milalee
03.07.12, 18:00
jak wyżej. Jestem 25letnią dziewczyną, wynajmuję mieszkanie z koleżanką. Chciałabym zmieścić się w 400 złotych (jedzenie i chemia) miesięcznie, bo bardzo mi zależy żeby do października odłożyć kasę na wyjazd urlopowy... Czy jest taka opcja zakładajac że nie jem zupek chińskich vifon na śniadanie, obiad i kolację? Dodam, że z domu rodzinnego dostaję "wałówkę" - zwykle jest to zupa i jakieś pieczone mięso które wystarcza na tydzień jako wędlina i ewentualny obiad.
Po wypłacie na początku miesiąca już wydałam sześć dych na jedzenie i balsam do ciała (50% przecena), a muszę kupić jeszcze płyn do podłóg, odplamiacz i proszek do prania... Moim największym problemem są chyba wszelkie promocje i przeceny - jak widzę ciastka owsiane które były wcześniej po 5.49 a teraz są po 3.79 to je kupuję bo "tanie" chociaż nie mam na nie super ochoty, a przecież mogłabym sobie darować i mieć 3.79 w kieszeni...
Zastanawiam się nad drastyczną metodą - wyciągnąć 100 zł na miesiąc z bankomatu i powiedzieć sobie, że jeśli się w tym nie zmieszczę to po prostu jeść nie będę