0 dziennie
      7/ herbata i kawa -5 zl
      8/owoce i pomidory i ogórki 10 zl tydzień
      9/ chemia poszukaj cos o orzechach mydlanych, ostatnio Ibiszowa cos w TVN style pokazywała -10 zl /tydzień
      10/raczej nie wędliny , tylko podudzie indyka zwiniete w rolade ok 80 dkg jakies 10 zl, na chleb
      11/zupa tez w twisty , robie ok 2 l ogórkowej ,4 lub 5 słoików na jakims udku kuraczaka - 10zl
      ( inne zupy robisz też jak pada deszcz smile i masz na zmianę
      razem dodajemy = 7+10 +7 +5 + 10+ 20 + 5 +10 +10 +10 +10 = 104
      Wyszlo 9 obiadów na zmiane/poz.2 +3 +10 +11/ + surówki poz.8 tylko drugie lub tylko zupa, +1 indyk (reszta na chleb na 5x )
      Sniadań (poz 4,5,6,7) - z zółtym i białym serem - 7 porcji
      Kolacji 5 porcji z indyka.
      Zamiennie na kolacje pasta z makreli z jajkiem i cebulą.. ( moze stać do 5 dni w lodówce)
      Codziennie surówka, czasem owoce A i masz wałówkę z domu.. ! no to jakis sok dodatkowo
      zamiast obiadu. To tak ponad 2500 kcal dziennie smile
      A jak zrobisz sama pizzę to oszczednosć
      • natalek79 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 31.07.12, 10:22
        Kurcze nie wiem jak wyliczono koszt tego gulaszu z 1 kg karkówki za 10 zł??? Kg karkówki zwykle tak kosztuje 12-14 zł, a samo mięso to przecież za mało żeby smaczny gulasz zrobić...Przynajmniej ja daję coś więcej... za 10 zł owoce, ogórki i pomidory tak żeby mieć z tych ogórków i pomidorów jeszcze surówki? Przecież 4 pomidory to już ich jest 1 kg, a na surówkę jeden potrzebny, no i jeszcze jakaś oliwa by sie przydała i oregano lub bazylia, albo jogurt naturalny...Nie chcę krytykować, bo i owszem całkiem niezłe te wyliczenia, ale pamiętajmy że do takiego gotowania potrzebne są nie tylko główne składniki, a te pozostałe też coś kosztują - czasem nie najmniej bo potrzeba mało ale jednak dostępne w większych opakowaniach niż na raz...No i nie każdy ma możliwość biegać na zakupy do hipermarketu gdzie fajne promocje, bo nie ma go na miejscu, a dojazd też kosztuje. No i jak wspomniana karkówka na promocji np. w realu to zwykle już w południe jej nie ma a pracując nie ma się czasu biegać na promocje takie wink
        Chemia i kosmetyki to jednak nie powinien być spory problem, bo przecież krem wystarczy na dłużej niż msc., zresztą proszek czy płyn do zmywania również. Najbardziej kosztowne jest jednak jedzenie. Najlepiej zrobić sobie rozsądną rozpiskę menu na tydzień według własnych upodobań i potrzeb, z listą zakupić co potrzeba. Nie kupować na zapas łatwo psującego się jedzenia, bo np. na promocji, żeby później nie wyrzucać. A może da się z koleżanką dogadać żeby wspólne posiłki robić i kosztami się dzielić?
    • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 13.07.12, 21:36
      nie dam rady. nie mogę przeżyć bez mohito big_grin
      • ilse2 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 15.07.12, 23:10
        Jest jakiś sens informowania użytkowników Forum Oszczędzamy, że nie możesz przeżyć bez mohito?

        Co do meritum - tak, da sie przeżyć za 350-400 zł miesiecznie, jesli jest sie zdeterminowana i zdyscyplinowaną osoba a nie rozpieszczona lalą, która u rodziców miała wszystko, co chciała. Taka prawda.

        Powodzenia
      • pies_z_laki_2 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 16.07.12, 21:07
        milalee napisała:
        > nie dam rady. nie mogę przeżyć bez mohito big_grin

        Jeśli masz zamiar robić sobie żarty z problemów finansowych innych ludzi, to lepiej pożycz na wyprawę od rodziców i jedź już teraz, dzisiaj. Byle tam dokąd jedziesz nie było internetu tongue_out
      • olamka1 Robisz sobie po prostu jaja :( 18.07.12, 08:31
        Otrzymałaś KONKRETNE rady na przeżycie finansowe. Bo o takie prosiłaś. A potem sobie po prostu kpisz zwierzając się z nieumiejętności zrezygnowania z jakiś tam swoich ZACHCIANEK. Proponuję zmienić forum, bo tutaj jest sporo ludzi których takim podejściem rozdrażniasz.
      • tiszantul Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 01:18
        > nie dam rady. nie mogę przeżyć bez mohito big_grin

        To nie przysługuje Ci bezpłatnie w ramach akcji "jedno modżajto dla mojej świni"? Partner się nie wywiązuje?

        www.facebook.com/pages/jedno-mod%C5%BCajto-dla-mojej-%C5%9Bwini/117918438220217
        • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 08:52
          obawiam się że z braku partnera modżajto muszę fundować sobie sama, w dodatku w domu żeby było taniej.
          PS. Na szczęście większość składników to wydatek jednorazowy - tylko limonki trzeba dokupywać. Może ten fakt nieco uspokoi zbulwersowane użytkowniczki forum...
    • poppy_pi Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 15.07.12, 21:15
      Da się! Nie daj się skusić na promocje. Kupuj tylko to co naprawdę Ci potrzebne. Planuj posiłki, po warzywa i owoce chodź do sklepów pod wieczór, są tam duże przeceny (np. w Lidlu). Podłogę można myć wodą i płynem do naczyń, proszek to wydatek na kilka miesięcy.
    • kosztorysik Odwróć sytuację! Najpierw odłóż na wycieczkę... 16.07.12, 09:05
      ...tyle, ile Ci potrzebne, a za resztę - żyj!
    • lled Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 16.07.12, 22:08
      JP smile
    • plus-ultra Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.07.12, 00:57
      Co do jedzenia: jesteś w stanie się zmieścić. Ważne aby się przekonać, że istnieje grupa produktów, które są bardzo zdrowe a jednocześnie tanie.
      W Twoim koszyku powinny się znaleźć:
      wszelkiego rodzaju kasze (2.5 zł/kg)
      soczewica (ma wszystkie egzogenne białka, z powodzeniem zastępuje w diecie mięso)
      jaja (też są w stanie zastąpić droższe mięso w diecie)
      płatki owsiane
      warzywne kostki rosołowe nie mają tylu konserwantów
      Gotując na kostce rosołowej taką mieszankę kasz i soczewicy (pół szklanki wszystkiego raptem) w bulionie warzywnym
      • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.07.12, 09:59
        jakie kasze?? skoro dziewczyna:

        Ogólnie rzecz biorąc mieszkając z rodzicami przyzwyczaiłam się że w domu jest każde jedzenie i każdy alkohol na jaki mam ochotę, i teraz to upodobanie do warzyw, owoców, świeżych soków i drinków z palemką mnie rujnuje

        nie jedna kobieta mająca na utrzymaniu dwójkę dzieci marzy o zarobkach założycielki wątku...
        • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.07.12, 20:41
          > nie jedna kobieta mająca na utrzymaniu dwójkę dzieci marzy o zarobkach z
          > ałożycielki wątku...
          Widzę, że żeby nie paść obiektem krytyki na forum, trzeba bezwzględnie mieć 1500 zł na czteroosobową rodzinę,kredyt na karku i bezrobotnego partnera/partnerkę.
          I absolutnie nie mieć żadnych słabości i zachcianek, choćby jednorazowych.

          PS. A kasze lubię tak samo jak makarony i w sumie już staram wprowadzić się je do swojej diety.
          • peggy1 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 19.07.12, 08:37
            Mam wiecej niz 1500 i nie cierpie kaszy. Ale z rad na forum korzystam.

            Poprostu dla Ciebie to słodziutkie marudzenie: " Ja nie mogę bez mohitooooooooo", a dla innych bezsens uzewnętrzniania się w wątku z zapytaniem jak przeżyć za 350 zl.
            • chwalipieta Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 19.07.12, 11:33
              z tym mohito to dowaliłaś....najlepiej to zmień forum.
    • natasza740 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 22.07.12, 18:15
      a dajcie sobie spokój z chytrym gównozjadem
      jak przeczytalam ze dziewka 3000 ma na łape i tylko dla siebie to zglupialam- żali sie to prosie czy chwali?
      albo jakas pólmózgowa i niezaradna...wink
      czasu szkoda na takie płytkie sknery
      i ta jej filozofia życiowa...buhahahahahahhaah
      • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 22.07.12, 18:30
        natasza740 napisała:

        > jak przeczytalam ze dziewka 3000 ma na łape i tylko dla siebie to zglupialam-

        mnie też zaskoczyło jej użalanie się, jak wyliczyłam jej pensję

        i jeszcze ten tekst

        Pewnie jest to do pewnego stopnia dziadowanie, bo czuję że sobie odmawiam, ale jeśli zarabia się średnią krajową to nie można mieć wszystkiego - trzeba wybierać...

        ale to przemilczałam

        przy mohito już się odezwałam uncertain


        • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 22.07.12, 18:37
          a jak napisała, że w domu był każdy alkohol na jaki miała ochotę, a teraz drinki z palemką ją rujnują, to też przyszło mi do głowy czy sie chwali czy żali...

          cóż, troche złosliwa jestem... ale wiem jak w Polsce zarabiają kobiety... ja bym była bardzo szczęśliwa gdybym 2000 miała mając męża, dziecko, kredyt mieszkaniowy
      • brazil133 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 28.07.12, 23:12
        Teraz to kobieto przegięłaś. Rzadko udzielam się na forum ale takiego prostactwa nie znoszę.
        Do kogo masz pretensje, że autorka zarabia 3000 ? Widocznie jest bardziej zaradna życiowo od ciebie i znalazła lepszą pracę. Skoro jest to forum o oszczędzaniu to chyba każdy ma prawo oceniać swoje potrzeby według swoich zarobków.

        • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 09:35
          ale w którym miejscu zauważyłać to, że ktoś ma pretensje do Milae, że zarabia 3000?

          Milae ma bardzo dobra pensję i pewnie nie jedną osobę zirytowało to, że marudzi, biadoli... ale może to taki typ, moze z tego wyrośnie, jest jeszcze młoda

          pewnie gdyby innym tonem opisywala te swoje zmagania, pewnie byłoby to całkiem ciekawe a tak na pierwszy plan wyszło użalanie się na za niską płacę jak na potrzeby
          • black_halo Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 11:12
            Smiem twierdzic, ze 3 tys na reke to nie jest az taka zawrotna kwota. 6 lat temu moja pierwsza pensja w stolicy wyniosla 2200 na reke, myslalam, ze zlapalam pana boga za nogi a tu zonk. Mieszkanie i oplaty na spolke z kolezanka wynosily mnie jakies 1200 zlotych a i tak dojezdzalam dosc daleko co mnie wykanczalo fizycznie. Na jedzenie, ubranie, komunikacje, rozrywke itd. zostawal mi okragly tysiac. Wydaje sie, ze sporo ale nagle okazalo sie, ze ciezko jest kupic potrzebne ubrania - nie moglam juz chodzic do pracy w jeansachi koszulce, musialam zakupic spodnie na kant, spodnice, bluzki koszulowe, conajmniej jedne porzadne szpilki, torebke, plaszcz ... Polowe z tego zasponsorowala mi mama bo po wydaniu na jedzenie mnimum 500 zlotych miesiecznie zostawaly jakies grosze. Do tego ciagle trzeba bylo sie integrowac w pracy a chodzili zazwyczaj ludzie, ktorzy zarabialy ze 3 razy tyle co ja wiec dla nich ten mohito za 15 zeta to bylo nic. Dla mnie dniowka na wyzywienie. Co mnie dobijalo to to, ze ciagle musialam cos kupowac: a to szczotka do kibla, a to gabki do zmywania, a to plyn do naczyc, a to woda utelniona i plastry, a to tabletki od bolu glowy. I tak to co zostawalo po zakupie jedzenia topnialo w zastraszajacym tempie. Po prostu zaczynajac dorosle zycie wiele rzeczy sie nie ma i trzeba to dokupic, mieszkajac u rodzicow sie na te rzeczy nie zwraca uwagi bo one po prostu sa. A tu nagle sie okazuje, ze trzeba kupic tarke, cazki do paznokci i jakis wiekszy noz kuchenny - i juz poszlo 50 zlotych. Nie mowiac juz o takich niespodziankach jak ukruszony zab na tydzien przez wyplata. 350 zlotych na dentyste wyslali mi rodzice bo to byl akurat drugi miesiac pracy i nie mialam ani zlotowki oszczednosci a na koniec miesiaca i tak zywilam sie najtanszym zarciem czyli makaronem z sosem pomidorowym.
            • hermenegilda_zenia Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 12:17
              Myślę, że większość forowiczów zirytował fakt, że dziewczyna zakłada wątek o dramatycznym tytule, co większość bywalców mogła odczytać jak kolejny rozpaczliwy opis sytuacji osoby bez środków do życia. Natomiast z dalszego przebiegu wątku widać, że dziewczyna środkami pieniężnymi dysponuje i owszem, tylko nie potrafi dysponować w rozsądny sposób, bo rodzice do tej pory finasowali rozpuszczonej córeczce wszystkie zachcianki a teraz brakuje de facto nie na życie, ale na rozrywki.
            • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 14:35
              Ja też wyjechałam z domu do innego województwa z jedną walizką (ciuchy, kosmetyki, jeden nóż, jeden widelec, łyżka, talerz i kubek) i też dobija mnie fakt ile rzeczy trzeba kupować. Miska do prania (nie mamy pralki), żelazko,środki czystości...
              Uważam,że 3 tysiące może być przyzwoitą kwotą dla jednej osoby nawet w Warszawie pod warunkiem że ma się swoje, wyposażone mieszkanie. Dla osoby która nie ma nic - ani oszczędności na czarną godzinę, ani paru tysięcy na start, musi co miesiąc opłacać wynajem nie jest to dużo nawet jeśli nie zbiera na określony cel (w moim przypadku na wycieczkę). W obecnych czasach musi odkładać żeby mieć jakąś poduszkę finansową bo praca jest na czas określony a jednocześnie ma sporo wydatków związanych z "urządzaniem się". O uzbieraniu na wkład własny na mieszkanie, a potem kredycie może zapomnieć.
              PS. Nawet nie chce mi się kontynuować tego wątku i gdyby ktoś go nie wywlekł pewnie bym nie odpisywała. Skoro jedna osoba nazywa mnie "chytrym gównozjadem" i "prosiakiem" bo doczytała że dobijam do średniej krajowej, a inne przyklaskują to chyba rzeczywiście nie jest miejsce dla mnie. Osobiście nigdy do nikogo bym się tak nie odezwała ani na forum ani w realu, ale widocznie tutaj niektórzy nie mają takich oporów. Może jestem przyzwyczajona do komfortu, może "rozpieszczona", ale przynajmniej nie wulgarna i jawnie chamska.
              • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 15:34
                znam ludzi, którzy na start po studiach dostali po 1500zł i nie narzekali,
                nie mieli nic prócz tej przysłowiowej jednej walizki, żadnych pieniedzy od rodziców, po prostu wynajeli mieszaknie w kilka osób, czasem mieszkali po dwie osoby w pokoju... do pierwszej podwyżki się przemęczyli

                dla nich to było naprawdę dużo jak na start, gdyż na studiach mieszkając w akademiku w innym mieście musieli się utrzymywac za kwote o połowę mniejszą

                na forum nie raz wypowiada się osoba, mająca wysokie dochody i nigdy nie zauwazyłam jakiegoś ataku zawiści co do tej osoby... wiec w przypadku autorki wątku to raczej nie kwestia zawiści, ale tego obnoszenia się, nonszalancji

                fakt, chamska Milalee nie jestes, ale coś "niesmacznego" w tym wątku było... może taka niezamierzona ukryta drwina z tych co faktycznie muszą dać radę za 350zł na miesiąc

                ale rozumię, jesteś przyzwyczajona do innego poziomu życia...
                • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 15:49
                  > znam ludzi, którzy na start po studiach dostali po 1500zł i nie narzekali
                  A ja znam takie które dostają 800 zł na umowę zlecenie, albo takie które w ogóle nie mogą znaleźć pracy. Tylko co z tego wynika? Czy jeśli komuś udało się dostać lepszą pracę na start - a mnie się udało kosztem tęsknoty za rodziną i utraty znajomych - nie ma prawa szukać porady w kwestii oszczędzania,tym bardziej że nie miał okazji nauczyć się życia na swoim?
                  Nie przyszło mi nawet do głowy żeby obnosić się "zawrotną" kwotą 3 tysięcy złotych, bo naprawdę nie ma czym. Napisałam o tym razem z listą swoich wydatków żeby lepiej naświetlić sytuację bo kiedy nie ma żadnych konkretów to ciężko komuś doradzić co tu przyciąć albo co zmienić. Nie chciałam z nikogo drwić, tym bardziej że jeśli nadal będzie zastój w branży tak jak teraz, za kilka miesięcy mogę mieć te 400 zł na życie z przymusu a nie dlatego że postanowiłam sobie na coś uzbierać.
                  cóż, to chyba tyle...
                  • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 16:18
                    > Nie przyszło mi nawet do głowy żeby obnosić się "zawrotną" kwotą 3 tysięcy złot

                    miałam na myśli obnoszenie się z tym, że w domu był każdy alkohol na jaki miałaś ochotę itp, irytowało mnie wychwalanie się w jakich to przyjemnych warunkach miałaś możliwość do tej pory egzystować... w pewnym momencie myślałam, ze ten wątek to jakiś żart, prowokacja

                    zaatakowałam cię za ostro, ale po pierwszych wpisach uważałam cię za zupełnie inna osobę

                    nie uważam, ze to był zły pomysł z oszczędzaniem na tę wycieczką, ale irytował mnie twój ton, może sobie jeszcze go nieco przekoloryzowałam

                    w sumie to jestem ciekawa, czy nadal masz plan by jechać na tę wycieczkę, ale podejrzewam, że już się zniechęciłaś
                    • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 19:41
                      Nadal oszczędzam, ale nie wiem czy wypali - głównie ze względu na przyjaciółkę z którą miałyśmy jechać i która też ma nieciekawie w pracy (ostatnio została poinformowana że urlop może brać najwyżej po dwa trzy dni - ma być wykorzystany, owszem,ale dłuższy wyjazd nie wchodzi w grę). Może zamiast dłuższego pobytu w Hiszpanii pojedziemy na kilka dni do Pragi, a pieniądze które mi zostaną potraktuję jako zabezpieczenie w razie zmiany pracy i miejsca zamieszkania.
                    • birkin-bag Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 19:59
                      ja tego tekstu o alkoholu tak nie odebrałam
                      zrozumiałam to inaczej: w domu było wszystko i trudno mi się przyzwyczaić do tego, że teraz muszę sobie odmówić.
                      i ok, ja wolałabym odmówić sobie tych drinków z palemką, a jeść zdrowo, ale rozumiem, że autorka wątku ma inne priorytety. podobnie jak moja ciotka, która żywi rodzinę pasztetową, ale musi co 3 lata wymieniać samochód na nowy. taki ich wybór. nie nazwałabym ich z tego powodu świniami.
                      • tiszantul Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 21:16
                        > nie nazwałabym ich z tego powodu świniami

                        3. świnia - "atrakcyjna przedstawicielka płci żeńskiej"

                        www.miejski.pl/slowo-%C5%9Bwinia
                        • birkin-bag Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 21:40
                          Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie?
                          natasza740 22.07.12, 18:15 Odpowiedz
                          a dajcie sobie spokój z chytrym gównozjadem
                          jak przeczytalam ze dziewka 3000 ma na łape i tylko dla siebie to zglupialam- żali sie to prosie czy chwali?
                          albo jakas pólmózgowa i niezaradna...
                          czasu szkoda na takie płytkie sknery
                          i ta jej filozofia życiowa...buhahahahahahhaah

                          chytry gównozjad, prosię i półmózgowa to też atrakcyjna przedstawicielka płci pięknej? no błagam...
                        • birkin-bag Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 29.07.12, 22:01
                          ps. nie odnosiłam się do fanpejdża na fejsie i Twojej wypowiedzi, tylko do epitetów, jakie padły w tym wątku
                    • marajka Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 30.07.12, 21:45
                      > miałam na myśli obnoszenie się z tym, że w domu był każdy alkohol na jaki miał
                      > aś ochotę itp, irytowało mnie wychwalanie się w jakich to przyjemnych warunkach
                      > miałaś możliwość do tej pory egzystować... w pewnym momencie myślałam, ze ten
                      > wątek to jakiś żart, prowokacja

                      Ale jakie obnoszenie się? Ja też tak mam jak wracam do domu. Nie jestem bogata, ani rozpieszczona, ale uwielbiam to, że w domu mam powiedzmy 2/3 rodzaje pieczywa, szynkę, ser, twarożek, rybę, pomidory, paprykę, nektarynki - na co mam ochotę. Sama dla siebie tyle nie kupię bo się popsuje, zresztą oszczędzam, w domu na 3 osoby wiadomo, że jedzenia więcej no i człowiek nie liczy. Milalee napisała tylko, że do czegoś innego jest przyzwyczajona. W domu pewnie nie musiała liczyć co ile kosztuje, teraz musi - gdzie tu obnoszenie się?

                      Została tu chamsko zwyzywana od g.zjadów (nawet przez klawiaturę mi nie przejdzie), że rozpuszczona (bo miała w domu dużo jedzenia? no rozpuuuusta!).

                      > nie uważam, ze to był zły pomysł z oszczędzaniem na tę wycieczką, ale irytował
                      > mnie twój ton

                      Miała normalny ton. Zaczęło się, jak się okazało, że nie MUSI a CHCE oszczędzać. Bo odkłada pieniądze na konto. Ktoś napisał, że nie umie dysponować i brakuje jej na rozrywkę. Jak dla mnie po prostu za dużo odkłada, wcześniej nie musiała się utrzymywać i się pewnie trochę przeliczyła.

                      Rzuciliście się na nią, bo się okazało, że ma spore zarobki jak na młody wiek (kojarzę z jakiegoś forum, że studiowała farmację, to Ty Milalee? więc nic dziwnego, że ma spore) i nie musi oszczędzać wybierając tańsze ziemniaki, tylko rezygnując z drinków czy malin. Chyba zazdrość z niektórych wyszła, że będąc 10-20 lat starszym mają mniej, bo inaczej nie rozumiem o co chodzi, po co jej pisać, że na tym forum matki dzieciom maję mniej? To jej wina czy jak?

                      Z niczym się nie obnosiła. Nie przyszła tu chwaląc się - zarabiam 3 tys, mam bogaty dom, pomóżcie, bo nie mogę zyć bez drinów. Przyszła po konkretne rady, a że się jej wyrwało, że idzie ciężko (mojito) naraziła się zazdrośnikom.
                      • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 31.07.12, 08:04
                        zaatakować kogoś o wysokim statusie społecznym... no święte oburzenie

                        ataki na osoby nie zaradne życiowo/gorzej sobie radzące (nie będę wątków przywoływać) - ogromne przyzwolenie




                        • malwina.113 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 31.07.12, 08:59
                          z resztą ja się z tego ataku na milalee wytłumaczyłam, nic na to nie poradzę, ze po pierwszych wpisach odebrałam ją tak jak odebrałam.... za osobe rozpieszczoną, rozrywkową itp

                          gdybym zaczęła watek czytać od teraz bym miala inne zdanie, gdyz okzało się, ze autorka ma w głowie poukładane i dopiero uczy się samodzielności...

                          a czy mam kompleksy?? no pewnie, ze mam!! i to że ja akurakt mam bardzo niską pensję to jeden z głownych kompleksów

                          ale ja nie zazdrosze ludziom zarobkow (przynajmniej nie w tym negatywnym sensie), jesli by tak było to bym musiała wiekoszość osób z forum nienawidzić i atakowac, bo tu na forum udziela się duzo pań świetnie radzących sobie w życiu i dobrze zarabiających (wiem, wiem pewnie tylko tak mówię, pewnie w rzeczywisci to ich nienawidzę)

                          ja zarabiam mało inni więce, ale pewnie oni skończyli lepsze studia, pewnie oni są bardziej przebojowi potrafią walczyć o swoje, o podwyżki, pewnie oni są ludzmi bardziej otwartymi w kontaktach z innymi to sprzyja w znalezieniu lepszej pracy...

                          ja mam/miałam (teraz nie pracuję) kiepskie zarobki, ale wiem, że to jakie one były zalezało tylko ode mnie, do nikogo pretensji nie miałam, a już na pewno nie zlościłam się/nie złoszcze sie na cały swiat, ze inni zarabiają lepiej...

                          nic na to nie poradzę, ze mnie ton milalee zirytował - ton nie zarobki, jesli ktoś chce uparcie twierdzić, ze zaatakowałam, bo jej nienawidzę za to, że dobrze zarabia - to jego sprawa

                          to wszystko

                          no i pewnie teraz nie jedna osoba wytnie z mojej wypowiedzi to co jej sie podoba i się zaczną ataki: ze mam kompleksy, że mało zarabiam, że na pewno zazdrosze, ze nie zaradna...
                          • re_ni73 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 31.07.12, 09:30
                            malwina.113 chylę czoło przed Tobą.Szacun za te słowa.
              • pies_z_laki_2 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 30.07.12, 13:18
                > Skoro jedna osoba nazywa mnie "chytrym gównozjadem" i "prosiakiem" bo doczytała że
                > dobijam do średniej krajowej, a inne przyklaskują to chyba rzeczywiście nie jest miejsce dla
                > mnie. Osobiście nigdy do nikogo bym się tak nie odezwała ani na forum ani w realu, ale
                > widocznie tutaj niektórzy nie mają takich oporów.

                Jedna osoba? Na cały wielki internet? Ja nie byłabym taka drażliwa smile To ta jedna osoba ma jakiś problem tongue_out

                Tak, w necie jest wielu frustratów, wariatów i haterów, dlaczego forum gazety miałoby być inne?
                • daxter Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 30.07.12, 20:12
                  Jezeli masz zamiar przezyc za 400 zl i to ma byc tylko na jedzenie i srodki czystosci to podziel sobie ta kwote na dni do przezycia .
                  Do sklepu chodz co 4-5 dni z kartka , chemie kupuj w dyskontach jest tansza.
                  Nie rob zakupow codziennie oprocz pieczywa. Dla jednej osoby zawsze wychodzi drozej
                  Mozesz praktycznie zagospodarowac kurczaka upiec piers z drugiej zrobic schabowe korpus skrzydelka ugotuj na zupe poporcjuj i zamroz bedzie jako baza zup udka mozesz ugotowac z miesa mozna zrobic farsz nalesniki pierogi lub zapiekanke ,
                  A mozna tez takiego kurczaka tylko upiec w piekarniku i jesc za kare kilka dni.
                  Ja mam 800 zl na 3 dorosle osoby do sklepu chodze ze 100 w portfelu i karta na wszelki wypadek co 4 dni i staram sie by bylo zdrowo syto domowo z jak najmniejsza iloscia konserwantow. Ciesz sie ,ze masz ten komfort jak zabraknie to jest z czego uszczknac.
                  A promocji unikaj znam takie produkty,ktore przed promocja byly tansze.smile
    • rafa4.4 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 30.07.12, 23:41
      Zrezygnuj z internetu i zafunduj sobie głodówkę...z pewnością dobrze ci to zrobi nie tylko w kwestii finansowej.
      • em-biz Re:.... przeżyć za 350-400zł miesięcznie?Ogródek.. 04.08.12, 09:58
        Mozna zagospodarować porzucony ogródek działkowy.Zgłos sie do zarządu ogrodów. Mają adresy. Trochę pracy i - i rosnie wszystko ! Nawet kurczaki !smile))
        • czekolada72 Re:.... przeżyć za 350-400zł miesięcznie?Ogródek. 04.08.12, 13:16
          Jezeli nie masz znajomosci lub dobrej cioci, ktora Ci przekaze taki ogrodek - to chyba musisz zamordowac jakiegos wlasciciela, po wymuszeniu wczesniej stosownego zapisu....
          • niezdrowepalenie Re:.... przeżyć za 350-400zł miesięcznie?Ogródek. 07.08.12, 14:17
            Moje Panie!Chodź z nudów nie doczytałam ,to jestem przekonana,że od początku zostałyście podpuszczone !
            Temat wątku szyty od początku grubymi nićmi.
            Myślę,że ktoś go dobrze wymyślił i dobrze podtrzymywał.
            A Wy się podniecacie i udzielacie rad !
            LITOŚCI !!!!
            • niezdrowepalenie Re:.... przeżyć za 350-400zł miesięcznie?Ogródek. 07.08.12, 14:18
              oczywiście "choć"-
    • aekielski Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.08.12, 07:23
      Znam ludzi co w ogóle bez pieniędzy sobie radzą jak w erze kamienia łupanego.
      Wtedy jednak taki młodzian w skórę odzian miał ........ i lał dzikiego zwierza.
      Dzisiaj taki studencik ma jak pręcik i zostało mu przeczesywanie zbiorników dobrobytu, w których ho,ho,ho, nie tylko puszki po piwie można znaleźć.
      • dagmara2101 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.08.12, 08:06
        A mnie bardzo zraziły wypowiedzi wielu osób, które chyba z tej zazdrości,m ze dziewczyna ma AZ 3000, postanowiły jej dokopac.
        Jaki znów dramatyczny tytuł wątku???? Dziewczyna normalnie sie pyta, i tyle. A ze rodzice biedy nie klepali, to jej wina? Tak, za 3000 na osobe mozna spokojnie zyc, ale pod warunkiem, ze ma sie urządzone mieszkanie, za które nie trzeba płacic 2000 mies. Dziwie sie, ze po tym ataku na nią dziewczyna w ogole miała ochote jeszcze tłumaczyc pewne rzeczy...
        Moze po prostu nalezy zamnkąc to forum i wpuszczac za okazaniem PITu tylko osoby z dochodem ponizej sredniej krajowej.
        Bo oczywistoscią jest, ze osobom które mają wyższe dochody, i np kupiły mieszkania w lepszej dzielnicy i o wyższym standardzie, za które płacą czasem i kilka tys kredytu mies, rady, jak oszczędzac, już się nie należą.
        • astrum-on-line Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 09.08.12, 11:31
          Bez przesady. Ani jej nie zazdroszczę, ani się nad nią nie lituję.

          Wątek traktowałam poważnie dopóki panienka się nie pożaliła że nie może żyć bez mohito. No cóż, współczuję. Niestety w dorosłym życiu często tak jest że z czegoś trzeba rezygnować i coś sobie trzeba odmawiać a coś kupować kosztem wyrzeczeń. Niezależnie od dochodów.
          • qwer.ty.23 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 27.08.12, 14:08
            dokładnie... później z czasem trzeba będzie większych wyrzeczeń, żeby np. dziecku kupić coś do zjedzenia, a nie tylko sobie.. dlatego warto już wcześniej czasem celowo wyrabiać w sobie tzw. hart ducha
            pozdrawiam
          • marajka Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 12:49
            > Wątek traktowałam poważnie dopóki panienka się nie pożaliła że nie może żyć bez
            > mohito.

            Przecież to było półserio... Każdy ma jakąś rzecz, bez której "nie może żyć", choć oczywiście może.
    • zbigniew121 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 17.08.12, 09:15
      Kupuj przecenioną żywność.
      Na 1-2 dni przed końcem okresu przydatności hipermarkety (Real, Tesco, Carrefour, Kaufland i inne) przeceniają towar o 50%.
      Zamrożone mięso mielone nadaje się do spożycia po 3-4 miesiącach, inne mięsa i wędliny zamrożone można spożywać po 6-9 miesiącach.
      • weteran_pl Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 05:27
        @milalee, nie wiem czy to co Ci napiszę będziesz chciała i mogła zastosować, ale w tym roku na wiosnę, moja znajoma będąca singielką ( mająca dobrą pensję 4.5k ) chcąc przed sierpniowym urlopem w Hiszpanii zgubić sporą nadwagę - wymyśliła miesięczną dietę, polegającą na tym, że dziennie na żywność ( poza napojami jak woda mineralna, kawa, herbata ) będzie wydawała.... 2zł.
        Jak to zrobiła? Bo: zrobiła, przeżyła i świetnie wygląda!
        Otóż kupowała w Biedronce produkt pod nazwą "parówki z kurcząt" w paczce o wadze 1kg za niecałe 6zł - i tam było 16 sztuk tych parówek, które stanowiło jej całe menu na 3 dni:
        a/ śniadanie w domu 2 na gorąco z wody
        b/ obiad w pracy 2 z mikrofalówki
        ( jedną taką paczkę trzymała zawsze w zamrażalniku lodówki w pracy )
        c/ kolacja >>> 2 dni po 1 parówce i 3. dnia 2 parówki ( bo było ich 16 )

        Po takim cyklu trzech dni za 6 zł na tych 16 parówkach, następowała przerwa 2 dni, przez które jadła jeszcze taniej, bo za 2,55 zł ( na dwa dni! ) ponieważ kupowała także w Biedronce 1kg opakowanie jakiegoś makaronu, z którego robiła 4 posiłki, rano gotując 1/2 opakowania i z tego jedząc 1/2 ( więc 0,25 kg ) z wody , zaś pozostałe 0.25 kg po przyjściu z pracy.

        Tak więc taki przemienny cykl tej diety parówki/makaron trwał 5 dni i jego koszt to ok.6+2.55=8.55zł a to daje 8.55:5=1.71zł/dziennie.

        Ta pani zgubiła przez 3 miesiące 12 kg ( 1kg tygodniowo ) i przez te 3 miesiące ( 90 dni ) na te bazowe produkty wydała 154 zł.

        Tak więc można! smile
        • ginger.ale Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 07:05
          weteran_pl napisał:

          > Tak więc można! smile


          ...ale czy warto...ze zdrową dietą niewiele ma to wspólnego..
        • astrum-on-line Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 10:20
          Bez jaj. To znacznie lepsza jest normalna głodówka w czasie której nic się nie je zamiast chemiopodobnego żarcia.
          • birkin-bag Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 12:54
            wolałabym się już odżywiać powietrzem niż przejść na dietę "3 miesiące na parówkach i makaronie". litości!
        • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 18:04
          może gdybym zarabiała 1100 złotych, miała kredyt w providencie i trójkę dzieci na utrzymaniu rozważyłabym taką dietę. Ale nie jestem aż tak biedna wink
          A tak serio, szkoda mi po prostu zdrowia. I tak mam problemy z cerą i wypadaniem włosów. Po takiej diecie całkiem bym padła.
          • weteran_pl Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 18:51
            Do tych, którzy odnieśli się do mojego wpisu:

            Pragnę przypomnieć, że tytułowe pytanie brzmiało:
            "Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie?"
            a nie: czy można to zrobić w sposób lekki, łatwy i przyjemny...

            Opisałem konkretny, znany mi - przyznaję że ekstremalny - przypadek przeżycia 3 miesięcy za 154 zł i to ze świadomego wyboru a nie z życiowej konieczności!
            P.s: ta "dieta" była wspomagana preparatami multivitaminowymi - a ponoć kluczem jej powodzenia w sensie tej utraty wagi było to, że produkt wysokotłuszczowy jakim były te parówki, nie był łączony z produktem wysokowęglowodanowym, jakim był makoron jedzony z wody.


          • weteran_pl Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 19:32
            milalee napisała:

            > może gdybym zarabiała 1100 złotych, miała kredyt w providencie i trójkę dzieci
            > na utrzymaniu rozważyłabym taką dietę. Ale nie jestem aż tak biedna wink
            > A tak serio, szkoda mi po prostu zdrowia. I tak mam problemy z cerą i wypadanie
            > m włosów. Po takiej diecie całkiem bym padła.

            ...........

            Ale to przecież nie ja, a Ty sama napisałaś we wpisie otwierającym ten wątek:

            "Zastanawiam się nad drastyczną metodą - wyciągnąć 100 zł na miesiąc z bankomatu i powiedzieć sobie, że jeśli się w tym nie zmieszczę to po prostu jeść nie będę"

            więc???
            • milalee Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 21:46
              to było przejęzyczenie, miałam na myśli 100 zł na tydzień.
        • kitkat22 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 19:50
          ożeszsmile
        • pindzia.lindzia Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 18.09.12, 22:19
          Lol, to się nadaje co najwyżej na forum pro-ana. Moderatorzy, weźcie to skasujcie, jeszcze jakaś małolata to przeczyta i się rozchoruje.
        • pies_z_laki_2 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 19.09.12, 12:59
          Wolałabym jeść codziennie tylko pieczoną dynię i surowe marchewki, kwota nie byłaby wyższa, a przynajmniej zdrowia bym nie straciła (przez max miesiąc takiej diety, bo już trzy miesiące mono-diety mogłoby być mocno szkodliwe...).

          A witaminy i suplementy nie podnoszą kosztów?
          • weteran_pl Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 20.09.12, 10:51
            pies_z_laki_2 napisała:

            > Wolałabym jeść codziennie tylko pieczoną dynię i surowe marchewki, kwota nie by
            > łaby wyższa, a przynajmniej zdrowia bym nie straciła (przez max miesiąc takiej
            > diety, bo już trzy miesiące mono-diety mogłoby być mocno szkodliwe...).
            >
            > A witaminy i suplementy nie podnoszą kosztów?

            .........

            Przecież autorka wątku jasno napisała:
            " Chciałabym zmieścić się w 400 złotych (jedzenie i chemia) miesięcznie"
            a owe "witaminy i suplementy" to wg Ciebie nie jest chemia ???
            • weteran_pl Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 24.10.12, 09:28
              Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie?

              Można i za 31zł...

              wideo.onet.pl/wiadomosci-przezyl-za-1-zl-dziennie,98138,w.html
              • mai-ra3 Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 24.10.12, 09:43
                Tak, ale ten student nie je śniadania ani kolacji. W sumie je jeden posiłek dziennie. To bardzo niezdrowe. Gubi owszem kilogramy, ale nie chcę być złym prorokiem - gdy zacznie normalnie jeść kilogramy wrócą ze zdwojona siłą.
    • anika_ic Re: Czy da się przeżyć za 350-400zł miesięcznie? 25.10.12, 23:43
      Da się wyżyć !!!! Jeśli będziesz się trzymała paru zasad np. przemyślane zakupu czy umiejętne (świadome) oszczędzanie. Tu znajdziesz porady :

      inspirujacacodziennosc.blogspot.com/2012/09/przemyslane-zakupy.html
      oraz inspirujacacodziennosc.blogspot.com/2012/10/moja-bankowa-skarbonka.html

      i inne porady na temat choćby oszczędnego (i szybkiego) gotowania czy środków czystości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja